Image and video hosting by TinyPic
Już w lipcu Polska na 6. miejscu w rankingu FIFA. Jak to w ogóle możliwe?
Weszło Extra

Już w lipcu Polska na 6. miejscu w rankingu FIFA. Jak to w ogóle możliwe?

Jedni traktują go zupełnie poważnie, bo i bardzo poważne sprawy od niego zależą – jak podział na koszyki przed losowaniem eliminacji oraz turniejów finałowych mistrzostw świata. Inni się z niego śmieją i pukają się w czoło pytając, jak to możliwe, że Kolumbia jest przed Portugalią i Francją, a Szwajcaria przed Hiszpanią. Fakty są jednak takie, że ranking FIFA ciężko ignorować, tak samo jak fakt, że za chwilę pobijemy w nim absolutny rekord. 6. lipca, kiedy światowa federacja opublikuje kolejne notowanie, zajmiemy w nim szóste miejsce. Innymi słowy, wedle przyjętych algorytmów na przestrzeni ostatnich czterech lat byliśmy słabsi zaledwie od pięciu innych reprezentacji z całego świata. I lepsi od wszystkich pozostałych.

Na oficjalne potwierdzenie musimy poczekać jeszcze półtora tygodnia, bo obecnie wciąż obowiązuje ranking czerwcowy, w którym zajmujemy 10. pozycję:

Jak to w ogóle możliwe, że obecnie jesteśmy na dziesiątym miejscu, a za moment wdrapiemy się na szóste? Zacznijmy od tego, jak działa cały ranking. A to jest bardzo ładnie wytłumaczone na stronach FIFA. Za każdy mecz przyznawane są punkty na podstawie wzoru P = M*I*T*C, gdzie:

M (Match) – określa czy mecz został wygrany (3 punkty), wygrany po karnych (2 punkty), zremisowany bądź przegrany po karnych (1 punkt), czy przegrany (0 punktów).

I (Importance) – to współczynnik rangi spotkania. Rozróżnia się mecz towarzyski (1), eliminacje do mistrzostw kontynentu lub świata (2,5), finały mistrzostw kontynentu lub Puchar Konfederacji (3) oraz finały mistrzostw świata (4).

T (strength of opposing Team) – określa siłę rywala na podstawie rankingu FIFA (od dwustu odejmuje się aktualną pozycję w rankingu). Wyjątkiem jest lider (200) oraz ekipy z miejsc 151. i niższych, które otrzymują minimalną wartość 50.

C (strength of Confederation) – określa siłę konfederacji, na podstawie wyników osiąganych na mundialach. Od 2014 roku wygląda to tak: Ameryka Południowa (CONMEBOL) ma współczynnik 1,00, Europa (UEFA) 0,99, a wszystkie pozostałe 0,85. Jeżeli drużyny z różnych konfederacji grają ze sobą, C jest średnią arytmetyczną ich współczynników.

Tym sposobem wylicza się wynik punktowy dla każdego meczu. Następnie wyciąga się i sumuje średnie arytmetyczne ze wszystkich spotkań z ostatniego roku (waga 1), roku poprzedniego (waga 0,5), roku jeszcze poprzedniego (waga 0,3) i roku jeszcze poprzedniego (waga 0,2).

Zawiłe? Cały algorytm zdecydowanie lepiej pokazać na przykładzie, który przy okazji zobrazuje, w jaki sposób nasza reprezentacja doszła do rekordowych 1319 punktów (jakie uzyska w notowaniu z 6 lipca):

aaa1

Od razu słowo wyjaśnienia – powyższe zestawienie nie uwzględnia meczów eliminacji Euro 2016 z Gibraltarem, bo nasz rywal wtedy jeszcze nie był członkiem FIFA. Natomiast po mundialu w Brazylii zmienił się współczynnik konfederacji dla UEFA, z 1,00 do 0,99. No dobra, skoro formalności mamy już za sobą, przejdźmy do wniosków, jakie można wyciągnąć z punktacji naszej drużyny narodowej. Zacznijmy od tego, że:

MOŻE BYĆ JESZCZE LEPIEJ

To, co nas najbardziej interesuje, to ranking z października tego roku (dokładna data publikacji: 19 października). To właśnie na jego podstawie zostaną rozlosowane grupy na mundialu w Rosji, a siedem najlepszych reprezentacji z rankingu znajdzie się obok gospodarza turnieju w pierwszym koszyku. I jest to o tyle istotne, że tylko skład pierwszego koszyka jest ustalany na bazie rankingu FIFA. Zajmując miejsce ósme można już znaleźć się w czwartym koszyku, bo wtedy decydować będzie geografia. Rzecz jasna najwięcej zależeć będzie od kolejnych meczów eliminacyjnych. Warto jednak zwrócić uwagę, że w listopadzie dojdzie do kilku korzystnych dla nas przetasowań:

– z wyliczeń wypadną ostatnie mecze z kadencji Waldemara Fornalika (m.in. porażki z Ukrainą i Anglią),
– remis z Kazachstanem otrzyma wagę 0,5 (zamiast 1).

Unikając wpadek w końcowej fazie eliminacji jesteśmy więc w stanie dodatkowo umocnić się w rankingu i zapewnić sobie pierwszy koszyk na mundialu (bo jak unikniemy wpadek, to przecież awansujemy, prawda?). Inna sprawa, że przy losowaniu koszyków gdzieś czkawką wciąż będzie nam się odbijać towarzyski remis ze słabiutką Słowenią. Poza tym…

MECZE TOWARZYSKIE SZKODZĄ

Pamiętacie sytuację sprzed dwóch lat? Polska mierzyła się towarzysko z Grecją i już przed spotkaniem było wiadomo, że sam fakt rozegrania tego meczu sprawi, iż Bośnia (która wtedy odpoczywała) wyprzedzi nas w rankingu FIFA, a tym samym tuż przed losowaniem eliminacji do mistrzostw świata zrzuci nas z drugiego koszyka do trzeciego. Sami wtedy rozważaliśmy, czy nie lepiej byłoby dokonać nieprzepisowej liczby zmian, byle tylko ten mecz nie był ostatecznie uznany jako oficjalny.

Finalnie Polska tylko zremisowała z Grecją, co zepchnęło nas za kilka kolejnych drużyn, ale absurd tamtej sytuacji doskonale widać na powyższej grafice. Spójrzcie na zaznaczony okres z wagą 0,3, gdzie średnia arytmetyczna – mimo remisu z Grecją – wyniosła 524 punkty. Jako że potencjalne zwycięstwo dawało wtedy 520 punktów, siłą rzeczy nasz współczynnik musiał się obniżyć. Jakkolwiek spojrzeć, z punktu widzenia rankingu lepiej było wtedy nie grać niż wygrać.

Rzecz jasna wszystko rozbija się tu wokół parametru I, który w przypadku meczów towarzyskich wynosi 1, a w meczach eliminacyjnych 2,5. Tym samym nawet zwycięstwa w meczach towarzyskich punktowane są podobnie, co remisy w meczach o stawkę. Wygrywając ostatnio z Rumunią (46. w rankingu) zarobiliśmy 1143 punkty, a – tu przykład pierwszy z brzegu – wygrywając w sparingu z liderującą w rankingu Brazylią, moglibyśmy zdobyć zaledwie 597 punktów. Innymi słowy, gdybyśmy na przestrzeni ostatniego roku mieli na koncie towarzyskie zwycięstwo z Canarinhos, dziś bylibyśmy niżej w rankingu. Natomiast jedną z odpowiedzi, dlaczego jesteśmy tak wysoko notowani, jest właśnie mała liczba rozegranych meczów towarzyskich. A konkretnie – jeden przez cały ostatni rok. Inna sprawa to…

NIESPRAWIEDLIWOŚĆ RANKINGU

Skoro punktowane są tylko nieprzegrane mecze, to jak może być sprawiedliwie? Awans na wielką imprezę czy nawet zwycięstwo w tejże wielkiej imprezie to wydarzenia, za które nie dostaje się żadnych dodatkowych punktów. Co więcej, porażka Francji w finale Euro sprzed roku oznaczała dokładnie tyle samo, co niedawna porażka Węgrów z Andorą – za oba zdarzenia drużynom po prostu nie przyznano punktów. Nie ma więc znaczenia z kim się przegrywa. A niefortunne 0:1 z mistrzami świata jest mniej warte niż szczęśliwe 0:0 w sparingu z San Marino.

Jeżeli dodamy do tego wspomniany problem nisko punktowanych meczów towarzyskich, otrzymamy prawdziwą odpowiedź na pytanie, skąd tak szokujące rozstrzygnięcia, jakie obserwujemy w niektórych edycjach rankingu. Ale też nie zapominajmy, że…

JESTEŚMY ZAJEBIŚCI

Może i korzystamy z niedoskonałości rankingu FIFA, może też algorytm wydaje się skrojony idealnie pod nas. Ale naprawdę trudno ignorować fakt, że głównej mierze jesteśmy wysoko tylko z jednego powodu – naprawdę dobrze gramy w piłkę nożną. Niedługo z rozliczeń wypadną nam porażki Fornalika w eliminacjach do brazylijskiego mundialu, a jedynym meczem o punkty, w którym nie podbiliśmy sobie rankingu, może być porażka z Niemcami we Frankfurcie z września 2015 roku. Obecnie gramy na tyle dobrze, że jesteśmy bardzo blisko jednego z najwcześniejszych awansów na mundial oraz uniknięcia w nim największych potęg w fazie grupowej. I to jest chyba tutaj najbardziej wymowne.

MICHAŁ SADOMSKI

KOMENTARZE (88)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
The_Ripper

Fajny artykuł. Brakowało mi natomiast analizy szans na awans na kolejne pozycję w rankingu.

Wyrzysk

Spoko artykuł. W końcu załapałem o co chodzi :-) Dziwne niektóre przeliczniki np. grupa na ME’16 za zwycięstwa z Irlandią Płn. i Ukrainą dostaliśmy odpowiednio: 1559 i 1613 pktów., a za remis z Niemcami 582. Ilość punktów jednak powinna być uzależniona bardziej od trudności przeciwka, bo jakby nie patrzeć, to zremisować z Mistrzami Świata jest trudniej, niż wygrać z Irlandią Płn. i Ukrainą, a wg rankingu w/w remis jest ok. 3 razy mniej istotny.

Miszcz Joda

Za wygraną z k…a San Mariano 300pkt. Czyli wygrać z 55 Irlandią i z San Marino i masz więcej punktów niż po opędzlowaniu Mistrzów Świata. To jest jakiś kiepski kabaret.

W 3 lata raptem 4 spotkania z drużynami wyżej notowanymi (1 wygrane) i 12 z podobnym wskaźnikiem (4 wygrane) dające w sumie wynik 6-4-2 i skok o 20 pozycji (towarzyskich meczy nie wliczając).

Morderca z glebi lasu

Ogarnij się. Punkty z ostatnich 12 mcy nie są sumowane, ale wyciągana jest z nich średnia arytmetyczna.

piotreq

Od 4 lat za Nawałki przegraliśmy raptem 4 mecze, wynik trzeba przyznać fenomenalny.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Ej, słuszną linię ma aktualna władza…
Okazuje sie, że mamy nie tylko gospodarcze sukcesy, ale i sportowe.
Cała Europa, ba, cały świat zaszokowana!

saminiemi

Nie rób przykrości Janowi Kobuszewskiemu. Zniknij. Na zawsze. Prosimy

Fryzjer

Dobry artykuł.

Taiczo

No prawie jak 90minut.pl Doceniam. Ranking jest jaki jest i korzystajmy z niego garściami póki są dobre wyniki.

Adaś Miauczyński
Lech Poznań

Bardzo dobra analiza. Teraz wiem, że faktycznie Ci co mówią, że ten ranking to debilizm mają absolutną rację. Dziwię się, że „mądre głowy” nie robią z tym porządku, ale skoro VAR wprowadzają to prędzej czy później i to ogarną.

tommyboi

no tak, ale weźmy pod uwagę, że za chwilę (nie wiem jak układały się wyniki innych reprezentacji) w pierwszym koszyku poza miejscami I-IV mogą zostać Szwajcarzy, Kolumbijczycy i Belgowie, a do drugiego mogą spaść Hiszpanie, Francuzi i Portugalczycy i możemy wcale nie uniknąć tych drużyn przy losowaniu. szansa na to jest mniejsza, niż gdybyśmy byli losowani z drugiego koszyka, ale wciąż warto nie popadać w hurraoptymizm :)

me_how

Ale po co unikać tych drużyn skoro jesteśmy tacy zajebiści? Zaraz kadra awansuje na MŚ i zacznie się gadanie bzdur, że stać nas na finał, że medal to już w zasadzie mamy zapewniony. A jeszcze miesiąc temu była panika przed meczem z Rumunią.

kibicu

Nikt tak nie gada o medalu itp ale nie da się zauważyć że to już jest inna jakość piłkarska. To już jest więcej niż tylko solidny europejski średniak za którego Polacy byli uważani wcześniej czy za Janasa czy Benhakkera. Czy Hiszpania czy inny gigant Polacy by powalczyli i mogli by się pokusić o niespodziankę i zdecydowanie większe mieli by na to szanse niż jeszcze parę lat wstecz.

me_how

Nikt tak nie gada, bo jeszcze nie awansowali. Cierpliwości…

Mariusz Szewczyk

Jak nikt nie gada ? A spocony Janek ? Ostatnio bredził, że w Rosji liczy na medal, złoty.

Amber Mozart

nie da się upchnąć wszytkich w I koszyku. I jasne, że nawet w nim będąc można trafić na grupę z Kolumbią i Szwajcarią. Ale: będąc POZA koszykiem I ma się praktycznie gwarancję trafienia na minimum jedną potęgę (z wyjątkiem szczęciarzy którzy dostaną Rosję), natomiast będąc w nim zawsze istnieje szansa by dostac tylko ogórki. A lepiej mieć większą niż mniejszą szansę na dobre losowanie. Zdecydowanie wolę by nasz rywal był losowany z koszyka: Grecja, Słowacja, Szwecja, Anglia, Chorwacja, Irlandia, Hiszpania, niż z koszyka: Niemcy, Brazylia, Chile, Francja, Belgia, Portugalia, Rosja 😉

YanuszYoyko
Drużyna-A

Zdecydowanie lepiej, niż ostatnio. Przyjemnie się czytało, i co najważniejsze można było coś wynieść z tego artykułu. Ranking FIFA i tak uważam za niezłe gów.o, ale przynajmniej teraz wiem jak to gów.o powstaje. Oby tak dalej.

p_w

Ale faktycznie pomysł by nie dawać żadnych punktów za porażkę jest poroniony. Nam akurat wpadło idealnie, bo dostaliśmy słabych rywali w losowaniu eliminacji do MŚ z 1 i 2 koszyka, ale to co dziś nam ranking podbija, jutro może podbijać innym reprezentacjom, które będą nas mijać bo zremisują 2:2 z zawsze mocną Szkocją, kiedy my przegramy 1:2 z Hiszpanami po karnym z dupy w ostatniej minucie :)

DerbyMakinka

to tylko dowodzi ze wszelkie rankingi sa chuja warte
przecież nie jesteśmy 6 ekipa na swiecie, dajcie se siana !!

cibor74

Nie, nie tylko dowodzi, ze ranking FIFA jest chuja wart. Tworzenie systemow rankingowych to bardzo zlozone zagadnienie, bardzo trudne matematycznie. Bez znajomosci rachunku prawdopodobienstwa i statystyki na poziomie uniwersyteckim nie da sie stworzyc dobrego rankingu (swoja droga wiekszosc dowcipow o statystyce pochodzi od ludzi, ktorzy poza umiejetnoscia obliczenia procentu nic wiecej na ten temat nie wiedza).

jak sie do tego zabieraja dyletanci, to wychodzi potworek jak ranking FIFA, gdzie nie ma znaczenia czy sie przegralo z Andora czy z Niemcami.

Tu jest strona, gdzie jest kilka opracowan na temat roznych rankingow (np. , szachowe albo siatkowki plazowej), ale nie jest to latwa lektura.

http://www.glicko.net/research.html

zuy_pan

Ostatnie wyniki z zespołami z czołówki-czołówek, czyli 3 mecze z Niemcami i mecz z Portugalią, dwa remisy (w tym jedna porażka w karnych), zwycięstwo i porażka. W przegranym meczu z Niemcami we Frankfurcie graliśmy bardzo dobrą piłkę, przy stanie 2-1 mieliśmy słupek i poprzeczkę, więc to też nie była porażka typu tego co nasze zwycięstwo z Rumunami, gdzie nie mieli szans nic zrobić, bo odstawali piłkarsko na kilometr i przy już ustawionym wyniku fartownie wbili bramkę honorową po rykoszecie, tylko wyrównany mecz w którym mógł paść inny wynik przy odrobinie szczęścia. Więc skoro gramy jak równy z równym z mistrzem Europy czy aktualnym mistrzem świata, to dlaczego nie mamy być mniej więcej około 6 drużyną świata?

Mariusz Szewczyk

Może miał na myśli, że powinniśmy być na 3 😉

Miszcz Joda

Co by było gdyby wygrali z nami Duńczycy?
Gdybologia w piłce gucio wnosi. Fakt jest taki, że w meczach o punkty w ostatnich 3 latach było:
Niemcy 1-1-1
Szkocja 0-2-0
Irlandia 1-1-0
Rumunia 2-0-0
Dania 1-0-0
Portugalia 0-0-1
Szwajcaria 1-0-0

Czyli z sensownymi ekipami wygraliśmy 5 meczy na 12.

Morderca z glebi lasu

Tak, jak to już zostało wyjaśnione powyżej mecze ze SUI i POR są traktowane jak remisy. Czyli na 12 meczów przegraliśmy tylko raz. PS meczy to cielak na polu jak jest głodny podobno.

gnom

Wygraliśmy 6 na 12, chyba, że Szwajcarię policzyć jako remis. Ale wtedy też Portugalię trzeba policzyć jako remis na skutek czego okaże się, że w ostatnich 3 latach z klasowymi ekipami przegraliśmy tylko 1 mecz. Miejsce 6 w rankingu jak najbardziej uzasadnione.

Miszcz Joda

Inaczej się gra mając karne „w zapasie”.

Nie będę się spierał. Mi po prostu nie imponuje lokata w ch..wym rankingu. Gdzie nam do Włochów, Hiszpanów, Francuzów, Anglików, Niemców, Belgów czy Portugalczyków? Z kim wygraliśmy od historycznego zwycięstwa nad Rzeszą?

Cieszy za to, że pokonujemy regularnie zespoły na podobnym poziomie. I tutaj rzeczywiście jest bardzo dobrze.

zuy_pan

Belgów? XD Anglików? XD aha… Przypominam, że Belgów opitoliła Walia z Brożkiem…. yyy Robsonem Kanu na ataku i ludźmi grającymi w ligue one, a Anglików Islandia z dentystą jako selekcjonerem i dwoma piłkarzami grającymi w sensownych klubach. Sorry, ale Anglii i Belgii należy bać się mniej więcej na tym poziomie co Duńczyków i Rumunów. Pozostałe reprezentacje też bylibyśmy w stanie ograć, to zależy od dyspozycji dnia itp, ale nie wiem jakim trzeba być malkontentem, żeby stawiać nas na straconej pozycji, skoro Niemcy i Portugalia są dla nas równorzędnymi rywalani co pokazały mecze jakie z nimi graliśmy.

mingo

Zmień Portugalia na 0-1-0 i Szwajcaria na 0-1-0 😉 Wygrana po karnych to nie wygrana, tak samo porażka. Formalnie był remis.

mingo

Bo nie. Polska nie może być tak wysoko. Powinniśmy na zawsze błąkać się w okolicach 70. miejsca. Wtedy większość będzie zadowolona, bo będzie miała się z kogo nabijać.

Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Ten caly ranking FIFA jest cholernie wazny ale nie zmienia to faktu ze jest to jeden wielki kabaret

me_how

Panie Romanie, dlaczego Pana zdaniem nie jesteśmy na pierwszym miejscu? Czy to nie jest wina słabego poziomu szkolenia w Polsce? Odpowiedzi proszę udzielić do kamery nr 2.

Roman Kolton

Slabe szkolenie to jedna sprawa ale druga to polska mentalnosc . Polscy pilkarze sa po prostu leniwi ,nie maja ambicji aby dazyc do bycia lepszym , szybko osiagaja samozadowolenie a w dodatku sa grubo przeplacani i to wszystko widac w europejskich pucharach .

Mariusz Szewczyk

Roman, powiedz mi, a dlaczego nie pierwsze ?

Roman Kolton

Przepraszam ,ale nie pamietam abysmy byli na ,,ty” !

Mariusz Szewczyk

Romanie, Ty nawet nie musisz mnie przepraszać. Wybaczam Ci.

Mateusz Borek

Romeczku kochany,wiem, że to tylko ranking i z taką Hiszpanią czy Belgią ciężko byłoby Naszym chłopakom wygrać, ale i tak to historyczny sukces, trzeba się cieszyć.

Jak ci się podobała ostatnia gala na Polsacie?

Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Oczywiscie 6 miejsce to historyczny sukces ale Panowie badzmy powazni i nie robmy kabaretu . Ranking nie gra i nie mozna sie nim zachlysnac, szczegolnie przed arcywaznym meczem o awans w Kopenhadze .
Natomiast jesli chodzi o gale to oczywiscie skladam ci serdeczne gratulacje gdyz zawsze najtrudniej jest zrobic ten pierwszy krok . Jednak mam nadzieje ze na kolejnych galach wprowadzisz wiecej jakosci bo tego mi brakuje .

Tomasz Hajto

ROKO, zgadzam się, a juz truskawką na torcie jest miejsce Szwajcarii w tym rankingu.

michalszostak
Premier League

Czyli w 2018 roku odpadnie nam ten najslabszy, pod kątem punktów rok 2013 i przy założeniu, że robimy awans do ćwierć, a może i pół finału, będziemy mogli bić się o piewszą trójkę rankingu i nie jest to wcale utopia? dobrze to kumam?

Fuska

Też tak sadze, że taki scenariusz mógłby dać TOP 3 :) Co to byłby za widok.

michalszostak
Premier League

Trzeba by narobić screenów i nakupować pismaków, bo może za 50 lat żaden z wnuków nam nie uwierzy 😉

mingo

Myślę, że nawet wygrywając resztę meczów w eliminacjach (co wcale nie jest nierealne) mocno zbliżymy się do podium :)

kibicu

Od 4 lat przegrali tylko 4 spotkania. W tym dwa razy na początku kiedy to Nawałka jeszcze eksperymentował ze składem, jedna przegrana gdy grali na stojąco z Holandią przed Mistrzostwami i z Mistrzami Świata w eliminacjach. Wynik chyba historyczny, no może taka seria była gdzieś w latach 70-tych a tak to takich wyników nie było. A mimo tego i tak Nawałka jest krytykowany. Fakty są takie że mało kto obecnie może się pochwalić takimi statystykami, chyba nawet Niemcy mają gorszą z tych 4 lat. O Argentynie nie wspomnę. A jeszcze jakby odjąć te towarzyskie i grę o stawkę, punkty to wyszło by że przegrali tylko z Niemcami i na Euro po loteriadzie z Portugalią (do 90 minuty remis więc różnie to może być odbierane) I tak jest krytykowany. I tak nie jest doceniana ta kadra i trener wyzywany od fuksiarzy itp przez niektórych ludzi. A jakość piłkarską widać na tle wszystkich rywali w grupie. Rumunia, Dania i Czarnogóra nie są słabymi drużynami, nie rozumiem czemu bierze się opinia gdy Polacy wygrywają z tymi rywalami to od razu słabi czy przeciętni. Nie potrafimy docenić tej reprezentacji. Może i to 6 miejsce na wyrost ale sami wynikami sobie na to zapracowali. 4 przegrane w ciągu 4 lat i w zasadzie jedna w meczu o stawkę to mówi samo za siebie. A tak to same zwycięstwa i remisy. Musiał być awans w rankingu i jest. Poza tym ten zespół gra piłkę wyrachowaną, taką inteligentną, zawsze grają do końca. Ja i tak byłem spokojny nawet gdy remisowali z Czarnogórą że pod koniec tego gola zwycięskiego wsadzą. Czy z Rumunią wygrają na luzie i wygrali. A mecz z Armenią, tak własnie ten słaby, nieudolny pokazał ze to już wyższa półka, grając beznadziejnie słabo na 50 procentach chyba możliwości w 95 minucie strzelają w ostatniej akcji. Przypomnijcie sobie kiedy reprezentacja grając tak słabo wygrywała mecz w ostatniej akcji meczu. Wtedy to łby były już pospuszczane i w 80 minutach zaczynał się monolog Szpakowskiego a teraz to się zmieniło. Oni zawsze grają do końca. Czy o meczach ze Szkotami nie wspomnę. I co że remisy? Ze Szkotami cały świat się męczy żeby wygrać, nawet Niemcy czy Anglicy. Irlandia też jest niewygodna dla każdego.I nie można pisać że drużyna to tylko Lewandowski.Owszem Lewandowski daje tej drużynie jakość, ale inni też się podnieśli własnie przy Lewandowskim. I to widać na własne oczy, Mączyński jest tego przykładem, nawet Grosicki znacznie podniósł poziom, pięknie wbijał razem z Zielińskim w ziemię ostatnio Rumunów aż miło się to oglądało. Dlatego trzeba docenić tą kadrę. Ona jest silna jak nigdy wcześniej. A w Europie na 5 gwiazdek mocna czwórka z plusem. Te 5 gwiazdek to wiadomo elita z Niemcami, Hiszpanią na czele. Ale Polacy to obecnie poziom np Chorwacji i kadrowo tak to wygląda i wyniki o tym mówią.

Miszcz Joda

Spójrz z kim grali.
4 mecze z lepszymi ekipami i 1-1-2.
7 mecze z podobnymi ekipami 3-2-0
Za dużo ześmy z solidnymi nie pograli. Głównie gramy z ogórami lub dużo słabszymi.
Kiedy ostatnio graliśmy o punkty z: Włochami, Hiszpanią, Francją czy Anglią? Myśmy mieli mega problemy ze Szwajcarami i Szkotami.

Jak trafimy do grupy z 2 dobrymi ekipami to wtedy nastąpi weryfikacja prawdziwa.

Przypomnę, że na Euro pojechaliśmy dzięki przypadkowej bramce w 93 minucie w meczu ze Szkotami.

mingo

Przypominam, że tamta bramka nie miała żadnego znaczenia. Punkt mniej i też bylibyśmy na 2. miejscu w grupie 😉

Miszcz Joda

To sorki. Ja zapamiętałem jak komentator w TV smęcił przy 2:1 że teraz to jadą Szkoci.

kibicu

Szwajcaria i Szkocja to nie byle kto tylko solidne europejskie średniaki. Ze Szkocją wszyscy się męczyli w grupie, Niemcy też ledwo ledwo wygrały. To jest ekipa nawet dla potentatów niewygodna. Anglia z nimi mało nie przegrała ostatnio i bardzo podobnie bo też w 90-minutach wyszarpała remis. Ze Szkotami mało kto nie ma problemow. A Szwajcaria też silna drużyna o podobnym potencjale (no może leciutko słabszym) od nas. Eliminacje to potwierdzają, oni podobnie jak my wszystko wygrywają, nawet z Portugalią. Czas ich też docenić. Szwajcaria tak jak my nieprzypadkowo jest tak wysoko w rankingu. Uważam że zarówno oni jak i my mamy drużynę na poziomie obecnej Anglii jak nie lepszą.

PiotrekB

Problemem rankingu dla mnie jest to, ze jest za malo meczy miedzy topowymi druzynami i ciezko tak naprawde okreslic sile – bo co mi po pieciu wygranych z ogorkami skoro potem i tak od zespolow typu Hiszpania Anglia Wlochy itp itp dostaje sie w dupe

Amber Mozart

Liga Narodów to zmieni. Tam będą same mecze pomiędzy reprezentacjami na zbliżonym (teoretycznie) poziomie. Nie wiem tylko jak będą one punktowane – czy jak towarzyskie czy lepiej.

szesc
Klub Kokosa

No to teraz już prawie wiem jak to działa

Prawie bo zabrakło mi akapitu na temat współczynnika konfederacji. Jak to jest, że po mundialu w Brazylii, który wygrał zespół z Europy (Niemcy) a i trzecie miejsce również przypadło strefie UEFA (Holandia) wartość współczynnika spadła?

Fuska

Może dlatego że turniej Copa America był w latach 2015 i 2016, a Euro jest co 4 lata. I tym sobie nabili punkty. Popatrz na ilość drużyn w ścisłym topie z Am. Płd.

szesc
Klub Kokosa

Z tekstu i tabeli wynika, że obniżenie współczynnika nastąpiło bezpośrednio po MŚ 2014

Amber Mozart

Nie dam za to głowy, ale mogę liczyć się proporcje. Do półfinału awansowały dwie z sześciu startujących z Ameryki Południowej i dwie z trzynastu z Europy. Ćwierćfinały to 3/6 z Ameryki i tylko 4/13 z Europy. Zatem uśredniając, te z Ameryki wypadły lepiej. Do tego tylko jedna z tamtego regionu odpadła już na etapie grupowym (z Europy aż siedem), a dwie kolejne po meczach między sobą.. Ale zaznaczam: to tylko moje zgadywanie.

Balcerek

Męczy mnie coś dziwnego, jako osoba ur w 1978r, wychowałem się na reprezentacji która w latach 90 dostawała wpierdol… Gary Lineker itd… były tylko ambicje i dupa, zero awansu na mistrzostwa bądz euro. Teraz jako doświadczony przez los kibic cieszę się z sukcesów Polski ale trauma mi została, mam wrażenie że reprezentacja jest Nikodemem Dyzmą , zaraz ktoś nas pozna i wyjebie z tego przyjęcia? Ktoś tak ma?

Laguna

Faktycznie, też mam takie wrażenie, że za chwilę balon pęknie.Z szafy wysypią się stare, dobrze znane trupy.

FC Bazuka Bolencin

Wiele wcale nie trzeba, wystarczy że zabraknie Lewandowskiego (np. odpukać! kontuzja) i będzie duuuży problem ograć nawet taką Danię czy Czarnogórę, nie mówiąc już o „sąsiadach” z rankingu fifa.

kibicu

To wtedy będą strzelali inni. Mecz z Czechami a więc drużyną gdzieś poziomu Danii czy Czarnogóry Polacy wygrali 3:1 bez Lewandowskiego w składzie.

FC Bazuka Bolencin

Rok temu być może tak – wtedy każdy ze składu był po udanym sezonie, kluby biły się o naszych zawodników. Teraz jest niestety dużo gorzej w tym względzie. Zobaczymy jak będzie. W każdym razie brak alternatyw (Nawałka nie bardzo takie posiada – chyba że o czymś nie wiem:) ) to raczej droga donikąd.

PRT

Nie ma w tym nic dziwnego. Ja też dobrze pamiętam porażki z lat 90-tych, ale pewnie niedługo wrócimy w podobne miejsce. Akurat jest w tym pokoleniu kilku bardzo dobrych zawodników, plus dobrze ułożona i zgrana drużyna. Coś jak Bułgaria i Rumunia w latach-90-tych. A teraz znowu są średnio-słabi już od lat. Z nami może być podobnie.

FC Bazuka Bolencin

Czasami naprawdę niewiele trzeba, co pokazali kiedyś Grecy (2004- przykład książkowy), czy na ostatnim euro taka Walia.
A może wcale nie będzie tak źle? Osobiście np. długo nie mogłem się przekonać do P.Zielińskiego ale swoją grą w Napoli mnie jednak przekonał że to przyzwoity zawodnik i na nim w przyszłości powinniśmy opierać środek pola.

kibicu

O i to mam jedyne ale zawsze do Nawałki, mając drużynę dużo lepszą od Grecji z 2004 roku on grał jak własnie oni.Prowadzenie i obrona rozpaczliwa. Przy sporym potencjale z przodu. Trener na Euro nie wykorzystał w pełni potencjału tej drużyny, tak jak np teraz w eliminacjach.

saminiemi

Dobry artykuł, ale…. wyszło na to, że ten ranking to jedna wielka BZDURA.

pep pep

Oczywiście rażąca dysproporcja wspólczynników meczów towarzyskich i o punkty przy obliczeniu potem z tego średniej arytmetycznej za 12 mcy (i negatywny wpływ rozgrywania towarzyskich o ile limit meczów już jest), oczywiście sztywne bezsensowne zero pkt za każdą porażkę i brak uwzględnienie wyników bramkowych (no bo dla każdego lepiej jak zremisuje z Bhutanem niż przegra z Niemcami 2:3) , do tego zagadnienie współczynników konfederacji.. To wszystko błędy
Ale nie jest omówiona największa bzdura tego rankingu. Tą bzdurą- oczywiście związana głownie z pkt 1 powyżej – jest to, że gospodarz wielkiej imprezy jest rażąco pokrzywdzony (zwłaszcza gospodarz dotychczasowych ME, bo przy MS jeszcze troszkę można odrobić w PK) bo przez cały okres eliminacji nie ma szans zbierać punkty za mecze o punkty. To jest prawdziwy skandal, a jednocześnie przyczyna tego, że za Smudy, Fornalika i w początkach Nawałki byliśmy klasyfikowani tak nisko. Swego czasu Austria to nawet chyba była poza top 110….W sposób sztuczny zabierano nam nawet do 30 miejsc w rankingu. porównywanie zatem tych lokat do późniejszych lokat Polski za Nawałki było bzdurą. Ta negatywne obciążenie puściło dopiero od
listopada 2015 r i

pep pep

aha- i jeszcze brak uwzględnienia kwestii dom/neutralny/wyjazd

Amber Mozart

Na Euro już nie będzie gopodarzy, więc przynajmniej ten punkt odpadnie 😉 Z całą resztą się zgadzam.

saminiemi

Z Holandią przed Euro 2016 było 1:2, a nie 0:1!

introoder
Zagłębie Lubin

Zrobiłem małą symulację. Ranking lipcowy daje nam 1319 pkt. 19 października jeśli wygramy wszystkie 4 mecze eliminacyjne (wg. obecnego rankingu drużyn) będziemy mieć 1466 pkt (czyli 147 pkt. więcej). Ale średnią z tego roku mogą obniżyć kolejno (remis, porażka) mecze z Danią (-92,-138) z Czarnogórą (-92,-138), Armenią (-82,-123) i Kazachstanem (-62,-93). Tak więc żeby utrzymać lipcowy wynik będziemy mogli potknąć się jedynie raz, przegrywając lub remisując (albo dwa remisy jeśli jedną drużyną będzie Kazachstan). Chyba jednak nie będzie tak łatwo…

Amber Mozart

Teraz trzeba zrobić symulację rywali. Np. Szwajcaria gra jeszcze z Portugalią, więc któraś z nich punkty straci (a nawet moze nie awansować). Francja ma przed sobą mecze ze Szwecją (liderem grupy) i Holandią, Hiszpania gra z włochami, Belgia ma wyjazdy do Grecji i Bośni. Przed Argentyną, Chile i Kolumbią ciężkie mecze, na bank stracą jakieś punkty, a i nie jest niemożliwa sytuacja, by któraś z nich nie wywalczyła awansu. Tak więc nawet bardziej dratyczna wpadka jeszcze niczego nie przekreśli (oczywiście lepiej nie kusić losu). Do tego większoć z wymienionych straci więcej punktów ze starych lat niż my. Jedynymi, którzy faktycznie nie mają o co się martwić, to Brazylia i Niemcy. Pierwsi są w gazie i mają sporą przewagę punktową, a drudzy nawet nie mają z kim przegrać.

Bring_ Back _The _90s

mam nadzieje ze to naprawde jeden z ostatnich, a najlepiej ostatni art na temat tego posranego rankingu.Ja nie czuje zadnej dumy czy cos jak widze ten ranking z nami na 6tym miejscu,Jedynie czuje zazenowanie,ze FIFA ma tak nasrane we lbach.

FC Bazuka Bolencin

Póki jest okazja to trzeba jak najwięcej korzystać z tego, że:
a) Lewandowski jest w sile wieku i wielkim „gazie”
b) ranking ma wyjątkowo irracjonalne zasady (a od niego zależą rozstawienie np. w eliminacjach lub na samych mistrzostwach).
Mnie, wychowanego na meczach kadry na przestarzałych obiektach, laniach 3-0 z Gruzją (która raptem od kilku lat miała swoją kadrę), zwycięstwach z San Marino po męczarniach (’93, ‚2002), meczach towarzyskich na kilkutysięcznych kurnikach przy garstce ludzi, cieszy ten wynik osiągnięty w ostatnim czasie przez kadrę, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że nie będzie to trwało wiecznie, dlatego kujmy żelazo póki gorące.
I chuchajmy i dmuchajmy na Lewandowskiego, bo on jest czy chcemy czy też nie, gwarancją wyników i strzelanych bramek przez tą kadrę.

pep pep

nie ma żadnej gwarancji ze strony żadnego zawodnika co pokazał bardzo słaby występ Lewandowskiego w ME

FC Bazuka Bolencin

Ale i z drugiej strony splot innych sprzyjających okoliczności dla nas na tym turnieju.
Gdyby Lewandowski zagrał wówczas tak jak gra obecnie w eliminacjach to może nawet zostalibyśmy mistrzami a jak nie to finalistami ME. No ale jak wiemy to tylko gdybanie.
Jeśli jednak ranking jest tak korzystny (niezależnie jaki by nie był durny) to wykorzystajmy to ile się da bo taka szansa może się szybko nie powtórzyć (nie wróżą tego np. niedawno zakończone MME i różnica na tle rówieśników z innych krajów).

pep pep

Gdybać można wiele- gdyby na turnieju nie był dyskryminowany Zieliński względem bardzo słabego Mączyńskiego, gdyby Boruc wszedł na karne, itd….
Co do przełożenia samych wyników MME na dorosłą kadrę to Stanowski ostatnio dobrze pisał , że go nie ma. Znaczenie jakieś ma to czy są talenty w młodszych rocznikach. No i w 94 mamy dwa wlk talenty, w 95 jeden wlt talent i może nie przepadną (zapewne nie wszyscy), z 97 też prawdopodobnie choć jedne potwierdzi na wysokim poziomie w kadrze A (Kownacki lub Drągowski), Z 96 Kapustka tez jest przecież dopiero na progu kariery, w której są fale (gdzie był talent Krychowiak w jego wieku-otóz miał taka samą słabą pozycję w słabszym Bordeaux) tak jak talent Bednarek..
Z tylu kandydatów ,z rachunku prawdopodobieństwa,kilku będzie kluczowymi piłkarzami kadry, choć zawsze jest odsetek tych co im kariery się załąmuja.
. Nadto po 20 tez ktoś może się znacząco rozwinąć, taki co wczesniej do miana dużego talentu nie pretendował jak Lewandowski, choć wiadomo że aż taki progres to nie często, ale taki aby z ,zadnego” juniora stać się choćby podstawowym graczem kadry A, to bardzo możliwe i zdarza się często
A z kogo składa się jedenastka seniorska ? można powiedzieć że ,,średnio’ tylko po zaledwie jednym zawodniku z danego rocznika, choć oczywiście są fale pokoleniowe Roczniki 94 i 95 zresztą już swój statystyczny wkład zrealizowały szybko , więc nie ma sensu utyskiwać na podaż potencjału z tych roczników

FC Bazuka Bolencin

Nie ma co wróżyć z fusów, czas pokaże jak będzie. Nie wierzę tylko w jedno- że Bartek Kapustka zrobi karierę bez zmiany swojego aktualnego podejścia do tematu.

xrue213

JA PIERDOLE! 6 MIEJSCE!

blazej przybylowicz

wreszcie ktoś wyjaśnił precyzyjnie działanie rankingu (bo nawet na stonie FIFA) jest po łebkach napisane.

piona.

Kamil_13

Jak się na dużej imprezie remisuje z Niemcami, w eliminacjach raz przegrywa, raz wygrywa z nimi a to mistrz świata, plus mecze z Portugalią i Szwajcarią nie mówiąc o Ukrainie, Danii, Rumunii to w rankingu jest się wysoko. Co do siły drużyny, raczej lepsza niż Chile i Kolumbia, raczej słabsza na boisku niż Francja, Hiszpania. Niezależnie od wszystkiego pomimo beznadziejnej ligi, słabej młodzieży, wąskiej kadry Nawałka daje radę.

Przemysław Kow.

Jesteśmy lepsi od Chile?
W sumie dość podobni.
Jedna wielka gwiazda, kilka mocnych nazwisk, rzemieślnicy i przeciętne horyzonty młodzieżowe.

pep pep

ale to nie jest ranking za tu i teraz tylko za 4 lata (z wagami). Nikt nie może mieć wątpliwości że w okresie 4 lat Chile było od nas sporo lepsze.
Poza tym: Chile to dwie gwiazdy, a horyzonty młodzieżowe ma zdecydowanie słabsze od nas.
Francja pod względem potencjału- tu teraz – może rywalizować o 1 miejsce na świecie, więc ,,raczej” to nieadekwatne

Przemysław Kow.

Vidal to piłkarz jakich wielu.
A gdzie ta nasza zdolna młodzież?

Kamil_13

Śmieszą te drużyny z Ameryki Południowej, Brazylia na MŚ 1:2 i 0:3 z Holandią, 1:7 z Niemcami, Argentyna 0:5 z Niemcami (2010 i 2014), oczywiście wiem, że tak stare wyniki się nie liczą, no i ci Kolumbijczycy i Chilijczycy. W poważnym graniu a nie w grach towarzyskich polepszających stan konta np. brazylijskiej federacji, wyjdzie kto jest silny.

Amber Mozart

Ogólnie fajnie, należy korzytać póki możemy, bo drugi raz taka okazja się nie trafi. Bo nie ma co ukrywać – nasza pozycja to wynik dobrej gry, ale równierz GIGANTYCZNEGO FARTA. Przykłądy? EURO ’16. To na kogo się trafiało po fazie grupowej zależało od tego, które trzecie miejsca awansują. Z wzystkich możliwych kombinacji JEDNA dawała nam Szwajcarię, wszystkie inne Francję. I akurat ta jedna się trafiła, na co przecież nie mieliśmy wpływu. Obecne eliminacje? Przez głupotę pakujemy się do niższego koszyka i co? Trafiamy na RUMUNIĘ i DANIĘ, chociaż w tym samym losowaniu trafiają się możliwe opcje Portugalia + Szwajcaria i Hiszpania + włochy. Znowu co, na co nie mamy wpływu. Trafiając na tą drugą parę teraz bysmy walczyli o utrzymanie rankingu, by nie spaść do IV koszyka, a nie o rozstawienie na mistrzostwach świata. Dlatego cieszmy się póki możemy, bo trafiliśmy wyżej niż nakazuje logika i skoro już fart jest z nami, to korzystajmy.

pancerek

Wydaje mi się, ze poza prestiżem, wcale wiele na tym nie zyskamy, ze będziemy w pierwszym koszyku. Zobaczcie, ze bylibyśmy w tym samym koszyku co Szwajcaria, Chile, Kolumbia czy Belgia i Rosja. Moglibyśmy wylosować np. Francję i WKS albo Anglię i Nigerię lub coś w tym stylu. Ten pierwszy koszyk będzie mimo wszystko trochę nieekskluzywny – poza Niemcami, Argentyna i Brazylia nie ma tam przed kim trząść portek tak naprawdę.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

mysle ze Anglia jest teraz zdecydowanie do klepniecia ale WKS i Nigeria? tu chyba zartujesz ze mielibysmy sie ich obawiac

gnom

Wniosek jest taki, że przez co najmniej 2-3 lata będziemy w topie rankingu, prawdopodobnie w okolicach miejsc 3-8, w zależności od wyników (odpadać nam będzie beznadziejny rocznik do czasu świetnych el. do ME 2016 oraz dojdą punkty za mecze w MŚ, na czym można nastukać pkt. bo mają współczynnik x4). Daje to nam rozstawienie w I koszyku we wszystkich losowaniach w najbliższych latach i to jest kapitał, na którym można budować silną pozycję kadry na kolejne lata.
Edit: po odjęciu meczów do 10.2013, które jak rozumiem nie będą brane pod uwagę w rankingu w 10.2017 (jeśli brane są mecze rocznikowo przed dniem publikacji rankingu) i przeliczeniu współczynników, mamy obecnie 1416 pkt. a więc tyle co obecnie 4 Chile, więc przypuszczalnie po rozegraniu meczów do 10.2017 powinniśmy być na 4-5 pozycji i losowanie w I koszyku na MŚ, jeśli nie wydarzy się jakaś katastrofa.

gnom

Ciekawostka – średnia pozycja drużyny, biorąc pod uwagę te z którymi graliśmy, to 56 – obecnie w rankingu to Maroko i Słowenia.

Gasior

A ja mam pytanie odnośnie Rankingu FIFA ,czy w związku z tym że Chile z Portugalią wygrało po karnych i będzie miało mnożony współczynnik x2, natomiast Portugalia tak jakby zremisowała czyli 1x. Chile było lekko za Portugalią. W związku tym mam pytanie czy uwzględniliście taki scenariusz i czy nie będzie możliwości awansu Polaków na 5 miejsce (żaden zespół nie będzie miał mnożony współczynnik x3) lub co gorsze spadek na 7 (żaden zespół nie będzie miał mnożony współczynnik x0), gdyż zakładam ,że jesteśmy na 6 miejscu :-) . Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Tie Domi beats on Boston Bruin, Dan LaCouture in the first period of last night's game between the Maple Leafs and the Boston Bruins at the ACC. Lucas Oleniuk-Toronto Star14/3/6
22 listopada, 14:30