Szamoobrona
Dani Alves – piłkarz renesansu, piłkarz odrodzony
Włochy

Dani Alves – piłkarz renesansu, piłkarz odrodzony

Oglądając go w akcji przeciwko Monaco trudno było nie odnieść wrażenia, że to piłkarz kompletny. Potrafiący absolutnie wszystko. Ktoś taki, kto może choćby dziś stanąć przy Leo Messim, przy Cristiano Ronaldo, Antoinie Griezmannie, Robercie Lewandowskim, Edenie Hazardzie i powiedzieć: „Nie mam powodów do kompleksów. Gram przecież na waszym poziomie, panowie.” Kompletnie za to nie jak ktoś, kogo love story z Barceloną zakończyło się przecież mniej niż rok temu rozwodem i komu wieszczono bardziej lub mniej powolny, ale jednak zjazd po równi pochyłej.

Gdyby w świecie piłki nagrody indywidualne nie były wypadkową formy, zdobytych trofeów i, nie oszukujmy się, w dużej mierze także wartości marketingowej, a jedynie pochodną gry w najważniejszych meczach roku – tych obserwowanych z zapartym tchem na całym świecie, Dani Alves właśnie zgłaszałby akces do Złotej Piłki. Dwa półfinały Champions League w jego wykonaniu, to udział przy wszystkich czterech golach Juventusu z Monaco. Golach, które drugi raz w odstępie dwóch lat prowadzą Starą Damę do finału najbardziej elitarnych rozgrywek Starego Kontynentu.


Trzy asysty, w tym jedna piętą, i przepiękne trafienie. A tak po prawdzie Brazylijczyk powinien mieć przynajmniej jeszcze jedno otwierające podanie na koncie, bo w Turynie, między jednym a drugim golem Juve, Dybala zmarnował jego doskonałe prostopadłe zagranie.

Między innymi po to odchodził z Barcelony – bo potrzebował nowego bodźca do zwyciężania, a, jak sam mówił, stał się w tej kwestii dość wygodny. Cóż, nie mógł wymarzyć sobie lepszego miejsca, by znów to poczuć. By raz jeszcze obudzić w sobie zaspokojony przecież w stolicy Katalonii z nawiązką głód trofeów. Gdzie, jeśli nie w drużynie, która od dawien dawna wyczekuje triumfu w Lidze Mistrzów? Jedynego, którego przecież tak bardzo brakuje w kolekcji Gianluigiemu Buffonowi, by móc odejść na emeryturę jako zawodnik w stu procentach spełniony.

Oczywiście powodem był też fakt, że szczególnie w schyłkowym okresie jego kariery na Camp Nou mógł czuć, że traci na znaczeniu. Jakkolwiek podniośle to zabrzmi – Alves chciał być kochany, a w pewnym momencie przestał być w swoim odczuciu nawet szanowany – Barcelona zaproponowała mi nowy kontrakt dopiero, gdy dostała zakaz transferowy i jasnym stało się, że nie ściągnie nikogo na moje miejsce. Ludzie rządzący klubem nie mają pojęcia, jak traktować zawodników – zwierzał się później.

I nawet jeśli uznawano te słowa za żale wylewane przez piłkarza, który szuka wymówek dla gorszych występów, które zaczynały się dość szybko mnożyć, dziś widać, jak wielkie znaczenie dla Alvesa miały te dwa aspekty – rozbudzenie na nowo pasji, chęci wygrywania i uznanie, jakim się cieszy. Bo dziś w Turynie nikt nie wyobraża sobie, by w najważniejszym meczu sezonu, finale z przeciwnikiem z Madrytu, na prawej stronie miał wystąpić kto inny, jak tylko Alves. Piłkarz renesansu, bo można odnieść wrażenie, że w wieku 34 lat posiadł już każdą niezbędną w futbolu umiejętność. I piłkarz odrodzony, bo właśnie w Turynie odnalazł się na nowo i wrócił do świadomości kibica jako gracz olśniewający.

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
xrue213

Ale polecieliście 😀

Lukasz_luzny

Wow, przecież nawet kierując się takimi kryteriami, jak anonimowy autor tego tekstu, nadal Dani Alves nie ma nawet podejścia do Ronaldo. Ronaldo strzelił 8 goli w 3 meczach Bayernowi i Atletico, podczas gdy Dani Alves strzelił gola i zaliczył 2 asysty (no i kluczowe podanie przy kolejnej bramce) w dwumeczu z Monaco (a chyba zgodzimy się, że nawet bardzo się starając i naciągając rzeczywistość nie wrzucimy Monaco do tego samego worka co Atletico, czy w szczególności Bayern). Na pewno świetne 2 występy w jego wykonaniu, z pewnością był decydujący w tym dwumeczu, ale ktoś tu wypił o kilka wojaków za dużo pisząc ten tekst. Jeżeli jakikolwiek z bocznych obrońców zasługuje na to, żeby być w ogóle przymierzanym do finałowej trójki Złotej Piłki, to jest to Marcelo, który rozgrywa genialny sezon.

Juventino

Powinien to byc Ronaldo, Messi i Buffon i wygrywa ten ostatni w przypadku zdobycia LM, scudetto i pucharu Wloch. Jednak jesli to Real wygra i dowiezie mistrzostwo w Hiszpanii to nie powinien byc dla nikogo szok, jesli to Ronaldo zdobedzie Zlota Pilke

Lukasz_luzny

Ale jak Buffon, skoro on nawet nie jest najlepszym bramkarzem, a co dopiero najlepszym piłkarzem na świecie. Można mieć pełno sympatii i szacunku do niego (a właściwie nawet trzeba!), ale Neuer jest po prostu poza zasięgiem każdego bramkarza na świecie. Rozumiem, że Złota Piłka dla Gigiego miałaby być czymś w rodzaju nagrody za całokształt, ale wtedy to się po prostu mija z założeniem tego plebiscytu. Ile meczy Buffon wygrał dla Juve w tym sezonie LM? Jakby się postarać, to można wspomnieć o spotkaniu z Barcą u siebie. Co do tej nagrody ogólnie: sytuacja jest dość prosta, najlepiej w piłke na świecie gra Leo Messi, nawiązać do jego poziomu potrafi co jakiś czas paru graczy: jego koledzy z zespołu, Neymar i Suarez, Lewandowski, czy może nawet Hazard no i oczywiście Cristiano Ronaldo. Ronaldo stracił na swojej regularności w tym sezonie, z różnych przyczyn (wiek, brak przygotowań do sezonu), ale potrafił być decydujący w decydujących momentach sezonu w najważniejszych rozgrywkach, co w tej chwili winduje jego kandydature ponad tą Messiego (co może obróć się o 180 stopni, gdyby Real przegrał i LM i La Ligę). Z Juventusu, nawet jak wygrają potrójną koronę, to i tak nikt nawet nie powinien być kandydatem do Złotej Piłki, bo tam nie ma po prostu żadnej mega gwiazdy, której wkład w sukces zespołu byłby tak wielki, żeby można było jej przyznać tą nagrodę. Ewentualny sukces Juventusu byłby sukcesem drużynowym (w półfinale Alves i Higuain, w ćwierćfinale Buffon i Dybala, ważne role Chielliniego, czy Bonucciego), ale nikt nie wziął tej drużyny w decydujących momentach na barki i nie rozstrzygnął kilku najważniejszych starć w pojedynke.

Juventino

Zdziwilbys sie widzac ile razy Buffon fenomenalnie bronil zanim Juve pierwsi strzelili albo w samych koncowkach przy remisach albo jednej bramce przewagi. To jaki wplyw ten bramkarz ma na druzyne jest nieoceniony i nie policzalny w bramkach i asystach. To jest nagroda dla najlepszego pilkarza w danym roku, kogos kto nie ma wahan formy, swoja gra daje komfort psychiczny calej druzynie a w decydujacych momentach udowadnia swoja wielkosc. To nie jest nagroda dla najlepszego strzelca, ani zawodnika z najwieksza liczba w punktacji kanadyjskiej. Ronaldo zapewnil druzynie awans do polfinalu i finalu (prawie) ale gdzie byl wczesniej w LM? Czy to on bral druzyne na barki czy to moze druzyna jednak przechodzila wczesniejsze fazy?

Lukasz_luzny

Po pierwsze, jakie wcześniejsze fazy? Fazę grupową? Przecież Real drugim garniturem zająłby tam i tak to drugie miejsce. Dla najlepszych faza grupowa to nic nie znaczący etap rozgrywek, można sobie tam ponabijać bramki (vide Messi w tym roku, czy Ronaldo w latach poprzednich). CR nie zagrał może perfekcyjnie z Napoli (no jakąś tam asyste chyba posłał), ale realia w LM są takie, że zespoły topowe prawdziwą grę zaczynają od 1/4 w większości przypadków, tam dopiero można trafić na topowego rywala. Więc Ronaldo w LM był genialny tam gdzie się to liczyło i średni tam, gdzie to znaczenia wielkiego nie miało (średni, nie słaby, bo zaliczył jednak 2 gole i 5 asyst w fazie grupowej i 1/8 finału).

Po drugie wskaż mi moment (jakąś konkretną sytuację), w której Buffon uratował Juventus w dwumeczu z Monaco. On tam nawet nie był zbytnio testowany. Nie miał żadnego meczu w tej edycji LM, w którym by był na takim poziomie, jak Neuer w meczu z Realem w Monachium (jeden z lepszych występów bramkarskich jakie widziałem). Zagrał jedne świetne zawody z Barcą u siebie, ale też nie powiedziałbym, że tam stanął na głowie.

Juventino

Czy dla Ciebie wyznacznikiem jest LM? Szkoda mi klawiatury na Ciebie zatem

Lukasz_luzny

A co ma być wyznacznikiem, jeśli mielibyśmy forsować kandydaturę Buffona? Liga włoska? Przecież to jest 3-4 liga świata, Juventus tam nie ma rywala, wygrywa już który, 6 sezon z rzędu?

Juventino

Buffon Cie przeprasza za to, ze wygrywa tam 6 sezon z rzedu

Lukasz_luzny

Hah, dyskutujmy poważnie. Nic złego w tym, że Juventus zgarnia 6 tytułów z rzędu w Serie A, to bardzo dobra drużyna, należy im się, ale problem w tym, że nie mają tam konkurencji, dlatego logicznym jest, że jeśli ktoś z Juventusu ma mieć szansę na ZP, to ta drużyna musi wygrać trudniejsze rozgrywki niż liga włoska, czyli ku Twojemu zaskoczeniu LM.

Juventino

Ta druzyna powstala z kolan wlasnie na barkach takich ludzi jak Buffon miedzy innymi. W 1963 wygral Jaszyn mimo, ze Pele i Eusebio byli jak Ronaldo i Messi. Nie powinno tej nagrody przyznawac za caloksztalt, ale w przypadku Buffona, nie mozna o tym zapominac. Jesli poprowadzi swoja druzyne do zwyciestwa na 3 frontach to sorry Gregory ale musi wygrac.

Lukasz_luzny

No Pele to raczej nie konkurował o tą nagrodę, bo nie mógł ( wtedy ZP tylko dla Europejczyków). I wytłumacz mi dlaczego akurat w przypadku Buffona o tym całym całokształcie mamy nie zapomnieć?

Juventino

Bo jest w takim wieku, ze jesli znalazlby sie w finalowej trojce za wygranie potrojnej korony to trudno byloby zapomniec, ze jest on w swiatowym topie od 20 lat…

Lukasz_luzny

Czyli po prostu nie rozumiesz faktu, że to jest nagroda, za jeden pojedyńczy sezon, a nie za całą karierę. Wiek też ma tu gówno do gadania. Po prostu nie ogarniasz zasad tego plebiscytu…

Juventino

tak znafffco

CoTuSieDziejeWąski

Aż założyłem sobie konto. To Pierdolenie z tym Neuerem…Proszę wskazać mi babol zrobiony przez Buffona który skończył się bramką. Neuer raz w rundzie ma takie coś. Tak na szybko, rok temu z Juve zajebał 1 bramkę i drugą też ale miał farta ze sędzia zobaczył spalonego. Nie spuszczajcie sie tak nad Neurem…Oblak nie jest gorszy :p Gigi to inna liga..39 lat karku i wciąż naj naj. Jak Juve wygra to złota piłka jak psu buda, elo. Forza Juve

Juventino

1-Trzeba pochwalic Juventus
2-Weszlo nie lubi Juventusu
3-Napiszmy o Dani Alvesie bo gral w Barcelonie i gdyby nie on to Juventus nigdy nie bylby tam gdzie jest…

skil

Przygotujcie się na serię artykułów opiewających geniusz Alvesa, w końcu to były gracz Wielkiej Barcelony.

Filip Piotr Skóra

Jeżeli ktoś uważa, że piłkarski kunszt Daniego Alvesa przejawia się w bramlach i asystach (a to wyziera z porównań do Ronaldo, które czynią niektórzy komentujący), to czas nauczyć się tej dyscypliny na nowo.

W samej LM Alves:
– nakrył czapką m.in. Neymara i Mbappe;
– w obronie dokonywał cudów – ustawieniem, odbiorem, wślizgiem, grą ciałem, nieustępliwością;
– doskonale wypełniał założenia taktyczne i jako pierwszy skutecznie wprowadzał na boisku ich modyfikacje (co stanowi jeden z głównych atutów Juventusu);
– rozgrywał piłkę z niebywałą dokładnością, przeważnie pchając akcje do przodu;
– podawał na nos na każdą odległość;
– podłączał się do prawie każdego ataku, a jednocześnie zawsze nadążał z powrotem;
– popisywał się bajeczną techniką, przekładającą się wymiernie na korzyści dla drużyny;
– aystował;
– strzelał bramki;
– grał względnie czysto i z szacunkiem dla rywala (piszę „względnie”, bo na tle Chielliniego nietrudno tak wypaść, więc to może być tylko wrażenie);
– za chwilę zagra w finale przeciwko Ronaldo i idę o zakład, że będzie jednym z ważniejszych tematów odpraw taktycznych Zidane’a.

O Serie A nie wspominam, bo to przecież taka chujowa liga, w której na pewno o wyniki i osiągnięcia łatwiej, niż w lidze, w której inkasuje się worki bramek na potentatach pokroju Levante, Eibar, Granady czy La Coruny…

Haters gonna hate, ale Dani Alves to teraz kozak nad kozaki i zdecydowanie nie powinien mieć żadnych kompleksów przy piłkarzach wymienionych w artykule. Jak widać w trakcie meczów – nie ma ich.

Chapeau bas!

Messi
Barcelona

Brawo Daniel. Sam go wszystkiego nauczyłem. Generalnie to w szatni służył mi i Lestatowi za podnóżek pod stopy, ale po jakimś czasie dostaliśmy cynk od Frania Smudy, że widział jak Daniel wchodzi po schodach i coś jest na rzeczy. Wtedy wziąłem młodego pod swoje skrzydła i jak widać wyszedł w końcu na ludzi. Brawo, brawo, brawo.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona