Arka musi pokazać jaja, a Lech udowodnić, że myśli o poważnej piłce
Weszło

Arka musi pokazać jaja, a Lech udowodnić, że myśli o poważnej piłce

Nadszedł dzień próby, w którym należy oddzielić chłopców od mężczyzn. Na tym etapie skończyły się już przelewki, a awansu za rozprawienie się z pasterzami nie będzie, bo ci już dawno odpadli. Pora podejść do walki z profesjonalnymi klubami, które zdaniem bukmacherów uchodzą za faworytów w starciu z polskimi drużynami. No, a nic w tym dziwnego, bo Midtjylland w każdym aspekcie futbolu wciąga Arkę lewą dziurką od nosa. Z kolei Utrecht już na tak groźnego smoka nie wygląda, ale poparzyć zawsze może. 

To czwarta drużyna ligi holenderskiej, byli tylko za Feyenoordem, Ajaksem i PSV. To wszystko mówi o tym zespole – powiedział trener Lecha Poznań Nenad Bjelica. Właściwie po tej wypowiedzi moglibyśmy skończyć pisanie czegokolwiek, bo żadną tajemnicą nie jest, że czwarta siła ligi holenderskiej, na papierze i czysto statystycznie, wypada dużo lepiej od Lecha, który zakończył Ekstraklasę na trzecim miejscu. Sprawa jest jednak dość złożona i nie do końca tak jest, bo Lechici w pewnych aspektach będą mieli przewagę nad rywalem, którą koniecznie powinni wykorzystać.

Po pierwsze, liga holenderska rusza dopiero w połowie sierpnia, a nie najlepsza postawa Utrechtu w II rundzie eliminacji pokazuje, że daleko im jeszcze od optymalnej formy. No, bo jak inaczej nazwać bezbramkowy remis na Malcie ze słabiutką Vallettą? Co prawda u siebie wygrali już 3:1, ale… szanujmy się, w taki sposób nie ogrywa się naleśników. Po drugie europejskie puchary dla Utrechtu nie są chlebem powszednim, ponieważ zagrają w nich po czterech latach przerwy i wcale nie mają dobrych wspomnień z tamtej edycji, bo też zaliczyli swój Stjarnan, który w ich przypadku był luksemburskim FC Differdange 03. Choć tutaj faktycznie to Lech ma więcej niemiłych historii, bo były przecież jeszcze AIK Solna ze Szwecji i litewski Żalgiris Wilno. Ale wynika to pewnie z faktu, że Utrecht najzwyczajniej w świecie, w ostatnich latach grał zdecydowanie mniej w europejskich pucharach niż Lech.

Jeśli chodzi o sytuację kadrową to Utrecht wygląda całkiem nieźle, ale nie da się ukryć, że letnie okienko transferowe też dało im w kość. Przede wszystkim sprzedali gwiazdę zespołu Sebastiena Hallera, który odszedł do Frankfurtu za siedem milionów euro. Z ważniejszych graczy odpalono też Amrabata, za którego dostali cztery melony od Feyenoordu. Z drugiej strony pozyskali też kilku nowych graczy, ale na pierwszy rzut oka nie wyglądają oni szczególnie groźnie. Jednak, jeśli zerkniemy na szeroką kadrę Utrechtu, to znajdziemy paru gości, którzy mogą nie cackać się lechitami, bo Yassin Ayoub na pewno będzie królował w środku pola. Gość jest wyceniany na 4,5 miliona euro, a niebawem ma trafić do Bursasporu, więc coś grać na pewno potrafi. Z kolei w ataku mają Simona Makienoka, którego niegdyś sprowadzili z Palermo za 1,5 miliona euro. Strzelić też łatwo nie będzie, bo dostępu do bramki strzeże niezwykle solidny David Jensen. Cóż, no tym razem na pewno przyjdzie zmierzyć się z profesjonalnymi piłkarzami.

No dobra, ale mniejsza o doświadczenie, wartość piłkarzy i ich zgranie, przejdźmy do poważnych i istotnych spraw, bo Jan Tomaszewski mógłby uznać nas za amatorów. Dzisiejszy mecz odbędzie się na tzw. „galgenveld”, co w tłumaczeniu na nasz ojczysty język oznacza ,,szubienicę”. Nazwa specyficzna, ale ma swoje wytłumaczenie, ponieważ legenda głosi, że tam gdzie obecnie znajduje się stadion, w przeszłości wykonywano publiczne egzekucje. Natomiast podchodząc do tematu bardziej profesjonalnie w stylu Pana Tomaszewskiego, to trudno powiedzieć nam cokolwiek o murawie, bo pierwszą rundę Utrecht rozgrywał na innym stadionie, gdyż u nich odbywały się mistrzostwa Europy kobiet. Dodatkowo nie możemy zbytnio uspokoić Pana Janka, bo trener Bjelica chyba lekko lekceważy ten śmiertelnie ważny aspekt – Nie wiem, jak ona wygląda, ale jeśli w Holandii nawierzchnia nie będzie dobra, to już nie wiem gdzie będzie. 

***

Powiedźmy sobie szczerze, że niespodziewany zwycięzca Pucharu Polski zbyt dużych szans w Lidze Europy zazwyczaj u nas nie ma. No bo wystarczy przypomnieć, jak bydgoski Zawisza dostał dwa razy po dupie od belgijskiego Zulte Waregem. Przed pięcioma laty była też Jagiellonia, która odpadła z Arisem Saloniki, ale tutaj chociaż po walce. W każdym razie Arka nie wygląda na drużynę, która miałaby nadać nowy trend, bo najzwyczajniej w świecie od Duńczyków jest słabsza o parę klas. Wystarczy spojrzeć na wartość obu drużyn i już wiemy, że różnica jest dość spora, ponieważ wartość zawodników duńskiego klubu wynosi ponad 15 milionów euro, a polskiego jedynie pięć liczonych również w europejskiej walucie.

FC Midtjylland znany jest głównie z tego, że działa dość specyficznie, a swoje ruchy opiera głównie na komputerowych wyliczeniach. Jeśli ktoś ma ochotę zagłębić się w ten temat, to zapraszamy TUTAJ. Ostatnie lata pokazują, że ten system działa doskonale, bo na trzynaście poprzednich sezonów aż jedenaście razy grali w europejskich pucharach. Natomiast chyba wszyscy pamiętamy, jak dwa lata temu rozprawili się z Legią, a także w 1/16 postawili się Manchesterowi United, z którym wygrali meczu u siebie w stosunku 2:1. Jak ma się do tego Arka? Trochę nijak, bo gdynianie dzisiejszym meczem wracają na europejską arenę po 38 latach.

Jeszcze większe powody do niepokoju i pesymizmu mamy, jeśli spojrzymy na kadrę Duńczyków albo ich ostatnie ruchy transferowe. Fakt, że potrafią sprzedać piłkarza do Celty Vigo za sześć milionów euro, to też całkiem niezły dowód, że Arka i w tym aspekcie nie ma startu. Tym bardziej, że chodzi o Pione Sisto, który jest ich wychowankiem. Co więcej, to w tegorocznym okienku transferowym wydali już ponad dwa miliony euro na czterech zawodników. No, a to kwota, która znacznie przekracza połowę budżetu Arki. W składzie mają takich zawodników, jak Kian Hansen, który jest reprezentantem kraju albo Paul Onuachu, który niebawem ma odejść za pokaźną sumkę. Poza tym łącznie mają sześciu zawodników, których wartość rynkowa to minimum milion euro. Nawet nie będziemy porównywać tego z piłkarzami Arki, bo po co jeszcze bardziej się dołować? Chcielibyśmy zakończyć optymistycznie i napisać, że Arka jest chociaż na bardziej zaawansowanym etapie sezonu, ale duńska ekstraklasa również rozegrał już dwie kolejki. Cóż, jeśli Arka awansuje, to będzie spory sukces.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rudy 102
Drużyna pierścienia

Eurowpierdol Challenge. Czy Arka podejmie wyzwanie Legii?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

To dlaczego CWKS przegral z tym Midtjylland skoro takie slabe?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar

Spojrzmy moze na fakty, a nie subiektywne przemyslenia poparte siarczystym przeklenstwem.
AstanaFK w porownaniu do Midtjylland:

-wyzsze miejsce w rankingu UEFA (nieznacznie, ale wyzsze)
-wyzsza wspolna wartosc kadry wg Transfrmarket.uk (znowu patrz wyzej)
-dostanie sie do grup Ligi Mistrzow i cztery remisy, w szesciu grach
-Midtjylland nie dalo rady dostac sie do tychze rozrgywek, pomimo iz probowalo

I nie pisz, o historycznym zwyciestwie Dunczykow nad Manchesterem United, bo to byla tylko Liga Europy. Mozni nie traktuja tych rozgrywek zbyt powanie, chyba ze uwazasz inaczej… Miarodajna sila klubow jest udzial w Lidze Mistrzow (lub jego brak).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

chłopców od mężczyzn oddzielono już wczoraj, głupie weszło !

FerdynandKiepski

Wczoraj graly panie z Legii a dopiero dzis prawdziwi mezczyzni.Weszlo nie byloby soba gdyby nie dalo zlosliwych uwag pod adresem Arki.

DerbyMakinka

pierwsze co pomyslalem jak Arka wylosowała Dunczykow: będzie wpierdol !
ale im bliżej meczu tak sobie mysle ze ci Dunczycy trafia przecież na większych drwali od siebie, wiec Arka ma szanse:-)

FerdynandKiepski

Zgodze sie,tym bardziej ze w Gdyni leje od 2 dni a boisko jest tak mokre, ze przewaga techniczna Dunczykow moze byc nieco zredukowana.Poza tym Arka sie nie napina tylko robi swoje.Jezeli zobacze ze jezdza na dupach przez 94 minuty to nawet porazke jestem w stanie zaakceptowac. Ale wierze ze nie bedzie tragedii.

DerbyMakinka

czyli szykuje się bitwa na błocie :-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sailor
Lech Poznań

Lech na TVP Sport, Arka na sport.tvp.pl

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sailor
Lech Poznań

Druga połowa Lecha i pierwsza Arki nakładają się na siebie, więc niemożliwe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sraka

2 polowa Arki ma byc na tvp

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Arka:
Spotkanie będzie transmitowane od 19:55 na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej, a od początku drugiej połowy również w TVP Sport.

Lech:
Transmisja meczu o 18:55 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

sport.tvp.pl/33379695/el-le-lech-gra-z-utrechtem-arka-z-midtjylland-transmisje-w-tvp

Sztefan
Sztefan

Patrząc na formę naszych ligowców, ich ostatnie mecze oraz na rywali obawiam się, że możemy być w podobnych nastrojach co wczoraj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sorin_Oproiescu

I zapewne ci sami

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar

Wiesz, nie tlumaczmy sie krotkimi wakacjami, bo na obecne ‚okolicznosci przyrody’ polskie kluby sobie solidnie zapracowaly w Europie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jaguar

„mamy pilkarzy takich jakich mamy, a oni (z tych czy tamtych powodów) nie nadają się do… ”
To, ze takich mamy, nie jest wina niczyja, tylko nasza, wiec wciaz uwazam, ze ‚palec i glowka…’
Postawmy sprawe tak, kluby pokroju Lecha, Legii i oby za chwile Lechii (secundo, i oby za chwile Wisly?) powinny byc rok, rocznie conajmniej w grupach Ligi Europy. Wtedy bylaby kasa na lepszych graczy, a i zaczynalibysmy duzo pozniej.

FerdynandKiepski

Fakty sa takie ze zanim dochowamy sie pilkarzy a nie kopaczy,musi uplynac jedno lub dwa pokolenia zawodnikow. Poki co bedziemy dostawac w ryj od ekip wschodnich i zachodnich…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

cos ty ! będą się odgrażać się wygrają Lige Europy albo minimum bedzie półfinał:-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Czarna Morda
Spartak Trnava

Będzie co będzie a na razie Wypinanie w Kazachstanie !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

Astana Astana… Legia ssie czarnego banana:-)

Bare-ass

Wymieniając zawodników Midtjylland warto zwróćić uwagę że gra tam – Rafael va der Vaart, duża gwiazda, choć już gasnąca. Trzymam kciuki za Lecha i Arkę dzisiaj, a Legii będę życzył awansu ale do fazy grupowej LE.

FerdynandKiepski

Gosc nie lapie sie do skladu z powodu nadwagi…

areq
Kolejorz

Jak z Utrechtem poradziła sobie Legia to tym bardziej Wielki Lech Poznań…a serio….Licze na bramkowy remis Lecha i minmalny wpierdol Arki,np 1:2 po bramce Siemaszki.

sailor
Lech Poznań

Legia grała z Utrechtem 15 lat temu… Od tamtego czasu minęły w piłce ze dwie epoki.

Jaguar

15 lat temu liga holenderska byla silniejsza, niz obecnie, a i awans polskiej druzyny do grup Pucharu UEFA, odbierany byl jak mistrzostwo swiata.
Legia pogonila Utrecht 3-1 na wyjezdzie, i 4-1 u siebie, nie pamietam, czy w takiej kolejnosci.

sailor
Lech Poznań

Wtedy nie było jeszcze grup, ale to był w ogóle jeden z najlepszych sezonów polskich drużyn w pucharach. Zawsze mówi się dużo o meczach Wisły z Parmą i Schalke, ale reszta też zrobiła swoje i odpadła dopiero z rywalami z najsilniejszych lig po wyrównanej walce (Polonia wprawdzie dostała baty z bardzo silnym Porto, ale chociaż rewanż wygrała). Gdyby każdy sezon tak wyglądał, to szybko pięlibyśmy się w górę rankingu i dwa miejsca w el. LM nie byłyby problemem.

Sorin_Oproiescu

W Holandii ponoć trawa jest najlepsza.

Murphy
KTS Weszło

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Czarna Morda
Spartak Trnava

Harcerze z weszlo nie łapią takich rzeczy, trudno mieć pretensje.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Trawa dobra, ale może być Zły Skręt.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibicu

Liczę na fajną niespodziankę ze strony Arki Gdynia. Lech też powinien sobie poradzić z przeciętnymi Holendrami bo ma od nich mocniejszy skład. Co do Legii niektórzy już piszą że po Lidze Mistrzów jakby zapominali że jest jeszcze rewanż i normalna murawa a nie sztuczna jak na Orliku. Kazachowie na wyjazdach grają słabiej, to taki kazachski Celtic, oni też mocni byli tylko u siebie, ja jestem przekonany że zobaczymy w rewanżu taką Legię że wszystkim gały na wierzch wyjdą i Kazachowie zostaną rozbici w pył. Nawet tych dwóch murzynów w ataku im nie pomoże. Ja jestem jakoś spokojny o wynik w rewanżu.

Sorin_Oproiescu

Obawiam się, że Astana postawi autobus i będą szybkie kontry. Legia, jak każdy zespół eklasy nie potrafi grać ataku pozycyjnego. Może będzie inaczej? Oby

Kamil23r

W przypadku Arki wszystkie matematyczne wyliczenia można wyrzucić do kosza, Arka to druzyna tak nie obliczalna że Duńczykom spala się komputery i kalkulatory

FerdynandKiepski

Albo zamokna…bo pada wciaz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fort Czerniakowski
Legia

o rany to już 15 lat… byłem wtedy w Utrechcie. Dym na stadionie, Legia wjechała z bramą, kibole Utrechtu atakowali ze wszystkich stron jak szaleni, po meczu demolowali samochody z polskimi blachami… a na boisku rządziła Legia pod wodza Okuki, szalał Vuković i Svitlica. Ech, pozamiataliśmy ich…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Już się boję zestawienia Vujadinović – Janicki. A kysz!
No faktycznie AIK – jakie ogóry. Przypominam jeszcze o 0:4 z mistrzem Hiszpanii Athletic w Bilbao!

Ted
Barakowozy Klęskowo

Arka …może …..Lech MUSI !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz