post Avatar

Opublikowane 11.05.2017 07:55 przez

redakcja

O ile nie są kompletnymi ignorantami, a nauki pobierają nie tylko w godzinach zajęć, ale też podglądając najznamienitsze wzorce, piłkarze Ajaksu z pewnością wiedzą, że ich przewaga z Amsterdamu zdecydowanie nie jest nie do roztrwonienia. Spełniając dwa powyższe warunki, musieli oglądać mecz Barcelony z Paris-Saint Germain na Camp Nou. Musieli widzieć, by nie szukać przesadnie daleko, jak porządnie Atletico nastraszyło wczoraj Real w pożegnalnym starciu na Vicente Calderon.

Sami zresztą przekonali się na własnej skórze, że dzielenie tejże na żywym wciąż, choć słaniającym się na nogach niedźwiedziu, to strategia bardzo, ale to bardzo nieprzemyślana. Która mogła okazać się tragiczna w skutkach już w poprzedniej fazie Ligi Europy w Gelsenkirchen, gdzie Schalke zdawało się mieć Holendrów w garści. I to takiej bardzo mocno zaciśniętej. 2:0 po 90 minutach i dogrywka grana 11 na 10 po czerwonej kartce Veltmana. Szybki gol Caligiuriego już w jej pierwszej odsłonie.

Dzieciaki z Amsterdamu (w pierwszym składzie tylko trzech pomocników i jeden ze skrzydłowych mieli więcej niż 21 lat – Younes – 23, Klaasen i Ziyech po 24, Schone – 30) pokazały jednak niesamowity charakter. Dokonali czegoś, co w rewanżu z Lyonem może zarówno zaprocentować, jak i stanowić niezwykle zmyślną pułapkę. Oto skoro wyszli z tak trudnej sytuacji, a w pierwszym meczu z Lyonem wypracowali sobie jeszcze większą przewagę niż nad Schalke, mogą dopuścić się lekceważenia.

A mocno zraniony Lyon to wciąż rywal potwornie niebezpieczny. Dowód, że potrafi trzy gole, dziś potrzebne do awansu, strzelić w bardzo krótkim czasie? Przyszedł już trzy dni po porażce w Amsterdamie, w meczu z Nantes. Między 65. a 80. minutą, w nieco ponad kwadrans, l’OL zdobyli trzy bramki dające w końcowym rozrachunku wygraną 3:2. Gonienie rywala czwórką, piątką, a nawet siódemką na Stade Gerland wcale nie jest im obce. Ba, gromienie Holendrów to dla nich również nie pierwszyzna – przecież w 1/16 powieźli Alkmaar 7:1. A wyniki dające dziś awans na własnym stadionie zaliczali w tym sezonie wielokrotnie:

5:1 z Montpellier w Ligue 1
5:0 z Montpellier w Pucharze Francji
4:0 z Nancy w Ligue 1
7:1 z AZ Alkmaar w Lidze Europy
5:0 z Metz w Ligue 1
4:0 z Toulouse w Ligue 1

Dziś, by napisać kolejny piękny rozdział w historii swojego klubu, który przecież co jak co, ale tradycje ma naprawdę doniosłe, amsterdamczycy nie mogą sobie więc pozwolić na popełnienie grzechu pychy. Nie mogą uznać, że awans mają już głęboko schowany w kieszeni. Nie mają prawa dać się zaskoczyć, jak kilka tygodni temu PSG. Jak wczoraj Real, którego awans, wydawałoby się przesądzony tydzień przed rewanżem, nagle zawisł może nie tyle na włosku, co na dość cienkim sznureczku. Nie, jeśli nie chcą w iście spektakularnym stylu spartolić tego, na co pracowali cały sezon. Nie, jeśli chcą być pierwszym holdenderskim zespołem w finale europejskiego pucharu od Pucharu UEFA 2001/02.

Nie, jeśli chcą dokonując tego – co dla kibiców nie mniej istotne – wymazać jednocześnie osiągnięcie swojego odwiecznego rywala Feyenoordu, który jako ostatnia holenderska ekipa mierzył się w decydującym starciu o europejskie trofeum.

***

Skoro już o Ajaksie – o jego związku z degrengoladą holenderskiej piłki pisał w swoim wczorajszym felietonie Kuba Olkiewicz. Jeśli jeszcze nie czytaliście, zajrzyjcie, naprawdę warto: TUTAJ (KLIK).

Fragment:

Gdyby Johan Cruyff żył, z pewnością nie zostawiłby suchej nitki na obecnej sytuacji futbolu w jego ojczyźnie, choć… może nie byłby wcale rozczarowany poziomem swojego rodzinnego Ajaksu Amsterdam.

Mogłoby się wydawać – paradoks. Gdy reprezentacja wydaje się przymierać, gdy liga słabnie dociskana do gleby obcasami bogaczy z Anglii bezlitośnie wykupujących najbardziej utalentowanych piłkarzy – Ajax nagle ot tak wjeżdża sobie do finału Ligi Europy. Nie da się tego uzasadniać wyłącznie kiepskim poziomem sportowym tych rozgrywek – bo przecież Lyon przed momentem wycelował 16 milionów euro na Memphisa Depaya a Lacazette czy Fekir to goście z potencjałem na granie może i w półfinale Ligi Mistrzów, naturalnie po transferach do mocniejszych zespołów. Ajax na swojej trasie do szwedzkiego finału ogolił też Celtę Vigo czy Schalke, a więc nieprzypadkowe drużyny z bez wątpienia nieprzypadkowych lig.

Zresztą, odpowiedź na pytanie, dlaczego Ajax doszedł tak daleko nie jest jakaś przesadnie trudna – jeśli wierzyć transfermarktowi, w ostatnich trzech sezonach zarobili na transferach grubo ponad 110 milionów euro, cały czas dokładając do składu zawodników, na których zarobić można w przyszłości. Bardziej interesujące jest – dlaczego tak rozjechały się drogi i osiągnięcia Ajaksu oraz reprezentacji Holandii.

Opublikowane 11.05.2017 07:55 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
M9 COMEBACK KID
M9 COMEBACK KID

Przy okazji Holandia w rankingu uefa zleciła z 10 na 13 miejsce

Detektor
Detektor

I pomyslec, ze w fazie pucharoqej najwiecej problemow mieli z Legia.

W ogole w tym sezonie gra Legii w pucharach, jest nie w smak januszom, dlatego musza sie pocieszac pogromem z dortmundem lub gadaniem jakich to cienkich Legia miala rywali.
Tacy oni byli ciency, ze nawet Dundalk gralo w grupie LE, co niezbyt czesto sie zdarza polskim druzynom.
O Realu ktory gra w finale LM, czy w/w Ajaxie nie ma co wspominac.
Zreszta ten Ajax to mialy byc niezgrane ze soba gowniarze i wg januszy to Legia sie skompromitowala nie awansujac. 🙂

Pozdrawiam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol
Buncol

@m_ds
Właśnie że artykuł do Legii ma sporo.
Tyle było szydery jak Legia odpadła z chujowym Ajaxem. Teraz okazuje się że prawdopodobnie odpadła ze zwycięzcom LE, który goli wszystkich jak leci po drodze.

Sztefan
Sztefan

Tylko ta szydera była też pokłosiem wielu komentarzy głównie ze strony kibiców Legii, że to już nie ten sam Ajax co kiedyś, że nie ma już Milika, że dobre losowanie itp. Uwielbiam zawsze takie pojmowanie sprawy, Ajax być może zagra w finale, zaraz się zbiorą osoby, które będą twierdzić, że na jego miejscu mogłaby być Legia, nie patrząc zupełnie na to, że od dwumeczu z Legia, do tego z Schalke, czy Lyonem minęło trochę czasu, że to juz może być inna forma, dyspozycja zawodników itd. Zaraz dowiemy się, że Legia zagrala świetny dwumecz z Ajaxem i gdyby nie pech, to pewnie wygralaby z Schalke i Lyonem. No bo przecież Ajax sobie z nimi poradzil, a z legionistami ledwo, ledwo nie? To jest wlasnie myslenie janusza. Tak jak Polskę po Euro widzieli jako mistrza Europy, bo przeciez tylko po karnych przegraliśmy z pozniejszym triumfatorem. Ludzie kompletnie zapominaja, ze te kolejne mecze potoczylyby się zupelnie inaczej i rezultaty mogłyby być inne.

alfredo40
alfredo40

Można nawet pójść dalej. Skoro Legia była bliska zwycięstwa z finalistą LM, to równie dobrze można powiedzieć, że ona sama także mogłaby do tego finału awansować? Albo Wisłę z 2008 r. może też było stać na finał, bo pokonała Barcelonę? Wyciąganie takich wniosków z dupy to jest właśnie januszerka w najczystszym wydaniu. Inna motywacja, inne mecze, inna stawka.

dyneck
dyneck

Jakie k…. mieli problemy z Legią ? Chyba z koncentracją tylko albo jak im sędziowie nie zauważyli bramki w Wawie gdzie Malarz wygarniał piłkę metr zza linii.

Legia Warszawa sekcja LGBT
Legia Warszawa sekcja LGBT

Halo weszło, to jak w końcu? Legia odpada z chujowym Ajaxem a teraz cudowne dzieciaki? Może minimum rzetelności dziennikarskiej?

PYZ24
PYZ24

Ajax to jest dowód, że siły Legii w europejskich pucharach często były przeceniane.

Detektor
Detektor

Niedoceniane?

PYZ24
PYZ24

Przeceniane. 1:0 w dwumeczu z Trenczynem dupy nie urywa. Męczarnie z Irlandczykami w kwalifikacjach, a potem były głosy, że Legia może się pokusić o niespodziankę w grupie. No i się udało… 2 razy, najpierw remis z Realem, który grał naprawdę otwarcie, a potem faktycznie zasłużone zwycięstwo ze Sportingiem. Tylko mało kto pamięta, że Legia skończyła grupę z jednym z najgorszych bilansów bramek w historii LM, w tym 8 bramek w plecy z Realem i 14 z BVB. Ze Sportingiem dwumecz też byłby w plecy.
3. miejsce w grupie to i tak już potężna niespodzianka, ale jak to w Polsce zwykle bywa – balonik został napompowany do tego stopnia, że ludzie dawaliby Legii spore szanse nawet w starciu z Manchesterem United.
Moim zdaniem Legia to odpowiedni zespół do Ligi Europy. Tam faktycznie są w stanie coś ugrać w grupie, a na wiosnę 1/8 finału jest jak najbardziej realna przy szczęśliwym losowaniu, którego w tym roku zabrakło.

wPunkt
wPunkt

Ponieważ wielu młodych z Ajaxu to nie Holendrzy, a w dodatku wielu chłopaków z imigranckich rodzin zwyczajnie nie będzie umierać za kadrę, która ma dla nich mniejszą wartość, niż miała dla chociażby Bergkampa czy Van Nistelrooya. Nie ma za co.

miechu
miechu

Lyon nie gra już na Stade Gerland tylko na Parc OL. Pozdrawiam.

Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Powrót Grosika, show Linettego, 10 goli Polaków. Świetny tydzień stranierich!

Polscy piłkarze w minionym tygodniu gościli na okładkach gazet w całej Europie. Nie ma w tym cienia przesady, bo nasi stranieri dawali kapitalne popisy. Tu dublecik, tam dublecik, tu gol i asysta, tam wyciągnięty rzut karny… Ciężko było znaleźć zakątek świata, w którym nasi nie daliby popisu. Aż przyjemnie zasiąść po takim tygodniu do zestawienia […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

PRASA. Sikorski: Kołakowski obiecywał mi transfer do Legii Warszawa

– W ogóle obcokrajowcom trudno trafić do Hiszpanii w niższych ligach, mają tam mnóstwo swoich zawodników. Jako polskiemu Austriakowi lub austriackiemu Polakowi udało mi się tam wcisnąć i zobaczyć to z bliska. Przeanalizowałem, że w polskiej ekstraklasie jest coraz więcej Hiszpanów. Carlitos, Dani Ramirez czy Jesus Imaz grali w niższych ligach, przenieśli się do Polski […]
06.07.2020
Włochy
05.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020