Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

W Ruchu Chorzów jest permanentny bałagan i wiedzą o tym wszyscy. Nie sądziłem jednak, że argument „ale my mamy bałagan” posłuży za linię obrony. Przyznaję – to dość nowatorskie i zaskakujące.

Zazwyczaj jeśli się do kogoś idzie w gości i ten ktoś ma porozrzucane skarpetki po podłodze, to mówi: – Oj, przepraszam za bałagan, nie zdążyłem ogarnąć… I rusza w te pędy, byle jak najszybciej wszystko pozbierać.

Albo odwiedzasz kogoś w pracy, prosisz o dokument, który jest ci potrzebny, ale widzisz, że na biurku trwa właśnie inscenizacja bitwy pod Grunwaldem, a w stosie papierów da się znaleźć także wydanie „Kobiety i Życie” z 1978. Wtedy słyszysz: – Oj, przepraszam, muszę się uporać z tym bałaganem i jakoś to znajdę.

To są normalne scenki.

Jednak raczej nie zdarza się, że za bałagan nie dość, że nikt cię nie przeprasza, to w dodatku okazuje się, iż jest on twoim problemem. Coś w stylu słynnego „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”. Do rzeczy: Ruch Chorzów wydał oświadczenie, że rzeczywiście nie zapłacił piłkarzom premii za poprzedni sezon i nie ma zamiaru tego robić, z powodu bałaganu właśnie. Cytuję:

„Zarządowi Spółki nie jest znany kompletny regulamin premiowania zawodników na sezon 2015/2016. Takim dokumentem nie dysponuje ani Spółka, ani osoby zgłaszające roszczenia. Zdaniem prawników, w takiej sytuacji nie ma podstaw do wypłaty premii. Co więcej, w zaistniałym stanie faktycznym zlecenie wypłat naraziłoby Zarząd na ryzyko postawienia zarzutu niegospodarności.”

Zarządowi Spółki nie jest znany kompletny regulamin. Czyli jakiś jest, tylko niekompletny, coś im się zawieruszyło, jakaś kartka. No i – masz ci los – zapłacić nie mogą. Wprawdzie dokładnie widać na skanie na Weszło ile i do kiedy trzeba zapłacić (jakby co, mamy jeszcze kilka kartek, ale one naprawdę dla kwestii premii nie mają znaczenia), świadków ustaleń dotyczących poprzedniego sezonu jest ze dwudziestu, ale to wszystko nieważne, bo coś im wpadło pod szafę albo do kominka. I teraz – uwaga, szczyt bezczelności – gdyby komuś coś zapłacili, to naraziliby się na odpowiedzialność! A jak nie zapłacą, to się nie narażą!

– Nie możemy płacić na podstawie świstka – mówi prezes Paterman, określając świstkiem dokument z podpisami poprzednich władz klubu i dokładną informacją: za co, ile i do kiedy.

Bałagan w samym Ruchu jest tak wielki, że oni sami nie wiedzą, jaką linię obrony przyjąć. Przecież dosłownie chwilę wcześniej rzecznik prasowy klubu Witold Jajszczok stwierdził: – Nie jest też prawdą, że zatailiśmy tę sprawę przed Komisją. Informowaliśmy ją o tej zaległej premii, a w przedstawionej przez nas prognozie finansowej na następny sezon znalazł się punkt o planowanej wypłacie pół miliona złotych z tytułu tej premii.

Panu Jajszczokowi muszę coś chyba wytłumaczyć: gdybyście wcześniej informowali Komisję Licencyjną o zaległej premii, to nie dostalibyście licencji. W tym zakresie przepisy są naprawdę proste. Niby jak to miało wyglądać? „Droga Komisjo, nie spełniliśmy warunków licencyjnych, ale spełnimy w przyszłości, nara”? No nie. A jeszcze bardziej ciekawi mnie, czy klub w końcu planuje wypłatę tej premii (jak mówi rzecznik), czy wręcz przeciwnie, bo to byłoby niemalże nielegalne (jak czytamy w rozesłanym przez rzecznika komunikacie)? I jak rozumieć fakt, że jednemu z piłkarzy nakazano wystawić fakturę na zaległą kwotę?

Ja tam żadnym ekspertem od przepisów licencyjnych nie jestem, ale jako że działacze Ruchu też ewidentnie nie są, to możemy podyskutować jak równy z równym. Zalecam więc analizę podręcznika, zgodnie z którym to klub ma udowodnić podczas procesu licencyjnego, że nie posiada żadnych przeterminowanych zaległości wobec piłkarzy. Więc tak na moje chłopskie oko, na najbliższym posiedzeniu dobrze byłoby pokazać potwierdzenia przelewów. Ergo – należałoby je wykonać czym prędzej. No chyba że to jakiś głębszy plan, by umrzeć śmiercią męczeńską – przez zły PZPN, złą Warszawę, złe Weszło i złego Stanowskiego.

Zastanawiam się jednak co będzie większą niegospodarnością – zapłacić piłkarzom tyle, ile się im obiecało, czy może nie zapłacić i wylądować w trzeciej lidze? I ciekawe, czy owi „prawnicy” w stosunku do własnego wynagrodzenia mieliby identyczne zdanie?

*

W ogóle fantastyczne jest to, że w Chorzowie wierzą w antyruchowy spisek, będący zemstą za poparcie Józefa Wojciechowskiego w wyborach w PZPN, a jednocześnie w całej reszcie kraju wierzą w proruchowy spisek, mający na celu utrzymać ten klub przy życiu przez skorumpowaną Komisję Licencyjną.

Dwie zupełnie przeciwstawne teorie, na moje oko – obie kompletnie bzdurne. Myślę, że KL działa wobec wszystkich klubów z kontrolowaną życzliwością. Być może wobec Ruchu ostatnimi czasy trochę zbyt daleko posuniętą, ale wciąż mieszczącą się w rozsądnych ramach.

I wydaje mi się, że Ruch – w tym jego kibice – za tę życzliwość powinni podziękować, bo powodów, by proces licencyjny był dla Chorzowa O WIELE bardziej bolesny było mnóstwo. Ja wiem, że czasami celowo stosuje się taktykę oblężonej twierdzy – co pozwala zjednoczyć całe środowisko i zmobilizować do walki z „wrogiem” – ale czasami boję się, że tam to nie jest taktyka, tylko głupota.

*

Kibice Ruchu twierdzą też, że piłkarze są sabotażystami i robią wszystko, by z ligi spaść. Pomyślmy: porzucił ich renomowany trener, a klub w jego miejsce zatrudnił człowieka, który trenerem w praktyce nigdy nie był. Porzucili ich kibice. Porzucili ich działacze, którzy nie płacą i właśnie wydali komunikat, że nie zapłacą, bo zgubili kartkę. To naprawdę brzmi jak przepis na katastrofę – z piłkarzami jako ofiarami, a nie sprawcami.

*

Cieszy mnie powrót Macieja Skorży do ligi, a w szczególności – akurat do klubu z tej półki co Pogoń Szczecin. Do tej pory ten szkoleniowiec miał niesamowity komfort prowadzenia wyłącznie dobrze poukładanych klubów, walczących o najwyższe cele. Oczywiście teraz też nie wyląduje w klubie-kukułce, ale jednak wykona znaczący krok w tył – co oznacza, że sprawdzi się na poziomie, na którym sprawdzić musieli się jego lokalni konkurenci, np. Jan Urban (on akurat boleśnie). Pogoń – chociaż na tle wielu innych klubów jest całkiem sensowna – to jednak ani nie aspiruje do walki o europejskie puchary, ani też nie jest aktualnie zespołem rozsądnie skonstruowanym. Ewidentnie będzie miał tam szkoleniowiec pole do popisu.

Skorża w Szczecinie to informacja podwójnie dobra dla ligi – oznacza, że klub na dłuższą metę chce się liczyć i rosnąć (tanio nie będzie), a trener chce zakasać rękawy i wziąć się do roboty (łatwo nie będzie). Oby facet wytrzymał, bo komfortowe miejsce to nie jest: od 2006 roku Pogoń miała dziewiętnastu trenerów, a od 2010 – jedenastu. Nie licząc tych z tylnego siedzenia.

Spotkałem Macieja Skorżę ze dwa miesiące temu, na lotnisku w Barcelonie. Dobrze wyglądał – świeży, opalony, zadowolony z życia facet. Wracał z meczu i z toru Formuły 1. Porozmawialiśmy kilka minut, miałem przeczucie, że już wkrótce zobaczę go nie z walizką, ale na ławce trenerskiej. Bo ile czasu młody facet może zwiedzać świat, z ambicją schowaną do kieszeni?

*

Zmienili system rozgrywek, po raz czterdziesty ósmy w ciągu ostatnich ośmiu lat. Mogę to jakoś przełknąć, ale mam prośbę: niech się każdy określi raz na zawsze.

„Tak, jestem i byłem za podziałem punktów”.
„Tak, jestem i byłem przeciwko podziałowi punktów”.
„Tak, ESA37 to świetny projekt”.
„Nie, zdecydowanie wolałbym 18 zespołów w ekstraklasie”.

Naprawdę nie rozmawiamy o teorii powstania wszech świata, by latami o tym rozmyślać i zmieniać zdanie raz po raz. To są proste sprawy i chyba można się definitywnie zdeklarować. Jeśli ktoś był za podziałem punktów, to niech mi teraz nie mówi, że lepiej jest bez podziału, a jeśli ktoś chciał formatu 30+7 to niech mi nie wmawia, że zawsze optował za klasyczną, 18-zespołową ligą. Szanujmy się trochę, bo w przeciwnym razie trzeba będzie otworzyć archiwa i niektórym narobić wstydu. Prawda jest taka, że od podziału punktów odchodzi się z jednego powodu: prezesom i trenerom pikawy już nie wytrzymywały, a każdy chce się w spokoju napić winka.

W związku z tym trzeba się z pomysłu wycofać, ale zamiast wycofać o pół kroku, lepiej już wycofać się całkowicie – i powiększyć ligę do 18 zespołów i grać normalnie. Dodatkowe siedem meczów bez podziału to uszczęśliwianie na siłę – wmuszanie ósmego kotleta na imieninach u cioci.

Marcin Stefański, którego uważam za jedną z najlogiczniejszych postaci w polskiej piłce, troszkę mnie podłamał, bo stwierdził, że kluby z I ligi nie są gotowe na ekstraklasę pod względem infrastruktury telewizyjnej (dlatego powiększyć ligi nie ma jak). Mnie się wydaje, że w niedzielę oglądałem mecz Zagłębie Sosnowiec – Stal Mielec i wszystko widziałem. I gdyby to był mecz Zagłębie Sosnowiec – Lech Poznań, to też bym widział i to w identycznej, akceptowalnej jakości. Oczywiście można wymyślić milion warunków do spełnienia, ale na koniec pamiętajmy, że to ma być sport, a nie konkurs na najlepszą transmisję telewizyjną i chodzi o równe kopanie piłki, a nie równe układanie kabli. Jeśli któremuś klubowi w tym zakresie czegoś brakuje, to po prostu należy mu pomóc.

Mówmy prawdę: 18 zespołów nie pasuje dlatego, że trzeba ten sam tort podzielić na 18, zamiast na 16 części. Zachłanność, nic więcej.

*

GKS nie awansuje do ekstraklasy, mimo że taki był cel. Przegrał 2:3 z beznadziejnym Kluczborkiem. Języki mówią: – Nikt nie chce awansować!

Zawsze mnie to dziwi? Jakie nikt? Kto nie chce? Dlaczego?

Jednocześnie puszczane są dwa sprzeczne komunikaty:

1. Ruchowi nie spina się prognoza finansowa na pierwszą ligę, bo brakuje pięciu milionów z praw TV.
2. Klubów z pierwszej ligi nie stać na awans do ekstraklasy.

Przecież to bez sensu. W ekstraklasie pieniądze , a w pierwszej lidze ich NIE MA. Jeśli kogoś stać na pierwszą ligę, to tym bardziej stać na ekstraklasę. A jeśli kogoś nie stać na ekstraklasę, to tym bardziej nie stać na pierwszą ligę. Logika.

Są też głosy, że awansować nie chcą sami piłkarze – bo im w pierwszej lidze wygodnie i wiedzą, że po awansie straciliby miejsce w składzie. Hmm, spotkałem sto tysięcy piłkarzy i każdemu z nich się wydawało, że jest w stanie za tydzień zagrać w Serie A, a ekstraklasę to bierze z marszu, jak tylko ktoś pomoże mu zawiązać buty. W skrócie – piłkarze bujają w obłokach i we własnych głowach nadają się do każdej drużyny w Polsce. Nie spotkałem jeszcze takiego, który wygrywając pierwszą ligę zapłakałby: – W ekstraklasie nie dam rady… To by oznaczało daleko posunięty samokrytycyzm, który u tej grupy zawodowej raczej nie występuje.

Ludzie kochani – przecież piłkarze nie dość, że są w sobie z wzajemnością zakochani, to jeszcze mają swoje marzenia. Chcą grać na pięknych stadionach, chcą być podziwiani, chcą żeby rozmawiano o nich w telewizji. Jeśli przegrywają awans to tylko dlatego, że wcale nie są tak dobrzy, jak się im – oraz kibicom – wydawało.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (136)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podgor5

uwaga debil

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

Opole … prezydent Opolo chojrakował, a dzięki niemu po kiludziesięciu latach tradycji Opole może stracić sztandarową wizytówkę miasta … BRAWO buaahahhaha

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Oho jakiś klakier kurskiego tu trolluje

Wicher

Serio? Na miejscu prezydenta Opola powiedziałbym ze festiwal, który jest wizytówka miasta odbędzie się, może termin lekko przesuniemy, ale na 100% się odbędzie. Zaprosimy wszystkich tych którzy mieli wystąpić i zaproponujemy transmisję np. Polsatowi. Uważasz że nie wypali? I kto wtedy wyszedłby na chojraka? Kurski już raz cwaniakował przy WOŚP i na dobre mu to nie wyszło.

fcuq

Prezydent Opola właśnie coś takiego powiedział. Tylko bez szczegółów z polsatem.

Wicher

Nawet nie wiedziałem, ale tak nakazuje logika. W TVP myślą że każdy będzie się im kłaniał. po raz kolejny prestiżowa porażka prezesa TVP.

Tulismanore
FC Albatros

„No chyba że to jakiś głębszy plan, by umrzeć śmiercią męczeńską – przez (…) złe Weszło i złego Stanowskiego”

Takiej magalomanii dawno nie widzialem.. Sodówka dobrze juz jebnęła w baniak…

m1025

Stano sam wywiesił transparent na Ruchu:)?

gnom

Jestem i byłem przeciwko podziałowi. Uważam, że należy zachować ESA37 bez podziału punktów a w rundzie dodatkowej przyznawać za zwycięstwo 5 pkt. a za remis 2 pkt. i traktować ją jako rundę bonusową a więc lepiej punktowaną. Wilk syty i owca cała.

Damiano_L

Czyli zmiana niemal całkowicie kosmetyczna, matematycznie tylko obcięcie dorobku w rundzie finałowej z 3 pkt za zwycięstwo na 2,5 oraz wyeliminowanie problemu ułamków.

Pasta

Obciecie o 33 % to chyba nie jest zmiana kosmetyczna co?

pkb

Zdjęcie profilowe Pasta 1 z 6 (czy też 0,5 z 3), to wg Ciebie 33%?

Tulismanore
FC Albatros

„Mówmy prawdę: 18 zespołów nie pasuje dlatego, że trzeba ten sam tort podzielić na 18, zamiast na 16 części. Zachłanność, nic więcej”

Co za pierdolenie – Jak bedzie wiecej meczow w pakiecie to Canal+ bedzie musial wylozyc troche wieksza kase za pakiet. Od kiedy to produktu przybywa a kasy nie? Jak kupuje 10 kg jablek po 5zl za kg, mam zaplacic 50zl i nagle prosze o jeszcze 1 kg i biore 11kg to nadal ze te same 50zl? czy musze piataka dolozyc? Przeciez jak np Canal + placi za iles meczow jakas kwote to jak wiecej meczow bedzie to bedzie inna suma. Populizm i tyle.

pilkarzyk

Niech zrobią jakkolwiek tą ligę, byle tylko nie było podziału punktów. „Słabe pikawy prezesów” to żaden argument na obronę podziału. Liga jest ligą i powinna ją wygrać drużyna najrówniejsza na przestrzeni całego sezonu. Kartki, chwilowa obniżka formy, błędy sędziego wpływające na rozstrzygnięcie meczu czy kontuzje zawodników w rundzie finałowej mogą zamazać adekwatną siłę i pozycję danego zespołu.

totencham
4senal

Wyobraz sobie taka lige jak z obecnego sezonu, dodaj do tego dwa pierwsze zespoły 1 ligi (Obecnie Sandecja i Zagłebie Sosnowiec). Wyobraz sobie taka kolejke:
Jagiellonia – Korona
Legia – Wisła Płock
Lech – Zagłębie Lubin
Lechia – Śląsk
Wisła Kraków – Arka
Pogoń – Cracovia
Nieciecza – Ruch
Sandecja – Piast
Zaglebie Sosnowiec – Górnik Łęczna

Rzeczywiscie. Popłyna miliony.

Jak sprzedawcy ma zostac ten dodatkowy kilogram jablek, to i w gratisie Ci da, a Ty i tak na koniec tego nie przejesz, bo w sumie wystarczy Ci 3.

redzgred

Panie redaktorze co Pan sadzi o wczorajszym zachowaniu Alby? Karny prawidłowy?

Pasta

Bez podzialu punktow, ale 5 pkt za wzyciestwo w maju. Tak by byl9 najlepiej

Amber Mozart

To co za różnica? Wtedy nadal ostatnie 7 jest warte wiecej niz wcześniejsze 30. Teraz remis w pierwszych 30 kolejkach warty jest pół punkta, a ww ostatnich 7 cały piunkt (czyli dwa razy więcej), a u pana bedzie jeden punkt, a później dwa (czyli dwa razy więcej). Wygrana? Obecnie warta 1,5 i 3 po podziale (dwa razy więcej), u pana 3 i 5 po podziale (1,66 razy więcej).

Al Bundy

Jeśli poziom e-klapy jest taki jak widzieliśmy choćby wczoraj, to niech będzie ten podział i połowa punktów. Przynajmniej są emocje, na chujowym poziomie, ale są.

Bartek BAchorski

Nie, zdecydowanie wolałbym 16 zespołów w Ekstraklasie. W myśl zasady, żeby meczów słabych i meczów bez zaangażowania było jak najmniej trzeba po prostu zmniejszyć ich ilość. Nudne, nieciekawe i słabej jakości będą tak długo jak słabi i przypadkowi będą piłkarze(a tacy będą jeszcze bardzo długo). I podział punktów nie sprawił, że Ruch, Legia czy inna Nieciecza grają lepsze widowiska w tym sezonie.

Buncol

Podział punktów sprawił że o tytuł walczą 4 drużyny a tak na placu boku byłaby tylko Legia i Jaga. Ten sam podział sprawia że nadal 5 drużyn walczy o utrzymanie.
Podział jest bardzo niesprawiedliwy ale daje emocje do końca

Bartek BAchorski

Daje emocje? Niby dzięki temu męczarnie Lecha z Lechią albo Legii z Jagą były w ten weekend ciekawsze? Moim zdaniem mimo tego, że grały 4 drużyny walczące o mistrzostwo to oglądaliśmy mega chujowe spotkania. A czy walczący o utrzymanie Ruch czy Arka kreują jakieś spotkania, które się z chęcią ogląda?
Myślę, że wychodzimy z błędnego założenia że mecze o stawkę, jakoś znacząco w naszej ekstraklapie różnią się od meczów o pietruszkę. A prawda jest taka, że jedne i drugie są beznadziejne(a czasami trafią się perełki). Jedyne co kreuje prawdziwe emocje w naszej ekstraklasie to multiliga. Wtedy zaciemniany jest obraz spotkań z serii „80 minut drepczemy, 10 minut gramy” i zbiorczo dostajemy coś ciekawszego.
Jak ktoś uważa, że dzięki temu że więcej drużyn walczy o coś mecze są ciekawsze to niech przeanalizuje wszystkie mecze pod kątem tego czy były ciekawe i czy były o stawkę. Bo jak dla mnie w tym sezonie(i zresztą w poprzednich też) te dwa parametry kompletnie się ze sobą nie łączą.

M9 COMEBACK KID

Dokladnie, mogliby chociaż wywalić spotkanie z poniedziałku i dać na niedziele 15 30 nie mówiąc wg o większym zbiciu meczow

Urkides
Legia Warszawa

Znakomita większość artykułu udowadnia w że w tym 40 milionowym kraju nie tylko nie ma dobrych piłkarzy ale też ludzi myślących logicznie i w ogóle mających wyrobione zdanie na jakiś temat na tyle trwale że w ciągu dnia im się nie zmienia.

Przemysław Kow.

Jestem za ESA37, bo nawet w tej La Liga (red. Stanowski zapewne mocno śledzi) od iluś tygodni niby wszystko było możliwe, a tak naprawdę nic.
Mi się podoba jak najlepsi grają między sobą pod koniec sezonu. To naturalny stan w innych sportach drużynowych.

prezes

Jestem za ESA37

jankrzywosad

Całkowicie zgadzam się z tym ostatnim. Jeden z głupszych piłkarskich mitów, kompletnie nielogiczny, z niezrozumiałych mi powodów bezmyślnie powielany przez wiele osób. Swego czasu nawet tutaj w komentarzach toczyłem wojenki na ten temat.

Infrastruktura telewizyjna to może nie najważniejsza kwestia na świecie, ale powiedzmy sobie szczerze – ile razy w sezonie wkurwiamy się na ten kurnik w Chorzowie? Ja jak tylko widzę w programie nadchodzący mecz przy Cichej, to od razu robi mi się niedobrze na samą myśl o tej kamerze umieszczonej na wysokości jaj piłkarzy.
Poza tym zawsze lubię też sobie spojrzeć na sektor gości (ilu przyjechało, jak się prezentują, jakie flagi – takie kibolskie zboczenie), to w Chorzowie widzę go tylko przy okazji gola dla przyjezdnych, bo w normalnym ujęciu nie widać tej umiejscowionej w pizdu daleko trybuny. Dla kontrastu – w takich Kielcach wystarczy rzut okiem w prawy górny róg ekranu i gości mamy jak na tacy.
Niby to wszystko to tylko szczegóły, ale nie bagatelizowałbym ich całkowicie.

Jeśli chodzi o regulamin rozgrywek, to ja zawsze byłem i będę za 37 kolejkami i podziałem punktów. Widzę w tym systemie niemal same plusy. Przede wszystkim podział gwarantuje dodatkowe emocje, zminimalizował liczbę meczów o pietruszkę, a w zamian dodał kilka kolejnych spotkań między najlepszymi, co w kontekście późniejszej walki w pucharach uważam za bardzo istotny atut. Co ma skuteczniej przygotować do gry w Europie i w lepszy sposób wyłonić naszych przedstawicieli, jak nie dodatkowe mecze o dużą stawkę między samymi zainteresowanymi? Żeby drużyny się rozwijały, to muszą mierzyć się z lepszymi/podobnymi sobie. Już wolę takie 0-0 Lecha z Lechią i Jagiellonii z Legią, niż gdyby te drużyny miały skończyć sezon kilka tygodni wcześniej, najlepiej urządzając sobie strzelaninę w meczu z jakąś drużyną, którą myślami byłaby już na wakacjach. Owszem, teraz za takich chłopców do bicia robią Nieciecza i Pogoń, ale już taka Korona i Wisłą starają się w każdym spotkaniu postawić ciężkie warunki. To daje naszym przyszłym pucharowiczom 5 dodatkowych meczów o sporym ciężarze gatunkowym. I to mi się podoba.
Zniesienie podziału trochę ten system popsuje, ale i tak lepsze to, niż powrót do klasycznej wersji z 30 kolejkami. Im więcej grają, tym większa szansa, że czegoś wreszcie się nauczą. A im więcej meczów między potentatami, tym większa nadzieja (może i złudna, ale jednak), że na europejskie puchary będą lepiej przygotowani.

ein

Wiesz… takich stadionów jest sporo jak w Chorzowie. Chociażby Płock, Olsztyn, Grudziądz. Zresztą w Legnicy czy Sosnowcu chyba nie lepiej.
Tylko czy naprawdę wypieprzenie 20-50 krzesełek i postawienie podwyższenia na parę metrów to jest aż taki wielki wysiłek? Jeśli ktoś chce, to moim zdaniem żaden.
Zresztą to tak jak z ewentualną licencją na Ekstraklasę w Grudziądzu. Podobno największy problem jest z kiblami. Tylko czy jeśli Olimpia awansuje to ma nie dostać licencji bo brakuje 10 pisuarów? Takie rzeczy powinno się załatwiać od ręki, np. „możecie dostawić kible w kontenerach, ale do listopada macie dobudować pawilon”. Tyle.

M9 COMEBACK KID

2013/14 wprowadzenie podziału
W tym czasie Legia awansowała 2 razy do 1/16 LE w tym raz przez LM i dwa razy odpadla po grupie LE
Lech raz awansował do grupy LE i tyle
Zajebiste przygotowanie. W tej kwestii system rozgrywek nic nie zmieni, tak samo jest w Serbii a chyba czymś sie różnimy?

Bartorus

Porzucili ich kibice

Panie Stanowski kibice bezwarunkowo dawali wsparcie przez ostatnie półtora roku. W tym okresie zobaczono 12 zwycięstw. Gdy zostały 2 mecze do końca i spadek jest już właściwie pewny po raz pierwszy z trybun usłyszeli coś innego niż nie poddawaj się/głowy do góry i inne pocieszające przyśpiewki i to ma być opuszczenie? Gdy w międzyczasie wspierali jak wracali z obozu, słynna akcja koszulkowa i inne? Daj Pan spokój.

nadir

Pełna zgoda, zwracam uwagę, że na kluczowym meczu z Piastem było okrągłe 90 minut wsparcia, mimo że od pewnego momentu było widać ewidentny brak zaangażowania piłkarzy. I nawet po 2 bramce młynowy pilnował, by nie było bluzgów. Także z Cracovią podczas meczu było tylko wsparcie.

N.

Chyba chodzi o oświadczenia PF/Rekinków po meczu z Craxą.

Bartorus

Co mieli zaśpiewać/napisać? Nic się nie stało? Tajemnica poliszynela jest, że część szatni w Chorzowie nie „gra do jednej bramki”

N.

Czy Warzycha jest specjalista od gaszenia pożarów w takich przypadkach? Nie. Czy zespół wiosną został wzmocniony? Nie. Czy atmosfera jest dobra? Nie Czy działacze wydymali grajków na pieniądze? Tak.

ein

Chyba pierwszy raz od… zawsze? Tak zgadzam się Krzysztofem.
*
O Ruchu to „szkoda szczępić ryja”. Co do ESA37 bez podziału… to chyba najgłupsze co może być.
*
Czy kogoś stać na Ekstraklasę? Taka Olimpia na sezon 14/15 albo 15/16 (wybaczcie, nie pamiętam), miała 4,5 miliona, teraz jest coś około 5 milionów. Do tego 5 milionów z praw telewizyjnych i 1,1 miliona za Pro Junior System.
Ja wiem, że Olimpia Grudziądz to nie jest Widzew, Odra Opole ani Motor Lublin, ale na takim stadionie w takim mieście komplet gwarantowany przynajmniej 8-10 razy (podwójnie Lech, Legia plus Wisła/Jaga/Lechia), do tego mecze o utrzymanie.
Frekwencja = potencjalni klienci reklamodawców/sponsorów. Do budżetu można więc spokojnie dorzucić 0,5-1 mln, przy umowie na rok, a po utrzymaniu podwoić kwotę.
Przy ROZSĄDNYCH wzmocnieniach da się nie spierdolić z Ekstraklasy z hukiem i długami.
Tym bardziej, że jak w Niecieczy nie ma ani dużego stadionu, ani kiboli, co oznacza potencjalny brak kar dla klubu oraz spotkań wysokiego ryzyka czyli niskie koszty.
Czasy mamy nieco inne, ale skoro Sokół Pniewy dał radę się utrzymać, KSZO dało, Ruch Radzionków i Raków też, to dlaczego ma się nie udać w Grudziądzu, Nowym Sączu czy Legnicy?

W oparach absurdu

„Piłkarze nie chcą awansować do Ekstraklasy”. A pffff… mamy na mieścinie taką amatorską ligę koszykówki składającą się z 4 szczebli rozgrywkowych – przypominam, liga amatorska. Kiedy spadliśmy szczebel niżej ktoś stwierdził, że może to i dobrze że spadliśmy, bo tam bardziej pasujemy i w ogóle będzie grało się lepiej. Po sezonie grzecznie mu podziękowaliśmy.

Jaki z tego morał? Jeśli amatorzy, w drużynach bez jakichś wzniosłych, wybujałych haseł w stylu „historia” czy „tradycja”, mają ambicję, chęć wygrywania i potrafią dawać z siebie wszystko w każdym meczu, to jak może takowych cech brakować zawodowym sportowcom? Wszyscy jesteśmy zaślepieni blaskiem tych historii i tradycji, a zapominamy, że na naszych boiskach zdecydowanie częściej mamy do czynienia z „nie potrafię” niż „nie chce mi się”.

ein

Jak spojrzeć na historię „pewnych” awansów Niecieczy do Ekstraklasy to nie do końca się chce wierzyć, że sportowcom zależy 😉 Zagłębie w sumie dość podobnie.
Ale ok – widocznie nie potrafili :)

Jatu

Ja pierdolę, już nie chciało mi się wypowiadać na ten temat, ale jak zobaczyłem ten tekst o Niecieczy to już przelało czarę goryczy. Czy ty grałeś kiedykolwiek w piłkę? Chociażby na betonie pod blokiem? Chyba nie, bo tylko w takim przypadku można stwierdzić, że ktoś kto specjalnie chce przegrać czeka aż do 94 minuty na rzut wolny przeciwnika (z którego dośrodkowanie równie dobrze mogło być w maliny – to w końcu 1 liga), w jego trakcie celowo gubi krycie bramkarza (!!!) i specjalnie puszcza jego strzał (który równie dobrze mógł trafić 10 metrów obok bramki, przecież strzelanie to nie jest specjalność bramkarzy). Żeby wierzyć w taki spisek trzeba albo nigdy w życiu nie kopnąć piłki albo być chorym umysłowo.

Misiek94

Ale tu nie chodzi o ostatnią sytuację w ostatniej kolejce. A o całe rundy wiosenne w wykonaniu Niecieczy czy Floty Świnoujście. Był taki sezon, że zimą lider miał ponad 10 punktów przewagi. I co? Kupa na koniec z tego wyszła.

ein

Widocznie tamci piłkarze powinni grać nie w I Lidze a co najwyżej w jakiejś halowej lidze szóstek :-)

M9 COMEBACK KID

Ty to chyba kurwa jesres świeży w piłce nożnej sprawdź chociaż zagraniczne ligi nie takie przewagi się tracilo

Amber Mozart

W zeszłym sezonie Barcelona miała nad Realem 12 punktów przewagi i roztrwoniła to w 4 kolejki. Tam też się podkładali bo nie chcieli mistrzostwa?

ein

Grałem w piłkę, nawet całkiem sporo, ale nie tak chujowo.

Pazdzioch
Izolator Boguchwala

Im wiecej meczy w ESA tym lepiej. Gdyby grali tylko 30 to polowa kopaczy opalala by juz sobie jajca w jakis egzotycznych miejscach, ktorych przecietny kibic, ogladacz ich boiskowych wyczynow, w zyciu nie zobaczy, chyba ze na google.
Odpoczac to moze Messi czy Ronaldo, a nasi ‚wyczynowcy’ maja zapierdalac jak Lysek z pokladu Idy.

Bartek Kiezun

Dobry teks. Z jednym można polemizować tylko, a mianowicie o tym, że w Ruchu jest bałagan. Moim zdaniem nie ma. Po prostu walą permanentnie w chuja doskonale wiedząc o każdej zoltowce zobowiązania.

Stary a może
St. Białucha

Panie Stanowski, muszę Pana zmartwic… kibice rucha może i by chcieli przedrylowac Pana odbyt lub zrobić coś równie ekscytujacego lecz jest małe Ale….. oni są tak sfrustrowani że myślą o analno-oralnych sztuczkach wobec tylu osób że sami nie wiedzą komu i co by zrobili. czy byłemu zarzadowi czy może radnym, piłkarza a może kasjerce w Kauflandzie. tak że kolejka jest spora a Pan ma swoją niepodważalne pozycje w czubie, ale nie dramatyzowal bym… jedną osobę tu chciałbym pochwalić , bo mi zaimponowala – Waldek King. pierdolnal drzwiami jak się jeszcze domykaly a burdel nie wychodził na zewnątrz…. Panie Stanowski jakby Panu przyszło na myśl przyjeżdżać przez górny Śląsk to jednak weź Pan wazeline… aaa zapomniałem Pan ja zawsze ma przy sobie…. pozdrawiam
p.s. tekst dobry

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stary a może
St. Białucha

niestety muszę Cię zmartwic. chuja mnie obchodzi ten klub a jeszcze mniej jakieś układy Wisly ( której jestem kibicem od 25lat) z tymi popaprancami. nie ublizaj mi od kibica rucha, prosze

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bbfan

Stano mylisz się, są zawodnicy, którzy wolą nie awansować, spokój, stabilizacja, a po awansie nie wiadomo czy podołają… jeszcze można „puścić” jakiś meczyk po dobrym kursie…

Voitcus

Zgadza się. Takich jest wielu, można przypomnieć słowa trenera jednej z czołowych drużyn E-klasy, że „puchary to pocałunek śmierci”. Albański czarodziej z Legii też się cieszył porażką z Górnikiem w PP, bo dzięki temu jego zespół będzie mógł się skupić na Lidze Mistrzów,

W wyższej lidze nie wygrywa się z ogórkami po 3:0, a potem w połowie sezonu się z nimi przegrywa, bo… bo można. W wyższej lidze przyjdzie nowy trener, któremu zawodnik nie powie już „co ty ch…ju odp…lasz, jakie dodatkowe k…a bieganie?”. Po prostu będą nowi zawodnicy i to oni będą grać. Takich jest może mało (zgadzam się, że większość marzy o grze w Barcelonie czy Chelsea), ale tacy potrafią trzymać resztę za pysk i psuć.

M9 COMEBACK KID

Jeśli masz jakieś dowody to zapraszam do prokuratury

shrimpski

Za wiele razy widziałem finisz ligi z „dziwnymi” wynikami żeby uwierzyć, że wszystko było ok. Awans równa się zakupy, a więc niepewne miejsce dla dotychczasowych wyrobników. Stano znasz temat – nie czaruj.

M9 COMEBACK KID

Ma pan dowód?

0nyx

twierdzisz że lepiej jest nie awansować i grać dalej w 1 lidze niż awansować i JESLI postanowią Cię sprzedać, to grać w 1 lidze w innym klubie za większą kasę? większej bzdury dawno nie czytałem

StaszekPrawy

ESA37 bez podziału punktów jest sprawiedliwsze od ESA37 z podziałem.
Podział na dwie grupy gwarantuje emocje w połowie sezonu dla kibiców średniaków.

StaszekPrawy

Brigitte Macron (64 l.) lepiej wygląda od żony Stnowskiego.

Mixu

Pojebało cie?

Stary a może
St. Białucha

całe te zamieszanie z podziałem czy bez jest psu na…. czy liga będzie się składać z 30 czy 14 drużyn to jeden chuj skoro 4-6 zespolow będzie odstawać od reszty, 2-4 bedzie w gornej czesci walic w czlona jak nieciecza a reszta będzie tak beznadziejna że nie będzie różnicy czy tam się znajdzie Kolejarz Stróże, Chojniczanka czy inne byleco… proponuję spada połowa dolnej tabeli + ostatnie miejsce z górnej żeby kurwa nie było

Quligosc

Dobry tekst, zgoda w 100%.
Chciałbym znać Twoje zdanie na temat Ernesto Valverde ? Może za tydzień felietonik? Pozdrawiam.

FC Bazuka Bolencin

Żaden z tych systemów nie jest dobry (chociaż ESA37 i tak lepsza niż 18-zespołowa).
W naszych realiach powinno grać 14 drużyn, 26 kolejek i potem podział na grupę mistrzowską 6-zespołową (więcej naprawdę nie potrzeba bo zawsze trafią się jakieś Termaliki czy Pogoń) i 8-zespołową spadkową (ta grupa poza mieszkańcami miast drużyn zainteresowanych utrzymaniem i tak nikogo specjalnie nie interesuje). Wtedy jest dla czołowej 6-tki 36 meczów w sezonie (nie ma narzekania że za dużo albo za mało), nie ma podziału punktów i jest sprawiedliwie bo w fazie finałowej gra się z każdym z 5-ciu rywali u siebie i na wyjeździe. Taki system sprawdza się w Danii czy Izraelu. To naprawdę jest warte przemyślenia.

M9 COMEBACK KID

Nie jesteśmy jakas biedna rumunia żeby mieć 14 druzyn

Staszek Anioł

Obawiam się, że o sukcesie takiego rozwiązania w Danii zbyt wcześnie jeszcze mówić – nawet pierwszy sezon… jeszcze się nie zakończył. Systemy w Danii i Izraelu znacznie się zresztą różnią.

FC Bazuka Bolencin

To prawda, ale taki system dla nas byłby jak znalazł. Zawsze się znajdą jednak tacy pseudo-decyzyjni, którzy chcieliby mieć i 20 zespołów, bo skoro „podobne powierzchniowo Włochy czy mniejsza Wlk.Brytania (bez Szkocji) mają to my też możemy!” W ten sposób promujemy tylko patologię.
Wolę mniej meczów w kolejce ale na stosunkowo lepszym poziomie :)

Madass

Dobry tekst….a jak pan sądzi Maciej da rade w Pogoni czy tylko marny epizod?

Czacha
Legia Warszawa

To zależy jaki zespól stworzy, po sezonie kilku piłkarzy odejdzie co już jest pewne wiec musi będzie miał to szczęście że kilku przyjdzie których chce a nie że zastanie już skompletowany skład. Jego rola jak to sobie sam poukłada.

dario armando

Z jakiej racji mam być zwolennikiem powiększenia ligi do 18 drużyn ,skoro od dawna uważam ,że sportowo to 10 maksymalnie 12 powinno w niej grać.To jest promowanie bylejakości i naszego futbolu to z pewnością nie poprawi,a przecież nasza pozycja w klubowej piłce jest totalnie nieakceptowalna.

Miszcz Joda

Sportowo to realnie 6-7 się nadaje. Ale jak pójdziesz szkocką drogą to możesz tak samo skończyć

dario armando

Oni bardzo regularnie w LM grają.Więc taka perspektywa mi pasuje .Reszta jest mało istotna.

M9 COMEBACK KID

Nie oni tylko Celtic, reszta jest serio slaba

dario armando

To u nas perspektywy są znacznie większe-2-3 drużyny w fazach grupowych pucharów to za np.8-10 lat cel do realnego osiągnięcia.

nadir

Panie Krzysztofie, kibice Ruchu nie porzucili piłkarzy, wspierali ich dzielnie nawet jak było widać ze ci mają wyjebane na utrzymanie lub spadek. Polecam zobaczyć oprawę i 90 minut wsparcie podczas meczu z Piastem. Proszę, nich Pan nie ocenia kibiców tylko po oświadczeniach itp. tylko spróbuje obiektywnie spojrzeć na sytuację.

baran

Jeśli chodzi o ostatnią sprawę, to pan redaktor się myli. Tak było i jest, że czasami uzbiera się grupa piłkarzy którym nie opłaca się awansować do ekstraklasy i jeśli mają decydujący głos w drużynie i wpływ na wyniki, to tak zrobią bez mrugnięcia oka. Jak jest w tej chwili, w której z drużyn aspirujących do ekstraklasy piłkarze nie pomagają, tego nie wiem.
Mnie zastanawiają jednak cały czas decyzje komisji licencyjnej. Przecież „kłopoty” Ruchu (pewnie nie tylko Ruchu) znane są komisji od dawna. Uznaniowość, przyjmowanie głupiutkich wyjaśnień, nie weryfikowanie oświadczeń klubu to wszystko sprawia, że jak jest wola komisji to właściwie można wszystko załatwić – licencję na kolejny rok.

M9 COMEBACK KID

To zgłoś to odpowiednim organom zamiast pierdolić na weszlo

szesc
Klub Kokosa

18 zespołów to dodatkowy mecz w każdej kolejce. I coś mi się wydaje, że raczej o jakości bliższej tych poniedziałkowych niż hitów

M9 COMEBACK KID

Recepta prosta: wyjebac poniedzialki

Zdejm kapelusz

Panie redaktorze Stanowski, słowo „wszechświat” piszemy łącznie Takie błędy nie przystoją dyżurnemu mądrali.

kyrre_sk

Stano, za dużo Barcelony, za mało I ligi (poza meczami Zagłębia 😉
Wytłumaczysz nam, dlaczego Gieksa mogła dominować na boisku w większości meczów tej rundy (mimo, że nie zdobywała punktów), a w meczu z Sandecją piłkarze położyli się na murawie i czekali, aż przeciwnik ich rozjedzie? Tej żenady nie dało się oglądać – dosłownie każda piłka z obrony kierowana do rywala plus nieistniejący atak. O meczu z Kluczborkiem przez litość nie wspomnę, ale naprawdę nie ma co się dziwić kibicom, że szukają logicznego wytłumaczenia tej sytuacji.
Robiliście jakiś czas temu reportaż o tym, co dobrego dzieje wokół GKS-u. Pojedźcie tam teraz – zobaczycie, jak tu wszyscy są wkurwieni.

M9 COMEBACK KID

Proponuje wizytę na komendzie

kyrre_sk

Nie bardzo wiem, do czego zmierzasz… Disujesz wszystkich, którzy piszą o „odpuszczeniu awansu” i domagasz się dowodów na przekręty, zupełnie jakbyś sam grał w I lidze i bronił siebie i kolegów.
Prawda jest taka, że piłkarzom zdarza się odpuścić mecz, i to nawet częściej, niż dać z siebie 100%, co wcale nie znaczy, że sprzedają mecz – raczej po prostu się nie przemęczają.
Ja też wolałbym, żeby korupcja kojarzyła się z latami 90-tymi, a nie z teraźniejszością, i mam nadzieję, że nie ma takich sytuacji w żadnej polskiej lidze. Ale potem widzę na boisku bandę gości, którym ktoś nagle zamienił lewą z prawą nogą, i naprawdę nie wiem, co mam myśleć.
Spiskowe teorie dziejów są bardzo prostym wytłumaczeniem takich sytuacji, więc nie dziwię się, że ludzie w nie wierzą, powielając teksty o „odpuszczaniu awansu”.

bastion79
KS Milan

Pamiętam sezon Znicza Pruszków (nie chce mi się sprawdzać który) w którym w rundzie jesiennej lali wszystkich jak leci, kończąc na pierwszym miejscu. Wiosna byli chyba najsłabszą drużyną. Wiewiórka w parku gadały, że nie chcieli awansować z powodu kasy. Infrastruktóra obiektu za słaba, za dużo trzeba byłoby zaiwestować.

M9 COMEBACK KID

nie ma to jak leciec w chuja ze moj zespol odpuscil runde zamiast przyznac ze po prostu zlapal ich kryzys albo mieli farta wczesniej

bastion79
KS Milan

Mogę przyznać – w chuju mam. Może kryzys, może fart, może wiewiórki miały rację. Piłka nie takie rzeczy widziała i jeszcze mnóstwo zobaczy. A Ty jesteś chyba rzeczywiście „kid” i stąd twoje zdziwienie.

M9 COMEBACK KID

inteligentne dopierdalanie sie do nicku jak nawet nie wiesz skad sie wzial

comment_5D8Vw9QqZccVxsE5MhzCZFmx36m2ujvp.jpg
Miszcz Joda

Panie Stanowski.
Co innego nie zapłacić żadnej kasy, a co innego nie zapłacić premii. Ruchu nie bronię, ale też co to ma być za podejście pracownika. Wypłata jest ale premii nie na to ch..j, pierdolę nie robię!

Ogólnie Ruch to przykład doskonały jak robi się geszefty (nie tylko w Polsce). Aż dziw bierze, że niektórzy bonzowie piłkarscy w realu rzeczywiście dorobili się tej la grande walizy de oro złota.

Misiek94

Świetny wpis!!! Jedyne co, to nie zgadzam się z ostatnim „podrozdziałem” Oglądam tę I ligę od 10 lat i za dużo byłoby przypadku w postawie takiej Floty, Dolcanu, Niecieczy czy innego Sosnowca Nie tyle, że „klubu nie stać na awans”… Klub po prostu nie jest przygotowany na awans. Albo ma jakieś ciągnące się problemy z przeszłości (co w najgorszym wypadku oznaczać może nawet brak licencji, a wielce prawdopodobne są nadzory -w tym zakaz transferowy – a wzmocnić się trzeba), albo stadion nie spełnia wymogów (i Sandecja będzie grała w oddalonym o…120 km Mielcu), albo wreszcie drużyna z znacznej mierze oparta jest na zawodnikach wypożyczonych z Ekstraklasy (casusy Ząbek czy Sosnowca sprzed roku – czy Legia godziłaby się na grę tych zawodników przeciwko macierzystemu klubowi? Wiem, chore, ale w Polsce jakoś takiej zgody nie widzę.). A co do piłkarzy – przykład Garguły i Łobodzińskiego z Legnicy jest idealny. Oni nie chcą awansować. Bo nikt na 36-letnich zawodnikach nie oprze gry w ekstraklasie. A w I lidze nikt inny nie zapłaci im tyle, ile daje Miedź. Proste…
Choć w przypadku GieKSy pełna zgoda – tu ewidentnie zabrakło po prostu umiejętności.

M9 COMEBACK KID

Jak masz jakieś konkretny to je powiedz a nie pierdolisz byle zebrac plusy

Misiek94

W dupie mam te plusy, co mi po nich?! Wystarczy, że zimą mogę ze spokojem stwierdzić: „ci się na pewno liczyć nie będą, ci odpuszczą”. Przykład pierwszy z brzegu? Chojnice w tym sezonie.

M9 COMEBACK KID

dalej nie widze konkretow, tylko zwykle pierdolenie
nie ma druzyny ktorej by nie dotknal kryzys

headcharge

Jestem zdania. – Nie przestrzegasz warunków licencyjnych, masz 3 miesiące na ich rozwiązanie. Nie działasz, wypadasz z ligi.

Co do ESA37. Kiedyś uważałem, że podział punktów jest w porządku, bo uatrakcyjni ligę. – Dziś zdanie zmieniłem, jak w kwestii miliona innych spraw. – Kiedyś myślałem, że kobieta którą poślubiłem jest tą wyjątkową i jedyną – myliłem się. – Nie jest wstydem się mylić, lecz głupotą by było udawać, że nie zmienia się zdania.

Ekstraklasa 18-zespołowa? – Nie miałbym nic przeciwko temu, by tak było, ale zapewne okazałoby się, że spadają z ligi 3 lub 4 zespoły, a tyle samo awansuje i wszystkie z „Mielca”. Jak uatrakcyjnimy ligę barażami lub czymś na wzór Championship to okaże się, że kupno i sprzedaż meczów wróci do łask.

Nasza liga nie jedno widziała i zapewne niejedno zobaczy. Stwórzmy Ekstraklasę 18-zespołową, spadek dwóch drużyn i ustalmy twarde zasady. Jesteś najlepszy w I lidze i zasłużyłeś na awans, ale grasz na kartoflisku, to tobie dziękujemy – nie awansujesz. Masz zaległości finansowe? – Degradacja po sezonie o dwa szczeble. Jeśli będziemy się pierdolić w sprawach licencyjnych, to później okazuje się, że w Ekstraklasie gra zasłużony klub z historią, który dziś kompromituje się na oczach całej Polski…

M9 COMEBACK KID

Walkowery na poziomie centralnym to wstyd, problemy dla tv wizerunku itd nie idźmy w radykalizm

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adm

Panie redaktorze,
a co Pan sądzi o pomyśle na 12 drużyn w ekstraklasie, 33 kolejkach i – wtedy – mocnym zapleczu?

M9 COMEBACK KID

Nie zawracaj mu dupy takimi glupotamk

adm

nie zawracaj mi dupy Twoją oceną co jest głupotą, a co nie.

GTD

Nie dopuszcza Pan sytuacji, że ktoś zawsze był przeciwko podziałowi punktów, ale ktoś go przekonał rzeczowymi argumentami lub zmienił zdanie oglądając ostatnie mecze Pogoni i Termaliki?

Naprawdę dziwię się czasem, że wyciąga się komuś inne poglądy z historii. Jeśli widać, że ktoś jest typową chorągiewką i zmienia zdanie w zależności od sondażu czy pod wpływem czyjegoś nakazu, to nie szanuję takiego człowieka, ale dopuszczam sytuację, że ktoś przedstawi w felietonie na weszło swoje argumenty i tym sposobem przekona rozsądnych czytelników.

MarcinDrazek

Co do ESA37 z podziałem punktów, jak wchodziło byłem mega zwolennikiem. Z perspektywy czasu, podział punktów powoduje rozbicie na 2 sezony. Jesień / Wiosna. Jeśli nie walczysz o mistrzostwo, to jest po prostu z 20 jesiennych sparingów i tyle. Jak zagrasz słabo wiosnę to spadasz, jak zagrasz zajebiście końcówkę sezonu, to całą jesień możesz lecieć w huja na maxa.

Atrakcyjność ostatnich 8 kolejek kosztem 20 jesiennych kolejek. Bez sensu.

Oczywiście to dotyczy ludzi chodzących na mecze, a nie oglądających w tv. Jeżeli ktoś ogląda w tv ESA jako ogólny produkt to oczywiście ESA37 z podziałem to najlepsze rozwiązanie.

Więc trzeba się zastanowić co lepsze przyciągnąć ludzi na stadiony czy przed telewizory.

AntyDerduch

Jeszcze niedawno po rewanżu w półfinale LM Atletico – Real było słychać biadolenie, jakie to niesprawiedliwe, że bramki na wyjeździe liczone są podwójnie, że gol to gol – nie ma ważniejszych i mniej ważnych etc. Nagle okazuje się, że to całkiem fajne rozwiązanie, gdy punkty z kolejek 31.-37. są dwa razy cenniejsze niż te z kolejek 1.-30., że zwycięstwo w 1. kolejce w końcowej tabeli nie jest równe zwycięstwu w 37. kolejce. Chuj ze sprawiedliwością i konsekwencją, tylko emocje!

Nie interesuje mnie czy liga będzie liczyć 16 czy 18 zespołów albo czy będą jakieś podziały po 30. kolejce. Chcę tylko, aby każdy mecz, każde zwycięstwo miało jednakową wagę i w każdej kolejce było jednakowo premiowane.

Na koniec pytanie do p. Stanowskiego: jaka była Pana PIERWSZA myśl, gdy 3 lata temu Bayern w pierwszym sezonie pracy Guardioli zapewnił sobie mistrzostwo Niemiec w marcu?
a) „Co za chujowa liga. Zero emocji. Mogliby zmienić regulamin, żeby było ciekawiej.”
b) „Guardiola to trenerski geniusz. Pierwszy sezon pracy w Bundeslidze i wciąga tę ligę nosem.”
Ja pomyślałem b). I nie mam najmniejszego problemu z tym, gdy jakiś klub zmasakruje ligę jak wówczas Bayern czy PSG rok temu. Byli najlepsi, zasłużyli na komfort pracy przez resztę sezonu. Zdominowanie swojego krajowego podwórka w takim stylu to też sztuka. A wszelkie regulaminowe urozmaicenia, aby „liga była ciekawsza”, uważam za zwykły skorżyzm.

AntyDerduch

Jeszcze jedna rzecz: ESA37 to dla piłkarskiego statystyka i każdego nieznającego realiów Ekstraklasy jakiś koszmar. Praktycznie NIKT (nawet 90minut.pl) nie oddziela zwycięstw/remisów/porażek odniesionych w rundzie zasadniczej od zwycięstw/remisów/porażek odniesionych w rundzie finałowej. Później rodzą się takie „kwiatki”:
Legia w 35 meczach tego sezonu odniosła 20 zwycięstw, 9 remisów i 6 porażek, co daje jej 40 punktów (chociaż matematyka wskazywałaby, że tych punktów powinno być 69).
Nikt oczywiście nie napisze „20 zwycięstw (z czego 3 w rundzie finałowej), 9 remisów (z czego 2 w rundzie finałowej), 6 porażek (0 w rundzie finałowej)”. Takie rzeczy trzeba sobie liczyć samemu.

gkelvis

ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale zaciekawiła mnie opinia.obecna polityka klubu prowadzi do jego upadłości. jest to kamuflowane , że poprzedni zarząd dał dupy, a to ze sie pzpn dojebał itp. a po co jest to robione? tereny klubu są w doskonałej lokalizacji i warte są setki milionów. miasto wolałoby sprzedać te grunty za dobrą kase a nie utrzymywać nieboszczyka przy życiu.a więc- doprowadzić do upadłości, ogłosić przetarg i paterman z ziomkami kupują teren za ćwierć wartości a miasto uradowane dostaje kase i odcina się od pasożyta. proste? proste!

werseo

„Porzucili ich kibice” co za kłamstwo, nadal frekwencja utrzymuje się na stałym poziomie, chodzi więcej ludzi niż na molocha we Wrocławiu, czy na nowy stadion w Lubinie. Na wyjazdach – jedna z najwyższych średnich w lidze. Jeżeli już nawet nieobeznani w temacie komentatorzy śmieją, pukają się w głowę podczas meczu to już jest coś nie tak. Jawne odpuszczanie. Myślą, że jak zrobią na złość klubowi teraz, to „odwdzięczą się” Smagorowiczowi za jego kłamstwa. Oczywiście są w błędzie… z pierwszego składu jedynie 3, 4 graczy nie pozoruje gry, reszta odstawia jawną szopkę.

m1025

w dziedzinie oswiadczen kibice Ruchu to Real M :)

Wicher

Do prawdy przeraża fakt na jakich zasadach funkcjonuje Ruch Chorzów. Żadnej odpowiedzialności, żadnych zasad. Jestem ciekaw czy wyciągnęli by łapy po kasę jeśli na podobnym świstku papieru z podpisami wcześniejszych władz było zapisane że np. Miasto Chorzów przeleje 10 milionów zł na konto klubu jeśli ten znajdzie się w pierwszej ósemce na koniec sezonu 2015/16. Wtedy pierwsi by stali w kolejce po kasę. O Ruchu napisano już wiele, a także wiele powiedziano, ale nadal nie rozumiem jakim cudem nadal mówi się o klubie, który jeśli się utrzyma, może zagrać w Ekstraklasie w przyszłym sezonie? Za jawną próbę oszustwa w trakcie procesu licencyjnego powinien zostać automatycznie USUNIĘTY z grona klubów Ekstraklasy. Nawet nie chodzi o nie przyznanie licencji tylko o wykluczenie z tego procesu za oszustwo.

BlueHunter1920

Uwziales sie ciulu na Ruch jak lysy na grzebien. Wszyscy doskonale w kolo wiedza jak wyglada sytuacja, pisales juz o tym 38 razy tylko w tym miesiacu. Rozumiem przedstawic sytuacje, skomentowac , opisac, ale ty sie ewidentnie przysrales, czerpiesz chyba z tego tematu motywacje do swojej dalszej pracy. Jak ma reagowac czlowiek, ktory co trzy dni czyta wasze skomlanie o jednym i tym samym, macie jakis szablon powieszony nad biurkami ? Wiem ze zawod dziennikarza to po prostu Mucha, leci tam gdzie smierdzi , pozbiera to lapkami i przeniesie dalej, ale daj se krzychu na wstrzymanie. Pol tych debili od dobrych kilku lat obraza cie za zywkle posty , ja wrecz przeciwnie szanowalem i lubialem twon warsztat. Ale nie zawsze to idzie w parze gdy gore biora emocje.

Misquamacus

Kolejny przedstawiciel trendu, że wszyscy „be” tylko patologia w Chorzowie „cacy”.

TRZEBA rzeźbić w tym syfie tak długo, aż pseudo działacze przestaną unikać odpowiedzialności za burdel, który zrobili. W każdym klubie, w którym tak jest lub miałoby być. I karać, bez litości.

BlueHunter1920

Czy ja powiedzialem ze w Chorzowie wszystko jest pieknie i cacy ? Nie , jest taki burdel , ze nawet najbardziej zagorzali kibice nie maja pojecia co sie dzieje , na nowe wladze spadaja miedzy innymi 3 chujowe wiadomosci w ciagu tygodnia. Czuc brak pieniedzy , brak checi co niektorych pilkarzy juz naprawde wyziewa na caly Slask. A do tego ulubiony portal pilkarski do porzygu klepie ten sam temat iak Ruch biede.

Za to ty jestes kolejnym przykladem czlowieka ´chuj jak smaruja kogos to smarujemy wszyscy’ ew z zabrza badz z warszawy. W klubie od kilku miesiecy sa nowe wladze , ludzie stad ! Przywiazani do regionu i do barw. Nikt im nie kazal, a jednak duzo robia , by uratowac 14KROTNEGO (stano) mistrza Polski , jednego z najbardziej zasluzonych klubow. I za to juz nalezy im sie troche empatii co najmniej. Masz jakas pasje w zyciu? Lubisz cos robic , czy tylko w stolek pierdziec ?

I dalej potwierdzam to w stosunku do stano. Przez zaistniala sytuacjr stales sie po prostu mucha.

Misquamacus

„Pokaż go to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię”! Gdzie obsmarowałem, jak wszyscy?!? Jest syf? Jest. Sam zresztą przyznałeś. Brak szans na rozwiązanie tegoż w miesiąc? Jasne, że brak. Nieważne, kto narobił bałaganu, przepisy są dla wszystkich, którzy się na nie zgadzają (a skoro Ruch został zgłoszony do ESA, to chyba się na nie zgodzono, nie?). Skoro nie zostały spełnione warunki – wypad! A jak posprzątacie – zapraszam z powrotem.

Empatia, w stosunku do ludzi, którzy na forum sami sobie swoimi wypowiedziami przeczą, przez co powodują jedynie niesmak i zażenowanie? Wielka rezerwa, a to i tak za dużo. Jak ogarną temat, pokażą, że naprawdę są tymi, którym należy się szacunek i brawa – tak zrobię, pierwszy będę klaskał wirtualnie.

Póki co – czekam, bo Ruch Chorzów nie zasługuje na takie zarządzanie, takie traktowanie. W końcu to jeden z najbardziej zasłużonych polskich klubów. Ale teraz tonie i, mam wrażenie, że musi zatonąć, by odbić się od dna i odrodzić się silniejszym, jak chociażby Widzew.

KubaR

Zapytano prezesów co zrobić żeby Polska liga się rozwijała:
– musimy generować większe pieniądze- krzykneli
– a w jaki sposób?
– musimy grać w pucharach i zwiększyć pieniądze z telewizji!
– ok. To wybierzcie jaki system rozgrywek wolicie, taki w którym możecie skupić się na pucharach, bo na koniec można wszystko odrobić i liga generuje emocje, albo taki gdzie od początku musicie skupić się na lidze a 3/4 drużyn gra o nic

Bardzo logiczny wybór…

zduneq

Pół felietonu o Ruchu a można było w dwóch zdaniach:

„Ruch wmawia wszystkim jakiś wyimaginowany spisek.Sam natomiast wali w chuja ze wszystkim, począwszy od piłkarzy na komisji ligi kończąc.

Świroos

Jestem za obecnym kształtem ligi. Sport zawodowy ma generować emocje dla kibiców. U nas osoby w klubach w ogóle tego nie rozumieją. Niestety pokutuje jeszcze komuna i zabawa za nie swoje pieniądze. Czy ktoś narzeka na play-off w stanach ?

lisiec

Krzysiu… To jest nasza Ślunska solidność, a nie Wasz Gorolski wizerunek! Jak mamy burdel, to nie będziemy ludziom mówić, że to hospicjum!

JacekPlacek

Jak ja się cieszę że komunę szlag trafił.
Za jej czsów ładowało się sterty banknotów do teczki i jechało się wygrywać kolejne mistrzostwa. Po 13, 14 ich „zdobywali”.
Gdy iluzja się skończyła płaczą gdy trzeba wypłacić premię w wysokości jednego, śmiesznego miliona złotych. Żebrzą i dostają od miast grube miliony, które można by spożytkować sensowniej dla dobra wszystkich mieszkańców. Nawet gdy te pieniądze dostaną nie umieją nimi gospodarować.
W rezultacie mają w perspektywie Wielkie Derby Śląska w pierwszej lidze.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY