Co powinien zrobić Marcin Dorna i dlaczego?
Weszło

Co powinien zrobić Marcin Dorna i dlaczego?

Gdyby sprawa dotyczyła dorosłej reprezentacji, pewnie byśmy się zmartwili, może nawet nieco posmutnieli. Na szczęście mamy ten komfort, że awantury pod dywanem, wewnętrzne niesnaski i starcia charakterów mają miejsce o trzy poziomy niżej, w reprezentacji U-21, co daje nam możliwość obserwowania sprawy z dystansem. I właśnie z dystansu spróbujmy ocenić, co dalej z tą drużyną. 

Przypomnijmy – jesteśmy po pierwszym meczu jej najważniejszego turnieju, przegranym w fatalnym stylu 1:2 z teoretycznie najsłabszym zespołem w grupie. Co gorsza – wybiło szambo, w mediach dwóch zawodników zaatakowało decyzję oraz metody trenera, od dziennikarzy bliskich zespołowi dowiadujemy się zaś (dlaczego dopiero dzisiaj!?), że atmosfera już od dawna była dość napięta. Polska po meczu ze Słowacją wygląda fatalnie na murawie i poza nią, ponadto nie ma wielkich nadziei, że cokolwiek ulegnie poprawie w nadchodzących spotkaniach.

I tu pojawia się postać Marcina Dorny. Selekcjoner do tej pory powszechnie chwalony i komplementowany także przez ekspertów spotyka się z pierwszym tak poważnym problemem w swojej przygodzie z tym zespołem. Napisać, że jest w fatalnej sytuacji, to jak określić obecny stan Ruchu Chorzów mianem nieco skomplikowanego. Oto bowiem przed nim dwa mecze z rywalami, z którymi nawet doskonale poukładany zespół z 22 piłkarzami w świetnej kondycji fizycznej i psychicznej miałby pewnie spore problemy. Innymi słowy – Dorna mógłby wszystko zrobić wyśmienicie, piłkarze mogliby go kochać i uwielbiać, a na końcu i tak dostaliby w czapkę od Anglików z Nathanem Redmondem z 7 golami w tym sezonie Premier League w przodzie. Teraz jednak każdy inny wynik niż sensacyjne zwycięstwa zacznie być postrzegany jako wina jego konfliktu z własnymi zawodnikami, decyzji, których nie rozumieją Krystian Bielik i Krzysztof Piątek oraz treningów, które nie podobają się niektórym piłkarzom.

Spróbujmy jednak wejść na moment w jego buty. Jesteśmy selekcjonerami, gra nam się wysypała, piłkarze rozlali, przed nami wyzwania, zniesmaczony Piątek i rozczarowany Bielik. Co robić?

OPCJA 1, „SZERYF”

Ja tu rządzę. W oryginale byłoby: „ja tu, kurwa, rządzę”, ale Dorny w takiej akcji nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Dorna stwierdza, że od harmonii, zadowolenia tego czy innego gracza, ważniejszy jest autorytet trenera. Trenera-szefa, nie trenera-kumpla. Krystian Bielik może się pakować, niech spróbuje szczęścia w dorosłej kadrze.

Jakie konsekwencje przyniosłaby taka strategia? Cóż, środek obrony zostałby taki, jak w meczu ze Słowacją, co nie wróży dobrze przy nadchodzących meczach, m.in. przeciw napastnikowi z Premier League. Czysto piłkarsko na pewno byłoby to osłabienie zespołu, jeśli nawet Bielik nie zagrał na razie minuty – stanowił dość oczywistą alternatywę dla podstawowych obrońców. Z drugiej strony – skoczyłyby notowania samego selekcjonera, i w drużynie, i na zewnątrz. Mit bezjajecznego intelektualisty zostałby dość stanowczo obalony, prawdopodobnie pozostali piłkarze przynajmniej na jakiś czas zajęliby się treningami, a nie krytykowaniem treningów. Nie wiadomo jednak – i tak naprawdę dowiedzieć się nie ma sposobu – jak taka decyzja wpłynęłaby na pozostałych w kwestii mentalnej. Jeśli Bielik jest lubianym liderem, reszta buntowałaby się mniej lub bardziej skrycie, może nawet oficjalnie. Jeśli Bielik jest mimo wszystko uważany za przemądrzałego bufona – pozostali piłkarze zapewne zareagowaliby na jego utemperowanie z mniej lub bardziej skrywaną radością.

Wpływ na grę przy takiej decyzji zależy więc od czynnika, którego nie sposób uchwycić – sympatii zespołu do Bielika. W dłuższej perspektywie oszacować konsekwencje jest jeszcze trudniej – Bielik za dwa lata zostaje podstawowym stoperem Arsenalu i Dorna na zawsze dostaje łatkę zbliżoną do Mirosława Trzeciaka w roli dyrektora sportowego. Bielik wraca do Polski w stylu Wojciecha Pawłowskiego z Udinese i Dorna siada głęboko fotelu ze szklanką whisky szepcząc pod nosem: „a nie mówiłem?”.

Nasze przewidywania przy opcji 1: plecy ze Szwecją, plecy z Anglią.

OPCJA 2, „NEGOCJATOR”

Okej, możliwe, że popełniłem błędy. Musimy podkręcić tempo gry na treningach, trochę zmienić ustawienie, przede wszystkim zaś – faktycznie, Krystian, zasłużyłeś na szansę. Wychodzisz na Szwedów w pierwszym składzie. Tego typu strategia może mieć zresztą dwie postacie: przy pierwszej Dorna jest szanującym zdaniem swoich zawodników analitykiem, który przeprowadza korektę swojego kursu. Przy drugiej – złośliwym mścicielem, który wraz z wyczytaniem nazwiska Bielika w pierwszym składzie krzyknie w szatni: „teraz możesz pokazać, jaki jesteś kozak”.

W obu przypadkach ucierpi autorytet trenera, ale może zyskać w oczach drużyny – nikt nie lubi pracować z upartymi osłami. W dodatku Dorna może na tym ogniu upiec jeszcze jedną pieczeń – Bielik ze Szwecją byłby obserwowany uważniej niż Małgorzata Rozenek na zakupach. Każde niecelne podanie i każdy przegrany pojedynek wywoływałby falę komentarzy – „przed kamerami był mocniejszy”, „pewnie intensywność treningu za mała” i tak dalej. To byłoby niejako umycie rąk – po mojemu nie wyszło, zróbmy „po waszemu”. Pozostaje pytanie, jak zareaguje grupa. Znów pojawia się czynnik nie do zmierzenia – sympatia do Bielika. Piłkarze mogą odetchnąć: „wreszcie postawił na Krystka, jedziemy z nim, z Krystianem nic nam się nie stanie”, ale równie dobrze westchnąć: „ja zapieprzam jak zły, a temu wystarczyło się popłakać w mediach, żeby wyjść w pierwszym składzie”.

Krótkofalowo jednak decyzja zapewne zostałaby odczytana jako podzielenie się odpowiedzialnością. I w świetle nadchodzących trudnych spotkań – mogłaby być najbardziej logiczna z perspektywy reputacji trenera. Teraz to Bielik może mówić – „gdybyśmy trenowali lepiej, wygralibyśmy ze Słowacją”. Po ewentualnej porażce ze Szwecją z Bielikiem na murawie, piłka z napisem „gdyby” byłaby po stronie Dorny. „Gdybyśmy zagrali zgodnie z moją filozofią i bez konfliktów, ogralibyśmy Szwedów”.

Nasze przewidywania przy opcji 2: plecy ze Szwecją, plecy z Anglią.

OPCJA 3, „WRÓCIMY DO ROZMOWY”

Pogadali, popłakali, a teraz wracamy do roboty. Nikt nie musi się pakować, nikt nie musi przepraszać, ale ja swoich założeń zmieniać nie będę. Bielik i Piątek zostają w kadrze, ale zostają również na ławce. Mogą sobie pochlipywać, mam swój plan, którego będę się trzymać. Na Szwedów wychodzimy bez Bielika, gramy według wizji, którą zaplanowałem dużo wcześniej, nie będzie na nią wpływał jeden czy dwa wywiady z piłkarzami.

W takim układzie Dorna jawi się jako typ dość niezdecydowany. Z jednej strony stanowczo olewa jęki swoich zawodników, z drugiej – nie stać go na drastyczne kroki i pokazanie odznaki szeryfa. Z tej perspektywy – czyli z zewnątrz – wygląda to najgorzej. Nadal cała odpowiedzialność spoczywa na nim, w przypadku słabej gry zarzuty Bielika powtarzać będzie coraz więcej ekspertów, w dodatku w obozie będzie miał przynajmniej dwa nadgniłe jabłka. Jeśli Inter Mourinho wygrywał mecze, bo każdy rezerwowy był gotów skoczyć w ogień na polecenie Portugalczyka – tutaj osób chętnych do poświęcenia byłoby nieco mniej. W dodatku po raz pierwszy zupełnie bez znaczenia byłaby sympatia drużyny do Bielika – i jego kumple byliby niezadowoleni – bo nie gra, i  jego przeciwnicy – bo nie został ukarany.

Z drugiej strony, jeśli założymy, że Dorna miał jakiś logiczny plan na ten turniej – jego zmiana pod wpływem medialnego zamieszania byłaby dowodem słabości – albo trenera, albo planu.

Nasze przewidywania przy opcji 3: plecy ze Szwecją, plecy z Anglią.

OPCJA 4, „HAPPENING”

Krystian, a właściwie: drogi panie Krystianie. Twoje 19-letnie doświadczenie jest absolutnie bezcenne, zobaczyłeś w życiu tyle, ile nie zdołałby unieść niejeden 60-latek. Poprowadź, proszę, pozostałe do meczu treningi, będę również wdzięczny, jeśli wypiszesz mi na tej kartce skład, jaki chciałbyś wystawić na Szwedów.

Dorna oczywiście totalnie skompromitowałby się jako trener, ale miałby otwartą drogę do programów rozrywkowych, a my zaoferowalibyśmy mu posadę stałego komentatora i „performera”. Odsiewając jednak żarty – gdyby Dorna spróbował utrzeć Bielikowi nosa w ten sposób, choćby jedynie proponując mu takie warunki przed kolejnym treningiem, mógłby ugrać więcej, niż wyrzucając go z drużyny. To trochę opcja „Szeryf” z bonusem w postaci finezji i wyzwania rzuconego krytykującemu go zawodnikowi. Ciekawe, jak zareagowałby Krystian (czytając wywiady z nim sądzimy, że poprowadziłby te treningi i ustawił skład na Szwecję nie wyczuwając podpuchy), ciekawe jak zareagowałaby drużyna. Mniej ciekawy jest wynik, ten w sumie chyba da się przewidzieć.

Nasze przewidywania przy opcji 4: plecy ze Szwecją, plecy z Anglią.

No to co, na koniec cała władza w wasze ręce. Jesteście Dorną, wprowadzacie w życie…

[yop_poll id=”27″]

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (99)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Sri_Jayawardenepura_Kotte

We wszystkich wariantach plecy ze Szwecja i z Anglia, takze, tak na dobra sprawe, nie ma znaczenia co zrobi trener, bo przy takich wynikach prawdopodobnie przestanie byc trenerem po zakonczeniu turnieju

lion
Stomil Olsztyn

Bielik to może i powinien zagrać – ale za Dawidowicza.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skorzonera Wezymord

Jedyna sensowna propozycja.

Janusz Kibol

Wg mnie Dorna ma tylko dwa wyjścia dobre dla ogółu: 1. Wyrzucić Bielika (dla piłkarza Arsenalu to i tak już bez znaczenia). 2. Podać się do dymisji. Ale każda z tych opcji wymaga posiadania jaj. Dlatego nasz selekcjoner postąpi pewnie inaczej. Wybierze to co będzie najbardziej korzystne dla niego. Ma fajną robotę i chciałby chyba jeszcze się pokręcić przy PZPN. Będzie dążył do tego aby wszystko rozeszło się po kościach i udawał, że jest fajnie. Może uwierzą? Taka taktyka sprawdzała się przez wiele lat. Może znów frajerzy dadzą się nabrać?

Oczywiście po fakcie łatwo się mądrzyć. Jednak mnie ten cały Dorna nigdy nie przekonywał. Nie był piłkarzem, W życiu nie trenował dorosłej drużyny. Ot, młody trener od szkolenia dzieci i nastolatków. Dostał fuchę w PZPN i od 9 lat wozi się jako selekcjoner. Co ten człowiek wie o piłce na poziomie seniorskim? Z taką mamy już właściwie do czynienia w kadrze U-21. Tam grają dwudziestoletni mężczyźni!

Z jednej strony Bielik zachował się nie do końca odpowiedzialnie. Z drugiej powiedział prawdę… Co piłkarzom grającym w ekstraklasie, w Serie A, lub trenującym z drużynami Premier League może przekazać gościu, który nie miał styczności z dorosłym futbolem? Żeby Dorna miał te przysłowiowe jaja, to by może chociaż ogarnął mentalnie tę ekipę. A tak to wchodzą mu na głowę…

Pan Marcin całe życie miał w zasadzie bezstresową robotę. Miał poparcie góry, co dawało mu też jakiś autorytet w pracy z młodzieżą. Ale teraz nagle pojawiły się pierwsze poważniejsze wymagania i stresy. Do tego chłopaki urośli, poznali się sporo na piłce i nie dadzą sobie wciskać banialuków. I co się stało? I się zesrało! Wyszło, że to za wysokie progi dla Pana Dorny. Powinien wrócić do szkolenia dzieci. A jak się mu dorosła piłka marzy, niech zacznie najpierw coś trenować w 3 lidze. Jest młody. Dlatego go nie skreślam. Za parę lat może dojść do ekstraklasy.

M.S.

Najgorsze jest to, że takich Dornów jest wielu w młodzieżowej polskiej piłce. Słabo znają się na fachu. Często efekty mają tylko dzięki temu, że trafia się jakiś bardzo dobry młodzian, który ciągnie grę drużyny. Cały splendor trafia na trenera, który często nic nie potrafi, a wozi się na opinii dobrego fachowca. Taki specjalista nie potrafi przekazać wiedzy, umiejętności, bo tego nie posiada. W tym opisie, to bardziej dotyczy młodszych roczników i tu nie chodzi o kadry Polski, a bardziej szkolenie młodzieży w klubach w całym kraju. Najczęściej jest to kompletna amatorszczyzna, przez coś takiego przepada pełno talentów. Piszę to z perspektywy bliskiej obserwacji. Co do Dorny, nie znam człowieka, może jest dobrym fachowcem. Tak przynajmniej przedstawiały go media i nasi pseudofachowcy. A jak jest rzeczywistość, na odległość ciężko ocenić.
Może tak być, że ci w większości dorośli zawodnicy, mając doświadczenie z poważnym graniem, są zdziwieni co Dorna prezentuje i dopiero teraz po kompromitacji wszystko pękło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dzrtr-cbr

„Brak świeżości” dobrze, że nie wiedzą o tym Ci wszyscy piłkarze, którzy rozegrali po 30+ spotkań

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

No to robia w sztabie Juskowiak czy Mlynarczyk? Dolki kopia? Doswiadczenie, sukcesy jako pilkarze maja, to co? Pilki nosza na treningach?

dzrtr-cbr

O kurwa, dobrze, że Mourinho o tym nie wiedział :v

FunFutbolu

Idiotyczny artykuł panowie.

Po pierwsze jakich buntowników?Gdzie tu bunt?Wypowiedzieli swoje zdanie i tyle.

Po drugie nie można wrzucać zachowania obu piłkarzy do wspólnego wora.

Piątek zachował się idiotycznie krytykując wybór personalny trenera. On jest tak miernym zawodnikiem że powinien być wdzięczny za to że dostał powołanie na ten turniej, Stępiński, Niezgoda, Buksa że o Kownackim nie wspomnę to zdecydowanie lepsi napastnicy. Publiczne krytykowanie trenerskich wyborów przez samych zainteresowanych to straszna wiocha-nawet jeżeli mają rację-akurat Piątek nie miał.

Czym innym jest wypowiedź Bielika który wyraził zdziwienie jakością treningów. To zawodnik który ma za sobą kilkaset treningów u Arsena Wengera więc może mieć zawyżone oczekiwania wobec trenera , ale nie powiedział niczego niestosownego wyraził tylko swoje odczucia-zresztą pewnie nie tylko swoje. Też pewnie był zawiedziony brakiem występu-ale słowem o tym nie wspomniał.

Co powinien zrobić Dorna? Jakoś przeżyć te 2 mecze i zniknąć z poważnej piłki. Tyle lat był ciągnięty za uszy przez PZPN, wypowiedź Bielika położy temu kres.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pilkarzyk

Może Piątek nie rozumie znaczenia tego słowa. Mnie by to specjalnie nie zdziwiło.

Tu np. Pan nie wie co znaczy nos na kwintę:)
https://www.youtube.com/watch?v=NGiHvpuFVcI (od 1.25)

Lluc93

Dokładnie, przecież Bielik nie wyszedł i nie powiedział nic na temat tego, że on nie grał. Powiedział tylko, że treningi są za mało intensywne. On trenując w topowych klubie coś może na temat wiedzieć.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Skoro trenował w topowych klubach, to powinien się zachowywać profesjonalnie, a nie jak dzieciuch.

Krzysztof.Reperowicz

jak taki szczyl co sam kupę gra krytykuje wybory trenera to tylko kop w dupę i tyle go w reprezentacji widzieli. Niektórym to sie we łbach całkiem popierdoliło. Niesmak po meczu zostaje bo widzieliśmy cioty na boisku co nie potrafiły odpowiedzieć na agresywna grę przeciwnika tym samym. Można wybaczyć wiele, braki techniczne, opadnięcie z sił, czy błędy ale braku agresji, braku wywoływania presji na przeciwniku grając turniej u siebie wybaczyć się nie da. Niedorośnięte cioty nie mają żadnych zadatków na piłkarzy. Braku charakteru się nie nie nauczysz. Od 2min. meczu było wyraźnie widać komu zależy na wygranej, a kto chce tylko dodreptać do końca meczu. Nawet w naszej ekstraklasie taki Górnik Łęczna mimo że słabszy piłkarsko to starał się przynajmniej powalczyć a nie stać jak cipy w polu karnym od 2min. i czekać ile przeciwnik im wklepie.

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Ojoj – Kolega popłynął.
Po pierwsze – widziałeś tę kupę, którą gra? Rozegrał rundę w Championship, a tam miejsca za frajer się nie dostaje. Więc ochłoń z ocenami. Po gwiazdora Kapustkę jakoś nikt z angielskiego zaplecza nie sięgnął, nie mówiąc o daniu szansy na grę.
Po drugie – ktoś powołał tych zawodników, przygotowywał ich w pełnym komforcie meczów bez presji. Miał czas na eksperymenty bez konsekwencji punktowych. Wpajał swoją wizję, ćwiczył (?) schematy taktyczne w obronie i ataku. Ten KTOŚ to Pan trener Dorna. Czy się mylę?
Po trzecie – zostawiając na chwilę ów poziom treningów, mam poważne zastrzeżenia do wyjściowego składu. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na mecz pierwszej reprezentacji z Rumunią. Czy Krychowiak permanentnie grzejący ławę / trybuny wyszedł w podstawowej jedenastce? Nie. Zastąpił go piłkarz Wisły Kraków. Pytanie – co robili na placu od pierwszej minuty Panowie Kapustka, Dawidowicz, pozostający od kilku tygodni bez klubu Lipski i Stępiński? Ten ostatni akurat obronił się zaangażowaniem, walką, podchodzeniem do pressingu. Nie zmienia to jednak zasady.
Po czwarte – zmiany. Kapustka powiedział, że zgłosił kontuzję w przerwie. Powiedział też, że chciał spróbować. Kurwa! Facet jest umoczony po uszy w straconą bramkę, nie pomaga w obronie, nie istnieje w ataku. Do tego zgłasza uraz. Co jeszcze musi się stać, żeby nie czekać kolejnego kwadransa, nie tracić go na grę w 10, bo Pan Piłkarz chce „spróbować”, tylko zrobić zmianę? Gramy u siebie z teoretycznie najsłabszą drużyną w grupie. Mamy remis i coś tam próbujemy z przodu. Widać, że Stępińskiemu nikt nie pomaga. Ile można czekać na wprowadzenie Niezgody? A potem od razu 3 napastnik – majstersztyk taktyczny. Kto ze środka ma dograć piłkę? Jak wcześniej – Jach z obrony? Przy 1:2 zaczynamy mieszać herbatę, a ta się nie chce zrobić słodsza. Cóż za niespodzianka!!
Dorna jest po prostu bezjajeczny. Podejmuje na starcie złe wybory. Ten mecz mogliśmy przegrać, ale po walce i jeździe na dupie przez 90 minut. Ale do tego trzeba siły i ogrania. A Pan trener na wejściu skazał nas na walkę 6 na 11. Mistrza pokerka Młynarczyka i stawianie na Wrąbela litościwie przemilczę.

Bardzo dobrze, że powiedział co się dzieje. Nie nawiązując słowem do tego, że nie zagrał minuty. Powiedział, co widział z ławki – brak jaj w drużynie. I – zwracam uwagę – mówił to w 1 osobie liczby mnogiej: „Nie pokazaliśmy, że mamy jaja”, a nie – „Ci źli na boisku nie pokazali”. Drobna, acz kluczowa różnica.

Po turnieju – wypad ze stanowiska. Tak to nie ma prawa wyglądać.

kaszub

całkowicie zgadzam się z twoją opinią. podpisuje się pod tym. cały czas twierdze, że Dorna dał dupy samym zestawem personalnym przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Najbardziej mnie rozj….ł Kapustka. Ktoś kazał Dornie go wystawić? tak długo trzymać na boisku pomimo wyraźnego sabotażu z jego strony? Nie ogarniam tego. to pizda a nie selekcjoner.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FunFutbolu

No niestety stary ale Ty nic nie rozumiesz.

Pewnie jak większość skupiasz się tylko na tym aspekcie że piłkarz nie powinien publicznie podważać kompetencji trenera.I potępiasz go nie za to co powiedział, tylko że w ogóle powiedział.

A dla mnie jest ważne to że powiedział prawdę. Nasza drużyna na tle Słowacji wyglądała bardzo słabo fizycznie. Taki Michalik który większość sezonu był rezerwowym w 14 zespole naszej Ekstraklasy wyglądał na tle naszych jakby nie grzał ławy przy Kałuży tylko wychodził w podstawowym składzie na Alianz Arena bądź Camp Nou. Dorna zawalił przygotowanie zespołu-było to widać gołym okiem. Nasi piłkarze nie są słabsi piłkarsko od Słowacji, wczoraj ostawali od nich fizycznie. Oni nas zabiegali.

Pewnie wolałbyś aby po meczu Bielik powiedział-musimy przeanalizować mecz i wyciągnąć wnioski. A on wyłożył kawę na ławę. Powiedział to co tak naprawdę każdy kto ma jakieś tam pojęcie o piłce widział-zespół jest źle przygotowany fizycznie do tego turnieju. A przynajmniej do wczorajszego meczu.

Bielik to jest wielki talent, ten chłopak nie ma jeszcze 20 lat a i tak jest lepszy od tych co wczoraj grali. Jak widać ma może trochę niewyparzoną gębę i jest niepokorny -ale to cechuje wielkich-takich jak np Zbigniew Boniek.Jestem pewny że zrobi wielką karierę.I chciałbym go zobaczyć w dwóch pozostałych meczach .

jandar1990
GKS Tychy

Umówmy się Bielik to dzieciak jeszcze w normalnym życiu właśnie zaczynałby 4 miesięczne wakacje pomiędzy maturą a studiami. Tu nie chodzi o wyrażanie własnego zdania, tu chodzi o zasady i Dorna mimo że turniej już przegrany może jeszcze zrobić jeszcze dobrą rzecz i dać Bielikowi lekcję pokory.

Po za tym umówmy się Bielik ma za sobą kilka treningów u Wengera a nie kilkaset, zagrał w dorosłym Arsenalu w tym sezonie 3 minuty. Jak go wypożyczyli w styczniu do Birmingham to zagrał 10 meczy i to w niepełnym wymiarze, a w dorosłej piłce zagrał mniej niż 900 minut. Naprawdę szanujmy się.

bastion79
KS Milan

Publiczne narzekanie na treningi, w istocie jest podważaniem warsztatu trenera który jest jego przełożonym jakby nie było. Boniek się dziwnie zachowuje bo kiedy była afera z Teo to dystansował się i mówił, że Adam sobie poradzi – on nie będzie się wpierdalał. Tutaj roztoczył parasol nad Dorną czym mu szkodzi. Nieświadomie robi z niego miękką faje. No ale w ostatnim czasie to za dużo dobrego o Zibim powiedzieć się nie da.

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Boniek nie musi z Pana Dorny robić miękkiej fai. Gdyby był pewny, że ów posiada „wielkanoc” – tak jak Nawałka, to zareagowałby tak samo. A jak jest pokazała choćby sytuacja z Milikiem i Zielińskim. O reakcji wczoraj na wydarzenia boiskowe nie wspomnę. O „wyborach” do wyjściowej jedenastki napisałem w innym poście.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Bielik ma kilkaset treningów u Arsena Wengera i aż z 10 meczów na wyspach, 15 w seniorskiej piłce. Może faktycznie powinien odpuścić piłkarzenie i zająć się trenerką?
Swoją drogą ciekwe jakby się zachował trener Bielik wobec buntu piłkarza Bielika? Zgaduję, że by się, excuse my french, wypierdolił.
Z drużyny.

Tsubasa Ozora
Nankatsu

W kadrze jest taki rozpierdol, że tylko Magda Gessler może to ogarnąć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KUBA97

Opcja 5: Wypierdalać. 100 % ankietowanych byloby na TAK.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Adzik

Chłop ma 37 lat, skończy jak Michał Globisz

dzrtr-cbr

Zmiany to trzeba zacząć w okręgowych związkach, skąd baronowie wybierają później prezesa. W KPZPN-ie odkąd pamiętam jest Nowak, fąfel Bońka. Pod jego rządami regionalna piłka mocno odstaje od zespołów z Wielkopolski, z którą Kujawsko-Pomorskie rozgrywa mecze w III lidze.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Po pierwsze: jeśli prawdą jest to, co po tym meczu pisaliście, że drużyna jest rzeczywiście drużyną tylko z nazwy, to jest po zabawie. W dwa-trzy dni nie nadrobisz straconych lat. Jeżeli wczorajszy mecz nie był wypadkiem przy pracy, tylko słabość gry wynikała z nieprzygotowania taktycznego, słabej komunikacji, braku wypracowanych schematów (ur,a bura, ciocia Agata), to co można zrobić przez dwa trzy dni? Kilku piłkarzy jest ewidentnie pod formą (z różnych przyczyn), więc co można zrobić przez dwa trzy dni? Dorna zapewne dokona kilku zmian w składzie: zmieni bramkarza, może postawi na Bielika, Kownackiego, Niezgodę, ale co z tego jeśli prawdą jest to, o czym piszę na początku? A może tak pizdnąć wszystko i podjąć pracę w Koronie Kielce?

PRT

W Koronie to Ty Gino, wielki trener, jesteś niezastąpiony. Nawet Bartoszka pogonili, żeby zrobić Ci miejsce.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Przyda mi się pan do rozgrzewek i zbierania piłek po treningu…

bastion79
KS Milan

Gino, zgadzam się z Tobą w 100% tylko czemu prozą?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie ważne jak te klocki będą poskładane,
trener Marcin Dorna ma już przejebane.
Może i poskromić krnąbrnego Bielika
I spacyfikować każdego, co fika.

W meczu ze Szwedami zrobi 4 zmiany,
Lecz efekt finalny jest już dawno znany.
Nie ważne, czy bramkarz znowu wpuści szmaty
Ze Szwecją i z Anglią takie same baty.

Jaka jest przyczyna? Bardzo dobrze znana!
Tak kadra jest w ogóle nieprzygotowana!

A czasem i prozą, bo wiesz….
Kiedy mam coś merytorycznego, to pisze prozą. Kiedy jest tak, że już nie wiem, co mówić, kiedy mi ręce opadają, to przypomina mi się maksyma: I bądź tu mądry i pisz wiersze 😀

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Z niekłamaną przyjemnością czytam komentarze Kolegi. Zwłaszcza, że i polszczyzna poprawna, i poziom merytoryczny zachowany. Do tego poczucia humoru nie można odmówić, co na weszlackiej tablicy zawsze jest mile widziane.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

No popatrz, kolego… A są i tacy, którzy uznali mnie za tola. Ba, są nawet tacy, którzy uznali mnie za Janko Buszewską. Choć to drugie mnie akurat rozbawiło. Założenie jest proste, nie zawsze da się mądrze, to niech choć będzie śmiesznie, a i nawet głupio. Pozdrawiam Ragazzo

zdyrman

Janko dziwnie zniknel/a/o wiec rodza sie podejrzenia

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Może odeszła w świat bana. Tam gdzie jej miejsce. Zasadniczo. Zdzisławie :)

HarryCallahan

Dlatego, chociaż rozumiem „buntowników” uważam, że takim wystąpieniem na tym etapie turnieju zaszachowali nie tylko Dornę, alei samych siebie. Teraz każda decyzja będzie zła (choć niezależnie od wyboru rezultat pewnie taki jak piszecie: 2 razy plecy). Bez tych pyskówek Dorna powinien wyciągnąć wnioski z tego co zrobił (za późno) Engel w 2002 i dać grać zmiennikom już w drugim meczu. Czego pewnie nie zrobi. Wyrzucić też nie wyrzuci bo jest miękką fają, poza tym sam pewnie widzi, że gnoje mają rację. Podłoga zaczyna się palić. Obstawiam odpowiedź nr 3, zobrazowaną takim uroczym obrazkiem:
comment image

bennua

Skoro w meczu ze Słowacją była wielka kupa to chyba oczywiste że trzeba zrobić zmiany w składzie, myślę że Bielik i Niezgoda powinni zagrać od początku.

mr.ch1ck3n

A mnie ciekawi jedno, jak to jest możliwe, że wszystkie media sportowe, łącznie z weszło, wychwalają Dorne jaki to wspaniały trener, a po 1 meczu na u21 euro jadą z nim razem z kibicami.

To przypomina skauting polskich kubów, które ściągają piłkarzy bez zobaczenia ich na żywo.

theebi

Tutaj wszedł do gry podobny lobbing jak przy okazji Dawidowicza czy Kapustki. Kilka renomowanych osób, wysoko postawionych typu Zbigniew Boniek ale też kilku ‚celebrytów’ piłkarskich jak Lineker, czy Kowal alkus, którzy nie mają wiele wspólnego z piłką po skończeniu karier, wystawiło recenzję kierowaną chwilą czy też z pogłosek, zanim zawodnicy czy Dorna faktycznie coś pokazali. To łapią dziennikarze z pierwszej linii, czyli ci którzy myślą, że coś znaczą, a faktycznie środowisko ma z nich bekę jak Kołtoń, Szpaku czy Pol (akurat osobiście Pola lubię, bo jest jednocześnie łysy i ma długie włosy).

Tak powstaje przekonanie, że ktoś jest dobry i każdy poważny dziennikarz jak chociażby Stanowski nie może z tym polemizować, bo nie ma argumentów. Dorna, Kapustka czy Dawidowicz nie dali argumentów do krytyki przez długi czas. Czemu? Bo nie mieli jak dać, po prostu byli absolutnym marginesem jadącym na opiniach. Tak się robi nowoczesny football.

kaszub

ale Dorna jako selekcjoner mający ich pod ręką powinien o tym wiedzieć, nawet jeśli tego nie głosił wszędzie dokoła. Po prostu znając ich i będąc świadomym ich braków nie powinien ich wystawiać, a on to zrobił sam strzelając sobie w kolano. ktoś mu kazał?

perpi

Opcja 5 : Marcina Dorne zaprasza na słówko Patryk Małecki i sprowadza go na ziemię z lewitowania wśród pomysłów zastąpienia Nawałki (użycie Pomidora w L+Ekstra)

Jeremi

Nadymany balon pękł szybciej, niż spodziewaliśmy się. To jest tak, jak gra się nazwiskami, które w klubach grzeją ławę. Przecież wiadomo było od dawna, bez względu na formę, kto wyjdzie na boisko, można było pomylić się o jedno nazwisko. W drużynie seniorów, mimo wielkich sukcesów też dużo można poprawić. Ostatnie 20 minut z Rumunami to już niezły bałagan i dziwne (złe) zmiany Nawałki. Dobrze, że mamy Lewego, więc jeszcze raz poszło dobrze, ale z Danią nie wyobrażam sobie czegoś takiego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zdzisiek Skrecina

Opcja 5 i chyba najrozsądniejsza: Dorna sprawi, że zawodnicy sami w swoim gronie oczyszczą atmosferę. Chyba w książce Szamotulskiego czytałem, że jak któryś z młodych zaczął szumieć, to (chyba) Wujo tylko kiwnął głową i starszyzna wiedziała co robić… Tu dla kilku zawodników ta impreza jest ostatnią na jakiej zagrają, więc mogą Krystianowi za pomocą kocy wytłumaczyć, żeby siedział z mordą w kuble. I to, cytując klasyka, jest sytuacja win-win.

A wtedy mój typ: ze Szwecją do przodu i z Anglią remis :)

HarryCallahan

Starszyzna w U-21… I jeszcze ten „Wujo”, który chuja osiągnął poza srebrem na IO, ale w temacie technik motywacyjnych zawsze pierwszy ma coś do powiedzenia 😀

Zdzisiek Skrecina

w każdej drużynie jest starszyzna, choćby ze względu na staż. Bielik można powiedzieć że jest ‚młodym” w U21. No i media już podają, że jednak drużyna naskoczyła na niepokornego Krystianka…

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Ta – pokorna wobec amatorszczyzny trenera – „starszyzna” skończy grając w Cukrowniku o wejście do B-klasy, a Bielik za jakiś czas będzie podstawowym stoperem pierwszej reprezentacji.

dzrtr-cbr

Przypominam – to nie pierwszy wyskok Bielika!