post Avatar

Opublikowane 27.04.2017 13:48 przez

Jan Ciosek

Już w sobotę odbędzie się jedna z najciekawiej zapowiadających się walk w wadze ciężkiej od wielu lat. Na wypełnionym po brzegi stadionie Wembley Anthony Joshua zmierzy się z Władimirem Kliczką. Obu bardzo dobrze poznał Mariusz Wach. Polak z Anglikiem sparował przez ostatnie tygodnie w Sheffield, a z Ukraińcem walczył pięć lat temu w Hamburgu, będąc jednym z nielicznych, którzy wytrzymali z nim 12 rund.

Mariusz Wach do czasu pojedynku z Kliczką był niepokonany. Starcie o trzy pasy mistrza świata przegrał wysoko na punkty, ale i tak pozostawił dobre wrażenie, przede wszystkim imponując odpornością na ciosy (choć potem okazało się, że był pod wpływem niedozwolonych środków). Następnie Polak zanotował cztery kolejne zwycięstwa i dostał szansę walki z byłym mistrzem świata i olimpijskim Aleksandrem Powietkinem o pas WBC Silver. Tym razem lekarz przerwał pojedynek w ostatniej rundzie z powodu głębokiego rozcięcia pod lewym okiem Wacha. Rosyjskie media pisały z podziwem o nadludzkiej wytrzymałości Polaka, a potem sugerowały kolejną dopingową wpadkę . W marcu „Wiking” dość niespodziewanie wygrał z Erkanem Teperem (16-1) i po raz kolejny wrócił do gry. Tuż po walce poleciał do Sheffield w Wielkiej Brytanii na zaproszenie Joshuy.

Powiedz szczerze: zdziwił cię telefon z obozu mistrza świata?

Nie, dlaczego? Trenerzy Anthony’ego doskonale wiedzą, że walczyłem z Władimirem Kliczką. Wiedzą też, że mam podobne warunki fizyczne do niego. Uznali, że będę dobrym sparingpartnerem. Ale w sumie to miłe, bo przecież mogli zaprosić każdego, a wybrali właśnie mnie.

Widocznie spodobała im się twoja postawa w walce z Erkanem Teperem.

Właśnie nie, bo zaprosili mnie na sparingi jeszcze przed tym pojedynkiem. Chcieli, żebym przyjechał od razu, ale musiałem odmówić z powodu walki w Niemczech. Po zwycięstwie chwilę odpocząłem i poleciałem do Anglii.

wach josh 2

Jak wyglądały wasze sparingi?

O szczegółach nie za bardzo mogę opowiadać. Sparowaliśmy co dwa dni po kilka rund, raz boksowaliśmy nawet bez przerwy przez osiem. To były dobre, twarde sparingi. Wygląda na to, że byli ze mnie zadowoleni, bo zaprosili mnie na tydzień, a w końcu zostałem na trzy. Po tym, co zobaczyłem, nie mam żadnych wątpliwości, że Joshua jest świetnie przygotowany do walki.

Coś cię zaskoczyło w jego procesie przygotowań do starcia z Kliczką?

Kilka rzeczy. Po pierwsze, w jego obozie panował pełen luz. W ogóle nie było widać, że zbliża się tak ważna walka. Anthony jest spokojny i bardzo pewny siebie. Nie było czuć żadnej presji. Na pewno potem z trenerami robił dokładną analizę, ale w czasie sparingów było zaskakująco spokojnie. Inna sprawa to pełen profesjonalizm. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i perfekcyjnie przygotowane. Jak sparing miał się zacząć o 17, to już kwadrans wcześniej wszyscy byli gotowi. Byłem na wielu obozach treningowych w różnych częściach świata. Często ktoś się spóźnia, zajęcia zaczynają się z obsuwą. Tu wszystko było jak w zegarku.

Jak mocno bije Joshua? Naprawdę jego ciosy potrafią wyłączyć światło?

To jest waga ciężka, tu każdy mocno bije. Anthony na pewno jest bardzo silny i świetny fizycznie. Na sparingach walczymy w kaskach, więc nie przekonałem się jakoś boleśnie o sile jego ciosu, ale na pewno ma czym uderzyć. Jak trafi czysto, to robi spustoszenie. Na pewno to będzie jego plan na pojedynek z Kliczką: jak najszybciej znokautować Ukraińca.

Zaskoczył cię czymś przy bliższym poznaniu?

Chyba właśnie tym, że był taki wyluzowany. I bardzo pewny siebie, a przecież będzie boksował z Kliczką, który zdecydowaną większość pojedynków wygrał przez nokaut i przez prawie dziesięć lat był mistrzem świata wagi ciężkiej. Po Angliku w ogóle nie widać, żeby miał jakieś obawy. Nie wiem, czy kiedyś widziałem zawodnika przed ważną walką, który byłby aż tak przekonany o swoim zwycięstwie.

wach klicz

Z Joshuą spędziłeś teraz trzy tygodnie podczas sparingów, z Władimirem kilka lat temu 12 rund w ringu w walce o mistrzostwo świata. Jak byś ich porównał?

To zupełnie inni zawodnicy, kompletnie inne style. Dla mnie największa różnica między nimi to doświadczenie. Kliczko ma go dużo więcej, to jego ogromny atut. Joshua ma na koncie dopiero 18 zawodowych walk i w czasie sparingów czasem przyjmował ciosy, których powinien uniknąć. Przecież Ukrainiec znacznie więcej niż 18 razy boksował o mistrzostwo świata! Anglik też nigdy nie walczył na pełnym dystansie. Wiadomo, że jest dobrze przygotowany, ale i tak zagadką jest, jak wytrzyma kondycyjnie, jeśli walka będzie się przedłużać.

A będzie?

Trudno powiedzieć. Obaj mają swoje mocne strony. Joshua jest młody, bardzo ambitny i głodny sukcesów. Na pewno postawi wszystko na jedną kartę i będzie szukał nokautu. Doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej siły, wie, że kiedy czysto trafi, to wyłączy rywalowi światło. Jeśli walka rozstrzygnie się szybko, to wygra Joshua. Ale im dłużej będzie trwał ten pojedynek, tym większe szanse będzie miał Władimir.

Komu będziesz kibicował?

Dobre pytanie. Obu poznałem, obaj są bardzo sympatyczni. Na pewno z wielką ciekawością obejrzę walkę. Ale czy będę za kogoś trzymał kciuki? Chyba nie, tym razem będę po prostu kibicem, który chce zobaczyć dobre starcie o mistrzostwo świata.

Tym bardziej, że to jeden z najważniejszych pojedynków w wadze ciężkiej w ostatnich latach.

Zdecydowanie. Może się rodzić nowa historia, nowa legenda. Ale ta walka jest też w stanie udowodnić, że stary człowiek też może. W końcu Kliczko ma skończone 41 lat, wielu zawodników w jego wieku już dawno było na emeryturze. W sumie powinienem kibicować właśnie jemu, bo może w sobotę udowodnić, że w takim wieku wciąż można boksować na światowym poziomie. Ja też już swoje lata mam, więc byłaby to dla mnie świetna wiadomość.

Ty się na emeryturę jeszcze nie wybierasz?

A skąd! Na razie po wygranej w Niemczech czuję, że wróciłem na właściwe tory. 3 czerwca w Londynie będę walczył z Dillianem Whyte’em o pas WBC Intercontinental. Mój rywal ma na koncie 20 zwycięstw i 1 porażkę, właśnie z Anthonym Joshuą półtora roku temu. Zapowiada się świetny pojedynek!

ROZMAWIAŁ JAN CIOSEK

Opublikowane 27.04.2017 13:48 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janusz Kibol
Janusz Kibol

Joshua to góra mięśni, jest niesamowicie napakowany. Jednak biologii nie oszuka (chyba że ma jakiś na prawdę zajebiaszczy koksik), im więcej mięcha, tym gorzej z kondycją. Zgadzam się z analizą Wacha. Im dłużej będzie trwała ta walka, tym szanse Kliczki będą rosnąć. Tylko że Władek musi wywierać jakąś presję a nie walczyć na wstecznym jak z Furym. Trzeba dać szansę rywalowi się zmęczyć. Antek pokazał z Whyte’em, że faktycznie może się dość szybko wypompować. Podejrzewam iż będzie sporo klinczów. Kliczko zawsze lubił w ten sposób męczyć przeciwników. Fury nie dał się w to wciągnąć, dobrze się ruszał, pajacował i Władek nie miał pomysłu jak się do niego dobrać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szemrany
szemrany

Whyte, znokautuje Wacha.

Janusz Kibol
Janusz Kibol

Waszka przetrwał 12 rund z mistrzem Kliczką. Wytrzymał 12 rund z nakoksowanym Powietkinem! W ostatniej rundzie sędzia trochę się zlitował nad nim, trochę też po gospodarsku chciał aby Sasza miał jednak wygraną przed czasem i przerwał walkę. Mariusz może rusza się jak mucha w smole ale szczękę ma najmocniejszą w obecnej wadze ciężkiej. Ciosy Ruska wchodziły jak w masło a nasz zawodnik stał. Dlatego wątpię aby Whyte znokautował Wacha. Co więcej, napalanie się na nokaut, to by była głupota z jego strony. Sam może się wtedy nadziać. Jeden fartowny cios i po ptokach. Po co ryzykować, jak można spokojnie wypunktować wolnego Mariusza? Chociaż muszę przyznać, że ostatnia walka Waszki była jak na niego całkiem niezła. Wygrał na punkty z Teperem i to na niemieckiej ziemi. Whyte nie jest nie wiadomo kim, nie przesądzałbym z góry jego zwycięstwa, a tym bardziej, że znokautuje Polaka.

szemrany
szemrany

Whyte zaimponował w walce z AJ, a Wach? Tak jak napisałeś przetrwał dwa pojedynki w których był obijany niczym worek.

Janusz Kibol
Janusz Kibol

szemrany masz rację. Ale to nie zmienia faktu, że Wach ma imponująco mocną szczękę i nokaut na nim jest wątpliwy. Whyte nie był w stanie ubić rozbitego i zmęczonego Chisory, to i Waszki też raczej nie położy. Prawdopodobnie wygra z nim ale na punkty. Choć może się też nadziać jak będzie zbyt otwarty. Wach może rzadko trafia, bo jest wolny, jednak ma czym przypieprzyć z racji gabarytów.

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

nie zapominajmy też, że Wach ma tak dużą głowę, że nie ma takiej gardy na świecie, która byłaby ją w stanie zasłonić, dlatego trudno się dziwic, że była obijana niczym worek, a weź zrób unik z taką głową, schylisz się a czoło i tak jest jeszcze gdzies na wysokości 1,8 metra. Jego głowa od czubka do szczęki ma z dobre pół metra

Weszło
18.09.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie z ekipą #BoMiSięChce!

#BoMiSięChce to projekt łączący pełnosprawnych sportowców i tych z niepełnosprawnościami oraz inne osoby aktywne sportowo. Pomysłodawcą akcji jest niewidomy pływak i raper – Wojtek Makowski. Celem działań jest przeciwstawienie się postawie typu „nie chce mi się” oraz przypomnienie, że pomimo fizycznych różnic wszyscy ludzie są tacy sami i każdy może zmotywować się do aktywnego działania. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

FCSB pierwszym klubem, który pokonał koronawirusa

O rany, co za wieczór w eliminacjach Ligi Europy. Gra Tottenham, gra Milan, polski klub przechodzi dalej, a mimo to wszystko usuwa w cień jedna niepozorna drużyna z Rumunii. No dobra, niepozorna to akurat złe słowo, akurat jeśli spodziewać się po kimkolwiek szaleństwa na miarę filmów Wesa Andersona, to właśnie po FCSB, klubie, który stracił […]
18.09.2020
Weszło
17.09.2020

Milan wygrywa, Mou blisko blamażu, OFI okradzione. Co słychać w Lidze Europy?

W Europie nie ma już słabych drużyn – to zdanie padnie dziś w wielu krajach, bo za nami kolejna seria eliminacyjnych meczów. Walka o Ligę Europy robi się coraz ciekawsza. Dziś niewiele brakowało, żeby Tottenham upadł i sobie głupi ryj rozwalił odpadł w Bułgarii. Milan także nie miał luzu w Irlandii, a z pucharami pożegnali […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Mecz życia Martina Konczkowskiego

Możesz przez całą karierę kopać piłkę na przyzwoitym poziomie, ale jeżeli nie wyróżnisz się w którymś z kluczowych momentów, to nie zostaniesz mocniej zapamiętany. Bez względu na dalsze losy Martina Konczkowskiego w Piaście Gliwice, kibice klubu z Okrzei już zawsze będą mogli mu pamiętać mecz z TSV Hartberg. Konczkowski to definicja „fajnego chłopaka” wśród naszych […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Wczoraj Szwedzi, dziś Austriacy. Jak miło pisać, że to my ogrywamy ich, a nie oni nas!

Wczoraj wyrzuciliśmy z pucharów Szwedów, a dzisiaj Austriaków. Tak, to zdanie jest prawdziwe i rany, jak ono brzmi! Przecież od dłuższego czasu przyzwyczajaliśmy się, że to nas regularnie wypraszano z Europy za sprawą Kazachów, Luksemburczyków, Słowaków, Ochotniczej Straży Pożarnej i Lata Muminków. Kto miał ochotę, ten lał. Teraz w końcu przeżywamy coś przyjemniejszego. I co […]
17.09.2020
Weszło FM
17.09.2020

Maciej Skorża w poranku Weszło FM!

Piątek na antenie Weszło FM zapowiada się niezwykle interesująco. W poranku odwiedzi nas jeden z najlepszych polskich trenerów w XXI wieku, później porozmawiamy o zwycięstwie Piasta nad Hartbergiem w eliminacjach Ligi Europy, a na koniec nie zapomnimy o pierwszych meczach 4. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy! Wszystko zacznie się jak zawsze o godzinie 7:00. W […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli padnie w 4. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 4. kolejce Ekstraklasy strzelą gospodarze. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie na nasze pytanie, podrzucacie […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Liverpool bierze Thiago i trafia w dziesiątkę?

Liverpool w ostatnim czasie odzwyczaił nas od hitów transferowych. Po zwycięstwie w Lidze Mistrzów klub nie rzucił się na nowych piłkarzy jak szczerbaty na suchary, raczej uzupełniał skład takimi piłkarzami jak Minamino czy Adrian, co zresztą w drugim przypadku skończyło się katastrofą w meczu z Atletico. Natomiast teraz Liverpool wraca do gry, będzie chciał znów […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Zarżnięte derby Łodzi

Już ponad 10 lat minęło od ostatniego meczu derbowego w Łodzi, w którym udział mogli wziąć kibice obu drużyn. Wczoraj, tak jak na każdym innym derbowym meczu w ostatniej dekadzie, kibiców gospodarzy od kibiców gości oddzielał taki sam dystans, jak stadion Widzewa od stadionu ŁKS-u. Mecz dwóch największych drużyn z tego zasłużonego dla polskiego futbolu […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Powstrzymywał Messiego, wyrzucił Sevillę z LE. Frydrych ze Slavii nowym stoperem Wisły

Pamiętacie mecz Barcelony ze Slavią na Camp Nou, który zakończył się bezbramkowym remisem? Na pewno pamiętacie – po internecie krążyły filmiki z akcjami, które na stadionie giganta kreował klub z Pragi. Momentami ciężko było zgadnąć, kto w tym starciu jest Barceloną. W tym meczu 90 minut zagrał Michal Frydrych. Czyli nowy stoper Wisły Kraków. Dlaczego […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

ŁKS znów stabilny w tyłach, Widzew jeszcze się odkuje. Pięć wniosków po derbach Łodzi

Derby, derby i po derbach. Kibice w Łodzi obudzili się dziś z kacem. Jedni z namacalnym z powodu świętowania, inni z moralnym, po porażce z odwiecznym rywalem. Dla Widzewa i ŁKS-u bezpośrednie spotkania to moment wyjątkowy. Można nie tylko udowodnić wyższość i „zdobyć” miasto do czasu kolejnej konfrontacji, ale też porównać się z rywalem zza […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

Pozytywny quiz. Kogo wyrzuciliśmy z pucharów?

Po wczorajszej wygranej Lecha w Szwecji mamy tak dobry humor, że postanowiliśmy odświeżyć kilka pozytywnych wspomnień. Mianowicie cofnęliśmy się do czasów, w którym wyeliminowanie bardziej lub mniej przyzwoitej drużyny z pucharów nie było dla nas świętem. Trochę czasu minęło, dlatego sprawdzamy waszą pamięć w ramach quizu. My podajemy nazwę wyrzuconej za burtę drużyny i sezon, […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

TSV Hartberg – debiutant, którego nawet Piast przewyższa doświadczeniem i budżetem

Piast Gliwice nie ma jeszcze wielkich tradycji, a na międzynarodowej arenie nadal niczego znaczącego nie zwojował, ale swojego czwartkowego rywala i tak w tym aspekcie przerasta. Klub z Okrzei w trwającej dekadzie już cztery razy startował w pucharowych eliminacjach, w tym sezonie wreszcie wywalczył pierwszy skalp po ograniu Dynama Mińsk i powoli ugruntowuje swoją pozycję […]
17.09.2020
Blogi i felietony
17.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ekstraklasa zarazem ma klasę średnią i jej nie ma. Ma, bo ona istnieje. I nie ma jej, bo nikt do tej klasy średniej nie chce należeć. W bieżącym sezonie ESA każdy, poza beniaminkami, i może Wisłą Płock, chciałby zagrać o coś więcej. W dwunastu na szesnaście obozów oczekuje się miejsca w mniej lub bardziej ścisłej […]
17.09.2020
Weszło
17.09.2020

PRASA. Kulig: Ułożyłem sobie życie. Byli tacy, co zarabiali 20 razy więcej, a dziś nie mają nic

Co dziś słychać w prasie? Jest sporo o europejskich pucharach, tak w kontekście wygranej Lecha Poznań, jak i Piasta Gliwice. Mamy także ciekawy wywiad z Przemysławem Kuligiem, który po karierze został biznesmenem. – Byli piłkarze, którzy zarabiali dziesięć, dwadzieścia razy więcej ode mnie, a dziś nie mają nic. Ułożyłem sobie życie. Z żoną prowadzimy biznes, jesteśmy […]
17.09.2020
Weszło
16.09.2020

Jak nie grać w piłkę – przedstawia Bartłomiej Poczobut

Twój zespół gra derby, całkiem ważny mecz. Jesteś środkowym pomocnikiem, całkiem ważną postacią w zespole. Nie mija pół godziny, a już masz żółtą kartkę na koncie. Co robisz?  uważasz na to, co robisz i mówisz, żeby nie osłabić drużyny od razu po kartce rzucasz się do sędziego z pretensjami przez całe spotkanie faulujesz rywali, licząc, […]
16.09.2020
Weszło
16.09.2020

Filip Bednarek po raz pierwszy na duży plus w Lechu

Nie ma co ukrywać: Filip Bednarek nie zaczął dobrze swojego pobytu w Lechu Poznań i szybko znalazł się na cenzurowanym. Dziś wykonał pierwszy duży krok w kierunku tego, by kibice „Kolejorza” (i nie tylko oni) zmienili zdanie na jego temat. Pozyskanie 27-letniego bramkarza od początku budziło pewne wątpliwości. Mowa przecież o gościu, który spędził w […]
16.09.2020
Weszło
16.09.2020

ŁKS rządzi w Łodzi

Solidny, NRD-owski futbol plus zrywy Fundambu – ta porażająca mieszanka nie wystarczyła Widzewowi na wyrachowany ŁKS. W Łodzi nie było sensacji – klub, który zajmuje ostatnie miejsce, przegrał z liderem tabeli. Widzew na pewno dał dzisiaj z tej osławionej wątroby, jeździł też na dupie, ale tylko udowodnił, że finalnie w piłce nożnej chodzi o grę […]
16.09.2020