Image and video hosting by TinyPic
Czy to już czas na zmianę w polskiej bramce?
Weszło

Czy to już czas na zmianę w polskiej bramce?

Mecz polskiej młodzieżówki ze Słowacją odsłonił szereg problemów w naszej drużynie. Jednym z nich był Jakub Wrąbel, który – delikatnie rzecz ujmując – nie sprawiał, że nasi obrońcy czuli się na boisku pewniej. Przeciwnie, był cholernie niepewny, w ogóle nie radził sobie z dośrodkowaniami, a i był bardzo bliski podarowania rywalom gola, kiedy to stosunkowo łatwy strzał wypluł wprost pod nogi napastnika. Nie mamy też poczucia, że wypożyczony ze Śląska golkiper zrobił absolutnie wszystko przy pierwszym golu dla rywali. Przeciwnie, każdy strzał, który mógł się skończyć golem, przy naszym bramkarzu lądował w siatce.

Wrąbel jako podstawowy bramkarz młodzieżówki Dorny to swoisty przykład tego, jak futbol bywa przewrotny. Bo przecież na ławce naszej drużyny siedzi Bartłomiej Drągowski, czyli golkiper, który osiągnął nieporównywalnie więcej, i który – nie mamy co do tego wątpliwości – na tę chwilę jest nieporównywalnie lepszym zawodnikiem. Różnica pomiędzy Wrąblem i Drągowskim jest jednak taka, że jeden regularnie gra w pierwszej drużynie swojego klubu, a drugi nie. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy doszukiwać się w zeszłorocznym okienku transferowym. Latem 2016 było tak:

– Drągowski za 3,2 miliona euro (najwyższy transfer w historii Jagiellonii) przeszedł do 5. drużyny Serie A.
– Wrąbel na zasadzie wypożyczenia (po przegraniu rywalizacji z Pawełkiem) przeszedł do 13. drużyny I ligi.

Rzecz jasna już wtedy można było przewidzieć, że jeden z nich na jakiś czas przestanie grać, a drugi zacznie. Różnicy poziomów nie ma jednak nawet co porównywać. Przypomnijmy, że w barwach Fiorentiny od razu nie grał nawet Artur Boruc, który siedział na ławce do listopada. Drągowski miał swoją szansę dostać w styczniu, ale w kluczowym momencie przytrafiła mu się kontuzja kolana. Po wyleczeniu ogrywał się więc w Primaverze (gdzie m.in. trafił mu się poważny babol), a na koniec sezonu wreszcie zadebiutował w Serie A. I naprawdę ciężko zakładać, że był to dla niego zupełnie stracony czas. Przeciwnie, jego przypadek trochę przypomina początki Łukasza Skorupskiego we Włoszech, który nawet przez dwa sezony głównie się przyglądał, ale pomimo to zanotował postęp i po wskoczeniu między słupki Empoli błyskawicznie dobił do czołówki bramkarzy w Serie A.

Drągowski zagrał więc tylko w jednym meczu w pierwszej drużynie Fiorentiny, ale też w ostatnim czasie zaliczył nawet więcej minut w Primaverze, niż Wrąbel w I lidze (czy to naprawdę aż taka wielka różnica poziomów?). Na treningach współpracował z czołowymi specjalistami, podpatrywał Tatarusanu i bronił uderzenia Kalinicia czy Bernardeschiego. A gdzieś w tym samym czasie Wrąbel rywalizował o miejsce w bramce z Patrykiem Królczykiem, a na treningach łapał strzały Daniela Ferugi i Karola Angielskiego.

Inna sprawa, że Dorna z wyborem pierwszego bramkarza nie czekał do momentu, aż debiutancki sezon Drągowskiego we Florencji okaże się klapą. Do lata 2016, kiedy obaj bramkarze zmienili kluby, selekcjoner wszystkim dawał szanse niemal po równo. Na siedem spotkań tej młodzieżówki Drągowski bronił w dwóch, Wrąbel w dwóch, a Podleśny w trzech (dziś nie ma go w kadrze). Natomiast później pozycja pierwszego bramkarza wyraźnie się wyklarowała, bo w sześciu kolejnych meczach Drągowski bronił tylko raz (częściej jeździł na U-19), a Wrąbel aż pięć. Dodajmy też, że były golkiper Jagi ani razu nie zawiódł, bo w swoich trzech meczach u Dorny nie puścił ani jednego gola. Ale też i Wrąbel prezentował się bardzo dobrze, zwłaszcza w pamiętnym starciu z Niemcami.

Być może więc nie ma co szukać tu dziury w całym, bo forma Wrąbla mogła być po prostu wyższa. Ale też trudno w tym wszystkim pominąć fakt, że z tej dwójki jeden już zdążył udowodnić, że jest dobrym bramkarzem, a o drugim jedynie mówi się, że może nim zostać. Drągowski rozegrał dwa pełne sezony w ekstraklasie, a w rozgrywkach 2014/15 był najlepszym piłkarzem całej ligi, a w bramce dokonywał cudów. Wie jak to jest zagrać 64 mecze w ekstraklasie. Wie jak smakują mecze o najwyższą stawkę, w których jego drużyna gra o tytuł, a stadiony są wypełnione po brzegi. Wie jak to jest być odpowiedzialnym za wynik, jak to jest dostać w kluczowym meczu karnego w ostatnich sekundach, jak to jest nie wytrzymać presji i jak smakuje krytyka. Jak na swój wiek doświadczenia ma naprawdę mnóstwo.

Natomiast Wrąbel jest tutaj zupełnie zielony. Dwukrotnie dostał szansę w Śląsku (raz na 7 meczów, raz na 4) i za każdym razem sam sadzał się na ławce koszmarnymi babolami. Wydawałoby się, że Mariusz Pawełek to idealny konkurent do miejsca w składzie, i że przy nim Wrąblowi uda się płynnie wejść do grania. A okazało się, że ten sam, popełniający błąd za błędem Pawełek wypchnął go z klubu na wypożyczenie. Wrąbel dwukrotnie udowodnił, że ekstraklasa to dla niego wciąż za wysokie progi, a i w pierwszej lidze jakąś wielką gwiazdą się nie stał. Przeciwnie, raporty InStat obnażają to, co widzieliśmy chociażby przedwczoraj – ogromne problemy przy dośrodkowaniach. Wrąbel legitymuje się fatalną skutecznością interwencji na przedpolu, zaledwie na poziomie 88 procent. Tylko 4 z 32 bramkarzy, którzy w tym sezonie grywali na zapleczu, miało tu gorszy wynik. Z kolei sumaryczny współczynnik InStat Index umieszcza Wrąbla dopiero na 13. miejscu wśród pierwszoligowych golkiperów. Czyli szału nie ma.

I, niestety, te problemy Wrąbla doskonale było widać też w meczu ze Słowacją. Przede wszystkim można było odnieść wrażenie, że nie do końca udźwignął presję. Rzecz jasna nie da się dziś przewidzieć, czy lepiej udałoby się to Drągowskiemu, ale też nasi rywale pokazali nam, że to możliwe. U nich między słupkami stał bramkarz, który także nie gra w swoim klubie, co jednak nie przeszkodziło mu m.in. w cudowny sposób obronić strzał Dawidowicza. Innymi słowy, regularność występów w ostatnich miesiącach wcale nie musi być tutaj kluczowa, a wszystko inne przemawia już za Drągowskim. Czy zatem to już czas na zmianę w naszej bramce?

W bramce powinien stanąć:

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (49)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Dyskusja jest nieco akademicka, bo są dwie szkoły. Jedna powie, że należy okazać wsparcie Wrąblowi. W końcu Dorna wybrał go na jedynkę, więc uznał, że jest lepszy (jest w lepszej formie). Jeżeli więc rzeczywiście tak było, to zmiana bramkarza oznaczałaby, że popełnił błąd. Pozostawienie Wrąbla w bramce może oznaczać, że Dorna się skompromituje (bo Wrąbel znów zawali) lub pokaże, że miał rację, nie ulega wpływom z boku i po prostu pierwszy mecz był wypadkiem przy pracy. Druga szkoła powie krotko: Wrąbel zabrał koszmarnie, trzeba reagować i to od razu, nie czekać na kolejne akty dramatu. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że Drągowski zagra lepiej (choć ciężko wyobrazić sobie, że można gorzej niż Wrąbel ze Słowacją). Jeśli Drągowski zagra, coś zawali, to znowuż Dorna ma przechlapane. Coś jak wybór Zofii…

Moje zdanie? Opcja numer dwa z przytoczonego wcześniej powodu: gorszego meczu bramkarza, jak występ Wrąbla, naprawdę dawno nie widziałem. Argument drugi: uważam, że Drągowski jest o wiele lepszym bramkarzem.

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: nic nie sugeruję, jednak wybór Wrąbla na pierwszego bramkarza mnie zastanawia . Czy aby na pewno ten wybór był podyktowany tylko sportowymi argumentami?

kuba696

Moim skromnym zdaniem, zmiany potrzebne są nie tylko w bramce… Kapustka z Dawidowiczem bardziej przeszkadzali niż grali.

Lluc93

Właśnie to jest najlepsze. Postawił na nazwiska, Kapustkę, Stępińskiego czy Dawidowicza, którzy nie grali w końcówce sezonu. A w bramce postawił na stare nazwisko chociaż widać, że Wrąbel nie ma głowy do takiego turnieju.

lion
Stomil Olsztyn

Wczoraj miałem wątpliwą przyjemność jeszcze raz obejrzeć mecz ze Słowacją i muszę powiedzieć, że trochę zweryfikowało to moją ocenę poszczególnych piłkarzy. Dawidowicz owszem, ociężały jak wóz z węglem. Sporo nieudanych zagrań, nie nadążał z powrotem. Ale z Kapustką problem jest inny. Wprawdzie przy pierwszej bramce zawalił również on, nie dublując pozycji Jaroszyńskiego, natomiast mam wrażenie, że… jemu nie podają. Gdy już Kapustka miał piłkę, rozgrywał dość rozsądnie. Owszem, do przodu szarpnął jedynie raz, natomiast nie robił jakichś totalnych baboli jak co niektórzy w tym meczu. Po prostu nie grał na hura, aby tylko posłać dzidę do przodu. Widać było, ze chce spokojnie rozegrać piłkę (chyba jako jedyny w drużynie). Problem w tym, że dostał piłkę ze 2 razy, a do grającego po drugiej stronie Frankowskiego piłka wędrowała co i rusz, mimo że co chwila notował straty, beznadziejne dośrodkowania, raz nawet mało nie zanotował asysty przy bramce Słowaków. Moje pierwsze wrażenie było takie, że Kapustka nic nie grał, a Frankowski przynajmniej szarpał. Ale jak obejrzałem ten mecz na spokojnie, to zauważyłem, ze Kapustka żeby coś zagrać, to wpierw musiałby sam zabrać piłkę Słowakom, a potem do siebie podać. I nie było tak, że nie dostawał piłek, bo był schowany gdzieś za jakimś Słowakiem. Wręcz przeciwnie, starał się pokazać do gry, ale non stop szła laga do przodu/na prawo.

Rudy z UE

Gdyby trenerem był Franz, jechali byście po nim jak po burej suce, nie zwracając uwagi czy broni Szczęsny, Pawełek czy Fabiniak, ale trenerem jest kto inny i spamujecie jakimiś durnymi tekstami, to o bramkarza, czy o tym, że Bielik powiedział prawdę. Jakby pięć lat temu Obraniak powiedział, że treningi są chujowe to nie jebali byście Obraniaka tylko jechali nadal po Smudzie. Trener jest słaby, już nawet Boniek co nie w jego stylu wypowiada się czysto PRowo, zamiast dodać chociaż krztę rozsądku co jest u niego normalne.

perpi
pep pep

Stawianie aż tak oczywiście retorycznych pytań jest bez sensu.Zresztą nie powinno być mowy żadnej zmianie, bo Wrąbel nigdy przenigdy nie powinien zagrać kosztem Drągowskiego – to jak dywersja w czystej postaci.
Sląsk zimą był zagrożony spadkiem i potrzebował nie jednego a dwóch bramkarzy (wiadomo żawsze najgorszy bramkarz ligi Pawełek mógł doznać kontuzji). . I co ? – i tak Wrąbla uznali wtedy za nieprzydatnego. Gdyby dopuszczali możliwość że jest on niegorszy od Pawełka, to by nie ryzykowali spadkiem ani chwili i nie przejmowali się o ogranie prze MME i zimą by wrócił. .Wiadomo interes klubu najważniejszy
Te rozważania o ,,graniu”i ,,niegraniu” to można stosować do graczy o podobnym poziomie, góra przy nieznaczej różnicy umięjetności, a nie wtedy gdy jest różnica 10 klas. Przez rok niegrania nikt 10 poziomów nie spadnie.
Sergio Romero od 4 lat prawie nie gra w piłkę w klubie i mimo istnienia kilku innych niewiele słabszych bramkarzy to nikt go nie odstawił z bramki Argentyny pomimo zmian selekcjonerów
Najdziwniejsze , że fatalny trener bramkarzy prawdopodobnie dalej będzie forsował Wrąbla, aczkolwiek jego szef pod presją może już się postawić i przestać dalej działać na swoją szkodę

Tiger Bonzo

Jak to Polski Neuer goście. Zapomnieliście juz?

Lukaswwl

Zdecydowanie do zmiany. Strzały po których padły bramki do obrony ale tu potrzebny był ten błysk bramkarza, którego Wrąbel nie ma i mieć nie będzie. Zresztą każdy strzał i każde dośrodkowanie śmierdzi bramką przy niepewnym bramkarzu. Zdecydowanie Drągowski powinien wskoczyć do bramki tylko że jest już za późno, przegraliśmy mecz który trzeba było wygrać.
P.S. Dorna też do zmiany!

kibic977

Zgadzam się że ,trener powinien zmienić bramkarza ale podejrzewam że to nie nastąpi. Za wybór bramkarza w tej reprezentacji ewidentnie odpowiada pan Młynarczyk, który nie będzie miał cywilnej odwagi aby przyznać się do błędu i dalej będzie brnął w swojej decyzji. Wybór zawodnika na tej pozycji nie miał nic wspólnego z ze zdrową rywalizacją i jestem o tym w 100% przekonany.

pep pep

Na pewno nie łapał strzałów ,,Fertugi”

Kamil_13

Czasami są zawodnicy, którzy nie potrafią wytrzymać presji i trener jest od tego, żeby to zauważyć i stawiać na kogoś innego. Na razie w tym roku 3 porażki, w każdej z nich po 2 gole stracone. Można krytykować Dornę, ale jest też szerszy problem, kolejny raz rocznik wyróżniający się w Europie w kategorii u17 nie liczy się w kategorii u21 i tak od 20 lat. Chyba w ogóle przejście młodzieży z wieku 16-17 lat do piłki seniorskiej bardzo w Polsce kuleje. Podobnie w koszykówce.

Lluc93

Tylko, że potem te U-21 nie ma żadnego odzwierciedlenia w dorosłych kadrach. W ostatnich 6 latach w strefach medalowych byli Białorusini, Czesi, Duńczycy czy Norwegowie. Czy te kadry zrobiły jakiś krok do przodu? Potęgą w piłce młodzieżowej ostatnio też są Szwedzi, widać to po dorosłej reprezentacji?

Kamil_13

Ale już sukcesy Niemców, Hiszpanów czy Francuzów znajdują odzwierciedlenie

Łomot
Legiunia

Kiedyś o Tomaszu Kupiszu pisaliście, że granie w Serie B to kopanie się po czołach, peryferie futbolu, a dziś porównujecie włoską ligę juniorów do drugiego, profesjonalnego poziomu rozgrywek w Polsce.

Agorowy stażysta
Werder Bremen

Zmienić! Tylko na kogo…

Baton

Mamy do wyboru: gościa, który nie potrafi bronić(ale gra) i gościa, który potrafi bronić(ale nie gra)… Hmm, wybieram tego drugiego :)(zawsze coś złapie, a ten pierwszy ma problem ze strzałami prosto w niego).

Matciak

Tu nie ma co dyskutować! Potrzeba zmian w składzie na Szwecję i chyba trener to widzi! Niestety nie ma takiego komfortu z bramkarzami jak Nawałka, ale czyja to wina? Czy na prawdę nie ma lepszych niż ci powołani? Teraz to już loteria.

pep pep

Dragowski to największy talent bramkarski w historii Polski i top 5 na świecie do lat 20, więc na tej pozycji jest komfort i jakość. Szukanie kto spoza kadry 23 mógłby być lepszy od Drągowskiego to absurd
Poza powoływanymi najlepsi sa Majecki, Grabara i Loska- to poziom Wrąbla , ale dwaj pierwsi 3 lata młodsi, zaraz za nimi Kuchta, Florek,Żynel i Kucz

kubbak92
Chelsea

Kwestia chyba nie powinno juz byc rozpamietywanie ostatniego sezonu tej dwojki, w piatek z wyscigu o bluze nr 1 Wrabel sam sie wysadzil – kto ile gral juz sie nie liczy. Gracz Slaska obla egzamin. To nie byl kiepski mecz w jego wykonaniu ale FATALNY. Nie zrobil niczego by dac Dornie chociaz promyk nadziei. To nie jest liga w której mialby czas sie odkuc. Decyzje trzeba podejmowac szybko i zdecydowanie.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

A jeszcze kilka miesięcy temu Stanowski na tt wyśmiewał się ze Śląska, że Wrąbel został wypożyczony, a broni Pawełek. Jak widać Pawełek nie musi być od niego gorszy.

Fabio

Ten artykuł jest tak bezdennie głupi, że szkoda czasu na cytowanie wszystkiego bo bym tu siedział do nocy. Pisał go jeden z waszych etatowych spuszczających się nad Drągowskim, który jest marnym bramkarzem, co potwierdziło się we Fiorentinie, gdzie nie był drugim, a trzecim bramkarzem, mimo pieniędzy jakie za niego zapłacono. Jego wybitne sezony w ekstraklasie to jakiś żart, którego dowodem była kompilacja ‚best of’ gdzie zamiast interwencji, w dużej mierze były słupki i poprzeczki. Jedynym atutem Drągowskiego jest to, że jest młody i to, że te mecze w Jadze rozegrał. Do tego odwaliła mu sodówa jeszcze podczas pobytu w Polsce, we Włoszech nie miał dostać żadnej szansy w styczniu, więc chyba z dupy to info wytrzepaliście. Mówiło się jedynie o możliwości wypożyczenia do jakiejś słabszej drużyny. Nawet jak wrócił po kontuzji, to żeby zachować status po odejściu Sepe, wzięto Sportiello, który od Dragowskiego lepszy będzie zawsze i wszędzie i nie przyszedł na 3 bramkarza. No właśnie, kontuzja. Kilka miesięcy nie tylko bez gry, ale i bez trenowania. Poziomu Primavery do dorosłej piłki nie będę komentował bo nawet ja grałem przeciwko juniorom Romy na turnieju, mając o dobre 10kg za dużo i w meczach z drużynami z okręgówki miałem o wiele większe problemy, także skończmy takie pierdolenie, że różnica jest niewielka. Mówienie, że obecnie Drągowski jest lepszym bramkarzem bo przez dwa lata grał w ekstraklasie(a teraz nie gra nigdzie i do tego był kontuzjowany przez kilka miesięcy), to Himalaje debilizmu. To weźcie Cześka Michniewicza, też był bramkarzem, może sobie gdzieś jeszcze pobroni.

Nie twierdzę, że Wrąbel jest świetnym bramkarzem, ale ten turniej powinien grać do końca. W komentarzach też widzę same Janusze ‚zmieniać, zmieniać’. Łby sobie zmieńcie. Dla bramkarza ważna jest stabilizacja i zaufanie. Po turnieju można mu podziękować, ale obecnie ruchy na tak newralgicznej pozycji są wielce niewskazane. Widocznie Wrąbel jest jedynym obecnie graczem prezentującym jakąś jakość i gra w seniorskiej piłce. Tyle razy go chwalono, a tu przegraliśmy mecz i z miejsca nagonka.

kibic977

Po pierwsze-jeżeli twierdzisz że weszło jest przychylne Drągowskiemu to poczytaj starsze artykuły, po drugie stabilizację Wrąbel ma już od kilku meczy i niestety reprezentacja na tym dobrze nie wychodzi i po trzecie jeżeli twierdzisz że dzięki słupkom i poprzeczkom Dragowski został najlepszym bramkarzem ligi to moim zdaniem jesteś wyjątkowo nieobiektywny i od razu widać twój negatywny stosunek do niego czyli typowy hejt-zero treści

Fabio

Właśnie doskonale pamiętam te artykuły i spusty nad nim, jaki to on jest wspaniały, wywiady z tatą i informacje z pierwszej ręki. Negatywne artykuły były jedynie odnośnie jego dziwnych zachowań, które osobiście mam gdzieś. Interesuje mnie jakim jest bramkarzem, a bramkarzem jest przeciętnym w najlepszym wypadku. Jego głównym atutem jest wiek. Pisanie, że był najlepszym zawodnikiem(już nawet nie bramkarzem) ligi jest błazenadą. Do Violi poszedł bo kilku menago widzi szansę zrobienia kasy, jaką tam dostał pozycję chyba wszyscy wiemy, także nie pierdziel mi tu o hejcie z mojej strony bo nie znam gościa osobiście, więc nie mam go za co nie lubić albo lubić. Jestem na tyle obiektywny na ile się da. Jeżeli najlepsze interwencje z filmiku ‚best of’ z całego sezonu, to te których nie było bo uratowały go poprzeczki i słupki, to ja dziękuję. Prawdę mówiąc to jest jakiś ewenement bo setki takich filmików widziałem i się nie spotkałem żeby ktoś poprzeczki uznawał za interwencje i dawał do filmiku świadczącego o umiejętnościach bramkarza. No, ale ładnie się rzucił, więc pierwszy, lepszy Janusz się podnieci.

Chyzwar

Dlaczego zmiana na bramce jest niewskazana? Wrąbel zagrał słabo, więc trzeba chociaż rozważyć taką możliwość. To jest turniej, nie ma czasu budować jakiejś stabilizacji, zaufania itp, albo ktoś się sprawdza albo dziekujemy I dajemy szansę komuś innemu. Wiadomo, że trener ma najlepszy obraz aktualnej formy zawodników, jeżeli stwierdzi, że Drągowski bedzie popelniał takie same babole lub gorsze to powinien zostawić Wrąbla, w innym przypadku powinien grać Drągowski.

Fabio

No właśnie błędnie rozumujesz. Wrąbel jest od jakiegoś czasu jedynką i nawet jeśli zagrał słaby mecz to potrzebne jest zaufanie. Rotowanie piłkarzami z pola jest normalne. Rotacja bramkarzem i to w przypadku, gdy masz dwóch gości, którzy nic w tym sezonie nie zagrali(juniorskich zespołów nie liczę, gdy za chwilę zagramy z Anglią gdzie grają klasowi piłkarze) jest IDIOTYZMEM. Wrąblowi trzeba dać wsparcie, a nie hejtować. I to w sumie kurwa za co? Bo miał kilka niepewnych interwencji? Żadnego babola nie puścił, za chwilę może nas uratować. Dorna, Dorną, ale Młynarczyk to myślę, że wie co robi i widzi jak wyglądają kontrkandydaci do gry w bramce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fabio

Tak, jestem ‚hejterem’ Drągowskiego bo napisałem na jego temat ze 4 komentarze przez kilka lat. Śnij dalej głupi dzieciaku.

‚Można tylko spytać: skoro Drągowski jest tak chujowy, to dlaczego dostał szansę gry w Serie A w ostatniej kolejce sezonu? Zanim przeczytam standardowe śpiewki o tym, że Fiorentina o nic nie walczyła, zwrócę tylko uwagę, że w takich meczach i tak nie wystawia się zawodników, których uznaje się za kompletnie nieprzydatnych i bez przyszłości.’

Dostał szansę w ostatniej kolejce bo Viola najpewniej będzie go chciała wypożyczyć i generalnie kupiła go po to by na nim zarobić. Wspaniała łatka – młody, perspektywiczny. Szansą gry w takim meczu, który i tak jest o nic, pokazuje się światu ‚patrzcie, wiążemy z nim nadzieję, wypożyczcie go’. Już go chcieli wypożyczać, ale się połamał na treningu. Bardzo możliwe też, że ma zapis w kontrakcie, że musi zagrać jakiś mecz/mecze w 1 drużynie w trakcie sezonu. Także przestań się spuszczać bo nie ma czym. Gość z łatką mega talentu poszedł za średnio-słabe pieniądze w skali europejskiej do dość zamożnej włoskiej drużyny i jest tam bez względu na stan zdrowia 3 bramkarzem. Nie dali mu szansy nawet w pucharze Włoch, na który większość drużyn leje. Widać, że jesteś leszczem, który nigdy nie grał w piłkę nawet w byle trampkarzach bo byś wiedział, że rytm meczowy to rzecz nie do zastąpienia. Ja nie pisałem nigdzie, że Wrąbel to mega bramkarz. W Śląsku pogonili też Abramowicza, który świetnie pokazał się w 1 lidze, także nie rób ze Śląska wyroczni talentów. Wrąbel gra regularnie jako jedyny z tej trójki, która została powołana i to jest fakt. Pierdolenie, że Drągowski jest w lepszej dyspozycji bo na treningach broni strzały zawodników Serie A, a nie pierwszej ligi to tekst dla głupich lemingów. Bramkarz bez gry meczowej jest mega podatny na błędy i brakuje mu pewności, szczególnie na przedpolu, czyli właśnie tego, o co dopierdalają się teraz do Wrabla.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fabio

Romero musi mieć naprawdę mocną pozycję w tej reprezentacji bo bramkarzem jest słabym, a czekaj, czekaj…jego agentem jest wszechmocny Raiola, który z przeciętniaka Donnarummy zrobił mega gwiazdę. Cebulaku, zrozum, że w futbolu rządzą układy i pieniądze. Poza tym ilu i jakich dokładnie wartościowych zmienników ma Argentyna? Jeden młodziutki Rulli, który dopiero wypływa? Od wielu lat Argentyna nie miała bramkarza na dobrym, międzynarodowym poziomie.

Ta, Gianluigi Buffon będzie lepszy od Mariusza Pawełka bez roku gry, ale Drągowski to nie Buffon, a Wrąbel raczej Pawełkowi nie ustępuje. Poza tym Wrąbel jest wciąż perspektywiczny i istnieje realna szansa zarobienia na nim pieniędzy w przeciwieństwie do starego Pawełka, na którym nic się już nie zarobi i czeka go jedynie emerytura. Właśnie tu w dużej mierze bym upatrywał wypożyczenia Wrąbla do I ligi, a nie w tym, że jest gorszy od Pawełka.

Widać, że jesteś pizdą bez szkoły bo nie potrafisz nawet zrozumieć tekstu pisanego. Ja się nie podniecam żadną grą w trampkarzach, tylko zauważam, że jak ktoś bramkarzem nie był, choćby w juniorach, to nie zrozumie, że rytm meczowy to jest podstawa. Drągowski nie grał przez rok, przez kilka miesięcy, prawie do końca sezonu miał kontuzję, puścił babola nawet w primaverze. Masz swoją odpowiedź dlaczego postawiono na Wrąbla. Janusze twojego pokroju podniecają się Drągowskim bo Fiorentina, a Młynarczyk jest byłym świetnym bramkarzem i trenerem bramkarzy i obserwuje podopiecznych jak bramkarz, a nie jak menago. Skoro doradzał Wrąbla, to znaczy, że Drągowski jest słabszy. Nie wiem, czy ogółem, ale z pewnością w tym momencie. Stryjek w Sunderlandzie miał taką samą pozycję jak Drągowski we Violi, też trenował z pierwszą drużyną. Widocznie są słabsi.

A skąd ci do łba strzeliło żeby pisać o finansach piłkarzy i co to w ogóle ma wspólnego z jakimkolwiek moim postem, nie wiem w ciul.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fabio

Nie, to Ty jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Ja akurat wiem jak sprawy funkcjonują i jak z przeciętnego piłkarza robi się gwiazdę wykorzystując sprzyjające czynniki jak wiek. Tobie się wydaje, że fakt iż taki Romero ląduje w Man U, a Donnarumma zostaje pierwszym bramkarzem, gdy w klubie jest Diego Lopez, to jest zasługa ich umiejętności, a fakt, że mają najlepszego i najpotężniejszego agenta piłkarskiego, który trzęsie całym tym biznesem, to zwykły przypadek i nie ma żadnego wpływu. To nie są teorie spiskowe, to jest zwykłe życie.

Nie podniecam się debilu, tylko stwierdzam prosty fakt. Tylko, że Twoje ograniczenie nie pozwala ci rozróżnić i najwyraźniej rozumujesz, że mam się za gwiazdę bo grałem w juniorach. Ja nigdzie nic takiego nie pisałem i tylko karzeł umysłowy może to tak odebrać. Fakt jednak taki, że jak idę do lekarza bo mnie coś boli, to nie podważam jego diagnoz i nie kwestionuję jego wykształcenia. Nie grałeś na bramce, nie miałeś kontuzji, nie wracałeś po tej kontuzji albo po dłuższym wygryzieniu ze składu, to nie wiesz i tyle. I nie jest to oznaka wyższości w społeczeństwie, tylko kurwa prosty fakt, a Ty mi tu wyjeżdżasz z udowadnianiem naukowym. Mam ci diagram rozpisać żebyś zrozumiał, że gra na treningach ze swoimi obrońcami, to nie to samo co gra na meczu z przeciwnikiem? Że nie masz wyczucia, że nie czujesz się pewnie na przedpolu, że piłka wydaje się szybsza niż była wcześniej? Itd. itd.

Tak kurwa, sam przyznałem, że Buffon będzie lepszy bez gry od Pawełka. Tylko raczyłeś przeoczyć, że napisałem, że Buffon to nie Dragowski, miejmy umiar. Porównałeś najlepszego/jednego z najlepszych na świecie do patałacha z ligi polskiej a ja porównuję sytuację dwóch młodych bramkarzy poniżej 21 roku życia. Na dzień dzisiejszy Drągowski jest nr 3 we Fiorentinie bez szans na grę w 1 drużynie, a Wrąbel regularnie gra w 1 lidze. Skąd wiesz, że Wrąbel w ogóle musi coś nadrabiać? Może niedługo będzie grać w ekstraklasie albo poza granicami kraju? Widziałeś go na treningach? Nie? To skończ pierdolić i nie porównuj Młynarczyka do celebryty Maradonny bo się słabo robi. Młynarczyk jako trener bramkarzy pracuje od 93 roku, w tym 5 lat w FC Porto gdzie wielką formę osiągali Baia i Woźniak. Może nie ma warsztatu jak Dowhań, ale na swojej robocie się zna.

O Stryjku wspomniałem bo też jest w kadrze i też widać jak gra na treningach. Skoro wybrano Wrąbla, to znaczy, że jest obecnie w najlepszej dyspozycji ze wszystkich 3. Na turniejach nie zmienia się bramkarza przed meczem o przetrwanie. Stara i prosta zasada. Szczególnie na kogoś, kto nie grał od miesięcy i jeszcze miałw międzyczasie kontuzję.

Słowa ‚leszcz’ użyłem odnośnie wszechwiedzącego komentatora internetowego, który zna receptę na wszystko, chociaż nigdy na bramce nie grał. Nie ma to żadnego związku z pieniędzmi. Leszcz nie jest synonimem słowa biedak.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fabio

‚Tak na oko dzielą nas trzy odchylenia standardowe pod względem IQ w kontekście całej populacji (na moją korzyść, oczywiście), więc ośmieszasz się całkowicie wyzywając mnie od głupków.’

Poczułeś się lepiej? Dowartościowałeś się? Pozwolisz, że będę miał wyjebane na Twoje wyliczenia jakie kto ma IQ bo zdanie ameby umysłowej mnie nie interesuje, a swoje osiągnięcia i wartość znam. Możesz już wrócić do przerzucania burgerów. Czego więcej oczekiwać od gościa o nicku MarioKowalo. Typowy głupi Seba.

Tworzysz alternatywne historie w swojej głowie. Nigdzie nie napisałem, że Lopez był w genialnej formie. Z pewnością również się nie kompromitował bo oglądałem te mecze. Cały Milan grał słabo. No i tu jest świetny moment dla każdej szanującej się hieny, znaczy się menago żeby wejść i zacząć mącić, tylko Ty jesteś za głupi by to zrozumieć. Na Donnarummę stawiano bez względu na wszystko, nawet gdy puszczał babole o jakich świetnemu bramkarzowi się nie śniło. Lopez sobie poradził, trafił do Espanyolu Barcelona gdzie zagrał bardzo dobry sezon.

Dalej nie chce mi się nawet tracić czasu. Oczywiście, że odmawiam ci miana eksperta bo jesteś DEBILEM, co wylewa się z każdego twojego posta. Oczywiście, że ktoś, kto nie grał na bramce nie może zostać ekspertem bramkarskim, to jest tak oczywiste, że bardziej być nie może.

A odnośnie pieniędzy to ja nie wiem o co Tobie chodziło bo napisałeś jedynie enigmatyczne ‚większość piłkarzy marnie zarabia’, które nijak miało się do całej tej wymiany zdań.

Jaki mój autorytet? Przecież to co napisałem to jest powszechny fakt, o którym wie każdy bramkarz i co widać w przytłaczającej większości przypadków, gdy bramkarz, który nie gra od dłuższego czasu wchodzi do bramki, szczególnie na ważny mecz. Kurwa mam ci szukać przykładów? Popatrz sobie na Cierzniaka z BVB albo na Kryczkę, który uchodzi za utalentowanego bramkarza, ale nie powąchał murawy praktycznie cały sezon i jak pod koniec musiał wejść to gołym okiem widać brak rytmu meczowego, jego brak wyczucia, pewności siebie.

‚Młynarczyk zaczął pracować w Porto zaledwie 4 lata po zakończeniu kariery i to, że znał klub, miało na pewno spore znaczenie. A nawet jeśli uznamy, że w 1995 roku był dobrym trenerem bramkarzy, nie znaczy to, że jest nim też w 2017’

‚Zaledwie’ 4 lata po zakończeniu kariery. Trzymajcie mnie. Zaledwie, to jest kilka miesięcy, a nie 4 lata. Z pewnością sięgnęli po niego po 4 latach bo ‚znał klub’ kilka lat temu. Dalszy przebieg jego kariery świadczy wyłącznie o tym idioto skończony, że miał regularnie pracę jako trener bramkarzy i to nie gdzieś po wioskach, pracował z reprezentacjami swojego kraju, w tym seniorską, pracował w klubie, z którym emocjonalnie był mega związany. To nie jest gość, który 2 lata potrenował gdzieś bramkarzy i zniknął. Także wypierdalaj już ze swoimi postami bo się niedobrze robi.

Zgrupowanie kadry i treningi na niej nie są od wprowadzania nowinek, tylko dobrego przygotowania fizycznego zawodników i obserwacji w jakiej są formie. Nowinki to się wprowadza w klubie, gdzie pracujesz z bramkarzami codziennie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fabio

Jest takie piękne zdanie. ‚Downowi nigdy nie wytłumaczysz, że jest downem’ i ono dokładnie opisuje Ciebie. W twoim mniemaniu jesteś zajebisty, inteligentny i do tego ekspertem piłkarskim. Szkoda, że to wyłącznie Twoja rzeczywistość bo prawda jest taka, że jesteś tępakiem, który nie rozumie prostych rzeczy. Spoko, ja będę szedł do banku wypłacać pieniądze, gdy ty się będziesz podniecał na weszło w komentarzach, że jesteś niby mądrzejszy od kogoś kogo nie znasz. Można i tak. To jedyne co ci zostało. Śmieciu.

Lopez grał normalnie, nie puszczał żadnych baboli i to ogólnie był bardzo dobry bramkarz, więc daruj sobie te gadki. Raiola wykorzystał szansę by forować Donnarummę i to jest fakt. Nic mi do Lopeza, nawet go nie lubię, chodzi o to, że gość z przeciętnymi umiejętnościami został nagle wykreowany na drugiego Buffona. Bynajmniej nie swoją grą.

‚Zdanie byłego piłkarza (czyli z definicji idioty) mnie nie interesuje.’

Mnie nie interesuje zdanie debila, czyli Ciebie, dlatego jest to mój ostatni post bo mam ciekawsze zajęcia niż tłumaczyć kretynowi, że jest kretynem.

Poza tym nazywanie mnie ‚piłkarzem’ to spore nadużycie. Piłkarzem, to jest Lewandowski. Ja po prostu grałem przez pewien czas dla przyjemności w piłkę i nie przeszkodziło mi to zdobyć wyższego wykształcenia i majątku. Z moim talentem to bym sobie pograł max w dawnej 4 lidze gdyby mi strzeliło do łba żeby to traktować jako pomysł na życie.

Tak, Mlynarczyk ma regularnie pracę w zawodzie, czego nie można powiedzieć o wielu innych byłych bramkarzach, którzy gdzieś trochę potrenowali, po czym szybko im podziękowano. Jesteś zwykłą małą kurwą, więc ocenianie kompetencji Młynarczyka nie należy do Ciebie. Układy? Pewnie też, nie przeczę. Ale w układy akurat w Porto i jego 5 letnią pracę tam dzięki układom jakoś nie wierzę. Dzięki układom to mógł dostać robotę w młodzieżówce albo w Widzewie. W pierwszej reprezentacji trenerem bramkarzy jest Jarek Tkocz, przydupas Nawałki. Z pewnością ma lepszy warsztat od Młynarczyka.

Z Tobą się nie da normalnie dyskutować prymitywie bo wszystko negujesz jak 12 letni dzieciak, który zna tylko Real Madryt i Bayern, a wszystko poniżej jest słabe. Gość od tylu lat opiekuje się bramkarzami…co tam. Trenował bramkarzy Porto przez 5 lat? Bo znał klub od wewnątrz, pewnie dlatego go ściągnęli z Polski. Aha, no i nawet jak by dobrym trenerem w 95, to w 2017 już pewnie nie bo nowinki techniczne.

Donnarumma ma najpotężniejszego, najlepszego menadżera. Młynarczyk to stary dziadek, de facto emeryt, który menadżera nie ma wcale. Gdyby się nie znał na swojej robocie, to by go szybko pogonili jak Kazimierskiego.

Jakie układy może mieć Wrąbel? Młynarczyk zdaje się nigdy go w klubie nie trenował, nie? To co, piją razem wódę? Nie potrafisz zaakceptować prostego faktu, że gość lepiej się obecnie prezentuje niż Drągowski i jest lepiej zgrany z zespołem.

‚Nikt tu nie podważa roli rytmu meczowego – natomiast dyskutujemy o stopniu, w jakim on jest istotny. To, że nie potrafisz zrozumieć, że w ani jednym miejscu nie napisałem, że rytm jest nieważny – twierdziłem tylko, że przy pewnej różnicy umiejętności nie da się nadrobić rytmem i domagałem się właśnie dowodów, że tak dużą różnicę da się nadrobić – właśnie doskonale świadczy o głupocie.

Twoje całe debatowanie odnośnie pewnej różnicy umiejętności sprowadziło się do porównania Buffona z Pawełkiem. Skończ już pierdolić. Rozmawiamy tu nie ogólnikowo a w kontekście dwóch konkretnych młodzieżowych bramkarzy. Nie masz pojęcia w jakiej formie jest Drągowski i czy jest lepszy od Wrąbla, szczególnie obecnie, także cała ta twoja paplanina jest bez sensu. Ja też nigdzie nie napisałem, że Wrąbel jest super bramkarzem, tylko że widocznie jest obecnie w najlepszej dyspozycji i gra regularnie i że zmiana bramkarza przed kluczowym meczem to byłby idiotyzm. Wszystko podtrzymuję. Bez odbioru.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibic977

Fabio-odnośnie błędów czy jak ty to nazywasz baboli-każdy bramkarz je popełnia-nawet najlepszy (twój faworyt też), ja na przykład uważam im więcej błędów popełnisz za młodu tym lepszym bramkarzem będziesz póżniej. Młynarczyk napewno był bardzo dobrym bramkarzem, bo to widziałem, ale zastanawia mnie skąd ty wiesz jakim jest trenerem? Wybór Jakuba Wrąbla na razie okazał się błędny a jedynym kryterium przemawiającym za nim było to że grał w Olimpii Grudziądz, co jak pisałem wcześnej ma znaczenie ale nie zawsze. Należy Wrąblowi życzyć aby się odbudował w następnym meczu co będzie niezmiernie trudno, ale właśnie wtedy dowiemy się ,czy jest to materiał na bramkarza . Od kilku miesięcy temat zdrowej rywalizacji na tej pozycji przestał istnieć i to nie za sprawą tych młodych chłopaków.

Fabio

Stary, ale jaki mój faworyt? Wrąbel? Mnie ten człowiek jest tak obojętny, że bardziej się nie da. Ja nawet nei twierdzę, że on jest świetnym bramkarzem. Cały mój komentarz wziął się z tego, że internetowe wieśniaczki rzuciły się chłopakowi do gardła bo zagrał niepewnie w przegranym meczu i panuje przekonanie, że Drągowski z jedną nogą będzie lepszy. Oczywiście wśród ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia. Przypominam mi to mojego niezainteresowanego futbolem dziadka, który po meczu Polska : Ekwador na MŚ powiedział. No jak to? Tego Dudka pogonili bo taki niby zły, a ten Boruc co najlepszego narobił? 2 bramki wpuścił!

Tak jak pisałem kretynowi powyżej. Młynarczyk trenerem bramkarzy jest od 93 roku, w tym przez 5 lat w FC Porto i to nie tuż po zakończeniu kariery, ale kilka lat później(temat układzików odpada). Ma opinię dobrego trenera, który nieprzerwanie pracuje w tym fachu. Nie jest to trener, który szlifuje diamenty jak Dowhań, ale jest to trener, który umie ocenić, kto jest w lepszej dyspozycji pod każdym względem. Moim zdaniem na kadrze to jest kluczowe bo masz bramkarzy z różnych klubów i dbasz o dobro repry, a nie ich rozwój osobisty, czym zajmują się trenerzy klubowi.

Tak jak pisałem. Wrąblowi można podziękować po ME, ale na dziś dzień potrzebne jest zaufanie. Jeśli przegramy następny mecz, to w ostatnim może zagrać ktokolwiek, ale nie robi się tak nerwowych ruchów na tej newralgicznej pozycji tuż przed kluczowym meczem. Jak widać po wynikach sondy, internetowi znawcy wiedzą lepiej. A jak ten nieszczęsny Drągowski wejdzie i zagra fatalny mecz, to co będzie? Bo ja pamiętam jeszcze niedawno podniety nad Wrablem jaki to mega talent i jaki Śląsk jest głupi, że go wypożyczył i że ogólnie świetny bramkarz, w reprze też go chwalili po ciężkim meczu z Niemcami. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Zagrasz dobry mecz to chwalą, zagrasz słabszy, to chcą linczować. Tylko, że niepewność Wrabla nie skończyła się żadnym babolem, a ‚znaffcy’ już biją na alarm jakby sobie 2 razy sam wrzucił piłkę do bramki.

kibic977

Fabio sam sobie zaprzeczasz i mylisz fakty:najpierw piszesz,że nie wypożyczono Go tylko dlatego że się połamał, a dalej piszesz ,że nie dali mu szansy nawet w Pucharze Włoch-chciałbym ci przypomnieć ,że tenże puchar Fiorentina grała właśnie wtedy jak był kontuzjowany. Odnośnie rytmu meczowego u bramkarzy ogólnie masz rację ale to nie jest reguła-pokazał to bramkarz słowacki w meczu z nami. Uważam Jakuba za zdolnego perspektywicznego bramkarza, ale przykro mi to mówić po kontuzji jest bez formy. Czy bez formy jest Drągowski-obawiam się, że na tych mistrzostwach się tego nie dowiemy.

Fabio

Ależ gdzie ja sobie zaprzeczam? Przecież był temat wypożyczenia go do innej drużyny żeby się spróbował bo we Violi nie ma szans na grę będąc 3 bramkarzem. Był numerem 3 i to jest fakt. Sam to przyznawał w wywiadzie. Kiedy był zdrowy, a Tatarusanu schodził z kontuzja wchodził Sepe, który nomen omen jest słabym bramkarzem i takim typowym zmiennikiem/trzecim i do tego był tylko wypożyczony. Czyli Drągowski był tak ‚dobry’, że woleli stawiać na bramkarza, który w przerwie zimowej wrócił z wypożyczenia do swojego klubu, a nie na gościa za którego zapłacili ponad 3 miliony Euro.

Być może z terminem pucharu Włoch się pomyliłem i był wtedy kontuzjowany, nie śledziłem poczynań Violi, ale co to zmienia skoro i tak był 3 bramkarzem i tak by w nim nie zagrał. Moim zdaniem będę chcieli go wypożyczyć żeby zobaczyć, czy coś z niego będzie. Dlatego dali mu zagrać w ostatnim meczu sezonu z ostatnią drużyną w lidze, gdzie puścił dwa gole. Teraz jest to bramkarz, który oficjalnie zadebiutował w 1 drużynie co podnosi jego wartość. Juve też zrobiło ukłonik i pod koniec sezonu dało zagrać młodziutkiemu bramkarzowi, który jest nr 3 za Neto.

Co pokazal bramkarz słowacki? Że obronił jeden strzał? Umówmy się, Polacy mu w tym meczu specjalnie nie zagrażali. Jeden dobry mecz każdy może zagrać. Słowacy nawet w dorosłej piłce nie mają szczególnych fachowców na tej pozycji skoro na mecze eliminacyjne powołują Polacka z Zagłębia Lubiń.

3-5-2
Karmazyn Warszawa

Tu nie ma co trenować, tu trzeba dzwonić.

dexmark

No i dzwonił Zibi do Neapolu, ale sztuczne pompowanie młodej repry się nie udało.
Już po pięciu minutach spotkania zauważyłem, że coś z tym bramkarzem jest nie tak. Czy jego elektryczności, trudności w złapaniu piłki nie widział Młynarczyk? Czy może jednak preferuje spokojniejszego i słabszego jednak chłopca od tego bardziej utalentowanego, ale bardziej wkurwiającego? Jasne, trening nie zastąpi meczu, jego otoczki i wynikającego z tego powodu stresu. Ale czy zatem racji nie miał Bielik, że te całe metody treningowe to raczej sielanka, która z poważniejszą piłką i intensywnością nie ma nic wspólnego?

kibic977

Najbardziej zacięta rywalizacja toczyła się o miejsce między słupkami. Wszystko wskazuje na to, że ostatecznie wygrał ją Jakub Wrąbel. Bartłomiej Drągowski świetnie spisywał się na treningach, ale szkoleniowiec wolał postawić na lepiej zgranego z obrońcami golkipera Olimpii Grudziądz-dziennikarze przed meczem

bnk

Gdybym nie widział jak ten pan broni w meczu Polska Włochy trzy miesiące temu to bym nawet i może sądził że ostatnio miał wypadek przy pracy. Niestety- mecz ten wydziałem i jest to bramkarz słaby jak barszcz.

Poker

hujowy bramkarz, Polska co bramkarzami stoi sie kompromituje, co jak co ale bramkarzy zawsze mielismy dobrych

KUBA97

Dragowski.Nawet bez jednej nogi będzie lepszy od tego drugiego.ME to trochę wyższy poziom niż starcia z Chojniczanka czy Sosnowcem – za wysokie progi na Wrąbla nogi.

HarryCallahan

Ciekawe, że podobnego dylematu Dorna nie miał z Kapustką, który też nie gra (a dla gracza pola jest to chyba większy problem niż dla bramkarza). Ten Wrąbel jest tragiczny. Pal licho bramki (choć szczególnie przy pierwszej powinien zachować się lepiej) – to co gość wyprawiał przy dośrodkowaniach to był dopiero kabaret. On nie umie ani łapać, ani piąstkować!

lparafiniuk

Bielik za Dawidowicza, cofnąć Stępińskiego za Kapustke (ewentualnie Monete) a do ataku Niezgoda. Aa- na bramce nic nie zmieniać.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY