post Avatar

Opublikowane 12.07.2017 10:48 przez

redakcja

Zasadę trzech „Z” – zakuć, zdać, zapomnieć – zna każdy szanujący się student. Po małej modyfikacji – na zagrać, zwyciężyć, zapomnieć – dziś powinna ona się stać się motto piłkarzy Legii i najlepszym opisem jej wyprawy na Wyspy Alandzkie. Wyprawy po pewną wygraną z rywalem, z którym wpadka nie ma prawa się przydarzyć.

To lato dla kibica Legii do najłatwiejszych zdecydowanie nie należy. Wizerunkowo klub ze stolicy w zasadzie tylko tracił. Bo gdy w Warszawie o transferach dopiero przebąkiwano, Lech nie ustawał we wzmocnieniach. Bo największy rywal swoje czołowe postaci popchnął za granicę za ceny, które w Warszawie nie padały – dość powiedzieć, że Kolejorz zarobił na sprzedaży Dawida Kownackiego, którego nie umieścilibyśmy ani w top 5, ani top 10 postaci poprzedniego sezonu, dwa razy tyle, co legioniści za najlepszego obcokrajowca, jaki w ostatnich latach biegał po naszych boiskach. Bo ich nowy nabytek Krzysztof Mączyński wywiad za wywiadem plątał się w zeznaniach, by ostatecznie w kontekście przenosin do Legii użyć sformułowań takich jak „niestety”, „musiałem podjąć taką decyzję” czy „życie jest brutalne”. Bo wspomniany Lech wygrał walkę o Nicklasa Barkrotha, który miał w pewnym momencie być krok od podpisania umowy w Warszawie. Bo próba generalna przed pucharami została przegrana w serii jedenastek z Arką Gdynia.

Gorzej być już nie może? Tak mogłoby się wydawać, choć dzisiejszy mecz ma wszystko, by przy najczarniejszym dla mistrza Polski scenariuszu, stać się kompromitacją ostateczną. Rywal? Nieoczekiwany mistrz Finlandii. Marienhamn, nie HJK, które można by z racji finansowej przewagi nad resztą tamtejszej ligi nazywać w tej fazie przeciwnikiem przynajmniej podchwytliwym. Zespół, którego zawodnicy zarabiają w większości na poziomie kasjerów w fińskich supermarketach. Klub, którego rekord transferowy wynosi około 30 tysięcy euro, ponad 33 razy mniej niż rekord Legii.

W teorii – z Polski powinien przylecieć walec i rozjechać rywali, wycofać i rozjechać ponownie. Tylko że Legia nie raz i nie dwa udowadniała, że miewa problemy ze zmotywowaniem się na starcia z takimi przeciwnikami. Że tak jak nakręca ją atmosfera wielkich spotkań (patrz: Real, Sporting), tak gdy trzeba przestawić sobie coś w głowie i zetrzeć w pył Niecieczę czy Łęczną, coś się nagle blokuje. A starcie II rundy eliminacji to takie właśnie spotkanie. Prestiż związany z wygraną w Finlandii? Żaden. Skala rozczarowania po jakimkolwiek innym wyniku? Ogromna. Tym większa, że nawet sam szkoleniowiec Marienhamn Peter Lundberg mówił ostatnio na łamach „Faktu” i „PS”: – Myślę, że mamy kilka procent szans na awans. W Legii są sami dobrzy zawodnicy. Gdy porówna się ich z piłkarzami z ligi fińskiej, to każdy z nich jest topowy.

Ba, w dalszej części wywiadu wspominał też, że prawdopodobnie największą siłą Marienhamn w dwumeczu może być solidna defensywa. Siódma najlepsza (22 stracone gole w 17 meczach) w dwunastozespołowej lidze fińskiej. Samo to pokazuje, jak nisko zawieszona jest poprzeczka i jak mocno skwierczeć w ogniu krytyki będą piłkarze stołecznej ekipy, gdy przypadkiem zdarzy się im ją strącić. Innymi słowy, im dłużej Legii nie uda się sforsować defensywy rywala, tym mocniej czuć będą łechtające ich płomienie.

Legia więc oczywiście powinna totalnie zdominować zespół, którego trener mówi wprost, że jego zespół ma maksymalnie kilka procent szans na sukces. Powinna też wygrać na tyle efektownie, by nie pozostawić rywalom złudzeń co do awansu jeszcze przed ich wycieczką do Warszawy. Ale przede wszystkim musi dziś – choćby tylko dla własnego spokoju – za wszelką cenę uniknąć napisania fabuły do kolejnego wziętego fińskiego dreszczowca.

 Fot. FotoPyk

Opublikowane 12.07.2017 10:48 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 66
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KAROL_KOT
KAROL_KOT

Jasna sprawa, że też patrzymy co się dzieje u rywala ale przypominam, iż zaledwie przed około miesiącem z górką zdobyliśmy po raz kolejny MP. Jeżeli porównywać co udało się LEGII i Lechowi w ostatnim czasie to kibice LEGII nie mają powodu do narzekań. Transfery u rywala mogą się sprawdzić ale tego jeszcze nie wiemy. Fakt Lech zarobił na sprzedaży zawodników i gotówka w kasie jest, nie zmienia to jednak faktu że też w jakiś sposób się osłabił. LEGIA na razie jeżeli chodzi o transfery przeciętnie żeby nie powiedzieć słabo ale wystarczą dwa trzy udane ruchy żeby to nadrobić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ElTomas
ElTomas

Podstawowy zawodnik reprezentacji Polski i wychowanek Benfici, który grał w ubiegłym sezonie w Championship to żenujące transfery? Spokojnie, jeszcze ponad półtora miesiąca na zrobienie fajnych ruchów. Nie chodzi o to, żeby naściągać niewiadomych/szrotu w tydzień.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Kto ci powiedział o transferach za 3-4 mln euro?
Co ty pierdolisz chłopie?

Mowa była że Legia jest w stanie robić już transfery na poziomie 1-1.5mln euro, więc nie pierdol tak jak napisałem.

W sierpniu zaczną się poważniejsze transfery.

Zresztą już teraz Legia zrobiła lepsze transfery niż każdy klub z ektraklasy, a to dopiero początek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

To podaj jakieś źródło jak jesteś taki pewny?

Kłamać to se możesz rodzinie.

Quellehir
Quellehir

Technojezus, czy ktoś z Waszego zarządu o tym wspominał to nie wiem, nie interesuje mnie to, ale jeśli chodzi o kibiców Legii to, żeby daleko nie szukać Ty o tym wspominałeś, mało tego byłeś/jesteś o tym przekonany. Po tym jak „wyśmiałem” ten jeden transfer za 2-4mln i kilka po 1-2mln padły dokładnie takie słowa od Ciebie, cytując: „No i przeprowadzi. Nie wiem co tutaj jest takiego śmiesznego.”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber

Jak to „już na poziomie 1-1,5 mln Euro”? A Vrdoljak to za ile przychodził i ile to lat temu było?

Krótko po LM włodarze Legii mówili, że stać ich na transfer nawet w okolicach 3mln plus dosyć wysoka pensja. Póki co z tych zapowiedzi wiele nie ma. Owszem transfer Mączyńskiego to fajny ruch, bo to jednak reprezentant w dobrym okresie kariery, ale napastnika czy zawodnika który mógłby z miejsca podnieść poziom jak nie było tak nie ma.
A przecież Radović sam już tego nie pociągnie. Gui póki co bez formy i też pewnie myśli o tym aby ruszyć gdzieś w świat.

Wicher
Wicher

po czym wnosisz że lepsze transfery zrobiła Legia niż np. Lech? Po nazwiskach? Chłopie zejdź na ziemię. W sierpniu zaczną się transfery? W sierpniu to jest latanie składu szrotem, który kiedyś coś grał bo w lipcu ściągało się zajebistych graczy, który niestety nie odpalili.

Aerth
Aerth

Ofoe sprowadzono właśnie w sierpniu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Czy ja wiem czy słabe?
Mączyński co nie patrzeć to solidny zawodnik jeżeli chodzi o ekstraklase.Berto jak będzie latał jak w Championship to będzie gwiazdą ligi.Teraz podobno Sadikiu przychodzi czyli mamy solidnego zmiennika na przyszłego napastnika nr. 1.

W sierpniu tak jak rok temu zaczną się solidne wzmocnienia.

Dobrze że odszedł ,,narazie” tylko Vadis, Rzeźnika nie liczę bo nie grał.Jeszcze pewnie Pazdan odejdzie i to tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Manu grał w Championship i był wychowankiem benfiki?
Grał w młodzierzowym CL?

Co ty chłopie porównujesz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
DrMabuse

Tak dla ścisłości – owszem, Manu spedzil 4 lata w juniorach Benfiki.

bennua
bennua

Ty za to piszesz jak pojebany

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Reprezentanta Albanii w czasie Euro 2016!

bogart1981
bogart1981

Niestety, ale kibice LEGII mają powody do niepokoju. Nie chodzi mi o transfery tylko o stan obecnej drużyny. W piątek na SWOIM stadionie, w obecności SWOICH kibiców nie dali rady Arce. Nie interesują mnie tłumaczenia sztabu:”że kontuzje”,”że pierwszy mecz dla kilku piłkarzy”itp. Mistrz Polski-nieważne czy z Warszawy,Poznania,Krakowa itd. ma OBOWIĄZEK od pierwszego meczu prezentować się na odpowiednim POZIOMIE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

A rano obudzileś się z kisielem w gaciach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

leftt
leftt

Niepowtarzalna, nakręcająca atmosfera meczu z Realem w Warszawie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

Jest transmisja ? Na jakiej stacji ?

Stanislav Levy
Stanislav Levy

TVP 1/TVP Sport

M.S.
M.S.

Dzięki Staszku, masz u mnie błękitną ambrozje.

Coccosteus
Coccosteus

Życzę Legii dobrze, ale odczuwam niepokój przed dzisiejszym meczem.

bogart1981
bogart1981

Siódma najlepsza defensywa ligi fińskiej-no kurde trza się bać. To mi przypomina jak za Gierka podobno byliśmy 10 potęgą gospodarczą świata…Typuję 1-2 dla gości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Urkides

„Gorzej być już nie może? Tak mogłoby się wydawać, choć dzisiejszy mecz ma wszystko, by przy najczarniejszym dla mistrza Polski scenariuszu, stać się kompromitacją ostateczną.”

I tak dalej w tym duchu.
Wszystko jest źle, na każdym kroku czyha kompromitacja. Kupują- chujowych, sprzedają- super talenty i za tanio, liga – graja same beztalencia i zagraniczny szrot. A na koniec wynikający z tego wniosek, powinni pojechać i jak walec zrównać z ziemią przeciwnika.
Niezmiennie nie mogę się nadziwić jak można miec taka kaszę w głowie i ją do tego propagować.
Czy musimy wygrywać? Jasne, ale cuda się zdarzają. Ostatnie przykłady to remis z Realem i wygrana z Portugalczykami. Cuda działają w obie strony.
Co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że w Polsce dominuje syndrom przegranego i to na każdym polu. Formalnie jesteśmy buńczuczni, wielki i bohaterski naród, 38 mln i dalej w tym duchu pobrzękujemy szabelką. Ale jak stajemy przed wyzwaniem to mamy najgorsze przeczucia i smród z pełnych gaci zatruwa atmosferę.
Tak sobie myślę do jakich czynów zdolny jest człowiek który bardziej się boi kompromitacji niż ma żądze zwycięstwa, który wszędzie wietrzy zdrady i podstępy.
Jesteśmy tego nauczeni bo od kilkuset lat dostajemy wpierdole na każdym polu i jedyne co nam zostaje to szukać winnych i palić znicze a w wersji stadionowej jest to słynne ‚nic się nie stało”. No jasne że się nic nie stało bo przecież wszyscy myśleli o kompromitacji więc nie było zaskoczenia.
Czy Polacy mogą mieć mentalność zwycięzcy? Jasne że tak, wielu indywidualnych ludzi ma taką, ale jako system to nie funkcjonuje.
Dlaczego? Bo nie potrafimy ogarnąć tego że zwycięstwo bierze się z dobrze zorganizowanego działania a nie zrządzenia losu.
Na razie musimy kupować zagranicznych zawodników a ich wielkim plusem jest to że nie znają polskiego i nie czytaja tych dekadenckich wypocin.
Vuko nauczył się polskiego i chciał sie dzielić swoimi myslami ale wolał skasować konto bo skala tego małostkowego gówna która na nie płyneła była ciężka do zniesienia.

Aerth
Aerth

Przecież każdy, kto ma mentalnosć zwycięzcy i o tym głośno mówi jest zaraz obrzucany błotem 🙂 Ile tu było już szydery i ataków, bo piłkarz Legii powiedział coś nie tak? („coś nie tak” = cokolwiek innego niż „szanujemy rywala, to będzie bardzo ciężki mecz”). Oczywiscie w drugą stronę to już nie działa: jak pewna siebie Lechia przyjechała w zeszłym sezonie na Łazienkowską i dostałą trójkę to potem nie można było o ich bucie wspomnieć, bo zaraz wyskoczył ktoś z tekstem „przecież są wyżej w tabeli, mieli prawo czuć się faworytami”.

Urkides
Urkides

W Polsce z mentalnością zwycięzcy to jest tak jak z zamożnością Niby wszyscy pochwalają ale tak ogólnie a jak ktos konkretny już to ma to się wiesza na nim psy bo bardzo nie lubimy ludzi którzy mają wiecej niz my i natychmiast im przypisujemy najgorsze cechy żeby chociaż w ten sposób zrekompensować sobie swoje kompleksy.
Ja z zainteresowaniem obserwowałem rozwój polskich siatkarzy. Dawniej grali dobrze ale w końcówkach setów, przy wynikach stykowych przegrywali często mentalnie i czegoś brakowało do zwycięstwa. Teraz najczęściej wytrzymują presję i wygrywają.
Ja to wiążę z faktem że ligowe zespoły grają na wysokim poziomie i często w pucharach, oraz że od dłuższego czasu trenują naszych siatkarzy trenerzy z zagranicy którzy wpajają inna mentalność.
Bardzo też imponował mi Wenta. To jego słynne przy wyniku jedną bramką do tyłu i rzucie wolnym dla przeciwnika, „panowie, spokojnie.jest kupa czasu, mamy 10 sek”
To jest mentalnośc zwycięzcy, nie ma sytuacji beznadziejnej, dopóki walczysz możesz być zwycięzcą.
Ale to są niestety wyjątki. Na ogół wolimy wytypować winnego żeby uniknąć rzeczowej rozmowy o porażce albo szukamy wymówek.
Po wpierdolu na ME zamiast zastanawiać się dlaczego nasi piłkarze nie potrafią grac szybko piłką i jedynym lekarstwem była dzida do przodu, to woleliśmy wszystko zwalić na Dornę. On też był podszyty strachem bo zamiast postawic na zawodników którzy lepiej wyglądali (co udowodniły późniejsze mecze) stawiał na tych których madia wykreowały na gwiazdy. Prawdopodobnie zrobił to z obawy że jak postawi na innych i przegra to go pismacy zajadą że miał takie „gwiazdy” a z nich nie skorzystał.
czyli Dorna tez nie ma mentalności zwycięzcy bo sie boi decyzji kontrowersyjnych.
Jeśli jedynym kryterium oceny zawodników będzie wynik to się nigdy nie dorobimy ludzi z mentalnością zwycięzcy. Mógłbym wytłumaczyć dlaczego ale to by było zbyt długie i mnie sie nie chce pisać a wam pewnie czytac.

N.
N.

Przepraszam, lato mamy formalnie od niecałego miesiąca 🙂 Przyszedł reprezentant młodzieżowy, przyszedł reprezentant pierwszej kadry, a autor pisze o fatalnym lecie…

Aerth
Aerth

Lato od niecałego miesiaca, a okienko otwarte nawet nie dwa tygodnie 🙂 A potem jeden, drugi, trzeci na szybko sprowadzany zawodnik nie odpala i to samo Weszło smaruje artykuły o szrocie zza granicy.

sztrasburger
sztrasburger

Do sporej listy nieprzyjemnych informacji dochodzą jeszcze połamani Kuchy, Rado, Chukwu, czyli jakby nie patrzeć trzech napastników, z których każdy powinien z urzędu mieć zagwarantowane miejsce w pierwszej 11, jeśli byłby zdrowy.
A co do trenera, który opowiada jak bardzo polska drużyna jest faworytem, a on ma tylko lepiankę ze szczurzych odchodów to już mieliśmy taki przykład (Polska U21-Słowacja U21). Jak to się skońcczyło, lepiej nie przypominać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

przemo00116
przemo00116

Legia wymęczy bułe i wygra jednym golem

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Przejdą ich i już LM? Czy ile rund jeszcze ich czeka?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy 102
Rudy 102

Najczęściej po Finlandii życie staje się mniej uciążliwe.

baran
baran

Formalnie będą grać w Finlandii, ale na tych wyspach mieszkają prawie sami Szwedzi. To tacy Finowie jak z Wasiljewa Estończyk, albo Cernycha Litwin. Czyli raczej Absolut.

dario armando
dario armando

Niech Legia wygra ,ale do tego potrzebna chyba będzie dużo lepsza forma niż z Arką ,więc pytanie brzmi -Ile można poprawić w 5 dni ,jeszcze w tym czasie podróżując?

Rudy 102
Rudy 102

Tyle samo, ile można zepsuć w 5 dni.

Poker
Poker

2-0 , 3-1 ,multi-kulti z Mariehamn wygra bo gra lepiej od Arki

Aerth
Aerth

Rozumiem, że jesteś kibicem Finów od dawna i oglądałeś każdy ich mecz, stąd wiesz kto gra lepiej.

Pan Wojtek
Pan Wojtek

Taki trochę artykuł z dupy. Cytując Bolca z „Chłopaki nie płaczą”: „….wielkie odkrycie, jasne kurwa, że wszystko się może zdarzyc”. Pożyjemy, zobaczymy, Legia powinna sobie dać radę, ale już nie takie eurowpierdole nasze drużyny zaliczały. A w tym sezonie Rangersi? Coraz mniej jest ogórków na europejskich boiskach i z każdym trzeba się liczyć, takie czasy panie.

AndrzejeK
AndrzejeK

Eh, nie ma Kuchego, moze byc cieplo…

Gwapel
Gwapel

„nakręca ją atmosfera wielkich spotkań (patrz: Real, Sporting)” – tu nie można nie wspomnieć o Dortmundzie – 14 straconych bramek w dwumeczu. To był dopiero eurowpierdol i wstyd dla całej ligi.

Aerth
Aerth

Jeżeli dla Ciebie „wstydem dla całej ligi” są porażki w grupie LM z wicemistrzem Niemiec to co powiedzieć o odpadaniu w pierwszych rundach eliminacji z anonimami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth
Aerth

Rok 2015. Lech po zdobyciu MP bez szaleństw na rynku transferowym, Legia sprowadzająca zawodników. Weszło: W Poznaniu rodzi się coś wielkiego.

Rok 2017: Lech szaleje na rynku transferowym po drugim z rzędu sezonie z pustymi rękami, Legia po obronie tytułu spokojnie, w gabinetach raczej koncentracja na załatwieniu sprawy Ofoe, żeby wiedzieć, na czym się stoi. Weszło: Wizerunkowo klub ze stolicy w zasadzie tylko tracił

Wspaniała konsekwencja. Redaktorzy Weszło, zrozumcie, że próba pozbywania się łatki „portalu Legii” to syzyfowa praca, nie zdejmiecie jej choćbyście przez najbliższe 5 lat wychwalali każdy krok Lecha i szukali drugiego dna w każdym ruchu Legii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
Raskolnikov74

30 tys. razy 33 to 990 tys.

Co autor miał na myśli?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
03.07.2020

Od obrońcy sezonu do składowej beznadziejnego ŁKS-u

Różnie toczą się kariery piłkarzy po trzydziestce. Jedni starzeją się pięknie – jak Arkadiusz Malarz czy Marcin Robak, którzy dopiero na finiszu swojej kariery naprawdę rozwijają skrzydła. Inni grają bardzo długo, ale gasną powoli i trzymają przyzwoity poziom – do głowy przychodzi nam tu Arkadiusz Głowacki. W przypadku Macieja Dąbrowskiego oglądamy jednak proces nie spadku […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Czy FC Strefa Spadkowa utrzymałby się w lidze?

Nie żebyśmy chcieli odbierać szanse, wiemy, że piłka lubi nieprawdopodobne scenariusze. Wiemy niemniej też, że zostały cztery kolejki, a tabela jest dość nieubłagana. Widzimy w niej tąpnięcie, prawdziwą punktową przepaść między ostatnim bezpiecznym zespołem, a tymi, które zajmują pozycje spadkowe. Zadajemy sobie więc dziś pytanie: jak wyglądałby zespół złożony z graczy ze strefy spadkowej? Na […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

„Jestem dobrym trenerem. W Wiśle Płock podziękowano mi przedwcześnie”

„Po moim odejściu Wisła nie zrobiła żadnego progresu, podziękowano mi przedwcześnie”, „niektórych zawodników nazywam tłukami piłkarskimi”, „Wisła Płock nie ma swojego DNA”, „mam żal, że nie dano mi dłużej popracować w Płocku”. To pierwszy wywiad Dariusza Dźwigały na temat odejścia z Wisły Płock. Ale nie tylko, bo rozmawiamy o filozofii gry, wyszkoleniu technicznym ekstraklasowiczów, powtarzalności […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Rafał Gikiewicz: Chcę pojednać się z bratem

W piątkowej prasie sporo ciekawego. Rafał Gikiewicz mówi o konflikcie z bratem, Tomas Pekhart przedstawia swoją historię, Dominik Hładun i Jakub Łabojko komentują doniesienia transferowe na swój temat, jest sylwetka Thiago z Cracovii i kilka innych rzeczy. Zapraszamy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dawid Kownacki miał fatalny sezon, w którym będąc najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Düsseldorf, nie […]
03.07.2020
Weszło Extra
03.07.2020

Krzysztof Zając. Prezes, który doprowadził do spadku Korony

Krzysztof Zając to jeden z najgorszych prezesów ostatnich lat w Ekstraklasie. Główny odpowiedzialny spadku i możliwego upadku Korony Kielce. Spadku, bo kielecki klub spada właśnie do pierwszej ligi. Upadku, bo z trzech lat rządów Zająca Korona może się nie otrząsnąć. Nie ma kompetencji, by prowadzić klub piłkarski. Dał się poznać jako człowiek działający na oślep, […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Pechowy wieczór Teodorczyka i Zielińskiego, czyli wtorek z Serie A

Wtorkowe mecze Serie A nie były być może majstersztykiem i najwyższą jakością serwowaną nam przez calcio w ostatnich tygodniach. Ale porażki Napoli i Romy przyniosły nam wiele odpowiedzi i jeszcze więcej pytań. Niestety, jeśli chcemy w dzisiejszych spotkaniach znaleźć pozytywne wieści o naszych stranierich, to trochę się rozczarujemy. Bo o ile Zieliński i Teodorczyk wypadli nieźle, […]
03.07.2020
Hiszpania
03.07.2020

Tempo pełzające, ale do mistrzostwa już tylko cztery kroki!

Nieprawdopodobnie wymęczył dzisiaj własnych kibiców Real Madryt. Po euforii z wtorkowego wieczoru, gdy Barcelona zremisowała z Atletico Madryt, już po kwadransie dzisiejszego meczu nie pozostał nawet ślad. Masz szansę odjechać na 4 punkty odwiecznemu rywalowi, grasz u siebie z Getafe, tytuł jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. I co? Właściwie masz szczęście, że rywal niczego […]
03.07.2020
Weszło
02.07.2020

Operacja „bij mistrza” rozpoczęta. City zlało Liverpool na kwaśne jabłko

Chyba trochę za bardzo poświętowali piłkarze Liverpoolu przyklepanie mistrzowskiego tytułu. Można się było oczywiście spodziewać, że The Reds w dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem City nie pojawią się na murawie zmobilizowani w stu procentach. Dla nich sezon się tak naprawdę zakończył, pozostało ewentualnie kilka rekordów do pobicia, ale to wszystko. Jednak świeżo upieczonym mistrzom Anglii zwyczajnie […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Idzie, idzie Podbeskidzie. I pewnie dojdzie, ale w Bełchatowie ledwo się ruszyło

Podbeskidzie Bielsko-Biała mogło dziś odskoczyć Warcie Poznań na pięć punktów i uczynić milowy krok w kierunku Ekstraklasy. Zamiast tego w Bełchatowie ledwo się ruszyło, rzutem na taśmę ratując remis. GKS w dość naiwny sposób stracił prowadzenie, ale i tak zespół ten kolejny raz zasłużył na pochwały. Bieda tam ciągle taka, że nawet ta przysłowiowa mysz […]
02.07.2020

Ostatni taniec polskiego Toma Cruise’a czyli Szymona Podstufki

Starzy Słowacy to marka sama w sobie, ale dzisiaj mamy dla was coś ekstra. Ten odcinek to jednocześnie pożegnanie Szymona Podstufki. Najbardziej emocjonujący moment w sporcie od czasów rozstania Michaela Jordana z Chicago Bulls. Do tego wiadomo, stały zestaw, cmentarz w Chotomowie, Apoloniusz Tajner, tęczowy Paczul. Słowem: warto!
02.07.2020
Blogi i felietony
02.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

W poniedziałek doszło do sensacyjnego wydarzenia na boiskach Ekstraklasy. Otóż sędzia z Krakowa, Tomasz Musiał, sędziował mecz drużyny z Krakowa, Cracovii. I, ku zdumieniu wszystkich, ani nie podyktował pięciu karnych dla Pasów, ani nie wyrzucił trzech Portowców w pierwszym kwadransie gry. Co więcej, choć jest synem Adama Musiała, legendy Wisły Kraków, a także byłym juniorem […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Mistrzostwo Anglii dla Liverpoolu ucieszyło mnie bardziej niż otwarcie basenów

Kiedy zaczął kibicować “The Reds”? Kto jest jego ulubionym piłkarzem Liverpoolu? Kogo widzi w roli następcy Juergena Kloppa? Którego Polaka chciałby zobaczyć w swoim ukochanym klubie? Rozmawiamy z jednym z najlepszych pływaków w historii polskiego sportu Pawłem Korzeniowskim, zapraszamy do lektury.  Spotykamy się przed 9 rano, tuż po tym jak Liverpool zdobył tytuł. Cieszymy się, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Dobry piłkarz, trenerska niewiadoma. Jak Selim Benachour znalazł się w Olimpii Grudziądz?

Nie ma nudy w Olimpii Grudziądz. Szefowie pierwszoligowca już po raz drugi w tym sezonie zmienili trenera i to w okolicznościach, które trudno uznać za standardowe. Zimą pisano z kolei o poważnych problemach finansowych i zaległościach wobec zawodników. Ciągle coś się dzieje, choć niekoniecznie w pożądanym kontekście. Teraz Olimpia zaskoczyła wszystkich obserwatorów. Nie chodzi nawet […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Ścieżka niezgody. O co naprawdę chodzi w zamieszaniu z Gołuchowem?

Gołuchów. Wielkopolska miejscowość licząca sobie 1200 mieszkańców. A jednak tamtejszy LKS awansował do III ligi, czyli jak na rozmiar miasteczka – bardzo wysoko. Ale w III lidze nie zagra. Upadł jego wniosek licencyjny, na czym zyskał wicelider IV ligi wielkopolskiej, Unia Swarzędz. Gołuchowianie nagłaśniają sprawę, gdzie się da, głos zabrał oficjalnie nawet prezes PZPN-u Zbigniew […]
02.07.2020
Anglia
02.07.2020

Pep Guardiola zdetronizowany. Co nie zadziałało w Manchesterze City?

Osiem porażek po 31 ligowych kolejkach – tak wygląda aktualna sytuacja Manchesteru City. Już teraz wiemy, że pod tym względem sezon 2019/20 będzie zdecydowanie najgorszym w całej trenerskiej karierze Pepa Guardioli, nawet jeśli „Obywatele” wygrają wszystkie pozostałe starcia. Jak dotąd Hiszpanowi nie zdarzyło się bowiem przegrać w ligowej kampanii więcej niż sześciu meczów. W ogóle […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Zdarta płyta Smudy. Zaraz trzeba będzie mu dziękować, że na Euro były remisy!

Chyba rozgryźliśmy Franciszka Smudę. Duża rzecz, bo to ten rodzaj człowieka, za którym normalnej osobie nadążyć nie jest łatwo. Otóż wydaje nam się, że były – ekhm – selekcjoner prawdopodobnie wymyślił sobie, iż udzieli tylu wybielających jego pracę wywiadów na temat Euro 2012, że ludzie uwierzą, iż naprawdę nie spieprzył nam tej imprezy. Ciekawa strategia, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

„Wisła Kraków nie może być tylko na Reymonta, dotrzemy ze szkoleniem dalej”

1 lipca akademia piłkarska Wisły Kraków oficjalnie weszła w struktury spółki. Z inicjatywy Jakuba Błaszczykowskiego dyrektorem odpowiedzialnym za ten projekt został Krzysztof Kołaczyk, który w ciągu najbliższych lat ma sprawić, by „Białą Gwiazda” należała do szkoleniowej czołówki w Polsce. Panowie znają się doskonale z czasów Rakowa Częstochowa. O planach, marzeniach i obecnej sytuacji dotyczącej tego […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Cracovio, bądź poważna!

Uwaga, jeśli macie w planach czytać dzisiejszy Przegląd Sportowy w autobusie lub tramwaju, lepiej usiądźcie, żeby się nie przewrócić z wrażenia. U nas taka właśnie reakcja nastąpiła po przeczytaniu doskonałej propozycji Cracovii, którą ujawnił Antoni Bugajski. Klub z Krakowa negocjuje z rzecznikiem dyscyplinarnym PZPN-u, Adamem Gilarskim, wysokość kary za korupcję sprzed kilkunastu lat. Co zaproponowały […]
02.07.2020