Skończmy z przekonywaniem, że Astana to azjatycki Madryt
Weszło

Skończmy z przekonywaniem, że Astana to azjatycki Madryt

Sami w zapowiedziach meczu FK Astana – Legia Warszawa zwracaliśmy uwagę, że Kazachstan to nie jest obrazek z filmu z Boratem oraz ciocia Stasia z Klanu. Całe państwo w ostatnich latach dość mocno się rozwinęło, szczególnie jego stolica, którą od 1997 roku jest Astana. Szajbnięty na punkcie piłki prezydent Nursułtan Nazarbajew pragnie wykorzystać sukcesy w najpopularniejszej dyscyplinie sportowej do swojej propagandy sukcesu, Astana to z kolei jego „miasto-dziecko”, które nakazał wybudować praktycznie od podstaw na tzw. stepie szerokim. 

Do ligi potrafi wpaść np. Anatolij Tymoszczuk, Astana zagrała w Lidze Mistrzów, Irtysz, Aktobe czy Kajrat eliminowały w europejskich pucharach m.in. Lewskiego Sofia, Jagiellonię Białystok, Crveną Zvezdę Belgrad czy Aberdeen. W samej stolicy roi się od futurystycznych budynków, a Kazachowie starają się o organizację wszystkich możliwych imprez – mają między innymi szeroko zakrojony plan, by stanąć do walki o mundial 2026 lub 2030.

Okej, mamy to już za sobą – Kazachowie nie mieszkają w drewnianych chatkach, nie poruszają się samochodami ciągniętymi przez kozy i osiołki, nie polują na bawoły z dzidami. To normalne, fajne państwo z nieźle dofinansowaną, rozwijającą się piłką i coraz bardziej przyzwoitą infrastrukturą stadionową, w którą rządowe pieniądze płyną dość wartkim strumieniem. Nie znaczy to jednak wcale, że Astana to Madryt Azji Centralnej, nie oznacza to tym bardziej, że FK Astana już wkrótce przełamie hiszpańską dominację i sięgnie po uszaty puchar za zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

Problem polega na tym, że mecz FK Astana – Legia Warszawa to nie było starcie dwóch budżetów, futurystycznych budynków w mieście, nakładów na piłkarską akademię, rządowych walizek wypchanych gotówką i sympatii prezydentów obu państw. To była walka dwóch drużyn, z których jedna w ubiegłym sezonie zremisowała z Realem i ograła Sporting, druga przegrała z Celtikiem Glasgow. Dwóch drużyn, z których jedna ma w składzie trzech reprezentantów Polski, czyli – jakkolwiek to brzmi – według rankingu FIFA szóstej kadry świata, a druga robi grę napastnikiem, który odbił się od ligi tureckiej.

Załóżmy, że FK Astana to faktycznie klub bogaty, z ambicjami, z apetytem na regularne sukcesy w europejskich pucharach. Co więc sobie zmontował za te rzekomo gigantyczne pieniądze?

Aleksander Mokin – 36-letni bramkarz, który całe swoje piłkarskie życie spędził w Kazachstanie. Grał więc w tamtejszej lidze jeszcze za starych, dobrych czasów, gdy mecze przerywały przemarsze owiec przez linię środkową. To oczywiście hiperbola, ale Mokin karierę zaczynał w okolicach 2002 roku, czyli jakieś 7 lat przed założeniem klubu Łokomotiw Astana, przemianowanego później na FK Astana. Ujmijmy to tak – jak na potęgę finansową, klub nie wysilił się w kwestii obsady bramki. Rezerwowym bramkarzem na mecz z Legią był Nenad Eric, przez większą część kariery związany z serbskimi klubami trzeciego szeregu – Borac Cacak, OFK Belgrad, te sprawy.

Igor Szytow – mocny punkt zespołu, wielokrotny reprezentant Białorusi, w kluczowym momencie swojej kariery wart nawet półtora miliona euro, ale nie łudźmy się – w okresie, gdy Dynamo Moskwa zapłaciło za niego tak wielką kwotę klubowi BATE Borysów, kluby ze stolicy Rosji płaciły w milionach euro nawet za frytki w McDonaldzie. Szytow zresztą w barwach Dynama zagrał cztery mecze, poza tym wędrował po wypożyczeniach, aż w końcu wyjechał do Astany. Na oko, biorąc pod uwagę jakość kadry i występy w tejże oraz jakość klubów i występy w tychże w ramach ligi rosyjskiej – taka dwa razy gorsza wersja Jędrzejczyka.

Jurij Łogwinienko – wychowanek i legenda Aktobe, w Astanie od roku. Nigdy nie wyjechał do żadnej silniejszej ligi. Besiktas ponoć brał go pod uwagę równolegle z Pazdanem, ale Astana zażądała 15 milionów euro i trzech czołgów. Nie no, serio – to jest poziom, którego ma się obawiać mistrz Polski?

Marin Anicić – wychowanek Żrinjskiego Mostar, z którego trafił wprost do Astany. Żrinjski Mostar to uznana bośniacka firma, którą Legia pyknęła ostatnio spacerowym tempem 3:1

Dmitrij Szomko – kapitan zespołu, całe piłkarskie życie w Kazachstanie. 31 spotkań w reprezentacji tego państwa, ostatnio brał udział m.in. w porażkach z Danią (1:4), Czarnogórą (0:5) i Armenią (0:2). Uczciwie jednak przyznajmy – grał też w zremisowanych spotkaniach z Rumunią i Polską. Nie rozumiemy, dlaczego nie trafił w oko zagranicznych skautów, ale przypuszczamy, że jedną z przyczyn mogła być bolączka trapiąca cały Kazachstan – nigdy nie zagrał meczu o punkty na zero z tyłu poza swoim krajem.

Patrick Twumasi – jeden z dwóch czarnoskórych motorów napędowych Astany. Wyróżniał się tym, że razem z Kabanangą ucharakteryzował obrońców i pomocników Legii na towarowe wozy z węglem. Na tle zwrotności i motoryki obu piłkarzy Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan czy Mączyński wyglądali jak triatloniści po zawodach wrzuceni na dyskotekę z darmową kokainą. Nie nadążali. – Skąd Astana wyczarowała takiego magika? – zapytacie. Bardzo słusznie. Twumasi to bowiem jeden ze stranierich, których można postrzegać za namacalny dowód finansowej potęgi Kazachstanu i jednego z jego najbogatszych klubów. Prześledźmy karierę Twumasiego.

RB Ghana -> Spartaks Jurmala -> FK Astana -> Spartaks Jurmala -> Amkar Perm -> Spartaks Jurmala -> FK Astana

Do zaliczenia pełnej „Korony Wschodu” brakuje tylko występów w Nomme Kalju i Liteksie Łowecz.

Iwan Majewskij – w Ekstraklasie to był porządny defensywny pomocnik, przerastał ówczesnego Zawiszę i przeróżnych kumpli z drużyny pokroju Alvarinho czy Sebastiana Ziajki. Za 250 tysięcy euro trafił do Anży Machaczkały, ale klub był już długo po finansowej rewolucji i błąkał się w dole tabeli. Majewskij pojechał więc dalej – do Kazachstanu, do Astany. Najważniejsze informacje są jednak dwie: zaledwie dwa lata temu grał w Zawiszy u boku Pulhaca, Alvarinho i Bartka Pawłowskiego, zaledwie dwa lata temu z tymże Zawiszą spadł z ligi. W międzyczasie Legia dostała pierdyliard złotych z Ligi Mistrzów, Majewskij zaś próbował się zaczepić m.in. w Pogoni Szczecin. Możemy się mylić, ale na papierze to kasuje go nie tylko Mączyński, nie tylko Moulin, ale też Jodłowiec, a może i Kopczyński.

Sierikżan Mużykow – ściągnięty przed dwoma laty z zawsze groźnego Kaisaru Kyzylorda skrzydłowy całe piłkarskie życie spędził w Kazachstanie.

Laszlo Kleinheisler – i to chyba w całym składzie jest jedyny dowód na to, że Astana ma pieniądze i ambicje. Laszlo Kleinheisler to uczestnik Euro 2016, który sprawiał bardzo pozytywne wrażenie w meczach naszych bratanków z Węgier. Z madziarskiej ligi wyrwał go nie byle kto, bo Werder Brema i choć faktycznie Laszlo nie przebił się u naszych sąsiadów, to jego nazwisko nie jest anonimowe. Inna sprawa, że negocjować miał z nim swego czasu Lech Poznań, a ostatecznie z Werderu został wypożyczony „zaledwie” do Ferencvarosu, następnie zaś do Astany. Może i te 18 spotkań w Bundeslidze brzmi efektownie, ale rany – w Werderze to było raptem 190 minut.

Djordje Despotović – kiedyś zagrał 4 mecze w Lokeren, od tej pory błąka się między Crveną Zvezdą Belgrad a klubami z Kazachstanu. Zresztą, i tak szybko zszedł z boiska, więc nie będziemy się tutaj rozckliwiać nad tym, że w sumie w Serbii się nie przebił.

Junior Kabananga – tak, to nie był wcale Pierre-Emerick Aubameyang, choć istotnie, długimi fragmentami wydawało się, że to właśnie z napastnikiem Borussii Dortmund, a nie typem, który nie przebił się w Turcji, przyszło grać legionistom. Junior nie jest już znowu takim juniorem – ma 28 lat, ale sukcesów w poważnej piłce jeszcze za wiele nie miał. Dobrymi występami w Astanie zapewnił sobie transfer do Karabuksporu, ale liga turecka okazała się dla niego zbyt silna (albo go trener nie lubił). Faktycznie, swoje strzelił w barwach Cercle Brugge (15 goli w 69 meczach…), ale jako wychowanek Anderlechtu chyba mimo wszystko rozczarował. W lidze belgijskiej niewiele gorsze statystyki (8 goli w 57 meczach) miał niejaki Steveen Langil.

Media preview

***

Grube transfery? A jakże, Astana ściągała już piłkarzy za milion i nawet dwa miliony euro. Sęk w tym, że liczba mnoga oznacza w tym wypadku dwóch zawodników. Nemanja Maksimiović, kupiony za 2 miliony, odszedł niedawno do Valencii i to w sumie strata porównywalna z wykupieniem z Legii Vadisa Odjidji-Ofoe. Atanas Kurdow – to ten drugi transfer, za milion euro – kompletnie się nie sprawdził i po roku wylądował na bezrobociu. Trzeci rekordowy transfer w historii klubu to wspomniany Twumasi warty dokładnie pół Michała Masłowskiego – 400 tysięcy euro.

***

Można do woli wklejać tego typu zdjęcia z Astany.

Znalezione obrazy dla zapytania astana

Można do woli rozpisywać się o zaangażowaniu władz dynamicznie rozwijającego się państwa w rozwój piłki nożnej. Można przytaczać anegdoty o prezydencie, który najchętniej zostałby właścicielem klubu piłkarskiego i tym zajmował się do końca życia, można cytować państwowych urzędników zapowiadających walkę o organizację Mistrzostw Świata, można analizować budżety. Ale na murawę wybiega jedenastu chłopa i niestety dla Kazachów, ale też niestety dla Legii – to nie jest jedenastu chłopa, których widzielibyśmy na przykład jako zespół mistrza Polski.

FK Astana to nie ogórki. W Astanie wygrać nie potrafiło Atletico Madryt czy Olympiakos, z Astany zwycięstwa nie wywieziono w ostatnich 14 meczach europejskich pucharów. Ale obecna Astana, Astana 2017/18 to personalnie rywal zwyczajnie od Legii słabszy. Nawet jeśli można z nim przegrać – bo w piłce możliwe są nawet takie anomalie jak remis Realu z Legią – to z pewnością nie w takim stylu, nie w takich rozmiarach, nie po grze, która w sumie była gorsza niż fatalny dla warszawiaków wynik.

Skończmy więc z usprawiedliwianiem. Obowiązkiem Legii Warszawa jest wygrać u siebie przynajmniej 2:0 i przejść do kolejnej rundy. Każdy inny wynik będzie po prostu poniżej możliwości drużyny takiej jak mistrzowie Polski.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (92)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

Dobry ten bramkarz, młodszy od naszego! Brać go, może wygra z Cierzniakiem. Jeszcze sprzedać z zyskiem można…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy 102
Drużyna pierścienia

– Cholera jasna! – denerwuje się Magiera po przegranym meczu. – Mówiłem przed meczem „Zagrajcie jak jeszcze nigdy nie graliście”, a nie „Zagrajcie, jakbyście jeszcze nigdy nie grali”!

Kurtyna !!!

Urkides
Legia Warszawa

Riposta udana.
A na Weszło śmiało mogą otworzyć kącik wykwintnych win bo nie trzeba się nich znać wystarczy znać ich ceny zeby się rozpisywać o ich jakości.

Baton

Astana nie pokazała wysokiego poziomu. To Legia zagrała tragicznie. Taki Górnik Zabrze to pokazał o wiele więcej jakości(patrząc na przybyszów z Kazachstanu).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

No, z komentarzy też często wynika, że Legia to Juventus północy, ale jakoś na boisku już tego nie widać.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jak się robi wzmocnienia typu Chukwu, Sanogo czy Necid to czego się k…a spodziewać?
I poszło się j…ć ok.1 mln eur na takiego fajfusa jak Necid (200-300 tys eur wypożyczenie plus pełen kontrakt za pół roku).

Nędza to gra piach od roku. Kolejny majstersztyk myśli Bogusławowej. Pazdana też w najlepszym momencie nie chciał sprzedać.

Jak nie wejdzie Legia do LE to będzie kiepsko :/

gryf01

Za Leśniodorskiego Legia zawsze wchodziła do Ligi Europy i raz do Ligi Mistrzów. Fakty mówią same za siebie. Eksperci oceniający co mogło być nie są do niczego potrzebni – wiemy co było.

Zobaczymy jak będzie za Mioduskiego, mam nadzieję, że równie dobrze albo lepiej.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Przecież mówimy o sezonie 2016/17 czyli ostatnim idącym na konto Leśnego. To za tamten sezon gra Legua a nie za 2017/18.

Zaraz kurwa się okaże że Necida, Chukwu i Magica to Mioduski zakontraktował a bramki Realowi ładował sam Prezes.

gryf01

W ostatnim sezonie idącym na konto Leśnego, Sezonie 16/17, Legia awansowała do Ligi Mistrzów, grała w 1/16 Ligi Europy i zdobyła Mistrzostwo Polski. Przegrała Puchar Polski i Superpuchar. Oby Lech miał kiedyś taki tragiczny sezon.

Sezon 17/18 dopiero się zaczął. Zaczął się kiepsko, ale poczekajmy z ocenami. Widzę potencjał w tych nowych nabytkach, jeszcze nic straconego.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Co ma do tego Lech? Serio nie potrafisz się opanować?

gryf01

A do kogo mam porównywać Legię? Do Realu Madryt?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

:)

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A jakich to zawodników sprowadził DM? Bo ja widzę w kadrze Legii 3. Reszta po Leśnym.
Po prostu ręce opadają. Koleś nasrał na dywan, ale winny jest ten co sprząta.

gryf01

Czy ja winię za coś DM? Jeszcze nic nie zrobił żeby go za coś winić albo chwalić. Poczekajmy.
Nasrał na dywan, dobre sobie :) Jeśli DM też tak nasra i będzie miał takie wyniki finansowe i sportowe jak miał Leśny to będę szczęśliwy :)

Maro

A co za różnica Mioduski czy Leśnodorski… Mioduski nie kontraktuje i nie szuka zawodników. Legia ma jeden olbrzymi problem. Ma pozatrudnianych ludzi kompletnie niedoświadczonych na stanowiskach typu dyrektor sportowy itp. Co za dureń pomyślał o Żewłakowie to ja nie wiem. Jedynie chyba po dobrej znajomości. Taki klub jak Legia potrzebuje doświadczonych ludzi. ostatni rok to na ogół nietrafione decyzje. Trener, sprzedaż napastników a nie kupiono w te miejsce wartościowych itp. Im szybciej Legia zatrudni kogoś kompetentnego na stanowiska dyrektora sportowego tym lepiej. a tak będzie coraz gorzej.

M.S.

Co do Jędzy, to teraz wiem dlaczego Rosjanie się chętnie go pozbyli. Byłem zwolennikiem wykupienia go do Legii, wcześniej grał znakomicie, od powrotu gra tragicznie. Co do Pazdana, to dobrze, że został, jego odejście i jaja będą na obronie, że głowa mała. Robi czasami głupie błędy, ale świetnie się ustawia, fajny odbiór.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

No niestety. Nędza ma kontrakt jeszcze rok (albo dwa). Krew w piach :/

beresciu

podpisał bodajże na 4 lata.

beresciu

Oficjalnie za Pazdana nie było nawet jednej oferty! Myśl troche, gdyby była to by odszedł jak Vadis. Pazdan frustracja level pro, bo lansuje go Adaś w kadrze, a na zachodnie nie potrafią docenić.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Były oferty od Mainz i Kebabów.

Legia odrzuciła swego czasu ofertę za Rzeźniczaka za 1.5 mln eur oraz za Jodłowca (ponad 1 mln eur).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar

Byloby uczciwie, aby co niektorzy ‚koledzy po szalu’, przestali przekonywac rozradowany, obecny tu ‚lud Wielkopolski’, ze nic sie nie stalo.
Stalo sie, koledzy…
Ja mam ponad czterdziesci lat i do kiepskich wynikow, ze slabszymi od siebie rywalami, raczej nigdy nie musialem przywyknac. W tej chwili, patrzac na poziom fizyczny i taktyczny zespolu, wypada z lekiem przyjrzec sie, z kim bedzie trzeba kruszyc kopie wsrod nierostawionych rywali w czwartej rundzie Ligi Europy. O ile, w metamorfoze zespolu do nastepnej srody za bardzo nie wierze, o tyle wypada miec nadzieje, ze do Ligi Europy sie jakos ogarna.

sailor
Lech Poznań

Jako przedstawiciel wywołanego tu „ludu wielkopolskiego” powiem ci, że i tak wciśniecie te dwie bramki i przejdziecie dalej. Zbyt dużo doświadczenia w pucharach zebraliście, by tak łatwo odpaść na tym etapie.

Jaguar

Nie wiem, ale dziekuje za dobre slowo.
Zdaje sobie sprawe, ze obecny tu ‚Zawisza Czarnecki’, czy tez ‚ewa5’ na gazecie, to tylko malo reprezentatywny i krzywdzaco tendencyjny, ulamek procentowy ogolu mieszkancow Wielkopolski. Podobnie zdaje sobie sprawy, z imbecylizmu ulamka sympatykow Legii Warszawa, udzielajacych sie tu na forum. Dumny z ich tworczosci napewno nie jestem…

gryf01

Głos rozsądku :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jasne, że jestem mało reprezentatywny, dlatego życzę Legii (mimo, że nie lubie jej nadętych, bucowatych kibiców, którzy wcale nie są „tendencyjnym ułamkiem”) awansu. Cieszy mnie za to zasłużona, mołojecka sława jaką się cieszę na azjatyckich stepach. :)

Jaguar

Nie mogles sie powstrzymac, co?

Poza tym, znasz znaczenie slowa ‚molojecka’, ktorego uzyles?

Krzysztof.Reperowicz

Przy 2:1 legia była by mocnym faworytem, bramka w końcówce komplikuje ale ta Astana nic wielkiego nie pokazała poza szybkimi nogami u tych 2 czarnych. Nie wiem jak to rozwiąże trener ale jak ich wyeliminować szybkich kontr to Legia przejdzie dalej.

Jacek_komentuje
KKS Lech Poznan

Jako drugi przedstawiciel ludu wlkp napiszę Ci jeszcze, że wczoraj nic nie sprawiło mi takiej satysfakcji, jak czytanie forum kibiców Lecha. I nie dlatego, że cisnęli bekę z Legii ale dlatego, że tego NIE ROBILI. Dla jasności – nie mówię o weszlo, tylko o forach Kolejorza. Nastroje są takie, że czekamy na to, co sami dziś pokażemy, a nie zajmujemy się Legią. Ciekaw jestem, czy gdyby (odpukać) Lechowi dziś nie poszło warszawscy kibice zachowają się w podobny sposób. Po pierwszym meczu z Haugesund czytałem tylko weszlo, i tu było słabo – ale tu było też słabo wczoraj.
Nie rozumiem jak można być tak zaślepionym żeby w rozgrywkach europejskich cieszyć się z porażek polskich drużyn.
Silna Legia jest w interesie Kolejorza, bo jak Wam odbierzemy mistrzostwo to będzie lepiej smakować :)

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Jako kibic z drugiej strony barykady uważam że Utrecht to już silny rywal i beki być nie powinno w przypadku niekorzystnego wyniku, choć wierzę że fartem uda się zdobyć korzystny rezultat. Bekę z poławiaczy śledzi z 30 tys wioski toczylem, bo to były ogórki i rezultat 0:3 był kompromitujacy, na szczęście udało się strzelić 2 bramki i w rewanżu dołożyć 2 kolejne. Co innego przegrać że studentami a co innego z silną drużyna, a na weszlo niektórzy tak wyczekują potknięć Legii że nie rozróżniają ogórków od solidnego sredniaka.

fronda2

To ile Pazdan wart obecnie?

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

2 mln nikt nie chce dać. Pewnie realnie z 1-1.5 miliona chyba że jacyś Rosjanie, Chińczycy albo Turcy wejdą do gry, ale Pazdan tam nie chce iść.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

beresciu

Tyle ile żaden klub nie da.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Dawid tez sie jaral ze go Goliat nie rozjebal. Wiecej pokory synu, poczytaj Pismo Swiete

bastion79
KS Milan

Real nigdy się nie spinał na mecz z warszawskimi ogórkami, w przeciwieństwie do meczu z poznańskimi kozakami. Albo z Wronek. Wszystko mi jedno, wam pewnie też.

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Jaki ty fajny chlopak jesteś. Taki antylegijny. I nawet kciuki za Astana trzymasz. Super. No w sumie lepiej za Astane, oni przynajmniej raz z Legią wygrali 3:1 bo taki Lech to w zeszłym sezonie 3 razy grał z Legią i 3 razy dostał w dupę. W sumie więc lepiej Kazachom kibicować przynajmniej mają jakieś szanse w starciu z Legia bo polskie kluby to nie bardzo.

Criskrakow

no fakt, niech no pomyślę Zabrze, a w poprzednim sezonie Termalica, Ruch, Kielce, no same potęgi :)

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Niby tak, ale chyba dawno nie widziałeś tabeli na koniec sezonu. Przypomnę ci, od 5 lat specjalnie się nie różni jeśli chodzi o pierwsze miejsce 😉

Criskrakow

Szkoda że masz zeza i widzisz tylko koniec własnego nosa. Zresztą widzę wyłom w twojej wypowiedzi – 2015
Popatrz szerzej, wystarczy na XXI wiek:
2000 – Polonia Warszawa
2001 – Wisła Kraków
2002 – Legia Warszawa
2003 – Wisła Kraków
2004 – Wisła Kraków
2005 – Wisła Kraków
2006 – Legia Warszawa
2007 – Zagłębie Lubin
2008 – Wisła Kraków
2009 – Wisła Kraków
2010 – Lech Poznań
2011 – Wisła Kraków
2012 – Śląsk Wrocław
2013 – Legia Warszawa
2014 – Legia Warszawa
2015 – Lech Poznań
2016 – Legia Warszawa
2017 – Legia Warszawa

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Hehe widzę żę cię bardzo boli te ostatnie 5 lat. Więc myślisz co by tu napisać żeby pokazać że Legia jednak nie zdominowała Ekstraklasy. I wymyśliłeś że w sumie to przegrała z Korona, Termaliką i Ruchem, więc nie zdominowała, co prawda gablota z trofeami mówi co innego, no ale skoro przegrała z Ruchem to taka silna nie jest. Myślisz, myślisz co by tu jeszcze napiasć i wymyśliłeś, że w sumie jakby tak nie rozpatrywać 5 lat tylko 17 lat to też nie bedzie dominacji Legii. Serio cię to tak boli? Ja nie mam problemu żeby przyznać że wcześniej dominowała Wisła, była bogatsza, miała lepszych piłkarzy i zdobywała trofea. Był okres Widzewa, był Górnika, Ruchu, taka jest historia, a ciebie boli że te 5 lat to teraz tylko Legia. Pogódź się z tym, łatwiej ci będzie.

DrPlama

Szanse mizerne, są za wolni…. Fizycznie w tydzień się nie odbudują. A w IV rundzie LE w sumie przeciwnicy będą chyba trudniejsi bo tam jest spore sito. Magiera miał być trenerem na lata a nie wiadomo, czy rok wytrzyma. Smutne to bo naprawdę na niego liczyłem.

Wodzu_L

Takich dwóch zawodników jak wspomniani ciemnoskórzy gracze Astany nigdy w Polsce nie było- to oni wygrali ten mecz… Ci dwaj goście to jakby mieć dwóch Vadisów…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mazi krk

otóź to!Ja osobiście nie wierzę że on jest gorszy od tych murzynków Astany.Dziwna jest ta niechęć Magiery do niego

PRT

To jakiś żart? Ci goście w lidze typu Belgia, czy Turcja nie mają czego szukać, a Ty tu piszesz, że takich w Polsce nie było. 😉 Taki Chukwu teoretycznie nie jest gorszy na pewno, tylko gdzie on jest? Sadiku też jeszcze niezgrany, w ogóle im werwy brakuje, fantazji w grze, bo ta Astana to przeciętniaki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Topinambur

„Obowiązkiem Legii Warszawa jest wygrać u siebie przynajmniej 2:0 i przejść do kolejnej rundy.”

A może jeszcze frytki do tego? Wystarczyło spojrzeć na Kutangę i Dwumasę, jak potrafią zapierdzielać przez całe spotkanie. Szybkość, zwrotność, siła.
Legię to czeka w Warszawie nie od drugiej połowy, tylko od początku spotkania.
Wątpię, że zagrają na zero z tyłu, widać było jak dobrze Kazachom wychodzą kontrataki.

Jaguar

Raczej masz racje, choc kibic i nadzieja, to wyrazy bliskoznaczne, wiec w srode bede trzymal kciuki i modlil sie, mimo zem niewierzacy.

Krzysztof.Reperowicz

Bzdury, obaj czarni zupełnie odpuszczają pressing oszczędzając siły na sprinty, więc jak mądrze pograć to można zepchnąć ich do obrony a w polu karnym gubią się. Trzeba odcinać czarnych od kontr i jest po Astanie.

Wyrzysk

Gdyby było 1:2, to dla mnie Legia byłaby faworytem do następnej rundy, ale przy 1:3, to bardzo kiepsko wygląda przed rewanżem. Oczywiście będę trzymał kciuki, żeby się udało. Bardziej, niż Lecha, jestem dzisiaj ciekaw Arki i trzymam kciuki, żeby wszystkim zrobili na złość i wypadli najlepiej z całej trójki.

DerbyMakinka

obowiązkiem jest wygrac 2:0 ?
niby na jakiej podstawie?
skończcie życzeniowo pierdolic i zamiast patrzeć na Astane spojrzcie na siebie!
klub jest CHUJOWO zarzadzany od lat
grube miliony przeciekaja wam przez palce!
skauting praktycznie nie istnieje i do klubu przychodzą słabi zawodnicy !!
akademia nie istnieje
polityka transferowa klubu jest do dupy (Odidja)
media ogólnopolskie od wielu lat was bezpodstawnie zagłaskują utwierdzajac was w błędnym przekonaniu jacy to zajebiści jesteście !
i do tego zjebana polska mentalnosc lekcewazenia przed meczem przeciwnika, dopisywanie sobie 3 pkt przed pierwszym gwizdkiem i liczenie kasy ktorej jeszcze sie nie zarobiło !!

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Łatwiej jest prowadzić klub który o nic nie gra, bo w sumie 3 miejsce też jest spoko. Niż klub który co roku musi być mistrzem, musi zdobyć puchar, musi wejść do grupy LE. Tu nie ma miejsca na potknięcia, musisz, bo stracisz kasę i nie będzie na pensje, poza tym grasz co 3 dni, zamiast treningu masz mecz do rozegrania, w sezonie to będzie 60 spotkań, a nie da się tylu zagrać na równym poziomie. Dlatego mówienie że klub jest źle zarządzany bo ma kasę i nie wygrywa wszystkiego jest bezpodstawne. To przecież tak nie działa że Jagiellonia przegrała mistrza tylko o 2 pkt i jakby miała tyle kasy co Legia to by miała 15 pkt przewagi. Nie miałaby, bo by grała co 3 dni o ile by nie odpadła jak zawsze w 2 rundzie i tym samym nie byłaby tak równa w lidze. Łatwo gdybać, ale nigdy nie ma łatwego przełożenia kasy na wyniki, tak ci się tylko wydaje, tymczasem były 4 mistrzostwa, grupa LE, LM a teraz jeszcze z tą Astana nie odpadli, a nawet jak odpadna mają 4 rundę eliminacji LE, jeszcze żadna tragedia się nie wydarzyła i gdyby nie słaba forma to możnaby być pewnym 2:0 z Astana bo to możliwy wynik.

DerbyMakinka

dawno nie czytałem takiego bełkotu
ile ty masz lat? 18-20 ?