post Avatar

Opublikowane 27.07.2017 15:28 przez

redakcja

Sami w zapowiedziach meczu FK Astana – Legia Warszawa zwracaliśmy uwagę, że Kazachstan to nie jest obrazek z filmu z Boratem oraz ciocia Stasia z Klanu. Całe państwo w ostatnich latach dość mocno się rozwinęło, szczególnie jego stolica, którą od 1997 roku jest Astana. Szajbnięty na punkcie piłki prezydent Nursułtan Nazarbajew pragnie wykorzystać sukcesy w najpopularniejszej dyscyplinie sportowej do swojej propagandy sukcesu, Astana to z kolei jego „miasto-dziecko”, które nakazał wybudować praktycznie od podstaw na tzw. stepie szerokim. 

Do ligi potrafi wpaść np. Anatolij Tymoszczuk, Astana zagrała w Lidze Mistrzów, Irtysz, Aktobe czy Kajrat eliminowały w europejskich pucharach m.in. Lewskiego Sofia, Jagiellonię Białystok, Crveną Zvezdę Belgrad czy Aberdeen. W samej stolicy roi się od futurystycznych budynków, a Kazachowie starają się o organizację wszystkich możliwych imprez – mają między innymi szeroko zakrojony plan, by stanąć do walki o mundial 2026 lub 2030.

Okej, mamy to już za sobą – Kazachowie nie mieszkają w drewnianych chatkach, nie poruszają się samochodami ciągniętymi przez kozy i osiołki, nie polują na bawoły z dzidami. To normalne, fajne państwo z nieźle dofinansowaną, rozwijającą się piłką i coraz bardziej przyzwoitą infrastrukturą stadionową, w którą rządowe pieniądze płyną dość wartkim strumieniem. Nie znaczy to jednak wcale, że Astana to Madryt Azji Centralnej, nie oznacza to tym bardziej, że FK Astana już wkrótce przełamie hiszpańską dominację i sięgnie po uszaty puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Problem polega na tym, że mecz FK Astana – Legia Warszawa to nie było starcie dwóch budżetów, futurystycznych budynków w mieście, nakładów na piłkarską akademię, rządowych walizek wypchanych gotówką i sympatii prezydentów obu państw. To była walka dwóch drużyn, z których jedna w ubiegłym sezonie zremisowała z Realem i ograła Sporting, druga przegrała z Celtikiem Glasgow. Dwóch drużyn, z których jedna ma w składzie trzech reprezentantów Polski, czyli – jakkolwiek to brzmi – według rankingu FIFA szóstej kadry świata, a druga robi grę napastnikiem, który odbił się od ligi tureckiej.

Załóżmy, że FK Astana to faktycznie klub bogaty, z ambicjami, z apetytem na regularne sukcesy w europejskich pucharach. Co więc sobie zmontował za te rzekomo gigantyczne pieniądze?

Aleksander Mokin – 36-letni bramkarz, który całe swoje piłkarskie życie spędził w Kazachstanie. Grał więc w tamtejszej lidze jeszcze za starych, dobrych czasów, gdy mecze przerywały przemarsze owiec przez linię środkową. To oczywiście hiperbola, ale Mokin karierę zaczynał w okolicach 2002 roku, czyli jakieś 7 lat przed założeniem klubu Łokomotiw Astana, przemianowanego później na FK Astana. Ujmijmy to tak – jak na potęgę finansową, klub nie wysilił się w kwestii obsady bramki. Rezerwowym bramkarzem na mecz z Legią był Nenad Eric, przez większą część kariery związany z serbskimi klubami trzeciego szeregu – Borac Cacak, OFK Belgrad, te sprawy.

Igor Szytow – mocny punkt zespołu, wielokrotny reprezentant Białorusi, w kluczowym momencie swojej kariery wart nawet półtora miliona euro, ale nie łudźmy się – w okresie, gdy Dynamo Moskwa zapłaciło za niego tak wielką kwotę klubowi BATE Borysów, kluby ze stolicy Rosji płaciły w milionach euro nawet za frytki w McDonaldzie. Szytow zresztą w barwach Dynama zagrał cztery mecze, poza tym wędrował po wypożyczeniach, aż w końcu wyjechał do Astany. Na oko, biorąc pod uwagę jakość kadry i występy w tejże oraz jakość klubów i występy w tychże w ramach ligi rosyjskiej – taka dwa razy gorsza wersja Jędrzejczyka.

Jurij Łogwinienko – wychowanek i legenda Aktobe, w Astanie od roku. Nigdy nie wyjechał do żadnej silniejszej ligi. Besiktas ponoć brał go pod uwagę równolegle z Pazdanem, ale Astana zażądała 15 milionów euro i trzech czołgów. Nie no, serio – to jest poziom, którego ma się obawiać mistrz Polski?

Marin Anicić – wychowanek Żrinjskiego Mostar, z którego trafił wprost do Astany. Żrinjski Mostar to uznana bośniacka firma, którą Legia pyknęła ostatnio spacerowym tempem 3:1

Dmitrij Szomko – kapitan zespołu, całe piłkarskie życie w Kazachstanie. 31 spotkań w reprezentacji tego państwa, ostatnio brał udział m.in. w porażkach z Danią (1:4), Czarnogórą (0:5) i Armenią (0:2). Uczciwie jednak przyznajmy – grał też w zremisowanych spotkaniach z Rumunią i Polską. Nie rozumiemy, dlaczego nie trafił w oko zagranicznych skautów, ale przypuszczamy, że jedną z przyczyn mogła być bolączka trapiąca cały Kazachstan – nigdy nie zagrał meczu o punkty na zero z tyłu poza swoim krajem.

Patrick Twumasi – jeden z dwóch czarnoskórych motorów napędowych Astany. Wyróżniał się tym, że razem z Kabanangą ucharakteryzował obrońców i pomocników Legii na towarowe wozy z węglem. Na tle zwrotności i motoryki obu piłkarzy Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan czy Mączyński wyglądali jak triatloniści po zawodach wrzuceni na dyskotekę z darmową kokainą. Nie nadążali. – Skąd Astana wyczarowała takiego magika? – zapytacie. Bardzo słusznie. Twumasi to bowiem jeden ze stranierich, których można postrzegać za namacalny dowód finansowej potęgi Kazachstanu i jednego z jego najbogatszych klubów. Prześledźmy karierę Twumasiego.

RB Ghana -> Spartaks Jurmala -> FK Astana -> Spartaks Jurmala -> Amkar Perm -> Spartaks Jurmala -> FK Astana

Do zaliczenia pełnej „Korony Wschodu” brakuje tylko występów w Nomme Kalju i Liteksie Łowecz.

Iwan Majewskij – w Ekstraklasie to był porządny defensywny pomocnik, przerastał ówczesnego Zawiszę i przeróżnych kumpli z drużyny pokroju Alvarinho czy Sebastiana Ziajki. Za 250 tysięcy euro trafił do Anży Machaczkały, ale klub był już długo po finansowej rewolucji i błąkał się w dole tabeli. Majewskij pojechał więc dalej – do Kazachstanu, do Astany. Najważniejsze informacje są jednak dwie: zaledwie dwa lata temu grał w Zawiszy u boku Pulhaca, Alvarinho i Bartka Pawłowskiego, zaledwie dwa lata temu z tymże Zawiszą spadł z ligi. W międzyczasie Legia dostała pierdyliard złotych z Ligi Mistrzów, Majewskij zaś próbował się zaczepić m.in. w Pogoni Szczecin. Możemy się mylić, ale na papierze to kasuje go nie tylko Mączyński, nie tylko Moulin, ale też Jodłowiec, a może i Kopczyński.

Sierikżan Mużykow – ściągnięty przed dwoma laty z zawsze groźnego Kaisaru Kyzylorda skrzydłowy całe piłkarskie życie spędził w Kazachstanie.

Laszlo Kleinheisler – i to chyba w całym składzie jest jedyny dowód na to, że Astana ma pieniądze i ambicje. Laszlo Kleinheisler to uczestnik Euro 2016, który sprawiał bardzo pozytywne wrażenie w meczach naszych bratanków z Węgier. Z madziarskiej ligi wyrwał go nie byle kto, bo Werder Brema i choć faktycznie Laszlo nie przebił się u naszych sąsiadów, to jego nazwisko nie jest anonimowe. Inna sprawa, że negocjować miał z nim swego czasu Lech Poznań, a ostatecznie z Werderu został wypożyczony „zaledwie” do Ferencvarosu, następnie zaś do Astany. Może i te 18 spotkań w Bundeslidze brzmi efektownie, ale rany – w Werderze to było raptem 190 minut.

Djordje Despotović – kiedyś zagrał 4 mecze w Lokeren, od tej pory błąka się między Crveną Zvezdą Belgrad a klubami z Kazachstanu. Zresztą, i tak szybko zszedł z boiska, więc nie będziemy się tutaj rozckliwiać nad tym, że w sumie w Serbii się nie przebił.

Junior Kabananga – tak, to nie był wcale Pierre-Emerick Aubameyang, choć istotnie, długimi fragmentami wydawało się, że to właśnie z napastnikiem Borussii Dortmund, a nie typem, który nie przebił się w Turcji, przyszło grać legionistom. Junior nie jest już znowu takim juniorem – ma 28 lat, ale sukcesów w poważnej piłce jeszcze za wiele nie miał. Dobrymi występami w Astanie zapewnił sobie transfer do Karabuksporu, ale liga turecka okazała się dla niego zbyt silna (albo go trener nie lubił). Faktycznie, swoje strzelił w barwach Cercle Brugge (15 goli w 69 meczach…), ale jako wychowanek Anderlechtu chyba mimo wszystko rozczarował. W lidze belgijskiej niewiele gorsze statystyki (8 goli w 57 meczach) miał niejaki Steveen Langil.

Media preview

***

Grube transfery? A jakże, Astana ściągała już piłkarzy za milion i nawet dwa miliony euro. Sęk w tym, że liczba mnoga oznacza w tym wypadku dwóch zawodników. Nemanja Maksimiović, kupiony za 2 miliony, odszedł niedawno do Valencii i to w sumie strata porównywalna z wykupieniem z Legii Vadisa Odjidji-Ofoe. Atanas Kurdow – to ten drugi transfer, za milion euro – kompletnie się nie sprawdził i po roku wylądował na bezrobociu. Trzeci rekordowy transfer w historii klubu to wspomniany Twumasi warty dokładnie pół Michała Masłowskiego – 400 tysięcy euro.

***

Można do woli wklejać tego typu zdjęcia z Astany.

Znalezione obrazy dla zapytania astana

Można do woli rozpisywać się o zaangażowaniu władz dynamicznie rozwijającego się państwa w rozwój piłki nożnej. Można przytaczać anegdoty o prezydencie, który najchętniej zostałby właścicielem klubu piłkarskiego i tym zajmował się do końca życia, można cytować państwowych urzędników zapowiadających walkę o organizację Mistrzostw Świata, można analizować budżety. Ale na murawę wybiega jedenastu chłopa i niestety dla Kazachów, ale też niestety dla Legii – to nie jest jedenastu chłopa, których widzielibyśmy na przykład jako zespół mistrza Polski.

FK Astana to nie ogórki. W Astanie wygrać nie potrafiło Atletico Madryt czy Olympiakos, z Astany zwycięstwa nie wywieziono w ostatnich 14 meczach europejskich pucharów. Ale obecna Astana, Astana 2017/18 to personalnie rywal zwyczajnie od Legii słabszy. Nawet jeśli można z nim przegrać – bo w piłce możliwe są nawet takie anomalie jak remis Realu z Legią – to z pewnością nie w takim stylu, nie w takich rozmiarach, nie po grze, która w sumie była gorsza niż fatalny dla warszawiaków wynik.

Skończmy więc z usprawiedliwianiem. Obowiązkiem Legii Warszawa jest wygrać u siebie przynajmniej 2:0 i przejść do kolejnej rundy. Każdy inny wynik będzie po prostu poniżej możliwości drużyny takiej jak mistrzowie Polski.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 27.07.2017 15:28 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 92
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
bastion79

Dobry ten bramkarz, młodszy od naszego! Brać go, może wygra z Cierzniakiem. Jeszcze sprzedać z zyskiem można…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy 102
Rudy 102

– Cholera jasna! – denerwuje się Magiera po przegranym meczu. – Mówiłem przed meczem „Zagrajcie jak jeszcze nigdy nie graliście”, a nie „Zagrajcie, jakbyście jeszcze nigdy nie grali”!

Kurtyna !!!

Urkides
Urkides

Riposta udana.
A na Weszło śmiało mogą otworzyć kącik wykwintnych win bo nie trzeba się nich znać wystarczy znać ich ceny zeby się rozpisywać o ich jakości.

Baton
Baton

Astana nie pokazała wysokiego poziomu. To Legia zagrała tragicznie. Taki Górnik Zabrze to pokazał o wiele więcej jakości(patrząc na przybyszów z Kazachstanu).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO
LOBO

No, z komentarzy też często wynika, że Legia to Juventus północy, ale jakoś na boisku już tego nie widać.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Jak się robi wzmocnienia typu Chukwu, Sanogo czy Necid to czego się k…a spodziewać?
I poszło się j…ć ok.1 mln eur na takiego fajfusa jak Necid (200-300 tys eur wypożyczenie plus pełen kontrakt za pół roku).

Nędza to gra piach od roku. Kolejny majstersztyk myśli Bogusławowej. Pazdana też w najlepszym momencie nie chciał sprzedać.

Jak nie wejdzie Legia do LE to będzie kiepsko :/

gryf01
gryf01

Za Leśniodorskiego Legia zawsze wchodziła do Ligi Europy i raz do Ligi Mistrzów. Fakty mówią same za siebie. Eksperci oceniający co mogło być nie są do niczego potrzebni – wiemy co było.

Zobaczymy jak będzie za Mioduskiego, mam nadzieję, że równie dobrze albo lepiej.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Przecież mówimy o sezonie 2016/17 czyli ostatnim idącym na konto Leśnego. To za tamten sezon gra Legua a nie za 2017/18.

Zaraz kurwa się okaże że Necida, Chukwu i Magica to Mioduski zakontraktował a bramki Realowi ładował sam Prezes.

gryf01
gryf01

W ostatnim sezonie idącym na konto Leśnego, Sezonie 16/17, Legia awansowała do Ligi Mistrzów, grała w 1/16 Ligi Europy i zdobyła Mistrzostwo Polski. Przegrała Puchar Polski i Superpuchar. Oby Lech miał kiedyś taki tragiczny sezon.

Sezon 17/18 dopiero się zaczął. Zaczął się kiepsko, ale poczekajmy z ocenami. Widzę potencjał w tych nowych nabytkach, jeszcze nic straconego.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Co ma do tego Lech? Serio nie potrafisz się opanować?

gryf01
gryf01

A do kogo mam porównywać Legię? Do Realu Madryt?

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

🙂

Miszcz Joda
Miszcz Joda

A jakich to zawodników sprowadził DM? Bo ja widzę w kadrze Legii 3. Reszta po Leśnym.
Po prostu ręce opadają. Koleś nasrał na dywan, ale winny jest ten co sprząta.

gryf01
gryf01

Czy ja winię za coś DM? Jeszcze nic nie zrobił żeby go za coś winić albo chwalić. Poczekajmy.
Nasrał na dywan, dobre sobie 🙂 Jeśli DM też tak nasra i będzie miał takie wyniki finansowe i sportowe jak miał Leśny to będę szczęśliwy 🙂

Maro
Maro

A co za różnica Mioduski czy Leśnodorski… Mioduski nie kontraktuje i nie szuka zawodników. Legia ma jeden olbrzymi problem. Ma pozatrudnianych ludzi kompletnie niedoświadczonych na stanowiskach typu dyrektor sportowy itp. Co za dureń pomyślał o Żewłakowie to ja nie wiem. Jedynie chyba po dobrej znajomości. Taki klub jak Legia potrzebuje doświadczonych ludzi. ostatni rok to na ogół nietrafione decyzje. Trener, sprzedaż napastników a nie kupiono w te miejsce wartościowych itp. Im szybciej Legia zatrudni kogoś kompetentnego na stanowiska dyrektora sportowego tym lepiej. a tak będzie coraz gorzej.

M.S.
M.S.

Co do Jędzy, to teraz wiem dlaczego Rosjanie się chętnie go pozbyli. Byłem zwolennikiem wykupienia go do Legii, wcześniej grał znakomicie, od powrotu gra tragicznie. Co do Pazdana, to dobrze, że został, jego odejście i jaja będą na obronie, że głowa mała. Robi czasami głupie błędy, ale świetnie się ustawia, fajny odbiór.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

No niestety. Nędza ma kontrakt jeszcze rok (albo dwa). Krew w piach :/

beresciu
beresciu

podpisał bodajże na 4 lata.

beresciu
beresciu

Oficjalnie za Pazdana nie było nawet jednej oferty! Myśl troche, gdyby była to by odszedł jak Vadis. Pazdan frustracja level pro, bo lansuje go Adaś w kadrze, a na zachodnie nie potrafią docenić.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Były oferty od Mainz i Kebabów.

Legia odrzuciła swego czasu ofertę za Rzeźniczaka za 1.5 mln eur oraz za Jodłowca (ponad 1 mln eur).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar
Jaguar

Byloby uczciwie, aby co niektorzy ‚koledzy po szalu’, przestali przekonywac rozradowany, obecny tu ‚lud Wielkopolski’, ze nic sie nie stalo.
Stalo sie, koledzy…
Ja mam ponad czterdziesci lat i do kiepskich wynikow, ze slabszymi od siebie rywalami, raczej nigdy nie musialem przywyknac. W tej chwili, patrzac na poziom fizyczny i taktyczny zespolu, wypada z lekiem przyjrzec sie, z kim bedzie trzeba kruszyc kopie wsrod nierostawionych rywali w czwartej rundzie Ligi Europy. O ile, w metamorfoze zespolu do nastepnej srody za bardzo nie wierze, o tyle wypada miec nadzieje, ze do Ligi Europy sie jakos ogarna.

sailor
sailor

Jako przedstawiciel wywołanego tu „ludu wielkopolskiego” powiem ci, że i tak wciśniecie te dwie bramki i przejdziecie dalej. Zbyt dużo doświadczenia w pucharach zebraliście, by tak łatwo odpaść na tym etapie.

Jaguar
Jaguar

Nie wiem, ale dziekuje za dobre slowo.
Zdaje sobie sprawe, ze obecny tu ‚Zawisza Czarnecki’, czy tez ‚ewa5’ na gazecie, to tylko malo reprezentatywny i krzywdzaco tendencyjny, ulamek procentowy ogolu mieszkancow Wielkopolski. Podobnie zdaje sobie sprawy, z imbecylizmu ulamka sympatykow Legii Warszawa, udzielajacych sie tu na forum. Dumny z ich tworczosci napewno nie jestem…

gryf01
gryf01

Głos rozsądku 🙂

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Jasne, że jestem mało reprezentatywny, dlatego życzę Legii (mimo, że nie lubie jej nadętych, bucowatych kibiców, którzy wcale nie są „tendencyjnym ułamkiem”) awansu. Cieszy mnie za to zasłużona, mołojecka sława jaką się cieszę na azjatyckich stepach. 🙂

Jaguar
Jaguar

Nie mogles sie powstrzymac, co?

Poza tym, znasz znaczenie slowa ‚molojecka’, ktorego uzyles?

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Przy 2:1 legia była by mocnym faworytem, bramka w końcówce komplikuje ale ta Astana nic wielkiego nie pokazała poza szybkimi nogami u tych 2 czarnych. Nie wiem jak to rozwiąże trener ale jak ich wyeliminować szybkich kontr to Legia przejdzie dalej.

Jacek_komentuje
Jacek_komentuje

Jako drugi przedstawiciel ludu wlkp napiszę Ci jeszcze, że wczoraj nic nie sprawiło mi takiej satysfakcji, jak czytanie forum kibiców Lecha. I nie dlatego, że cisnęli bekę z Legii ale dlatego, że tego NIE ROBILI. Dla jasności – nie mówię o weszlo, tylko o forach Kolejorza. Nastroje są takie, że czekamy na to, co sami dziś pokażemy, a nie zajmujemy się Legią. Ciekaw jestem, czy gdyby (odpukać) Lechowi dziś nie poszło warszawscy kibice zachowają się w podobny sposób. Po pierwszym meczu z Haugesund czytałem tylko weszlo, i tu było słabo – ale tu było też słabo wczoraj.
Nie rozumiem jak można być tak zaślepionym żeby w rozgrywkach europejskich cieszyć się z porażek polskich drużyn.
Silna Legia jest w interesie Kolejorza, bo jak Wam odbierzemy mistrzostwo to będzie lepiej smakować 🙂

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Jako kibic z drugiej strony barykady uważam że Utrecht to już silny rywal i beki być nie powinno w przypadku niekorzystnego wyniku, choć wierzę że fartem uda się zdobyć korzystny rezultat. Bekę z poławiaczy śledzi z 30 tys wioski toczylem, bo to były ogórki i rezultat 0:3 był kompromitujacy, na szczęście udało się strzelić 2 bramki i w rewanżu dołożyć 2 kolejne. Co innego przegrać że studentami a co innego z silną drużyna, a na weszlo niektórzy tak wyczekują potknięć Legii że nie rozróżniają ogórków od solidnego sredniaka.

fronda2
fronda2

To ile Pazdan wart obecnie?

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

2 mln nikt nie chce dać. Pewnie realnie z 1-1.5 miliona chyba że jacyś Rosjanie, Chińczycy albo Turcy wejdą do gry, ale Pazdan tam nie chce iść.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

beresciu
beresciu

Tyle ile żaden klub nie da.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Dawid tez sie jaral ze go Goliat nie rozjebal. Wiecej pokory synu, poczytaj Pismo Swiete

bastion79
bastion79

Real nigdy się nie spinał na mecz z warszawskimi ogórkami, w przeciwieństwie do meczu z poznańskimi kozakami. Albo z Wronek. Wszystko mi jedno, wam pewnie też.

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Jaki ty fajny chlopak jesteś. Taki antylegijny. I nawet kciuki za Astana trzymasz. Super. No w sumie lepiej za Astane, oni przynajmniej raz z Legią wygrali 3:1 bo taki Lech to w zeszłym sezonie 3 razy grał z Legią i 3 razy dostał w dupę. W sumie więc lepiej Kazachom kibicować przynajmniej mają jakieś szanse w starciu z Legia bo polskie kluby to nie bardzo.

Criskrakow
Criskrakow

no fakt, niech no pomyślę Zabrze, a w poprzednim sezonie Termalica, Ruch, Kielce, no same potęgi 🙂

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Niby tak, ale chyba dawno nie widziałeś tabeli na koniec sezonu. Przypomnę ci, od 5 lat specjalnie się nie różni jeśli chodzi o pierwsze miejsce 😉

Criskrakow
Criskrakow

Szkoda że masz zeza i widzisz tylko koniec własnego nosa. Zresztą widzę wyłom w twojej wypowiedzi – 2015
Popatrz szerzej, wystarczy na XXI wiek:
2000 – Polonia Warszawa
2001 – Wisła Kraków
2002 – Legia Warszawa
2003 – Wisła Kraków
2004 – Wisła Kraków
2005 – Wisła Kraków
2006 – Legia Warszawa
2007 – Zagłębie Lubin
2008 – Wisła Kraków
2009 – Wisła Kraków
2010 – Lech Poznań
2011 – Wisła Kraków
2012 – Śląsk Wrocław
2013 – Legia Warszawa
2014 – Legia Warszawa
2015 – Lech Poznań
2016 – Legia Warszawa
2017 – Legia Warszawa

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Hehe widzę żę cię bardzo boli te ostatnie 5 lat. Więc myślisz co by tu napisać żeby pokazać że Legia jednak nie zdominowała Ekstraklasy. I wymyśliłeś że w sumie to przegrała z Korona, Termaliką i Ruchem, więc nie zdominowała, co prawda gablota z trofeami mówi co innego, no ale skoro przegrała z Ruchem to taka silna nie jest. Myślisz, myślisz co by tu jeszcze napiasć i wymyśliłeś, że w sumie jakby tak nie rozpatrywać 5 lat tylko 17 lat to też nie bedzie dominacji Legii. Serio cię to tak boli? Ja nie mam problemu żeby przyznać że wcześniej dominowała Wisła, była bogatsza, miała lepszych piłkarzy i zdobywała trofea. Był okres Widzewa, był Górnika, Ruchu, taka jest historia, a ciebie boli że te 5 lat to teraz tylko Legia. Pogódź się z tym, łatwiej ci będzie.

DrPlama
DrPlama

Szanse mizerne, są za wolni…. Fizycznie w tydzień się nie odbudują. A w IV rundzie LE w sumie przeciwnicy będą chyba trudniejsi bo tam jest spore sito. Magiera miał być trenerem na lata a nie wiadomo, czy rok wytrzyma. Smutne to bo naprawdę na niego liczyłem.

Wodzu_L
Wodzu_L

Takich dwóch zawodników jak wspomniani ciemnoskórzy gracze Astany nigdy w Polsce nie było- to oni wygrali ten mecz… Ci dwaj goście to jakby mieć dwóch Vadisów…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mazi krk
mazi krk

otóź to!Ja osobiście nie wierzę że on jest gorszy od tych murzynków Astany.Dziwna jest ta niechęć Magiery do niego

PRT
PRT

To jakiś żart? Ci goście w lidze typu Belgia, czy Turcja nie mają czego szukać, a Ty tu piszesz, że takich w Polsce nie było. 😉 Taki Chukwu teoretycznie nie jest gorszy na pewno, tylko gdzie on jest? Sadiku też jeszcze niezgrany, w ogóle im werwy brakuje, fantazji w grze, bo ta Astana to przeciętniaki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Topinambur
Topinambur

„Obowiązkiem Legii Warszawa jest wygrać u siebie przynajmniej 2:0 i przejść do kolejnej rundy.”

A może jeszcze frytki do tego? Wystarczyło spojrzeć na Kutangę i Dwumasę, jak potrafią zapierdzielać przez całe spotkanie. Szybkość, zwrotność, siła.
Legię to czeka w Warszawie nie od drugiej połowy, tylko od początku spotkania.
Wątpię, że zagrają na zero z tyłu, widać było jak dobrze Kazachom wychodzą kontrataki.

Jaguar
Jaguar

Raczej masz racje, choc kibic i nadzieja, to wyrazy bliskoznaczne, wiec w srode bede trzymal kciuki i modlil sie, mimo zem niewierzacy.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Bzdury, obaj czarni zupełnie odpuszczają pressing oszczędzając siły na sprinty, więc jak mądrze pograć to można zepchnąć ich do obrony a w polu karnym gubią się. Trzeba odcinać czarnych od kontr i jest po Astanie.

Wyrzysk
Wyrzysk

Gdyby było 1:2, to dla mnie Legia byłaby faworytem do następnej rundy, ale przy 1:3, to bardzo kiepsko wygląda przed rewanżem. Oczywiście będę trzymał kciuki, żeby się udało. Bardziej, niż Lecha, jestem dzisiaj ciekaw Arki i trzymam kciuki, żeby wszystkim zrobili na złość i wypadli najlepiej z całej trójki.

DerbyMakinka
DerbyMakinka

obowiązkiem jest wygrac 2:0 ?
niby na jakiej podstawie?
skończcie życzeniowo pierdolic i zamiast patrzeć na Astane spojrzcie na siebie!
klub jest CHUJOWO zarzadzany od lat
grube miliony przeciekaja wam przez palce!
skauting praktycznie nie istnieje i do klubu przychodzą słabi zawodnicy !!
akademia nie istnieje
polityka transferowa klubu jest do dupy (Odidja)
media ogólnopolskie od wielu lat was bezpodstawnie zagłaskują utwierdzajac was w błędnym przekonaniu jacy to zajebiści jesteście !
i do tego zjebana polska mentalnosc lekcewazenia przed meczem przeciwnika, dopisywanie sobie 3 pkt przed pierwszym gwizdkiem i liczenie kasy ktorej jeszcze sie nie zarobiło !!

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Łatwiej jest prowadzić klub który o nic nie gra, bo w sumie 3 miejsce też jest spoko. Niż klub który co roku musi być mistrzem, musi zdobyć puchar, musi wejść do grupy LE. Tu nie ma miejsca na potknięcia, musisz, bo stracisz kasę i nie będzie na pensje, poza tym grasz co 3 dni, zamiast treningu masz mecz do rozegrania, w sezonie to będzie 60 spotkań, a nie da się tylu zagrać na równym poziomie. Dlatego mówienie że klub jest źle zarządzany bo ma kasę i nie wygrywa wszystkiego jest bezpodstawne. To przecież tak nie działa że Jagiellonia przegrała mistrza tylko o 2 pkt i jakby miała tyle kasy co Legia to by miała 15 pkt przewagi. Nie miałaby, bo by grała co 3 dni o ile by nie odpadła jak zawsze w 2 rundzie i tym samym nie byłaby tak równa w lidze. Łatwo gdybać, ale nigdy nie ma łatwego przełożenia kasy na wyniki, tak ci się tylko wydaje, tymczasem były 4 mistrzostwa, grupa LE, LM a teraz jeszcze z tą Astana nie odpadli, a nawet jak odpadna mają 4 rundę eliminacji LE, jeszcze żadna tragedia się nie wydarzyła i gdyby nie słaba forma to możnaby być pewnym 2:0 z Astana bo to możliwy wynik.

DerbyMakinka
DerbyMakinka

dawno nie czytałem takiego bełkotu
ile ty masz lat? 18-20 ?

Criskrakow
Criskrakow

jakie kurwa 60 spotkań, weź kalkulator i policz. 37 w lidze, max 6 w PP i max 12 w LM. Przy czym już teraz grają z rotacjami bo są zmęczeni 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Zgadza się że Legia jest bez formy i zagrala dramatycznie słabo, ruszała się wolno, odpuszczala krycie, grała długie piłki które na sztucznej murawie dziwnie się odbijały, nie potrafiła dobrze dośrodkował, zostawiła pusty środek, nie miała za grosz ambicji i agresji. Ale faktem jest że Astana to nie ogórki, że sztuczna murawa wiele zmienia, że podróż i temperatura wpłynęły na postawę zespołu. W Warszawie będzie lepiej. Nie wiem czy uda się wygrać 2-3 bramkami, bo to będzie trudne, ale mecz na pewno będzie wyglądał inaczej. Musi. Teraz to Astana będzie miała problemy po podróży. Tymczasem kibice innych klubów mają używanie bo Legia przegrała z pasterzami kóz i owiec że stepu. No co prawda oni przegrywaja z 10 razy gorszymi pasterzami, rybakami, kucharzami i studentami, ale niech mają ten tydzień używania sobie i fantazji co to by oni nie zagrali z jakąś tam Astana co gra regularnie w grupie LE i LM.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar
Jaguar

Gdyby teraz to powtarzali, to byloby mniej klikow. Tylko beka z kogos sie sprzedaje.

crespo1
crespo1

Trudno się nie zgodzić 🙂

michalszostak
michalszostak

Piszecie o remisie z Realem, i na tej podstawie wnioskujecie jaka to silna Legia nie jest.
Przeciez ok 40% skladu jest inna.
-Nikolic
-Bereszynski
-Vadis!
-Radovic…
Na pewno silniejsi na ten moment nie sa.

M.S.
M.S.

Akurat ogranie Jagi nie jest żadną sztuką, bo ich to i drużyna z Malty by ojechała.

Murphy
Murphy

Nie wiem jak Astana zamierza zawalczyć z jet lagiem, ale następny ligowy mecz gra dopiero siódmego sierpnia, to znaczy że w najbliższy weekend spotkania nie będzie rozgrywać.
Widać jakie mają priorytety. Niewykluczone więc że przyjadą wcześniej i wcale nie będą tak zmęczeni długą podróżą.

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Ja bym powiedział, że wygrać 2:0 należy, ale obowiązkiem to jest pokazać się z dobrej strony, rozegrać dobry mecz i przede wszystkim dać wiarę tym wszystkim kibicom którzy na stadionie będą, że Legia to nie tylko rozdmuchany PR i buńczuczne zapowiedzi, ale także zespół który potrafi zrobić krok do przodu.

M.S.
M.S.

Ja to liczę, że można wygrać spokojnie 2-0, tylko musi być taktyka, że Dąbrowski z Jędzą muszą tym murzynom na plecy wskoczyć, żeby tamci wolniej biegali, innej możliwości nie widzę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JunMisugi
JunMisugi

Ja powiem tak, bo czekacie na moją opinię. Jakby w Polsce był jakiś mądry dyrektor sportowy to można by już teraz w naszych warunkach zrobić drużynkę palce lizać. Czytam o tej Astanie i Panie i Panowie nasz mistrz przegrał z piłkarskimi pasterzami. Kabananga i Twumasi jawią się po takim meczu niczym Harlem Globetrotters. To co robili z naszymi gwiazdkami to poezja. Ale wystarczyło zobaczyć mecz Górnik – Legia i jak wściekle niczym gepard biegnie gwiazda Łączy Nas Piłka pan Jędrzejczyk za z całym szacunkiem podstarzałym Baskiem… jeden z piłką, drugi bez piłki..przypominam. Po waszym artykule jestem już mega zniesmaczony.. wracając do afrykańskich gwiazd…jeden tułał się po lidze łotewskiej drugi po II tureckiej….Litości Bogowie za co biorą pieniądze Żewłakowy, Matyski, Burlikowskie….ano mielą Kosecki, Piech, Chrapek….ludzie szukać!

Ted
Ted

Tak to fakt, Astana to nie Madryt….ale Warszawa(Legia) to nie Barcelona 😛
Czyli ja się grzecznie zapytowywuje…GDZIE DO LICHA CIĘŻKIEGO, SĄ PERYFERIA EUROPEJSKIEGO FUTBOLU ?
Czyżby to prawda……ruski wysiada na dworcu kolejowym w Warszawie _Łoj my już w Europie…….Francuz wysiada na dworcu kolejowym w Warszawie -Łyyyyyy my są w Azji 😛

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AndrzejeK
AndrzejeK

Jesli nie bedziemy wymagac od Legii pokonania Astany, od Lecha Utrechtu, a od Jagi Karabachu, to nigdy nie wyjdziemy poza poziom Pasterstwa I drewnianych chatek.

Virus
Virus

Ten mecz to nie był wypadek przy pracy. Legia obecnie po prostu nic nie gra. I nagle w tydzień miałaby nastąpić przemiana o 180 stopni? Niestety większe szanse są na to, że tych dwóch znowu nas rozmontuje.

headcharge
headcharge

O reprezentacji Anglii mówi się, że nie wygrywa turniejów, bo grają w piłkę od sierpnia do maja non-stop. A na przełomie stycznia i grudnia grają co 3 dni. – Piłkarze rzekomo wyssani są z sił i po sezonie grają kiepsko na EURO czy MŚ. Porównałbym tą sytuację z naszej rodzimej ligi. Co prawda zimowa przerwa w sezonie trwa 2 miesiące, ale od lutego do grudnia grają praktycznie bez przerwy. Przerwa między sezonami trwa 5 tygodni, a eliminacje do „Europy” zaczynają się 3 tygodnie po sezonie. Pewnie i to ma wpływ na naszych grajków…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

beresciu
beresciu

Ale o co ci chodzi? Przecież grał „mniejszy ogór” za Kopczynskiego, Mączyński. Śmiem wątpić, że Kopczyński zagrał by gorzej, bo się chyba nie da.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dupa
dupa

Ten Kałabanga poruszał się po boisku z gracja wozu strażackiego. To taki typowy drągal, któremu taktykę tłumaczy się na zasadzie „piłka –> bramka”. Dostanie piłkę i (o ile ją przyjmie) klapki na oczy + bieg do przodu lub strzał z jakiejkolwiek pozycji. A nóż jakiś kartofel wpadnie.
Dwumasa to bardzo podobny typ zawodnika. Trochę mniejszy, trochę zwinniejszy, ale zasada ta sama. Przyjmij piłkę i biegiem na bramkę nawet jeśli po drodze zgubisz piłkę przez nikogo nieatakowany.
Gra taktyczna i inteligencja tych graczy na poziomie B klasy.

mazi krk
mazi krk

DwumasaChinyama teź robił robotę w Legii kiedyś.Był kiedyś taki afrykański trend w naszej ekstraklasie,ale został porzucony

XardasKSP
XardasKSP

Weszlo chyba niezauwaza ze CWKS poprostu jest bez formy i to ze przegrali z Gornikiem i zremisowali z Korona to niedlatego bo niechcialo im sie tylko nie byli w stanie zagrac lepiej co udowodnili w meczu z Astana.

Jedynie Guilherme i Nagy biega a reszcie sie biegac albo niechce (to bylby chyba skandal przy takich pensjach) albo poprostu niesa w stanie bo nieprzepracowali ciezko treningow bo ich kolega Magiera aby ich niezdenerwowac to niekazal zasuwac….

No bo jak trener kazal zasuwac jak taki Dan Petrescu to pilkarze odrazu sami go zwalniali bo jakto tak kazac trenowac, czas wolny na wydawanie duzej pensji a nie jakies tam treningi….. ot i dlatego Polska pilka jest tam gdzie jest……

Koval
Koval

Ja pierdole Weszło opisało z osobna każdego zawodnika rywala Legii. Czekam na szczegółowe opisanie zawodników Mitjylland ( Arka to chociaż na plus, a Legia dupy dała) oraz Utrechtu.

zenek122
zenek122

Jacek Blamaż Magiera zatrudnił asystenta z A-klasy tyko dlatego, że poszedł z nim na kawę i wazelinował o nim na Weszło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Erni
Erni

A kto przekonywał, że to azjatyckie Atletico? Chyba autor siebie…

PeachFace
PeachFace

Już Arka wczoraj pokazała, że nie grają nazwiska, tylko dobrze zgrana ekipka.

Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020