Puchar buduje życiorysy: Warcholak lepszy od Robaka, a Socha od Surmy
Weszło

Puchar buduje życiorysy: Warcholak lepszy od Robaka, a Socha od Surmy

Od triumfu Arki w Pucharze Polski minęły dwa dni i tak naprawdę pewnie dopiero teraz do gdynian pomału zaczyna dochodzić, jak wielkiej dokonali sztuki. Dla większości z nich to pierwsze, a dla części pewnie także ostatnie poważne trofeum w całej piłkarskiej karierze. Już sam fakt, że obecnym piłkarzom Arki udało się powtórzyć największy sukces w historii klubu i po 38 latach ponownie odzyskać puchar dla Gdyni jest tutaj bardzo wymowny.

My postaramy się ukazać skalę wtorkowego sukcesu z nieco innej strony. Weźmy takiego Marcina Warcholaka, któremu za moment stuknie 28 lat, i który rozgrywa dopiero swój pierwszy sezon na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. I ten Warcholak właśnie dokonał sztuki, jaka nie udała się wielu uznanym ligowcom, którzy w naszej Ekstraklasie od jakiegoś czasu starają się rozdawać karty. Dodajmy od razu, że udział bocznego obrońcy Arki w zdobyciu Pucharu Polski jest nie do przecenienia, bo wystąpił w pięciu z ośmiu spotkań, dał kluczową asystę w końcówce starcia z Bytovią (która pozwoliła gdynianom przejść dalej), a także zaliczył pełne 120 minut w finale na Narodowym.

Na kogo dziś Warcholak może patrzeć z góry? Jest obecnie bardziej utytułowany niż chociażby poniższa dziesiątka:

– Grzegorz Bonin (274 mecze w Ekstraklasie, 1 w reprezentacji, bez trofeów)
– Rafał Grodzicki (264, 0A, bez trofeów)
– Krzysztof Pilarz (240, 0A, bez trofeów)
– Maciej Sadlok (204, 15A, bez trofeów)
– Jacek Kiełb (195, 2A, bez trofeów)
– Marcin Robak (178, 10A, 2 Superpuchary)
– Maciej Gajos (151, 0A, Superpuchar)
– Damian Dąbrowski (143, 1A, bez trofeów)
– Filip Starzyński (136, 4A, bez trofeów)
– Maciej Dąbrowski (116, 0A, bez trofeów)

Inny ciekawy przypadek to Tadeusz Socha, który – jak po meczu zwrócił uwagę na Twitterze Marek Wasiluk – w Polsce wygrał już wszystko. Ma na koncie mistrzostwo Polski ze Śląskiem (rozegrał 19/30 spotkań i był na boisku kiedy rozbrzmiewał pieczętujący zdobycie tytułu gwizdek), Superpuchar ze Śląskiem (zagrał 90 minut), Puchar Ligi ze Śląskiem (rozegrał 6/11 spotkań, w tym pełne 90 minut w finale) oraz teraz Puchar Polski z Arką (rozegrał 4/8 spotkań, w tym pełne 120 minut w finale). Innymi słowy, Socha każdy z tych triumfów święcił na boisku i do każdego bardzo mocno się przyczynił. Dzięki temu dziś jest bardziej utytułowany niż na przykład taka dziesiątka:

– Łukasz Surma (555 meczów w Ekstraklasie, 5 w reprezentacji, mistrzostwo Polski + Puchar Ligi Izraela)
– Łukasz Madej (390, 5A, mistrzostwo + PP + Superpuchar)
– Łukasz Trałka (304, 7A, mistrzostwo + 2 Superpuchary)
– Rafał Grzyb (286, 0A, PP + Superpuchar)
– Piotr Celeban (264, 10A, mistrzostwo + Puchar Ligi)
– Mariusz Pawelec (264, 2A, mistrzostwo + Puchar Ligi + Superpuchar)
– Michał Pazdan (225, 25A, mistrzostwo + PP)
– Hubert Wołąkiewicz (224, 4A, mistrzostwo)
– Krzysztof Mączyński (132, 23A, mistrzostwo Polski + Superpuchar Chin)
– Arkadiusz Malarz (105, 0A, mistrzostwo + PP)

Co więcej, jest bardzo prawdopodobne, że wielu wspomnianych ligowców nigdy już nie dopadnie odpowiednio Warcholaka czy Sochy. I w tym kontekście wyczyn z wtorkowego finału Pucharu Polski nabiera jeszcze większego znaczenia. Oni już trwale zapisali się w historii zarówno swojego klubu, jak i w jakimś stopniu całej naszej piłki. I za to należą się im wielkie gratulacje.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Marcinowi Warcholakowi akurat szczerze kibicuję, bo doskonale pamiętam Jego grę w olsztyńskim Stomilu. Jeziorowcy pozyskali Go z Gryfa Wejherowo, więc z pozoru „szału nie było”, ale szybko pokazał się jako gościu z serduchem do gry, niemałymi umiejętnościami, świetnie ułożoną lewą nogą, no i te wrzuty z autu… Do Arki trafił dzięki dobrej postawie w Olsztynie, ale przede wszystkim dzięki własnej pracy i choć , umówmy się, nie jest i nie będzie wybitnym zawodnikiem, to takim jak On, zawsze będę dobrze życzył. Serdeczne gratulacje Panie Marcinie. Dalszych sukcesów!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

elshaitan

Dlatego trzeba pracować i próbować. Jak to mówią w Poznaniu, do trzech (czterech?) razy sztuka! 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

elshaitan

To po prostu część planu. Gdyby sprzyjający Legii sędziowie zepchnęli Kolejorza na czwarte miejsce, wystarczy wymienić się licencjami z zaprzyjaźnioną Arką. Gdynianie otrzymają premię za miejsce w czołówce a Lech załapie się do pucharów. 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kainiro

Nie to, że się czepiam, ale Arka pierwszy raz odzyskała puchar, a ponownie go uzyskała. O ile mi wiadomo to dopiero druga taka nagroda w ich kolekcji, nie trzecia.

wpDiscuz