Pościg mistrza
Weszło

Pościg mistrza

27 kolejek ligowych. Tyle Legia czekała, by znaleźć się na czele Ekstraklasy. I bynajmniej nie udało się na nim pozostać już do samego końca, ba – na finiszu sezonu zasadniczego warszawski zespół wyprzedziła Jagiellonia i pierwszy raz od wprowadzenia systemu ESA37, ktoś inny po 30 kolejkach był liderem. Całe rozgrywki 16/17 to była jedna wielka pogoń za uciekającym autobusem. Zmieniali się co prawda kierowcy, ale legioniści wciąż dobiegali na przystanek za późno, by spróbować wysadzić prowadzącego pojazd i samemu usiąść za kółkiem. Mimo to zostali mistrzami Polski w dramatycznym i piekielnie wyrównanym sezonie, w którym byli przecież nawet na 13. pozycji, czując na karku oddech zespołów spoglądających na jej plecy z grupy spadkowej. Pisząc tym samym jedną z najbardziej chlubnych historii w dziejach klubu, zwieńczoną w dodatku finiszem, jakiego nie powstydziłby się Alfred Hitchcock.

MOCNY PUNKT

Gdybyśmy napisali cokolwiek innego niż: Vadis Odjidja-Ofoe, otarlibyśmy się o śmieszność. Zaczynał jako „ten grubasek, którego do pionu postawili piłkarze pierwszoligowego Górnika”, dziś jest najlepszym piłkarzem ligi i skarbem, którego Legia w żadnym wypadku nie chciałaby się pozbywać. Problem w tym, że w kierunku Belga spoglądają pracodawcy naprawdę zamożni, mogący przy tym zaoferować walkę o najwyższe cele w lidze poważniejszej od ekstraklasy.

Niezależnie od tego, czy odejdzie, czy zostanie – oglądanie go z bliska przez ostatnich kilka miesięcy było ogromnym przywilejem.

PIĄTA KOLUMNA

Legia od sezonu 1990/91 nie była tak słaba na własnym stadionie, jak w tych rozgrywkach. Wydawałoby się, że stadion, na którym dopingują tak fanatyczni kibice, jak ci z Żylety, powinien być absolutną twierdzą. Tym bardziej, że w lidze nie był zamykany, że frekwencja dopisywała, że nie można się było specjalnie uskarżać na stan murawy czy jakiekolwiek inne, niezależne od piłkarzy okoliczności.

Tymczasem legioniści zanotowali bardzo przeciętny bilans 8 wygranych, 8 remisów, 3 porażki (razem 32 pkt w 19 meczach). Gorszy nie tylko od Jagiellonii (37 pkt), Lecha (40 pkt) i Lechii (47 pkt), ale też choćby od Korony i Wisły, a nieznacznie lepszy od Pogoni (1 pkt więcej, ale i 1 mecz rozegrany więcej) czy Piasta (2 pkt więcej, ale także o 1 mecz rozegrany więcej).

NAJWIĘKSZE POZYTYWNE ZASKOCZENIE

Na początku sierpnia, wybierając polskiego piłkarza miesiąca, nawoływaliśmy Adama Nawałkę do powołania Macieja Dąbrowskiego. Późniejsze tygodnie pokazały, że zrobiliśmy to trochę na wyrost. Gdybyśmy mieli wybrać urywek rundy jesiennej w jego wykonaniu, symbolizujący tamte półrocze stopera, byłaby akcja z meczu z Borussią, gdy pokazuje Aubameyangowi, którędy do bramki.

Znamy piłkarzy, którzy po takiej dawce hejtu, jaki spadł na barki Dąbrowskiego w stolicy, już by się nie podnieśli. On zrobił to w wielkim stylu. Niech skalę jego osiągnięcia symbolizuje sam fakt, że wybór Michała Pazdana na obrońcę sezonu spotkał się z dyskusją, czy za wiosnę to jego partner ze środka obrony nie zasłużył na nią bardziej.

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIE

Oj, żeby to jedno…

Zwycięzców podobno się nie sądzi, ale nawet w mistrzowskiej ekipie znalazło się kilku absolutnie przegranych. Poległych w starciu ze stolicą. Bez walki swoją bitwę oddał Steeven Langil, zdecydowanie stawiając na rewolucyjną trzyskładnikową dietę KFC-szisza-Soplica. Walczyć próbował z kolei Michaił Aleksandrow, ale umiejętności piłkarskie miał na poziomie IQ swojego kolegi z Martyniki. Koszulka Legii okazała się za ciężka dla Kuby Czerwińskiego, który miał być potencjalnym następcą Igora Lewczuka, ale na razie karierę robi na poziomie niewiele wyższym od Srdji Kneżevicia. Nie można też zapomnieć o Radosławie Cierzniaku. 4 mecze, 12 bramek straconych. W ekipie mistrza Polski taki bilans musi robić piorunujące wrażenie.

A, Cierzniak w rezerwach próbował utrzymać formę, ale stracił tylko 4 gole w 2 spotkaniach.

OPINIA EKSPERTA

Jeszcze w trakcie sezonu, po meczu w Warszawie z Borussią Dortmund mieliśmy okazję udać się z wizytą pewnego albańskiego jasnowidza.

– Jeśli ktoś się jeszcze łudzi, że uda nam się wyjść z tej grupy, to pora żeby przestał. Oczywiście będziemy się starać przeciwstawić lepszym rywalom, ale bądźmy realistami. Czeka nas jeszcze pięć podobnych meczów do tego z Borussią.

Nie jesteśmy pewni, ale chyba wpakowaliśmy trochę siana w błoto.

SZALENIE ISTOTNY FAKT

Dominik Nagy w każdym dotychczasowym meczu wystąpił ubrany.

SEZON OKIEM WESZŁO

1396630574_man_catches_bus_during_interview

SONDA WESZŁO

[yop_poll id=”26″]

WERDYKT

Patrząc na potencjał kadrowy, na budżet, wreszcie na sam fakt, że Legia jako pierwszy polski zespół od dwóch dekad awansowała do fazy grupowej Champions League mogło się wydawać, że ligi nie ma prawa wygrać nikt inny. A jednak aż trzem ekipom udało się dotrzymać kroku i aż do ostatnich sekund ostatniej kolejki napędzać niezłego stracha mistrzowi Polski, który przed 37. serią gier wciąż mógł się znaleźć nawet poza pierwszą dwójką. Koniec końców Legia wzniosła w górę mistrzowskie trofeum, ale dostaliśmy najlepszy dowód na to, że wciąż jeszcze nie zmonopolizowała ekstraklasy w takim stopniu, w jakim pewnie marzyłoby się to jej kibicom. Co daje nadzieję na kolejny emocjonujący sezon dla fanów wszystkich innych ekip, a dla Legii – co do tego nie mamy wątpliwości – motywację, by jeszcze mocniej spróbować oderwać się od reszty i tym razem już samotnie popędzić do mety.

KOMENTARZE (98)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
crespo1

4 mistrzostwa w 5 lat. To już jest monopol czy to się podoba czy nie.

M.S.

Chyba bardziej chodziło o to, że zdobywa mistrzostwa, ale po ciężkiej i wyrównanej walce, a nie z ogromną przewagą punktową, jak sobie niektórzy wyobrażali.

N.

Tyle, ze Legia od kilku lat bez przerwy (chyba 5 rok z rzędu) jesienią gra w pucharach, dwa razy także wiosną (nie liczę rajdu w LE Skorży), gdzie reszta przeciwników skupia się tylko na lidze ( taka Jaga czy Lechia w PP szybko zostały odpalone w meczach ze słabszymi przeciwnikami), duża część Legionistów rozjeżdża się też na mecze kadr – to nie pomaga stabilizacji, jak i duży ruch transferowy – brakuje zwyczajnie stabilizacji składu. Legia , jako jedyna z czołówki zima osłabiła pierwszy skład ( dwaj napastnicy, Bereszyński – za którego wrócił Jędrzejczyk) a i tak obroniła tytuł MP. Co do ery Wisły Cupiała – wtedy Wisła ścigała się głownie z biedną jak mysz kościelna Legią (po odejściu Daewoo do momentu wejścia Waltera) – ta wielka Wisła miała też sezony, gdzie lądowała za podium, Legia nie zeszła z podium chyba o 2010 r – 7 sezonów na podium. To bardzo dobre lata w historii klubu.

zaba1982

dokładnie N. nie wiem za co dostałeś minusa, za napisanie prawdy? Prawda taka, że gramy w innej lidze. Prawie 2 razy więcej spotkań niż reszta. Magiera zaczynał od minus 12 ptk do Nowaka i Probierza, stracił w międzyczasie 2 napastników, ale i tak jest kręcenie nosem. I jeszcze gadanie o budżetach. Kurw… czy Legia ma naprawdę tak wielką finansową przewagę, żeby zabrać najlepszych zawodników konkurentom? Jak Bayern czy jak Juve (Pjanic i Higuain)?
i o co chodzi z tymi 27 kolejkami czekania, żeby znaleźć się na czele, jak liderem Legia została po 34?

Buncol

Minusa N dostał od niejakiego Jarka Koniecznego , on zawsze minusuje każda wypowiedź pochlebną wobec Legii. Zwyczajnie ma z tym jakiś problem.
Co do samej wypowiedzi to pełna zgoda. Kiedy inne kluby budowały formę latem to Legia walczyła w pucharach. Kiedy jesienią kluby stabilizowały formę to Legia grała w pucharach. Kiedy zimą polskie kluby korzystały jeszcze z zimowych ferii Legia już grała w pucharach.
Gdzie pozostali pucharowicze? Zgodnie zameldowali się w grupie spadkowej. To nie przypadek.
I żałuję że Lechia nie weszła do pucharów bo mielibyśmy jednego rywala do mistrzostwa mniej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Nie przesadzaj z tym minusowaniem Koniecznego. Wszystkiego nie minusuje. Jak napiszesz ze Legia jest chujowa a mistrza dostała dzięki sędziom to na pewno da ci plusa :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jarek Konieczny

Minusuje,te wypowiedzi ktore sa bez sensu i pelnych kompleksow.Wbrew wam potrafie sie podpisac z imienia i nazwiska.Nie kryje sie za jakimis glupkowatymi nickami.Wstydzicie sie swoich nazwisk,rodzin czy co?Tu jestescie nieznani,wiec mozecie trollowac ile wlezie.Wstyd swojej rodziny,to tak jak wstydzic sie samego siebie.Teraz minisujcie,jakies wszy,buncole czy n.haha

Buncol

Twoje imię i nazwisko naprawdę chuj mnie obchodzi i nie uwazam że z tego powodu twoje wypowiedzi są bardziej wiarygodne. Wręcz przeciwnie.
Żeby dać ci minusa musiałbym być tobą. Na szczęście nie mam takich komplesów jak ty.

Jarek Konieczny

buncol klamczuszek,czyli jednak pozostalo cos z komunistycznego rodowodu.Przyjrzyj sie ile razy dales mi minusa,a przepraszam „Cala Polska widziala”,ale mysmy wygrali sprawiedliwe,w koncu zaplacilismy najwiecej.Hahaha.Kompleksy jakie posiadasz sa ogromne,nawet te,ze wstydzisz sie wystapic z imienia i nazwiska.Coz moze,masz ku temu powody(aby wstydzic sie swego rodowodu)Rozwaliles mnie stiwrdzeniem,ze skoro ja wystepuje pod imieniem i nazwiskiem moje wypowiedzi sa nie wiarygodne.Ba wystepujac pod jakas smieszna ksywa,pseudo te sa wiarygodne.Coz jak mawial moj pradziad Powstaniec Wielkopolski „glupich nie sieja sami sie rodza,a szczegolnie w okolicach W-wy”Koniec wypowiedzi,a teraz zrob sobie baranka moze cos przestawi sie w twojej makowce,choc watpie.

Buncol

Ach te poznańskie kompleksy na punkcie Legii.
Wpada na artykuł o Legii i minusuje wszystko i wszystkich co o Legii dobrze piszą..
Mogłem się tego spodziewać że forumowicz z tego samego powiatu co janko bouszewska.

A co do minusów to ty w tym jesteś rekordzistą całej ligii weszło.
Tylko nie myśl że mnie w ogóle rusza że dajesz tu nam minusy. To tylko pokazuje twoją frustrację
Pozdrawiam

Jarek Konieczny

Haha,coz kompleksy wychodza.Ba jasne wszyscy wam zazdroscimy,super skorumpowanego klubu.Jasne,ale czy ty wiesz,ze od 1922 r was nie ma jestescie Korona!!!! Macie ich barwy itd.Haha Kompleksy na temat komunistycznego klubu,buhaha,dobre.

PhoenixLk
Legia Warszawa

fuzja Legii z Koroną…

widzę, że warto coś przypomnieć…
„Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki.”

ile macie tytułów? doliczyłem się dwóch – wszystko wcześniej, to historia Amici…

Jestem ciekaw, czy pokażesz mi 2 kluby, które nie miały nigdy nic wspólnego z komunizmem…

Ułatwię zadanie – jednym z nich jest twój klub – powstał w 1992 roku… a drugi?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Monopol byłby gdyby było 5 na 5.

PiotrekB

Akurat Trickovski i Aleksandrov mieli ta zalete ze im sie chcialo w przeciwienstwie do Ojjammy i Langila

kopinavave

umiejętności im zabrakło. tyle

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

HarryCallahan

Trickovski po odejściu z Legii wyraźnie odżył. Ktoś będzie kręcił nosem, że Cypr, ale żeby wykręcić takie liczby coś tam jednak trzeba potrafić. Legia ma pecha do skrzydłowych. Ostatni niezły gracz na tej pozycji to chyba Maciej Rybus. A potem jakaś klątwa Kuchego Kinga – patrząc na przypadek Trickovskiego, pewnie nawet Robben nie dałby tam rady i prędzej czy później wylądowałby na ławce kosztem „Fatalnego”.

PiotrekB

No wlasnie o tym mowie – casus Trickovskiego jest ciekawy. Ale ilu to juz bylo graczy b. dobrych w swoich klubach ktorym potem nie udalo sie w Warszawie natomiast zaraz po odejsciu znowu dawali rade -Tricko , Piech

N.

Trickovski nie odnalazł się w Legii – czasami tak bywa, że w jednym klubie piłakrz gra pierwsze skrzypce , w innym niewiele mu wychodzi – nawet Zlata w Barcelonie miał kiepski epizod.. Piech z kolei nie nadawał się do Legii – to gość stworzony do gry z kontry, a Legia w lidze gra głównie atakiem pozycyjnym, gdzie liczy się technika, dokładność, której Piechowi brakowało. Na nasze warunki ligowe to przyzwoity napastnik, ale stylem nie bardzo pasował stylem gry.

kopinavave

2 dni temu czytałem że Polonia Warszawa zdominowała ligę ( czego osobiście nie zapamiętałem a śledzę 30 lat) teraz czytam że Legia nie zdominowała Ligi – to pytam się : czy kiedykolwiek ktoś w 5 lat zdominował bardziej? 4 mistrzostwa , 3 puchary, udział w CL i wygrana z Sportingiem, remis z Realem

coś mnie ominęło ? jacyś inni pretendenci?

JC

Oczywiście, na razie to Legia musi wyrównać dokoniania w lidze Wisły, a dopiero potem Górnika Zabrze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KatarzynaProstata

Masz rację, niech żyje Górnik Zabrze, 14-to krotny mistrz PRL-u.

Mikas
West Ham United

A potem jeszcze Ruchu Chorzów, który w tej klasyfikacji jest wyżej niż Górnik

FC Bazuka Bolencin

Polonia tak zdominowała ligę, że jej sędziowie musieli pomagać – jak w pamiętne kwietniowe popołudnie roku 2000 – gdy główny doliczył tyle minut żeby Polonia w końcu raczyła wygrać z walczącą z nią o mistrzostwo Wisłą.
Obecnej Legii do dominacji Wisły z I dekady XXIw. jednak jeszcze brakuje.
Na zdecydowany plus jednak – gra w grupie LM. Rywale w eliminacjach byli co prawda słabi, ale Legia zapracowała sobie na takich przez kilka lat pucharowym rankingiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

Paweł.K – masz rację, jedno ale. Wisła niewiele pograła w pucharach (może przez to, że często wpadała na ówczesne europejskie potęgi (Inter, Real Barcelona) – chyba poza pamiętnym jednym sezonem, gdzie wiosną grała z Lazio i raz w grupowej LE – bardziej skupiała się na kolejnej letniej próbie dostania się do LM. Jeśli chodzi o same trofea – to ciężko porównywać, bo Wisła zdobyła więcej tytułów MP, a Legia zdecydowanie więcej PP, od ery Cupiała Legia zdobyła 6 tytułów MP, więc nie jest to straszna dysproporcja.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Problem jest taki, że wtedy było sporo krajowych graczy z których można było stworzyć niezły kolektyw: Pater, Kałużny, Kulawik, Bukalski, Moskalewicz, Niciński, 2 Zająców, Matyja, później : Szymkowiak, Frankowski, Żurawski, Baszczyński, Głowacki, a wymieniłem tylko tych najważniejszych.
Teraz po pierwsze – ciężko w naszej lidze o normalnego rodzimego piłkarza potrafiącego grać w piłkę, a jak nawet się trafi to albo od razu stąd ucieka, albo macierzysty klub razem z managerem wołają za niego krocie.
A obcokrajowcy – wiadomo, choć wnoszą coś do klubu (Odjidja-Ofoe, kiedyś w Wiśle Kalu Uche) to nie czują takiej więzi z zespołem jak gracze z Polski.
Problemem jest też to że kiedyś produkowaliśmy piłkarzy może bez jakichś wielkich umiejętności, ale z charakterem i dało się z tego „ulepić” fajny kolektyw. Teraz nasza liga produkuje młodych-bezjajecznych, którzy brylują nie na boisku, ale w Turbokozaku albo w studiu ligi+ extra. Stąd ciężej obecnie (nawet jak się ma pomysł) zdominować ligę jak kiedyś -> nasi słabi, a dobry piłkarsko obcy – o, np. taki Prijović – czmycha za granicę przy pierwszej nadarzającej się okazji.

PhoenixLk
Legia Warszawa

2 Zająców? Kurczę – ich akurat nie kojarzę…

Co do obcokrajowców, że nie czują takiej więzi… spójrz na gości z Bałkanów… Vuko, Nikitovic… Fakt – rodzynki, ale jednak

Co do piłkarzy z charakterem – Korona za czasów Ojrzyńskiego… Moim zdaniem lepiej stworzyć zespół, a z niego wybije się jakaś gwiazda (patrz – wspomniana Korona lub Ruch), niż gwiazdę, a wokół niej budować zespół – metoda tańsza, za to każdy da z siebie 100%

Giovanni

2 Zająców-obrońców Marek i Bogdan. Ten drugi jest teraz asystentem Nawałki, a Marek coś grał w Chinach i nie wiem co z nim się teraz dzieje.

PhoenixLk
Legia Warszawa

Bogdana kojarzę – o Marku zapomniałem… w ogóle wtedy wiele było w lidze Zajęcy (Marcin jeszcze;)

Przy okazji – Marek jest obecnie trenerem młodzieży w Shenzen

FC Bazuka Bolencin

To prawda, ale to wynika z ich podejścia i charakterności (mówię o ludziach z Bałkanów). Chociaż i to się zmienia – takie czasy. Czy to Polska, Francja, USA czy wschód Europy to młodzież jest z roku na rok coraz bardziej bezjajeczna. Obeznana ze wszelkimi portalami internetowymi a niekoniecznie wiedząca co to jest więź z macierzystym klubem.

N.

Bogdan Zając (rudawy) oraz Marek Zając – chyba zawodnicy starej Wisły, którzy grali także pierwsze skrzypce za czasów Wisły Cupiałowej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jarek Konieczny

Widzisz,bo na Legie wszyscy sie spinaja,a taki Real mial pelne majtki grajac przeciwko nim.Zaglebie sie podlozylo(haha),a Real,BvB czy Sporting,a pozniej Ajax mieli wrecz sraczke grajac przeciwko Legii.Zas wyniki tych meczy zapisza zlotymi gloskami w swej historii.

Jarek Konieczny

O buncol znowu mnie zminusowal, a podobno on taki tolerancyjny i obiektywny,haha
Coz prawda w oczy kole.Nie m….e.

wertico

Takie pytanie tylko. Dlaczego na rękę Realowi było drugie miejsce w grupie?
Z tego co kojarzę, to w LM po każdej fazie pucharowej jest losowanie, zatem taka kalkulacja w trakcie trwania fazy grupowej była zbyteczna. Zajęcie pierwszego miejsca w grupie gwarantowało rozstawienie, czyli na papierze gorszego rywala w fazie play off.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wertico

Bzdura kompletna. Wychodząc z pierwszego omijali Arsenal, Barcelone, Atletico, czy Juventus. Zajmując drugie miejsce w grupie ominęli PSG, Man City, czy Bayern.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boudente

Boli Cię ta Legia co? Ma boleć

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

mówisz o sytuacji, w której pracownik sponsora klubu ustala składy sędziowskie? Pomyliłeś kluby… A jak masz jakieś dowody na ustawienie meczu – pamiętaj, że zatajenie dowodów przestępstwa też jest karalne…

PhoenixLk
Legia Warszawa

pamiętasz połowę lat 90? Różnice między 2 a 3 zespołem na poziomie 20 punktów?

Chyba o taką dominację tutaj chodzi… przynajmniej w wykonaniu Legii (nie kojarzę, by Polonia tak zdominowała ligę, ale to już drobiazg)

Jarek Konieczny

i tylko 0-6 i 4-8 z BvB,1-5 z Realem czy porazka ze Sportingiem czy z Ajaxem.Dziekuje,a jeszcze PP z Gornikiem Zabrze.Tak zdominowala lige,ze czekali na wynik z Bialegostoku,obgryzujac paznokcie.Ba stwierdzajac po warszawsku,to nie Legia zdobyla MP,to Jagiellonaia go przegrala.

Buncol

Jakbyś miał pojęcie i umiał czytać to byś dostrzegł ze chodzi o dominację na przestrzeni 5 lat a nie pojedynczych sezonów. Przez 5 lat raz stracili mistrza, To jest dominacja i nie ma znaczenia co się działo w poszczególnych sezonach bo poza Lechem nikt w tym 5 leciu nie odegrał żadnej roli w SKALI 5 OSTATNICH LAT!

Piast w 2016 wicemistrz, w 2017 grupa spadkowa – to jest rywal w skali 5 lat?
Cracovia w 2016- trzecie miejsce – w 2017 grupa spadkowa – to jest rywal dla Legii w skali 5 lat?
Lechia ani razu na podium przez 5 lat
Jaga raz na podium przez 5 lat.

A teraz już możesz walnać minusa jak masz w zwyczaju

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Szkoda, że brakuje silnego konkurenta, bo niestety obciachowo to wygląda. Słaby Lech i Jaga, kiepska Lechia i mistrz który wygrywa remisując nty raz na własnym stadionie.

Kadrowo też nie jest za różowo bo ciężko oczekiwać, że znajdzie się nowy Niko (a może daj Boże znajdzie się).

Mnie niepokoi klin płacowy. Bo 2-3 dobry graczy i ok.4 mln eur z budżetu luźniej. A przecież Jędza i VOO też już po melonie jewro przytulili.

crespo1

A Ty kolego z Poznania jesteś, że tak liczysz ciągle o cudzych pieniądzach rozmawiasz?

Ekstraklasa stan umysłu
Kartofliska

Znowu koniec końców… Który tam kurwa taki mądry?

beninho7

Taka ciekawostka , Nagy po węgiersku oznacza duży, Legia zrobiła dobry transfer i zarobi na chłopaku dużo pieniędzy :)

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Oby. Bo poza VOO to szanse na zarobek marne.

Nagy nie przyszedł za darmo (kosztował klub 1.5 mln eur plus zarabia powyżej 300 tys eur rocznie) plus chyba są % dla Węgrów od przyszłego transferu. Więc żeby im się zwróciło to za 2.5 sezonu min. 5 mln eur.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drabek

Rzadko się z Tobą F zgadzam ale tu 100% racji

Murphy
KTS Weszło

Jeśli jakiś dowodów dostarczył ten sezon, to jedynie potwierdzających że ekstraklapa jest ciągle słaba. W żadnej innej normalnej lidze klub który tak jak Legia grał w pierwszej fazie sezonu nie miałby szans na mistrzostwo, a szanse na puchary iluzoryczne. Ale to jest polska kopana.
Zresztą nie tylko casus Legii z obecnego sezonu o tym świadczy, to samo dotyczy Lecha z tego i z poprzedniego sezonu. W tym sezonie też przecież początek sezonu bardzo słaby a na koniec walka o mistrzostwo.

kaalmaar

Tak po prawdzie to Trickowski dostał niewiele szans.

Marsallah

„27 kolejek ligowych. Tyle Legia czekała, by znaleźć się na czele Ekstraklasy. I bynajmniej nie udało się na nim pozostać już do samego końca, ba – na finiszu sezonu zasadniczego warszawski zespół wyprzedziła Jagiellonia (…)”

Co za bzdury Gall Anonim wypisuje? Legia nie liderowała w Ekstraklasie ani razu aż do 34. kolejki, kiedy to Jaga zebrała bęcki w Szczecinie, a Lech w Warszawie. Po 27. kolejce WCIĄŻ prowadziła Jagiellonia.

PhoenixLk
Legia Warszawa

w 27 kolejce Jagiellonia grała dzień po nas, zatem przez te kilka godzin rzeczywiście mogliśmy prowadzić…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Szkoda że Darka Posiadły nie widzę, który przegrał zakład. A pisałem mu (jeszcze za Hasiego), że Legia będzie Majstrem a w tragicznych okolicznościach najgorsze możliwe to miejce 2 :)

Porter

Legia ma bardzo silną, ale też wąską kadrę. Wyrwała mistrzostwo z ogromnym wysiłkiem, absolutnie ostatnim tchem. W ostatnich meczach grała nie tylko bez napastników, ale i bez zmienników. Magiera, po kontuzji Kucharczyka nie miał żadnego ofensywnego zawodnika na ławce, który by cokolwiek gwarantował. Wpuszczenie na boisko Hamalainena, Chukwu, czy Necida oznaczało obniżenie poziomu, nie wiem co się stało z Szymańskim, bo zniknął z radarów. W czasie zimowej przerwy, prezes Leśnodorski twierdził, że w pierwszej drużynie może grać Kulenović, ale jakoś sie to nie udało. Nie sprawdził sie Vako, W meczu z Lechią Legia powinna grać o zwycięstwo, zawodnicy oddychali rękawami, a Magiera zrobił jedną zmianę, wpuszczając Haamaalainena za Nagy’a.

Bielas
Legia Warszawa

Legia nie zdobyła mistrza ze sporą przewagą, głównie dlatego, że grała w pucharach aż do wiosny. Co daje 14 meczów więcej niż większość ligowców. Jak polskie drużyny grające w pucharach wypadają w lidze, można sobie prześledzić. Na przestrzeni ostatnich lat tylko Legia skutecznie potrafi walczyć na tych 2 frontach (a często i na 3 – PP).

Skorzonera Wezymord

Legia w tym sezonie ośmieszyła Lecha, Lechię, Jagę, grała prawie pół roku bez napastnika, z „rzekomo” przereklamowanym bramkarzem, oprócz tego w przekroju całego sezonu grała w pucharach europejskich, które wg „genialnego” trenera z Białegostoku podobno stanowią pocałunek śmierci dla polskich drużyn walczących w Ekstraklasie, nadrobiła bardzo dużą stratę punktową, już nie wspomnę że nie przegrała z bezpośrednimi rywalami do tytułu ani jednego meczu. Pieniacze mogą płakać jak to źle że znowu Legia jest Mistrzem ale prawda jest dla nich bolesna, to najlepszy polski zespół na tą chwilę.

DerbyMakinka

wiesz 2 punkty przewagi na koniec sezonu to jak na polski Bayern zenada,
juz nie wspomnę o tym ze musieliście drzec o tego mistrza do ostatnich sekund meczu w Białymstoku.
a teraz policz kto ma jaki budżet i podziel te kase przez ilość zdobytych punktów
smiech na sali
ale mistrz jest wiadomo, tylko jakim kosztem?
ale was na to stac jestescie w koncu stolyca:-)

Andrzej Dudziarz

Oho, następny się zesrał xDDD Teraz polska świnia będzie przeliczać budżet na punkty xDD

DerbyMakinka

prawda boli co leszczu?

PhoenixLk
Legia Warszawa

a teraz podziel tę kasę przez ilość zdobytych ostatnio tytułów… weźmy okres np. ostatnich 5 lat…

DerbyMakinka

albo przemnożyć jeden tytuł razy 5 lat
tylko co to ma do rzeczy gościu?

PhoenixLk
Legia Warszawa

widzę, że nie dajesz sobie rady…

Podpowiem Ci – u nas większy budżet przełożył się na 4 tytuły mistrza Polski … wasz niższy budżet – jeden tytuł… mamy ponoć 2 razy większy budżet – i 4 razy więcej tytułów…

DerbyMakinka

no i co z tego?

PhoenixLk
Legia Warszawa

masz rację – nic z tego, bo czegokolwiek nie napiszę – i tak to będzie za mądre…

Niech ci będzie – tak, przepłacamy…

I dlatego stać nas na Hamalainena

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jarek Konieczny

Bardziej sa stolcem calego kraju.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

a pamiętasz, jak Probierz gratulował Lechowi podwójnej korony?
Dziekanowski, który oszusta (tak – jak zwykle piję do P.) nazywa wzorem dla młodych piłkarzy?
Nazwy klubów piszemy z dużej litery…
Już to było tłumaczone – pusto w kasie niekoniecznie równa się są długi… a kasa z LM dopiero przyjdzie

Co do budżetu Jagiellonii… czemu trener z 1 ligi? A nie na przykład Bartoszek?
Nasz Leśny obecnie realizuje swoje fantazje… jak kiedyś było w pewnej reklamie – trzeba mieć fantazję i pieniądze…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

„wasz leśnodorski” – spoko
„nasz leśny” – niee nooo … ja pierdole…

Jak rozumiem – jeśli pracujesz na państwowym, to masz moją kasę? W końcu składam się w podatkach…

Gdyby, gdyby, gdyby… gdyby Jaga potrafiła zaryzykować i dać kasę na utrzymanie Wassilieva, Cernycha i paru innych, oraz na wzmocnienie zespołu – miałaby szanse na pokazanie się w Europie… Ale lepiej rządzić się jak reszta ekstraklasowych klubów – jest oferta, to sprzedać, osłabić się… a potem płakać, że sędzia, ze terminarz, że pocałunek śmierci…

jakby ci to powiedzieć… pusto w kasie NIE RÓWNA SIĘ długi – to znaczy tyle, że nie ma kasy na dodatkowe wydatki… zapewne przegapiłeś ten fragment rozmowy… no bo przecież nie podejrzewam cię o kłamstwo…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

racja – ośmieszam się, bo cię nie obrażam, a innej gadki nie rozumiesz… ale jest to ośmieszanie się tylko dla ciebie i tobie podobnych

Znaj moje dobre serce – spełnię twoją prośbę i więcej cię nie zaszczycę żadną odpowiedzią – szkoda mojego czasu na kogoś, kto nie potrafi nawet napisać krótkiego posta tak, by można go było zrozumieć

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Odczekałem pewien czas i jestem zaskoczony na plus. Nie ma wpisu Bruszewskiej i jej głupawych wypocin.

wpDiscuz

INNE SPORTY