Jagiellonia nie miała szczęścia do sędziów? To mało powiedziane…
Weszło

Jagiellonia nie miała szczęścia do sędziów? To mało powiedziane…

„Niewydrukowana tabela” na Weszło to cykl, który zawsze budził i zawsze będzie budzić kontrowersje. Czasem nie zgadzacie się z niektórymi werdyktami – uważacie że decyzja arbitra została pochopnie podważona lub pochopnie obroniona. Czasem też wskazujecie, że jakiejś sytuacji w ogóle nie wzięliśmy na tapet. Ale też – patrząc przekrojowo po odcinkach – tego typu rozważania dotyczą naprawdę nieznacznej części omawianych sytuacji. Większość błędów popełnianych przez arbitrów jest na tyle jednoznaczna, że nie pozostawia większego pola na dyskusję.

Dlaczego od tego zaczynam? By podkreślić, że ogólne trendy ukazane w „Niewydrukowanej tabeli” z całą pewnością odzwierciedlają rzeczywistość. Pojedyncze sytuacje można analizować nawet godzinami, ale trudno się nie zgodzić z sumarycznymi bilansami, mówiącymi na przykład, że jedna drużyna jest częściej ciągnięta za uszy, a druga częściej krzywdzona. Tak naprawdę najważniejszymi kolumnami w „Niewydrukowanej tabeli” od zawsze są „sędzia pomógł” i „sędzia zaszkodził”. To właśnie one pokazują ogólną liczbę meczów, w których dana drużyna odniosła z tytułu sędziowskich pomyłek wymierną korzyść lub wymierną stratę. Innymi słowy, nie jest to suma błędów na korzyść lub niekorzyść, ale suma meczów, w których arbiter pomagał lub przeszkadzał.

A cała reszta jest zabawą. Nie da się bowiem przewidzieć, jak anulowanie pomyłki wpłynęłoby na przebieg meczu. Można oczywiście próbować, bo czasem sprawa jest ewidentna (na przykład dwa niepodyktowane karne dla jednej z drużyn przy 0:0), ale czasem naprawdę skomplikowana. Weźmy chociażby ostatnie starcie pomiędzy Jagiellonią i Lechem, w którym arbiter nie dał gospodarzom jedenastki po zagraniu ręką przez Jevticia. Piłkarze Probierza powinni dostać doskonałą okazję do wyrównania w 84. minucie gry, a w rzeczywistości wyrównali w 87. minucie. Gdyby więc w meczu w Białymstoku funkcjonował system VAR i ostatecznie karny został pokazany, wciąż mielibyśmy mnóstwo niewiadomych:

– Czy Jagiellonia wykorzystałaby rzut karny?
– Czy przy ewentualnym wyrównaniu w 84. minucie Novikovas też chwilę później strzeliłby gola?
– Czy w innych okolicznościach Jevtić też zdecydowałby się na brutalny atak i też wyleciałby z boiska?

W skrócie – to czysta zgadywanka. W myśl zasad „Niewydrukowanej tabeli” Jagiellonii dopisaliśmy bramkę z tytułu niegwizdniętej jedenastki, przez co ta wygrała u nas swój mecz. Trudno jednak byłoby na tej podstawie wyciągać jakiekolwiek wnioski i pisać na przykład, że to białostoczanom należał się tytuł (w rzeczywistości, nie w „Niewydrukowanej”). Tego nie wie nikt, ale fakt pozostaje faktem, że podopieczni Michała Probierza zostali w tym spotkaniu skrzywdzeni. I zostało to odnotowane właśnie w jednej z dwóch najważniejszych kolumn – „sędzia zaszkodził”.

Dlatego też podsumowanie meczów z całego sezonu, w których sędzia pomógł lub zaszkodził, sporo już pokazuje. A jeżeli stworzyć takie zestawienie dla trzech sezonów, będzie widać już jak na dłoni, kto w ostatnim czasie najczęściej miał wiatr w oczy, a kto w plecy (no i kto był na granicy błędu statystycznego). Nie zrozummy się jednak źle – z całą pewnością nie można na tej podstawie wietrzyć jakichkolwiek spisków, ale już rozmowa o szczęściu i pechu będzie tu jak najbardziej zasadna. Spójrzmy więc na najważniejszą część „Niewydrukowanej tabeli” na przestrzeni trzech ostatnich sezonów:

Kiedy pół roku temu na Weszło ukazało się podobne zestawienie, sytuacja Jagiellonii była ciut lepsza, więc niepokojąca dla niej tendencja tylko się pogłębiła. Fakty są więc takie, że w trzech pełnych sezonach, w których drużynę prowadził Michał Probierz, Jaga zawsze miała z arbitrami mocno pod górkę. W trochę mniejszym stopniu, kiedy walczyła o utrzymanie (2015/16) oraz w większym, kiedy biła się o czołowe lokaty (2014/15 i 2016/17). Co więcej, za każdym razem kiedy liczyła się w grze o mistrza, notowała przynajmniej dziesięć spotkań (na 37 rozegranych), w których sędzia pomagał rywalowi.

Na drugim biegunie znalazła się Legia, która ma rekord meczów z pomocą arbitra (31 spotkań) oraz najkorzystniejszy dla siebie bilans (+15). Z bilansów pozostałych drużyn warto odnotować szczęście do arbitrów Pogoni (+8) i Lechii (+7), a także pecha Ruchu (-6), który w dwóch ostatnich sezonach miał z arbitrami nawet bardziej pod górkę niż Jagiellonia. A reszta? Reszta mieści się granicach błędu statystycznego.

Tak, jak nie ma co wyciągać daleko idących wniosków z mocno odstających bilansów Legii i Jagiellonii, tak z całą pewnością można docenić przede wszystkim pracę wykonaną przez Michała Probierza w Białymstoku. Drugie i trzecie miejsce wywalczone przy tak ograniczonym budżecie oraz przy tak miernym szczęściu do arbitrów – to naprawdę robi wielkie wrażenie.

Michał Sadomski

KOMENTARZE (134)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jajecznik

I jak Jagiellonia ma zdobyć to mistrzostwo? Nawet jak jest już blisko, to PZPN wyda odpowiednie dyspozycje dla swoich ludzi od czarnej roboty.

SLUMS_ATTACK

Tak jak w meczu z Legią

Porter

A czy wam aby nie umknęło, że ostatni obrońca sfaulował wychodzącego na sam na sam napastnika Lecha i dostał tylko żółtko?

Adam78

w kontrowersjach omawiali tę sytuację, piłka szła do boku przy faulu słuszna żółta,

Porter

Piłka szła do boku, bo obrońca wyciął napastnika Lecha, zanim do niej sie dociągnął. Gdyby nie akcja obrońcy, zawodnik Lecha mógłby opanować piłkę i wyjśc sam na sam. Może poza światłem bramki, ale to i tak byłaby setka.

szparag75

To była interpretacja pana Sławka. On twierdził, że napastnik nie doszedł by do podania tylko nie zauważył jednej rzeczy: piłka sama zatrzymała się na wysokości narożnika pola karnego, więc dobiegł by do niej nawet kaleka, a strzał z narożnika pola karnego to też 100-procentowa okazja

adrianL

Mistrza przegraliście w bezpośrednim starciu z Legią,kiedy wasz super trener na 3 kolejki przed końcem postanowił,że nieistotne jest pokonanie lidera.Ważne,że przy uciesze tłumu pokopiemy i poprowokujemy ich najlepszego piłkarza.Ten mecz pokazał,że nie macie mentalności Mistrza,a jedynie kompleks Legii.Straciliście szansę,która już się więcej wam nie pojawi.

XardasKSP
Polonia Warszawa

No i w koncu czarno na bialym> cala Polska o tym wie ze CWKS klubem PZPNu i PZPRu jest 😀

SLUMS_ATTACK

Tym klubem który dostał walkowera w meczu z Jagiellonią?

XardasKSP
Polonia Warszawa

Mowie o sedziowaniu, nie o tym ze PZPN musi czasem zrobic dobrze UEFA. A UEFA wybrykow na stadionie nielubi duzo bardziej niz przekretow.

SLUMS_ATTACK

A klubem Hiszpańskiego ZPN (i w sumie jednocześnie UEFY) jest Barca czy Real skoro jesteś taki zorientowany?

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Ty wiesz ze oni wtedy zaatakowali sektor rodzinny?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Julas

A czego byś oczekiwał? Kary finansowej 20 patyków, jak za race?

Buncol

Z tym PZPRem to żes pojechał lamusie. Za tego PZPRu Legia zdobywała tytuł raz na 12 lat więc poszukaj sobie pupilków PZPRu wśród tych co tytuły wtedy zdobywali regularnie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Pejs – merytorycznie a nie na schzie..
Odpowiedz a nie atakuj personalnie… ile „za czasów PZPR” tytułów zdobyła Legia a ile Górnik, Ruch…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Zdjęcie profilowe magiera
Daremna?
W czym daremna?
W ukłądaniu się z innymi drużynami? A moze miała mniej pieniędzy na sędziów niż Ruch czy Górnik?
A moze Towarzysz Gierek jednak wolał aby Śląskie kluby były mistrzem?
Tym bardziej że Gierek Warszawy nie lubił.

Pytanie uzupełniajace: dlaczego po upadku komuny Górnik i Ruch nie zdobyły żadnego tytułu? Czyzby wsparcie rządowe dla wyników się zakończyło?
Przestali być nietykalni jak za PZPR?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

„bo w dupie mam wasza ilosc i jakosc”

Twoje zachowanie tutaj z całego tego sezonu pokazuje, jak bardzo masz cokolwiek związane z Legią „w dupie”

„Na bierzaco odliczcie sobie 2 tytuly mistrzowskie ktore zwyczajnie zajebaliscie Jagiellonii z ostatnich lat.”

W którym to innym sezonie mistrzowskim Legii „z ostatnich lat” Jagiellonia się biła o tytuł? W poprzednim, gdy wyladowali w grupie spadkowej? W 13/14, kiedy było to samo? 12/13, gdy Jagiellonia była dziesiąta, z 30 punktami straty?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Tak to mozesz mówić do kolegi w przedszkolu, jak pani przedszkolanka nie słyszy.

Odpowiedz na pytanie, cwaniaku. Pokaż mi w którym z tych sezonów Jagiellonia walczyła o tytuł.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Jak się ma jaja to się potrafi chociaż przyznać, że się walnęło bzdurę i cyferki pomyliło. No, ale widać jedyne jaja, jakie masz to te zniesione przez kury.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Gdyby nie PZPR to CWKS bylby klubem niszowym jak przed wojna ale moze chociaz by nadal byl Legia Warszawa a nie CWKS Warszawa. PZPR stworzyl wam ta „zulete” i trybuny ktorymi sie chwalicie.

Bo w latach 50-tych jak nad kanalkiem byly pustki a na K6 pelen stadion to PZPR wysylal autobusy zeby lapali „sebixow” po podwarszawskich wioskach i zwozili na mecze CWKSu i tak wlasnie z kibicow z lapanki powstawal CWKS. Spytajcie sie ojcow lub dziadkow napewno pamietaja skad sie wzieli kibice CWKSu w latach 50-tych.

PS. Z niewolnika nie ma pracownika wiec CWKS tak czesto mistrzostw niezdobywal skoro mial zawodnikow grajacych pod przymusem.

P.PS. Gornika, Ruch i GTS juz karma dopadla, ale ich komusza historia nie dorownuje waszej wiec dla was karma szykuje cos wyjatkowego 😀

Porter

Martyrologie Jagi widać najlepiej na przykładzie polowania na VOO w Białymstoku. Zaczęło sie od potężnego kopa w żebra, którego sprzedał mu Góralski, czego sędzia nie zauważył (bo gdyby zauważył miał obowiązek pokazać żółtą kartkę), a skończyło na symulce Góralskiego po której VOO dostał drugie żółtko. W międzyczasie było mnóstwo fauli, prowokacji, złośliwości, taktycznych zagrywek rodem z zadupia, polegających na tym, że jeden zawodnik Jagi faulował, a inny rozkręcał awanturę, na co sędzia zawodnikom Jagiellonii pozwalał.

jeremy

płaczę ze śmiechu kolego…

Verpakovskis

Ja ten pojedynek inaczej interpretuje.Nikt nie ma obowiązku wystawiać czerwonego dywanu przed Legią.Czyli zadupiem jest również bardzo ostre wejscie Casemiro (mimo wszystko bardzo dobry piłkarz) w Pjanica w 1 polowie.

Porter

Ależ oczywiście, nie ma mowy o czerwonym dywanie i moim zdaniem, Legia jeśli chce myśleć w ogóle o sukcesach, musi umieć bronic się przed polowaniem na swojego najlepszego zawodnika, nawet w warunkach, tak chujowego sędziowania, jak to z meczu Jaga – Legia. Jeśli Góralski fauluje VOO – w następnej akcji dostaje od Jodłowca. A potem od Moulina i tak dalej, aż nie zrozumie, ze tak grać nie należy. W meczu z Koroną obrońca Kielc złośliwie popchnął VOO, a za chwilę temu obrońcy w Achillesy wjechał Nagy. Dostał żółtko, ale zawodnicy Korony zrozumieli aluzję.
A taktyka z zadupia to prowokacje, po których Góralski uciekał, a awanturę rozkręcali inni zawodnicy Jagi.

Verpakovskis

Wiesz jak jest w hokeju.Ktos komus zrobi psikusa to za chwile dostaje w piernicz od zawodnika od zadań specjalnych.

Porter

Otóz to właśnie.

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Pamiętacie Krzysia Oliwę ? to był taki gość w NHL

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Tu chodzi o to że Górlaski za takie zawody powinien wylecieć z boiska, a pierwszą połowę skończyć z żółtą kartką.
Zresztą kto bronił Jagiellonii wygrać z Lechem,Legią czy Lechią?
Kibice Jagi i nie tylko mają ból dupska że niby oszukali Jagiellonie, a największe pretensje niech mają sami do siebie.
2 lata temu też płakaliście że was oszukali z mistrzostwa.Potem pocałunek śmierci i walka w grupie spadkowej o utrzymanie.Teraz módlcie się aby nie było podobnie bo wasza gwiazda Vassiliev raczej odchodzi.

A tak Legia która miała 12pkt straty do lidera i będąc na 13 miejscu w tabeli, zdobyła mistrzostwo.

Verpakovskis

Spojrz na potencjał Legii a Jagiellonii.Przed sezonem ktoś z obozu Jagiellonii powiedział,że celem 15 zespolow jest awans do 8ki a potem sie zobaczy po ten 16 zespol-Legia Warszawa- ma cel 1-Mistrz.W tym sezonie zdecydowaly niuanse o mistrzostwie.nie ma co zbytnio węszyć spisku.Mnie boli brak kary kilku meczow dla Odjidji po Lechu i Radovica za swoje akcje.Ogolnie to gratulacje dla 4 ekip,ktore do samego konca stworzyly kapitalna walke o MP.

Porter

Przypominam, za co Rado dostał żółtko w Poznaniu: Wszedł miedzy Trałkę i drugiego zawodnika Lecha, minął ich, Trałka brutalnie wjechał mu w nogi, Rado ustał i uciekł do przodu, a wtedy równo z trawą ściął go Kędziora, kończąc swoja akcję efektownym stemplem. I wtedy Rado, ten brutal sie odmachnął. Nie żeby chociaż dotknął Kędziorę, mimo to ten oczywiście padł jak długi, a konwulsje zaczęły wstrząsać jego wątłym ciałkiem. Sędzia – uważając, że chamstwu trzeba sie przeciwstawiać – pokazał Rado żółtą kartkę. Bo nie po to pozwala go kosić, żeby ten sie potem odmachiwał. A to była sytuacja., która powinna skończyc sie co najmniej dwoma żółtymi kartkami, a może nawet żółtą i czerwoną (dla Kędziory). I wiesz, co Ci powiem? Dzięki Bogu, że sędzia nie wyrzucił Kedziory z boiska, bo Legia i tak wygrała, a po co dawać poznaniakom dodatkowy pretekst do płaczu? To, to wiedza, że byli chujowi, wiec przegrali.

Kibic Sukcesu

Właśnie oglądałem „łączy nas piłka” gdzie Góralski sam stwierdza, że to, że nie dostał nawet kartki w meczu z Legią to szok. Wiadomo było, że połowa sukcesu przeciwko Legii to zatrzymać Vadisa i Jagiellonia to zrobiła. Powiodło się połowicznie.
Z drugiej strony. Dajcie wszyscy spokój z tym szukaniem teorii spiskowych. To jest piłka i sędziowie zawsze będą się mylili i zawsze się też będą mylili w ogólnym rozrachunku więcej na korzyść drużyn, które więcej atakują bo po prostu mają więcej okazji do przeoczenia że był spalony albo rywale więcej faulują w niebezpiecznych rejonach boiska. Cała reszta to mądrzejsze lub głupie interpretacje gdzie wiadomo, że każdy kibic naciąga na swoją stronę.
Wczoraj Krasić wg kibica Legii powinien wylecieć z boiska bo wyglądało to na celowe uderzenie łokciem. Świadczy o tym choćby to, że przed uderzeniem Krasić zaciska pięść co kiedyś tłumaczył któryś sędzia. No i co? Wypadałoby Legii dopisać w tabeli 2 punkty bo podobno za każdy jakiś tam okres gry w przewadze Weszło przyznaje bramkę a to była cała druga połowa i końcówka pierwszej.
No, ale oczywiście kibic Lechii powie, że to nie było specjalnie i ja to rozumiem bo kibic ocenia sercem takie sytuacje i będzie bronił Krasicia, że był szturchany, naciskany itd.
Nie ma co się napinać. Jagiellonia ma mało farta do sędziów, ale może to też wina trenera?
Probierz zawsze ujada na sędziów i oni wiedzą, że próbuje na nich wywrzeć presję. Na dłuższą metę może to przynosić odwrotny skutek bo sędziowie mogą myśleć na zasadzie, że nie dadzą się zmuszać do gwizdania bo tak chce Probierz i może właśnie nie gwiżdżą czasami kiedy powinni. Probierzowi brakuje pokory i może to go gubi w takich sytuacjach i odbija się na klubie bo sędziowie też ludzie i nawet jeśli kiedyś się pomylili na niekorzyść Probierza to nikt nie lubi być wyzywany i lżony. Praca sędziego jest przej…a. To co wyprawiają zawodnicy na boisku nie ma w tym sporcie bardzo często nic wspólnego z fair play. Symulki, brutalność, cwaniactwo. Z tym kojarzy się piłka nożna i to na każdym poziomie.
Jestem ciekawy jak teraz będzie wyglądało sędziowanie w meczach Jagiellonii kiedy Probierza nie będzie na ławce a trenerem będzie ktoś, kto nie wywiera takiej presji na sędziach. Wcale bym się nie zdziwił jakby błędów na niekorzyść Jagiellonii było nagle znacznie mniej.

Julas

A widziałeś jak sędzia odgwizdał dwa faule Sheridana, których nie było? Albo jak Odjidja odepchnął Góralskiego przy strzale z główki (tak samo jak Kwiecień Brozia tydzień później)?

Porter

Tak to sobie mozna gadać. Bo widziałes, jak Matras odepchnął Rzeźniczaka przy wyskoku, ten stracił równowagę i władował sie na Matrasa, a sędzia gwizdnął jedenastke? A oczywistego karnego w Niecieczy, którego dla Legii nie gwizdnieto?
Generalnie przyjmuje się, że drużyna której przyznaje sie dużo karnych gra ofensywnie, a drużyna przeciwko której dyktuje sie dużo karnych – panicznie sie broni we własnej szesnastce. Jeśli tak, to Legia była najbardziej defensywnie grającą drużyna ligi. Przeciwko jej podyktowano ok. 10 karnych, dla niej bodaj 3.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

„Każdy obiektywny ranking błędów” to szalenie śmiesznie brzmi. Bo widzisz – tu nie chodzi nawet o błędy. W piłce jest mnóstwo sytuacji, które nie sa oczywiste. I można ocenić je tak, albo siak, i jakby sędzia nie gwizdnął – nie popełni błędu. Z każdej decyzji się wybroni. Dobry sędzia nie drukuje meczu dyktując karne z dupy, Dobry sędzia drukuje mecze pozwalając troszkę więcej jednej ze stron. A drugiej – troszkę mniej. I przeciwnikom Legii pozwalano zwykle na troszkę więcej – to widać na przykładzie meczu z Jagą, czy Lechią, Krasić celowo przyłożył łokciem w szczękę zawodnikowi Legii i nie dostał kartki. Odidja zastawiał piłke, na jego rękę wpakował się Góralski, dostał w bark, złapał sie za twarz i przyświrował trupa – a w rezultacie – czerwona kartka dla VOO. To pokazuje jak to w praktyce działa. W tym sezonie sędziowie najbardziej bali sie oskarżeń o sprzyjanie Legii i dlatego wszystkie wątpliwości rozstrzygali na korzyść jej przeciwników.
A co do Jagiellonii – dla mnie najlepiej rzecz widac na przykładzie meczu z Lubinem. Jaga straciła gola ze spalonego, zdobyła gola również ze spalonego, zaś potem Kelemen wyciął w polu karnym napastnika Zagłębia, a sędzia karnego nie podyktował, ani czerwonej kartki nie pokazał. I nagle z jakichś powodów w „obiektywnych rankingach błędów” okazało się, że ten mecz został wydrukowany na niekorzyść Jagiellonii. Mecz Jagiellonia Legia równiez nie figuruje w „obiektywnych rankingach błędów” jako wydrukowany na korzyść Jagi, chociaż oczywiście sędzia pozwalał zawodnikom Jagiellonii na polowanie na Vadisa. A bez polowania, Jagiellonia nie zremisowałaby tego meczu. Z drugiej strony, każde ostrzejsze wejście zawodnika Legii było karane z całą surowością. Tak to działa.

SLUMS_ATTACK

Mogliście dać również różnice punktów chociaż pewnie wyniki byłyby podobne. Jedyną rzeczą którą można odczytać z tej tabeli jest to że poziom sędziowania się pogarsza o czym mówił Smuda. VAR gówno da, to jest jedynie dla ocieplenia wizerunku – trzeba wyjebać Przesmyckiego i jemu podobnych, jak można trzymać takiego idiotę, który porównuje skład sędziów do składu piłkarzy?

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jestem pewien, ze jestes jedynym, sensownym kandydatem na nastepce Przesmyckiego

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

On nie, ja tak!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

Wiadomo jakie sa zasady NT. Ale nie kumam ciągle jednej interpretacji i odniosę się tutaj do meczu Legia-Cracovia oraz Lech-Legia.W tych meczach nie pozabierano punktów Legii.Cracovia grala bardzo dobry mecz na Łazienkowskiej i tylko jakimś cudem nie strzeliła gola.A w tym meczu w 1 polowie (20-30min) Rzeźniczak fauluje w polu karnym i to tak,że powinien otrzymać czerwoną kartkę.Byłby to ewidentnie punkt zwrotny tego meczu.Przy golu Radovica na 2-0 obrońcy Pasów poszli na raz w prostej przyczyny.Chcieli odzyskac szybko pilke a jakby tego nie zrobili skonczyloby sie na graniu piłką przez Legię i wyniku 1-0.Na bank Malarczyk nie poszedlby na raz gdyby wtedy bylo 0-0.W meczu w Poznaniu wylatuje Kopczyński i Legia gra w 10.Hamalainen jesli by wszedl to nie za Kopczyńskiego.Obstawiam,że Legia nie wygrałaby tego a niemal pewne,że skonczyloby sie na 1-0.Do tego przed autem po ktorym padl gol na 1-1 Odjidja za fuck off men powinien wylecieć.Bo to chyba wtedy bylo.Wiec spokojnie moim zdaniem za te mecze Legii można doliczyć 4pkt a może i 6,choć wątpie bo pewnie z Cracovią remis wyciągneliby.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

Tyle,ze w meczu Korona-Lech Kielczanie byli duzo lepsi a w meczu Legia-Cracovia mecz byl conajmniej rowny.Rzetelna i obiektywna możliwe ale bez analizy zachowan pilkarzy patrzac na wynik.Bo nie wezmie Ci pod uwage,ze np. zespol X nie dostal karnego w 30min, w 60min zespol Y strzela na 1-0 a w 90+4min podwyzsza na 2-0 ale gol pada po kontrze na pustą bramkę kiedy zespol X wykonywal rzut rozny, na ktory poszedl tez bramkarz.

Lluc93

W meczu Legii z Wisłą P, gdzie Legia z 0-2 wyszła na 3-2 tylko Stanowski widział karnego Lewczuka i wynik zweryfikowali, ale karnego na faul za Broziu dopiero po komentarzach kibiców zauważyli 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

wyzej opisalem hipotetyczną sytuację.Bezblędna tabela da wynik 2-1.a przeciez przy 1-1 bramkarz nie szedlby w pole karne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

No tak.Przynaję rację co do meczu Korona-Lech… Nie pamiętam dokładnie sytuacji ale pamiętam jak pan Sławek mówił,że to jest czerwona kartka bo obrońca nie był zainteresowany piłką…Grałeś kiedyś w piłkę? Ja pewne niuanse wyczuwam i daje na stol wszystko co mam,ze Malarczyk nie poszedlby na raz przy 0-0 tylko stal twardo na nogach.Chcial zrobic przechwyt natychmiast ale Rado umie dryblowac i wzial go jak dziecko…Myslisz skad sie wziely sytuacje Jagi w 31 kolejce z Pogonią w 2 polowie? Bo Pogoń zaryzykowala.Przy 0-0 mecz bylby zamknięty.

Aerth

Przy tym meczu był niezły kabaret, bo Weszło zrobiło show i już w trakcie live, tuż po końcu pierwszej połowy, stwierdzili, ze będą weryfikować. Potem zobaczyli, ze jednak dupa blada, bo jedna bramka Wisły nieprawidłowa, ale przecież to Weszło, prędzej Księżyc zaświeci własnym światłem a Słońce odbitym, niż oni się do błedu przyznają, Więc zaczeło się szukanie gdzie tu jeszcze się przypieprzyć byle podstawa do weryfikacji była.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ja myślę, że ten bilans Jagi to po części wina samego Probierza. O ile gościa lubię, to te jego pretensje w trakcie meczu są niepotrzebne. To tylko wkurza arbitrów a oni podświadomie się nastawiają przeciwnie do Jagi i gwiżdżą taką chujnię.
Probierz sam mówił, że chce wywierać presję na arbitrach – to pokazuje, że nie ma sensu bo pod presją nasi „gwizdkowi” robią się jeszcze słabsi.

Czacha
Legia Warszawa

I właśnie tu był problem. Probierz myślał że jak miał bandę smarkaczy w klubie to mógł na nich mordę wydzierać. Dlaczego mu poszło w Jagiellonii a w Wiśle i Lechii wywalali go? Tam po prostu starsi zawodnicy do tego już tacy którzy coś osiągnęli nie dali się obrażać na każdym kroku. Probierz naprawdę wziął sobie do serca te porównanie do Guardioli i mu odpierdoliło. Sędziowie tez nie lubią jak cały mecz ktoś mordę wydziera na nich i efekty są widoczne.

Verpakovskis

Miał w ŁKSie Sagana i Mięciela.Wyniki dobre choć był krótko.W Bełchatowie też mu nie poszło a klub to wielki nie jest mimo wicemistrzostwa wywalczonego 10 lat temu.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

eeee ale co to ma wspólnego z presją na sędziach?
Ja mówię o jednym, a Ty o drugim.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Obawiam sie, ze masz racje

Bong0

Oj nie jestem pewien czy można wysunąć po tym jakieś wnioski. Jednoczesnie Jaga mając kilku agresywnych piłkarzy w składzie była jedną z najrzadziej karanych kartkami drużyną…

Czacha
Legia Warszawa

No tak Jaga wiele razy była może krzywdzona , może nie , ale w wielu sytuacjach tam gdzie Probierz miał pretensje że powinna być kartka albo coś innego to sam nie widział jak jego piłkarze takie zagrania robili np.Góralski

dario armando

Bilans 10-7 a bilans 4-10 dość znacząco pokazuje ,kto tak naprawdę powinien być mistrzem Polski.Oczywiście istotne jest kiedy te pomyłki następowały i te 2 potencjalne karne dla Jagi w niedzielę rzucają bardzo nieciekawe światło na końcowe rozstrzygnięcia sezonu.

Adam78

Co na to Boniek? Znowu napisze cicho, sza niech się Jaga cieszy, że jest druga.

gryf01

Ciężko uwierzyć, że ktoś na poważnie broni tej „tabeli prawdy” i jeszcze wyciąga z niej daleko idące wnioski :)

Zaraz napiszecie, że Celine Dion jest najbardziej pokrzywdzoną piosenkarką, bo miała najwięcej najfajniejszych piosenek średnio na rok, najlepiej brzmiących i najlepiej śpiewanych według waszej wewnętrznej, całkowicie obiektywnej listy przebojów. :)

plumker

Wyżej dupy nie podskoczysz. Legiunia budżet 10x większy, a do tego przychylność panów w czerni. Każdy Warszawiak z choćby namiastką kręgosłupa moralnego, to mistrzostwo powinien postawić na równi z „heroicznym” utrzymaniem Arki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Šćepan Šćekić
Warta Poznań

jedyną szansą dla Jagiellonii w tym aspekcie jest zatrudnienie treneiro Michniewicza. on zawsze w niewydrukowanej tabeli miał najbardziej pozytywne wyniki!

Lluc93

Może ten filmik wyjaśni czemu sędziowie Jagi nie lubią, przecież ten Probierz to psychopata.

Verpakovskis

dziwisz sie?walczysz o mistrza i nie ma karnego.Poza tym zakonczenie meczu „idealne”.Tak jak pierwsza polowa meczu Lechia-Korona (0:0).

Lluc93

Chodzi mi o ogół jego pracy w Jadze. Kolejny sezon cały mecz przy linii, skacze, wyzywa sędziów, podważa każdą decyzją, wydziera się (tak jak jego sztab). Próbuje wywierać na nich presje, a to się na Jadze tylko mści. Jak widać sędziowie nie boją się kontrowersyjnych decyzji, bo Pobierz ich opierdoli. Raczej z tyłu głowy jest, ja ci kurwa pokaże.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

Koledzy z Warszawy pamiętajcie przy tym wszystkim jak zachowuje sie Vukovic.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

enja67

sędziowie nie są od lubienia czy nie lubienia Jagi, Legii, Lecha itd…są qwa od uczciwego sędziowania za to biorą pieniądze. A nie za holowanie Legii na miszcza. Żenada.

adrianL

Sędziowie obchodzą się z nim jak z jajkiem,bo się boją,że znowu będzie im w tv lamentował.Dlatego z meczu na mecz zachowywał się jak coraz większy debil.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Sędzia pomógł = 31 Sędzia zaszkodził = 16 Widać jak sędziowie nie pomagają Powiś(L)u. Ale zaraz się zleca debile z (L) w nicku i napiszą że mam kompleksy. Nie kurwa. Po prostu nienawidzę niesprawiedliwości i dopóki sędziowie są motywowani pod Powiś(L)e dopóty nie będzie to dla mnie żaden mistrz Polski. Chuj w dupę drukarzom. Jaga jest mistrzem dla wielu w sezonie 2016/2017

Aerth

„Po prostu nienawidzę niesprawiedliwości”

I dlatego cały sezon z zapałem jechałeś po Lechii jak po burych sukach.

A, czekaj, nic takiego nie miało miejsca.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Te robienie tabeli pod bilans jest bez sensu. Dużo więcej (chociaż to nadal wasza zabawa) pokazałoby zestawienie punktowe. Przykładowo zespół prowadzi 3:0 i sędzia dyktuje im karnego którego nie powinno być. Kończy się wynikiem 4:0, sędzia pomógł +1, wpływ na punkty 0.

MaciejA

Bardzo dobry artykuł!!!

Dianbobo_Balde

Dobry artykuł, dla dopełnienia tematu warto byłoby się zainteresować, jaki sędzia z nazwiska popełniał te błędy przeciwko Jadze. W innym temacie napisałem: (…)”w walce o mistrzostwo walczą 4 drużyny. W rundzie mistrzowskiej każda rozgrywa 7 spotkań. Jedna z tych drużyn to Legia Warszawa (Mazowiecki Związek Piłki Nożnej), a jej największym rywalem w wyścigu o mistrzostwo jest Jagiellonia Białystok, która na rozpoczęcie tej dodatkowej batalii prowadzi w tabeli po podziale punktów. Każdy wie, że mecze w ekstraklasie sędziują także panowie z Mazowsza. I teraz gwóźdź programu. Lechii w rundzie mistrzowskiej ANI RAZU nie sędziuje ktoś z MZPN, Lechowi RAZ (Szymon Marciniak, który wypacza wynik meczu z Koroną Kielce w Poznaniu na korzyść Lecha), a Jagiellonii DWA RAZY (Tomasz Kwiatkowski – wypaczający wynik meczu w Kielcach, gdy uznaje gola dla Korony z metrowego spalonego i nie przyznaje Jagiellonii ewidentnego karnego po faulu na Tomasiku oraz Krzysztof Jakubik – przyznający Termalice karnego za faul, którego nie było i tylko dzięki obronie Kelemena nie wypaczający wyniku tego meczu). Oczywiście, sędziów z MZPN pan Przesmycki desygnuje do wyjazdowych meczy Jagiellonii (wiadomo, łatwiej „skręcić” mecz tam, niż na stadionie w Białymstoku, gdzie patrzy kilkanaście tysięcy kibiców Jagi). Jaga na „pomyłkach” sędziów z MZPN traci 2 pkt. (a mogły być i 4), kluczowe dla zdobycia tytułu, jak widać w końcowej tabeli sezonu.(…)”. Widać wyraźnie, że Polska to nie Anglia, gdzie taki Leicester może napisać piękną historię futbolu wygrywając tytuł. W Polsce zostałby udupiony przez panów z gwizdkiem, bo jak to tak, żeby jakaś „prowincja” zdobyła mistrzostwo? Cóż, z sędziami nie da się wygrać. Dla wielu ludzi to Jagiellonia jest mistrzem, bo tak po prostu po ludzku uczciwie powinno być.

Brajek

Wiadomo, w Europie też sędziowe są przeciwko Jagielloni/Lechowi/Śląskowi/Piastowi/Zagłębiu itd. Dlatego nie mogą nigdy przejść tej 2/3 rundy eliminacyjnej LE odpadając ze studentami z Litwy czy Islandii.

Dianbobo_Balde

Czy w Lidze Europy mecze polskim drużynom sędziują panowie z naszego kraju? Obiektywizm i analiza faktów – to jak widać przekracza możliwości sporej ilości ludzi.

Brajek

Ale jak to? Skoro te biedne kluby są przekręcane przez tych strasznych polskich sędziów to przynajmniej mogą pokazać pełnie swych umiejętności w europejskich pucharach z sędziami z całej Europy.

och wait….

Dianbobo_Balde

Po pierwsze – nie pisałem o wszystkich polskich klubach, tylko o jednym – Jagiellonii i decyzjach sędziów ją krzywdzących. Tabela weszło dobrze pokazuje skalę zjawiska i nie ma tu znaczenia ile punktów przez te sędziowskie błędy (a może często celowe zachowania?) straciła (bardzo dużo). Na dodatek ważna rzecz – ciekawe jest, dlaczego błędów było więcej w sezonach, w których Jaga walczyła o mistrzostwo. Bardzo bym chciał teraz zobaczyć na ławce trenerskiej Jagi kogoś, kto również będzie bił się o mistrzostwo i wówczas można będzie ocenić, czy to ten zły, nielubiany przez sędziów Probierz był powodem wypaczania wyników. Swoją drogą – totalnie z dupy argument – nie lubię Probierza, więc uznam przeciwnej drużynie gola, albo dam im karnego z kosmosu. Przecież to dziecinada.
Polskie kluby na arenie europejskiej nie są przekręcane, są po prostu słabe i dlatego odpadają.

Brajek

nie tłumacz nieporadności piłkarzy. Jaga miała +12 pkt przewagi nad Legią swego czasu i tylko dzięki frajerstwu Jagi (i Lechii), Legia zdobyła MP

Verpakovskis

Chłopie, Polska też miała przewagę nad Niemcami w el.me 16 a ledwie wyszlo 2 miejsce.Po prostu Legia a Jagiellonia jest to przepaść finansowa. Lechia i Lech są blizej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Verpakovskis

w takim razie ja chce zeby Malta była lepsza od Brazylii…Chocbym zrobil miliard pompek to nie ma takiej opcji.

zajonc.poziomka

czyli nawet zagraniczne gwizdki rzucaja klody pod nogi podopiecznym polskiego Guardioli? Slynny „pocalunek smierci” to po prostu w poezje ubrany skowyt Probierza na widoczna dla wszystkich niesprawiedliwosc i uprzedzenia sedziowskiej mafii.
Wreszcie miktos oczy otworzyl. Tx bro

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrianL

Dokładnie tak.Mistrza przegrali w bezpośrednim starciu z Legią,kiedy ich super trener na 3 kolejki przed końcem postanowił,że nieistotne jest pokonanie lidera.Ważne,że przy uciesze tłumu pokopiemy i poprowokujemy ich najlepszego piłkarza.Ten mecz pokazał,że nie mają mentalności Mistrza,a jedynie kompleks Legii.Stracili szansę,która już się nigdy im nie pojawi.

kornikdrukarz

„Męską walkę” to podjęła legła z lechią znając wynik (o:2) w Białym.
Frajerstwo grało na remis , żeby Jagę wyjebać z pucharów.
Nie udało się cieciom hehehe 😛

adrian92

Opowiedz może jak udało się cieciom z Białegostoku zastosować „manewr chorzowski” z opóźnianiem meczu kiedy wiedzieliście że wynik w Warszawie wam nie sprzyja . Za samo to nikt Jagi żałować nie powinien

Dianbobo_Balde

Wynik w Warszawie sprzyjał Jadze jak najbardziej, przecież remis, albo prowadzenie Lechii dawałoby szansę na mistrzostwo. Nie byłeś na stadionie w Białymstoku, więc skąd możesz wiedzieć, jakie były reakcje i oczekiwania trybun. Liczył się mistrz i do tego celu zabrakło naprawdę niewiele. Jagiellonia nie kalkulowała jak Legia i Lechia, grała o całą pulę, odrobiła stratę dwóch goli w meczu o największym możliwym ciężarze gatunkowym w lidze. I za to należy się jej piłkarzom największy szacunek.

adrian92

Piłkarzom tak. Trybunom już niekoniecznie. O nie i ich zachowanie mi chodziło.

adrian92

I jeszcze jedno: Gdyby to kibice Legii opóźniali mecz z Lechią to całe Weszło i pół Polski by nas rozszarpało z nienawiści za takie „haniebne zachowanie”. Innym klubom ujdzie to zawsze na sucho- nie chodzi tu tyle o samą Jagiellonię co o to, że zawsze winny całemu złu w polskiej klubowej jest klub z Warszawy, a jak innym zdarza się podobna historia to przypadek i teksty w stylu „w sumie dobrze się stało”- i dotyczy to zarówno błędów sędziowskich, zachowań kibiców na trybunach jak i rzekomego „ustawiania” meczu tak by wywalić Jagę z pucharów- kompletny absurd… A Jaga oczywiście krzywdzona przez sędziów jest, ale Legia też wiele na nich nie „ugrała”, tak jak pisano już w komentach powyżej, a wybiórczości NT to nawet nie skomentuję. Niestety ale pomyłki trzeba brać pod uwagę w tym sporcie- gdyby Jaga miała cały sezon równy to nie dała by się z Lechią dogonić Legii i Lechowi i rozstrzygnęli byście mistrza między sobą. Uwierz mi, że ze wzgl. na różnicę potencjałów nie zmartwiłbym się tym- w 9/10 sezonów Legia i tak będzie wyżej niż Jagiellonia na koniec, bo takie są po prostu możliwości obu klubów. Jedyne czym bym się martwił to współczynnik Jagi w Europie w kontekście eliminacji do LM

gnom

Choć zdarza się, że z interpretacją sytuacji się nie zgadzam to trzeba przyznać, że zebrane dane z kilku sezonów robią wrażenie i potwierdzają to co wszyscy wiedzą, że Legia jest przez sędziów ciągnięta za uszy, no bo to klub ze stolycy.
Ja bym też chętnie zobaczył zestawienie sędziów, którzy najczęściej wypaczają wyniki meczów. Paru naszych tzw. „eksportowych arbitrów” miałoby tu z pewnością miejsca na podium.

Aerth

Gdyby zebrali dane, które faktycznie są wymierne, czyli jak te błedy się przekładały na punkty, to by już wrażenia nie robiło, a i układ tej tabeli bylby inny. Tylko niepasujący do teorii.

zenek122
Drużyna Pierścienia

No i bardzo dobrze, bo jak to mówią szczęście sprzyja najlepszym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick

skonczcie juz z tym „na tapet”. To brzmi jak z dziewietnastego wieku, moze kiedys sie tak mowilo, pozniej wszyscy zaczeli przekrecac i powstalo „na tapete” zastepujac znaczeniowo powyzsze, wiec przestancie juz z tym archaicznym „na tapet”, bo wyglada dziwacznie.

Jarek Konieczny

Nie chce przeklinac,ale noga motyla,komu i czemu to ma sluzyc?Sedziowie podejmuja decyzje,lepsze lub gorsze.Jezeli jestescie tacy madrzy sami idzcie na kurs sedziowki ,zobaczymy czy bedziecie tacy bystrzy.Wiadomo,ze wielkie pomylki trzeba tepic,ale czesto przesadzacie.Poza tym i tak to niczego nie zmieni,a za jaki czas nikt nie bedzie pamietal.

Verpakovskis

Ja do dzisiaj pamietam,ze w 1/8 finale MŚ 2002 Korea wygrywa z Włochami dzięki sędziom a w 1/4 z Hiszpanią.I te 4 miejsce Korei (choc tez miala niezla ekipe) to zasluga w duzej mierze panow prowadzacych mecz.

Aerth

Ale to inna bajka, bo raz, że Mundial, wiec oczy całego świata zwrócone a dwa, ze faza pucharowa, tam Włosi i Hiszpanie już nie mieli gdzie sobie tych błędów odbić.

Belser

To na pewno wina sędziów, że jagiellonia w całej historii istnienia tego śmiesznego klubu nic nie osiągnęła. O przepraszam. Jeden Puchar Polski w finale z 2-ligowcem. 😀

Dianbobo_Balde

Śmieszny, a raczej żenujący to jest Twój wpis.

Aerth

„To właśnie one pokazują ogólną liczbę meczów, w których dana drużyna odniosła z tytułu sędziowskich pomyłek wymierną korzyść lub wymierną stratę.”

No i tutaj, drogi autorze, się robi problem, bo sami się tego nie trzymacie. Raz potraficie stwierdzić, ze „no, drużyna skrzywdzona wygrała 2:0, ale dopisujemy” a w innym rzucić „tutaj sedzia się walnął, ale w sumie skrzywdzeni wygrali 3:1” i na tym kończycie, a zaraz obok dopisujecie krzywdę ze strony sędziego ekipie, która zebrała łomot 0:4 czy 0:5, ale ostatni gol był ze spalonego albo sędzia nie gwizdnął karnego przy 0:3. Więc ta wymierność jest mocno na zasadzie „widzimisię”

Kibic Sukcesu

Bo to jest nic nie warte podsumowanie. Kolejna subiektywna ocena kolejnego eksperta, który przepisy interpretuje tak jak mu się podoba. Nie ma w tym żadnej konsekwencji i tylko wpływa na podjudzanie kibiców przeciwko sobie i ma na celu podbijanie kliknięć w stronę. Sędziowie są marni a często w tych wpadkach pomaga im mentalność piłkarzy, którzy są jeszcze większymi dupkami. Symulacje, wymuszenia, cwaniactwo przy faulowaniu specjalnie, często zwykłe boiskowe chamstwo i to w każdej drużynie. Od Lidera tabeli poczynając po ostatnią drużynę.
W każdej lidze jest to samo.

Aerth

Mnie też w całym tym podsumowaniu bawi, że niby tu maja być pokazane tylko błedy wymierne, czyli mierzalne, ale już co jest mierzalnościa tych błędów nie ma :) Z artykułu wynika, że nie punkty, bo „nie wiadomo jak mecz by się potoczył”. No ale jeśli nie punkty to co w takim razie?

Cały ten artykuł wygląda jak spóźniony prezent na Dzień dziecka dla fanów teorii spiskowych, żeby mieli czym łzy otrzeć.

zajonc.poziomka

Logika i konsekwencja NT jest porownywalna do rzetelnosci weszlackich ocen.
Cala ta zabawa ma tylko jeden cel, nakrecanie gownoburzy i klikalnosci.

Smieszny trenerek (jak sam byl uprzejmy sie nazwac) kilka razy potwierdzal, ze jego
pajacowanie przy linii i darcie japy na gwizdkow ma na celu wywieranie presji i tylko bidulek
nie zauwazyl, ze finezja z jaka to robi przynosi zazwyczaj odwrotny skutek, trafia sie czasami
miekka faja, ktora da sie zastraszyc, ale wiekszosc Macchiawellego z Bytomia ignoruje, lub
po zlosci szturchnie i zniw jest placz i zebow zgrzytanie.

Kibic Sukcesu

„W myśl zasad „Niewydrukowanej tabeli” Jagiellonii dopisaliśmy bramkę z tytułu niegwizdniętej jedenastki, przez co ta wygrała u nas swój mecz. Trudno jednak byłoby na tej podstawie wyciągać jakiekolwiek wnioski i pisać na przykład, że to białostoczanom należał się tytuł (w rzeczywistości, nie w „Niewydrukowanej”).”

Tym bardziej, że zdaje się, że nie dopisaliście Legii 2 punktów w tej samej kolejce za grę w przewadze przez ponad pół meczu, kiedy to Krasić powinien wylecieć z boiska za specjalne uderzenie łokciem rywala. W jednym meczu takie rzeczy widzicie a w drugim udajecie, że nie miały miejsca. Dlatego te Wasze wypociny są nic nie warte bo nie ma w nich żadnej konsekwencji i tylko sprawiacie, że kibice się na siebie rzucają w postach a o to wam głównie chodzi a nie o sprawiedliwość. Rzetelność dziennikarska na Weszło jest żenująca. Odpalam Was tylko z ciekawości, bo czasami można się dowiedzieć o jakiejś plotce transferowej itp.

Kielbi

Zasadnicze pytanie brzmi – dlaczego akurat 3 sezony wzięliście na tapet?
A no tak, to banalne, bo tylko wtedy wasze tezy i dumania będą miały sens…
Ogólnie sędzia pomógł czy zaszkodził mają różną wagę, przykładowo klub wygrywa 2 do 0 i sędzia pomógł bo odgwizdał z dupy karnego na 3 do 0 w 90 minucie, co właściwie nie ma żadnego wpływu na wynik meczu, ale w waszej tabeli sędzia pomógł. Ta tabela powinna być poprawiona o zdobycze punktowe wynikające z tych pomocy lub szkód, bez tego ten wasz twór jest bez sensu i najwyraźniej sami nie rozumiecie tego co stworzyliście i jak z tego korzystać prawidłowo. Chyba, że chodzi tylko o hałas wynikający z tego że Jaga bardzo pokrzywdzona a Legia ciągnięta za uszy, dajecie pożywkę hejterom – no okej to też ma jakiś sens, z waszego punktu widzenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Prowadzą dłużej, ale był sezon przerwy (pierwszy sezon reformy).

TypowyJanusz

Jak w ogóle zestawiając tą tabelę z rzeczywistą można przyklasnąć Probierzowi?! Przecież to on jest powodem takiej, a nie innej sytuacji. Nikt nie wywiera takiej presji na sędziów i nie kłóci się z nimi tak jak Probierz.. Co więcej całą drużynę nauczył tego samego i co mecz nie tylko on przegina, ale jego sztab i zawodnicy także. Myślicie, że dla sędziów to nie ma znaczenia? Oczywiście, nie gwiżdżą na złość, ale są po prostu uczuleni na zachowania trenera i jego zawodników, którzy ich nie szanują. Sędziowie nie gwiżdżą przeciw Jagiellonii tylko jeśli już to przeciw buractwu.

Nie twierdzę, że inny trener zdobyłby z Jagiellonią mistrzostwo, bo jednak 2 miejsce jest dziełem Probierza, ale niech nie narzeka na cały świat i spisek warszawski, bo sam stworzył sobie takie warunki.

adrianL

Wróci maks. za 1,5 roku do polskiej ligi,bo nic poza nią nie osiągnie.Obejmie Jagiellonię i znowu będzie lamentował i wściekał się na sędziów,że to przez nich spada z ligi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ThadCastle

Ta niewydrukowana tabela w tym kształcie jest o kant dupy potłuc. Liczycie ile danej drużynie sędzia pomógł zaszkodził w meczach gdzie wynik był przesądzony przed błędem sędziego. Ile to razy było, że liczyliście że sędzia pomógł w danym meczu jednej drużynie ale nie zmieniało to wyniku. To już lepiej jakbyście z tej śmiesznej tabeli pokazali ile punktów dana drużyna zyskała / straciła.

mierek

gdyby probierz nie pajacowal to pewnie byliby na zero…

wpDiscuz