Szamoobrona
Co mecz, to w plecy. Jagiellonia z kompleksem Lechii?
Weszło

Co mecz, to w plecy. Jagiellonia z kompleksem Lechii?

W futbolu istnieją takie sytuacje, kiedy jedna drużyna drugiej „nie leży” – jasne, bywa to używane jako tanie usprawiedliwienie, ale często tak najzwyczajniej w świecie jest. Przykłady tego dostajemy również w polskiej lidze, gdzie do niedawna Legia wolała spacerować po rozżarzonym węglu, niż grać z Bruk-Betem, czy gdzie od paru spotkań Lech nie może się uporać z Legią właśnie. I przeglądając wyniki z ostatniej kolejki, mocno rzuca się ten z Wybrzeża, gdzie Lechia gładko ogoliła Jagiellonię, lecz nie tylko dlatego, że tak efektowna wygrana nad liderem to mocna rzecz, ale też dlatego, że w starciach tych drużyn zaczyna się z porażek Jagi robić pewien trend.

Sezon 16/17 dla ekipy z Białegostoku jest koszmarny, jeśli chodzi o potyczki z Lechią – obie drużyny grały ze sobą trzykrotnie, za każdym razem Jaga dostawała w trąbę. Co więcej, nie strzeliła nawet bramki, przegrywają 0:1, 0:3 i 0:4. Można by to zrzucić na karb przypadku, ale i o to trudno, ponieważ w poprzednich rozgrywkach historia była podobna, banda Probierza zebrała 1:5 i 0:3. Czyli do ostatniej ligowej wygranej, z sezonu 14/15, Jagiellonia bilans z Lechią ma koszmarny – 1:16.

1:16!

Przecież to nie jest nawet nokaut, to jest posadzenie rywala do parteru, skakanie po nim i patrzenie tylko, czy potrafi jeszcze wydać z siebie jakąkolwiek oznakę życia.

Ale choć liczby potrafią celnie opisywać rzeczywistość, to jednak czasami zdarza się im ją przekłamać. Patrząc na ten bilans można pomyśleć, że Lechia miałaby prawo podejść do spotkania z Jagiellonią prosto z imprezy, a i tak odniosłaby łatwe zwycięstwo. Nie do końca, ponieważ choć gdańszczanie w tych meczach prezentowali się oczywiście dobrze, to dość zastanawiająca jest niemoc Jagi, która dopada ją, widząc biało-zielone koszulki. Polećmy od końca, czyli od wczoraj.

Sezon 16/17 – Lechia – Jagiellonia 4:0

Jak każdy doskonale pamięta, goście wejście w mecz mieli świetnie. Atakowali z rozmachem, piłka co chwilę świstała w polu karnym Lechii i kwestią czasu wydawało się, gdy gdańszczanie w końcu będą musieli wyciągać ja z siatki. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca, poszła akcja w sumie z niczego, głupi błąd Gordona i karny. Potem powtórka, tym razem wpadka Novikovasa i znów jedenastka. Obie wykorzystane przez Marco Paixao i jest 2:0, a wyjść z takiego wyniku w Gdańsku to wyzwanie piekielnie trudne, ostatni raz udała się ta sztuka Koronie, która doprowadziła do remisu, ale koniec końców i tak przegrała.

Sezon 16/17 – Lechia – Jagiellonia 3:0

Sporą niesprawiedliwością byłoby stwierdzenie, że Lechia wypadła źle, bo zagrała całkiem przyzwoity mecz, ale wówczas nie napotkała w ogóle rywala. Jeśli Jaga miała swoje okazje (Góralski i Cernych), to je marnowała, natomiast w obronie duet Gordon i Straus zagrali katastrofę. Pisaliśmy w pomeczówce:

Wydaje nam się nawet, że do kluczowego dla końcowego wyniku wydarzenia doszło długo przed pierwszym gwizdkiem. Mianowicie w momencie, w którym ze składu wyleciał Piotr Tomasik, chyba najlepszy lewy obrońca jesienią w lidze. Skąd wniosek?

Po pierwsze: zastępujący go w pierwszym składzie Straus był beznadziejny.

Po drugie: zastępujący beznadziejnego Strausa na placu Gordon był wręcz katastrofalny.

Sezon 16/17 – Jagiellonia – Lechia 0:1

Przedziwny mecz. Jagiellonia przeważała, w statystykach miała 14 strzałów, co prawda tylko cztery celne, ale Lechia oddała trzy uderzenia i tylko jedno celne. Jednak zwycięskie – króciutka zawiecha gospodarzy, trochę wolnego miejsca dostał Kovacević i przymierzył przepięknie z dystansu. Jaga dała się zaskoczyć tylko raz, a punkty odjechały bezpowrotnie.

Sezon 15/16Lechia – Jagiellonia 5:1

Goście przegrywali już 0:3, ale zaraz po przerwie strzelili gola, który dawał im nadzieję choćby na punkt. Niestety, chwilę potem za czerwoną kartkę wyleciał Góralski, za parę minut zaczął się show Drągowskiego z zapalniczką, a Lechia dorzuciła dwa gole i zlała rywala, z którego frustracja wyciekała aż uszami.

Sezon 15/16Jagiellonia – Lechia 0:3

Cernych wychodzi sam na sam z Mariciem i uderza w słupek. Vassiljev wykonuje rzut karny, ale uderza tak, że Marić piłkę łapie, co jest najlepszą (i najgorszą) recenzją dla strzelającego. A potem… potem już Lechii poszło, oddała cztery groźniejsze uderzenia i w trzech przypadkach sięgnęły one celu. 0:3 z Lechią von Heesena, musiało boleć.

*

Wyraźnie widać, że Jadze z Lechią nie idzie kompletnie, nie jest w stanie zagrać dobrego meczu od A do Z. Jeśli nie zawodzi początkowo defensywa, to zawodzi atak i z meczu, w którym białostoczanie mogli prowadzić nawet 2:0 – przedwczoraj i dwukrotnie w Białymstoku, robi się prowadzenie Lechii. A czasem drużyna ściąga problemy sama na siebie – dwukrotnie było tak w tym sezonie w Gdańsku, przecież cuda Gordona i spółki w obronie to jakiś inny poziom absurdu.

Na pewno mieliście kiedyś ten rodzaj snu, gdy próbujecie wykręcić odpowiedni numer na telefonie (np. Straży Pożarnej w czasie pożaru), ale co chwilę robicie błąd i trzeba zaczynać od nowa, jednak nigdy nie wychodzi. Mniej więcej tak jest z Jagą – próbuje z tą Lechią, niby wiele rzeczy robi dobrze, ale od jakiegoś czasu nigdy nie kończy się to sukcesem. A kto wie, może to fatum, które ma nad sobą ekipa Probierza, w ostatecznym rozrachunku uniemożliwi jej zdobycie mistrzostwa czy nawet podium?

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (32)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
otisd7

Co ciekawe, w tym samym czasie Jagiellonia wygrała 5 meczów z rzędu z Lechem Poznań :)

pejsbuk

Ciekawe czy legii by zagwizdali takie karne?
Sedzia musial… 6 gwiazdek.

gryf01

Nie da się ukryć – mieli wczoraj strasznego pecha. Dwa karne? Tak na samym początku? Oba miękkie, w niegroźnych sytuacjach? Naprawdę szkoda mi było Jagi wczoraj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Dobre! :)
Leć mądralo, zgarnij sobie sto złotych. Będziesz miał hajs na piwo. Obyś wygrał stawiając na Legię w Białymstoku!
A jak chcesz jeszcze lepiej wyjść na tym finansowo, idź do jakiegoś baru w Warszawie, a kibic Legii postawi ci piwo z czystej radości :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
FC Sturmabteilung

Liga jest chora?
Chyba poziom naszej ligi jest chory, że jedynie Legia na jakimś poziomie kopie.Reszta to loteria i 3 metry mułu.

Buncol

Czyli jak dobrze ciebie rozumiem piłkarze lecha po tym jak wygrali 5 meczów z rzędu walcząc o mistrza postanowili z niego zrezygnować podkładajac się Legii?
W sumie grali tak słabo że może się podłożyli tylko w takim razie po co ta szopka z wygrywaniem meczów?
Może to wyjaśnisz nam?

Janusz Kibol

Na ostatni mecz Jaga wyszła jednak bez kompleksów. Stłamsili Lechię tak, że po 15 minutach mogli spokojnie prowadzić 3:0. Komentatorzy zaczęli gadać wtedy, że takie momenty przewagi trzeba wykorzystywać, bo nie wiadomo co dalej przyniesie spotkanie. Wykrakali… I nie chodzi mi o te karne same w sobie, tylko o to jaka piłka bywa przewrotna i jak ważna jest mentalność.

technojezus
FC Sturmabteilung

To tylko pokazuje jak słaba psychiczne jest drużyna z Białegostoku.
Dostali 2 gongi i już nie umieli grać, mieli wywalone.
Z takim podejściem nie zasługują na mistrzostwo.

kazgo

Bardzo dobra drużyna z Białegostoku od 2 lat nie może poradzić sobie z Lechią, mimo że zawsze jest lepsza no i ma super trenera-klauna, który radzi sobie tylko w Białymstoku…
Kolejna bzdura Weszło….

pejsbuk

kibic jakiego zespolu jestes?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Co mecz to warszawska przewała….

pejsbuk

o malo co nie zniosa jaja z Odjidia – podobno najlepszy w lidze a jakie ma statystyki bramkowe i asysty nie pisza bo mozna natychmiasowo porownac z innyi i czar nadzwyczajnosci prysnie.

technojezus
FC Sturmabteilung

Ty żartujesz?
To Odjidja to napastnik że musi przynajmniej 2 bramy na mecz ładować?
Gość to POMOCNIK którego celem jest ROZGRYWANIE i KREOWANIE gry.
5 bramek, 11 asyst i gdzieś 2x albo więcej asyst drugiego stopnia.
No ale nie, przecież dla ciebie to słaby gracz bo statystyki i po co ludzie się zachwycają.
Według twojej logiki Vassiljev to powinien grać jak Messi albo Ronaldo bo ma tyle goli i asyst, szkoda tylko że poziomem nawet nie zbliży się do Ofoe.
Ostatni mecz w Białymstoku pokazał jak ten ,,cesarz z Estonii” jest mocny!
On jedynie co by mógł zrobić to czyścić buty Belgowi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sosnowski

Lepsza drużyna wyłącza Wasiljewa bez problemu, a Odjdję już nie – ostatnio trener Lecha przyznał to wprost. Wasiljewa wystarczy mocnej przycisnąć pressingiem i przestaje istnieć, a Odjidja oblepiony przez 2-3 ligowców idzie dalej do przodu. I to jest różnica klasy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sosnowski

Chcesz coś udowadniać na podstawie jednego meczu, gdzie Chorwaci grali na pół gwizdka? Wasiljew ma kapitalny strzał i podanie, ale nie umie grać przy agresywnym pressingu i nie ma kondycji do gry na wysokiej intensywności przez cały mecz, co wyklucza go z gry na najwyższym poziomie. A jak chcesz porównywać liczby, to sobie poszukaj ile jeden i drugi mają odbiorów – z Lechem Vadis miał ich najwięcej na boisku grając jako ofensywny pomocnik, harował na całym boisku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pejsbuk

z niego taki belg jak z ciebie jezus.
puknij sie w to bambuko. Ten twoj „belg” nie gra na obronie ani w bramce wiec ocenmy go za asysty. I co bije na glowe wszystkich?

baran

Jak Jaga wygra wszystkie mecze to zostanie mistrzem i nikt nie będzie pamiętał, ze ma fatalna passę z Lechią. W niedzielę poznamy czy zasłużyli.

technojezus
FC Sturmabteilung

Wątpię aby po takiej kompromitacji (0:4) mogliby zagrozić Legii która ewidentnie jest w gazie.

baran

Masz prawo wątpić. Fakt – Legia w formie. Ale w Białymstoku wszystko może się zdarzyć. Wygrana Jagi jest może i mało prawdopodobna, ale możliwa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
FC Sturmabteilung

,,Ale w Białymstoku wszystko może się zdarzyć. Wygrana Jagi jest może i mało prawdopodobna, ale możliwa.”
I z tym się zgadzam.

FC Bazuka Bolencin

Po tym co widziałem w środę to się mocno zdziwię jako bezstronny kibic, jeżeli Jagiellonia ugra z Legią chociaż punkt.

Quotsa

Probierz to lepszy cwaniak i bardzo dobrze, że karma go dopada w meczach z Lechią. Doskonale pamiętam jak prowadził Lechię w pucharowym dwumeczu z Jagą. Wystarczyło wygrać w Gdańsku 1:0 żeby zagrać w półfinale. I co się stało ? Lechia odpadła, a 7 dni później Jaga ogłosiła, że Probierz został jej trenerem. Ciekawa sprawa, prawda ? Razem z Probierzem odeszli Madera, Frankowski i Grzelczak.

Marold

Warto też dodać jego pajacowanie względem tego trenera niemca co miał do niego żal. Skakał jak kurczak no zobaczymy, Kto jest lepszy, no zobaczymy. I dostał w czapę 3:0.
Samo gadanie też na Lechię, że o ja biedny wyrzucili mnie z pracy itd.

m1025

w debiutanckim sezonie Jagi w ekstraklasie tez przegrala u siebie z Lechia :)

Maciej Kubacki

Kolega znalazł na wykopie
comment image

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona