Bednarek o transferze: – Byłbym głupi, gdybym odmówił po tym co tam zastałem
Weszło

Bednarek o transferze: – Byłbym głupi, gdybym odmówił po tym co tam zastałem

– Byłbym głupi, gdybym odmówił szefom Southampton po tym wszystkim, co tam zastałem! Święci mocno stawiają na młodzież. Widziałem zestawienie, w którym był podany procent piłkarzy, którzy przychodzą do klubu i są później drożej sprzedawani. Tutaj mój nowy pracodawca jest na pierwszym miejscu – opowiada o Southampton Jan Bednarek. 

FAKT

Jan Bednarek komentuje wybór Southampton. Nie sprawia wrażenie załamanego decyzją.

– Z Tomkiem Magdziarzem z Fabryki Futbolu jestem tak dogadany, że ja jestem od grania w piłkę, a on od zarządzania moją karierą. W trakcie sezonu w ogóle nie interesowało mnie to, kto mnie obserwuje. O Southampton powiedział mi jednak dopiero wtedy, gry wrócił stamtąd po pierwszej wizycie. A było to w drugiej połowie maja. Całe życie się trenuje, żeby w tak piękny sposób spełniać marzenia. Byłbym głupi, gdybym odmówił szefom Southampton po tym wszystkim, co tam zastałem! Święci mocno stawiają na młodzież. Widziałem zestawienie, w którym był podany procent piłkarzy, którzy przychodzą do klubu i są później drożej sprzedawani. Tutaj mój nowy pracodawca jest na pierwszym miejscu. (…) – zdradza Jan.

401

Oprócz tego wiele wieści transferowych. Mączyński od dziś będzie legionistą, Łasicki przeprowadzi się z Neapolu do Płocka, Jaga z zastępcą Vassiljeva (Pospisil), moda na Vadisa odc. 7842. O prawie wszystkim czytaliście już u nas, więc zacytujemy info o Mące.

Choć pewność piłkarz będzie miał, dopiero gdy złoży podpis pod kontraktem, bo podobne przekonanie miał przed rokiem, gdy pozyskać go chciało Chievo Werona, czy też niedawno, gdy ofertę złożyła Slavia Praga. Tym razem transfer powinien zostać jednak sfinalizowany, wczoraj wieczorem doszło do porozumienia między działaczami mistrza Polski a Wisły. Krakowski klub ma dostać za pomocnika 400 tysięcy euro plus bonusy (…).

GAZETA WYBORCZA

402

Tekst o Donnarumie, który jest najlepiej opłacanym nastolatkiem w historii futbolu.

Zjawiskowo utalentowany 18-letni bramkarz będzie dostawał od Milanu 6 mln euro za sezon. A właściwie 7, bo wcisnął klubowi również swojego brata. Miłość (domniemana), nienawiść (prawdziwa), zdrada (domniemana), gruby szmal (prawdziwy). To była klasyczna piłkarska opera mydlana, choć trwała stosunkowo krótko – zaledwie kilka tygodni. Zawierała wszystko, co w nowoczesnym futbolu pierwszoplanowe. Piłkarza, który całuje herb i przysięga dozgonną wierność barwom, ale odmawia przedłużenia kontraktu, grożąc klubowi, że odejdzie za darmo. Piłkarza w wieku szczenięcym, który jeszcze niczego nie osiągnął, ale chce, by uczynić go jednym z najhojniej opłacanych chłopców za to, że rokuje. Reprezentującego jego interesy agenta – stereotypowo chciwego, bezwzględnego, siejącego zamęt dla osiągnięcia celu. Stojący na beznadziejnej pozycji negocjacyjnej klub. I kibiców, którzy najpierw idola szaleńczo kochali, a potem, gdy poczuli się zdradzeni, wściekle znienawidzili.

SUPER EXPRESS

Superak dotarł do informacji o możliwej burzy wśród polskich zawodników. Skarbówce może nie spodobać się to, jak niektórzy rozliczają się z fiskusem.

Chodzi o to, że piłkarze (według naszej wiedzy dotyczy to 10-12 zespołów Ekstraklasy) zakładają firmy i rozliczają zawodowe granie w piłkę w ramach pozarolniczej działalności gospodarczej. Dzięki temu płacą podatek liniowy, czyli 19 proc., niezależnie od wysokości dochodów. Gdyby natomiast mieli umowy o pracę, to przy założeniu, że inkasują więcej niż 85 tysięcy zł rocznie (a dotyczy to wielu z nich), wpadliby w drugi próg podatkowy – 32 proc. Tak jest w Legii, gdzie wolą nie ryzykować i trzymają się tego, co sprawdzone. (…) – Po pierwsze, piłkarz nie ponosi odpowiedzialności wobec osób trzecich, bo jeśli coś się dzieje, to odpowiada za to klub. Po drugie, treningi odbywają się pod kierownictwem trenera i w miejscu wskazanym przez klub. A po trzecie, gracz nie ponosi ryzyka gospodarczego, bo wie, ile zarobi, ma to wpisane w kontrakt. Czyli te przesłanki negatywne istnieją tu łącznie. Dlatego wszystko wskazuje na to, że sposób rozliczania na firmę stosowany w Ekstraklasie nie ma prawa się obronić w ewentualnej konfrontacji z służbami skarbowymi. Mam obawy, że ten system runie z hukiem. Wystarczy, że przyjrzą mu się odpowiednie instytucje – mówi nam ekspert. 

400

Vassiljev opowiada, jak w Jagiellonii dokręcano mu śrubę.

Dlaczego temat przedłużenia twojego kontraktu był wałkowany od listopada aż do końca poprzedniego sezonu?

Od początku stanowisko Jagiellonii było jasne: dwa lata umowy plus ewentualnie kolejny rok. Dla mnie to być może już ostatni kontrakt, więc byłem za trzyletnią umową. Byłem gotów pójść na ustępstwa. Może to subiektywna opinia, ale nie widziałem takiej gotowości u drugiej strony. Przez pół roku liczyłem na to, że dojdziemy do porozumienia. Nie udało się.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Okładka:

406

Na start duży wywiad z Janem Bednarkiem.

Dwa lata temu nie miał pan miejsca w Lechu, więc został wypożyczony do Górnika Łęczna. Teraz kupił pana Southampton – jak to się robi?

Ameryki nie odkryję, trzeba mocno wierzyć w sukces i każdego dnia zasuwać. Innej drogi nie ma, w piłce niczego za darmo się nie dostaje. Najlepiej przekonałem się o tym w Łęcznej, gdzie na początku nie miałem łatwo. Z Lechia trafiłem do klubu walczącego o utrzymanie, więc nadzieje na granie miałem spore. Życie brutalnie je zweryfikowało i wtedy nikt nie postawiłby złamanego grosza na to, że za niespełna dwa lata będę w Premier League. I jeszcze pobiję transferowy rekord Polski. Przyznam szczerze, że na razie to i dla mnie jest jakiś kosmos… Wracając do Górnika, to początkowo trener Jurij Szatałow w ogóle nie zwracał na mnie uwagi. Nauczyłem się wtedy myśleć krótkodystansowo. Nie było sensu robić planów na przyszłość, skoro miałem problem ze zrealizowaniem tych najbliższych. Na Lubelszczyźnie zrozumiałem, że najważniejsza jest ciężka praca i wytrwałość, w żadnym momencie nie wolno odpuszczać. Tamta szkoła bardzo pomogła, zakasałem rękawy, robiłem swoje i w końcu dostałem szansę. Co prawda jako defensywny pomocnik, ale zdobyłem bezcenne doświadczenie, miałem więcej kontaktów z piłką. Oswoiłem się z walką wręcz. (…)

Mówił pan o elektronice na boisku treningowym. Southampton ma nowy ośrodek treningowy. Robi wrażenie?

Ogromne! Przypomina… fortecę. Wjeżdża się do niego przez bramę i do terenu, który za nią się znajduje, nikt postronny nie ma dostępu, wszystko jest zasłonięte. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do treningów. Boiska są równe jak stół bilardowy, siłownia bogato wyposażona, jest sala do rehabilitacji, baseny – słowem wszystko, czego piłkarz potrzebuje do szczęścia. Inny poziom, inna półka, inny wymiar.

405

Sagi z transferem Vadisa ciąg dalszy. PS dotarł do wypowiedzi otoczenia Vadisa.

Pytamy Petera Smeetsa, doradcę i przyjaciela Vadisa. On tak opisał sytuację: – Vadis nie czuł się komfortowo z podpisaniem tego kontraktu. A kiedy nie czujesz się komfortowo, nie robisz czegoś na siłę. Takie jest życie piłkarza. Musisz się zdecydować na przenosiny do kraju, który jest daleko od twojego domu, tylko wtedy, jeśli czujesz, że wszystko jest w porządku. Rok temu długo nie mogliśmy dojść do porozumienia z Legią, ale Vadis podjął ostateczną decyzję. Stwierdził, że czuje się dobrze w Warszawie, więc chce spróbować. Nawet jeśli nie osiągnęliśmy w negocjacjach z Legią tego, co chcieliśmy, zdecydowaliśmy się na podpisanie dokumentów. W przypadku Krasnodaru tak nie było, dlatego Vadis nie zmuszał się do czegoś, czego nie chce. W podobnym tonie piłkarz pisał na twitterze, po czym… skasował wiadomości.

404

Dalej dziennik przedstawia nowego wiślaka, Tibora Halilovicia.

Tak otwartego i uśmiechniętego od pierwszego dnia pobytu w klubie obcokrajowca Wisła Kraków dawno nie miała. Choć Tibor Halilović całe dotychczasowe życie spędził w rodzinnym Zagrzebiu, od początku pobytu w nowym kraju w ogóle nie jest speszony. Biegle mówi po angielsku, łatwo nawiązuje kontakty i kiedy deklaruje, że zamierza szybko nauczyć się polskiego, można wierzyć, że naprawdę tak zrobi. Przy takim usposobieniu, nic dziwnego, że po zakończeniu kariery piłkarskiej zamierza zostać dziennikarzem. – Nigdy nie będzie wiadomo, kiedy trzeba będzie przestać grać w piłkę. Trzeba mieć jakiś plan B. Zawsze byłem dobrym uczniem, dlatego jeszcze zanim podpisałem zawodowy kontrakt z Dinamem Zagrzeb, poszedłem na studia dziennikarskie. Jestem teraz na trzecim roku. Zostały mi jeszcze trzy-cztery egzaminy. Mam nadzieję, że we wrześniu je zdam i zdobędę licencjat. Później zrobię sobie kilka lat przerwy, by skupić się na grze w piłkę, ale zamierzam wrócić na studia i obronić pracę magisterską. Po zakończeniu chciałbym pracować jako dziennikarz sportowy. Interesuje mnie zarówno praca w telewizji, jak i w gazecie – podkreśla.

403

Jest też tekst o rozstaniu Smudy z Łęczną.

– W jakim celu trzymać trenera, skoro kadra zespołu złożona jest z sześciu ludzi. Taka praca nie ma sensu – przyznał Smuda cytowany przez serwis sport.tvp.pl. W międzyczasie trener w rozmowie z lokalnymi dziennikarzami oznajmił, że podczas pracy w Górniku dostał w całości tylko jedną pensję. Wychodzi więc na to, że zaległości klubu wobec niego sięgają nawet pięciu miesięcy. Mimo to Smuda chciał rozmawiać na temat przedłużenia współpracy. Do porozumienia jednak nie doszło. We wtorek Górnik poinformował, że szkoleniowiec odchodzi. (…) – Nie miałem wygórowanych żądań, ale nie tu leżał problem. Po prostu lub miał inną koncepcję – powiedział szkoleniowiec.

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skromny

Pawel,prosze,nie zabieraj glosu z nia,nic nowego nie powie,a sieje tylko ferment.Ja juz nawet nie czytam jej wpisow,szkoda mego czasu.Poprostu olej ja,ja ja olalem nie jakiego rolewskiego,tez idiote.Glupich nie sieje sami sie rodza.Macie Maczynskiego,bo rozne sa zdania.Co w koncu z VOO.Moim zdaniem,jak pojdziecie mu na reke,zaraz moga pojawic sie inni,wyczul moment Pirjowica.Fakt,nie wiedomo co jeszcze wypadnie z szafy po rzadach Lesnego z Handzelem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skromny

Wietrzenie szatni sie przydalo,co bedzie,trudno powiedziec.Piersza runde przejdziemy,potem Norwegowie.Pierwszy wynik walneli nie zly.Podobno Kedziora juz w Dynamie Kijow,a Kownas mial byc w Belgii,ale wlaczyla sie Sampordia.Sa mlodzi,moze zwojuja cos,Gumny(mocno w niego wierze) podobno potecjal wiekszy od Kedziory.Jozwiak,Puchacz i Tomczyk,mysle,ze Kownasie zja,ma przynajmniej jak na raie wszystko ok z deklem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skromny

Limit wiekowy,no nie wiem.Gdzie teraz bylby Lewy,Gilik Milik.Lubanski,Szarmach,Gorgon,Deyna,Cmikiewicz,Cypka,Musial czy wielu innych..Pewnie zrobili by wieksze kariery.Szkoda,ze mlodzi tak szybko uciekaja,coz Pawel kasa.Niestety,polscy pilkarze sa strasznie drodzy dlatego mam nadziej,ze za 1-2 moze odpala kolejni.Powiedz cos o swoich mlodych

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

Dam ci czelendza – a gdyby tak przez tydzien w Twoich komentarzahch bez Legii? Dasz rade?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zdyrman

nie ma dopsze/niedopsze! WCALE – bez nazwy i bez aluzji. przyjmuj czelendza i zaczynaj asap – teraz jest tylko Trump, Lech spuszcza drugi lomot, a w W-wie tylko superpuchar, ktory zapewne zgarnie…..Arka. Lepszej okazji do stycznia nie znajdziesz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Legia Warszawa

Czytając twoje komentarze, że bardziej Ci zależy żeby Legii działo się źle niż w Lechu (któremu kibicujesz) dobrze. Współczuję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

śal pelacór
Legia Gdańsk

Dzwoni Odzidzia do Franka i pyta:
– dzie jest Krasnodar, dzie jest Russja?
– w ZSRR
,odpowiedział Franek…

śal pelacór
Legia Gdańsk

Franciszek Smuda żali się mediom że dostał tylko jedną pełną wypłatę przez cały okres pracy w Górniku.
Zapytaliśmy prezesa Górnika Łęczna jak to możliwe?
– podpisał z nami umowę o dzieło, tak sobie wybrał, reszta pieniędzy to nie wypłaty tylko diety

zdyrman

Ciekawe czy w tej umowie celem/dzielem byl…….spadek?

Marcel Gecov
Amica Poznań

Panowie, błagam. Postawcie ten przecinek przed „co” w tytule.

ziomboi

postawisz to ty zara kindybal pod cela jak cie schowia do wora papusniku

bastion79
KS Milan

Mączyński to dobry transfer. W porównaniu do Masłowskiego….

Bazyl1983

Zgadzam się, przynajmniej ma stabilniejszą formę, i nie jest ze szkła.

Szczepek
Legia Warszawa

W naszej lidze ograny i w reprezentacji daje radę. Mam nadzieję, że to z powodu lepszych piłkarzy, z którymi ma okazję grać i to samo pokaże w Legii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Belfer

Po tych wszystkich wypowiedziach menadżerów i zachowaniach VOO można odniesc ze Ofoe jest na poziomie rozwoju 11 latka…. to mu się nie podoba, tam też, tego nie będzie itp ręce opadają, niepoważny czlowiek

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

W czym Donananaarumma był lepszy od Wrąbla na Euro?

R22

Huj ci na imię maczyński ty skurwysynu , niech zmieni nicka na twiterze na Mamakacwks !! powitamy go jak swego czasu dolhe , ciekawe czy wytrzyma psychicznie , z tego co widać na twiterze już się łamie , jak poczytał wszystkie komentarze na swój temat !! wiadomo legia tirówka bierze każdego , można im cisnąć , pluć na nich , mówić że nigdy tam nie zagrają a i tak przywdzieją dumną cweLkę !! w legi sami ludzie honoru , maMąka , cierzniak , hamalainen , wcześniej bereszyński , bielik , rzeżniczak , a jeszcze wcześniej citko , łapiński i inne ścierwa bez honoru !!

drabek

Aleś ty kmiotek….

R22

taka prawda a co boli cie to ?? lubicie takich judaszy bez honoru co sprzedadzą swoje wartości za parę srebników !! Mówił że w l nigdy nie zagra w c+ , pisał 2 tygodnie temu że zostaje w Wiśle do końca kontraktu a układał się na boku z legią !! Uważasz że to zachowanie w porządku ?? Szanujesz takich dwulicowych ludzi ?? W sumie sami tacy w warszawie to innych nie znasz słoiku !!

sqnatop

Jak go oddawaliscie(wisla) za czapke gruszek do górnika, tez plakales i krzyczales jaka to sprzedajna dziwka???!!! Najlepiej jak by gral u was za polowe wyplat co roku tak aby sie na licencje zalapac(klub). Macie kurwa „wspanialych” hiszpanow to sie ciesz. 30letni piłkarz, etatowy reprezentant…pomysl moze chce cos osiagnac w karierze, poza max pierwszą 8 w lidze.

R22

jak ma taka zadrę w sercu to na huj tu przychodził , pierdolił regułki że to jego dom , że nigdy do legii , że zostaje do końca kontraktu ?? Jak odchodził do górnika to był słaby i nie miał szans występów w pierwszej 11 więc poszedł tam gdzie będzie grał , poza tym co ma wspólnego 2011 to teraz ?? Jak byś nie wiedział są inni właściciele , inny zarząd inny trener ??

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Czas pokaże, czy byłeś pan głupi, panie Janie. Kapi też poleciał na kasę i splendor Premier League, a wszyscy wiemy jak to teraz wygląda.

lisiec

No to SE się popisał… Piłkarz nie może się w Polsce zatrudnić na podstawie działalności gospodarczej, bo to niezgodne z prawem. Grubo. I nie 19% podatku, bo na działalności płacisz jeszcze 15 000 rocznie na ZUS. I też na działalności mogą być 2 progi podatkowe – opłacalność zależy od zarobków i kosztów – twój wybór, a nie odgórne zarządzenie. A w takiej Sandecji, Łęcznej, czy Chorzowie piłkarze pewnie zarabiają/zarabiali po 50 000 zł miesięcznie. Odpowiedzialność na działalności gospodarczej jest kwestią zawartej umowy z klubem, a nie odgórnie narzuconego przepisu. Do tego tańsza dla klubów może być księgowość. Największe kluby zatrudniają na podstawie umowy o pracę, bo pewnie tak im się bardziej opłaca finansowo. Przecież zgodnie z prawem pracy, taki Rzeźniczak, po tylu latach (gdyby zaczął się obijać) byłby nie do zwolnienia. Po zakończeniu kariery pewnie też nie… Chyba że są jakieś specjalne zapisy dla sportowców, o których nie wiem.

Wyrzysk

Z VOO, to było tak, że chcieli go dać na bramkę w Krasnodarze i dlatego się sprawa rypła. Gość przyjeżdża (od 04.06 br. do 04.07.br. trenował tylko kebaby), rozbiera się, oni patrzą i mówią „gruby na bramkę”. Vadis nie chciał, zamówił kebsa na wynos i do samolotu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wyrzysk

No jakby nie patrzeć wyraz jego twarzy nie kłamał i gość ma lekkie upośledzenie, bo sam się wpierdolił w maliny. Gdyby leciał do Rosji z obozu przygotowawczego Legii, to pewnie byłby w stanie biegać na testach.

wpDiscuz