Image and video hosting by TinyPic
Puchar Konfederacji dostarcza nowego toVARu pod dyskusję
Weszło

Puchar Konfederacji dostarcza nowego toVARu pod dyskusję

Puchar Konfederacji jest ważnym egzaminem dla systemu VAR, a po wczorajszym meczu Rosji z Nową Zelandią pojawiły się głosy niepokoju. Bramkarz gości ewidentnie faulował rywala w szesnastce, natomiast gwizdek sędziego milczał, nie doszło – a przynajmniej tak może sądzić widz – do weryfikacji wideo. „Co jest? Miało działać płynnie, nie zadziałało w ogóle.” Cóż, właśnie po to są testy, by ten system usprawniać i dzisiaj choć trochę tamtą plamę udało się zmazać – VAR dobrze się spisał przy nieuznanym trafieniu Portugalii i Chile. 

Ale najpierw o meczu Portugalczyków. Piłka po uderzeniu Ronaldo trafia w poprzeczkę. Poprawka Gomesa jest już jednak skuteczna, Portugalia ma swoją chwilę radości, natomiast jak się zaraz okaże, była ona przedwczesna. Sędzia jest spokojny, wymownym gestem pokazuje na słuchawkę w uchu, czeka na raport kolegów siedzących przed monitorami, w końcu mauje w powietrzu prostokąt i podnosi rękę. Spalony – gola nie ma. Wielu pewnie myślało, że to nabiegający na piłkę po strzale Gomesa Pepe złamał przepisy, bo po bramce miał minę pełną winy, ale nie. VAR cofnął się jeszcze dalej, do podania przed strzałem Ronaldo, wtedy spalony miał miejsce.

Trzeba przyznać, że wyglądało to zgrabnie. Raz, że odbyło się w miarę szybko, a dwa, że wychwycono błąd, na którzy zwróciliby pewnie eksperci dopiero po spotkaniu. Co można poprawić? Od razu pokazywać kibicom, który moment akcji jest analizowany.

VAR jest tylko użytecznym dodatkiem do meczu, ale zaczęliśmy od niego, bo tak naprawdę był głównym elementem, dzięki któremu zapamiętamy to spotkanie na dłużej niż do poniedziałku. Piłkarze zaproponowali nam nieco letnie granie – zbyt dużo widzieliśmy przestojów, potyczki czysto towarzyskiej niż realnej walki o – cokolwiek powiedzieć – punkty w turnieju.

Choć okej, skoro padły cztery bramki, to momenty były, na przykład w dwudziestu ostatnich minutach pierwszej połowy, wtedy piłkarze wzięli się do roboty. Gol dla Portugalczyków był piękny, a przynajmniej podanie, którym Ronaldo obsłużył Quaresmę. Pewnie każdy na stadionie myślał, że Cristiano się pogubił, że nie wyszedł mu drybling, tymczasem on i tak wykaraskał się z trudnej sytuacji w tak cudowny sposób:

Meksykanie odpowiedzieli z kolei golem Hernandeza, który z bliska pokonał Patricio strzałem głową – w tej akcji fatalnie obciął się Guerreiro. Potem znów dostaliśmy sporą dawkę nudy i pod koniec piłkarze po raz kolejny wrzucili wyższy bieg. Portugalia wyszła na 2:1 po strzale Cedrica, miała jeszcze szansę na podwyższenie wyniku i jednoczesne zamknięcie meczu, ale spudłował Martins. A jak wiemy – bo to prawda wpajana każdemu od żłobka – niewykorzystane sytuacje się mszczą i stało tak również tym razem. Dośrodkowanie z rożnego na gola zamienił Moreno.

2:2 to sprawiedliwy wynik – jedni i drudzy nie zasługiwali na wygraną. Portugalczycy zbyt często byli przeciętni, natomiast Meksykanom zabrakło jakości, by apatię rywala wykorzystać.

***

Mecz Chile z Kamerunem zapamiętamy głównie z trzech rzeczy.

Pierwsza – nieuznany NIEPRAWIDŁOWY gol Vargasa dzięki systemowi VAR. Akcentujemy słowo „nieprawidłowy”, gdyż nie wiedzieć czemu decyzja sędziego spotkała się wręcz z oburzeniem komentatorów i ekspertów TVP, którzy paplali coś o „promowaniu gry ofensywnej”, ale nikt nie powiedział im, że takie wyrażenie w piłce w ogóle nie istnieje. Wytyczne sędziowskie mówią jasno – jeśli sędzia nie widział dobrze akcji i ma poważne wątpliwości, powinien puścić grę. Jeśli jest pewien decyzji – gwiżdże. Nawet jeśli spalony ma kilka centymetrów.

Do rzeczy – dokładnie na takim spalonym przy swojej nieuznanej bramce był Vargas. Początkowo arbiter boczny puścił grę, lecz sędzia asystent wideo dał cynk przez słuchawkę, że gol nie powinien zostać uznany. No i arbiter główny zrobił to, co powinien – anulował bramkę. Czy słusznie? Oczywiście, że tak. Nie widzimy kontrowersji w tym, że system VAR dostrzega rzeczy, których normalnie sędziowie nie widzą. Po to przecież jest.

Chile nie zamierzało jednak rozpaczać po tym zdarzeniu – mimo że oczywiście mocno protestowało – i zaczęło wyprowadzać kolejne ciosy. Centralną postacią był Vidal – to właśnie on po mistrzowsku wystawił piłkę Vargasowi we wspomnianej akcji, chwilę wcześniej zaliczył identyczne podanie (lecz Vargas tym razem posłał piłkę w trybuny). Zejście między linie, wymuszenie podania, przyjęcie z kierunkiem i błyskawiczna prostopadła piłka – to była dziś jego gra. Ale nie tylko, bo to Vidal jako pierwszy ukąsił w tym spotkaniu. Mimo że nie należy przecież do najwyższych graczy, to on wyskoczył najwyżej w polu karnym do wrzutki Sancheza i pokonał bramkarza.

Przy kolejnej bramce rewelacyjnie (i jednocześnie do dupy, ale o tym zaraz) zachował się znów Sanchez. I tu dochodzimy do drugiej sytuacji, którą po meczu będziemy pamiętać. Co istotne – znów na pierwszy plan wychodzi tu system VAR. Sanchez pod samiutką bramką objechał jak chciał obrońcę, położył bramkarza i… zamiast pocelować w wolne luki na bramce (golkiper cały czas na glebie) uderzył w obrońcę. Do piłki szczęśliwie dopadł jednak Vargas i dopełnił dzieła kolegi z zespołu. Sędzia pokazał od razu, że potrzebuje chwili, by przeanalizować tę sytuację w systemie video. Wątpliwość leżała w wyjściu do piłki Sancheza, które było na pograniczu spalonego. Wybuch radości opóźnił się więc o jakieś 30 sekund, ale arbiter – na to wygląda, z powtórki ciężko to dokładnie ocenić – znów nikogo nie skrzywdził.

Ostatnia rzecz? Wzniesienie się na wyżyny fachowości przez Rafała Ulatowskiego, eksperta TVP. Do wejścia na boisko szykuje się zawodnik z numerem siedem, fachowiec nie zastanawia się ani chwili:

– Patrząc po numerze – napastnik!

No wiadomo. Siódemka – napastnik mur-beton, nie ma innej opcji. Gratulujemy fachowości i przewidywania.

KOMENTARZE (127)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Malachitowy Amulet

Dokładnie. Oglądając mecz, byłem przekonany, że na Weszło będzie taki tytuł

dambibi
Rote Armee Fraktion

90minut by nie przepuściło takiej okazji :)

Tulismanore
FC Albatros

„90minut by nie przepuściło takiej okazji ”

90 minut by napisali: Gol nieuznany wiec Vargas zaplakany.

Brian_Wilson

TVP mocno antyvarowskie, a argumenty mają potężne: brak spontanicznej radosci po strzeleniu bramki, obawa o to, że mecz przedłuży się do 120 minut w sytuacji gdy cała ta weryfikacja trwa z poł minuty no i najważniejsze: nie będziemy dyskutowali o kontrowersjach

Wacław Grzdyl

Popieram w takim razie TVP – poza jednym: kontrowersji z VARem będzie tyle samo co bez,

lion
Stomil Olsztyn

A niby skąd mają być kontrowersje? Na razie jakie masz?

Staszek Anioł

Jak skąd? Na przykład przy orzekaniu o faulu dającym rzut karny. Przy tej samej sytuacji i 18 powtórkach co jeden ma inne zdanie. Albo przy zagraniu ręką. Ten cały VAR przynajmniej pomoże wyeliminować sytuacje jednoznacznie oczywiste, których sędziowie z różnych powodów nie zauważyli.

Ale nie da się wyeliminować kontrowersji, bo… dla Wieśka coś jest kontrowersyjne, dla Cześka zupełnie, a Lucek nie zna przepisów gry w piłkę nożną. Taki urok tej dyscypliny, że jest bardzo szerokie pole interpretacji. To nie siatkówka, gdzie blok dotyka piłki albo nie (nikogo nie obchodzi, jak bardzo to dotknięcie wpłynęło na lot piłki), piłka dotyka pola gry albo nie, gracz dotyka siatki albo nie, jest uderzenie w antenkę albo nie…

lion
Stomil Olsztyn

No i właśnie chodzi o wyeliminowanie chociaż tych ewidentnych baboli. Wiadomo, rożnie będzie z tymi faulami. Ale niech chociaż te spalone wyłapują, i niech będą nawet 10-cio centymetrowe, ale żeby spalony był tylko wtedy, gdy był, choćby był minimalny.

Wacław Grzdyl

Witek przecież już na samym pucharze konfederacji masz kontrowersje, chocby ze spalonym przy golu Chile, czy karnym dla Rosji,
na mistrzpostwach świata u20 choć nie oglądałem dużo meczów, to pamiętam bardzo kontrowersyjnego karnego podyktowanego na podstawie VAR dla Urugwaju (moim zdaniem absolutnie nie było),
i zauważ, że oprócz tego, że są kontrowersje to piłkarze nadal się kłócą z sędzią, pomimo, że ten pokazuje, że to decyzja z video

lion
Stomil Olsztyn

Jakie to są kontrowersje, gdy powtórka pokazuje, że był spalony? A jeśli chodzi o piłkarzy, to pokazywać im kartki konsekwentnie, to przestaną.

Jędrek Lepper

I tak będą debile, którzy będą głosić, że VAR zabija ducha gry, bo minimalny spalony to żaden spalony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jędrek Lepper

Skoro VAR nie jest czymś superhiper, to czemu dopiero teraz się zdecydowano na jego wprowadzenie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

I jest bardzo pomocny.

lion
Stomil Olsztyn

Co z tego, że pod kątem, myślisz, że komputer sobie z kątem nie poradzi?

Staszek Anioł

Ale jaki komputer, skoro to, czy był spalony, nadal ocenia człowiek, tylko zza monitora?

lion
Stomil Olsztyn

Człowiek, ale ma komputerową symulację linii spalonego.

Staszek Anioł

To zawsze coś, ale ja takowej jeszcze nie widziałem.

Janusz Ekspert

jestem jak najbardziej za VAR, ale widać jestem również debilem, ponieważ dla mnie Vargas tutaj jest na równi z obrońcą, a przecież przepis o spalonym powstał dlatego, żeby napastnik nie stał pod bramką rywala, a nie po to żeby przerywać akcję kiedy wystaje mu mały palec za linię obrony…

lion
Stomil Olsztyn

No ale musi być jakaś granica, od której musi być spalony. Ciężko by było ustalić inną, niż taką, że jest spalony nawet jak mu wystaje tylko palec. Tak znowu by było miejsce do interpretacji jakiejś dziwnej. No bo co, ustalić, że palec i jeszcze troszkę? 30 cm? Wystaje palec, jest spalony, jest sprawiedliwie.

Miszcz Joda

Mylisz się. Przepisy o spalonym pochodzą wprost z rugby. Dopiero potem ewoluowały. Skąd wyrzut z autu w piłce nożnej? Ano z rugby właśnie 😉

Staszek Anioł

Oczywiście, że z rugby, jak cała masa innych rzeczy w futbolu. I w tym rugby powód jest podobny – chodzi o to, żeby atakujący nie mogli czekać na piłkę pod linią bramkową przeciwnika (ani wyprzedzać piłki, ale to już inna historia).

Chopin

A jak zwykle muszę pod prąd, ale zdania nigdy nie zmienię: VAR niczego nie ulepszy, kontrowersji nie ubędzie, piłka będzie nudniejsza, nikt nie będzie wiedział o co chodzi, co jest sprawdzane, i tak dalej i tak dalej… korzyści jakieś? jasne – skończy w końcu się ten pieprzony shitstorm, który mamy od roku, że „jakby były powtórki, to skończyły by się wałki i gwizdanie pod Real/Barcę/Juve,Bayerm/wpiszdowolnyklub!”

Andrzej Dudziarz

Bo niczego nie ulepszy. Mało tego – w tej chwili ponad 50% prawidłowych decyzji jest zmieniana na błędne.

Geoff

Drugi gol dla Portugalii – wszyscy widzą, że prawidłowy, sędzia od razu uznaje, Portugalczycy się cieszą… I nagle stadion zamiera, cała radość znika, Fernando Santos wygląda, jakby miał zejść na zawał – otóż tak! – trwa WERYFIKACJA. Sorry, ale ta jedna sytuacja pokazała, jak wiele dopracowania wymaga jeszcze VAR. Pilkarze czekający z radością po golu na weryfikację, minuta ciszy na stadionie, komentarorzy nie ogarniajacy, co sędzia sprawdza… Bardzo kiepsko to wyszło.

Chopin

Ale co tu do poprawiania? Chcieliście VAR to macie, teraz tak to będzie wyglądać, piłkarz nigdy nie może być pewny, że 30 sekund wcześniej nie było jakiegoś mikrofaulu w środku pola, więc żeby się ucieszyć z bramki będzie musiał czekać, aż jakiś informatyk uzna, że nic w powtórkach nie znalazł

lion
Stomil Olsztyn

Jakbyś troszkę poczytał, to byś wiedział, że nie będą analizować mikrofauli w środku pola w kontekście uznania bramki.

Chopin

Witek
Czyli przyznasz, że ten cały Var nie ma na celu wyeliminowania błędów sędziów czy też sprawiedliwości tylko ma uciszyć tę gównoburze, którą mamy od jakiegoś czasu, że powtórki uleczą całe zło w piłcę
Bo gol po akcji zaczynająca się nieodgwizdanym faulem jest dokładnie TAKIM SAMYM BŁĘDEM sędziego jak nieodgwizdany spalony. I dlaczego jedno można sprawdzić, a drugie nie, kompletny bezsens

Verpakovskis

Norma.W siatke czy w hokeja tez tak jest.Wole zeby wychodzilo kiepsko i bylo sprawiedliwie niz gol byl uznany nieslusznie.

Wacław Grzdyl

jasne, niech piłka czerpie ze sportów, które mają 100 razy mniejszą oglądalność

Wacław Grzdyl

VAR nie wymaga dopracowania tylko wypierdolenia

lion
Stomil Olsztyn

K… ty jesteś ten „Fryzjer” czy kto?

Chopin

Najlepsze są te argumenty, że „w innych sportach się sprawdziło”. Tak się sprawdziło, że nikt tych innych sportów nie ogląda.
Chcecie, żeby piłka miała oglądalność jak siatkówka, albo rugby? To kopiujcie ich rozwiązania

Miszcz Joda

Kolego w Stanach te inne sporty ogląda więcej osób niż piłkę nożną w Europie.
Jak kurde w tak dynamicznych sportach jak hokej czy koszykówka to działa to czemu ma niby nie działać w sporcie toczonym w tempie meczu w brydża.

Pamiętaj, że kiedyś nie było:
-Czerwonych kartek
-Karnych
-Zmian

Ewolucja w sporcie to norma. Ale zawsze się jakieś grzyby trafią co wieszczą że to zabije ducha sportu (takie argumenty padały przy wprowadzaniu czerwonej kartki).

Chopin

Kolego w Stanach 60% ludzi wierzy w UFO. Jeśli oni mają być przykładem na coś to ja odpadam.
Jeśli uważasz, że w innych sportach to działa to źle uważasz.
ja byłbym pierwszy za VAR, gdyby to miało chociaż 1 zaletę, chociaż jedną…
Ale to ani nie poprawia sędziowania, ani powoduje poczucia sprawiedliwości, bo wyników niesprawiedliwych będzie więcej. skoro jedne sytuacje może sędzia sprawdzić, inne nie to błędy sędziowskie będą kosztować 2x więcej

Miszcz Joda

Argumenty ad personam to zachowaj dla siebie bo gówno to wnosi do meritum.

VAR to technika wspomagająca. Jak by mnie teraz wrzucili do bolida Formuły 1 to pewnie bym się rozwalił na pierwszym zakręcie. Nie oznacza to, że bolid był chujowy ani że obsługa zawaliła. Wszystko wymaga czasu i szkolenia.

Jak wprowadzano kartki czy zakazano łapać piłkę bramkarzom po podaniu to też były problemy.
I patrz dzisiaj nikt już nie postuleje zniesienia tych rewolucyjnych zmian w przepisach.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„Kolego w Stanach 60% ludzi wierzy w UFO.” Kolejny świetny „argument”. Widzę pewne zarysy stylu… 😀

Wacław Grzdyl

MJ: to, że ktoś jest przeciwko VAR, to nie znaczy, że jest przeciwko wszystkiemu, te zmiany, które wymieniłeś były dobre i z pewnościa gdyby były wprowadzane teraz to nie miałbym nic przeciwko temu, tak jak nie miałem nic przeciwko temu, że od niedawna od środka może zaczynać jeden zawodnik, nie musi dwóch, tak jak nie miałem nic przeciwko sprayom dla sędziów, tak jak byłem zwolennikiem technologii goal line – bo to były zmiany na lepsze, ale VAR taki nie jest. Gdyby ten system dawał informacje do sędziego w ciagu dwóch sekund od zdarzenia to byłbym za, ale ten system jest po prostu za wolny, ba- jest przestarzały

derlis

A jak zinterpretujesz kontrowersyjny faul bądź zagranie ręką w ciągu dwóch sekund? Zinterpretujesz tak jak np. Aytekin przyznając karnego na Suarezie – na gorąco. Gwiżdżę to, co widziałem.. a gdyby on miał dostęp do powtórki, to na pewno by tej jedenastki nie podyktował, z tym, że aby podjąć dobrą decyzję, musi ją równie dobrze przeanalizować, co nie jest możliwe w 2-3 sekundy..
Komputer jest w stanie wychwycić linię spalonego metodą o której pisałeś w ułamek sekundy, owszem. A jak wychwycić faul? Napieprzyć czujników aby od razu dawały sygnał? Przecież czujnik wyczuje każdy, nawet najlżejszy kontakt, przez co stoimy w miejscu, bo dalej będą gwizdane faule na zasadzie „wiatr go pchnął”, ponieważ czujnik wykazał kontakt, co sędziemu wystarcza.. jest szybko, ale czy jest sprawiedliwie? A podpierając się powtórką, arbiter na pewno nie gwizdnie karnego typu właśnie tego na Suarezie, podczas, gdy czujniki pozamieszczane gdzieś tam w ochraniaczach itd., dałyby sygnał o faulu, bo oni się tam ledwo co jeszcze nogami styknęli..

Wacław Grzdyl

Nie wszystko od razu, skoro nie ma zadowalającej technologii, to trzeba po prostu poczekać aż będzie, może w przyszłości będzie sędziować sztuczna inteligencja, która wyłapie wszystko w mgnieniu oka i nie będzie się mylić, – (chociaż już widzę to lobby sędziowskie, które by się na to zgodziło)
Jak przez tyle lat opieraliśmy się tylko na sędzi, to jeszcze trochę wytrzymamy,

Miszcz Joda

Zawsze jak są wprowadzane nowe technologie/rozwiązania jest okres przejściowy.

I mów co chcesz. Wolę zwyczajnie mniej błędów niż ręki Boga, zawody w kto strzeli gola z największego spalonego i nurkowanie akrobatyczne w polu karnym.

W Bundeslidze dopracują i szybkość i technikalia 😉

Chopin

Gdyby nie podyktował jedenastki na Suarezie po oglądnięciu powtórki to popełniłby błąd, ponieważ pomimo swojego pajacowania to Suarez był zahaczony i faulowany.
Widzisz, ten system to kompletna klapa, prędzej czy później każdy będzie chciał się z tego wycofać rakiem

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Kompletna klapa? Pozwoli wyeliminowąć gole po metrowych spalonych itp. Każda poprawa w stronę uczciwości jest bardzo dobra.
Jedyne co jest kompletne, to twoja demagogia.

derlis

No jeśli rozumieć pojęcie faulu zbyt dosłownie i teoretycznie, to owszem, był faulowany, jednak jak dla mnie sytuacja zdecydowanie na wyrost, bo jeśli dyktować faul za dosłownie każdy, nawet najmniejszy kontakt, to wtedy to rozgrywka przerywałaby przestoje w grze, a nie odwrotnie.. to nie jest futsal, piłka na trawie to nie jest gra bezkontaktowa, że każde dotknięcie musi być faulem.. :)

Chopin

shugz
No widzisz, sam przyznajesz, że jest coś takiego jak „pojęcie faulu zbyt dosłownie i teoretycznie”, czyli pomimo powtórek to 50% będzie uważać, że sędzia popełnił dobrą decyzję, a 50% że sędzia został kupiony przez UEFAlonę. Nic się nie zmieni, futbol to interpretacja (dlatego porównania z siatkówką czy tenisem nie mają sensu), czego apologleci VAR nie rozumieją

derlis

Owszem, jest, ale akceptowane tylko gdy zawodnik dołoży sporo od siebie, jak właśnie Suarez czy Ronaldo padający i rozkładający ręce.
Dam sobie łeb uciąć, że widząc powtórkę z kilku ujęć i widząc, że ręka Marquinhosa była na szyi Suareza jakieś 0,1 sekundy, a nogi nie styknęły się na tyle by wytrącić go z równowagi, to Aytekin nie odgwizdałby tego karnego.. wykorzystał sytuację że poczuł kontakt rywala, oczywiście, jednak to chyba tylko dzięki temu dostał karniaka, bo wątpię by te kontakty były w stanie wytrącić człowieka z równowagi.. zresztą sam Suarez swoimi gestykulacjami jawnie dał do zrozumienia, że nie o kontakt z nogami rywala mu chodziło..

Verpakovskis

nie ogladasz innych dyscyplin jak widac.duzo jest decyzji po analizie video ktore dalej sa kontrowersyjne.

Verpakovskis

no i co z tego,że minie wiecej sekund?Wole poczekac kilka minut i zeby bylo sprawiedliwie…Za to przestarzałe nie jest robienie wielu bledow przez sedziow w kazdy weekend w Europie.

Staszek Anioł

Futbol miałby tracić widzów i zainteresowanie tylko dlatego, że łatwiej uniknąć wpadek sędziowskich? Interesujące.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„Chcecie, żeby piłka miała oglądalność jak siatkówka, albo rugby?”
Niczego głupszego dawno nie czytałem. Co za argument. Sugerujesz, że jeśli w siatkówce zrezygnują z „VAR” to bedą mieć oglądalność na poziomie nogi? 😀

Jakkaz

Rozwaliło mnie z tymi innymi sportami i VARem. Czyli jak w innych sportach tego nie było to wszystkie konkurowały z piłką pod względem oglądalności?

Najlepiej byłoby np. dać 2 możliwości sprawdzenia trenerom na połowę. Jeśli sprawdzi i ma rację, dalej ma 2, jeśli nie, już ma tylko 1. Jak w innych sportach (siatka, tenis), wtedy nie będzie pretensji, trener mógł sprawdzić i tyle.

Z kolei w futbolu amerykańskim jest tak, że jeśli flaga (oznaczająca challenge trenera) jest nieprawidłowa, to zabierają mu timeout (istotny w futbolu, a ma ich 3 na połowę)

Verpakovskis

w hokeju tez.bierzesz challenge.jak wtopisz,tracisz timeout

lion
Stomil Olsztyn

Twoim zdaniem oglądalność tych sportów spadła od wprowadzenia powtórek?

Andrzej Dudziarz

Niesamowite. W tej chwili mamy już ponad 50% nieprawidłowych decyzji systemu VAR. Super system. Miało być pięknie,a wyszło jak zawsze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł

Nie wiedziałem, że oko ludzkie potrafi samo zrobić stopklatkę. Człowiek uczy się całe życie…

Wacław Grzdyl

No właśnie, przy niektórych spalonych to kwestia doboru klatki będzie decydująca, klatka później jest centymetrowy spalony,
klatka wcześniej nie ma spalonego,
a więc od tego na jaką klatkę zdecyduje się video oglądacz będą decydować się losy drużyny a więc od czynnika ludzkiego

Staszek Anioł

Cóż, trudno nawet powiedzieć, co to jest „moment, gdy piłka zostaje zagrana lub dotknięta przez współpartnera” z definicji spalonego. To jest wtedy, gdy piłka przez ostatnią milisekundę dotyka tego zawodnika, czy może wcześniej, czy może gdy już jej nie dotyka?

A od tego rzeczywiście zależy ściśle dobór klatki. Zresztą dobrze wiemy, że często realizatorzy zatrzymują obraz w jednoznacznie złym momencie. Tutaj przynajmniej to sędzia sprzed monitora decyduje, kiedy zrobić stopklatkę.

Niestety spalony jest jednym z najtrudniejszych przewinień do rozstrzygnięcia, bo linia przesuwa się nieustannie. To nie hokej…

Miszcz Joda

Może powinni wprowadzić chipy w butach i od tego liczyć spalone.
Pomysł niby szalony ale czemu nie przetestować.

Staszek Anioł

Testowano kilka systemów, ale koszty chyba zbyt wysokie (tylko jakoś ten argument grał większej roli przy średnio potrzebnym jak dla mnie systemie linii bramkowej).

Czip w bucie o tyle jest wątpliwy, że przecież linię spalonego może wyznaczać też głowa, tyłek czy bark.

derlis

Z chipem w bucie to koledze chodziło chyba o moment podania, acz zgrać piłkę głową też przecież można..

bastion79
KS Milan

Jeśli problemem będzie dobór klatki, to mamy sukces. Człowiek szybko zapomina, że były uznawane bramki z dwumetrowych. Wolę spór o centymetr.

Staszek Anioł

Tak czy inaczej większym nieszczęściem jest dla mnie jazda po sędziach za przeoczenie 10-centymetrowego spalonego (w niektórych przypadkach to naprawdę jest niewykonalne) niż sam spalony.

Chopin

No tak, wydawajmy zamiast na szkolenie dzieci to miliony na jakieś czipy w butach dla piłkarzy, którzy nie potrafią prosto kopnąć piłki.
Coraz bardziej się utwierdzam, że miałem rację twierdząć, że wprowadzenie VAR oznacza śmierć piłki nożnej, bo jest to droga w ślepą uliczkę

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ha ha ha – śmierć piłki nożnej, grubo. Ile lat VARu potrzeba proroku? Chciałbym wiedzieć kiedy piłka umrze.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dokładnie – i po to jest VAR. Nie zlikwiduje pomyłek i kontrowersji, ale je znacznie ograniczy. Wielbłądy już nie przejdą przez ucho igielne.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Coraz większa groteska. Dlaczego ktoś przy spalonym ma dobierać wcześniejszą klatkę bez spalonego?

Wacław Grzdyl

dlatego, że na tzw. moment podania może przypadać 100 klatek, a sytuacja jest tak stykowa, że na jednych klatkach nie ma spalonego, a na innych jest 5 centymetrowy spalony, kwestia doboru klatki decyduje wtedy co orzeknie sędzia

Staszek Anioł

Nie no, 100 klatek to chyba przesada. Ale rzeczywiście nie jest to tak oczywiste, jak się niektórym wydaje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dambibi
Rote Armee Fraktion

Sytuacja nie była wątpliwa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anonim

Nie Ty masz być przekonany, lecz sędzia.

giewonTS

Wątpliwe, czyli jeżeli sędzia ma wątpliwości. Nie oznacza to, że jeżeli spalony ma do 25 cm, to sędzia, widząc go, powinien go puścić, zeby „promować grę ofensywną”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jakkaz

No udowodniłeś, że nie ma takiego zapisu, bo nie widzę w cytacie wyrażenia „promowanie gry ofensywnej”, po prostu sytuacje wątpliwe, o których weszło zresztą wspomniało, a Ty prujesz dupę jakby Ci ostatnią kanapkę zabrali

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Akurat przy spalonych VAR sie sprawdza, ale nie zlikwiduje wielu kontrowersji z cyklu: czy był faul czy nie.

Andrzej Dudziarz

To co mnie cieszy, że do ludzi powoli, do tych zakutych łbów, w końcu dociera, że ten system przyniesie więcej szkody niż korzyści.

Wacław Grzdyl

jak nie jesteś za VAR to nie jesteś trendy

gnom

Niestety ale gwizdanie spalonego przy bramce Chile to parodia tego całego systemu. Zostało udowodnione, że w czasie gdy piłka spada na nogę podającego a potem się od niej odrywa różnica w ruchu atakującego względem obrońcy może wynosić nawet 1 METR. A oni czepiają się 5 cm, bo mu rękaw koszuli wystawał za linię. Ten cały VAR jeśli tak ma działać to nie dość że jest jakąś kompletną parodią to jeszcze zabija ducha piłki. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś mądry i wyciągnie wnioski z tych testów wprowadzając STREFĘ SPALONEGO w takich właśnie sytuacjach.

Wacław Grzdyl

Strefa ci nic nie da, bo znowu będzie dyskusja, że o centymetr za strefą czy centymetr przed strefą, jedyna rada to zrezygnować z tego żenującego systemu i wrócić do normalnej piłki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

myślę, że to zbyt skomplikowane, spokojnie można już zrobić system bez chipów, który na podstawie obrazu z kamery komputerowo wyłapie spalonego, i da sędziemu sygnał natychmiast, tak jak goal line, ale FIFA woli testować przez 2 lata szybkie oglądanie filmów

mastabaniak
Drużyna Pierścienia.

Ekspert – jesteś humanistą czy niedouczonym ścisłym?

gnom

Dyskusje będą zawsze ale przestanie się uruchamiać VAR w takich stykowych sytuacjach. Niech ten system będzie ale niech wyłapuje wyraźne błędy (typu ręka Siemaszki, brutalne faule na czerwoną, czy metrowe spalone). Wtedy będzie używany raz na kilka meczów a nie po kilka razy na mecz. Niestety teraz wajcha poszła w drugą, aptekarska stronę, co musi się źle skończyć.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Strefę spalonego? Serio chcesz leczyć dżumę cholerą? 😀

Andrzej Dudziarz

Czyli podsumujmy: zalety miały być takie, że błędne decyzje będą zmieniane na dobre, i będzie to zajmowało parę sekund.
A rzeczywistość jest taka, że dobre decyzje zamieniane są na złe, i wszystko trwa 2-3 minuty.
Co więcej, z każdym miesiącem system działa coraz gorzej, chociaż podobno miał być poprawiany z miesiąca na miesiąc.
Oczywiście dla każdego myślącego człowieka było oczywiste co się stanie. Ale to już problem FIFA.

Chopin

Jeszcze będą jaja jak zaraz się okaże, że każdy był przeciw, tylko „ta mafia FIFA i UEFA na siłę wprowadziła ten system, żeby robić swoje wałki”

artur03061982

Przecież przy tej bramce Vargasa NIESŁUSZNIE uznano bramkę! Tam był spalony Sancheza (gdy mijał się z obrońcami Kamerunu).

Chopin

Ale jak to? Wszyscy mówili, że przy VARze kontrowersje się skończą, nie będzie dyskusji o słuszności/niesłuszności decyzji sędziów, będziemy rozmawiać tylko o futbolu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dlaczego łżesz? Nikt nie mówił, że VAR skończy kontrowersje i dyskusje. Ma je ZMNIEJSZYĆ.

Wacław Grzdyl

Weszło, dajcie słowo „nieprawidłowy” jeszcze bardziej tłustym drukiem, bo ktoś może przeoczyć i jeszcze pomyśli, że VAR jest chujowy

Verpakovskis

Ludzie,dopiero VAR wystartował.Wiele rzeczy bedzie do udoskonalenia.Ja wole zeby bylo sprawiedliwie nawet kosztem zajebistego argumentu jakim jest brak spontanicznej radości…Widzialem 2 z 3 goli umowionych w tekscie.Gol dla Portugalii i Gol na 2-0 Chile. VAR zrobił tam odpowiednią korektę.Choć nie wiem czy przypadkiem nawet na boisku sedzia nie uznal gola dla Chile a potem sprawdzał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lion
Stomil Olsztyn

Trafił się taki mecz, że sytuacje były na granicy. Przy zdecydowanej większości bramek nie ma żadnych wątpliwości.

Chopin

Jak nie ma wątpliwości to powtórki nie są potrzebne. A jak są wątpliwości to widać (przecież każdy kto ogląda futbol i ma kilka punktów IQ wie, że w sytuacjach „na granicy” to nawet milion powtórek nie pomoże – zostaje interpretacja), że VAR jest bezużyteczny. Po cholere więc ten VAR?

Staszek Anioł

Nie ma wątpliwości dla nas, oglądających sytuację z innej perspektywy niż sędziowie. Czy przy tej nieszczęsnej ręce Siemaszki VAR byłby zbędny? Albo przy niesławnym zagraniu Henry’ego w barażu z Irlandią? Tam były wątpliwości interpretacyjne?

Przecież tu chodzi o to, żeby sędzia główny miał szansę na zobaczenie czegoś, czego nie mógł widzieć lub co do czego nie ma pewności, z innej perspektywy i w innym tempie.

Chopin

No właśnie przy tej ręce VAR nie mógłby być użyty, na tym polega śmieszność tego całego beznadziejnego systemu.
Jedyne co było potrzebne to chociaż jeden sędzia dobrze widzący, albo jeśli ślepy to mógł zwyczajnie zapytać Siemaszki czy zagrał ręką. To jest rozwiązanie – sędzia powinien w takiej sytuacji pytać piłkarza, pod rygorem wielomiesięcznej dyskwalifikacji.

Staszek Anioł

„No właśnie przy tej ręce VAR nie mógłby być użyty, na tym polega śmieszność tego całego beznadziejnego systemu”.
Trudno mi się zgodzić, bo nie mam z czym. Po pierwsze: przypomnę, że to są na razie TESTY i nie ma żadnych ostatecznych regulacji, w jaki sposób stosować to rozwiązanie. Nie jest przecież nawet jeszcze ujęte w przepisach gry i wszystko można zmienić. Po drugie: skąd taki pomysł, że VAR nie mógłby być użyty? Przecież analizuje się prawidłowość zdobycia bramki, więc niewątpliwie sytuacje Siemaszki i Henry’ego pod to podpadają.

„Jedyne co było potrzebne to chociaż jeden sędzia dobrze widzący”.
Czy tak trudno Ci zrozumieć, że są sytuacje, w których odpowiedniej perspektywy nie ma żaden z sędziów? Boisko do piłki nożnej jest ogromne. W koszykówce, piłce ręcznej czy hokeju po placu gry biega kilku sędziów naraz, a na ileś razy większym boisku jest jeden gość z gwizdkiem, który widzi niektóre sytuacje z kilkudziesięciu metrów (liniowi, tzw. asystenci, zresztą też).

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„No właśnie przy tej ręce VAR nie mógłby być użyty”.
To ciekawe. Z jakiego powodu? Liczę na odnośnik do wiarygodnego źródła.

derlis

Czyżby? A co powiesz o karnym Ronaldo przeciwko Celcie, gdzie padł 2 metry przed gościem? Arbiter z miejsca wskazał na jedenasty metr. Gdyby miał możliwość obejrzenia powtórki, na pewno by tego nie odgwizdał. Nie była to sytuacja „na granicy”, to była jawna symulka, której sędzia nie dostrzegł, a bez problemu dostrzegłby ją z pomocą VAR.

Chopin

A co powiesz o karnym na Suarezie z PSG? A o meczu Real-Bayern? Gdzie w dniu meczu wszyscy na podstawie powtórek sądzą jedno, a po kilku dniach na podstawie tych samych powtórek dokładnie odwrotnie?
A ten karny Ronaldo? Już dawno mówiłem, nie VAR – tylko pytać piłkarza – pod rygorem półrocznej dyskwalifikacji. Od razu skończyłyby się symulki.

Miszcz Joda

I co by to zmieniło? Nie padałby Ronaldo tylko specjalnie trenowany nurek.
-Byłeś faulowany.
-Byłem faulowany.
-OK to karny.

I ktoś mecz wygrywa np. o majstra. Myślisz że by się nie opłacało nurków wystawiać.

Chopin

Specjalnie trenowany nurek? Czujesz to? Finał Ligi Mistrzów – zamiast Benzemy gra jakiś specjalnie wytrenowany do nurkowania rysiek i wymusza karnego. Na pewno tak by było

Miszcz Joda

Ty chyba swojej logiki nie ogarniasz.
Nurkowanie na trafił mnie snajper lub na dziecko z wodogłowiem by ograniczono. Ale rozwiniętoby szkolenie padów artystycznych. Weź prawidłowo oceń faul w ataku (a takowy w piłce nożnej istnieje) kiedy atakujący zabiega drogę obrońcy i dochodzi do nieuniknionego zderzenia. Ja nie wiem skąd te przekonanie, że tylko obrońca nie może wpaść w atakującego a atakujący może pędzić niczym dzik do lochy w rui.

Doskonały przykład to akcja z Suarezem i Thiago Silvą. Suarez szuka kontaktu z obrońcą a obrońca leci z klapkami na oczach. W efekcie dochodzi do zderzenia. Wg wina obu cymbałów i o żadnym karnym mowy być nie powinno. Piłka sporna (czemu tak rzadko się to stosuje) i gramy dalej.

Verpakovskis

Po cholere wiec ten VAR?
Wiele sedziowie robia pomylek.np polmetrowy spalony.Kurcze,wbijcie do glowy sobie,ze tu chodzi glownie o wyeliminowanie sytuacji oczywistych.Jesli zdarzy sie stykowa sytuacja to kazdy bedzie interpretowal jak chce.Przeciez wiadomo,że: a) nalezal sie Legii karny z Termliką (1-1), b)nie powinien pasc gol dla Korony z Jagą, c)nie powinien pasc gol dla Zaglebie z Jaga na 1-0, d)byl spalony przy 2 z 3 goli Realu w dogrywce z Bayernem.
Czasem sa sytuacje czarno-biale a czasem szare,ktore sa trudne do zinterpretowania.Finał MŚ hokeja 2002 i padl gol w dogrywce dajacy MŚ Kanadzie ale sedzia sprawdzal czy slusznie padl gol 20-30min.Ostatecznie gol zostal uznany.

13mistrz13

Najlepsze było jak Portugalczycy zaczęli sie dąsać, że wszystko ok, skończy sie babci sranie dla takich mistrzów udawania i kombinacji . Bedzie sprawiedliwie i o to chodzi.

przemo00116

Wszystko pięknie ładnie tylko dziwnie to wygląda jak piłkarze po zdobyciu gola zamiast od razu cieszyc sie, czekaja na decyzje konputera jak na jakiś wyrok…Śmiesznie to wygląda, a po dwóch minutach ewentalnie sie cieszą

Krzycho

W hokeju nikogo to już nie dziwi. Przyzwyczaisz się. Grajki też się przyzwyczają. A debilom i tak nie przetłumaczysz, oni by się najchętniej cofnęli do czasów Pogoni Lwów jakby mogli, pajace kretyńskie.

Chopin

Po komentarzu „krzycho” zwyczajnie współczuje zwolennikom VAR. Można się różnić, ale żeby kogoś kto ma inne zdanie nazywać „debilami”, „pajacami kretyńskimi”, naprawdę pokazuje, że to mentalna gimbaza, która piłkę zna z konsoli i pada (czy jak tam się to nazywa), najbardziej chce tego systemu.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zawsze tak było w stykowych sytuacjach. Grajek po golu często z niepokojem patrzy na bocznego przed wybuchem radości. Od kiedy oglądasz futbol?

przemo00116

Typowi Polacy.System komputerowy opracowany przez specjalistów pokaże spalonego, minimalnego bo minimalnego ale jednak ale Polak z piwskiem przed telewizorem będzie się wykłócał że nie było, i nic go nie przekona. No normalka.Ale do wyzwania sędziów od złodzieji to pierwszy.

Habanero
Las Palmas

ta Afryka to jest ładnie cienka, jeśli to jest mistrz kontynentu to mocno współczuję, już od czasów Rogera Mili zapowiadano im sukcesy, a z każdym rokiem jak patrzę na te drużyny to wygląda to coraz gorzej. Obecnie nikt tam chyba nie rokuje niby Algieria ma przyzwoity skład ale grają taką padlinę, że szkoda słów, gdzie te czasy Nigerii z Okochą WKS-u z plejadą świetnych grajków a jeszcze przecież był Senegal Ghana no i Kamerun z młodym Eto’o

Staszek Anioł

Grunt, że dostaną relatywnie jeszcze więcej miejsc w finałach MŚ.
Przecież drużyny afrykańskie rokują nieustannie, medale na wyciągnięcie ręki. I tak już od jakichś 35 lat. Co najmniej…

derlis

Najlepsze jest i tak to, że te same osoby które uważają, że lepiej nie mieć VAR w piłce nożnej, będą najgłośniej krzyczały „uefadrid” i „uefalona”, gdy te kluby znów daleko zajdą dzięki pomyłkom sędziowskim… :)

Wacław Grzdyl

przeciwko Barcelonie nie zostaje uznana bramka taka sama jak ta dla Chile – czy nie będzie głosów, że dla korzyści Barcelony nawet na video widzą spalone, których nie było? Tego nie unikniesz, z VARem czy bez

derlis

W 100% to panie nie zwalczysz niczego, ale zawsze mocno to ograniczysz. Poza tym to nie wina systemu, a ludzkiej interpretacji, a ta nie będzie w 100% przypadków zgodna wśród wszystkich. Chodzi o to, że dzięki VAR sędzia ma podgląd na kontrowersyjną i oczywistą jednocześnie sytuację typu nur Ronaldo przeciwko Celcie sprzed dwóch lat, i nie ma opcji by gwizdnął tam rzut karny po zobaczeniu powtórki.
Powtórki nie wyeliminują wszystkiego, ale wyeliminują w bardzo dużym stopniu te oczywiste oczywistości, które to właśnie oczywistości wzbudzają przecież najwięcej kontrowersji, ponieważ często są bezwzględnie pomijane..

90% komentarzy odnośnie tych dwóch drużyn to awans dzięki pomocy sędziów. Hipokryzja osiągnie chyba „himalaje”, gdy protestujący przeciwko VAR pisną choćby słówko w tym temacie, o ile dojdzie do jakichkolwiek kontrowersji z udziałem tych zespołów w nadchodzącym sezonie LM, bo te nierzadko są na tyle oczywiste, że ciężko byłoby nie podjąć właściwej decyzji widząc to na powtórkach..

JaTuTylkoSprzatam

Ej serio pytanie – gdzie w tej bramce Vargasa był spalony? Bo stopklatka pokazana na filmiku z Twittera sugeruje że był idealnie w linii z ostatnim obrońcą (ręka nie jest częścią ciała, którą można strzelać bramki, więc o i ile mnie pamięć nie myli – nie jest brana pod uwagę przy wyznaczaniu linii spalonego)

Wacław Grzdyl

jak to nie widzisz? Bark wystaje o 0,34 milimetra

Miszcz Joda

Panie Grzdyl. Choćby mu wzwiedziony kutas wystawał o 0.0001 mm to zgodnie z przepisami takowy wzwiedziony kutas byłby spalonym albowiem gdyż można nim zgodnie z przepidami zdobyć gola.

Przepisów Pan nie zmienisz i nie bądź Pan głąb 😉

Staszek Anioł

Jednej rzeczy w całej dyskusji na temat VAR zupełnie nie rozumiem.

Tak samo jak czystą propagandą jej zwolenników jest rzekome wyeliminowanie w ten sposób wszelkich błędów i kontrowersji, tak samo żenadą jest powtarzanie tego sloganu… przez przeciwników. Czy naprawdę ktokolwiek traktuje taką tezę na poważnie, czy to tylko okazja do łajania się nawzajem?

Futbol jest taką dyscypliną, że – niestety – całą plejadę sytuacji boiskowych można interpretować różnie na podstawie tych samych przepisów. Piłka nożna nie ma takiego szczęścia jak siatkówka, gdzie blok to blok, a dotknięcie siatki to dotknięcie siatki, a kontrowersje to może budzić co najwyżej przeszkadzanie rywalowi nad siatką czy nieczyste odbicie.

Z drugiej strony, być może to jest jeden z czynników, który… tak bardzo wpływa na zainteresowanie futbolem. Czy nie było tak, że pół Polski chciało dorwać niejakiego Howarda Webba za rzekomą „hańbę” na EURO 2008?

Miszcz Joda

VAR to system wspomagający mający umożliwić sędziemu lepszą ocenę sytuacji.

I nie, nie wyeliminuje on wszystkich kontrowersji i nikt nigdy tak nie twierdził.

Staszek Anioł

Z oficjeli i sędziów nikt, ale wielu „zwykłych kibiców” jednak bezmyślnie taką tezą szasta. Oczywiście z gruntu absurdalną i tylko szkodzącą samej idei.

Miszcz Joda

Tak mnie naszło po przeczytaniu komentarzy.
Przecież zabieganie drogi przeciwnikowi to też faul wg przepisów.
Taki napastnik, który powoduje rozmyślnie zderzenie z obrońcą dopuszcza się przewinienia. Bo niby co ma zrobić biegnący lekko z tyłu zawodnik? Zaprzestać pościgu?

Jeśli napastnik wbiega pod nogi defensora to normalnym jest że dochodzi do zderzenia i co ważne tak jak przy prawidłowym wślizgu jest to dozwolony kontakt ze strony broniącego. W myśl przepisów to atakujący przekracza przepisy i powinno się odgwizdywać jego przewinienie. Ewentualnie dawać sporną piłkę.

keptna

I przez jebany VAR nie wszedl kupon, czas odpuscic chyba.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY