Jagiellonia i Lech zaczynają nieco poważniejsze granie w Lidze Europy
Weszło

Jagiellonia i Lech zaczynają nieco poważniejsze granie w Lidze Europy

Zaczynamy zabawę w Lidze Europy, bo z szacunku do Jagiellonii i Lecha I rundę eliminacji uznajemy za kartkówkę, w której nie można było zdobyć oceny. Dlaczego? Bo było zbyt łatwo, a wystawianie dobrych ocen za potyczki z kelnerami ma tyle samo sensu, co ostatnie wypowiedzi Krzysztofa Mączyńskiego. Dzisiaj spotkania z poważniejszymi rywalami, ale powiedzmy sobie wprost – Lech musi awansować dalej, a Jagiellonia powinna.

Mecz pomiędzy FK Gabala a Jagiellonią to starcie dwóch wicemistrzów kraju, którzy w poprzednim sezonie dokonali historycznego sukcesu na krajowych boiskach. Szanse można ocenić więc po połowie, ale bukmacherzy mimo wszystko stawiają na drużynę Mamrota. Może to trochę dziwić, bo przecież FK Gabala w dwóch ostatnich sezonach grała w fazie grupowej Ligi Europy. Jednak wystarczy spojrzeć na ruchy transferowe Azerów w trakcie tegorocznego okienka transferowego, a odpowiedź przyjdzie sama – stabilność to ostatnia rzecz, o którą można ich posądzić. Do tej pory zakontraktowali ośmiu nowych zawodników, a dziesięciu odeszło. Wśród tych, którzy odeszli mieli też swoich Vassiljewów, o czym przekonywał nas były zawodnik FK Gabala, Dawid Pietrzkiewicz

Odszedł kluczowy zawodnik, jakim był Nika Kvekveskiri. Duża strata to również odejście Rafaela Santosa, który grał bardzo dużo. Trudno mi natomiast powiedzieć czy Gabala potrafiła ich godnie zastąpić, bo nowych piłkarzy nie widziałem. Jednak na pewno zespół się zmienił, bo było duże przetasowanie.

Oczywiście w Azerbejdżanie tak duże przetasowania nie są niczym szczególnym, a raczej uchodzą za normę. Bez wątpienia jednak to duża szansa dla graczy Mamrota. Nie ma opcji, żeby w trzech sparingach zgrać się na tyle, aby wygrać z Jagiellonią dojść do optymalnej formy. Właśnie teraz jest najlepszy moment, aby ich ukłuć, bo później będą pewnie coraz lepsi. W Białymstoku również były roszady, ale nie tak duże. Co prawda odszedł trener Probierz i Vassiljew, ale nie można też mówić o trzęsieniu ziemi. W końcu za Estończyka do Jagiellonii przyszedł 26-letni Martin Pospisil, który będzie mógł już dzisiaj zagrać. Poza tym do klubu Białegostoku dołączył Guilherme i to by było na tyle. No nie sposób to porównać z Gabalą, w której wymieniono połowę kadry.

Bez dwóch zdań w tej rywalizacji kluczowy będzie dzisiejszy mecz. Jeśli Jagiellonia wywiezie dobry wynik z Baku, to zrobi milowy krok w stronę III rundy. Ze wszystkich asów w rękawie, jakimi dysponują Azerowie, jako najgroźniejszy uznajemy warunki atmosferyczne. W Baku będzie duszno i gorąco, a to dla nich codzienność. Natomiast piłkarze z Białegostoku do stolicy Azerbejdżanu przybyli wczoraj. Zdążyli odbyć tylko jeden trening, a to może być trochę za mało, żeby przystosować się do tamtejszej gorączki. Ba, to na pewno będzie za mało, bo tamtejszy klimat już nie jeden raz znacznie pomógł Gabali.

– Przede wszystkim w Baku jest bardzo duszno i ciepło. Panują tam temperatury około 35 stopni Celsjusza i powyżej, nie ma czym oddychać. Ostatnio jak graliśmy z Mariborem, to przeciwny już w 60. minucie nie mieli sił. Natomiast Gabala radzi sobie w takich warunkach świetnie. W końcu jej piłkarze tam trenują i żyją – powiedział Dawid Pietrzkiewicz. No ale dziś aż takiego skwaru podobno ma nie być…

***

Jeśli Jagiellonia w miarę spokojnie przechodzi przez okienko transferowe, to ich zupełnym przeciwieństwem jest Lech Poznań, który dokonał paru drogich transferów, ale niestety nie do klubu. Wielomilionowe odejścia Bednarka, Kownackiego i Kędziory muszą mieć swoje odbicie na grze poznańskiej drużyny. Oczywiście do klubu ściągnięto całą rzeszę zawodników, ale trudno chociażby zakładać, że wszyscy zdążyli nauczyć się już swoich imion. Z nowo pozyskanych kibice jak do tej pory zobaczyli jedynie Nicklasa Barkrotha, Emira Dilavera oraz Mario Siutma. Do tego zagrali oni w meczu z przeciętnym do nie granic możliwości FK Pelister Bitola. Dlatego dopiero dzisiaj, w starciu z lepszym rywalem, dowiemy się co w trawie piszczy, a szansę pokazania swoich umiejętności będą mieli jeszcze Nikola Vujadinović, Deniss Rakels oraz Christian Gytkjaer. Ten ostatni zagra dzisiaj szczególny mecz, ponieważ bardzo możliwe, że zmierzy się ze swoim młodszym bratem. 24-letni Frederik Gytkjaer występuje bowiem w FK Haugesund. Smaczku tej historii dodaje również fakt, że w latach 2013-2015 Christian Gytkjaer budował tam swoją markę, a trzeba przyznać, że szło mu to całkiem nieźle, bo w 91 spotkaniach strzelił aż 44 bramki.

W Norwegii sezon trwa w najlepsze, ponieważ właśnie ruszyli z rewanżami i to na pewno będzie jakaś malutka przewaga dla FK Haugesund, bo w końcu są w rytmie meczowym. No, co prawda zajmują dopiero ósme miejsce, ale jednak co tydzień grają o stawkę. Na siłę można jeszcze powiedzieć, że przystosowanie do gry w trudnych warunkach to jakiś minimalny handicap, ale to już naprawdę naciągana teoria. Poza tym Norwegowie wypadają naprawdę blado w porównaniu z lechitami. Przede wszystkim w europejskich pucharach zagrają dopiero drugi raz. Przed dwoma laty dostali oklep od FK Sarajevo ( 1:3, 0:1), a Bośniacy to drużyna, którą Lech już ogrywał. Jeśli rzucimy okiem na ich kadrę, to z krzesła też nie spadniemy. W swoich szeregach mają kilku obcokrajowców, bo znajdziemy tam Nigeryjczyka, Bośniaka, Portugalczyka, Słowaka, Duńczyka, Macedończyka, ale żaden z nich w swoim CV nie ma klubu, który powaliłby nas na kolana. Cóż, Lech zagra z europejskim kopciuszkiem, na którego mecze chodzi średnio pięć tysięcy osób. Ich wartość rynkowa jest pewnie niższa od kwoty, jaką Lech zgarnął za Bednarka. Więc o czym my mówimy? Tutaj po prostu trzeba awansować, a każdy inny scenariusz byłby kompromitacją.

KOMENTARZE (93)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mąkaCWKS

Ale moje wypowiedzi to Ty szanuj ! Nigdy nie przejdę do Le…. ekhmm…na pewno nigdy nie zagram w Cracovii.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Do Lecha… Miało być do Lecha synu!!!

Znawca94

Ty już lepiej nic nie mów.

DimebaG

Gdzieś w TV będzie można obejrzeć? czy trzeba szukać streamów?

Tomasz Hajto

Mecz Jagi(klub który trenowałem) będzie transmitowany na TVP Sport, natomiast mecz Lecha w LechTV. Pozdrawiam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Innowierca
RKS Radomsko

Trochę się rozpędziłeś z tym „podobnym znaczeniem i potencjale”. Poznań niemal 2x razy większy, bliżej Europy Zach., co przekłada się na większe zainteresowanie zagranicznego kapitału.
P.S. Warszawa here.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kakarinho

Nie no, Białystok to zadupie. Mieszkam tu i tu się wychowałem, kocham to miasto i klub, ale nie bójmy się tego powiedzieć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dokładnie! dla imbecyla, to musi być ta sama półka. Moje gratulacje za ujawnienie się! Zgaduję, że jak to ujął Cat -Mackiewicz, klikasz z małego, żydowskiego miasteczka, gdzieś na granicy niemieckiej… :)

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Ale o co choziiii?;)

Ks3nocyd

Lech jest z Polski A, z ZACHODU a tam TVPiS nie jest lubiane. Dlatego TVPis transmituje jedynie wschodnią dzicz w postaci Ległej i Jagi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Benis Jądro
K S K 1953

Zdjęcie profilowe theczarek
To dojebałeś
Poznań i Białystok – miasta o podobnym znaczeniu i potencjale.
Poznań prawie 2 razy mieszkańców i prawie dwukrotnie wyższe wpływy do budżetu, świetna infrastruktura (autostrada, lotnisko), stolica Wielkopolski (3 region poz względem PKB)
Białystok – stolica disco polo, przekupek, i gwałtu na estetyce. Byłem tam z 4 lata temu i poczułem się jakbym wrócił do lat 90 – na rynku wisiał wielki banner o treści „w tym miejscu powstaje pierwsze w Białymstoku Pizza Hut”. Otworzyli już Wam?

Nie jestem z Poznania ani wlkp.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tak czy inaczej mieliśmy w WLKP stolicę Polski, gdy na miejscu przyszłej Warszawy parzyły się jelenie. I wiesz co? sądząc po twoich postach: do dziś się tam parzą… :)

skttr

lol, chłopcze a Ty wiesz, że od każdego poza Warszawą z wymienionych przez ciebie miast jesteśmy sporo bogatsi? Wiesz, że mamy PKB/mieszkańca na poziomie 200% średniej polskiej, a twój Wrocław czy Gdańsk niedawno ledwo 150 osiągnął?

Jan Winny

to pochwal się skąd jesteś wieśniaku, to się pośmiejemy.
No tak, teraz będziesz siedział cicho. Wiadomo.
Tylko ludzie z kompleksami mogą pisać takie głupoty. Podążając twoim tokiem myślenia, w Warszawie musisz się czuć jak kurwa na Watykanie. Wszak to jest miasto x razy większe od twojej dziury, do tego stolica , a Pizza Hut to już tam była w 92roku..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Jagę to Probierz trenował, ty w Jadze byłeś 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Taka rozpętała się zażarta dyskusja, ale zero konkretów, sama wyzywanka. Nie wiem, jak w przypadku, meczu Jagiellonii, ale meczu Lecha nie transmituje norweska telewizja. Lech zwrócił się do polskich stacji i ci mieli stwierdzić, że skoro nie transmituja go Norwegowie – to w polskich stacjach nie opłaca im się jechać i organizować transmisji. Za dużo ceregieli, za wysokie koszta. Łatwiej jest po prostu odkupić transmisję od jednej z tamtejszych telewizji. Nie wiem jak w przypadku Jagiellonii, ale koszty wyjazdu i organizowania wszystkiego w Azerbejdzanie, pewnie jeszcze drożej wychodzą niż w Norwegii, zatem zakładam, że jedna z lokalnych stacji telewizyjnych będzie transmitować mecz i TVP odkupiła od nich transmisję. Pozdrawiam wszystkich napinaczy. Kiedy tylko można dopierdolić Lechowi, nie cofniecie się przed użyciem najbardziej cudacznych argumentów, nawet kosztem robienia z siebie błaznów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Nie deprecjonuj wysiłku chłopaków… Liczenie to i tak trudna sztuka, a ty tu jeszcze im jakieś zmienne dorzucasz!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Zgadzam się. Czasem jest zasłużona szyderka (lubię), cześciej jednak zwykłe przypierdalactwo (nie lubię), ale moim „ulubionym” smaczkiem było, jest i będzie parasolek ochronny dokoła Czesia711, Leśnego i kilku innych psiapsiółófff… Nie twierdzę, że trzeba ich jebać, twierdzę, że trzeba ich jebać, gdy zasłużą. Wywiad z Czesiem kilka dni temu z okazji przejęcia kadry u21 i żadnego pytania o kwestie korupcji. Aż się prosiło, choćby po to, by mógł zaprzeczyć. Przemilczenie było znamienne.

M.S.

Czesio i prezes celebryta mają immunitety nietykalności, przyjaciele Pana domu.

M.S.

a prześladowani to , Czarek Kucharski, piłkarz-dziennikarz Murawski, kiedyś bardzo objeżdżany Lewandowski za związki z Kucharskim, Arboleda i długo by wymieniać.

baran

Dodać jeszcze należy umoczonego w korupcję po sam czubek nosa trenera Wdowca. Co oczywiście nie ma nic wspólnego z sytuacją zakazu przebywania pana nadredaktora w okolicach drużyny ze stolicy , w czasach jak Wdowiec był jej trenerem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Punkt 1- nie wiedziałem. Punkt 2 – wiedziałem.
A gwoli Przypierd***, to , żeby była jasność, jestem całkowicie po Twojej stronie, a w odniesieniu do Ciebie, to ja tego słowa nie użyłem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Haugesund niedawno ograł w lidze Rosenborg. Liga norweska to bardzo zbliżony poziom do naszej. Wcale nie musi być spacerku. Lech jest faworytem ale żeby awansować muszą zagrać dwa dobre mecze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dominik

Ocho! Czyżbym widział pierwsze usprawiedliwienia potencjalnego eurowpierdolu z norweskimi wielorybnikami?:D

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie, ale ja już widzę pierwsze oznaki słynnego bólu dupy, tak, że weź Niepierdol – może pomoże.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

A może po prostu to jest realna ocena naszych możliwości? Nie… sorry, wielki Lech Poznań jedzie na sparing do FC Ku–wa co…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Widzę, że ,,kwota za Bednarka” budzi niepokój w bieliźnie autora.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Dziś w telewizji azerska psota,
wpierdol dostaną chłopcy Mamrota!

M.S.

Tylko żeby piłkarze Jagi sraczki nie złapali przed meczem. Ma się rozumieć, że nie ze strachu, tylko od wysokiej temperatury i kiepskiego jedzenia.

M.S.

W Lechu, jak w Azerbejdżanie, cały skład praktycznie wymieniony.

alfredo40

Ale w wyjściowym składzie prawdopodobnie tylko 1 lub 2 nowych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Świat stanął w miejscu, kot na ogonie,
weszlo ma babol na głównej stronie!
Szok przeszedł Polską z Gdańska do Gliwic,
Lecz czy naprawdę to kogoś dziwi?

dario armando

Jaga ma bardzo trudną w teorii przeprawę ,ale grają znacznie bardziej ustabilizowany futbol niż Legia ,więc przy wzniesieniu na wyżyny mogą zrobić duży wynik ,natomiast Lech taki wzmocniony nie powinien mieć większych problemów z awansem.

Dominik

co to znaczy bardziej ustabilizowany futbol niż Legia???

dario armando

Legia była bardzo dobra w ofensywie ,kiepska w tyłach ,więc stabilizacja na niskim poziomie ,bo na wysokim wszystkie formacje są na równym dobrym poziomie.

Dominik

Liczę, że Jaga wygra oba mecze. Punkty do rankingu są nam bardzo potrzebne.

dario armando

Ostro jedziesz,ale obyś miał rację.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Morderca z glebi lasu

To po kolei:
W sezonie 2014/15 FK Haugesund po wyeliminowaniu walijskiego Airbus (1-1 wyjazd, 2-1 dom) zmierzyli się z FK Sarajevo. Pierwszy mecz w BiH WYGRALI (1-0 by u siebie przegrać 1-3 i odpaść) – więcej merytoryki proszę.
Wg „internetów” dzisiaj w Baku 27 stopni a wilgotność tylko 45%.

madoo

Bardzo dziwi mnie to, jak wszyscy skupiają się na możliwym braku zgrania, czy jak to tu napisano, „niepoznaniu imion kolegów z zespołu”. Przecież w Lechu najprawdopodobniej w pierwszym składzie zagra dziś jeden nowy i jeden nowy-stary zawodnik (Rakels/Gytkjaer i Gumny). Reszta, szczególnie Majewski, Jevtić czy Makuszewski grają ze sobą właściwie na pamięć.
Wymiana tylu zawodników może na początku sezonu powodować jakieś problemy, ale nie będzie to brak zgrania, jeżeli trzon zespołu z poprzedniego sezonu nadal tu gra.

olo_65

Sądzisz, że Trała ponownie na stoperze ? A nie np. Vujadinovic ? Myślę, że i Barkroth i Rakels wejdą w trakcie meczu, a może Barkroth zagra od początku a Maki wejdzie w 2 połówce na podmęczonego przeciwnika. Jest kilka opcji, faktem jest, że Vujadinovic jeszcze w Lechu nie grał ( podobnie jak Gytkjaer ) więc sam jestem ciekawy jak to będzie wyglądało. Do tego nikt nie ma pojęcia co grają Norwegowie i jaki to poziom. Wczoraj Finowie z Legią grali na poziomie naszej 1 ligi a Legia też w sumie nic nie zagrała a już 2 połówka w 11 na 10 to tragedia. Może przeceniamy tych Norwegów a może za bardzo liczymy na formę Lecha na tym etapie przygotowań do sezonu. No cóż, oby wbić bramę a najlepiej wygrać :)

sailor
Lech Poznań

Vujadinović za krótko trenuje z zespołem, żeby wystawić go w takim meczu. Trałka jest bezpieczniejszą opcją na ten moment.

madoo

Tak sądzę. Wątpię by Bjelica na ten moment wystawił Vujadinovica. Zmiany też pewnie zależą od wyniku, jak będzie spokojnie to może wpuści nowych, ale przy nerwówce ma np. Raduta, który z resztą zespołu na pewno zdążył się już przez pół roku poznać.
Swoją drogą Bjelica na konferencji już mówił że w ataku zagra Gytkjaer, Rakels lub Makuszewski, więc mimo że to ostatnie rozwiązanie wygląda na najbardziej „awaryjne”, to można ustawić zespół właściwie bez nowych graczy.