Szamoobrona
Na Malcie nie ma już słabych drużyn. Ruch wywozi remis z Valletty
Weszło

Na Malcie nie ma już słabych drużyn. Ruch wywozi remis z Valletty

„Zremisować z drużyną maltańską, to jak zremisować z ludźmi, którzy akurat wysiądą z najbliższego pociągu relacji Warszawa – Katowice albo z wycieczką szkolną zwiedzającą Muzeum Wojska Polskiego”. Tak pisaliśmy dokładnie siedem lat temu, gdy okazało się, że na mapie europejskich wtop naszych zespołów można zakreślić kolejne miasto – maltańską Vallettę.

Valletta FC to wtedy nawet nie był mistrz Malty. Lista sukcesów międzynarodowych klubu, z którym mierzył się Ruch, delikatnie mówiąc też na kolana nie rzucała. Nadal nie rzuca, bo na jedenaście podejść do europejskich pucharów, przy jedenastu Valletta kończyła jeszcze zanim do gry weszły zespoły nieco poważniejsze niż Szachtior Koniec Świata.

Zrzut ekranu 2017-07-14 o 21.32.01

A jednak Niebiescy postanowili, że w tym dwumeczu zrobią wszystko, byśmy musieli zadawać im pytanie o to, czy z piłki nożnej nie powinni zrobić swojego hobby, bo jako zawód wychodzi im raczej słabo. By trzeba było im sugerować przyuczenie się do jakiegoś zawodu, w którym odnaleźliby swoje powołanie. By aż chciało się wypisać wszystkich tych artystów, którzy na Malcie nie chcieli robić swoim gospodarzom przykrości i w swojej życzliwości posunęli się naprawdę daleko.

W sumie… czemu mamy sobie tego odmawiać, skoro ci zlali swój obowiązek – pogonienia takiego rywala co najmniej trójką, a w ramach piłkarskiej przyzwoitości lekko piątką – my nie mamy powodów, by tejże listy wstydu nie zamieścić.

Zrzut ekranu 2017-07-14 o 21.39.41

Chorzowianie kompromitacji ostatecznej i eliminacji po dwumeczu z zespołem amatorów tylko dzięki temu, że na wyjeździe zremisowali bramkowo, a u siebie – bezbramkowo. Przy okazji mając kompletnie wywalone w rankingi, gdzie na Maltańczykach można było spokojnie maksymalnie zapunktować.

W kolejnej rundzie Austria Wiedeń nie miała juz tyle litości, co Maltańczycy i dwukrotnie spuściła chorzowianom manto – 3:0 i 3:1. Co tu dużo mówić? No po prostu szok i niedowierzanie.

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
PYZ24

Na Malcie są słabe drużyny i w Polsce są słabe. Kto z trójki Legia, Lech, Wisła coś ugrał ostatnio w Europie? Nikt. Dlatego nie podniecajmy się takimi kasztanami jak Ruch czy Jagiellonia, bo o ile na polskich boiskach uda im się niechcący zdobyć podium, to w Europie prezentują poziom słynnego Szachtiora Koniec Świata. Polska liga jest słaba, a piłkarze są przepłacani. Coś jak w Anglii, gdzie również padają chore kwoty, ale ich na to stać i trzymają wysoki poziom, a u nas? Padają chore kwoty i kluby bankrutują. Dziwimy się, że odpadamy z Islandczykami, Azerami czy Norwegami, ale przecież to nic dziwnego, bo Ekstraklasa jest słabą ligą, tylko opakowaną w papierek sugerujący, że mamy do czynienia conajmniej z Eredivisie.

krolewskisznyt
Legia Warszawa, Manchester United

No tak, bo faza pucharowa LE kilka lat z rzędu to zupełne totalne nic. Nie mamy potencjału na półfinały czy finały, ale na litość, nie mów proszę że Legia nic nie ugrała w Europie.

PYZ24

Wybacz, miało być „kto spoza trójki…”.

Grimmy

A w ostatni czwartek, na tej samej Valletcie, przejechał się Fc Utrecht. Też bezbramkowo zremisowali. Któras z tych drużyn będzie rywalem pary Lech – FK Haugesund, i pomimo że rewanż będzie rozgrywany w Holandii, głowy nie dałbym sobie uciąć, że będą to Holendrzy. Valletę stać na choćby bramkowy remis. Ciekawe kiedy to dotrze do niektórych, że jeśli nie wyjdziesz na boisko w 100 procentach skoncentrowanym w europejskich pucharach i nie będziesz gryźć trawy przez 90 minut, to wpierdol możesz wyłapać i od reprezentata Luxemburga. Nastawienie i mentalność polskich kibców można porównać do szlachty polskiej z początku XVIII wieku, gdzie kraj leżał odłogiem, gnił od wewnątrz, był bezbronny wobec sąsiadów, kompletnie nie miał znaczenia na arenie międzynarodowej, a szlachta dalej miała zupełnie odrealnione imperialistyczne marzenia. Na zjazdach i sejmikach szlacheckich, przy antałkach winka, snuto plany najechania Carstwa Rosyjskiego, zdobycia Moskwy itp. My, polscy komentatorzy piłki nożnej, mamy identyczne podejście i nierealne, bo nie poparte żadnymi faktami, oczekiwania w stosunku polskich klubów, często reprezentacji.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

2017.08.13 KRAKOW
SIATKOWKA XV MEMORIAL HUBERTA JERZEGO WAGNERA 
POLSKA - ROSJA 
NZ FERDINANDO DE GIORGI TRENER POLSKA 
FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl
20 września, 19:49
Szamoobrona