„Schalke 1:4! Schalke 1:4!” – Kosowski dobija ekipę z Gelsenkirchen
Weszło

„Schalke 1:4! Schalke 1:4!” – Kosowski dobija ekipę z Gelsenkirchen

Gdy już było wiadomo, że drużyna z Zagłębia Ruhry podejmie naszą polską Wisłę, niewielu ludzi sądziło, że taka historia może mieć miejsce. Fakt, szans krakowskiej drużynie kompletnie nie odbierano, ale remis 1-1 w Polsce tylko wszystkich utwierdził, że Schalke to za wysokie progi dla naszego zespołu. To co się wydarzyło w drugiej części tego dwumeczu odmieniło całkowicie spojrzenie innych europejskich teamów na Białą Gwiazdę. Dzisiaj przypominamy gola Kamila Kosowskiego, który tylko wbił gwóźdź do trumny w Gelsenkirchen.

Mecz tak na dobrą sprawę dopiero się zaczął w 40. minucie, kiedy to gola strzelił Maciej Żurawski, jednocześnie sprawiając, że zawodnicy Schalke oraz kibice na stadionie przyjęli kubeł zimnej wody. Minutę po trafieniu „Żurawia”, dla gospodarzy trafił Hajto. Druga odsłona jednak należała już wyłącznie do Wisły. Najpierw na listę strzelców wpisał się Kalu Uche, potem znów wspomniany Żuraw, a na dokładkę – po fantastycznej kontrze – Kamil Kosowski. Jego pierwszy strzał został jeszcze wybroniony przez Franka Rosta, ale przy dobitce golkiper Schalke nie miał szans.

KOMENTARZE (9)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
WhiteStarPower

Ech :)

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Pamiętam jakby to było wczoraj jak modliłem się na kolanach żeby Wisła przeszła Lazio, a to już jebane 15 lat.

M.S.

Do tej pory boli, prowadząc u siebie po kilku minutach z Lazio, jednak dali sobie wyrwać awans. Rzymianie mieli wtedy bardzo mocną ekipę, włoskie kluby były bardzo mocne. Wisełka miała super pakę. Gdyby forma eliminacji do LM była wtedy , jak w ostatnich latach, to Krakowianie gościliby co sezon. Jestem kibicem Legii.

v. Lynden

Minęło jak jeden mecz.

Te wspomnienia są wciąż żywe. Mecze Wisły z Parmą najeżoną gwiazdami (Adriano, Mutu, Frey, Nakata, Bresciano, Ferrari, Gilardino).

Grę z Schalke, gdzie bardzo pogardliwie o Wiśle wypowiadał się Hajto (notabene jeden ze sprawców druzgocącej przegranej w Gelsenkirchen).

Wreszcie wyrównane boje z Lazio, na czele z rewelacyjnym widowiskiem na Stadio Olimpico w Rzymie. Uważam, że Wisła powinna w rewanżu zagrać nieco bardziej agresywnie, szybkie prowadzenie zgubiło mentalnie piłkarzy.

Tamte mecze to był powiew „zachodniego” futbolu w kraju nad Wisłą. Kiedy to ekstraklasa wciąż była szarobura.

Jedynym irytującym elementem był Janusz Basałaj w roli komentatora.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gooner250

Nie zgadzam się co do Basałaja. Jego bardzo charakterystyczny komentarz może nie przypadnie do gustu każdemu, ale jest jak dla mnie równie legendarny jak mecze Wisły w pucharach z tamtego okresu.

DrMabuse
Wisła Kraków

Warto by wspomnieć, ze owa wiara „niewielu ludzi” miała zrodlo w powątpiewajacych wypowiedziach wielu warszawskich dziennikarzy, jako ze wczesniej druzyna z Gelsenkirchen odprawiła z kwitkiem warszawską Legię.

mazi krk

Dokładnie!Wisła pomściła Legię☺

KrolikKR

Byłem w gelsenkirchen wowczas ! Mega czas wowczas ! Skwaszone ryje szkopów i chóralne spiewy ponad dwoch tysiecy Wislakow ,,,,, aufiderzein, aufiderzein aufiderzein….. echhhh piekne wspominki !!!

wpDiscuz