Krychowiak musi odejść
Weszło

Krychowiak musi odejść

Thiago Motta w sierpniu skończy 35 lat. Generalnie osiągnął tradycyjny dla piłkarza wiek emerytalny, kiedy myśli się już bardziej o inwestowaniu w nieruchomości, jachty i ruletkę, niż półkę z trofeami, ale PSG właśnie przedłużyło z nim umowę o rok. To czytelny sygnał dla Grześka Krychowiaka: pakuj się i nie oglądaj za siebie, jeśli chcesz być w formie na turnieju życia. 

W sezonie 15/16 trafiał do jedenastki roku La Liga, w sezonie 16/17 Polak trafiał do jedenastki rozczarowań, nie tylko Ligue 1. Mało kto spodziewał się, że akurat w Paryżu będzie miał tak bardzo pod górkę. Jak jesienią jeszcze regularnie dostawał szanse, tak wiosną zagrał całe 46 minut – połówkę z Nancy, gdzie został zdjęty w przerwie, a także minutę z Barcą, gdzie oglądał z bliska jak Katalończycy ośmieszają paryżan. Wiadomo, że pauzował również przez urazy, ale nie zmienia to faktu – katastrofalny rezultat. Grzegorz, przed chwilą jedno z gorętszych nazwisk na rynku transferowym, grywał nawet z półamatorami w rezerwach.

Mówi się co prawda o ofercie, jaką Juventus przygotowuje dla Matuidiego. PSG nie pali się by sprzedawać reprezentanta Francji, który w ostatniej rundzie bywał nawet kapitanem. 30 milionów euro może okazać się ceną zaporową dla Starej Damy, bo to jednak kwota bardzo poważna jak na trzydziestoletniego defensywnego pomocnika.

Jeszcze więcej mówi się o Verrattim w Barcelonie, który bardzo naciska na transfer. Czuje, że to moment na przenosiny i szczerze powiedziawszy, pewnie ma rację. Trudno powiedzieć jednak, żeby Krych0wiak miał kiedykolwiek szanse wejść w buty Włocha – to zupełnie inna kategoria piłkarza, z całym szacunkiem dla Grześka, ale tyle otwierających podań co Polak na przestrzeni sezonu, Verratti potrafi wykonać podczas jednego meczu. Jeśli nawet Verratti odejdzie, to niemal na pewno PSG sprowadzi zastępcę, który bardziej będzie korespondował cechami z Włochem.

Są jeszcze Rabiot, jest młody dwudziestoletni Nkunku, który już zaczynał pogrywać w PSG i ma apetyt na więcej. Generalnie widać, że w tej formacji mogą zdarzyć się spore przetasowania (co nie dziwi biorąc pod uwagę rozczarowujący sezon) ale trudno i tak ułożyć scenariusz, na którym Krychowiak wiele zyskuje. Nawet, jeśli transfery ułożą się po jego myśli, to pozostanie w klubie, w którym wszystkim kojarzy się z wielką kasą wyrzuconą w błoto i zawodnikiem, który w niczym nie pomógł. Ma łatkę gracza zbyt ograniczonego jak na futbol, który chce grać PSG.

A przecież w perspektywie jest rosyjski mundial, impreza życia, prawdopodobnie ostatni moment na wielki zryw tego pokolenia. Lewy i Glik u szczytu formy, przeżywający drugą młodość Piszczek, trzymający poziom Kuba Błaszczykowski. Jeśli Krycha zostanie w Paryżu, ryzykuje, że z pozycji generała w naturalny sposób zjedzie do roli szeregowca.

Włoska prasa, wliczając La Gazetta dello Sport, pisze o derbach Mediolanu, jakie Inter i Milan mają rozgrywać o Polaka. To trochę nadużycie, bo nie jest celem numer jeden, niemniej wydaje się, że kierunek byłby rozsądny. Kluby o wielkiej marce, wielkich ambicjach, ale też gdzie z miejsca wszedłby z mocną pozycją, bo to zespół potrzebujący nazwisk, które grały przed chwilą na wysokim poziomie i które mają mocny charakter. A zarazem Krychowiak wciąż jest dostatecznie młody, by w rok odbudować się, na mundialu pokazać najlepszą twarz i zaatakować szczyt.

W zasadzie jeśli chodzi o większość kluczowych graczy kadry wystarczy życzyć im utrzymania formy, a będziemy spokojni. Grzesiek? Potrzebuje rewolucji i ucieczki ze stolicy Francji.