Historyczne 6. miejsce w rankingu FIFA. Pokazaliśmy plecy potęgom światowej piłki
Weszło

Historyczne 6. miejsce w rankingu FIFA. Pokazaliśmy plecy potęgom światowej piłki

Stało się, reprezentacja Polski zajęła rewelacyjne, najwyższe w historii 6. miejsce w rankingu FIFA. Wiadomo to było już od jakiegoś czasu, ale dziś potwierdzono to oficjalnie w najnowszym notowaniu zestawienia. Jakkolwiek spojrzeć, polska flaga w samym czubie, przed tyloma potęgami, to widok, który – niezależnie od okoliczności – naprawdę jest bardzo przyjemny. No bo przecież – wedle algorytmów przyjętych przez FIFA – na przestrzeni ostatnich czterech lat byliśmy słabsi zaledwie od pięciu innych reprezentacji z całego świata. I lepsi od wszystkich pozostałych.

Na dziś wygląda to następująco:

Jak to w ogóle możliwe, że obecnie jesteśmy aż na szóstym miejscu? Kilka dni temu zostało to bardzo precyzyjnie wytłumaczone na Weszło. Przypomnijmy ten tekst.

* * *

Zacznijmy od tego, jak działa cały ranking. A to jest bardzo ładnie wytłumaczone na stronach FIFA. Za każdy mecz przyznawane są punkty na podstawie wzoru P = M*I*T*C, gdzie:

M (Match) – określa czy mecz został wygrany (3 punkty), wygrany po karnych (2 punkty), zremisowany bądź przegrany po karnych (1 punkt), czy przegrany (0 punktów).

I (Importance) – to współczynnik rangi spotkania. Rozróżnia się mecz towarzyski (1), eliminacje do mistrzostw kontynentu lub świata (2,5), finały mistrzostw kontynentu lub Puchar Konfederacji (3) oraz finały mistrzostw świata (4).

T (strength of opposing Team) – określa siłę rywala na podstawie rankingu FIFA (od dwustu odejmuje się aktualną pozycję w rankingu). Wyjątkiem jest lider (200) oraz ekipy z miejsc 151. i niższych, które otrzymują minimalną wartość 50.

C (strength of Confederation) – określa siłę konfederacji, na podstawie wyników osiąganych na mundialach. Od 2014 roku wygląda to tak: Ameryka Południowa (CONMEBOL) ma współczynnik 1,00, Europa (UEFA) 0,99, a wszystkie pozostałe 0,85. Jeżeli drużyny z różnych konfederacji grają ze sobą, C jest średnią arytmetyczną ich współczynników.

Tym sposobem wylicza się wynik punktowy dla każdego meczu. Następnie wyciąga się i sumuje średnie arytmetyczne ze wszystkich spotkań z ostatniego roku (waga 1), roku poprzedniego (waga 0,5), roku jeszcze poprzedniego (waga 0,3) i roku jeszcze poprzedniego (waga 0,2).

Zawiłe? Cały algorytm zdecydowanie lepiej pokazać na przykładzie, który przy okazji zobrazuje, w jaki sposób nasza reprezentacja doszła do rekordowych 1319 punktów:

aaa1

Od razu słowo wyjaśnienia – powyższe zestawienie nie uwzględnia meczów eliminacji Euro 2016 z Gibraltarem, bo nasz rywal wtedy jeszcze nie był członkiem FIFA. Natomiast po mundialu w Brazylii zmienił się współczynnik konfederacji dla UEFA, z 1,00 do 0,99. No dobra, skoro formalności mamy już za sobą, przejdźmy do wniosków, jakie można wyciągnąć z punktacji naszej drużyny narodowej. Zacznijmy od tego, że:

MOŻE BYĆ JESZCZE LEPIEJ

To, co nas najbardziej interesuje, to ranking z października tego roku (dokładna data publikacji: 19 października). To właśnie na jego podstawie zostaną rozlosowane grupy na mundialu w Rosji, a siedem najlepszych reprezentacji z rankingu znajdzie się obok gospodarza turnieju w pierwszym koszyku. I jest to o tyle istotne, że tylko skład pierwszego koszyka jest ustalany na bazie rankingu FIFA. Zajmując miejsce ósme można już znaleźć się w czwartym koszyku, bo wtedy decydować będzie geografia. Rzecz jasna najwięcej zależeć będzie od kolejnych meczów eliminacyjnych. Warto jednak zwrócić uwagę, że w listopadzie dojdzie do kilku korzystnych dla nas przetasowań:

– z wyliczeń wypadną ostatnie mecze z kadencji Waldemara Fornalika (m.in. porażki z Ukrainą i Anglią),
– remis z Kazachstanem otrzyma wagę 0,5 (zamiast 1).

Unikając wpadek w końcowej fazie eliminacji jesteśmy więc w stanie dodatkowo umocnić się w rankingu i zapewnić sobie pierwszy koszyk na mundialu (bo jak unikniemy wpadek, to przecież awansujemy, prawda?). Inna sprawa, że przy losowaniu koszyków gdzieś czkawką wciąż będzie nam się odbijać towarzyski remis ze słabiutką Słowenią. Poza tym…

MECZE TOWARZYSKIE SZKODZĄ

Pamiętacie sytuację sprzed dwóch lat? Polska mierzyła się towarzysko z Grecją i już przed spotkaniem było wiadomo, że sam fakt rozegrania tego meczu sprawi, iż Bośnia (która wtedy odpoczywała) wyprzedzi nas w rankingu FIFA, a tym samym tuż przed losowaniem eliminacji do mistrzostw świata zrzuci nas z drugiego koszyka do trzeciego. Sami wtedy rozważaliśmy, czy nie lepiej byłoby dokonać nieprzepisowej liczby zmian, byle tylko ten mecz nie był ostatecznie uznany jako oficjalny.

Finalnie Polska tylko zremisowała z Grecją, co zepchnęło nas za kilka kolejnych drużyn, ale absurd tamtej sytuacji doskonale widać na powyższej grafice. Spójrzcie na zaznaczony okres z wagą 0,3, gdzie średnia arytmetyczna – mimo remisu z Grecją – wyniosła 524 punkty. Jako że potencjalne zwycięstwo dawało wtedy 520 punktów, siłą rzeczy nasz współczynnik musiał się obniżyć. Jakkolwiek spojrzeć, z punktu widzenia rankingu lepiej było wtedy nie grać niż wygrać.

Rzecz jasna wszystko rozbija się tu wokół parametru I, który w przypadku meczów towarzyskich wynosi 1, a w meczach eliminacyjnych 2,5. Tym samym nawet zwycięstwa w meczach towarzyskich punktowane są podobnie, co remisy w meczach o stawkę. Wygrywając ostatnio z Rumunią (46. w rankingu) zarobiliśmy 1143 punkty, a – tu przykład pierwszy z brzegu – wygrywając w sparingu z liderującą w rankingu Brazylią, moglibyśmy zdobyć zaledwie 597 punktów. Innymi słowy, gdybyśmy na przestrzeni ostatniego roku mieli na koncie towarzyskie zwycięstwo z Canarinhos, dziś bylibyśmy niżej w rankingu. Natomiast jedną z odpowiedzi, dlaczego jesteśmy tak wysoko notowani, jest właśnie mała liczba rozegranych meczów towarzyskich. A konkretnie – jeden przez cały ostatni rok. Inna sprawa to…

NIESPRAWIEDLIWOŚĆ RANKINGU

Skoro punktowane są tylko nieprzegrane mecze, to jak może być sprawiedliwie? Awans na wielką imprezę czy nawet zwycięstwo w tejże wielkiej imprezie to wydarzenia, za które nie dostaje się żadnych dodatkowych punktów. Co więcej, porażka Francji w finale Euro sprzed roku oznaczała dokładnie tyle samo, co niedawna porażka Węgrów z Andorą – za oba zdarzenia drużynom po prostu nie przyznano punktów. Nie ma więc znaczenia z kim się przegrywa. A niefortunne 0:1 z mistrzami świata jest mniej warte niż szczęśliwe 0:0 w sparingu z San Marino.

Jeżeli dodamy do tego wspomniany problem nisko punktowanych meczów towarzyskich, otrzymamy prawdziwą odpowiedź na pytanie, skąd tak szokujące rozstrzygnięcia, jakie obserwujemy w niektórych edycjach rankingu. Ale też nie zapominajmy, że…

JESTEŚMY ZAJEBIŚCI

Może i korzystamy z niedoskonałości rankingu FIFA, może też algorytm wydaje się skrojony idealnie pod nas. Ale naprawdę trudno ignorować fakt, że głównej mierze jesteśmy wysoko tylko z jednego powodu – naprawdę dobrze gramy w piłkę nożną. Niedługo z rozliczeń wypadną nam porażki Fornalika w eliminacjach do brazylijskiego mundialu, a jedynym meczem o punkty, w którym nie podbiliśmy sobie rankingu, może być porażka z Niemcami we Frankfurcie z września 2015 roku. Obecnie gramy na tyle dobrze, że jesteśmy bardzo blisko jednego z najwcześniejszych awansów na mundial oraz uniknięcia w nim największych potęg w fazie grupowej. I to jest chyba tutaj najbardziej wymowne.

MICHAŁ SADOMSKI


Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
tommyboi

przepraszam bardzo, autorze – czy Ty właśnie przekleiłeś artykuł swój sprzed paru dni z nowym tytułem? XD
no, ale wierszówka się zgadza 😀

michalszostak
Premier League

Nie jestes pewny, bo niechcialo Ci sie czytac? to tak jak mi ;]
Wyglada blizniaczo podobnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poss

Zaraz będzie klasyka gatunku: kiedy Polska na 70 miejscu to jesteśmy tragiczni i w ogóle zaorać całą kadrę, a kiedy jesteśmy na 6 czy 10 pozycji to nagle ten ranking chuja warty

lubie mezo

No bo jak bylismy na 70. miejscu to bylismy tragiczni, więc wszystko się zgadza, ale 6. miejsce w skali świata to gruba przesada.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

jak byliśmy na 70 miejscu to też nikt nie twierdził, że ranking jest poważny :) wyjątkiem było chyba tylko Weszło, które nie przepuszczało wtedy żadnej okazji żeby wbić szpilę kadrze Smudy

pep pep

przecież w okresie jesień 2010-jeień 2015 nasz ranking był sztucznie zaniżony (często o ponad 30 lokat), bo traktowanie gospodarzy wlk imprez to jest absurd nr 1 tego rankingu,

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

ależ ja to rozumiem :) nie ogarniały tego tylko wszystkie media głownego nurtu w okresie 2010-2014

przemo00116

Jak wtedy uwazałem ze jestesmy za nisko tak teraz mysle ze jestesmy za wysoko.Przedział 11-15 to nasz poziom takie mam wrażenie

Zenon Zawodowiec

Déjà vu (IPA [deʒa ˈvy] fr. już widziane ) – odczucie, że przeżywana sytuacja wydarzyła się już kiedyś, w nieokreślonej przeszłości, połączone z pewnością, że to niemożliwe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lubie mezo

Za rok trzecie miejsce co najmniej musi być!

SmyQ

Najlepsze, że z trzema drużynami znajdującymi się wyżej w rankingu graliśmy na Euro i z żadną z nich nie przegraliśmy (wyłączając karne).

wojsal
Arka Gdynia

To zagrajmy ze słabeuszami takimi jak: Hiszpania, Włochy, Anglia, Francją, z drużynami z Ameryiki Płd. itp Na pewno wygramy i umocnimy się lub przesuniemy się wyżej w tym całym rankingu 😉

Morderca z glebi lasu

A po co grac towarzyskie, które obniżają ranking i nikogo nie obchodzą? No ewentualnie gdyby Chińczycy zaproponowali z 10 baniek, to można zagrać.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Zająć miejsce 5-8 na Euro. Nie wyjść z grupy na MŚ. I być 6 w rankingu.
To jak zostać Premierem 38 mln kraju zdobywając kilkanaście tysięcy głosów 😀

cocodrillo

Heh- wcale nie tak dawno temu,premierem pewnego 38 milionowego kraju byl czlowiek ,ktory zdobyl raptem niewiele ponad 2 tysiace glosow w wyborach…Podpowiedz brzmi ”jego corka jest uznawana za piekna aktorke(sic!)”…
Wychodzi na to ze tez jest to mozliwe-tak wiec zamiast narzekac-cieszmy sie chwila!

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Jak spaść, to z wysokiego konia.

AwganV13
Lech Poznań, Arsenal Londyn, Wisła Sandomierz.

Tylko żeby się nie zabić przy tym upadku.

saminiemi

A w sierpniu będziemy na… historycznym 5 miejscu, wyprzedzimy Portugalię, której zostanie odjęte 65pkt w rankingu! :)

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Ładnie Michał szyłeś żeby tylko ten news nie miał 5 zdań (na tyle zasługiwał).

saminiemi

Michał „Jakkolwiek” Sadomski…

Wacław Grzdyl

W sumie to niewiele daje nam rozstawienie, jeśli w pierwszej siódemce będzie Szwajcaria, Portugalia czy Chile bądź Kolumbia. Wolę trafić na Szwajcarię, Portugalię, Chile niż na Hiszpanię, Włochy, Francję czy Belgię. Jedyny plus, to to, że nie trafilibyśmy na Niemcy, Argentynę i Brazylię.

wojsal
Arka Gdynia

Hiszpanów, Włochów, Francuzów nie powinniśmy się bać. Są przecież niżej w rankingu, czyli są słabsi od nas 😉

SmyQ

Skoro w dalszych koszykach ma liczyć się geografia, to, jeśli dobrze rozumiem, powinniśmy trzymać kciuki by w pierwszym koszyku z nami było jak najwięcej drużyn spoza Europy, bo to do nich prawdopodobnie będą dolosowywane drużyny europejskie z koszyka 2, czyli Francja, Włochy, czy Hiszpania właśnie.

Wacław Grzdyl

no ale w większości grup będą po dwie drużyny europejskie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

jasne, w chuj, tak jak wysrali rezerwy Niemiec, nie przeczę, że to mocna ekipa, ale bez przesady,

lion
Stomil Olsztyn

Yhy…

dario armando

Wychodzi na to ,że nawet mając bardzo słaby system szkolenia , można stworzyć silną reprezentację.Ciekawe gdzie bylibyśmy przy wygranym Euro?

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

„Wychodzi na to ,że nawet mając bardzo słaby system szkolenia , można stworzyć silną reprezentacji”

I ten ranking niby ma być na to dowodem? xD

dario armando

W pierwszej 15 realnie jesteśmy z pewnością ,więc określenie silna jest adekwatne.A systemu szkolenia nie mamy ,co udowodniło młodzieżowe Euro ,ale i inne fakty.

lion
Stomil Olsztyn

Zgodnie z dużo lepszym rankingiem elo jesteśmy na 13 pozycji – i to jest nasza realna siła.

Wacław Grzdyl

można, bo na boisku gra tylko jedenastu, dlatego kraj, który ma 11 dobrych piłkarzy, może wygrać z krajem, który ma 200 dobrych piłkarzy, trzeba tylko umieć wykorzystać do maksimum swoje skromne zasoby

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bennua

Bez względu na to z którego koszyka będziemy losowani ciężko wylosować słabą grupę,no ale sam powiedz,być rozstawionym wygląda kozacko

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Andri575

A mecze z Norwegią i Mołdawią nie były nieoficjalne? Wydaje mi się, że graliśmy tam składem ligowym, bo Ekstraklasa miała przerwę zimową.

wojsal
Arka Gdynia

A przed nami taka potęga jak Szwajcaria. Ot, i cały ranking. Ma znaczenie tylko przy rozstawianiu drużyn.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Terel88

A co to za różnica czy na taką Francję trafimy z 1 koszyka czy drugiego?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Terel88

Tak!

wojsal
Arka Gdynia

Zamiast cieszyć się ze szczęśliwego losowania lepiej byłoby cieszyć się z wylosowania silnych ekip a potem pokonania ich.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wojsal
Arka Gdynia

A ja wolałbym grać w półfinale po ograniu Hiszpanii, Argentyny itp

lion
Stomil Olsztyn

Tu popatrz – dużo lepszy ranking:
http://www.eloratings.net/
Jest to system wymyślony docelowo to tworzenia rankingu szachistów. Jeśli idzie o matematykę i algorytmy, to jakoś bardziej ufam szachistom, niż były kopaczom piłki z FIFA. Co ciekawe system ten stosuje również FIFA – do tworzenia rankingu kobiecych reprezentacji.

wojsal
Arka Gdynia

Pozycja Polski w rankingu wynika z tego, że graliśmy głównie ze średniakami i cały czas pierwszym składem. Dla porównania: takie Niemcy wysyłają drugi skład na Puchar Konfederacji (czyli taki turniej traktują jako sparringi gdzie buduje się ławkę i przyszłą drużynę) i wygrywają turniej. Krótko mówiąc: jesteśmy kolosem na glinianych nogach.

gnom

To tym bardziej dobrze być w I koszyku i na Niemcy nie trafić.

Marek_Ramoniak

Raczej kolosem na nogach Lewandowskiego.

Znawca94

To ranking który tylko w małym stopniu odzwierciedla siłę reprezentacji narodowych.
Patrz: Polska nad Hiszpanią i Francją.

Viva la Libertad
(L)

Bo on nie odzwierciedla żadnej siły, tylko wyniki z poprzednich 4 lat, z czego największą wagę mają wyniki z ostatniego roku.

lion
Stomil Olsztyn

On guzik odzwierciedla. Popatrzcie sobie na ranking elo – tam Polska jest 13 (przed czternastą Szwajcarią 😉 ). Ranking FIFA jest gówniany.
http://www.eloratings.net/

Morderca z glebi lasu

Naszła mnie jedna myśl. Skoro wszyscy mówią: „jesteśmy tragiczni”, „i tak z nimi byśmy przegrali”, „to zasługa szczęścia”. W ku**a serio podchodzicie rano do lustra i wmawiacie sobie, że jesteście frajerami, świat jest zły i że do niczego się nie nadajecie? Skąd ten defetyzm przed innymi nacjami? Ja podchodzę do lustra i mówię, że to będzie dobry dzień, ze dam radę, że skoro leje za oknem deszcz, tzn że wyjdzie słońce. Głowa do góry Pany!

skynet

tabele wydrukowac, wstawic w ramke i powiesic na sciane.

Viva la Libertad
(L)

Spokojnie, za miesiąc czy dwa może być wyżej,

3-5-2
Karmazyn Warszawa

I Trump przyjechał! Klękajcie narody!

przemo00116

Nie żebym szukał dziury w całym ale z drugiej strony w drugim koszyku moze byc Hiszpania, Włochy,Francja i to by było te uniknięcie potęg?Czy autor dobrze widzi kto moze byc w drugim koszyku?.W 1 bedzie Rosja, moze byc Szwacjaria z całym szacunkiem ale WTF?!Grajmy wygrywajmy ale kwestia koszyków jest nawet nie drugo ale trzeciorzędną przy tym kuriozalnym rankingu.

JanekMartinez

Świetnie wytłumaczone! 😉

Poker

niesamowiete Polskka losowana jako faworyt z pierwszego koszyka? Juz samo to bedzie budzic konsternacje wsród dziennikarzy sportowych na calym swiecie, jak to sie stalo? Ich kibice beda chcieli znac odpowiedz, Normalnie w siódemce, sa 1. Brazylia. 2.Niemcy 3..Argentyna 4.Francja 5. Wlochy 6. Hiszpania a 7…….. miejsce to druzyny takie jak Portugalia, Kolombia, Czile, Belgia, Anglia, Urugwaj, Holandia, kazdy z tych krajów ma lepszych zawodników od Polski.
Teraz wyszystkie reprezentacje beda marzyly o znalezieniu sie w grupie Polskiej

lion
Stomil Olsztyn

To fakt, wszyscy będą chcieli trafić Polskę z pierwszego koszyka. Mam nadzieję, że później tego pożałują.

lion
Stomil Olsztyn

Może nie idealny, ale pozbawiony wielu absurdów rankingu FIFA i moim zdaniem dużo realniej obrazujący siłę poszczególnych drużyn jest ranking Elo. W nim zajmujemy 13 miejsce. Dziwię się, że FIFA nie stosuje właśnie tego rankingu (zwłaszcza, że stosuje go w rankingu kobiecym FIFA).
http://www.eloratings.net/
Jest też o tyle ciekawy, że zawiera bilans wszystkich spotkań (wygrane, przegrane, remisy, bramki strzelone, stracone) każdej drużyny narodowej od początku jej istnienia. I tak bilans naszej reprezentacji to 352 zwycięstwa i 258 przegranych w 812 meczach. Bramki 1388 : 1099 :) (z czego większość pewnie strzelił Lewy 😉 )

Jurand Spychowski

Algorytm jak algorytm, ale dla Angoli znalazł właściwe, 13 miejsce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz
WordPress Lightbox