Image and video hosting by TinyPic
Wisła skręcona w Kielcach po wieśniackim popisie Górskiego
Weszło

Wisła skręcona w Kielcach po wieśniackim popisie Górskiego

Naprawdę rzadko zdarzają się w naszej lidze mecze, w których błędy arbitra odgrywają aż tak znaczącą rolę, i w których tak mocno skrzywdzona zostaje jedna drużyna. Rzadko też oglądamy mecze, które aż tak brutalnie obnażają braki sędziego. A po spotkaniu w Kielcach, gdzie mierzyły się Korona i Wisła, chyba nikt nie ma wątpliwości, że ekstraklasa to chyba jeszcze nie jest poziom odpowiedni dla Łukasza Bednarka. 

Sędzia z Koszalina nie był jednak jedynym negatywnym bohaterem tego widowiska, bo drugim był Maciej Górski z Korony, cwaniak jakich mało. To właśnie duet Bednarek-Górski odegrał rolę we wszystkich kluczowych wydarzeniach, które zupełnie wypaczyły wynik tego meczu. Wypiszmy po kolei, co wydarzyło się od 54. minuty, przy stanie 2:1 dla Wisły…

– Górski ewidentnie fauluje Załuskę, co było widoczne nawet z kosmosu, ale nie z pozycji oczodołów sędziego Bednarka. Gra idzie dalej, a Możdżeń strzela na 2:2.

– Górski odstawia paskudne padolino w polu karnym Wisły, a pan Bednarek wskazuje na wapno. I tak naprawdę była to jedna z najbardziej żałosnych symulek, jakie oglądaliśmy w tym sezonie (Ivan Gonzalez ma do nich szczęście). W takim sytuacjach obowiązuje zalecenie Kolegium Sędziów, że sędzia nie gwiżdże karnego tylko w sytuacji, kiedy widzi, że faulu nie było. I Bednarek zwyczajnie musiał to widzieć, a także to, że Górski sam się nieudolnie przewrócił.

– Górski nie dostaje żółtej kartki za swoją symulkę.

– Gonzalez dostaje żółtą kartkę w efekcie sytuacji wykreowanej przez arbitra, czyli niesłusznie podyktowanego karnego.


– Górski odpycha Gonzaleza, na co ten odpowiada tym samym, za co obaj otrzymują po żółtej kartce. To jednak Górski powinien zobaczyć w efekcie drugie żółtko, nie Gonzalez. Od 67. minuty gry to Wisła powinna grać w przewadze jednego zawodnika.

Jak przypuszczamy, po wczorajszym zwycięstwie Górski jest pewnie z siebie zadowolony, a powinien się swojego występu wstydzić. Wygrać w taki sposób to gorzej niż przegrać. Rzecz jasna w niewydrukowanej tabeli całe spotkanie wygrywa Wisła.

Kupę błędów mieliśmy także w starciu Górnika Łęczna z Cracovią, gdzie nie poradził sobie znacznie bardziej doświadczony sędzia, Paweł Raczkowski. Na jego szczęście obydwie drużyny skrzywdził po równo, bo obu – o zgrozo – nie gwizdnął dwóch jedenastek. Cracovia powinna wykonywać rzuty karne po faulu Grzelczaka na Piątku oraz po faulu Atoche na Stebleckim. Z kolei Górnik Łęczna powinien wykonywać rzuty karne po zagraniu piłki ręką przez Wołąkiewicza oraz po zagraniu piłki ręką przez Diego. Finalnie nie ma tu więc poszkodowanych, a całe spotkanie nie zostawi śladu w niewydrukowanej tabeli, ale też Paweł Raczkowski z pewnością ma po nim sporo do przemyślenia.

Na koniec bierzemy na tapet wczorajsze szlagiery. W meczu Lechii z Jagiellonią obydwa karne zostały odgwizdane słusznie, natomiast w meczu Lecha z Legią przychylamy się do interpretacji arbitra, który nie użył gwizdka po starciach Kownackiego z Moulin (gra ciałem), Majewskiego z Guilherme (dziobnięta piłka) oraz Kownackiego z Dąbrowskim (obustronne ściąganie). Jedyne o co można mieć pretensje do prowadzącego mecz Daniela Stefańskiego, to to że nie pokazał drugiego żółtka Radoviciowi, za drugie sieknięcie łokciem przeciwnika. Serb powinien zaliczyć przedwczesny zjazd do bazy, czyli Lech został tu skrzywdzony, ale też do końca pozostawało zbyt mało czasu, byśmy mogli dokonać jakichkolwiek zmian w niewydrukowanej tabeli (poza tym Legia wygrała dwoma golami). Odnotujmy jednak, że Radoviciowi – który niemal w co mecz wierzga nogami i okłada łokciami – po raz kolejny się upiekło.

KOMENTARZE (65)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mistico

Sędzia Bednarek pogubił się też pod koniec:
1) nie dał Głowackiemu drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki za faul taktyczny w środku boiska
2) nie dał Małeckiemu drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki za przebiegnięcie kilkudziesięciu metrów i kopnięcie piłki kilkanaście sekund po gwizdku
3) nie dał żółtej kartki Borjanowi za ewidentną grę na czas ok 82. minuty. Kilka minut później Borjan zarobił żółtko za przepychanki – być może byłaby to druga żółta kartka

rzap

Już to pisałem, ale się powtórzę. Sędzia nie pogubił się pod koniec tylko pogubił się na samym początku, gdzie pozwolił na zbyt wiele plus ewidentnie wszystkie sytuacje stykowe gwizdał na korzyść Korony. Gdyby na starcie rozdał dwa żółtka (a były ku temu okazje) to by utemperował trochę piłkarzy. A tak to sytuacja wymknęła mu się spod kontroli. Do tego dwa wielbłądy wypaczające wynik meczu i później mieliśmy to co mieliśmy, że każde użycie gwizdka groziło napieprzanką wśród piłkarzy na boisku. Więc ten nieudacznik po prostu ratował swoją dupę trzymając kartki w kieszeni. I żeby nie było – nie mówię, że robił dobrze. Jego sędziowanie było tak skandaliczne i było widać, że jest tak bezradny iż zastanawiam się czy poradziłby sobie na poziomie B klasy.

W oparach absurdu

Warto dodać że pierwsza kartka dla Głowackiego absolutnie niezasłużona, więc jakby dostał drugą – to dopiero byłby kabaret

mexic

1 żółtą kartkę Głowacki powinien dostać w 45 sekundzie za uderzenie pierwszy raz łokciem.
Drugą dostał za rynsztokowe słownictwo.
Trzecią powinien dostać w 58 minucie za faul taktyczny na Górskim.
Czwartą około 80 minuty za uderzenie łokciem Grzelaka.
Piątą chwilę później znów za łokieć w Grzelaka.
W międzyczasie zaatakował też łokciem Borjana, już nie z taką premedytacją jak w poprzednich przypadkach ale dużo ostrzej niż starcie Górski-Załuska.
Wychodzi, że w ciągu niecałych 90 minut wyrobił normę na 3 mecze.

mistico

O to mniej więcej mi chodziło – wszyscy mówią o dwóch nieprawidłowych bramkach, ale ten mecz był źle prowadzony przez cały czas i wynik mógł być totalnie inny

Juri

jak mówiłem w ogóle mnie to nie dziwi jeżeli chodzi o zachowanie ludzi z Kielc…oni tacy są po prostu

Zener

Masz na myśli Górskiego z Warszawy?

komar

Pier….. o Szopenie Wychwalany tuta-przynajmniej ostatnio – Bartoszek powiedzial na konf. po meczu ze Korona wygrala wola walki i charakterem Strach grac z druzyna ktora ma takich charakternyhch trenera jak Bartoszek i pilkarzy jak Gorski

gnom

Obiektywizmu nie oczekuję, ale może jeden z drugim by się zastanowił PO CO Gonzalez pchnął ręką Górskiego? Co to było? Walka o piłkę? A gdzie była wtedy piłka? Nawet jeśli go tylko dotknął to dotknięcie zawodnika w ruchu było ewidentne i ewidentnie niepotrzebne. A także PO CO Gonzalez szarpał się z Górskim mając już żółtą kartkę? Zwyczajnie chłopak nie wytrzymał ciśnienia. Poza tym skoro Górski dotykający Załuskę faulował to dlaczego Gonzalez dotykający Górskiego nie faulował? Gdzie logika? Wiadomo :)

konrados1906

Jakby kqżde dotknięcie w polu karnym konczyloby sie karnym to mecze konczylyby sie wynikami hokejowymi, pilkarz to nie panienka(w teorii) i jak ma jaja to zawsze bedzie walczyl by oddac strzal a nie by zrobic padolino jak frajer jakiś. Nie czaisz roznicy ze Zaluska nie mogl podjac interwencji przez to? Jak mozna byc takim idiota i jeszcze probowac bronic decyzji przekretesa?

gnom

Wyzwiska zostaw dla siebie. Zastanów się o co walczył Gonzalez swoją ręką w tej sytuacji? A Załusce w interwencji nic nie przeszkadzało, bo Górski dotknął go kilka sekund wcześniej (ale jestem zdania, że trzeba ty było zagwizdać faul, tak jak trzeba było zagwizdać faul po dotknięciu Gonzaleza). Ręce w polu karnym trzeba trzymać przy sobie – wie to każdy junior.

mexic

Mógł i podjął. Spędził parę lat na wyspach więc powinien być przyzwyczajony do tego, że futbol to nie szachy.
Karny dla Korony nie był konsekwencją popchnięcia, choć to było najbardziej widoczne. Kluczowe było kopnięcie w stopę, po którym Górski stracił równowagę.

MaLk

Facet, zrozum, dotknięcie przeciwnika samo w sobie nie jest w tym sporcie faulem.

Faulem jest takie dotknięcie, które COŚ powoduje albo jest nacechowane CZYMŚ nagannym.

Dopóki tego nie rozumiesz, nie ma sensu, żebyś komentował decyzje sędziego.

gnom

Z całym szacunkiem ale sędzia, który stał parę metrów od tej sytuacji i zna przepisy znacznie lepiej niż większość forumowych „fachowców” widział czy to dotknięcie „coś” spowodowało. Widocznie spowodowało, więc odgwizdał faul. W sytuacji z Zauską, prawdopodobnie nie widział tego dotknięcia bo było w tłoku, między nim a Górskim było wielu piłkarzy a piłka była już gdzie indziej, więc nie gwizdnął. Wszystko jest jasne jak Słońce, czy naprawdę tak trudno to zrozumieć?

Krzysztof.Reperowicz

Po co się wysilasz, obiektywizm i weszlo to skrajne przeciwieństwa. Wystarczy cofnąc sie do meczu Wisła- Lechia, tak musnięcie Peszki to ewidentny faul i słuszna 2 żółta kartka, tutaj umyslne pchnięcie w plecy to nie faul, ciekawe tylko co. Redaktorzy weszlo to gimnazjaliści co sami nawet nie wiedza o czym dyskutują. To tak jak by przy zagraniu piłki reką dyskutowali jak mocno zmieniła ona tor lotu a sama chęć jej zagrania ręką. Tak oczywista sytuacja była w tym meczu. obrońca Wisły z pełną premedytacją, nie w walce o piłkę pcha w plecy przeciwnika aby przeszkodzić mu w zdobyciu gola. Liczy się zamiar a nie że go za lekko sfaulował. Jesli ktoś kogoś popchnie w walce o piłkę, to wtedy rozstrzyga się czy spowodowało to upadek, czy nie, czy to była walka bark w bark itd. Gdy ktoś fauluje z premedytacją to jest faul i żółta. To tak samo jak ktoś wychodzi na dogodną pozycję a obrońca chce go powstrzymać, nie piłkę. Nawet jesli mu się nie uda ale nici z korzystnej akcji to sędzia cofa akcję i daje żółtko. Przy ataku na przeciwnika z pełną premedytacja jest faul nawet jak znafcy z weszlo by się zesrali i pluli na sedziego jak chcieli. To tak jakby ktoś umyslnie zagrał piłke reką a ci dyskutowali czy zawodnik mógł kontynuować akcję ale że nie chciał to on jest winien a nie ten co popełnia faul. Dla potwierzdenie obiektywizmu weszlo jest brak słowa o Głowackim, gdzie powinien wylecieć z boiska w 58min. Ale wtedy weszlo musialo by dopisac bramkę Koronie więc wola robić z siebie slepych debili wyzywająć sędziego od ślepców.

MaLk

Z całym szacunkiem, ale praktycznie WSZYSCY fachowcy (sędziowie, piłkarze, komentatorzy) określili te sytuacje (wliczając w to „Pana Sławka”, który – warto podkreślić – wyrażając taką a nie inną opinię mógł się narazić jednemu ze swoich „szefów”, wiceprezesowi PZPN) jako błąd sędziego. Mając do dyspozycji więcej niż te „parę metrów od sytuacji”.

„Pan Sławek” zresztą ocenił przy tym ustawienie sędziego (o ile zasługuje na to miano) Bednarka jako niewłaściwe, przez co właśnie sędzia Bednarek źle ocenił czy to dotknięcie coś spowodowało.

Tyle że złe ustawienie go ani w jednym, ani w drugim wypadku nie usprawiedliwia. Błąd (obiektywny) w ocenie sytuacji pozostaje błędem, także jeśli jest wywołany błędem technicznym.

Powoływanie się na domniemaną znajomość przepisów przez Bednarka nie ma żadnej merytorycznej wartości (zwłaszcza przez kogoś, kto po pierwsze nie wie jaką ich znajomość ma rozmówca, a po drugie sam ich ewidentnie nie zna), wartość taką ma natomiast powołanie się na konkretne przepisy bądź ich wytyczne interpretacyjne.

Więc zadanie domowe: zadaj sobie odrobinę trudu, wejdź na stronę PZPN i ściągnij sobie aktualne przepisy gry w piłkę nożną i wskaż mi gdzie niby jest tam zakaz kontaktu skutkujący faulem bez względu na to, czy powoduje COŚ albo jest nacechowany CZYMŚ nagannym. Inaczej pozostaniesz dokładnie tym, o czym napisałeś – „forumowym fachowcem”, który wymądrza się na temat czegoś, czego ani nie zna, ani nie rozumie.

Janusz Kibol

gnom dobrze, że nie oczekujesz obiektywizmu, bo sam go nie stosujesz. Prawda jest taka, że sędzia wypaczył wynik meczu i tyle w temacie. Dlaczego? Wystarczy zastosować logikę, o którą się dopominasz. Skoro sytuacje z Załuską i z Gonzalezem powinny zostać zakwalifikowane tak samo, to albo nie mamy wyrównującej bramki dla Korony i mamy czerwoną kartkę dla Gonzaleza. Albo jest braka dla Korony a nie ma czerwieni dla piłkarza Wisły. Do tego można jeszcze dołożyć sytuację z karnym. Tam też było położenie ręki, bez użycia nadmiernej siły. Podsumowując, jeżeli sędzia gwizdałby tak samo we wszystkich podobnych do siebie sytuacjach, Wisła nie zostałaby tak mocno ukarana i by tego meczu nie przegrała. Ja już nie wspominam o tym, że Gonzalez prawdopodobnie bardziej by się pilnował, gdyby sędzia wcześniej w ciągu 5 minut nie odwrócił wyniku do góry nogami. Wiadomo, można spierać się przy każdej sytuacji indywidualnie. Jednak patrząc całościowo, nie ma wątpliwości, że arbiter wpłynął na losy meczu.

P.S. Pytasz po co Gonzalez Szarpał się z Górskim? Mówisz, że nie wytrzymał ciśnienia? A ja się pytam, kto by wytrzymał i dał się poniewierać kolesiowi, który symuluje i zachowuje się jak ostatni szmaciarz? Myślę, że nawet Szałachowski, który wstąpił do zakonu odprawiłby koroniarzowi niezłe egzorcyzmy. Skrytykowałbym zachowanie Hiszpana i nazwał głupim, gdyby ten mecz decydował o czymkolwiek, ale to było spotkanie o pietruszkę. Tak więc jest to okoliczność łagodząca. Jednocześnie jest to dodatkowy kamyczek do ogródka Górskiego. Odstawiać taką szopkę, kiedy sytuacja w tabeli niewiele się już może zmienić? Wstyd jak cholera.

gnom

Janusz Kibol. Ale ja się zgadzam dokładnie z tym co napisałeś (poza tym, że nie stosuję obiektywizmu, przeczytaj moje wpisy raz jeszcze). Nigdzie nie napisałem, że sędzia nie wpłynął na losy meczu. Sędziował słabo (powinno być znacznie więcej kartek w tym czerwone za kolejne żółte dla Małeckiego i Głowackiego, też dla Borjana, bo i jego ponosiło nadmiernie) Ale właśnie kluczowe jest to co piszesz, że sędzia mógł albo puścić sytuację z Załuską, jak zrobił i wtedy też puścić pchnięcie Gonzaleza, albo obie sytuacje gwizdnąć. Pierwszą puścił, bo wg mnie jej nie widział i to był jego błąd. Natomiast drugą prawidłowo odgwizdał.

Janusz Kibol

gnom Ok, tylko w tym wszystkim trzeba zwrócić też uwagę na chronologię. Wisła miała ten mecz pod względną kontrolą. Nagle w 5 minut sędzia odwraca losy spotkania. Cała reszta jest już konsekwencją błędów arbitra. Nic dziwnego że się Wiślacy zagotowali. I pewnie ktoś jeszcze powinien wylecieć z boiska. Nie można jednak pozostać na koniec przy stwierdzeniu, że sędzia po prostu się mylił. Trzeba dodać, że wypaczył wynik na niekorzyść Wisły.

Co do przepychanki Gonzaleza z Górskim jeszcze… Skoro Bednarek decydował się już na żółtą kartkę, to powinien dać obu, bo to gracz Korony pierwszy popchnął Wiślaka. Mając jednak na uwadze, że dla jednego skończyłoby się to wyrzuceniem z boiska, powinien sobie darować i dać chłopakom ostateczne ostrzeżenie. Wyczucie sytuacji zerowe. Ale to są już szczegóły, o których można pitolić godzinami. Nie ma co brnąć dalej. Pozdrawiam.

Krzysztof.Reperowicz

Głowacki zjazd do szatni w 58min. przy stanie 2:2.

W oparach absurdu

No chyba nie – Głowacki powinien dostać pierwszą żółtą kartkę w 58 min

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

A jakby tak przypomniec sobie o.. pchnięciu i ciagnieciu Kownackiego?

Partizan

Przecież w Lublinie gwizdał Raczkowski!
Wstydu nie macie?

walgierz

Najbardziej żenującym zachowaniem Górskiego było to, gdy po bramce na 2-2 chwalił się Możdżeniowi, że faulował bramkarza. Nie znam gościa, ale popis dał niezły.

MrTaxMan

Zgadzam sie. Tez to zauwazylem. Mam nadzieje ze typek dostanie kare, ale znajac zycie zadnych konsekwencji nie poniesie.

Janusz Kibol

Górski to słaby piłkarzyna. ma 27 lat. Kariery poważnej już raczej nie zrobi. Ale przynajmniej zapisze się czymś w pamięci kibiców. Gdyby nie wczorajsze przedstawienie, pies z kulawą nogą by o nim nie wspomniał. A tak to doczekał się paru dedykowanych tekstów. Chłopak ma swoje 5 minut sławy. Może za parę lat napisze jakąś biografię, w której zdradzi kulisy swojego teatrzyku i zacytuje rozmowę z Możdżeniem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

A ja się nie zgodzę, że Radović powinien dostać drugą żółtą. To Trałka skakał w jego stronę. Widać w powtórkach, że Radović, cały czas patrzy na piłkę, wyskakuje w górę jak do normalnej główki, tego się nie da zrobić z rękoma przy ciele, przecież robi się rozmach i trzyma równowagę dzięki nim.
Natomiast to zdarzenie z Kownasiem i Dąbkiem to bym gwizdnął. obaj to się trzymali na początku, ale kiedy Kownaś wyprzedził Dąbka to dalej był ściągany. Na powtókrach, dla mnie karny, ale może na żywo wyglądało inaczej.

gryf01

Ciągle nie rozumiem dlaczego komisja ligi nie może karać za symulki na podstawie zapisu video. Raz dwa można by takie zachowania wykorzenić. Mecze oglądałoby się o wiele przyjemniej.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

A ja myślę, że nakładanie kolejnych kar nie da żadnego efektu. Ja bym zwyczajnie pozwolił się zawodnikom poprzepychać i nie karał za to nawet żółtą.
Efekt by był taki, że nikt by nie prowokował, bo nie miałby w tym żadnego celu. Teraz celem jest wykluczenie sprowokowanego rywala, a że przepisy to ułatwiają bo wystarczy sięgnąć do twarzy przeciwnika, to kombinują jak się da.

Zobacz w powtórkach, że Górski lekko odepchnął Gonazaleza, ten pewnie mu oddał albo lekko nadepnął, cięzko powiedzieć bo kamera nie złapała. I jaka jest reakcja Górskiego? Momentalnie patrzy w stronę sędziego i chce skarżyć na rywala.
Tak się zachowują dzieci kiedy wiedzą, że mama ukarze tego niegrzecznego. Gdyby dać piłkarzom możliwość się poszturchać czy pokogutować jak to bywa bez żadnych konsekwencji, to skończyły by się te kółeczka wokół sędziego, po tym jak ktoś kogoś popchnie! To jest w końcu męska gra, dajmy się im zachowywać jak mężczyźni się zachowują – kilka ostrych słów, przepychanka, a kiedy emocje opadną to zbicie piony i gra dalej.

gryf01

Można i tak. Całkiem ciekawe rozwiązanie.
Jak się zastanowić to tak jest w NHL – zawodnicy leją się po pyskach i nikomu to nie przeszkadza. Sędziowie reagują dopiero jak ktoś kogoś powali. Ale nikt nie upada specjalnie bo to w niczym nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Symulki nie mają sensu – nagrodą symulanta byłby chyba tylko gromki śmiech i koniec kontraktu z zawodowym klubem, bo kto chce mieć takiego leszcza w zespole.
Ale hokej to hokej. Piłka nożna to w dużej mierze sport dla dzieci i panienek. A jak się trafi ktoś taki jak Vadis, kto nie upada od szturchnięcia barkiem, to nikt nie wie jak z nim grać.

Krzysztof.Reperowicz

Jak komisja zobaczy tą sytuację to przyzna rację sędziemu głównemu. Jak ktoś fauluje z premedytacją, to jest to faul bez względu czy mocno czy słabo go popchnął a tak zrobił Gonzales. I nic tu płacze i lamenty nie zmienią. Atak na zawodnika gdy nie ma mozliwości zagrać pilkę to faul. nawet nie musi go dotykać, sam zamiar to faul.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Według przepisów Ivan żółtą powinien dostać tyle, że ja jeszcze dałbym ją Górskiemu za prowokacje.

A co do Vadisa, to on w naszej lidze ma większą korzyść z utrzymania się przy piłce niż przewracania się. Jak pójdzie do lepszej ligi i trafi na tak samo silnych jak on, to też się będzie kładł przy mocniejszych wejściach.

gryf01
Wicher

Nie ma tej lidze chyba bardziej chamskiego piłkarza niż Radović (co znaczy „chamski” po serbsku spytajcie Vukovicia). Nie ma drugiego takiego piłkarza co powinien dostać tyle razy albo korami w ryj, albo czerwona kartkę a nie dostał ani jednego ani drugiego. Jawna kpina co wyrabia ten pseudo piłkarz. Mam nadzieje, że w końcu się komuś porządnie nawinie i będziemy to oklaskiwać.

M9 COMEBACK KID

jest robak, trałka i reszta bandy wieśniaków z lecha która została wczoraj ośmieszona

Wicher

No i co z tego? Nie zrozumiałeś co napisałem, ale napiąć się trzeba było. Wisi mi ten Lech i legia tak jak cham Radović jeśli chciałbyś wiedzieć. Zauważyłem tylko pewien fakt, którego zrozumienie wymaga kilku klepek w głowie więcej niż posiadasz.

adrianL

Są Trałka,Tosik,Tetteh i wielu innych.Radovic ostatnio fauluje głupio,ale nie na urwanie nogi.Poza tym sam jest częściej faulowany niż sam fauluje.Bronią go też umiejętności czysto piłkarskie,a takich piłkarzy chętnie się ogląda.Wymienieni na początku to typowi drwale nie od grania w piłkę,a od przeszkadzania w graniu innym.

Wicher

Nie chodzi częstotliwość fauli lecz o ich ostrość. po za tym ma dużo nieodgwizdanych zagrań tak jak ten łokieć w meczu z Lechem. cham do kwadratu.

Grandal
Legia Warszawa

Skoro twierdzisz, że nie ma innych tak grających… to zwyczajnie jesteś ślepy.
Nawinąć to co najwyżej możesz makaron na widelec.

Wicher

Konkretnie nazwiska. Być może jestem ślepy, nie zaprzeczam. Lecz nie dość, że ten gość często gra jakby styki mu się przepaliły to jeszcze jeden w większych symultanów w tej lidze.

Grandal
Legia Warszawa

Ja nie będę Ci wskazywał innych podobnie grających na granicy przewinienia, często gotujących się, szkoda mi czasu na tak jaskrawe i klarowne przypadki. Nie zauważasz, a raczej… nie chcesz zauważyć bo nie są piłkarzami Legii.
Proste?

Wicher

To głupot nie gadaj jak nie masz czasu człowieku. Tu nie jest gra na granicy przewinienia zrozum to wreszcie. To sa zachowania na czerwone kartki. Zrozum. na Weszło0 jakiś czas temu był artykuł o jego zachowaniach boiskowych. nie ma drugiego takiego w tej lidze. Przynajmniej nie taki którego jesteś w stanie wymienić i przybliżyć jego wyczyny bo nie masz czasu, a według mnie nie masz wiedzy.
Dlaczego tych rzekomych innych piłkarzy nie chce zauważyć bo nie są piłkarzami Legii? Co ma klub do tego? Czy ja stawiam się jako przeciwnik Legii? W Którym miejscu?? Znowu chyba coś sobie ubzdurałeś człowieku. Proste?

Grandal
Legia Warszawa

Nie znasz takich jak choćby Tetteh, Tosik? W Koronie siedzi sobie jeszcze jeden asik, w Łęcznej, Jadze też… Wielokrotnie ich gra w meczu powinna kończyć się maksymalnie w granicach 50 minuty.
Zapomniałem jeszcze o jednym „niby spokojnym”, Trałce. Też palma odbija mu w każdym prawie meczu.
Nie znasz tych z Korony, Łęcznej czy Jagi? To rusz głową.

Wicher

Nie zauważyłem ostatnio aż takich odpałów u nich jak u Radovicia, ale fakt graja ostro z tym, że im raczej sędziowie gwiżdżą. I zdecydowanie przesadzasz Legionisto.
Tu masz kilka rzeczy, które wyciągnęło Weszło: http://weszlo.com/2017/05/03/mirku-a-moze-kopnalbys-sie-glowe/

Grandal
Legia Warszawa

Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Rzadko bywa inaczej.

Skorzonera Wezymord

Wczorajszy atak na Ofoe ze strony Tetteha to było bandyctwo,wg mnie w ogóle nie był zainteresowany piłką tylko nogami Vadisa i powinien dostać czerwoną kartkę.

Stary a może
St. Białucha

nie wytrzymie czytajac o Głowackim, ze nalezala mu sie kartka to tu ,to tam. ok Głowa gra ostro i na pograniczu ale robi to od kąd pamietam czyli ok.18lat… To samo tyczy sie Pazdana, Dąbrowskiego,Rymaniaka i kilku ostrych zawodnikow. Jest jeden kurewsko wazny szczegół ktory wyroznia takie postacie od pizdeczek i cipowatych lalusiow jak np. Gorska, Kownacka, Peszolina… MAJA CHARAKTER…a jak przegna bagiete to nie liza fiuta sedziemu zeby im kartki nie dawal… na sedziego Bednarka nie mam slow na tyle dosadnych zeby go wystarczajoco objechac… mam tylko nadzieje ze go ojciec po ryju z liscia zdzielił.

mexic

Muśnięcie Załuski – ewidentny faul, popchnięcie i kopnięcie w stopę Górskiego – nie ma faulu??
W 1 połowie Gonzales sankami wyciął Górskiego pod własnym polem karnym, faulu nie było??
Głowacki w 58 minucie mając żółtą kartkę wyciął znów Górskiego, który wyszedłby na bardzo dogodną sytuację, nie należała się mu druga kartka?
Później jeszcze Ordynarnie dwa razy uderzył Grzelaka łokciem w głowę, za każdym razem bez konsekwencji, co więcej w tej pierwszej sytuacji najpierw znokautował Grzelaka a potem jeszcze to samo próbował z Borjanem, pomagał mu Uryga, który bramkarza Korony poczęstował krótkim hakiem w brzuch. Efekt akcji- żółta dla Borjana zamiast dwóch czerwonych dla krakusów.
O małeckim (pisownia oryginalna) i jego rynsztokowym słownictwie nie wspominając, a gra po gwizdku od dawna jest karana żółtą kartką.

Stary a może
St. Białucha

to wg Ciebie jest musniecie Załuski? na chuja ta rękę mu trzyma? bramkarz w polu bramkowym…. itd żeby była jasność sędziego widać na zdjęciu i chyba ma dobra pozycję do oceny. aaa i jeszcze mu kolega powiedział że był faul a ten idiote z się zrobil

0006L5VBOEXK0BL4-C122-F4.jpg
Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

I co z tego, że bramkarz w polu bramkowym?

Stary a może
St. Białucha

utrudnianie interwencji bramkarzawi w polu bramkowym w sposób nieprzepisowy,a tu jest chyba to ewidentne, skutkuje odgizdaniem faulu na bramkarzu. dalej nie kuma Pan? jeśli nie widzisz ręki górskiego na przedramieniu Załuski to nie mamy o czym dyskutowac.

Jak Co Sobotę: Moshe Ohayon - To Ja Pobiłem Pasquato Na Parkingu
Legia Warszawa

Staszkowi chodzi o to, że bramkarz świętą krową w polu bramkowym jest już tylko na podwórkach. Ten przepis zniesiono (o ile w ogóle funkcjonował bo nie pamiętam). Oczywiście nie ma wątpliwości choćby po screenie, że utrudnienie i tak było, to jest faul.

Stary a może
St. Białucha

makao i po makale

Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

Otóż to Moshe. Linia piątego metra to tylko oznaczenie miejsca, z którego trzeba wznawiać grę. W polu bramkowym i poza nim gwiżdże się to samo.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Coś może o wieśniackich POPISach Radovica?

Grandal
Legia Warszawa

Nie ma innej drużyny w twojej głowie niż Legia. Rozkochana na zabój, ale niestety odrzucona. Pyrki to jednak nie to…

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Czymu? Ja tam biedna,. aleć uczciwa 😉

PhoenixLk

może i uczciwa… ale widzę zaczątki wtórnego analfabetyzmu…

Zagadka – dasz radę znaleźć źródło tego tekstu?

„. Jedyne o co można mieć pretensje do prowadzącego mecz Daniela Stefańskiego, to to że nie pokazał drugiego żółtka Radoviciowi, za drugie sieknięcie łokciem przeciwnika. Serb powinien zaliczyć przedwczesny zjazd do bazy, czyli Lech został tu skrzywdzony, ale też do końca pozostawało zbyt mało czasu, byśmy mogli dokonać jakichkolwiek zmian w niewydrukowanej tabeli (poza tym Legia wygrała dwoma golami). Odnotujmy jednak, że Radoviciowi – który niemal w co mecz wierzga nogami i okłada łokciami – po raz kolejny się upiekło.”

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

No tak, 40 minut, ale (jak to kobieta) DOPUSZCZAM…., że trochę to była naturalna walka przy wyskoku…
Aczkolwiek z ćwokiem i chamem…

PhoenixLk

racja – mógł nie podchodzić do Trałki

fideltypy

http://showbet24.blogspot.com/ Kupon z kursem ponad 50 na dzis dostepny ! udowadniają kupony zdjęciami z monitora! sam grałem ich ostatnie 2 kupony i wygrałem ! polecam !

W oparach absurdu

Popieram – Górski to pajac i aktor, dla takich ludzi nie powinno być miejsca na ekstraklasowych boiskach. Czy możecie mi więc w końcu wytłumaczyć, czym różni się jego zachowanie od zachowania Peszki po dotknięciu Cywki? Dlaczego tam faul był, a Peszko za taką symulkę nie spotkał się z żadną krytyka? Wiem że się powtarzam, ale Wasza schizofrenia zatacza coraz szersze kręgi.

Coffey88

I co z tego że symulował.
Ale zarabia dobrze, fryzurę ma modną, bramnkarze w klubach poznaja i dupy na to lecą. nic więcej pan piłkarz Górski od życia nie potrzebuje.

pejsbuk

Smiech na sali:
„W meczu Lechii z Jagiellonią obydwa karne zostały odgwizdane słusznie”

Znaczy warto odpierdalac padolino. Bo sie zwyczajnie oplaca jak to stwierdzil sam Warzywniak.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY