Image and video hosting by TinyPic
Jak wychować następcę Kubota i ile to kosztuje
Weszło fit

Jak wychować następcę Kubota i ile to kosztuje

„A gdyby tak mój syn został słynnym tenisistą? Spróbujmy tego dokonać!” Po sobotnim sukcesie Łukasza Kubota na Wimbledonie zapewne niejednemu polskiemu rodzicowi zaświtała w głowie taka myśl. I nic w tym dziwnego, gra na korcie na odpowiednim poziomie może przecież zapewnić nie tylko sławę, ale przede wszystkim spore pieniądze – lubinianin za swój sukces w Londynie dostał 200 tysięcy funtów. Któż z nas nie chciałby mieć potomka zarabiającego taką kasę? Niestety, w sporcie jak w życiu, nie ma nic za darmo. Zanim przyjdzie czas na odbieranie tłustych czeków, trzeba więc najpierw zainwestować w dzieciaka pokaźną sumkę. I to bez żadnej gwarancji, że włożony kapitał kiedykolwiek się zwróci…

Jak „stworzyć” mistrza? To pytanie zadaliśmy ojcu Łukasza, Januszowi Kubotowi. Piłkarski trener od razu zaznaczył jedną rzecz: nie ma nic gorszego niż rodzic, który na siłę próbuje zrobić z dziecka sportowca.

– Jeśli ktoś od samego początku myśli o profitach, jakie płyną z gry w tenisa na wysokim poziomie, nic z tego nie będzie. Taki tatuś zafunduje tylko dziecku stres, na zasadzie: „mnie twoje treningi kosztują dużo kasy, a ty nie angażujesz się tak, jakbym chciał.” Coś takiego nie może zakończyć się dobrze. Jeżeli chcemy, by dziecko uprawiało daną dyscyplinę, trzeba rozpalić w nim zapał, trzeba sprawić, żeby złapało bakcyla i na przykład cieszyło się z tego, że idzie na trening, że dostaje nową rakietę czy buty. Ta przyjemność potomka jest najważniejsza, tego się nie da przeliczyć na żadne pieniądze. No i dopiero wtedy, gdy coś takiego powstanie, można liczyć na zaangażowanie prowadzące w przyszłości do profesjonalnego uprawiania sportu.

A zatem – tatusiom zamordystom mówimy stanowcze „nie”. Załóżmy jednak, że ojciec, który chce zapisać latorośl na tenisa, jest normalny. W jakim wieku powinien być brzdąc, który pójdzie na pierwsze zajęcia? Standardowo to 5-7 lat, ale zdarzają się i młodsi. Mówi Lech Sidor, dyrektor sportowy Akademii Tenisowej Legii Warszawa:

– Mamy u siebie dzieciaki, które skończyły trzy lata, ale wyglądają na pięć. Przychodzą bawić się do przedszkola tenisowego, ciężko tu oczywiście mówić o poważnym trenowaniu. Uczą się podstaw, żeby w przyszłości szkoleniowcy nie musieli sobie zawracać gitary takimi rzeczami, jak prowadzenie rakiety czy skręt nóg.

Ile płaci się za treningi w szkółce? Spokojnie można znaleźć takie, w których ceny wahają się w granicach 100-250 zł miesięcznie, czyli nie ma dramatu. Oczywiście pod warunkiem, że nie chcemy fundować naszemu przyszłemu mistrzowi indywidualnych lekcji z instruktorem. Jeśli jednak uznamy, że np. zdolnemu dziewięciolatkowi są potrzebne, wtedy nasza kieszeń po każdej wypłacie może być uboższa o nawet kilka tysięcy PLN…

Idźmy dalej: jak zapewnia Sidor, rakieta dla dziecka nie jest dużym wydatkiem, za około sto złotych można nabyć całkiem porządny sprzęt. – Bardziej uciążliwe jest kupowanie butów do tenisa. Na nich nie można oszczędzać, taka jest moja teoria. Muszą mieć porządną wkładkę, powinny „oddychać”. Para kosztuje kilkaset złotych, a wiadomo, że małolatom szybko rosną stopy, poza tym takie obuwie się zużywa. Dlatego często trzeba zmieniać je nawet co dwa miesiące.

Kolejne koszta trzeba wziąć pod uwagę wtedy, gdy podróżujemy ze swoim małym tenisistą na turnieje. – Jeśli ktoś pochodzi ze słabego okręgu, w którym niewiele się dzieje, to musi jeździć po Polsce. Paliwo na podróż, nocleg, jedzenie – to wszystko sprawia, że za każdym razem kilka ładnych setek na pewno „pęknie” – opowiada Sidor, mając tu na myśli dzieci do dziesiątego roku życia.

Kiedy zawodnik dorasta i ma około dwanaście lat, zaczyna wojaże po Europie. – To jest pierwszy poważny próg do przeskoczenia. Takie wyjazdy nie są tanie, a jeśli ktoś ma duże ambicje, a większość rodziców ma, to pilnuje, żeby dzieciak spróbował sił za granicą. Gdy taki małolat coś ugra, to wiadomo, mama i tata wysyłają go na kolejne imprezy, bo nie chcą by stracił kontakt z czołówką. W takiej sytuacji dobrze załapać się do kadry Polski U-12 czy U-14, bo wtedy organizator płaci za hotel i daję michę dopóki grasz, a tylko dojazd trzeba opłacić samemu – tłumaczy Sidor. Oczywiście wielu rodziców nie wytrzymuje na tym etapie finansowo i mówi pas. Nie każdy ma takie szczęście jak Kubot, który jako nastolatek otrzymał pożyczkę na rozwój od Andrzeja Szarmacha. „Diabeł” prowadził wówczas Zagłębie Lubin, a ojciec tenisisty był jego asystentem.

– Zachował się wspaniale, będziemy mu za to zawsze wdzięczni. Andrzej dał mi pieniądze na zasadzie „oddasz jak będziesz miał”. Spłaciłem go chyba po dwóch latach – wspomina Kubot. A przy okazji opowiada, jak kiedyś podróżowano na turnieje z młodymi zawodnikami.

– Gdy masz dziecko w klubie piłkarskim, praktycznie o nic nie musisz się martwić, klub zapewnia buty, wyjazdy i tak dalej. Natomiast tenis jest arcytrudny jeśli chodzi o organizację. Na szczęście za młodzieńczych czasów Łukasza w Zagłębiu Lubin było pięciu zawodników na wysokim poziomie. Na turniej jechał rodzic jednego z nich i zostawał do końca imprezy. Opiekował się grupą bez względu na to, kiedy jego dziecko odpadło. A musi pan wiedzieć, że wtedy junior mógł rozegrać maksymalnie dwa spotkania dziennie, tenisistów było wielu, bywało, że turniej trwał nawet tydzień. Fajne jest to, że z tamtych czasów synowi pozostało wiele przyjaźni. Niektórzy z tych gości są instruktorami w akademiach na całym świecie albo w dużych hotelach. Chłopak ze Złotoryi mieszka na Mauritiusie, Łukasz odwiedził go tam podczas wakacji. Inny urządził się w Hongkongu, a kolejny w Kuwejcie. To są wspaniałe znajomości, na całe życie, zawiązane dzięki tenisowi.

Podsumowując temat pieniędzy – Jerzy Janowicz ocenił kiedyś, że rodzice wydali na jego rozwój około dwa miliony złotych! Jeśli ta suma i wspomniane wcześniej przeciwności losu nie zniechęciły was do inwestowania w dziecko pod kątem sportu, na koniec tekstu mamy dobrą wiadomość – sukces Kubota raczej nie sprawi, że Polacy zaczną walić do akademii tenisowych drzwiami i oknami, więc konkurencja na krajowym podwórku nie stanie się nagle trzy razy większa niż dotychczas. Sidor:

– Kiedy Agnieszka Radwańska doszła do finału Wimbledonu, liczyliśmy, że pociągnie to za sobą wzrost liczby uczniów naszej szkółki. Byliśmy w błędzie, nic takiego się nie wydarzyło. Śmiało można stwierdzić, że nawet jeśli podczas meczów „Isi” czy Łukasza w głowie widza przed telewizorem kiełkuje myśl o milionach dolarów, które może zarabiać jego dziecko, rzadko kiedy przekuwa ją w czyn…

KG

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fryzjer

Gadka szamtka..
Ale bez powaznych gaf.
Artykuł ciekawy i nie mijajacy sie z prawdą

Pozniej wymysle nick

tylko po co komu nastepca Kubota?

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

Czy jesteśmy sami we wszechświecie? hedonizm czy asceza? Szynka na żółtym serze, czy ser żółty na szynce? Wódeczkę lepiej zapić czy zagryźć?

MaciekGKS

Przeciez miesiac temu byl juz podobny artykul o kosztach wychowania/wyszkolenia tenisisty.

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

Cśśś po cofną Gapciowi 15 zł brutto za kolejny tekst. W poniedziałek w Poznaniu zaczął się challanger, jak dotąd nikomu z innych sportów nie chciało się nawet wspomniec o tym.

dambibi
Rote Armee Fraktion

I dlatego mamy tą taką weszło…

Fidel

Lepiej zapisać młodego do szkółki piłkarskiej. Kopnie się parę razy w czoło i już 20 koła na miesiąc na kontrakcie w ekstraklasie. Zamiast inwestować w wychowanie tenisisty lepiej kupić sobie klub piłkarski i zatrudnić dzieciaka.

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

smutne, głupie i niestety prawdziwe

dambibi
Rote Armee Fraktion

Polecam i pozdrawiam, Dieter Burdenski.

zaccardo

http://fixedmatchesspl.blogspot.com/ – Kurs 450 na dzis mają dostępny! polecam ich! udowadniają zdjęciami swoje kupony, zawsze mają potężne kursy i masa trafionych w archiwum !

zaccardo

http://fixedmatchesspl.blogspot.com/ – Kurs 450 na dzis mają dostępny! polecam ich! udowadniają zdjęciami swoje kupony, zawsze mają potężne kursy i masa trafionych w archiwum !mb

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY