post Avatar

Opublikowane 26.07.2017 17:06 przez

Kamil Gapinski

To będzie jedna z najoryginalniejszych historii, jakie ostatnio przeczytaliście. Znajdzie się w niej miejsce na magię, telewizję, bieganie i… Wall Street. 

2015 rok, amerykański Mam Talent. Na scenie pojawia się szczupły brunet w dobrze skrojonym garniturze. Gość w ciągu kilku minut sprawia, że jurorom opadają szczęki. Pokazuje coś zupełnie nieprawdopodobnego, nawet nie ma sensu tego opisywać, to po prostu trzeba zobaczyć:

Trzeba przyznać, że ten numer był adekwatny do (magicznego) imienia Oz, które nosi jego autor. Oczywiście – facet nie poprzestał na tym wystąpieniu. To było zaledwie preludium do tego, co robił dalej. Nie będziemy teraz wrzucać tu wszystkich filmików z jego spektaklami, damy jeszcze tylko jeden, którym rozwalił system:

Wydaje się to niemal niemożliwe, ale Oz Pearlman nie wygrał tamtej edycji programu. Zajął trzecie miejsce, widzowie woleli od niego dwóch komików – Paula Zerdina i Drew Lyncha. Oczywiście urodziny w Izraelu mentalista nie był załamany porażką – niesamowite popisy zapewniły mu sławę i pieniądze na długie lata. Zresztą już wcześniej był rozpoznawalny w kręgach celebrytów, ale o tym za chwilę. Teraz wypada napisać: dlaczego na Weszło w ogóle piszemy o tym gościu? Odpowiedź jest prosta: bo facet biega, i to cholernie szybko.

Dla większości amatorów złamanie trzech godzin w maratonie jest wielkim marzeniem. Realizują je nieliczni, taka prawda. Na świecie żyje też garstka nieprofesjonalnych zawodników, potrafiących złamać 2 godziny i 30 minut. Jednym z nich jest np. Bartek Olszewski, znany też jako Warszawski Biegacz. Jego rekord życiowy jest fenomenalny, wynosi 2:25:16. Nieźle, ale na Pearlmanie nie robi to wielkiego wrażenia – Oz przebiegł kiedyś 42 km i 195 m w… 2:23:52. Poza tym ma na swoim koncie m.in. cztery wygrane maratony w New Yersey. OK, nie są to zawody, które mogą równać się prestiżem z tymi w Bostonie czy Londynie, ale mimo wszystko ten wynik robi wrażenie. W końcu osiągnął go ktoś, kto nie utrzymuje się z biegania.

Jak wspomnieliśmy – Pearlman teraz żyje z mentalizmu, ale kiedyś było to tylko hobby. Zarabiał inaczej, mianowicie na Wall Street. Oz, który skończył inżynierię elektryczną na uniwersytecie w Michigan, pracował w Merrill Lynch. Wiąże się z tym zresztą ciekawa historia: kiedy przełożeni mentalisty zrobili przyjęcie dla ówczesnego prezesa banku Jamesa Gormana, poprosili Pearlmana o uatrakcyjnienie imprezy magicznym pokazem. Na oczach Australijczyka Oz zamienił banknoty jednodolarowe w setki. Zszokowany jego sprawnością Gorman krzyknął „powinieneś u nas pracować, masz dar do mnożenia pieniędzy!”. Amerykanin spokojnie odpowiedział, że już jest zatrudniony w Merril Lynch. Szefowie zaczęli się śmiać, myśleli, że żartuje. Kiedy Oz odpowiedział, że naprawdę pracuje w ich banku, miny im zrzedły.

Niedługo po tym wystąpieniu Pearlman uznał, że życie w korporacji nie jest dla niego. Stwierdził, że postawi wszystko na mentalizm, a jeśli mu nie wyjdzie, to wtedy najwyżej wróci do świata biznesu. Oczywiście nie musi tego robić, bo obecnie jest sławny, ale zanim do tego doszło, Oz latami ciężko pracował, by wyrobić w sobie tak wspaniałe umiejętności, jak te pokazane w Mam Talent.

Magią zachwyciłem się jako młody chłopak, podczas rejsu na Bermudy, który był prezentem na bar micwę od moich rodziców – wspomina Pearlman. Płynący na statku magik mianował go wówczas swoim asystentem, a następnie poprosił Oza, aby wziął do ręki piłeczkę i zacisnął dłoń. Kiedy ją otworzył, miał już dwie piłeczki, które po kolejnym zaciśnięciu dłoni… zniknęły. Na nastolatku zrobiło to niesamowite wrażenie, już kilka dni potem studiował wszystkie książki dotyczące magii w lokalnej bibliotece. Jakiś czas później dostał swoją pierwszą pracę w branży: został showmanem, który miał intrygować swoimi sztuczkami gości we… włoskiej restauracji. Oz jeździł też po dzielni z niejakim Brucem Wrightem, który dostarczał na imprezy urodzinowe dzieciaków fajerwerki, baloniki i tego typu sprzęt.

Jego triki robiły na gościach niesamowite wrażenie. I nie mówię tu tylko o małolatach, a także o dorosłych – wspomina były szef Pearlmana, który jako 20-latek nagrał na prośbę portalu penguinmagic.com kilka filmików prezentujących jego możliwości. Popisy Oza można było kupić na DVD za niespełna 30 dolarów. Ludzie od razu go polubili – płyta znalazła się w trójce najczęściej kupowanych produktów strony, zebrała też najwyższą średnią ocen od internautów. To wszystko nie pozwalało jednak utrzymać się Amerykaninowi z magii, stąd decyzja o pracy na Wall Street. Po tym jak z niej w końcu odszedł, zaczęło mu się układać coraz lepiej. Wieść o zdolnym mentaliście roznosiła się po USA piorunem. Pearlman doszedł do takiego poziomu, że dawał nawet prywatny show na przyjęciach Billa Clintona i baseballistów New York Yankees! To było jeszcze przed Mam Talent, czyli programem, który ugruntował jego pozycję. Teraz Oz stał się celebrytą, regularnie pokazującym swoje niesamowite umiejętności np. w telewizjach śniadaniowych.

Oczywiście – Pearlman nie zaniedbuje biegania, które uważa za swoją drugą największą pasję. Narodziła się w 2004, kiedy to jego siostra pobiegła w Maratonie Nowojorskim. – Towarzyszyłem jej przez kilkanaście kilometrów. Po wszystkim uznałem, że sam też chcę pobiec na tym dystansie. Miesiąc później wystartowałem w Filadelfii – wspomina Oz. W swoim premierowym występie osiągnął bardzo przyzwoity czas – 3:22:02. Mimo tego wyniku, Amerykanin nie był z siebie zadowolony. Pod koniec biegu kompletnie go zatkało, ostatnie kilkaset metrów szedł. Po wszystkim stwierdził, że jako perfekcjonista musi wziąć się za sport profesjonalnie. Zaczął się więc zdrowo odżywiać, korzystał z elektrostymulacji mięśni, nauczył się odpowiedniego rozciągania, przeczytał wiele motywujących sportowych książek. W efekcie błysnął nie tylko w New Yersey, o czym już pisaliśmy, ale też w innych biegach – Pearlman brał też udział m.in. w wykańczających ultrastartach, takich jak Badwater (217 km) czy Spartathlon (246).

 Bieganie pomaga mi w wymyślaniu nowych trików. Zawsze trenuję bez muzyki, wolę się skupiać na własnych pomysłach. Czasem muszę też wyglądać podczas treningów jak idiota, bo sam przed sobą odgrywam jakieś pantomimy albo gadam do siebie. Cóż, pewnie jestem trochę szalony, ale przecież tacy ludzie popychają świat do przodu – puentuje Pearlman i w sumie ciężko się z nim nie zgodzić…

KG

Opublikowane 26.07.2017 17:06 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maxizer
Maxizer

Oz to nie jest imię magiczne. Użyto go w literaturze, ale, jak sami piszecie o pochodzeniu bohatera artykułu, wywodzi się z języka hebrajskiego. Pojawia się już Biblii (Stary Testament).
Amoz Oz – to imię i nazwisko niezłego izraelskiego pisarza też powinno być znane w Polsce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maxizer
Maxizer

Napisałem „użyto go w literaturze”. Ale imię znane było już wcześniej. Patrz wyżej. 🙂

Anonim1212
Anonim1212

„Teraz wypada napisać: dlaczego na Weszło w ogóle piszemy o tym gościu?”
Bo zeszliście na psy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Abramowicz: Karny z Wartą? Jak się walczy w powietrzu, to nieuniknione, że ręce lądują na rywalu

Dawid Abramowicz kontrowersyjny rzut karny w meczu Warty Poznań z Radomiakiem widział z bliska. Nawet z bardzo bliska, bo to on go sprokurował. Jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy? Czy ma pretensje do Łukasza Spławskiego, albo sędziego Bartosza Frankowskiego? Co sądzi o finałowym spotkaniu? Jak zareagował, gdy zobaczył kibiców z Radomia pod stadionem w Grodzisku? […]
02.08.2020
Blogi i felietony
02.08.2020

Patryk, pośmialiśmy się, fajnie było, ale pora pograć w piłkę

Już nie będzie Patryka Lipskiego w następnym sezonie w Lechii. Jest na testach medycznych w Piaście. Świetne liczby w lidze: zero goli, jedna asysta (w ostatniej kolejce), zero kluczowych podań. Fenomen sportowy. Powtarzalność sukcesów przez miesiące. Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać te popisy. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Przeżyjmy to jeszcze raz. Najlepsze momenty Artura Boruca

Artur Boruc jest legionistą. To na meczu Pogoń Siedlce – Legia w 1988 zaczął łapać legijnego bakcyla. To tutaj dostał szansę i ją wykorzystał. O Legii nigdy jednak nie zapomniał, odwiedzając jej trybuny, potrafiąc przyjechać do Płocka by poprowadzić doping z klatki gości. ALE choć z tymi legijnymi legendami bywa, że mają pod górkę wszędzie […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Glik, Piszczek, Teodorczyk. Na jakie wielkie powroty liczymy w przyszłości?

Artur Boruc w Legii. Waldemar Sobota w Śląsku. Wcześniej Błaszczykowski w Wiśle Kraków. Młodzi masowo wyjeżdżają, ale starsi wracają. Może to nie jest jeszcze trend, ale na pewno fajna sprawa, która ubarwia polskie rozgrywki. Z tej okazji postanowiliśmy się zabawić i wybraliśmy grupę polskich piłkarzy, którzy mogliby – w bliższym lub dalszym wymiarze czasowym – […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Kwarantanna nie przyniosła refleksji. IV-ligowi kibice obrzucili autokar butelkami

Kibice czwartoligowej Legii Chełmża czekali na mecz swojej drużyny aż osiem miesięcy. Z tego zniecierpliwienia tak ich roznosiło, że na inauguracji nowego sezonu IV ligi.. obrzucili butelkami autobus z piłkarzami Cuiavii Inowrocław. – 300 meczów obejrzałem z Cuiavią, zdarzały się wyzwiska czy wulgarne gesty, ale żeby autobus obrzucać butelkami? – mówi Kamil Walczak, sekretarz klubu. […]
02.08.2020
Włochy
02.08.2020

Długoletnie rządy króla. Zlatan bije strzelecki rekord Serie A

Można czasem tą aurą Zlatana odczuwać znudzenie, ba, niektórych ma ona prawo irytować. Jego – nazwijmy to – specyficzne podejście do siebie i otaczającego świata bywa nużące, ale nie zapominajmy: to wciąż świetny piłkarz. Gdyby podobne zdania na swój temat wypowiadał jakiś marniak, byłoby to jak żart z komedii klasy E. A Zlatan? Zlatan jest […]
02.08.2020
Bukmacherka
02.08.2020

Wielki Kurs w eWinner! Wygrana Bucks po kursie 10.00!

Czy na zwycięstwie faworyta w NBA da się wyciągnąć stówkę minus podatek? Pewnie myślicie, że tak, ale tylko wtedy, kiedy zagra się za naprawdę konkretną stawkę. Nic bardziej mylnego! Wystarczy skorzystać z promocji „Wielki Kurs” w eWinner. Dzięki niej kurs na wygraną faworyta zostanie zwiększony do 10.00, więc wygrana będzie konkretna, nawet gdy mecz wytypujemy […]
02.08.2020
Włochy
01.08.2020

I po co było kończyć ten sezon, panie Lotito? Chyba tylko dla Ciro Immobile

Lazio po powrocie na boiska? Regularne lanie w lidze – zjazd formy, podczas której rzymianom punkty zabierał nie tylko Juventus i Milan, ale też Lecce oraz Udinese. Spadek z pozycji wicelidera na czwarte miejsce, ledwo dające udział w Lidze Mistrzów. W stolicy Włoch mogą się dziś zastanawiać, po co w ogóle wyrywano się do tego, […]
01.08.2020
Włochy
01.08.2020

Juventus kończy sezon porażką. Imponujący Zaniolo

Nie miał dzisiejszy mecz właściwie żadnej stawki poza kwestiami czysto prestiżowymi, dlatego Maurizio Sarri dał odpocząć większości podstawowych zawodników. Ale i tak mogła się podobać Roma, która w niezłym stylu pokonała na wyjeździe ukoronowany już wcześniej Juventus. Nicolo Zaniolo kolejny raz przypomniał, dlaczego tak ważne jest dla powodzenia rzymskiego projektu, by nie utracić 21-latka już […]
01.08.2020
Inne sporty
01.08.2020

Wróciło wielkie kolarstwo! Kwiatkowski tym razem bez zwycięstwa w Strade Bianche

Dwa lata temu był trzeci, rok temu trzeci, teraz wreszcie dopiął swego. Wout Van Aert z zespołu Jumbo-Visma triumfował w wyścigu Strade Bianche. Belg wyrwał się z liderującej grupy na dwanaście kilometrów przed finiszem i z zapasem trzydziestu sekund przeciął linię mety. Gorąca Toskania nie okazała się szczęśliwa dla Michała Kwiatkowskiego oraz Grega Van Avermaeta […]
01.08.2020