To oni zyskali najwięcej na Euro w Polsce
Weszło

To oni zyskali najwięcej na Euro w Polsce

Każda duża impreza piłkarska wiąże się z tym, że ma swoich bohaterów i tych, którzy zawiedli. Zwykle ogranicza się to tylko do piłkarzy, ale tym razem postanowiliśmy spojrzeć nieco szerzej. No, bo czemu tylko zawodnicy? Przecież zyskać mogą również trenerzy, organizatorzy imprezy, kibice, cała drużyna jako kolektyw. Robiąc ten ranking braliśmy pod uwagę mnóstwo czynników, bo przykładowo obecność Macedonii w dziesiątce tego zestawienia, to przede wszystkim nagroda za waleczność i walkę do samego końca, a przecież już nie musieli.

10. Krystian Bielik i Bartłomiej Drągowski

Jeśli ktoś zyskał na tym Euro czyt. nie stracił, to na pewno oni. Perypetie z Bielikiem, w pewnym momencie, stały się tematem numer jeden Euro w Polsce. Jak powszechnie wiadomo, zawodnik Arsenalu kandydat na piłkarza Arsenalu publicznie skrytykował trenera. W jego opinii wszystko było do dupy, a zwłaszcza treningi, które podobno nie były na najlepszym poziomie. Cóż, być może i tak było. Oczywistym było jednak, że Bielik za te słowa odpowie. Ostatecznie trener Dorna zdecydował, że piłkarz zostanie na zgrupowaniu, ale na turnieju nie rozegrał już ani jednej minuty.

Mamy łatwe rozegranie, bez przeciwnika i to tempo nie jest najlepsze. – Powiedział Bielik po pierwszym meczu grupowym ze Słowacją.

Trochę szkoda, że selekcjoner Dorna nie dał szansy Bielikowi w ostatnim meczu z Anglią. W końcu mógłby sprawdzić, czy z nim na boisku to rozegranie jest lepsze. No, bo teraz to trochę wyszło na Bielika. Trudno się z nim nie zgodzić, że to wyglądało fatalnie i nie miało jakiegokolwiek tempa.

Pilka nozna. Euro U21. Polska - Slowacja. 16.06.2017

Drugim, który zyskał w ten sam sposób co Bielik,  jest Bartłomiej Drągowski. Stało się tak głównie dlatego, że nie rozegrał ani jednej minuty w trzech spotkaniach. Numer jeden Dorny, czyli Jakub Wrąbel również dołożył swoje trzy grosze do tego ,,sukcesu”. Bramkarz Olimpii Grudziądz nie zrobił furory, a właściwie w dwóch pierwszych spotkaniach został kozłem ofiarnym reprezentacji. Oczywiście przyczynił się do tego, bo bronił fatalnie, a mecz ze Słowacją to była już całkowita porażka. Kibice chcieli więc Drągowskiego w bramce. Potwierdza to nasza ankieta przed meczem ze Szwecją, w której aż 94% głosujących chciało, żeby ze Szwedami bronił Drągowski. Dorna jednak nie chciał i tym sposobem Drągowski nadal może uchodzić za golkipera z ogromnym talentem, bo właściwie to nikt nie wie jak on teraz broni.

9. Andrea Conti

Reprezentacja Włoch doszła do półfinału, ale swoją grą nie uwiodła nikogo. Zdecydowanie więcej mówiło się o akcji z Dollarummą, niż o fantastycznej grze Azzurri. Nie było ładu i składu, a wyjście z grupy to przede wszystkim zasługa umiejętności kilku zawodników. Bez wątpienia Euro w Polsce do udanych mogą zaliczyć Federico Bernardeschi, Mattia Caldara i Lorenzo Pellegrini. Jednak to Andrea Conti był najjaśniejszą gwiazdą i na pewno wiele zyskał w trakcie tego Euro. W tej sprawie poradziliśmy się jeszcze Michała Borkowskiego, który uchodzi za eksperta od włoskiej piłki.

Włochy jako drużyna zawiodły – i to bardzo. Po piłkarzach, którzy łącznie mają na swoim koncie około tysiąca występów w Serie A można i trzeba było spodziewać się znacznie więcej niż to, co zaprezentowali. Częściowo na pewno obciąża to trenera, który nie miał za bardzo pomysłu na tę drużynę – nie widać było schematów, czy jakiegoś specjalnego pomysłu na grę w ofensywie, Włosi opierali się raczej na indywidualnych przebłyskach poszczególnych graczy.

conti

Bez dwóch zdań podczas turnieju swoją jakość potwierdził Andrea Conti. Prawy obrońca Atalanty Bergamo był jednym z największych objawień ostatniego sezonu w Serie A i udowodnił w Polsce, że nie był to przypadek. Przede wszystkim – choć grał na prawej obronie – doskonale napędzał ataki Włochów, zresztą właśnie tym najbardziej imponował w Atalancie, gdzie w trakcie sezonu uzbierał aż 8 goli i 5 asyst. Poza tym to jak na swój wiek wyjątkowo dojrzały taktycznie piłkarz – bardzo dużo widzi na boisku, wie kiedy szarżować wzdłuż linii bocznej, a kiedy ściąć do środka, potrafi popisać się nieoczywistym podaniem. Niestety przez to, że obejrzał dwie żółte kartki w fazie grupowej nie mógł wystąpić przeciwko Hiszpanii i w tym meczu bardzo go Włochom brakowało; występujący zamiast niego Davide Calabria nawet na moment nie zbliżył się do jego poziomu. Contiego już przed turniejem próbował ściągnąć do siebie Milan i w tej chwili wszystko wskazuje na to, że Włoch wkrótce trafi do Mediolanu – pozostała już tylko kwestia wynegocjowania odpowiedniej ceny. Atalanta oczekuje kwoty 30 milionów euro, a Milan stara się ją zbić do okolic 23 milionów, jednak dyrektor sportowy Rossonerich powinien się pospieszyć z negocjacjami, żeby nikt mu Contiego nie sprzątnął sprzed nosa. Po takich występach chętnych na włoskiego obrońcę nie zabraknie. – Powiedział Borkowski

8. PZPN za organizację turnieju

W ostatnich latach stajemy się europejską marką w organizowaniu turniejów piłkarskich. W 2012 roku wyszło całkiem nieźle i chyba nikt nie zaprzeczy, że sprostaliśmy wymaganiom. Poza drogami, wszystko było przygotowane na cacy, i bez wątpienia to była duża promocja naszego kraju. Tuż po tamtym Euro, ruch turystyczny wzrósł o kilka procent, co ostatecznie przełożyło się na dodatkowe miliony do budżetu państwa. Tym razem skala dużo mniejsza, ale organizacyjnie znowu na plus. Stadiony przygotowane świetnie, miasta to samo, a obsługa turnieju na bardzo wysokim poziomie. Mamy tutaj na myśli marketing, media, transport, łatwość w uzyskiwaniu informacji.

Bardzo dobrym pomysłem było rozgrywanie tego turnieju w Lublinie, Krakowie, Gdyni, Bydgoszczy, Tychach i Kielcach. Dzięki temu pokazaliśmy, że mamy masę nowoczesnych stadionów w wielu miastach. Bez wątpienia wykonaliśmy kolejny krok w promocji naszego kraju, a za dwa dni wisienką na torcie powinien być finał w Krakowie.

7. Macedonia 

Macedonia urzekała nas swoją postawą od początku do końca turnieju. Co prawda, zdobyli dokładnie tyle samo punktów co Polacy, ale jakże inaczej się zaprezentowali. Już w pierwszym meczu z Hiszpanią pokazali, że mają jaja i nie przyjechali tutaj trząść portkami przed kimkolwiek.  Na początku rozegrali szalony mecz z głównym faworytem do turnieju, który zakończył się ostrym łomotem. Jednak to spotkanie pokazało, że Macedonia ma charakter i grać w piłkę potrafi. W końcu w eliminacjach wyszli z grupy, w której byli młodzi Francuzi. W drugim meczu z Serbami potwierdzili swoją siłę, ale dodali do tego odrobinę rozsądku i wyszło całkiem nieźle. Nie byli już tak ofensywnie nastawieni i grali rozważniej w obronie. Jednak, gdy trzeba było zaatakować, to ruszyli w swoim stylu i prawie zgarnęliby trzy punkty. Szkoda, bo naprawdę brakowało niewiele.

Ostatni pojedynek z Portugalią był już dla nich o pietruszkę, ale nie było mowy o odpuszczaniu. Jak wiadomo młodsi koledzy Cristiano Ronaldo potrzebowali bramek, aby liczyć się w walce o awans z drugiego miejsca. Początek mieli całkiem dobry, bo prowadzili już dwiema bramkami i wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ale tylko wydawało, bo Macedończycy nie zamierzali ułatwiać im sprawy i ostatecznie przegrali 4:2. Wynik ten definitywnie zakończył udział Portugalii w polskim Euro.

bardhi

Przede wszystkim kolektyw i drużyna były siłą Macedonii. Jednak należy też pamiętać, że indywidualnie Bardhi rozegrał świetny turniej. Wspominaliśmy już o nim wcześniej – Motorek napędowy drugiej linii. Znakomity technicznie, do tego dysponujący naprawdę imponującą szybkością. Poza tym – młotek w nodze, co udowodnił choćby w meczu z Portugalią.

6. Kibice

Dziwi nas trochę fakt niskiej frekwencji, bo bilety były stosunkowo tanie. Jednak kibice, którzy zdecydowali się wydać parę złociszy na pewno nie mają na co narzekać. Zwłaszcza ci w Gdyni, którzy zamiast popisów Siemaszki mogli popatrzeć na przepiękne bramki Asensio, Saula czy Brumy. W Bydgoszczy to już całkiem powinni skakać pod sufit, bo oglądanie gry takich piłkarzy jak Zivkovic, Denis Suarez, Bruma czy Renato Sanches zbyt prędko ich nie spotka. W Tychach i Krakowie mogli podziwiać młodych Niemców, Włochów, a dodatkowo zgarnęli jeszcze półfinały. Finał też w Krakowie, a więc cała masa dobrej piłki. Natomiast przez Kielce i Lublin przewinął się Pickford, Lobotka, Ward Prowse, Bielik, Drągowski.

5. Fanklub AC Milan

Akcja „Dollarumma” obiegła sportowe media z całej Europy. Każdy o tym mówił, pisał, tweetował. Chyba dotychczas żaden polski fanklub europejskiej drużyny nie był tak znany, jak Milan Club Polonia, który zorganizował akcję obrzucenia banknotami Donnarummy . Czy wypaliło? Oj bez dwóch zdań. Poniżej informacja ze strony fanklubu, o tym jak duży wydźwięk miała ta akcja.

Powiedzieć o tej akcji, że była udana to tak jakby nic nie powiedzieć. Wczoraj dokonaliśmy czegoś naprawdę wielkiego, co odbiło się szerokim komentarzem w najważniejszych mediach na całym świecie. Efekt naszej pracy przerósł nasze oczekiwania i dostarczył nam tysiące wiadomości od kibiców Milanu z Włoch, Polski, ale także z Maroka czy z Peru. Nigdy nie dostaliśmy tylu wiadomości z gratulacjami. Dziękujemy wszystkim za dobre słowa i jesteśmy przekonani, że tym protestem wyraziliśmy odczucia olbrzymiej ilości milanistów na całym świecie, którzy czują się mocno zranieni. Nasz protest był całkowicie pokojowy, ironiczny i jednocześnie z bardzo konkretnym przesłaniem. Mimo naszej złości udało się uniknąć wulgarnych treści na transparentach, a deszcz pieniędzy jaki spadł na Donnarummę, niech będzie przestrogą nie tylko dla niego, ale i dla wielu jego rówieśników, którzy stawiają pieniądze ponad wartości takie jak przywiązanie do klubu, szacunek do kibiców i barw, okazując przy tym jednocześnie kompletny brak wdzięczności za wychowanie i zapominając przy tym także, o swoich wcześniejszych obietnicach.

4. Akademia Lecha Poznań

Dwóch najlepszych zawodników reprezentacji Polski U21? Karol Linetty i Dawid Kownacki. Oczywiście poprzeczka nie była zawieszona zbyt wysoko, ale fakty są takie, że w naszej młodzieżówce, to akademia Lecha odegrała najbardziej pozytywną rolę, jeśli chodzi o szkolenie i dostarczanie zawodników. W trakcie mistrzostw na wartości nie stracił też Bednarek, który najprawdopodobniej trafi do Suthampton za ponad 6 milionów euro. Do tej pory z Ekstraklasy nie było bardziej dochodowego transferu. Trudno by to wszystko umknęło specjalistom od transferów. Równanie jest dość proste, jeśli chcesz młodego, utalentowanego Polaka to jedź do Poznania. Co więcej, jeśli sprzedałeś już trzy samochody i masz pozytywne recenzje, to zdecydowanie łatwiej będzie opchnąć czwarty, piąty i szósty. Możesz też w końcu więcej krzyknąć, bo masz już jakąś renomę.

Pilka nozna. Euro U21. Polska - Szwecja. 19.06.2017

3. Marco Asensio

Przed turniejem napisaliśmy, że Asensio jest drugim najlepszym piłkarzem, który przyjechał na Euro do Polski. Sprawdziło się w stu procentach, bo młody Hiszpan potwierdzał to w każdym meczu, w którym brał udział. Zwłaszcza dwa pierwsze spotkania grupowe pokazały, że ten chłopak znacznie przewyższa pozostałych uczestników. W spotkaniu z Macedonią zaliczył hat-tricka i trzeba przyznać, że rozegrał wtedy perfekcyjny mecz.

Do Polski przyjeżdżał jako gwiazda i wyjedzie stąd jako jeszcze większa gwiazda. Gdy dwa tygodnie temu zapytaliśmy Łukasza Wiśniowskiego o Asensio, to nie miał wątpliwości, że to szczególny zawodnik.

– To jest mój zdecydowany faworyt i bez wątpienia to jest piłkarz, który w przyszłości będzie topowym zawodnikiem. Największe wrażenie zrobił na mnie w meczu z Legią. Ogromną przyjemnością było patrzeć na jego grę. Asensio ma wszystko, żeby być wielkim piłkarzem i to w przyszłości może być najgłośniejsze nazwisko, które pojawiło się w Polsce w trakcie Euro U21 – mówi Łukasz Wiśniowski.

Ostatnie zdanie wydaje się prorocze, bo Asensio posiada ogromny talent, ale cały czas mamy nieodparte wrażenie, że on ma jeszcze ogromne rezerwy. Aż strach pomyśleć, w którym miejscu może być za kilka lat.

2. Saul Niguez

Tutaj również przewidzieliśmy, ale to było dość proste. Po prostu nie było niespodzianek i dwóch najlepszych piłkarzy przed turniejem – zostało najlepszymi zawodnikami całych mistrzostw. Saul obecnie jest numerem jeden na Euro w Polsce, ale szczerze mówiąc, gdyby nie fenomenalny występ w półfinale, to pewnie znalazłby się za Asensio.

Bez wątpienia zawodnik Atletico potwierdził swoją wartość i udowodnił, że jest w pełni ukształtowanym zawodnikiem. Jakość, drybling, uderzenie – klasa światowa. Podobno krąży legenda, że ktoś kiedyś widział, jak Saul strzela brzydką bramkę. Wszystko wskazuje też na to, że to Saul będzie królem strzelców mistrzostw w Polsce i trzeba przyznać, że pięć bramek w trzech spotkaniach to spektakularny wynik, a jeszcze jest przecież finał.

1. Zwycięzcy turnieju

Poznamy w piątek wieczorem.

BARTOSZ BURZYŃSKI

Fot. FotoPyK