Legia bierze tytuł, Lechia tytuł frajera roku
Weszło

Legia bierze tytuł, Lechia tytuł frajera roku

Kiedy Zarandia kończył akcję swojego życia na Stadionie Narodowym, było właściwie wiadomo, że jedna z czterech czołowych drużyn ligi na jej finiszu weźmie mało zaszczytny tytuł frajera roku. Może to i mocne określenie, ale jednak adekwatne – być właściwie przez cały czas wysoko, a na końcu zostać z niczym… Boli i to bardzo, a ten cios ostatecznie przyjęła Lechia Gdańsk.

Ekipa Piotra Nowaka płaci olbrzymią cenę. Z jednej strony – nie straciła ani jednej bramki w rundzie finałowej, ale z drugiej trzykrotnie przyniosło jej to tylko jedno oczko. Wydaje się, że trener biało-zielonych chciał sprawę rozegrać mądrze, wywozić cenne zdobycze z trudnych terenów w Poznaniu i Warszawie, lecz ostatecznie przekombinował. Może nie trzeba było się bać, tylko rzeczywiście ruszyć na Lecha? Może pierwsze 10 minut dzisiaj powinno być drogowskazem dla gdańszczan jak należy grać przeciwko Legii? Przecież biało-zieloni potrafią futbolówkę kopać celnie, mają masę doświadczonych piłkarzy, byłych i obecnych reprezentantów, młode talenty jak coraz lepszy Haraslin. Tymczasem na obu wspomnianych delegacjach gdańszczanie sami pozbawili się tych atutów, taktyką, która chyba nawet nie przystoi medaliście ekstraklasy.

To tylko wierzchołek góry lodowej, bo przecież była olbrzymia wpadka z Koroną u siebie. Przecież Lechia na wyjazdach grała najczęściej słabiutko, żadna inna drużyna nie strzelała tak rzadko w delegacjach jak właśnie ekipa Nowaka. Do tego dochodzi absolutna głupota, czyli festiwal agresji w Poznaniu czy dzisiaj idiotyczne wejście Peszki, który zapewne w przyszłym miesiącu będzie już opowiadał, że czerwone kartki dostaje rzadko.

Błędy i niedociągnięcia, które może kiedyś dałoby się zatuszować, lecz nie w sezonie 16/17, najbardziej wyrównanym od lat.

No, ale dość o przegranych, to i tak duży ukłon, że od nich zaczęliśmy – znowu triumfuje Legia, ale chyba ten tytuł będzie im smakować wyjątkowo dobrze. Zaczęli bowiem tę kampanię fatalnie, kilka dobrych kolejek zajęło władzom klubu zrozumienie, że z albańskim dowódcą za sterami trudno będzie dojechać w sensowne miejsce, jeśli rywalem nie będzie ciągle Dundalk. Przyszedł Magiera i naprawdę zrobił świetne wrażenie, poukładał ten zespół tak, że właściwie od razu zaczął gonić czołówkę (3:0 z Lechią w ligowym debiucie) i można go było bez strachu pokazać w Europie. Legia udowodniła – chyba jeszcze dobitniej niż rok temu – jak jest mocna, najmocniejsza w Polsce. Wojskowi mieli bowiem wpadki (1:3 z Ruchem u siebie), ale Magiera sprawił, że zespół zaczął grać równo, nie zdarzyło się, by Legia przegrała dwukrotnie z rzędu w lidze.

Jej sukces ma wiele twarzy – jest wspomniany Magiera, jest genialny Vadis, dowodzący obroną Pazdan, ratujący dupę Malarz (choćby dzisiaj, strzał Paixao!). Jest w końcu niesamowita historia Hamalainena, który dwukrotnie pognębił Lecha. Do czego zmierzamy – ESA37 przy wszystkich jej wadach jednak powoduje, że jeszcze bardziej opłaca się mieć szeroką kadrę, a tutaj Legia jest niezrównana. Pewnie, brakuje jej napastnika, lecz gdy problem zaczął doskwierać, o ważne bramki dbali choćby Kucharczyk z Radoviciem.

Przegrać z taką Legią to żaden wstyd, ale Jagiellonia, gdyby nawet zajęła czwarte miejsce, nie musiałaby się wstydzić niczego. Probierz był dziś o jedną bramkę od tytułu, jednak i tak zaimponował każdemu, kto potrafi odłożyć kibicowskie animozje na bok. Poruszał się w klubie o określonych, dość wątłych warunkach, a stworzył maszynę jakiej zazdrości mu w Polsce wielu. Naprawdę trzeba docenić jak ułożył te klocki – wyciągnął zapomnianego u nas Kelemena, z Tomasika zrobił czołowego lewego obrońcę ligi, Frankowski w końcu zaczął dawać liczby, Cernych grał mniej chimerycznie, w tym towarzystwie świetnie poczuł się Vassiljev. A Sheridan? Przecież to transferowy majstersztyk – facet przyleciał z Cypru, nie gadał nic o aklimatyzacji, tylko zaczął z miejsca ładować bramki i asystować. Kapitalny gość, którego przegapili więksi i możniejsi w Polsce – na przykład Legia pokusiła się na znane nazwisko i tyle z Necida miała. Pięć liter w kadrze zespołu.

Probierza zdecydowanie będzie brakować, bo nie dość, że to super fachowiec, to jeszcze charakterny gość. Ktoś powie, że bywa kontrowersyjny aż do przesady, ale wolimy sto razy jego przesadzone wypowiedzi niż kolejny wykład pt. „to jest futbol, to jest sport”.

Podium zamyka zaś Lech i wydaje się, że na dziś to odpowiednie miejsce dla Kolejorza. Bjelica już teraz zrobił dużo dobrego, przechodził podobną drogę co Magiera, bo Lech też potrzebował powrotu na dobre tory i długo to się udawało. Końcówka na pewno już udana nie była – porażka w Pucharze Polski i zgrzyty w zespole nigdy chluby nie przynoszą – jednak poznaniacy zapracowali na dobrą pozycję przed następnym sezonem. Są puchary, teraz tylko porządnie się wzmocnić i podążać ścieżką, którą wyznacza Chorwat. Wydaje się, że to dobry przewodnik i Lecha w maliny nie zaprowadzi.

*

Kończąc – świetnie się oglądało tę Multiligę, szczególnie po tym obrzydliwym cyrku w piątek. Wtedy cofnęliśmy się do lat dla polskiej piłki okropnych, widzieliśmy sceny jako żywo wyjęte z okresu, kiedy do dobrych wyników nie potrzeba było potu na treningach, ale kilku telefonów do odpowiednich ludzi. Dzisiaj wyciśnięto z futbolu naprawdę wiele, mecz w Białymstoku był fascynujący, a ostatnie 10 minut to chyba najlepsze co spotkało ekstraklasę od dawna. Wiadomo: w spotkaniu Legii z Lechią było trochę kombinowania, ale Lechia została za to solidnie ukarana.

Chcielibyśmy jednak, by cały sezon 17/18 wyglądał jak ta niedziela.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (145)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
wojti

W Wawie dno i 22 metry mułu.
Od 69 minuty, 21 metrów.
(L)

technojezus
technojezus

Po prostu po co było się wysilać jak wiadomo było że wynik 2:0 jest dla Legii i Lechii odpowiedni.
Legia było widać że gra na rękę dla Jagii.
Kto by się pomyślał że Jaga zrobi comeback, ale za to szczere gratulacje dla Jagii, a Lechia jak w tytule ,, frajerzy roku”

facemob

Kto by soe spodziewał że jaga zrobi comeback? Widac słabo znasz tą ligę…

Fort Czerniakowski
Legia

a ja, panowie pozwolą, dopiero wróciłem pijeniutki, ale jedno co powiem, to mewcz był chujowieńki, ale na mistrza się pracuje cały rok. o czym zapewne zapomneli w Gdańsku…a życzyłem wam na prawde jak najlepiej, Brawo Legia brawo my….13 tytuł jest!!!!

jedrula

Mówisz o tym jak wspaniali bojówkarze kopali leżącego kibica Legii, który wszedł na murawę? To nie dno-to piętro niżej.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Ustawka w Warszawie to była równie wkur… co chodzony w Lubinie.
Szkoda, że się przyfarciło Malarzowi i strzał Paixao wybronił bo mecz by się zrobił.

A Lechii dobrze tak za minimializm i kunkatorstwo

technojezus
technojezus

Fakt mecz wydawał się ustawiony tzn. Legii i Lechii wynik pasował. Ewidentnie było widać że Legia chce pomóc Lechii dostać się do el.LE

kmlody84

Ja wiem czy pomóc? Po prostu oba zespoły nie chciały zaryzykować, bo nie miały powodu. A jak już pojawił się powód, to było dla Lechii za późno, dzięki Sławkowi „Flaszce”

Aerth

To w 35 kolejce cała czwórka się musiała dogadać, bo to, co działo się w drugiej połowie w Warszawie niezbyt różniło się od tego, co mieliśmy w meczach Jagiellonia – Legia i Lech – Lechia. Mogę po prostu powtórzyć to, co wtedy: nikt nie mógł przegrać, więc nikt nie przegrał.

Malachitowy Amulet

Peszko jest przypadkiem klinicznym, nieznanym dotąd psychiatrii

Andrzej Dudziarz

Wszystkie trofea podzielono równo.

Dla Arki puchary, gdańskim żydom gówno.

El Pistolero
Mariental

Lepiej miec gowno niz byc kibicem arki.

master

Piękny sezon ,gratulacje dla Legii za tytuł ,dla Jagi za niesamowita historie która moglabyc jeszcze piekniejsza (kibicowalem w koncowce z całych sił ) dla Lecha ze jednak uratował sezon ,dla Korony za bardzo udany sezon ,najwięksi przegrani to Lechia,Zagłębie,Piast(niestety) Cracovia , do zobaczenia w lipcu! Pozdro z Gliwic !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marek Kaczynski

Mistrzem Polski jest Legia!!!…….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gordon
Olympique Lyon

przecież właśnie wygrali Mistrzostwo, już come on, zluzuj majty w jednym dniu i nie trolluj, człowieku, drineczek zimny na wieczór i mniej rzygania gównem

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drabek

ty jednak lecz nogi, na głowę zbyt późno

Boudente

Ma boleć

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boudente

Posmaruj kremem. Będzie piekło

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boudente
Janusz Wójcik
Reprezentacja Polski U-23 na IO 1992 w Barcelonie

Gratulacje dla Pazdka, Jędzy, Rada, Dzidzi, Malowanego i całej reszty drużyny. Oraz dla Malowanej za dzisiejszą kreację! Widać, że zapamiętali moje rady, i pomimo trenera Jacka, który nie ma nawet ułamka mojego talentu i charyzmy. I pewnie nawet nie opije tego zwycięstwa, bo musiałby pić toasty za moje zdrowie: prawdziwego architekta tego sukcesu. Panowie, nie daliście zrobić z siebie frajerów. Za rok dojdziemy razem do finału Ligi Mistrzów! Ronaldo, misiu kolorowy, szykuj podpaski!
Pozdrawiam
Janusz „Wójt” Wójcik

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boudente

Ssij pałe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Święta prawda. Co jak co ale kurwisku nie należy się ten mistrz, ale jak świat światem dopóki siedziba sędziów i PZPN będzie w Warszawie tak kurwisko będzie mieć chody.

Buncol

Jesteście obaj uroczy :)

Boudente

Bardzo przesympatyczna gromadka

Boudente

Boli co? Ma boleć

Aerth

2015 rok: Lech zdobywa tytuł. Kibice Legii krzyczą o mecz w Zabrzu, słyszą w odpowiedzi „Lechowi się należało, wygraliśmy z Wami 2 na 3 mecze, nikt Wam nie kazał dwa razy zebrać w dupsko, hahaha”

2017, o mistrza graja 4 drużyny. Legia nie przegrywa meczu z żadną, zbiera w sumie 21 punktów na 27 możliwych, a w najważniejszym momencie sezonu dopuszcza tylko do 4 celnych strzałów w meczach z bezpośrednimi rywalami.. „Kurwisku się nie należy ten mistrz”.

No ale czego się spodziewać.

Nikt nie bronił Jagielloni wygrać na własnym boisku z Legią w 35 kolejce. Nikt nie kazał Lechowi po podziale punktów notować z bezpośrednimi rywalami bilans 0:2:1. Nikt nie zmuszał Lechii do tracenia punktów z Koroną na własnym boisku. Wreszcie nikt nie bronił Jadze, Lechowi i Lechii trafiać w bramkę Malarza.

adrian92

Są tu także mądrzy kibice Lecha i oni przyznają że Lech przegrał tytuł właśnie przez mecze z czołówką- taka jest po prostu prawda, przez te mecze z czołówką z kolei Legia została mistrzem. Płynie z tego nauka dla każdego z klubów, że tytułu nie wygrywa się tylko na boiskach outsiderów- może dzięki temu w przyszłym sezonie „hity Ekstraklasy” nie będą nimi tylko z nazwy :)

Lechowy

Nie wiem jakbym chciał zaklinać rzeczywistość to nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Na 27 pkt możliwych do uzbierania z czołówką zebraliśmy 5. Ni chuja,nie chce wyjść inaczej :)

facemob

Dokładnie, są mądrzy kibice z Poznania. Ja z Poznania również jestem i uważam, że dobrze, że Legia zdobyła tytuł. Ona ma największy budżet i najlepsze zaplecze by bić się o LM. Lech tego nie ma nie wspominając o Jadze i Lechii. Aczkolwiek uważam, że Legia właśnie z takim budżetem i zapleczem tą ligę powinna wygrać już 4 kolejki temu. Kiedyś jak LEgia i WIdzew ścigały się o mistrza to cała ligę odstawiały na 20 punktów.

adrian92

facemob: Mówisz o l. 90-tych…. To były czasy (jak wiem z filmów, opowieści i artykułów, bo sam kojarzę z tamtych lat urywki) zapaści i w Krakowie i w Poznaniu i na Śląsku (tam trwa to do dziś). To na pewno pomagało, a do tego faktycznie i u nas i w Łodzi zebrała się grupa naprawdę zdolnych jak na tamte lata pokolenie piłkarzy. Część z nich przyszła z innych polskich klubów które w większości walczyły wtedy o finansowe przetrwanie praktycznie dzień w dzień, więc pozyskanie ich przy ówczesnej „małej stabilizacji” Legii i Widzewa nie było trudne. Zresztą i tak wtedy właśnie do Wisły wszedł Cupiał… i to dopiero on zrobił klub prawdziwie dominujący, jeżeli chodzi o trofea w Polsce..
Legia dopiero teraz tą Wisłę dogoniła- wczoraj zrobiłem sobie podliczenie (na bazie 90minut.pl) z którego wynika, że w l.2000-2011 (nie chciało mi się robić l. 90-tych) Wisła nie tylko zdobyła 7 MP, ale też była liderem po 183 na 320 kolejek czyli przez 57,2% czasu., a Legia od tamtej pory, wliczając nawet sezon 2011/12 który wygrał Śląsk, ale to Legia była liderem przez większość czasu, to 4 MP i 120 na 208 kolejek jako lider (57,7% czasu). Wynik niby jest więc nawet trochę lepszy, ale to jest ciągle krótszy okres czasu, a konkurencja jest większa niż wtedy- mówimy o czasach kiedy wydawało się że dominacja „Białej Gwiazdy” będzie trwała i trwała latami, teraz wobec Legii nie ma aż takiego „hype’u”.

krysiapawlowicz

jak często ruchasz pejsa ? chyba tak samo często jak on ciebie pizdo, bo to samo gówno się z was wylewa…

I don't get involved

Lechia nie jest żadnym frajerem roku, może tak trochę więcej szacunku, a mniej pudelkowatych tytułów? W wielu meczach Lechia grała naprawdę fajnie i przypadkowo nie znalazła się tak wysoko, po prostu w tym roku jednak było z kim przegrać (a poza tym miała Peszkę, który jeden mecz wygra drużynie, a inny przegra). Frajerstwo sezonu to już prędzej zachowanie działaczy Ruchu, a honorowa wzmianka to finał PP w wykonaniu Lecha.

Harren

Za co ty wołasz ten szacunek? Za tę parodię piłki, jaką Lechia dzisiaj odstawiła? Bardzo dobrze, że wyleciała z pucharów, przyfrajerzyli, zrobili kurwę z rywalizacji, to mają za swoje. było biegać i grać, a nie stać i klepać na swojej połowie.

Chopin

Ale Legia dzisiaj pokazała taką samą parodię piłki nożnej grając na stojaka i czekając na koniec przy 0:0. Dokładnie taką samą.

Krzysztof.Reperowicz

Frajerem roku i to na długo jest Lech, miał 2 tytuły w zasięgu a fuksem uratował el. do LE. PP z Arką stracić i mieć 2:0 dające mistrza i stracić to tylko mega frajer potrafi.

Aerth

Akurat dzisiaj Lech nie był mistrzem ani przez jedną sekundę. Wygrana z Jagiellonią przy remisie Legii z Lechią dawało im wicemistrzostwo.

Krzysztof.Reperowicz

ale z Legią u siebie prowadzili i w kilka minut spartoli wszystko, gdyby dowieźli 1:0 u siebie to by byli przed Legią w 7 dodatkowych kolejkach. To się nazywa frajerstwo roku.

facemob

Krzysztof ty frajerze, że tak zacznę. Przypominam, że Lech jak i legia miały tragiczny start i zmianę trenera w trakcie sezonu i po 10 kolejkach szorowali dno tabeli. Więc to że Lech załapał się do pucharów to nie jest oznaka frajerstwa głupcze. Sfrajerzyła Lechia będąc cały sezon na górze i ostatecznie spadając z podium.
Oczywiście z Arką Lech spierdolił, ale ma puchary? MA!!! i tyle w temacie.

Krzysztof.Reperowicz

Nie rozumiesz słowa pisanego? To było w 28 kolejce, zwycięstwo z Legią i wyprzedzali legię do Jagielloni 1p straty, 5min. mieli do mistrza Polski, frajerzy 10-lecia.

pm

Obydwóm drużynom opłacał się remis (do jakiejś 85 min. meczu). Legii dawał mistrzostwo, a Lechii puchary (na mistrza i tak nie było szans). Pójście w otwarty ogień mogłoby się zakończyć źle dla każdego, więc dlaczego mieliby to zrobić? Tytuł frajera ostatecznie trafił do Gdańska, ale równie dobrze Jaga mogła w 99 min. strzelić na 3:2 i to Legia przejęłaby ten tytuł. Taka jest piłka, ktoś muiał wygrać, ktoś musiał przegrać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob

Byłoby ale nie jest frajerze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob

Jest frajerem bo spójrz gdzie np po 10 kolejkach ekstraklapy była Legia i Lech? Na dnie tabeli. I ile LEchia czy Jaga liderem? Dali się dojść i w końcówce dac dupy.

Analityk33tm

No i proszę :-) O Mistrzostwie dla Warszawy zadecydował odebrany gol Koronie Kielce w meczu z Legią :-) Z takim zapleczem zawsze można wygrywać ligę 😀 No cóż Legia polegnie szybko w eliminacjach no chyba że znowu trafi na jakiś ogórków – ale rzadko się zdarza 2x z rzędu takie szczęście, tym bardziej że po wybrykach kibiców Legii – raczej UEFA postawi w losowaniu na taki zespół, aby Warszawiacy mieli duże problemy z awansem

Gordon
Olympique Lyon

Dwa razy z rzędu? Przecież Legia w grupie w Europejskich Pucharach grała już 5 razy z rzędu, przecież Ligii Mistrzów nie było w Polsce od 20 lat, co ty chcesz żeby po jednym awansie już regularna Liga Mistrzów? Bez jaj, trzeba się cieszyć jak znowu będzie Liga Europy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boudente

Boli? Ma boleć

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Naprawdę jestem pod wrażeniem tego widzenie tunelowego u takich jak Ty. Ja bym jeszcze rozumiał, jakby ta sytuacja w meczu z Koroną była w 90 minucie. Ale była w 12, nawet gdyby Przybył to uznał to Legia miała by mnóstwo czasu na odwrócenie wyniku. Na jesieni Scyzoryki już 2:0 prowadzili, a skończyło się na 2:4.

Sosnowski

Równie dobrze mógłbyś napisać, że gdyby sędzia podyktował ewidentnego karnego dla Legii w meczu z Termaliką, to Legia już przed tą kolejką byłaby mistrzem. No ale wtedy nie pasowałoby Ci do koncepcji. Swoją droga decyzja z meczu z Koroną jak najbardziej słuszna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skromny

Gratulacje do was,ale kibica Lechi troszke zle potraktowales.kazdy fan bedzie wychwalal swoja druzyne.Dziwne zeby bylo inaczej.Ja sie ciesze z naszego 3 miejsca,bo po finale PP obawialem sie czy w ogole zagramy w pucharach.Teraz idz na Stary Rynek i swietuj MP/Na koniec mam pytanie byles na meczu i jak wasi kibice przezywali te 7 min mmeczu w Bialymstoku?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skromny

Ze mna tej miales i zapewnie bedziesz mial wiele polemiki.Nieraz zadrzemy z soba,ale potrafie docenic,ze wygrala inna druzyna niz moja.Jak bylo z tymi 7 ostatnimi min w Bialymstoku,pewne byly strasznie dlugie.Zreszta pogratulowal wam MP pod innm artykulem,czyli tez nie jest z nim tak zle.

19Legia16
Legia Warszawa

Ostatnie 10min to wkurwka dlaczego sami tego nie wygraliśmy. Całe szczęście, że graliście o puchary. Szkoda tylko, że Jagi nie udało się wyrzucić z pucharów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kausz
Cracovia

Co to za gość z tą śmieszną fryzurką stoi obok Pani Steward?

Śliski Lin Original

Fotograf.

Kausz
Cracovia

No rzeczywiście,, wyglada jakby w czapce był:)
Ale zdjęcie słabo wykadrowane.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drabek

WL zdrówka

jeremy

Lechia frajer sezonu
Lech frajer pięciolecia
Byłby puchar, nie byłoby mistrza w W-wie, ot co

Aerth

Ciekawa teoria, ale raczej trudno stwierdzić jak potoczyłyby się dzisiejsze mecze gdyby czwarte miejsce dawało eliminacje LE.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Człowieku odkąd Lech strzelił na 1:0 to Legia i Lechia grali na remis.
Grali jakby od niechcenia, a przy 2:0 to już w ogóle.

Jak było 2:2 to dopiero się obudzili.Nauczoa dla Lechii i Legii że takie kombinowanie jest niebezpieczne

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Harren

„Legia pokusiła się na znane nazwisko i tyle z Necida miała. Sześć liter w kadrze zespołu.”

No to policzmy: N E C I D. Za chuj nie chce wyjść inaczej niż pięć.

Janusz Ekspert

Skoro „dziennikarze” z Weszło już nie potrafią nawet policzyć do pięciu, pozostaje czekać na kolejny poziom absurdu. Może błąd we własnym nazwisku?

Buncol

Może chodzi o 6 znaków. Czyli tę kropkę którą masz za D :)

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Gratulacje dla Legii za mistrzostwo. Szkoda bo Jaga była blisko.

Ale i tak Legia to stara kurwa :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

:)

marcinw13
Manchester United 1997/98

Z jednej strony gratuluję Legii zwycięstwa. Poza tym zawsze fajnym jest, gdy liga jest wyrównana i na finiszu szanse na mistrza mają więcej niż dwie ekipy i nie jest to taka parodia rywalizacji jak w Hiszpanii, Niemczech czy Francji. Ale z drugiej… Ta liga sportowo jest SYFEM. Wykładnią siły tej ligi nie są przyzwoite występy Legii w europucharach tylko kompromitacja w chodzonym stylu w wykonaniu pseudo-piłkarzy z Cracovii w Lidze Europy. Z czego tu się cieszyć? Mam nadzieję, że się mylę, ale w następnym sezonie znowu będzie to samo czyli może jedna drużyna nie skompromituje się w Europie a reszta pokaże jak wygląda futbol ludzi niedorozwiniętych.

W tym sezonie w E-klasie wygrali najlepsi ze słabych lub beznadziejnie słabych lub totalnie upośledzonych piłkarsko (ukłon w stronę kopaczy-partaczy z Cracovii), i intelektualnie (ukłon w stronę działaczy-partaczy Ruchu).

Na europejskim poziomie w tej lidze jest oprawa i kibice. Reszta to dno. I to nawet nie polskie, bo pełno tam parodystów zza granicy, którzy blokują miejsca rodzimym talentom.

Ps. Znajomy niedawno próbował mi udowadniać, że ta liga jest niezła, bo ładne bramki w niej strzelają. W lidze wietnamskiej też strzelają ładne bramki, w naszej a-klasie również. I co z tego?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

19Legia16
Legia Warszawa

Zimą niech się urlopują. Klimatu nie zmienisz. Za darmo nie muszą zapierdalać.

stamp

Lechia w dzisiejszych meczach była w najgorszej sytuacji – oczywiście z własnej winy. Tak się ułożyło ze po szybkim prowadzeniu Lecha, Lechii przestało zależeć na zbytnim angażowaniu się w ofensywie z obawy o utratę bramki. Zbyt duzo do stracenia. Do puki w Białymstoku wynik był otwarty Lechia była stroną dominującą ale przy 0:2 zdecydowano się na kunktatorstwo. Myślę że każdy by tak zrobił. Gdy zrobiło się 2:2 było już za późno tym bardziej grając w osłabieniu. No i po pucharach. Frajerstwo Lechii to nie ten ostatni mecz ale te wszystkie wcześniejsze które powinni spokojnie wygrać. Szkoda, bo w pucharach chyba mieli by więcej do powiedzenia niż ci co się do nich złapali.

Aerth

Zasadniczo wystarczyło im wygrać u siebie z Koroną i tytułu może by nie było, ale puchary już tak.

Lluc93

Lechia, która w pucharach grała 100 lat temu i nie potrafi grać na wyjazdach, która poza krajowym nie ma żadnego współczynnika miałaby mieć do powiedzenia więcej niż Legia, która regularnie od kilku sezonów gra w pucharach (a nie eliminacjach do nich jak reszta klubów z Polski)?

Aerth

Jagielloni zabraklo Hamalainena, on by pewnie jeszcze w 101 minucie wcisnął 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ja, Felek

Boże.. Takiej tępoty to nieczęsto przychodzi doświadczyć nawet na internetach. Skąd to ma te obsesje anty-katolickie? Non stop coś wybluzga na katolików. I to na sportowych tematach. Fiksacja większa niż u jechowitów. Najwyraźniej mośkówa. Żydzi mają takie antypolskie i antykatolickie fiksacje.

Andrzej Dudziarz

a wy polaczki ponieście odpowiedzialnosć za polskie obozy śmierci – tak tak, jesteście współwinni

Krzysiek111
Legia Warszawa

mówie Ci , zakochaj się

DefinitiveFalanga

Multiliga była świetna, choćby przez oglądanie obsranej Legii, która nie potrafiła zapewnić sobie tytułu na boisku i gapiła się w telebim.
Szkoda, że Lech nie dał sobie wcisnąć bramki. Zatriumfowałaby sprawiedliwość a tak… Mamy złodzieja na tronie. Oby tylko przez rok.

Lluc93

A ty za to widzę masz straszny ból dupy 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

To już czwarty rok w przeciągu pięciu lat.
Nie chcesz oglądać Legii na tronie? To zmień dyscyplinę na siatkówkę!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ja, Felek