Zbigniew Boniek mocno: – Nie podejmuję decyzji na podstawie kwitków z pralni
Weszło

Zbigniew Boniek mocno: – Nie podejmuję decyzji na podstawie kwitków z pralni

PZPN nie zatwierdził zmiany regulaminu rozgrywek ligowych, czyli odejścia od podziału punktów. Co to oznacza? Jak liga ma wyglądać w następnych latach? Co z limitem obcokrajowców spoza Unii Europejskiej i co z VAR-em? O tym wszystkim rozmawiamy ze Zbigniewem Bońkiem.

– Dawno nie rozmawialiśmy, trzeba nadrobić zaległości.
– Ale ja się wcale nie stęskniłem!

– Za to ja bardzo! PZPN nie zatwierdził zmiany systemu rozgrywek ligowych. No to jest ta reforma, czy jej nie ma?
– Nie ma. Zarząd PZPN to poważne ciało, nie podejmujemy decyzji na bazie kwitków z pralni. Kilka lat temu Ekstraklasa SA przyszła do nas z propozycję nowej ligi, mającej na celu wygenerowanie większych emocji. Daliśmy się namówić. A teraz co – suche pismo, że od następnego roku bez podziału punktów? I jedno zdanie, że chcą trzech obcokrajowców spoza Unii? A gdzie jakaś argumentacja, jakiś wysiłek intelektualny? Jakaś informacja, w jaką stronę zmierzamy?

– Powoli. Jest pan za podziałem punktów czy nie?
– Zupełnie nie o to chodzi. Jestem za tym, by istniała długofalowa koncepcja. Dopiero co były konferencje, jaki to podział punktów jest super, u ciebie w programie prezes Ekstraklasy mnie przekonywał, że to najlepszy system rozgrywek, jaki stworzył człowiek, pamiętasz? A teraz się okazuje, że to co było rzekomo super to już nie jest super. To ja pytam – co dalej? Teraz zmienimy ligę i nie będzie podziału punktów, ale to zmiana na jak długo? Na rok? Na dwa? Ekstraklasa jest na 22. miejscu w Europie. Jaki mamy plan, by była wyżej? W 2019 roku będzie sprzedaż praw telewizyjnych. Co będziemy wtedy sprzedawać, jaką ligę? Tę z 37 kolejkami bez podziału punktów czy jeszcze jakąś inną? Mnie nie bawi zatwierdzanie co roku nowych zasad w ekstraklasie. Potrzebna jest stabilizacja. Chcę wiedzieć dokąd zmierzamy, poznać ligę docelową.

– Jakiej ligi pan by chciał?
– Ja jako Zbigniew Boniek? 18 zespołów, klasyczna liga. Polska piłka ma potencjał na tyle drużyn. Spore firmy biją się o awans, ale są też mniejsze kluby, które chcą pisać swoją historię. Nie bójmy się ich. Kiedyś Widzew to był klub dzielnicowy, a potem stał się potęgą. Możesz mnie nazwać człowiekiem starej daty, ale ja lubię normalność i emocje generowane przez sportowców, a nie przez decyzje administracyjne. Oczywiście, mówię to też na bazie tych ostatnich lat, wszyscy wyciągamy wnioski z tego, jak wyglądały poprzednie sezony. Na Weszło czytałem artykuły, że bez podziału punktów liga będzie nudna. No przepraszam bardzo, ale w takim razie liga niemiecka jest najnudniejsza na świecie, bo tam przed startem wiadomo, że wygra Bayern. Moim zdaniem, jeśli ktoś bardzo dobrze gra w piłkę to ma święte prawo wygrać ligę nawet na dziesięć kolejek przed końcem. I ponadto, jeśli ktoś świetnie grał przez osiem miesięcy, to w dziewiątym miesiącu ma prawo wpaść w dołek bez konsekwencji.

– Marcin Stefański powiedział, że kluby I ligi nie są gotowe na ekstraklasę z przyczyn „telewizyjnych”. I dlatego powiększenie ligi to problem.
– Nie żartujmy, naprawdę. Oglądam mecze I ligi w Polsacie i jakoś widzę piłkę, dwie bramki, linie na boisku… Wszystko widzę. Nasz kraj się niesamowicie rozwija pod względem infrastrukturalnym. Mamy piękne stadiony. Także te mniejsze pięknieją. I fajnie. Czego ma brakować dla telewizji? Kabla? To się dokupi.

– 18 drużyn zamiast 16 to też tort dzielony na więcej części.
– Jeśli ktoś mi powie, że ma być 18 drużyn i klasyczna liga, ale argumentem przeciwko jest podział pieniędzy, to będziemy rozmawiać. Trzeba mieć plan, koncepcję, wizję. I wtedy można znaleźć rozwiązanie. PZPN w okresie przejściowym może przecież pokryć różnicę i wypłaty dla dwóch dodatkowych klubów wziąć na siebie. Nie miałbym z tym problemu. Mam tylko problem z permanentnym bałaganem.

– Tak czy siak, zmianą systemu ligowego poziomu nie podniesiemy.
– Nie do końca. Moim zdaniem przedobrzyliśmy z liczbą meczów i tak naprawdę piłkarze nawet nie mają kiedy mocniej potrenować. Kiedy oni tak naprawdę mają dobrze się zregenerować, a potem zbudować formę? Zimą nie, latem tym bardziej nie… Nasi ligowcy po Euro 2016 od razu wrócili do gry w lidze, a Robert Lewandowski w tym czasie pływał skuterem. Piłkarz musi mieć czas na wszystko – i na grę, i na trening, i na odpoczynek. Wiadomo, że latem musimy startować z rozgrywkami wcześnie, ze względu na europejskie puchary. Ale już zimą powinniśmy trochę przystopować – kończyć ligę na początku grudnia i zaczynać na koniec lutego.

– A co z liczbą obcokrajowców spoza Unii?
– No właśnie, co? Ekstraklasa ma dyrektorów komunikacji, a z komunikacją jakoś słabo. Niech napiszą dlaczego konkretnie chcą tej zmiany. Bo ja jak coś robię to wiem dlaczego. Centralne ligi juniorów, obozy letnie i zimowe, pro junior system, puchar Tymbarku… Staramy się od dołu podciągać poziom. A tu nagle: „trzech obcokrajowców spoza Unii”. I tyle. Oglądam mecze regularnie i jak na mój gust to w całej tej lidze nie ma łącznie dziesięciu obcokrajowców spoza Unii, którzy by naprawdę coś potrafili. A w każdej kolejce gra ich łącznie ze dwudziestu, czyli zdecydowanie poniżej limitu. Dla kogo więc ta zmiana? Dla jednego klubu? Oczywiście nie mam problemu, żeby ktoś mnie przekonał – żebyśmy się zastanowili np. nad kwestią zawodników z Ukrainy.

– Czy to prawda, że możliwe jest ultimatum: ok, zwiększymy limit obcokrajowców do trzech, za to zabierzemy wam pieniądze z Pro Junior System?
– Jeśli się okaże, że Ekstraklasa nie chce szkolić, tylko woli sprowadzać zawodników z drugiego końca świata, to być może trzeba się zastanowić nad przeniesieniem tych pieniędzy gdzie indziej, np. do pierwszej ligi. Jesteśmy otwarci na dyskusję.

– Jesteście też otwarci na VAR. Jak wygląda sytuacja?
– 60 sędziów przeszło szkolenie. Tylu nam oczywiście potrzebnych nie będzie, ale 15 już tak. W niedzielę zrobimy pierwszą próbą offline. Od przyszłego sezonu chcemy, by VAR był na trzech meczach w kolejce – jednym hitowym i dwóch losowych. Ale trzeba też tak to poukładać, by nie było tak, że VAR jest zawsze na meczach jednej drużyny. VAR to coś jak antydoping. Koszt. Nie będziemy mieli od niego lepszej piłki, wyższego poziomu, ale można zapobiec nieszczęściu. Jak się projekt będzie dalej rozwijał, to spadną jego koszty i może uda się zabezpieczyć wszystkie mecze.

– W ostatnim naszym wywiadzie mówił pan, że nie będzie blokował tego systemu, ale niech Ekstraklasa za to zapłaci. Zmienił pan zdanie.
Tak. Zakończyliśmy rok z takim budżetem, że stać nas na to. Chcemy wydawać pieniądze, tylko z głową. Troszkę to nasze środowisko zrobiło się rozhisteryzowane i uznałem, że trzeba chronić sędziów. Bo u nas jak ktoś trzy razy nie trafi z metra do pustej bramki to normalka, a jak sędzia się pomyli o 15 centymetrów to skandal. Może VAR pozwoli niektórym zejść na ziemię.

Rozmawiał KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (94)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
aberdyk77

Panie Boniek to napiszę łopatologicznie – potrzebny jest brak limitów na obcokrajowców, żeby w lecie nie dostać wp… od pastuchów z Kazachstanu czy innej Armenii, którzy nie będą mieli limitów, a więc większy rynek do kupna piłkarzy choćby z Brazylii czy Afryki. Też bym wolał, żeby grali Polacy, ale wolę polski klub z 5 obcokrajowcami spoza UE i 6 Polakami, który coś znaczy w Europie, niż 11 Polaków i wp… w pierwszej rundzie LE. Proszę sobie Panie Boniek sprawdzić przykład Lecha z czasów gry z Juventusem. W tej sprawie widoczny jest mocny brak rozsądku z Pana strony, sztuczne zaniżanie obszaru z jakiego można kupić piłkarza.

Wróżka Weszława

Jak my nie jesteśmy w stanie rywalizować z pastuchami z Kazachstanu czy innej Armenii to jest jakieś miliard rzeczy do poprawy by być w stanie, a nie kurwa ściągać murzynów z chujwieskąd.

MikeMuc89

A czym się różni piłkarsko murzyn „z chujwieskąd” od Słowaka „z chujwieskąd”? A Słowaków możesz mieć w klubie choćby i pięćdziesięciu, a murzynów dwóch. Bez sensu. Ja wolałbym mieć szansę na wyszukanie jakichś ciekawych Gwatemalczyków, Nigeryjczyków albo kogokolwiek niż obracać się wokół Czechów, Słowaków i Litwinów.
Grając z lepszymi wszyscy stają się lepsi. A jak się boimy, że Polak nie będzie miał szans na walkę o skład z przeciętnym „murzynem z chujwieskąd” to niech ten Polak idzie grać do Azerbejdżanu albo od razu nosić cegły na budowie, bo do tego się będzie nadawał.
A jak będzie chciał coś osiągnąć to się będzie bardziej starał i podniesie swój poziom mimochodem. To podniesie poziom Polaków w lidze, a nie utwierdzanie leszczy w tym, że nie są leszczami i próba przepychania ich na siłę do gry.

kreha_pl

Hujwieskad zajebiste pozdro

SportowySwir

Tak bo ekstraklasa ma tak rozwinięty scouting ze pościągają same młode gwiazdy z afryki. To jest bezsensu zaraz wezmą 12 brazylijczykow bo oni beda grac a polscy pilkarze zostana w 1 lidze i nigdy nie wypłyną

danielmleczko

Uważasz, że w klubach pracują sami idioci i będą chcieli popełnić jawne samobójstwo i brać 12 brazylijczyków do kadry tylko żeby było? Jaka jest różnica czy masz 4 słowaków czy 4 brazylijczyków? Umiejętności i cena powinny być najważniejsze a nie to czy ktoś jest z Pragi, Nairobi czy z Hujwieskad.

SportowySwir

Jest taka różnica ze na Słowacje jest bliżej pojechać i zobaczyć piłkarzy. Ten rynek jest bardziej znany dla polskiej ekstraklasy. Chodzi o to ze kupią piłkarzy z Nairobi na tym samym poziomie co piłkarze z polskiej ligi ale tamci pójdą na drugi plan

danielmleczko

Tak, owszem jest bardziej znany. Tylko co z tego wynika? Ilu mamy tych piłkarzy którzy coś dają? Powinien być limit obcokrajowców, bez podziału na EU i poza EU.

Swoją drogą kluby które żyją z kasy podatników powinny mieć całkowity zakaz transferów obcokrajowców.

szczupi

A ja wole dostać wpierdol od Kazachstanu czy Armenii grając Polakami, niż wyjść 11 obcokrajowcami i awansować. I jaki to będzie rozwój dla polskiej piłki, skoro połowa tych obcokrajowców odejdzie za 3 miesiące? To będzie jedynie finansowy plus dla jednego, awansującego klubu, a nie dla polskiej piłki. Im mniej obcokrajowców, tym więcej Polaków będzie grało. A im więcej Polaków będzie grało, tym większa szansa, że któryś odpali i stanie się poważnym zawodnikiem

aberdyk77

Krótkowzrocznie Panowie patrzą. Dlaczego w Anglii nie grają sami Anglicy a w Hiszpanii sami Hiszpanie? Odpowiem: obcokrajowcy mogą podnieść poziom ligi i reprezentacja danego kraju też korzysta. Patrzcie trochę szerzej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Swiety
AC Milan

Słaby przykład z reprezentacją Anglii. Ich kluby też w Europie sobie radzą nie najlepiej. A i reprezentacja Hiszpanii jakoś gorzej gra odkąd w Barcelonie i Realu liczba Hiszpanów zmalała.

pilkarzyk

Boniek ogólnie spoko facet, czasami tylko zbytnio kreuje się na inteligenta i filozofa. Choć czasem gafa mu się trafi, np. jak oznajmił jakiejś tam dziennikarce, że jemu baba do dyskusji o piłce nie jest potrzebna:) No i wiadomo, trener raczej przeciętny z niego.
I trzeba przyznać, że trochę jedzie na fali sukcesów Reprezentacji, miał to szczęście, że trafił na Lewandowskich , Krychowiaków, Piszczków w najlepszym okresie formy.

gnom

Boniek to jednak rozsądny facet.

Urkides
Legia Warszawa

A ja uważam że Boniek manipuluje w zależności od sytuacji. Dokładnie pamiętam program w którym Marzec próbował dyskutować z Bońkiem na argumenty i miał te argumenty a Boniek w odpowiedzi na twarde liczby stwierdził że on „nie będzie sie bawił cyferkami”
W jednym zgadzam się z Bońkiem że podejmowanie decyzji pod wpływem histerii prasowej jest słabe. Większość dziennikarzy i ludzi ze środowiska bez końca powtarzało że ESA37 jest słaba i niesprawiedliwa kompletnie pomijając fakty dlaczego ESA37 powstała i co miała spowodować. Jeśli mają zapadac jakies decyzje to niech będą argumentowane i poparte analizami jak przybliżają nas do celu. Na razie wygląda na to że pod wpływem histerii prasowej zarząd poszedł na kompromis nie tłumacząc dlaczego.
Co do „kwitów z pralni” to wydaje mi się że PZPN ma przedstawicieli w zarządzie ESA i są oni obecni w czasie posiedzeń zarządu. To może oni powinni składac jakiś raport z tych posiedzeń w którym opiszą co zostało postanowione i dlaczego.
Postawa Bońka bardziej prowadzi do konfliktu i podziałów niż do postępu.
Jeszcze nie usłyszałem od Bońka w jaki sposób i dlaczego ESA34 poprawi pozycje polskiej piłki klubowej i jak będzie wygladał kalendarz takich rozgrywek, o ile skróci się sezon i jak to wpłynie na dochody klubów?
Pamiętam że ESA chciała do wymogów licencyjnych wpisać obowiązek posiadania krytych boisk ale PZPN storpedował ten pomysł. Czy nie ma związku miedzy tego rodzaju infrastrukturą i szkoleniem piłkarzy?
Niech się Boniek wypowie jakie są główne bolączki polskiej piłki i jak je usuwać zamiast chrzanić że ogólnie to wszyscy powinni być młodzi zdrowi i bogaci. Ilu trenerów wyszkolił do tej pory i o ile wzrosła liczba młodych piłkarzy za jego kadencji? Nie licze szkółek dziecięcych tylko objętych profesjonalnym szkoleniem w dobrze zarządzanych akademiach? Jaki jest plan na przekucie liczby dzieciaków ze szkółek do 11 roku życia na dalsze szkolenie w klubach?
Pewnie odpowie że to nie jego zadanie to niech określi co jest Jego zadaniem i się z tego rozliczy. na razie Lewandowski nabija nam punkty w rankingu reprezentacji a cały PZPN jest pod to podczepiony.

Staszek Anioł

Stefański to czasem tak bredzi, że szkoda nawet powoływać się na jego słowa…

Krzysiek111
Legia Warszawa

Nie kumam czemu PZPN nie dający na kluby ani złamanego grosza ma w ogóle coś do gadania w sprawie ile drużyn , jaki system itd. Natomiast kasą od klubów (% z transferów zagranicznych , rejestracja zawodników) bierze bardzo chętnie.

prezes

Typowa gadka Janusza

Krzysiek111
Legia Warszawa

Rozumiem , że lubisz jak sąsiad decyduje o kolorze ścian w Twoim mieszkaniu. Nie jesteś już Januszem tylko Janushem 😀

Vinem

Bo to jedyny organ prawny.

Krzysiek111
Legia Warszawa

Zgoda. Ale jego realny udział jest na prawdę znikomy. PZPN tylko żeruje na klubach. (chore opłaty za rejestracje – Osuch to dobrze wytłumaczył). Jedyną realną wartością jest prawo występowania klubów w europejskich pucharach. Co zresztą dotyczy 1-2 klubów.

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

W Polsce co rusz wprowadza się reformy… My uwielbiamy reformy, wręcz żyć bez nich nie możemy…! Jak nie reforma edukacji, to reforma sadownictwa albo innego badziewia… Gdyby tak policzyć, ile razy zmieniał się system Ekstraklapy od 89 roku… Za każdym razem wychodzi, że poprzednia reforma była do bani…!

Staszek Anioł

W sumie nie zawadzi zebrać w jedną całość 1532 „reform” naszej ligi w tym czasie:
1989/1990: 16 drużyn, 2 spadają, punktacja: 3 pkt za zwycięstwo co najmniej 3 bramkami, 2 pkt za pozostałe zwycięstwa, 1 pkt za remis, 0 pkt za porażkę, –1 pkt za porażkę co najmniej 3 bramkami
1990/1991: 16 drużyn, 2 w barażach o utrzymanie, powrót punktacji 2–1–0
1991–1995: 18 drużyn, 4 spadają
1995–1998: 18 drużyn, 4 spadają, nowa punktacja 3–1–0
1998–2000: 16 drużyn, 2 spadają
2000/2001: 16 drużyn, 2 spadają, 1 w barażach o utrzymanie
2001/2002: 16 drużyn w 2 grupach po 8 drużyn, później… kolejne 2 grupy po 8 drużyn, podział punktów przez 2 po pierwszej fazie, 2 spadają, 2 w barażach o utrzymanie
2002/2003: 16 drużyn, 3 spadają, 2 w barażach o utrzymanie
2003/2004: 14 drużyn, 2 spadają, 1 w barażach o utrzymanie
2004/2005: 14 drużyn, 1 spada, 1 w barażach o utrzymanie
2005–2009: 16 drużyn, 2 spadają, 1 w barażach o utrzymanie
2009–2013: 16 drużyn, 2 spadają
od 2013: 16 drużyn, później 2 grupy po 8 drużyn, podział punktów przez 2 po pierwszej fazie, 2 spadają.

Cyrk jak w ruskim czołgu.

Snajper

Osobiście uważam, że może trzeba uświadomić decydentom, że to nie reformy mają być atrakcją a piłka… My się pieklimy, a oni myślą, że my co roku czekamy na nowy format…
Jednym z powodów 37 kolejek było chyba to, że nasi ligowcy graja za mało meczów. Jeśli liga miałaby być bez udziwnień a zespoły miałyby grac do końca o coś to chyba najprostszym wyjściem byłoby zrobienie ligi 18 zespołowej ale z większą liczba spadkowiczów(4? albo 3 plus 1 w barażu) oraz wyraźne różnice w premiach za konkretne miejsce(to żeby zmotywować tych, którym nie grożą puchary i spadek, czyli załóżmy z miejsc 7-12).
Ale przede wszystkim powinno być stabilnie. Na przykład teraz wszyscy postanawiają- robimy zmiany ale kolejne najwcześniej za 10 lat.
Na marginesie- czy obecnie dane o premiach za miejsce są jawne?
Wiadomo ile dostanie drużyna z konkretnego miejsca?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł

I ja dziękuję. W sumie niezłym chichotem dziejów jest to, że od dłuższego czasu najbardziej stabilne zasady ma I liga, która kiedyś była ulubionym poletkiem wszelkiego rodzaju „rewolucyjnych przemian” i „dziejowych reform”.

Tymczasem nie dość, że w ciągu ostatnich 7 lat jedyną zmianą było tam wprowadzenie barażu o utrzymanie dla 15. zespołu zamiast spadku bezpośredniego, to jeszcze od 2002 roku ma stałą liczbę 18 uczestników.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Brawo Boniek dobrze pojechal dziennikarzyny od 7 ktore pragna rzucac moneta jakby CWKS nie zdobyl mistrzostwa. Mistrzem powinna byc Jagiellonia a mecze w Sierpniu licza sie tak samo jak te w Maju.

Normalnosc to 20 druzyn powinno sie rownac do najlepszych, precz z niszczycielami tradycji pilka nozna to sport gdzie tradycja jest najwazniejsza i dzieki temu oglada ja najwiecej ludzi. Innych sportow nie ogladaja bo tam nie ma ciaglosci i normalnosci.

Playoffy sa dobre w koszykowce w pilce liczy sie kto gra najrowniej i jak cwe7usie nie maja checi grac caly sezon dobrze bo kto bedzie sie przemeczal zeby ograc jakas nieciecze to maja nie miec Mistrza tylko taka np. Jagiellonia ma go miec jak po 30 kolejkach (przy 16stu druzynach) miala najwiecej punktow.

M9 COMEBACK KID

Nie zesraj się pajacu, wg twojej logiki (o ile wg można się jej tu doszukać) Legia powinna być mistrzem w sezonie 14/15 mimo że zasady były znane. A do argumentu z 20 drużynami odpowiedziałem ci w innym artykule

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M9 COMEBACK KID

pajde wpierdalacie we wronkach wiesniaki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

No to moze i powinien CWKS wtedy byc Mistrzem ale za to teraz by niebyl co duzo wazniejsze zeby ciagle nie gral w LM zeby wreszcie zaczal nabijac sobie dlugi CWKS zebym dozyl tego dnia jak ich spotka to co Polonie i w koncu bedzie sprawiedliwosc dziejowa. Ciekawe jak wtedy beda pisac czy kibicow Polonii „jest wszystkich 3ch” jak CWKS pare sezonow bedzie w nizszej lidze a Polonia grac o Mistrza.

Pozatym zasady pilki noznej sa najwazniejsze dzieki takim a nie innym zasada tradycji i kontynuacji dyscypliny to jest to sport ktory oglada najwieksza ilosc osob na swiecie.

Dlatego powinno sie rownac do najlepszych i miec 20 druzyn w Ekstraklasie i 38 kolejek. Bo im wiecej meczow tym lepszy rozwoj zawodnikow i wiecej rezerwowych musi grac. Dlatego najlepsze ligi tak maja.

I tam nie wygrwa sie bo sie pogralo jeden miesiac tam sie wygrywa bo gralo sie 9 miesiecy zeby 1 miesiac slabszej formy nic nie znaczyl.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M9 COMEBACK KID

jedyne komu ostatnio pomogl sedzia to twojej matce na porodowce

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Mysle ze to od tych waszych praktyk na zulecie to potem wam sie zdarza ze gaciorki zafajdane: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,15254213,Kibice_Legii_to_tez_geje__Juz_tysiac_teczowych_fanow.html

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

To bylo odnosnie gaci twoich oraz twoich kolegow z zulety. Bo jak rozumiem od tych praktyk masz takowe problemy i myslisz ze wszyscy tak maja.

Ale na K6 nie ma takich problemow wiec nie wiem jak mozna na to zaradzic lecz podalem prawdopodobna przyczyne waszych problemow z osranymi gaciami.

knickstape

Było pytanie o VAR, ale czemu w ogóle nie rozmawiamy o goal-line technology?

M9 COMEBACK KID

na chuj ci goal-line skoro jest mało sytuacji spornych czy piłka przeszła całym obwodem bramkę?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M9 COMEBACK KID

Od spalonych jest VAR a nie goal-line

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szemrany
Legia

O ironio, Boniek mówi o wysiłku intelektualnym argumentując przepis o obcokrajowcach z poza UE -bo tak.

p_w

Największym problemem przy 18 drużynowej lidze nie jest brak zespołów, a fakt, że w przeciwieństwie do lig zachodnich mamy mało miejsc w europejskich pucharach. Tam nawet 8-9 drużyna często walczy do ostatniej kolejki o miejsce w pucharach na przyszły rok.

Staszek Anioł

Zawsze można pobawić się w baraże o Ligę Europy, zwłaszcza że zdobywcę Pucharu Polski znamy już przed końcem ligi. Tylko wtedy będzie lament, że… znowu gra w pucharach jakiś melepeta.

Chopin

Nieprawda. W ligach liczących 20 drużyn góra 6. miejsce daje Ligę Europy. Więc wychodziłoby na to samo co u nas w lidze 18-zespołowej. A jak ktoś na siłę chce się bawić w dodatkowe emocje i mecze to można zrobić dokładnie tak samo jak w holenderskiej lidze. Też 18 zespołów i baraże o Ligę Europy po sezonie.

Lluc93

W takiej Serie A mają 3 miejsca w LM, 3 miejsca w LE. 3 drużyny też spadają więc zostaje 11 pustych miejsc. U nas 4 drużyny grałyby o puchary i 3 by spadały, czyli też 11 pustych miejsc.

p_w

no i przykład Serie A powinien być dla nas przestrogą, bo tam niestety często jest sporo meczów nudnych, co w połączeniu z ich starymi stadionami i słabą realizacją telewizji sprawia, że ciężko to się ogląda. Ja bym został więc przy tych 16 zespołach, nawet kosztem tych dodatkowych 7 spotkań, jeśli wygrają zwolennicy likwidacji dzielenia ligi na pół

Ja, Felek

Już myślałem, że Boniek znowu coś kręci i mąci, a tu się okazuje, że jest jednak za normalną 18-zespołowa liga. No i dobrze. To najlepsze rozwiązanie. Jeżeli się upierali na dogrywkę, to tylko bez podziału punktów. Ale normalna większa liga jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.
I widać, że trzeba naciskać na Ekstraklapowców, bo tam chyba rządzą same kupczyki, które tylko pieniądzach i biznesie myślą, a nie o sporcie.
Jedynie znowu problem z tymi cudzoziemcami. Boniek znowu bajdurzy o szkoleniu polskich futbolistów, czyli sugeruje, że celem zakazu jest promowanie polskich zawodników.
Ale jego zakaz nie ma nic wspólnego z zakazem dla cudzoziemców, tylko z promowaniem cudzoziemców z UE.
Co to za problem z tymi spoza UE? Wisła ma Stilica, Valencię. Chciała kupić Korta i innych młodych z polskiej ligi, to ceny były zaporowe. Tak więc normalne jest branie talentów np. z Ameryki jak Valencia, albo Stilica spoza UE.
Tylko Boniek ma tą poronioną wizje świata brukselskiego biurokraty: Tylko UE. UE to nasza ojczyzna.

zenon pierdziwół
Ruch Radzionków

Nic dodać,nic ująć, Liga to prosty twór: każdy z każdym,mecz i rewanż,a nie cyrk,żeby były „emocje”. A co do stosunku Bońka do cudzoziemców zgadzam się w 100%,nie wiem czemu się tak upiera.Czemu lepszy jest Słowak niż np. Kostarykańczyk

Lop

To proponuję pośrednie rozwiązanie – bez podziału punków i zwiększania liczby drużyn. Polegało by ono na tym, że system pozostaje bez zmian, natomiast zmieniamy punktację w rundzie zasadniczej (2pkt – zwycięstwo, 1pkt.- remis – tak, jak wyglądało to jeszcze w latach 90-tych). Natomiast rundę finałową punktować jak obecnie. Takie rozwiązanie sprawi, że rozgrywki będą atrakcyjne niemal do końca sezonu a większość drużyn będzie zmuszona angażować się do końca sezonu na 100 %. Natomiast powiększanie ligi do 18 zespołów obniży i tak niski poziom sportowy jak i frekwencję na stadionach.
Można by ewentualnie rozważyć jeszcze baraż 14 drużyny Ekstraklasy oraz 3 drużyny 1 Ligi.
Pzdr

M9 COMEBACK KID

W jaki sposób miałaby się obniżyć frekwencja?

Lop

A no w taki, że najniższa frekwencja jest przeważnie na meczach z beniaminkami

M9 COMEBACK KID

Czyli że jak będzie jeden beniaminek w systemie z 10/12 drużynami jak to chce wiele osób to frekwencja się podwyższy? Skrajna głupota. Frekwencja na klub się zmniejszy, bo zamiast 18-19 spotkań u siebie będzie tylko 17, ale przez 10 meczów więcej całościowo powinna się podwyższyć

Lop

Ta… już widzę te tłumy walące na Stal M. A co jeśli beniaminkiem będzie np. Chojniczanka, Sandecja, Wigry S. czy Olimpia G. (przykłady z tego roku) Natomiast liga 10/12 mnie nie interesuje, ma duże minusy minusy: nie każdy chce oglądać w kółko te same drużyny (nuda!) no i przede wszystkim powiększałaby się dysproporcja między tymi 10/12 drużynami z ekstraklasy a tymi z 1 ligi (sportowo i organizacyjnie). ….a poza tym nie obrażaj ludzi jak z nimi dyskutujesz, lepiej zmień sobie pieluchę

Jatu

A co jeśli beniaminkiem byłby Górnik Zabrze, Widzew czy Stal Mielec?

zenon pierdziwół
Ruch Radzionków

Człowieku czy Ty jesteś debilem? Zasady punktacji ustaliła FIFA i nie możesz sobie wymyślić zmiany punktacji,chyba,że w lidze zakładowej albo podwórkowej.

Staszek Anioł

Można zmienić, organizatorzy rozgrywek mają dowolność. Anglicy stosowali dzisiejszą punktację na kilkanaście lat przed resztą świata, my mieliśmy swoją odrębną, Czesi mają w trzeciej lidze inną, Francuzi bodaj w czwartej.

Nie ma przymusu stosowania punktacji 3–1–0. Po prostu w 1995 roku przyjęły go niemal wszystkie państwa naraz.

Damiano_L

Niech się Boniek zdecyduje po co wprowadził limit, bo w Stanie Futbolu powiedział wyraźnie, że celem nie jest promowanie Polaków, bo w realiach Unii nie da się tego zrobić.

Teraz twierdzi, że wola zwiększenia limitu świadczy o braku woli klubów do szkolenia Polaków – czyli jednak limit ma promować polskich zawodników.

Kompletny brak spójności.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grimmy

Boniek jest bardzo niekonsekwentny, nawet w tym wywiadzie sam sobie zaprzecza. Faktycznie z Bońka byłby sprawny polityk, bo pomimo swojej niekonsekwencji, dzięki elokwencji, błyskotliwości i łatwości w żonglowaniu argumentami na pograniczu wystudiowanej erystyki, rozmówcom często trudno go na tym przyłapać czy „zagiąć”. Boniek jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem i udowadnianiu że czarne jest białe, a białe jest czarne. Boniek mówi: „ja lubię normalność i emocje generowane przez sportowców, a nie przez decyzje administracyjne.”, a następnie odrzuca projekt, ktory mógłby to zagwarantować – nawet jeśli byłoby to stadium przejściowe między ESA37 z podziałem punktów do ESA34. Jednak jak się wczytać w to co mówi, to jasnym się staje, że Boniek odrzuca ten projekt tylko dlatego, że niedługo ma dojść do negocjacji z potencjalnymi kontrahentami w celu nabycia praw do produktu ESA. Mimo że badań rynkowych nigdy nie widziałem (są takowe?), jestem przekonany, że produkt ESA37 z podziałem na grupy i dzieleniem punktów jest produktem atrakcyjniejszym dla NC+ – czy kto by to chciał transmitować, aniżeli jakikolwiek inny system. Obecny system zapewnia sprzedaż emocji z domieszką piłki nożnej. Boniek to dobry biznesmen i wie gdzie są pieniądze. Kiedy kontrakt będzie zaklepany dla ekstraklasy, pewnie przestanie blokować reformy.

Uśmiech Koali

Inna sprawa, ze od wygrania ostatnich wyborow „brak spojnosci” to drugie imie Bonka 😉

Damiano_L

Prawda, chyba uznał, że skoro więcej nie startuje, to może sobie pozwolić na odważniejsze decyzje.

emperor

Krzysztof „brzydzę się dziennikarzami politycznymi” Stanowski w brutalnej dyskusji ze ZBigniewem Bońkiem!

Uśmiech Koali

dobre 😉

semp99

Prosta sprawa. W rundzie zasadniczej 2 punkty za zwycięstwo. W dodatkowej 3 punkty za zwycięstwo bez podziału. Wilk syty i owca cała…….

zenon pierdziwół
Ruch Radzionków

Człowieku czy Ty jesteś debilem? Zasady punktacji ustaliła FIFA i nie możesz sobie wymyślić „2 punkty za zwycięstwo”.

adrian92

„Ekstraklasa jest na 22. miejscu w Europie.” Nie wiem skąd Pan Boniek to wziął, ale Ekstraklasa nie jest, ani w ostatnich latach nie była na 22 miejscu…
W rankingu za 2014/2015 (czyli od sezonu 2010/11 do 2014/15 włącznie, a mający znaczenie na sezon 2016/17) Polska była 19. Rok później awansowała na miejsce 18 (ten ranking ma znaczenie w nadchodzącym sezonie), a po tym sezonie spadła na 20 miejsce (gdyby nie Legia to byłoby właśnie 22) przede wszystkim ze względu na odejście z tej 5-letniej oceny dobrego sezonu 2011/12 (Legia i Wisła w 1/16 LE)
http://www.uefa.com/memberassociations/uefarankings/country/

I jeszcze jedno, dla nieogarniających tematu (w tym chyba Bońka): ranking działa tak, że np w tym oznaczonym jako „za 2016/17” liczy się 5 ostatnich sezonów do tego 16/17 WŁĄCZNIE. Teoretycznie mógłby więc zacząć działać już w następnym sezonie euro-pucharów, tj. 17/18, ale ponieważ kluby walczą o nie w sezonie poprzedzającym, uznaje się że powinny wiedzieć przed sezonem ile miejsc jest premiowanych (może przecież dojść do przetasowań w rankingu i np. zmniejszenia liczby miejsc dla danego kraju, bądź konieczność zaczynania od wcześniejszej rundy). Dlatego np polskie kluby wiedzą od końca sezonu 15/16, że w sezonie następnym (tj obecnym 16/17) będą bić się o 4 miejsca w europejskich rozgrywkach na sezon 17/18. U nas zresztą wiele i tak się na razie nie zmieni, nie po jednym dobrym/złym sezonie, ale np Rumunia po kiepskim dla ich klubów roku wypadła właśnie z grupy krajów z dwiema drużynami w el. LM (od 18/19) . Polska była na tej 22 pozycji na jesieni, kiedy ranking był jeszcze „live” (teraz tylko dla Hiszpanii i Włoch sytuacja może ulec zmianie, bo nie było jeszcze finału Juve-Real) ale dzięki remisowi z Ajaxem i Realem oraz wygranej nad Sportingiem Legia polepszyła trochę sytuację. Nie jest to trudne, ale niektórzy mogą faktycznie nie wiedzieć- trochę dziwne jest natomiast, że nie wie o tym szef PZPN…

Staszek Anioł

Tu chodzi raczej o to, że muszą znać miejsca w pucharach ligi grające systemem wiosna – jesień, ale zasada jest podobna.

Janusz Kibol

„Moim zdaniem przedobrzyliśmy z liczbą meczów i tak naprawdę piłkarze nawet nie mają kiedy mocniej potrenować. Kiedy oni tak naprawdę mają dobrze się zregenerować, a potem zbudować formę? Zimą nie, latem tym bardziej nie…” Ja pierdolę… Ok. Taka Legia może miała prawo się zmęczyć, bo grała jeszcze w Europie, choć w PP dosyć wcześnie odpadła. Ale bez przesady… Jakoś nie widać żeby umierali w końcówce bardziej od pozostałych. A ci pozostali, czym mieli się zmęczyć? Czy rozegranie 37 meczy w sezonie bez pucharów, to jest jakiś nadzwyczajny wyczyn? Jeden kurwa mecz na tydzień! W zimie porządne wakacje. W lecie porządne wakacje. A na co dzień po 3-4 godz treningu i do domciu. Ja pierdolę… Jeżeli chcemy do czegoś dojść, to równajmy w górę, nie w dół. Skoro na zachodzie piłkarze potrafią znieść po 38 kolejek ligowych plus europejskie puchary do maja i puchary krajowe, to dlaczego od naszych mamy wymagać dużo mniej? Niech zapierdalają. to może w końcu zdobędą odpowiednią kondycję? Czy oni są jacyś upośledzeni, żeby się nad nimi pochylać, czy co? Ale ok, załóżmy, że nasi ligowcy nie wytrzymują 37 kolejek morderczej ekstraklasy, gdzie tempo meczów jest zabójcze… Wtedy jest doskonała okazja do dawania szansy rezerwowym i młodzieży. Na którymś etapie sezonu rozsądny trener powinien dokonywać rotacji. I to byłoby z pożytkiem dla rozwoju polskiej piłki.

Lluc93

Też mnie to rozbawiło. Latem rzeczywiście Lewandowski popierdala na skuterku gdy liga rusza, ale za to zimą w takiej Hiszpanii Messi czy Ronaldo grają mecz za meczem, a nasi wtedy mają ponad 2 miesiące przerwy. I tutaj jest miejsce na odpoczynek, jeszcze mało?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

REMINHO777.blogspot.com

moim skromnym zdaniem na ten moment najlepszą opcją byłaby 10-cio zespołowa liga, 4 rundy, 36 kolejek

wiem doskonale, że to niemożliwe, bo kilka klubów wyleciałoby z ekstraklasy, ale gdy każdy kto 3 razy prosto kopnie piłkę wyjeżdża za granicę, to mamy za mało dobrych jakościowo graczy (i to niestety jeszcze baaardzo długo się nie zmieni) i „skumulowanie” ich w 10 a nie w 16 czy 18 ekipach trochę podniosłoby poziom

wiadomo że wtedy nie byłby on jakoś niesamowicie wyższy, ale odrobinę na pewno

i jeżeli reforma ligi miałaby podnieść jej poziom, a nie tylko poziom emocji, to jedyną opcją jest zmniejszenie liczby drużyn

prezes

Bardzo ciekawe rozwiązanie. Byłoby to zrobienie z ESA takiej na prawdę elity na polskie warunki. Dobrze opakować taką lige, tort, który był do podziału na 16 dać na 10 klubów, a nawet coś dorzucić dla konkretnego wzmocnienia personaliów. Automatycznie wzrósłby poziom 1 ligi, w której zespoły zmuszone bylby prowadzić długodalowy, nieprzypadkowy projekt, zeby po awansie nie odbić się jak od ściany. Wyeliminowanie przypadku. Z pewnością taka reforma zabrałaby miejsce na ligowych boiskach dla Sobierajów i innych przodowników gry ‚na udo’. Nikt po lepszym podziale kasy nikt nie musialby decydować się na zatrudnianie parodystów, a my nie musielibyśmy co weekend ich tolerować. W obecnej ekstraklasie z takich zawodników moglibyśmy śmiało zrobić 10 osobową ligę. Zachęcam do wymiany spostrzeżeń pod tym komentarzem

Vinem

Boniek to stary cwany lis wykorzysta sytuacje – będzie 18 drużyn i normalna liga albo zostaje tak jak teraz.
Nie popuści teraz.

WhiteStarPower

I dobrze! To nie jest jebana szkocja na 5 mln ludzi zeby grac ciagle te same mecze w 10 druzyn (to dla Pana klauna Tomaszewskiego). Podzial jest doraznym rozwiazaniem a przynajmnije mial byc. W 1 lidze z 8 druzyn ma prawie tyle samo pkt, Polsat robi tez robote z transmisjami. Do 2 lat powiekszac! To juz nie lata 90

Marold

Co to powiększenie da?

Uśmiech Koali

Nie czytales? Da Ekstraklasie dwie dodatkowe druzyny, brzmi szałowo 😉 Sponsorzy na sama mysl, ze taka reforma moze wejsc w zycie siegaja glebiej do kieszeni, nic sie tak swietnie nie sprzedaje jak mecze beniaminkow rozgrywane na stadionach pamietajacych II Wojne Światowa 😉

Marold

Hehe. No tak. Najbradziej przemawia do mnie argument, ze liga będzie normalna. Jakby teraz nie była. Ciekawe jaki kompleks muszą mięc na Litwie, w Szkocji.

pm

No bez jaj z tą liczbą meczów w sezonie. Teraz jest właśnie idealnie, tym bardziej, że polskie drużyny zbyt długo zazwyczaj nie grają w pucharach (o ile się tam dostaną w ogóle). Bo skoro teraz polscy ligowcy „nie mają kiedy potrenować” to co ma powiedzieć aktualnie najlepszy klub na świecie – Real Madryt? Królewscy ten sezon zaczęli już w sierpniu od Superpucharu Europy, później grając na trzech frontach jednocześnie, dodatkowo jeszcze wygrywając KMŚ tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Eljan

Moim zdaniem, jeżeli chcemy podnieść poziom Ekstraklasy, to powinniśmy się w pierwszej kolejności skupić na rozwoju (promowaniu, dofinansowaniu itp) I ligi. Mówię to jako kibic drużyny z ESA.

buhabuha

Może najpierw, zamiast VAR etc, trzeba zrobić prosty system kija i marchewki. Nagrody za postawę sportową i kary za boiskowe chamstwo. I zwłaszcza za chamstwo (wzorem UK – symulki).

W tym sezonie rozwinęło się coś takiego, że Wybitni Trenerzy ustawiają swoich grajków mentalnie i fizycznie na grę na granicy faulu (często przekraczanej), która sędziom nieco umyka. A w TV takie zachowania np. w meczu Jaga – Legia (na Vadis vs Góralski) czy wcześniej Lech – Lechia (doprowadzony do czerwoności Peszko) dobrze widać. I ok, i Voo i Peszkin powinni za to co zrobili wylecieć. A dlaczego to zrobili? Bo wcześniej przez pół meczu (no prawie cały) ich przeciwnicy bez żadnych konsekwencji jechali z nimi jak z sukami burymi kozacy. No nie fajne to jest.

W oparach absurdu

Argumentacja, że jakby ktoś kopnął prosto do bramki to by zniwelował szkodę wynikłą z pomyłki sędziowskiej jest równie dobra jak argumentacja, że gdyby niewinny potrafił udowodnić swoją niewinność, to nie zostałby skazany. To chyba nie w tę stronę powinno działać.

MiodekBralczyk
EkipaBesnika

Jeden myślący. I dlatego jest prezesem.
Nie grozi kolejna kadencja, więc jest odporny na idiotyczne naciski.
Brawo!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Criskrakow

„Ale już zimą powinniśmy trochę przystopować – kończyć ligę na początku grudnia i zaczynać na koniec lutego.” Jak to Boniek potrafi dobrze zacząć(zdanie) i źle je skończyć. Teraz grają do 20 grudnia i zaczynają w połowie lutego.

FC Bazuka Bolencin

„..Ja jako Zbigniew Boniek? 18 zespołów, klasyczna liga. Polska piłka ma potencjał na tyle drużyn…”
Po tym zdaniu przestałem czytać. Od razu zróbmy 20-zespołową, mamy przecież taki wielki 40 milionowy kraj. Promujmy dalej patologię, kluby bez stadionów albo nie płacące swoim pracownikom.