Image and video hosting by TinyPic
Frankowski, Żurawski, Lewandowski – którzy polscy snajperzy byli najgroźniejsi w ostatnim ćwierćwieczu?
Weszło Extra

Frankowski, Żurawski, Lewandowski – którzy polscy snajperzy byli najgroźniejsi w ostatnim ćwierćwieczu?

Na Weszło ruszamy z nowymi cyklami – w poniedziałek przedstawiliśmy wam pierwszy, gdzie co tydzień dostaniecie najładniejsze bramki z weekendu, teraz pora pokazać drugi. To znaczy, rankingi się już u nas pojawiały, ale teraz nieco je uporządkujemy i będą lądować na stronie co tydzień. A skoro w robieniu dobrego wrażenia potrzebna jest skuteczność, zestawiliśmy gości, którzy pod bramką rywala potrafili być bezlitośni. Przed wami 30 polskich najlepszych snajperów ostatniego 25-lecia.

Zanim zaczniemy, dwie ważne uwagi. Po pierwsze – skoro 25-lecie, to bierzemy pod uwagę okres od sezonu 91/92. Po drugie – staraliśmy się wyselekcjonować typowe „dziewiątki”, więc z piłkarzy uniwersalnych, co i na skrzydle, i dziesiątce, i na szpicy byli lub ciągle są groźni, to jednak musieliśmy zrezygnować.

30

W sezonie 91/92 był królem strzelców ekstraklasy (razem z Podbrożnym) w barwach Hutnika Kraków, potem przez dwa sezony wykręcał dwucyfrowe łupy bramkowe. Wyjechał, by grać w Belgii, średniaku tamtejszej pierwszej ligi – KFC Lommelse SK – i utrzymywał się tam wiele lat. Nigdy nie dostał zaproszenia do reprezentacji seniorskiej, ale był na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie, gdzie zagrał tylko siedem minut przeciwko Kuwejtowi i nie wykorzystał karnego. Po skończeniu kariery został w Belgii i zatrudnił się jako urzędnik miejski odpowiadający za sprawy sportowe.

29

– Pseudonim wymyślił trener Lenczyk, gdy grałem w Ruchu. Pewnego dnia stawiłem się na zbiórce z ponad 40-stopniową temperaturą. Akurat wyjeżdżaliśmy na mecz do Łodzi. Gdy mnie trener zobaczył, to powiedział, że wyglądam jak nędza. I tak już się przyjęło – opowiadał Włodarczyk o swoim specyficznym pseudonimie, który pewnie nie jest marzeniem każdego napastnika. Na boiskach aż takiej nędzy jednak nie było, bo Włodarczyk swoje strzelał, dla Legii 52 bramki w 130 meczach. No i nie wolno zapominać o tym fenomenalnym rzucie karnym:

28

W CV Mielcarskiego najładniej wygląda oczywiście etap w Porto. – Młynarczyk mnie polecał. Jeden raz przylecieli do Polski, żeby mnie zobaczyć, potem drugi, trzeci, aż w końcu była taka sytuacja, że Robson powiedział córce Młynarczyka, która tłumaczyła wtedy rozmowę: „Przekaż Gregowi, że transferu nie będzie, bo podnieśli kwotę”. Poprosiłem, żeby podziękowała za zainteresowanie moją osobą i przekazała, że być może jeszcze się kiedyś spotkamy, może na innej płaszczyźnie. Robson spojrzał mi wtedy w oczy i powiedział: „Bierzemy cię”. Chodziło mu o charakter. Nie naciskałem. Podszedłem do tej sytuacji z pokorą. To była moja życiowa szansa, a przez moment zawisła na włosku. Pogodziłem się z tym, że być może nie odejdę. Młynarczyk odegrał najważniejszą rolę, ale Bobby Robson musiał klepnąć ten transfer, bo był za niego odpowiedzialny. Musiał mieć pewność, że pasuję do tego klubu – opowiadał Mielcarski w wywiadzie dla fc-porto.pl. Nie nagrał się tam zbytnio, ale ciekawostką (z przymrużeniem oka) jest fakt, że w cztery sezony Smoki zdobyły wówczas cztery mistrzostwa. Gdy Mielcar odszedł, nie udawało im się zrobić tego trzy kolejne lata. Był trochę piłkarzem niespełnionym, bo karierę zahamowały mu kontuzje, ale w Portugalii wspominają go dobrze, w roli dżokera odnajdywał się przyzwoicie, uzbierał osiem bramek w 41 meczach.

27

Pierwsze skojarzenie z Kuźbą: dlaczego, u licha, Żurawski w meczu z Lazio mu nie podał? Biegli we dwóch na bramkę rzymian, Żuraw mógł wystawić mu na pustaka, ale się na to nie zdecydował. – To była sytuacja, jakich wiele na boisku – mówił Żurawski. – Nawet nie widziałem Marcina. Od razu gdy dostałem piłkę, byłem nastawiony na strzał. Gdybym trafił w światło bramki, pewnie byłby gol i dzisiaj nie rozmawialibyśmy na ten temat – tłumaczył Magic, lecz nie trafił, Wisła poleciała z Europy, a mogła jeszcze zrobić tam większą furorę.

Oczywiście, nie jest tak, że Kuźbę będziemy pamiętać tylko z podania, którego nie dostał – grać w większą piłkę zaczynał w Górniku Zabrze, potem przez moment był w Auxerre, trzy sezony spędził w Lausanne-Sports (gol choćby przeciwko Realowi Madryt), znów epizod we Francji, konkretnie w Saint-Etienne i lądowanie w Wiśle, z którą przeżył wspaniałe chwile, tworząc kozacki duet ze wspomnianym Żurawskim. Grał na tyle dobrze (28 bramek w 43 meczach), że zainteresował się nim Olympiakos, a była to wtedy niezła drużyna, grająca w Lidze Mistrzów bez eliminacji, z Karembeu czy Giovannim w składzie. Niestety, Kuźba już wtedy był kruchego zdrowia i przygoda w Grecji okazała się przeciętna, wrócił do Wisły, a karierę skończył w Górniku. Miło pewnie tej końcówki nie wspomina, kibice nie byli zadowoleni z tego, jak często się leczył. – Na pewno tutaj nie wrócę. Po tym, co się wydarzyło, nie wyobrażam sobie, abym jeszcze kiedyś tu zagrał. Byłem tu obrażany. Z trybun pod moim adresem ciągle sypały się wyzwiska. Nazywano mnie kaleką, inwalidą. To nie jest miłe, bo przecież kontuzja może przytrafić się każdemu – tłumaczył.

Szkoda, że był szklanym piłkarzem, bo karierę mógł zrobić większą.

26

Bardzo solidny piłkarz, jeszcze w sezonie 93/94 na poziomie pierwszej Bundesligi potrafił strzelić 13 goli i mieć 11 asyst, później dobrą skuteczność podtrzymywał piętro niżej. Szkoda, że zabrakło jej w pewnym reprezentacyjnym momencie, który bardzo dobrze kojarzymy za sprawą okrzyku Szpakowskiego.


zewlak25

Piłkarz trochę niedoceniany, bo długi czas kariery spędził w Belgii, a jednak nie jest to liga, przy której polskie rodziny umilają sobie jedzenie rosołu. Choć też nie znaczy to, że można ją deprecjonować – Marcin czterokrotnie uzbierał tam dwucyfrową liczbę goli, naturalnym przystankiem w dalszej karierze miała być Francja, ale przygoda w Metz Żewłakowowi nie wyszła. Swoje jednak osiągnął, strzelił choćby bramkę na mundialu.


Żewłakow przez videgd

koniarek24

W 2010 roku ogłoszono złotą jedenastkę Widzewa, a w niej choćby nazwiska Bońka, Młynarczyka, Citki, Łapińskiego i Koniarka właśnie. Strzelał dla łodzian naprawdę sporo, żeby wspomnieć sezon 92/93 (23 bramki) i 95/96 (29 goli, król strzelców i mistrzostwo). Z jednej strony napastnik może być z siebie zadowolony, bo zapisać się wyraźnie w tak bogatej historii klubu to sztuka, z drugiej zawsze mogło być lepiej. Karierę za granicą Koniarek miał przeciętną, zaś w kadrze strzelił tylko jednego gola, przeciwko Irlandii. – Dorobek w reprezentacji jest trochę za mały. Popełniło się parę błędów, konkurencja była silna. Wtedy było naprawdę dużo zawodników. Nie to, co jest dzisiaj. Lewandowski, Milik i potem długo, długo nic. U nas było w czym wybierać. Z kadry wyleciałem po zgrupowaniu, na które przyjechałem prosto z meczu GKS-u. Wtedy mieliśmy w Katowicach taką tradycję, że po wygranym meczu się spotykaliśmy i świętowaliśmy. Ale jeśli wtedy z kadry wyrzucano by tylko za alkohol, proszę mi wierzyć, że nie byłbym jedyny – mówił napastnik.

mieciel23

Myślisz Mięciel, mówisz strzał przewrotką albo plaster na nos, który miał pomagać lepiej spisywać się na boisku. Po latach piłkarz przyznawał, że choć wierzył w moc plastra, ten okazał się bujdą, to jednak Mięciel na boisku potrafił pokazać się z dobrej strony. Kilka lat może nie za przesadnie hojnego, ale regularnego strzelania w Polsce, potem podobna historia w Grecji, dwa sezony w Bochum i powrót do kraju. Nie odmówimy sobie zobaczenia choć jednej przewrotki Marcina:

niedzielan22

Jego najlepszy okres przypadł na ponure czasy polskiej piłki – kibice siadali przed telewizorami, by sprawdzić jak poradzi sobie Niedzielan w NEC Nijmegen, bo to był jeden z wyższych szczytów, na jakie potrafił zajść wtedy polski piłkarz.

Niedzielan może nie strzelał wielu bramek – wyjeżdżał z Grodziska mając 10 w 26 meczach, ale potrafił sobą zainteresować. Był szybki, wraz z Rasiakiem tworzył ciekawy duet i też zajście Groclinu tak daleko w Pucharze UEFA zwróciło uwagę Holendrów. W Eredivisie radził sobie nieźle, raz walnął nawet 10 bramek, ale po powrocie do Polski już nigdy nie osiągnął tego poziomu co wcześniej. Raz, w Koronie miał 12 goli, ale to tyle, epizody w Chorzowie, Krakowie – bo obu stronach Błoń – są raczej do zapomnienia.

trzeciak21

Zanim stał się klasykiem głoszącym mądrości na temat Lamparda, Arruabareny i Lewandowskiego, był solidnym piłkarzem. W sezonie 91/92 zdobył mistrzostwo z Lechem, rok później to powtórzył i dołożył z kolegami superpuchar, królem strzelców został już w ŁKS-ie, z którym rok po koronie jeszcze sięgnął po tytuł. W kadrze może nie błyszczał, ale też wstydu nie było – 22 mecze i osiem goli to znośny wynik, biorąc pod uwagę, że goście pokroju Dembińskiego, Podbrożnego i Gilewicza nie znaleźli drogi do bramki w kadrze ani razu.

reiss20

Ikona Lech Poznań, której nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć. Dla Kolejorza strzelił 109 bramek, ostatnią w wieku 40 lat, przeciwko Zagłębiu Lubin. Raz był królem strzelców, dwukrotnie sięgnął z klubem po puchar krajowy, raz po superpuchar, czyli jakkolwiek spojrzeć, to jednak drużynowo trochę mało – brakowało tego mistrzostwa. Gdy akurat Lech go zdobywał w 2010 roku, Reiss był w Warcie Poznań.

Jeśli zaś chodzi o reprezentację, wręcz nie ma o czym mówić – napastnik nie zagrał w meczu o punkty, a w czterech towarzyskich spotkaniach strzelił jedną bramkę.

srutwa19

Jest w klubie „100” polskiej ekstraklasy, na wejściówkę do tego szacownego grona złożyły się bramki w Ruchu i Legii. Dokładnie w tej kolejności, bo w Warszawie spędził ledwie rok i wrócił do Chorzowa. W wywiadach mówił, że legionistom nie spodobały się jego najwyższe zarobki w drużynie i też nie czuł, by w tamtym zespole wszyscy grali do jednej bramki, miało nie być dnia, kiedy ktoś z kimś się nie pokłócił. Śrutwa wolał więc grać dla Ruchu i od powrotu w 2000 roku, trzymał się Niebieskich do końca rozgrywek 05/06.

furtok18

Po sezonie 90/91, kiedy był drugi w klasyfikacji strzelców ligi niemieckiej, nie błyszczał już tak skutecznością, ale wciąż po parę bramek na swoje konto potrafił w sezonie zanotować – cztery sezony grał jeszcze za naszą zachodnią granicą, na koniec kariery wrócił do GKS-u Katowice. Okazał się kluczowy też dla reprezentacji, bo gdyby nie on i jego ręka, być może zremisowalibyśmy z San Marino. – Naprawdę było ciężko, a dziennikarze piszący przed tym mecze sprawiali, że to ciśnienie było wysokie. Czy strzeliłem ręką? Specjalnie tego nie zrobiłem. To był takich odruch, bo byłem wkurzony tym, że ciągle jest 0:0, presja rośnie, a my ciągle nie strzelamy bramki. Tak wyszło – wspomina Furtok w Sportowych Faktach.

brozek17

Myślę, że miał wiele szans, by pokazać nam swoją gotowość do gry, ale zawsze wyglądał według mnie za słabo. Rozumiem jego frustrację, ale miałem mistrzostwo do wygrania i nie mogłem czekać na Pawła – mówił Neil Lennon o przygodzie Brożka w Celtiku. Szkoleniowiec ocenił go negatywnie, podobne zdanie o polskim snajperze mieli trenerzy w Trabzonie i w Recreativo Huelva – nigdzie nie poszło mu choć w ułamku tak dobrze, jak na rodzimych boiskach. Tutaj rządził, dwukrotnie sięgając po koronę króla strzelców i ośmiokrotnie po mistrzostwo. Jest więc przykładem piłkarza, który odnajduje się tylko w jednej „strefie klimatycznej”, bo przecież i reprezentacji nie oczarował, nawet za swoich najlepszych lat. Z orzełkiem na piersi zapamiętamy mu właściwie bramkę z Czechami i to tyle, o ważnych zwycięstwach nie przesądzał. Bardzo dobry zawodnik, jeśli futbolową mapę ograniczyć o klubowy kontur Polski.

sagan16

– Dość szybko jechałem na motorze, od brata z meczu. Całe szczęście, że za moimi plecami nie siedziała żona. Jechałem po swoim pasie, gdy nagle z boku wyjechał samochód. Nie zdążyłem wyhamować i stało się. Nie chcę mówić, co miałem połamane, bo ludzie stwierdziliby, że jestem wrakiem. Leżąc na łóżku szpitalnym, nie przeżyłem załamania, nie pomyślałem: Boże jedyny, to koniec świata, całe moje życie legło w gruzach. Przeciwnie, byłem na tyle młody, że byłem przekonany, że i tak za dwa, trzy miesiące przecież będę grał i jeździł na motorze, bo to moje dwie pasje. Mocno wierzyłem, że zostanę jeszcze dobrym piłkarzem. Ta wiara pomogła mi przetrwać wszystkie najgorsze chwile – opowiadał Marek Saganowski i dobrym piłkarzem rzeczywiście został, lecz cudów nie ma, rok przerwy od piłki w wieku 19 lat musiał mieć wpływ na jego karierę, więc pytanie, o ile więcej mógł osiągnąć.

Jednak i tak piłkarskiej historii może zazdrościć mu wielu. Przed wypadkiem sięgnął po tytuł z ŁKS-em, pod koniec kariery powtórzył to trzykrotnie z Legią. Występował z niezłym skutkiem w Portugalii, Anglii (Championship z Southampton) czy w Danii, gdzie w barwach Aalborga strzelił gola w Lidze Mistrzów, w sezonie 08/09. Rany, jakie to było wydarzenie – przecież wcześniej trafiał Krzynówek… w 2005 roku. Straszne czasy.

.
15

Przypadek o tyle ciekawy, bo nie narzekał na Magatha. Pewnie Mateusz Klich zrobił sobie z podobizny trenera tarczę do gry w darta, ale Kryszałowicz problemu nie miał. – Czasem warto się nad sobą zastanowić. Warto zadać pytanie: skoro inni grają, to może nie trener popełnia błędy, tylko problem tkwi we mnie? Mnie Magath kupił, przetrenowałem u niego okres przygotowawczy i jakoś nie narzekałem – opowiadał były reprezentant Polski.

W Niemczech na poważniejszym poziomie był związany z Eintrachtem Frankfurt, w Polsce głównie z Amiką Wronki, z którą zdobył trzy puchary krajowe, ale też zdążył zaliczyć niezbyt udane gry w Pucharze UEFA, kiedy w fazie grupowej Amica dostawała od każdego. Tworzył duet z Jackiem Dembińskim, który ciepło go wspomina. – Mi na przykład dobrze współpracowało się z Kryszałowiczem – na początku myślałem, że będzie problem, a nie, on był dostępny i do rozmowy, i do gry, od razu między mną a nim na tym boisku iskrzyło, wiedziałem jak się poruszać, gdzie przesunąć. Gdy ja skakałem do głowy, to z kolei on już się dobrze ustawiał. Fajna współpraca – opowiadał Dembiński.

Kryszałowicz był naprawdę dobrym piłkarzem z kozacką lewą nogą, którą potrafił załadować. Również w reprezentacji, gdzie ma swoje osiągnięcia – mowa tu przede wszystkim o golu na mundialu, ale też w eliminacjach, kiedy przesądzał o zwycięstwie nad Walią i otwierał wynik meczu z Norwegią, po którym przyklepaliśmy awans.

14

– Z jednej strony – gdy zaczynałem grać piłkę, naprawdę nie mierzyłem tak wysoko, a wszystko fajnie się potoczyło. Z drugiej – moja reprezentacyjna kariera mogła się zdecydowanie lepiej ułożyć. Nie udało się, biję się też w pierś. Naprawdę nie chcę szukać winnych, ale gdybym miał wtedy większe wsparcie, osiągnąłbym znacznie więcej. Nie byłem gorszy od jednego czy drugiego piłkarza, zawsze zarzucono mi za słabe warunki fizyczne. Może gdybym trafił na inne czasy? Dziś trenerzy bardziej skupiają się na wyciągnięciu maksimum z danego piłkarza. Ale nie chcę się na tym rozwodzić, bo byłoby to odebrane jako próba tłumaczenia się, a ja tłumaczyć się nie chcę – mówi Gilewicz zapytany, czy piłkarsko się spełnił. Odpowiada w punkt, bo na drabinie klubowej dotarł wysoko, ale w kadrze już tak dobrze nie było.

W klubach: cztery mistrzostwa ligi austriackiej, trzy puchary krajowe (dwa razy w Austrii i raz w Niemczech), jednokrotny król strzelców w barwach Tirola Innsbruck. W sumie 369 meczów, 113 goli.

W reprezentacji: 10 meczów, zero bramek.

No, jest różnica. Szkoda.

13

Rasialdo, drewno i tak dalej… Ile się tego nasłuchał to jego. – Głównie płynie to wszystko z Internetu. Od ludzi, którzy chyba nie mają co z sobą zrobić w wolnym czasie. Wiem, że są tacy, którzy mnie cenią i tacy, którzy nie cenią mnie wcale. Ale z drugiej strony… Nigdy zbyt mocno nie zabiegałem o to, żeby każdy mnie lubił i żebym każdemu się podobał. Przez sześć lat w Anglii zdobyłem siedemdziesiąt dwie bramki. Daj Boże zdrowie, żeby wszyscy tyle strzelali… – mówił Rasiak.

Te żarty były przesadzone, jednak w swoim czasie stały się tak popularne, bo łatwo było nimi walić, ale często na oślep. Wiadomo, że Rasiak miał swoje wady i potrafił niektórymi występami irytować (Anglia za Janasa na Old Trafford), ale też był po prostu dobrym piłkarzem, inaczej nie odnajdowałby się w Championship przez tyle lat. Bardziej uznani w polskim futbolu potrafili się odbić od tego poziomu, choćby Tomasz Frankowski. Szkoda, że Rasiakowi nie wyszło w Premier League, ale najwidoczniej ta półka rzeczywiście była już za wysoko – choć gdyby sędzia uznał ten gol w barwach Tottenhamu… Nie no, to pewnie pobożne życzenia, jednak Rasiaka docenić wypada.

12

W Bielefeldzie – Król Artur, 216 meczów i 88 bramek. W Berlinie – nawet nie książę, 81 meczów i ledwie sześć goli. Przedziwna historia, bo facet skuteczny w Arminii, gdy tylko przeprowadzał się do Herthy zaraz gasł i nie było w tym przypadku, próbował przecież dwa razy. Mógłby osiągnąć więcej, pewnie ze stolicy Niemiec byłoby mu łatwiej wybić się dalej, ale widocznie tu był kres jego możliwości – a i tak dajcie zdrowia wielu polskim piłkarzom, by nastrzelali tyle na pierwszym i drugim poziomie niemieckiej ligi. Szkoda, że w kadrze nie czuł się jak w Arminii, tylko bardziej jak w Hercie – 17 meczów i gole z Czechami, Estonią, Kazachstanem i Luksemburgiem to na pewno nie jest galeria sław reprezentacji.

11

Wypatrzył go Mieczysław Broniszewski, jeszcze gdy pracował w Górniku Zabrze. Zorganizowano wtedy mecz juniorów Górnika z okoliczną młodzieżą, ale bardziej po to, by sprawdzić własne szeregi, niż kogoś brać. No, ale ci chłopcy z pobliskich miast i wiosek wygrali 2:0, choć bardziej można powiedzieć – Jeleń wygrał, zdobywając oba gole. Trenerzy go chcieli, ale ówczesny prezes klubu, Stanisław Płoskoń nie zgodził się, mówiąc że w Górniku ma grac młodzież z Zabrza. Napastnik był z Cieszyna.

Broniszewski jednak Jelenia zapamiętał i kilka lat później, gdy był już w Wiśle, powiedział prezesowi Dmoszyńskiemu: chcę tego, nie pytaj dlaczego, tylko go weź. Za przyszłą legendę klubu zapłacono 50 tysięcy złotych.

W taki sposób Jeleń trafił do Wisły, gdzie wypłynął na szerokie wody. Później przeszedł do Auxerre, tam radził sobie naprawdę dobrze, w sezonach 08/09 i 09/10 ładując po 14 goli.

Mówił, że był najszybciejszy i rzeczywiście miał rację, przekonał się choćby o tym David Odonkor na mundialu 2006 roku, kiedy wypoczęty Niemiec wprowadzony z ławki, nie mógł dogonić Irka. Zresztą, z kadry tych mistrzostw Jeleń był jednym z nielicznych, którzy po powrocie do Polski patrzyli w lustro bez wstydu.

10

O wielu polskich piłkarzach można powiedzieć, że są niespełnieni, ale gdyby założyć im koło, to Dembiński otwierałby posiedzenia. Nie jest to nagięta teza, bo sam zawodnik niejako się pod nią podpisuje: – Dopiero w wieku 22 lat zacząłem grać na poważnie w piłkę i często zadaję sobie pytanie, co by było, gdybym grał wcześniej, łapał doświadczenie i tak dalej. Dużo straciłem przez te lata, mogłem osiągnąć więcej. Teraz są troszeczkę inne czasy, piłkarzom jest łatwiej, są menadżerowie z prawdziwego zdarzenia. Ja takiego nie miałem, a może taki był mi potrzebny, dałem sobie radę na tyle, na ile umiałem, bo wyjechałem za granicę, ale mogłem spełnić się bardziej – mówi.

Dembiński potrafił wiele, miał dryg do strzelania bramek – robił to w Lidze Mistrzów, na polskich i niemieckich boiskach – piłka mu nie przeszkadzała. Technicznie potrafił naprawdę wiele, jako dzieciak często bawił się piłką tenisową, rozgrywał nią nawet mecze na zasadzie – on nogą, przeciwnik rakietą i potrafił te starcia wygrywać. Niestety, jakoś tak się jego kariera potoczyła, że w reprezentacji Polski nie zdobył żadnej bramki, a przecież ta sztuka udała się Zahorskiemu, Plizdze, Kaczorowskiemu czy Łukasikowi.

To jajo na koncie zysków w kadrze na pewno Dembińskiemu uwiera, ale to nie zmienia faktu, że snajperem był konkretnym i w pierwszej dziesiątce trzeba go ująć.

9

Wiadomo, że Kowal byłby wysoko w rankingu piłkarzy, którzy nie zrobili kariery na miarę talentu, bo Hiszpanii z pewnością nie podbił, ale i w zestawieniu snajperów musi być wysoko. Kowalczyk równa się Legia, zdobył z nią trzy mistrzostwa kraju i strzelał regularnie. Na niwie klubowej trzeba mu jeszcze zapisać Cypr, kiedy w 2002 roku zdobył mistrzostwo, a indywidualnie koronę króla strzelców. Z kolei reprezentacja Polski to w historii Kowalczyka oczywiście głównie Igrzyska Olimpijskie z Barcelony, bo w dorosłej reprezentacji szału nie było. Niby ma 11 bramek, ale tylko trzy z nich w meczach o punkty.

8

Wielka klasa, w latach 90. musiał bać się go każdy obrońca w polskiej lidze. Rany, ile on strzelał:

91/92 – 34 mecze, 20 goli

92/93 – 34 mecze, 25 goli

93/94 – 34 mecze, 14 goli

94/95 – 33 mecze, 15 goli

95/96 – 28 meczów, 19 goli

Tym większy szacunek, że był regularny zarówno w Lechu, jak i w Legii, wielu zawodników nie wytrzymałoby ciśnienia przy okazji takiego transferu. Guma nie miał z tym problemów, dwukrotnie sięgał po koronę króla strzelców, trzy razy zostawał mistrzem Polski (plus raz tytuł otrzymał), gdy wyjechał do USA, grać dla Chicago Fire, również sięgnął po mistrzostwo.

I wszystko pięknie, szkoda tylko, że nie odnalazł się w reprezentacji. – Chyba temat reprezentacji pojawiał się u mnie w złych momentach. Jak strzelałem gola za golem, to nikt mnie nie powoływał. A jak przychodził kryzys, akurat było i powołanie. Nie rozumiałem tych trenerów, dlaczego nie brali mnie na „już”, kiedy była forma, tylko zawsze jakoś z opóźnieniem. Szkoda, bo za mało w tej kadrze pograłem – mówił Podbrożny. Stanęło na sześciu meczach, goli brak.

7

Dwa gole z Portugalią, cztery z Kazachstanem, dwa z Belgią – no, w czasach eliminacji do Euro 2008 kozak piłkarz, choć historię samych mistrzostw niestety znamy. – Nie byłem w najlepszej formie, mogłem pokazać dużo, dużo więcej. Tak, zawiodłem. Ale tak może powiedzieć o sobie każdy piłkarz, nawet Artur Boruc. Po meczu z Austrią byłem wściekły, pozostali także. Jeśli ktoś twierdzi, że w 2008 roku pokazał się z dobrej strony, to bredzi. Wszyscy zagraliśmy beznadziejnie – mówił Smolarek w rozmowie z Polska The Times.

Klubowo najlepiej na pewno czuł się w Borussii, Racing, a szczególnie Bolton były nieporozumieniami, Kavala to mógł jedynie Smuda opowiedzieć. Wrócił do Polski, w Polonii grał dobrze, ale nie zgodził się na zamrożenie części pensji przez Wojciechowskiego i znów ruszył w świat, do Kataru i Holandii. W Polsce zahaczył jeszcze o Jagiellonię, ale trudno powiedzieć, żeby mu się tam specjalnie chciało. – Jego kariera była kierowana fatalnie. Widać było, że on się szamocze, przyjeżdża do klubów, w których nie powinien się znaleźć i jeszcze jest nieprzygotowany – trafnie niegdyś podsumował wybory Ebiego Jerzy Engel.

Bo rzeczywiście, Smolarek mógł osiągnąć więcej, ale głównej roli w historycznym awansie nikt mu nie zabierze.

6

Ktoś może powiedzieć, że tak wysokie miejsce to za szybko, ale właściwie… na co czekać? Milika wzięło Napoli za grube pieniądze i dopóki Arek był zdrowy, strzelał tam na zawołanie – zresztą, teraz znów trafił i być może wróci na właściwe tory. Poza tym, choć ten chłopak ma dopiero 23 lata, już stał się kluczową postacią reprezentacji. Zwróćcie uwagę jak ważne bramki strzelał w eliminacjach do Euro 2016:

– z Niemcami na 1:0

– ze Szkocją na 2:2

– z Gruzją na 1:0, gdy męczyliśmy się z nimi u siebie

Do tego dochodzi asysta w spotkaniu ze Szkocją na wyjeździe. A sam turniej? Rzeczywiście, Milik skutecznością nie grzeszył, ale przełamał Irlandczyków z Północy i podawał do Błaszczykowskiego, gdy ten pogrążał Ukrainę. To naprawdę dużo i nie ma powodu, by nie miało być więcej. – Arek to klasowy zawodnik i jego brak jest odczuwalny – mówił Lewandowski, gdy kadra musiała sobie radzić bez niego. Lepszej rekomendacji nie ma, Milik w takim zestawieniu musi być wysoko.

5

Wiele bramek Frankowskiego można przywołać, bo przecież strzelił ich od cholery, ale jakbyśmy mieli wybrać jedną, która najlepiej go obrazuje, chyba byłaby to ta na Old Trafford. Po pierwsze – znów znalazł się w idealnym miejscu i czasie, a sytuacja nie była łatwa, bo Kosowski dośrodkowywał na dwa razy. Po drugie – choć to pierwsza połowa, nawet wtedy Franek wszedł na zmianę, wciąż nie mogąc się doczekać zaufania od Janasa.

To nie był pierwszy raz, kiedy napastnik dał w tamtych eliminacjach coś od siebie, ale jak doskonale pamiętamy, na mundial nie pojechał. – Nie. Minęło już prawie 10 lat od tamtego czasu. Nie umiem chować urazy tak długo, choć pewnie gdyby usiadł przede mną, czułbym lekki niesmak. Nie miał powodów, by tego nie zrobić – mówił Frankowski zapytany niegdyś w Sportowych Faktach, czy wciąż czuje żal do Janasa. – A czy ja prowadziłem ochronkę dla zasłużonych? Pół roku przed mundialem spotkałem się ze wszystkimi zawodnikami. Powtarzałem im, że za awans do finałów, czyli za zasługi, właśnie otrzymali solidne premie. Jednak o tym, których zabiorę do Niemiec, zadecyduję dopiero wiosną. Frankowskiego powoływałem zawsze, kiedy tylko grał w klubie. Kilka miesięcy przed finałami w Niemczech akurat przeszedł do Wolverhampton i natychmiast usiadł na ławce rezerwowych. On sam wiedział, że daleko mu do wysokiej formy – kontrował selekcjoner.

Ktokolwiek ma rację, sympatia kibiców będzie po stronie napastnika. Strzelał dla Wisły, Jagiellonii i reprezentacji, choć jego wojaże zagraniczne są do zapomnienia, zawsze będzie pamiętany jako łowca bramek.

4

W przeciwieństwie do niektórych tutaj, nie może sobie zarzucać, że pociąg z większą karierą uciekł mu na własne życzenie, bo osiągnął wiele. – Spełnienie. Grałem w bardzo dobrych klubach, zdobyłem kilka tytułów, również tych indywidualnych. We wszystkich zespołach strzelałem gole, a to nie należało do rzeczy prostych, bo to były różne kraje, różne style gry, a wszędzie sobie poradziłem – mówił Juskowiak zapytany, czy z kariery jest zadowolony. I co tu dużo kryć, szło mu właściwie gdzie grał – od Lecha, przez Sporting, Olympiakos, Wolfsburg po nawet Erzgebirge Aue, gdzie jako doświadczony zawodnik co sezon kręcił się blisko dwucyfrowego łupu.

Do tego Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie, gdzie Polacy z Juskowiakiem zajęli drugie miejsce, a sam napastnik zdobył koronę króla strzelców. Klasowa kariera.

3

Maszyna. Od sezonu 91/92 rozegrał w barwach Panathinaikosu 338 meczów i strzelił w nich 212 goli. Sięgał po mistrzostwa, puchary krajowe i tytuły króla strzelców. Gdy przechodził do Grecji, wielu śmiało się, gdzie on idzie, bo przecież tamta liga była uznawana za podobną poziomem do naszej, jeśli nie słabszą. – Liga grecka nie była wtedy tak silna jak teraz, ale ja czułem, że muszę wyjechać, poza tym propozycja z Panathinaikosu była właściwie jedyna. Okazało się, że trafiłem w dziesiątkę, moje umiejętności wystarczyły akurat na tyle, by stać się ważnym dla drużyny – mówił Warzycha. Postawił na swoim i dobrze, zresztą utarł nosa Legii Warszawa, kiedy w ¼ Ligi Mistrzów strzelił jej dwie bramki i wyrzucił za burtę. – To był mój rewanż na Legii, bo w pierwszym meczu w Warszawie kibice mnie obrażali – mówił napastnik w sport.tvp.pl, potem jeszcze strzelił Ajaksowi, lecz to akurat do awansu nie wystarczyło, Panata zatrzymała się na półfinale.

Zbiera się to wszystko do kupy i widać napastnika kompletnego. Niestety, tak powiedzieć jednak nie można, bo jest „ale” – Warzycha był kolejnym przykładem snajpera, który nie potrafił przełożyć umiejętności na kadrę. O punkty strzelał tylko przeciwko San Marino i Mołdawii, nie wywalczył ani jednego biletu na wielką imprezę.

2

Z jednej strony na poziomie reprezentacji wcale nie strzelał zbyt wielu bramek – ma ich 17 w 72 meczach – to jednak bywało, że jego trafienia okazywały się kluczowe. Szczególnie w walce o mundial w 2006 roku, kiedy uzbierał siedem goli. Trafiał wtedy w trudnych meczach z Walią, Irlandią Północną (rety, jak się męczyliśmy z nimi u siebie) czy Austrią. Zresztą, Magic przez długie lata był ważny dla reprezentacji, do Korei pojechał bez minuty w eliminacjach, a na turnieju wszystko zaczynał w podstawie, u Beenhakkera strzelał od święta, a i tak Holender widział w nim kapitana, często powtarzając jak Żurawia powinniśmy szanować.

Żurawski ma więc na swoim koncie trzy wielkie turnieje z kadrą, ale i kariera klubowa była więcej niż dobra. Zaczynał w Lechu, potem był głównym bohaterem głośnego transferu do Wisły, gdzie królował wiele lat, nie przyniósł wstydu w Celtiku, nawet gdy kierował się ku emeryturze w Larissie i Omonii, nie było z nim wcale najgorzej. Bardzo ważny i bardzo dobry piłkarz w historii polskiej piłki

1

Zaskoczenie, co? Wybór nie mógł być inny, Lewy będzie wygrywał w tej i wielu innych klasyfikacjach, po prostu jest najlepszy. Nie ma co się rozwodzić, można pooglądać:

PRZYGOTOWAŁ PAWEŁ PACZUL

KOMENTARZE (153)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
bnk

Wstawienie na takim miejscu Frankowskiego dyskwalifikuje ten ranking. Ten zawodnik nie liczył się w żadnym klubie zagranicznym zaś w kadrze pełnił rolę drugoplanowa. Dlaczego np jest przed milikiem czy smolarkiem? Bo jest starszy? Zupełny bezsens,

N.

Ale strzelał w Wiśle w pucharach, strzelał dla kadry. Co do lig zagranicznych, nie wiem, czy przeszkodą nie była słaba znajomość języka. Wiele bym dziś dał, by takiego Frankowskiego mieć w Legii, a jego podróbki w każdym ligowym zespole. Gość walił Legii bramki, mimo to przyjemnie się go oglądało.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

Franek strzelil 167 bramek w ekstraklasie, a Smolarek nie sprawdzil sie w Ekstraklasie

Milik ma czas go jezcze przeskoczyc pod kazdym wzgledem i jezeli zdrowie dopisze to spokojna glowa, poki co Milik to ogromny potencjal i kilka ladnych i waznych bramek

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Ogólnie najlepsi napastnicy to bezdyskusyjnie ci powiązani z Lechem, jak chocby Nikolic ostatnio 😉
Cos jest z tym POZnaniem, ze nie liczą na sędziów, ino sami wiedzą, ze jak sami nie strzelą to im nikt nie pomoże… (przypadek Surmy to wyjątek)

DAWIDxyz

ja juz sie boje jak Lewy zakonczy kariere ,
bo chyba juz teraz nikt nie bedzia lam ochoty pasjonowac sie golami polakow na angielskim zapleczu jak za rasiakow , czy tez wyczynami najlepszego polskiego zawodnikatamtych czasow w postaci Smolarka strzelajacemu kilka goli dal sredniego BVB.
TERAZ DZIECIAKI TO NAPRAWDE MOGA SIE POLSKIMI PILKARZAMI PASJONOWAC

PS. ALE POCIESZAJACE moze byc to ze po malyszu wydawalo sie ze juz nic nas w skokach nie czeka a tu prosze jest 3 razy lepiej .

Bel Gol

A Weszlaki z uporem maniaka… Gdzie jest Olisadebe, dzięki któremu po 16 latach bryndzy zagraliśmy na wielkiej imprezie??? Gdyby nie jego gole, to nie byłoby późniejszych sukcesów – awans na Mundial’2002 pozwolił na lepsze rozstawienie przy kolejnych losowaniach…

W Lidze Mistrzów potrafił ukąsić Arsenal na Highbury czy Schalke. Naprawdę każdy z wymienionych w tym rankingu był lepszym od „Emsiego”?

N.

Ile on bramek strzelił? Wbrew temu, co piszesz, statystyki miał podobne do Mięciela..

bartmax

Czyli powinien byc na liscie jak ma podobne do Mieciela

Paweł Paczul

Przecież był Nigeryjczykiem.

Bel Gol

Ale jest Polakiem, czy tego chcesz czy nie.

Miszcz Joda

To co tu robi Smolarek? Się mu przypomniało, że jest Polakiem jak go nie powołali do młodzieżówki Oranje.
Dodatkowo wychowanek holenderskiej szkółki, który po polsku nauczył się mówić gorzej niż po hiszpańsku czy niemiecku.

cobytu

„Przecież był Nigeryjczykiem.”
jakie to żałosne

szaser

Za to fajnie triggeruje takich jak Ty :)

Bel Gol

Skoro jest Pan takim zagorzałym przeciwnikiem naturalizacji, czemu jesienią 2001 roku w ramach protestu nie wyszedł Pan na ulice albo nie dokonał aktu samospalenia przed siedzibą PZPN?

Moshe Ohayon
Legia Warszawa

Dno. Zacznij się podpisywać pod wszystkimi artykułami napisanymi przez ciebie to będę je omijał szerokim łukiem.

Ciekaw jestem czy jesteś takim w pełni Polakiem z dziada pradziada bo w tym kraju wymieszanie narodowości na przestrzeni wieków było ogromne. Na foteczce poza intelektualisty, a całą biedę umysłową potrafił ukazać w jednym zdaniu, beka.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

O! jest i tenkraista. :) „Wymieszanie narodowości na przestrzeni wieków” JEST ogromne na cyłym świecie. Np. z biblijnymi Izraelitami więcej wspólnego (DNA) mają dzisiejsi Palestyńczycy niż Pana rodacy Moszku! :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

N.

Tyle że Mięciel pograł trochę w Legii, POTEM W Bundeslidze i Grecji. Oli po 2 sezonach w Grecji znikł z radarów całkowicie…Zresztą taki z niego Polak, jak ze mnie Grek. Czasami zjem jogurt grecki…..

Bel Gol

1. Co ten Mięciel zrobił dla naszej kadry? 2. Pokaż mi jego popisy w Lidze Mistrzów. 3. Teraz jest bardziej kojarzony z plastrów z „Bravo Sport” niż ze swoich wyczynów boiskowych…

N.

Be Col – Nigeryjczyk w Polsce strzelił 20 bramek, w Grecji 24, Mięciel w samej Grecji 40 (plus ponad 60 goli w lidze polskiej), do tego coś tam postrzelał w Bundeslidze, która była/jest dużo mocniejszą ligą od greckiej. W kadrze Nigeryjczyk grał, bo za uszy pociągnął do Engel. Co stało się po dymisji Engela z Olim, przypominać nie trzeba…

Bel Gol

Tu nie chodzi o bramkostrzelność, bardziej o wpływ na grę i wyniki drużyny. Mięciel był taki „groźny”, że w pewnym momencie najpopularniejszą przyśpiewką stadionową było „Manuela za Mięciela”… „Oli” w przeciwieństwie do byłego legionisty zaistniał z sukcesami w kadrze, podobnie w Lidze Mistrzów (gdzie wtedy kopał „goleador” Marcin M.?), a w pamiętnym sezonie Pucharu UEFA poskromił na wyjeździe FC Porto z Mourinho na ławce trenerskiej i Hulkiem + Falcao w ataku… Była to pierwsza porażka Porto u siebie od kilkudziesięciu spotkań. To nie do Engela należało decydujące słowo w sprawie naturalizacji Emmanuela – bardzo za tym optował Zbigniew Boniek. Kwestię mobilizacji do gry w kadrze zostawię bez komentarza.

N.

Olisadebe był ciągnięty za uszy za Engela – dziwnym trafem u innego selekcjonera już nie pograł. Jak już piszesz o dwumeczu z Porto, to napisz, że w pierwszym meczu Polonia z „Olim” dostała 6:0 i w rewanżu Porto wyłożyło „laskę ” na mecz. Wspomnij też o strajku, gdy nie grał, gdyż miał humorki , więc odmówił gry, by wymusić transfer. Gdy Mięciel grał w Bundeslidze, to gdzie Nigeryjczyk? Czy gdyby nie Engel, to Nigeryjczyk zaistniałby w kadrze? Wątpię.

Bel Gol

Nie o tym dwumeczu przeciwko Porto pisałem. Przewertuj archiwa europejskich pucharów i znajdziesz dwumecz Panathinaikos-FC Porto (ćwierćfinał rozgrywek), w którym rozpędzona drużyna Mourinho dostała „gonga” od Greków, a katem okazał się właśnie Emmanuel.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wiadomo Captain Obvious, że w rankingu dziwiątek nie chodzi o bramkostrzelność tylko o prezencje, kontakty z prasą, modeling i jak facet wygląda idąc po schodach.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

chyba jednak przypominac trzeba bo Oli posypal sie zdrowotnie, szkoda chlopa bo w Pro Evolution Soccer 2 byl oprocz Ronaldo (fenomeno a nie beksy) najlepszym napadziorem swiata :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

W opisie rankingu nie mogę znaleźć tego punktu: co zrobił dla naszej kadry. Możesz zacytować?

Przemysław Kow.

Chodzisz do łóżka z panną z Grecji?
Oli poślubił Polkę, mówi po polsku.

Roboslaw

Jednak Olisadebe powinien być w rankingu.

pm

Olisadebe se może być w rankingu najlepszych nigeryjskich piłkarzy, koniec kropka. Akurat kogo jak do kogo, ale do tego gościa nie powinno być żadnych wątpliwości. To zwykły przebieraniec oraz 100% Nigeryjczyk z dziada pradziada.

Bel Gol

Gdyby nie on, to do tej pory byś czekał na Polskę na Mundialu, hipokryto. Skakałeś po jego golach pod sufit, a teraz jedziesz po nim jak po burej suce…

pm

Pfff, bardziej bym się cieszył, gdyby Polacy w końcu przestali przymykać oczy na umizgi obcokrajowców, niż ewentualne sukcesy z nimi w kadrze. Także brak awansu na mundial bym przebolał, nawet gdybysmy zdobyli tam złoto. A z goli Olisadebe owszem cieszyłem się, ale tylko dlatego, że byłem młody i głupi i bardzo wygodnie byłoby mi wtedy uznać bramkostrzelnego Nigeryjczyka za Polaka.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

moze i go menago przywiozl do Polski, ale tutaj chlop znalazl nowe zycie, ozenil sie, zintegrowal, dostal obywatelstwo legalnie, a ty mu odmawiasz praw bo jest czarny? jestes wyrzyganym burakiem rasistowska pizdo

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak dotąd tylko Ty używasz argumentów rasistowskich. Dodam w twoim narzeczu: bolszewicka pizdo. :)
Wracając do tematu – Olisadebe powinien znaleźć się w tym rankingu – grał w naszej reprezantacji i naszej lidze, był napastnikiem i strzelał gole.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

gdzie uzylem rasistowskiego argumentu? bolszewickie pizdy to na onecie znajdziesz

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

tu: „a ty mu odmawiasz praw bo jest czarny”

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

no dobre, ja jestem rasista bo sie oburzam na obrzucanie czarnoskorych ludzi bananami, naprawde wzruszylem sie
to tak jakbys mnie nazwal homofobem bo twierdze ze geje wola chlopakow

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie nazwałem Cie rasistą tylko napisałem, że używasz rasistowskich argumentów, co prócz rasistów robią też tak zwani antyrasiści.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

czyli to ze geje wola chlopakow jest „homofobicznym argumentem”?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przestań mieszać w to jeszcze gejów! Mało Ci? :) Napisałeś: „a ty mu odmawiasz praw bo jest czarny” choć pm nigdzie nie użył tego argumentu. Ty jako pierwszy wyskoczyłes ze słowem „czarny”. Użyłes argumentu rasistowskiego. Proste.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

hmmmm niby nie napisal ze czarny ale jednak napomnkal ze gdyby rzucal w Olisadebe bananami to nic by nie zmienilo, wiec jest rasista czy nie?

pm

Na testach z czytania ze zrozumieniem chyba nie zrobiłeś furory w szkole, co? To wyjaśnię specjalnie dla ciebie, że nie ma znaczenie ile bananów poleciało w stronę Olisadebe, on w dalszym ciągu jest Nigeryjczykiem.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

gdyby byl Slowakiem to tez by banany lecialy?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

w Dino Baggio poleciał nóż – rzucał pewnie jakiś nienawidzący białych rasista…

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

ja pierdole, nie mam slow jaki musisz byc tepy, albo moze mnie trolujesz
nic to. nie bede tracil czasu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jeżeli nie zrozumiałeś, że chodzi mu o wszystkie farbowane lisy, a nie tylko czarnoskóre, to zajmij się się czymś prostszym od komentowania. Ja widzę dla Ciebie przyszłość w Nigdy Więcej!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nie wiem czy jest rasistą – jeszcze nic nie napisał na temat rasy. W przeciwieństwie do Ciebie…

pm

Przygłupie masz te argumenty, ale co cie będę przekonywał. Pod tym względem masz mentalność szejka z Kataru. Nawet kosmitę z Alfa centauri uznałbyś za Polaka, byleby tylko ładnie ładował gole dla reprezentacji. Jeśli w tych czasach każdy może zagrać wszędzie to rozgrywki międzynarodowe nie mają sensu, gdyż poza dużo większymi utrudnieniami „na rynku transferowym” niczym się nie róznią od rozgrywek klubowych.

PS. Wiesz gdzie aktualnie mieszka nasz „rodak”? Udał się na obczyznę… do Nigerii.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

pewnie nie potrafil docenic tradycyjnej polskiej tolerancji …

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

jak widze wielu komentujacych to ci sami ktorzy w Olisadebe bananami rzucali

N.

Urodził się w Polsce? Nie. Miał przodków Polaków? Nie. W momencie otrzymania obywatelstwa mówił biegle w języku polskim? Nie. Był Nigeryjczykiem przywiezionym przez menago do Polski, wziął go Engel pod skrzydła i tyle. Chodzą opowieści, ze miał przebite papiery- patrząc na wykazane przypadki z Afryki – można w to uwierzyć. Fenomen szybko zgasł za granicą.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

co do mowienia biegle po polsku to niezle pojechales 😉 przeciez o pilkarzach rozmawiamy, wielu od urodzenia w Polsce, cala kariera w Polsce a po polsku biegle nie mowia :)

pm

Słabe są to wieczne porównania przeciwników farbowanych lisów do nacjozjebów, ale nawet jeśli rzucałbym w Olisadebe bananami to co to zmienia? On dalej jest Nigeryjczykiem, który zaprzedał swoją narodowość dla piłkarskich sukcesów.

Bel Gol

O, witaj w naszych czasach 😉 Znajdź mi jedną reprezentację czystą etnicznie w 100% z czołówki europejskiej. Takie mamy czasy. Deal with it.

N.

Znasz np. napastnika w kadrze Niemiec np. tureckiego pochodzenia, który nie potrafi rozmawiać w języku niemieckim? Albo podobnej klasy asa w kadrze Francji?

pm

Wiesz, resztę Europy to ja mam w 4 literach. Jak są tak głodni sukcesów, że ściągną do swojej reprezentacji gościa, który co najwyżej był u nich na wakacjach, ale dobrze kopie w piłkę, to jest to wylącznie ich problem. Dla mnie to jest mega słaby widok jak grają hymn reprezentacji i śpiewa co najwyżej 2 zawodników (a pewnie jeszcze część drużyny w ogóle nie zna).

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

nic nie zmienia, jestes chory na rasizm i tyle, ale nie martw sie bo krzywdzisz przede wszystkim siebie

pm

Tak, tak, rzuć argumentem o rasizmie i jeszcze uznaj, że wygrałeś tą dyskusję. Jak w tym powiedzeniu o gołębiu, który przewrócił pionki, nasrał na szachownicę i odleciał w przekonaniu o swojej wygranej.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

rzecz w tym ze to ty nasrales na szachownice

pm

czyli poza argumentem o rasizmie i domniemanym rzucaniu przeze mnie bananami miałeś coś więcej do powiedzenia? Bo ja tutaj tego widzę.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

tak, to ze Olisadebe powinien byc w powyzszym rankingu, jako polski napastnik (pochodzenia nigeryjskiego jezeli juz trzeba dorzucac)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Powiem wiecej: to ci sami, którzy budowali polskie obozy śmierci dla Afroafrykanów w niemieckiej Namibii.

Bel Gol

OIisadebe nie osiągnął nawet 50% swoich możliwości głównie z powodu notorycznych kontuzji mięśni. Jako, że bazował na swojej prędkości często jego mięśnie były narażone na przeciążenia i naderwania. Paradoksalnie to, co było jego największym atutem czyli częste sprinty w czasie meczu zniszczyły mu karierę. Wypowiadał sie zresztą na ten temat specjalista medycyny sportowej.

rzap

Olisadebe nie ma ponieważ został naturalizowany na siłę. Jest zajebista różnica jeżeli ktoś stara się o obywatelstwo, bo tak mu się życie ułożyło, że wiąże swoją przyszłość z Polską, że czuje więź z Polakami… a Olisadebe? Gość był „polakiem” a słowa nie potrafił powiedzieć. Dostał paszport w trybie nadzwyczajnym bo jakimś cudem Engelowi udało się przekonać prezydenta, że potrzebujemy Olisadebe w kadrze. Więc za skurczybyka gość się nie łapie do tego rankingu. Koniec kropka.

Bel Gol

To nie Engel chodził do Prezydenta, tylko Boniek to przeforsował. Prawda jest taka, że do momentu debiutu „Oliego” w ofensywie kadry była wielka kupa i Emmanuel to zmienił w trybie natychmiastowym.

KAŻDY, który przywdziewał koszulkę z orzełkiem na piersi powinien być traktowany na równi.

Znamienne, że prawie wszyscy demonizują Olisadebe, ale „popisy” naszych kopaczy (Świerczewski + Kosecki) w Bratysławie (1:4, eliminacje Euro’96) już nie budzą potępienia… Widocznie w tym kraju jest przyzwolenie, żeby rzucać na ziemię koszulkę reprezentacji i profanować symbol narodowy…

rzap

Jakoś nie zauważyłem żeby ktokolwiek tutaj demonizował Olisadebe (mimo, że piszesz „prawie wszyscy”) natomiast zauważyłem, że znakomita większość jako argument, za tym że był „polakiem” używa „dzięki niemu awansowaliśmy…” a ja mówię i co z tego? Fakt jest taki, że niezależnie czy za tym chodził Boniek czy Engel, to nadanie obywatelstwa zostało przeprowadzone w trybie nadzwyczajnym, a nasz nowy „polak” nie był w stanie powiedzieć zdania po polsku, nie mówiąc już o tym żeby zaśpiewał chociaż jedną zwrotkę hymnu przed meczem. Więc jego zwolennicy mogą zaklinać rzeczywistość i włazić mu do dupy, ale on nigdy nie będzie polskim napastnikiem. A to, że kiedyś kilka razy biegał po trawie w koszulce z orłem na piersi niczego nie zmienia – liczy się jego podejście i mentalność.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

podejscie i mentalnosc: ozenil sie z Polka, gral dla Polski (owszem prawie wylacznie u Engela, ale zawsze) gral bardzo dobrze, robil roznice, gral w koszulce reprezentacji Polski dla Polski, wiec jest polskim napastnikiem – moze byc nigeryjskiego pochodzenia ale nadal POLSKIM NAPASTNIKIEM.

jak tak ochoczo w pochodzenie zagladamy to ciekawe ilu z tych co odmawiaja Oliemu polskosci jest tak naprawde potomkami mongolow czy kacapow przepedzonych przez mongolow :)

po polsku i tak Oli mowil lepiej od Irka Jelenia, nawet jak jeszcze w Nigerii biegal za dzieciaka

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

gral w reprezentacji Polski na mistrzostwach swiata, do wywalczenia awansu do nich po 16 latach przylozyl sie niezmiernie (wskaz wazniejszego od niego pilkarza repry w tamtych eliminacjach) wiec liczy sie jako polski napastnik, koniec i kropka i druga kropka :)

N.

Mógł strzelić nawet i 100 bramek dla kadry – nie zmienia to faktu, że posiada obywatelstwo nie potrafiąc mówić w języku polskim, co jest kpiną samą w sobie. Kadra radziła sobie przed Olisadebe, radzi sobie po nim, więc nie rozumiem tych zachwytów. Sam nie bronił, asystował, czasami tylko strzelał w sytuacjach wypracowanych przez kolegów. Ponadto najważniejszy argument: Oli w Polsce strzelił coś około 25 bramek, to mniej, niż taki Gajtkowski. W Grecji też nie strzelał jakoś wybitnie wielu bramek…A dyskusja o nim, jakby był drugim Lewandowskim….

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

nie jest drugim Lewandowskim (chocby ze wzgledu na chronologie) a na liscie powinien byc bo byl najlepszym napastnikiem polskiej reprezentacji w tamtym czasie

N.

Skorom w 2000 -2004 r był najlepszym „polskim” napastnikiem, to podaj jego zdobycze bramkowe. To, ze Engel go ciągnął za uszy (czemu nie pograł u żadnego innego selekcjonera?) nie czyni go najlepszym – dużo lepsze liczby miał Frankowski, Żurawski czy nawet Saganowski.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

oleg salenko mial tez zajebiste liczby na mistrzostwach swiata

kwestia gustu ale dla mnie Oli byl zajebistym napadziorem, niestety ze szkla
mimo wszystko cenie go jako jednego z najlepszych polskich napastnikow

N.

Żurawski…Moim zdaniem mógł przebić Lewego, niestety, zasiedział się w naszej lidze, nie zrobił odpowiedniego kroku do przodu w odpowiednim momencie. Nie pamiętam tylko, ile bramek strzelił z rzutów wolnych, ale nóżkę miał dobrze ułożoną, drybling też.

pm

Błyszczenie w naszej lidze nie jest żadnym wyznacznikiem piłkarskim. Tylko gra w silnej lidze na zachodzie może być podstawą do porównywania z tymi najlepszymi. Być może mógł zostać większym piłkarzem od Lewego, a być może nie (ale raczej bardzo prawdopodobne, że nie).

N.

Tyle, że grając w Wiśle w PE robił różnicę. A Wisła nie grała z byle kim, co by nie pisać – czołówka ówczesnej europejskiej piłki oraz mocne drużyny. Powinien Żuraw po 2-3 sezonach i zdobyciu tytułów z Wisłą wyjechać na zachód i tam się rozwijać.

pm

Stilić w Lechu też robił różnicę, też Lech nie grał z byle kim w Europie. I też kariery wielkiej nie zrobił za granicą (chociaż w jego przypadku główną rolę za niepowodzenie pewnie odegrała mentalność). Nie ma co gdybać, zapewne w ostatnich latach urodziło się co najmniej 100 chłopców zdolniejszych od Lewego, ale żaden nawet nie zbliżył się do jego poziomu z miliona przeróżnych powodów. Skoro sugerujesz. że większy talent miał Żurawski to nie ma opcji, żeby tyle czasu przesiadywał w Polsce. Po prostu był za słaby i już.

N.

Oj nie, zwyczajnie Cupiał nie puszczał nikogo z Wisły, Chciał mieć swój Dream Team i miał – przez kilka lat gry zdobył z Wisłą 5 tytułów MP – w całej historii Wisła poza nim zdobyła tych tytułów 8…W lidze strzelił łącznie 121 bramek, do tego puchary europejskie, kadra. Niedoceniany moim zdaniem. I za długo siedział w Krakowie.

Phelek

Żurawski oprócz tego, że zajebisty snajper, to jeszcze świetnie radził sobie w rozgrywaniu. Praktycznie zawsze grał jako nieco cofnięty napastnik, w Wiśle za Frankiem, czy Kuźbą, w Celticu za Hartsonem, w reprezentacji za Frankiem, Rossim, czy Smolarkiem. Myślę, że przydałby się obecnej reprezentacji. I oczywiście racja, że zbyt się zasiedział. Żal że tak ciężko było w tamtych czasach o wejście do Ligi Mistrzów. Może wtedy szybciej by go ktoś wyciągnął.

N.

Generalnie, gdyby droga wtedy do LM była łatwiejsza (w eliminacjach Legia grała z Barceloną, Wisła z Realem, Interem, mocnym wtedy Anderlechtem) to nasza klubowa piłka byłaby dziś gdzie indziej, aniżeli jest. Szkoda, szkoda…

Phelek

Dokładnie… Aż odświeżyłem sezon 2001/02. Żuraw i Franek już w barwach Wisły, w el. do LM odpadnięcie z Barceloną, porażki 3:4 (pamiętny show Patera) i 0:1, a potem PUEFA i Inter w II rundzie – porażka 2-0 w Mediolanie i zwycięstwo 1-0 w Krakowie :) Gdzie teraz takie losowania :) Wisła to był naprawdę wysoki poziom a takiego duetu jak Żurawski – Frankowski to w naszej ekstraklasie nie było i chyba szybko nie będzie.

Fidel

Miejsce Kowalczyka za wysokie. Waligóra, Jeleń, Kuźba, Rasiak, Niedzielan zdecydowanie lepsi. No chyba że to ranking potencjału ale jeśli chodzi o przydatność dla drużyny to wystarczy spojrzeć na liczby. No i gdzie jest Grzesiu Piechna?

C39
AC Milan, Stal Mielec

Piechna się skończył na Killem All. Po odejściu z Korony utonął trafiony Torpedo.

v. Lynden

Niedzielan przed Mielcarskim czy Żewłakowem? Brak Olisadebe? Zbyt wiele w tym rankingu mi się nie zgadza.

Przemysław Kow.

Niedzielan to przyjaciel Stanowskiego.
Kropka.

LewLeon

Z ciekawości – naprawdę uważacie, że Łukasz Sosin nie zasłużył na top30, czy po prostu o nim zapomnieliście? Według mnie czterokrotny król strzelców cypru, który w kadrze strzelił więcej bramek niż taki Dembiński, pomógł w awansie Anorthosisu do Ligi Mistrzów, jednak był lepszym napastnikiem niż Włodarczyk.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

Mieciel to przeciez parodia, to samo Wlodarczyk, nie bede sie klocil o Olisadebe, ale nieobecnosc Sypniewskiego to jednak chyba jakas amnezja, z tego co pamietam calkiem niezly (i regularny solidny po wyjezdzie) byl tez s.p. Henryk Baluszynski

N.

Sypniewski raczej to skrzydłowy – boczny pomocnik. Bałuszyński – faktycznie brakuje go. Mięciel ponad sto goli w Grecji, Niemczech oraz Polsce., Wybitna armata to nie była, ale swoje postrzelał, o ile nie posypał się zdrowotnie (Legia)

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

na 90minut napastnik, na wiki forward

Wiesław Paleta
RKS Chuwdu

To właśnie Bałuszyński był skrzydłowym, a Sypniewski z tego, co pamiętam grał najczęściej cofniętego napastnika. Coś jak Rooney przez większość kariery.

Mariusz Szewczyk

Żurawski, to był zawsze mocno przereklamowany. Przykładowo takiemu Sypniewskiemu, to mógłby buty czyścić. Jeszcze by się kilku bardzo dobrych napastników z lat 90 znalazło, którzy mogli zrobić wielkie kariery, a z jakiś powodów nie zrobili czy selekcjonerzy nie potrafili ich potencjału w kadrze wykorzystać. Kilka osób bym wyrzucił z rankingu, a kilka dorzucił.

N.

Żurawski moim zdaniem mógłby więcej od Sypka osiągnąć, gdyby wyjechał w odpowiednim momencie za granicę.

Mariusz Szewczyk

Sypek, to akurat dużo nie osiągnął, bo przepił karierę, ale umiejętności, to pewno miał większe niż Lewandowski.

N.

Gdybanie. Szkoda jednak chłopaka.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To nie jest ranking umiejętności czy potencjału, bo wtedy na drugim miejscu byłby Damian Nawrocik. :)

Grimmy

Sypniewski, to byłby na drugim miejscu jedynie, jeśli to byłby ranking gdybania. Zająłby miejsce zaraz za mną. Potencjał miałem taki, że mógłbym obdarować nim Ronaldo i Messiego i jeszcze by na conajmniej 3 dobrych grajków zostało. Szkoda, że nigdy nie grałem w piłkę. Jeśli trzymamy się faktów, to nikt w ostatnim 25-cio leciu wśród polskich piłkarzy nie ma startu do Lewandowskiego.

Mariusz Szewczyk

Czytaj ze zrozumieniem. Nie twierdzę, że Sypek powinien być na drugim miejscu. Stwierdziłem tylko, że Żurawski był przereklamowany, żaden super napastnik. Przy okazji przypomniałem, że przy takim Sypniewskim był cieniutki.

emperor

Żurawski na drugim miejscu? Najbardziej bezjajeczny piłkarz najbardziej przecenionego „pokolenia” w historii polskiej piłki?

Smolarek nawet może być trochę wyżej, specyficzny typ człowieka, ale w reprze bardzo dobry i skuteczny w meczach o punkty (choć w tej kategorii to dopiero jego stary robi furorę.)

Frankowski odrobinę za wysoko. Gilewicz dużo za wysoko. Warzycha niestety też.

Ranking w którym Mięciel i Niedzielan są przed tym drugim Żewłakiem…

N.

A z czego rozlicza się napastników? z goli.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

wiec najlepszym na swiecie byl Mario Jardel :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przemysław Kow.

Pomyślałem, ciekawe czy będzie Waligóra i jest:)
Słusznie.

Przemysław Kow.

Co do Rasiaka to z swoimi warunkami pasowal do gry na Wyspach i liczby zrobił na miarę swoich możliwości.
Jednak też nie są to jakieś statystyki rzucajace na kolana.
Kryszalowicza bym dał na lepszej pozycji niż Rasiaka.

Lukas

Zurawski na 2 miejscu ? Serio ? W Europie on nic nie osiagnal – nie strzelil gola w Lidze Mistrzów , w slabej lidze szkockiej mial jeden dobry sezon (21 goli , 4 miejsce wsród strzelców ligi). W kolejnym strzelil tylko 8 goli w lidze. Patrzac na osiagniecia klubowe , to juz dawno przebil go chociazby Milik – strzelal w Lidze Mistrzów , Serie A , byl czolowym strzelcem Eredivisie w Ajaxie. Ale nie o Milika mi chodzi akurat tutaj , tylko o Krzysztofa Warzyche. Legenda Panathinaikosu , byl najlepszym zawodnikiem Panathinaikosu – w sezonie 95/96 – pólfinaliscie Ligi Mistrzów. Zagral 26 razy w Lidze Mistrzów (Zurawski 9) , strzelil 8 goli (Zurawski 0). W lidze greckiej 212 goli , w sezonie 92/93 wicekról strzelców , 93/94 król strzelców , 94/95 król strzelców , 95/96 wicekról strzelców , 96/97 3 miejsce , 97/98 król strzelców. Gdzie Zurawskiemu do niego ?

N.

Żurawski wyjechał w wieku 29 lat. Grecka liga do 2000 r to ogórkowa liga. Ten sam Warzycha przyjechał jesienią 96 z Pao do Warszawy, gdzie został ograny i wyeliminowany przez drużynę sklecona z pozostałości po Legii i okolicznych grajków typu Solnica, czy Kupiec. Tak wymieniać można – Warzycha w Grecji walił aż miło, ale w kadrze nic a nic. Żurawski tych bramek w kadrze nastrzelał. Ciężko ich porównywać – ich złote lata dzieli dekada, a piłka w tym czasie strasznie się zmieniła.

nyers

Jaka liga? Patrząc na same lata 90.: 95-96 PAO w 1/2 LM, 98-99 dwa greckie kluby w fazie grupowej LM. Jeszcze wcześniej w fazie grupowej grał AEK. Trochę dużo, jak na ligę ogórkową.

N.

A reszta ligi? Ile tam było drużyn degradowanych?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Gdzie jest Robak do cholery? :)

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

w tequili

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

w tequili? chyba tej z Meksyku, bo faszyści :} z UE zabronili katowania robaków w tequili

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

no a skad jest tequila? skad sie wziela jej nazwa i gdzie rosnie agawa? :) przecie nie w sztutgarcie

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Niestety od lat nie byłem w Meksyku, wiec jestem zdany na europejskie podróbki. Bez robaka.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

szkoda, ja natomiast nie moge pic tequili bo potem mam problemy z trawieniem przez tydzien, a z kolei mezcal moge pic jak .. jak pijak i nic :)

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

sorki, oczywiscie pojebalem bo chodzilo o mezcal 😀

Terel88

Smolarek tak wysoko to kuriozum. podobnie jak Kowalczyk co strzelił dwie bramki Sampdorii i na tym się woził całą kariere

N.

Nie lubię Kowalczyka (sympatyk postkomunistów z SLD!), ale w Betisie coś pograł, w kadrze tak samo.

Terel88

Weszło już nie raz i nie dwa propagowało pogląd iż w latach 90tych mieliśmy mega piłkarzy. To zestawienie pokazuje jaka w latach 90 była hujnia z potatajnią.

Leos

Pawle Paczul odpocznij kilka dni bo ten ranking świadczy jakim jesteś amatorem
Juskowiak niżej niż Gucio, taki cienias jak Smolarek tak wysoko?, człowieku gdzie Ty byłeś jak oni grali?

M69 Comeback Kid

Kowalczyk, Niedzielan? Czekamy na Michniewicza w rankingu bramkarzy.

Terel88

Cichooo Kowalczyk strzelił dwie Sampdorii xd…

Marcinek87

Ciekawy cykl i trafne zarówno wybory jak i poszczególne miejsca zawodników. Jednakowoż brakuje mi trochę w zestawieniu Olisadebe i Piechny (tak dosłownie na 25. miejscu), bo Oli strzelał bardzo ważne gole, a Kiełbasa wszystkim jak nakręcony.

P75

A Teodorczyk? w Polonii i Lechu w 90 meczach 33 gole. W Dynamie Kijów chyba z 15 goli, w Anderlechcie 28 goli na 47 meczów. Mięciel, Włodarczyk, Waligóra, Mielcarski – lepsi?

N.

Teodorczyk, Robak…

Nedi81

Olisadebe ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KCD

Drogie Weszło,

Temat wychodzi nie po raz pierwszy, tym razem przy okazji Olisadebe. Wiem, że czytelnik nie jest od tego, żeby dyktować tematy, ale chciałbym (i podejrzewam, że wielu innych czytelników również), aby portal jednoznacznie wypowiedział się w kwestii stosowanego w artykułach kryterium „narodowościowego”. Jakie piłkarz musi spełnić warunki by zostać uznanym za Polaka? W konsekwencji jakie kryteria musi spełnić reprezentacja A by być „reprezentacją kraju ” a nie „kadrą związku piłkarskiego”?

Swego czasu sprawa była prosta. Szydera ze zhańbionej powołaniami dla Polańskiego czy Perquisa „kadry PZPN”. W reprezentacji ostał się Cionek, który kryteriów „polskości” najwyraźniej nie spełnia, przynajmniej nie na tyle by zostać uwzględnionym w podsumowaniach występów Polaków w ligach zagranicznych. Pomimo jego obecności, w nomenklaturze stosowanej w artykułach, ekipa Nawałki awansowała jednak niespodziewanie na Reprezentację Polski. Jest to moim zdaniem ogromna niekonsekwencja, która może ze zdwojoną siłą objawić się za kilka lat. PZPN rozwinął znacząco siatkę skautów i przeszukuje rynki piłkarskie w poszukiwaniu piłkarzy polskiego pochodzenia, którzy mogą za kilka lat zacząć pukać do pierwszej reprezentacji. Taki Michael Olczyk będzie Polakiem czy nie?

Moje pytanie ma charakter nieco zaczepny. Wydaje mi się bowiem, że przeholowaliście z szyderą i w efekcie wypracowaliście stanowisko nieadekwatne do współczesnego świata. Niestety odbija się to na jakości artykułów. Gdyby to samą miarę zastosować do innych krajów to MŚ 1998 nie wygrała Reprezentacja Francji a MŚ 2014 – Reprezentacja Niemiec. W efekcie stoicie w dziwnym rozkroku. Z jednej strony kadra była be gdy miała Polańskiego (urodzonego jako Bogusław w Sosnowcu) a jest super gdy jest w niej Cionek. Chętnie zmienię jednak zdanie jeśli pewne kwestie zostaną wytłumaczone i doprecyzowane.

Jeśli temat był już wyjaśniony proszę o pokierowanie w odpowiednie miejsce. Nie mogę niestety czytać wszystkich artykułów i felietonów.

Co do samego Emsiego to mógł w rankingu być, mogło go nie być. Kariery faktycznie nie zrobił zbyt wielkiej. Ale moim zdaniem powinien być oceniany pod kątem piłkarskim a nie dlatego, że „jest nigeryjczykiem”. Skoro Rzeczpospolita Polska uznała go za obywatela a organy piłkarskie pozwoliły mu grać w reprezentacji Polski to możemy powiedzieć, że jest Polakiem. Czy nie możemy? No jak to jest?

Amber Mozart

Odpowiedź jest banalnie prosta. Kadra jest reprezentacją PZPN kiedy przegrywa, a reprezentacją Polski kiedy wygrywa. W ten sposób weszlaki nigdy nie czują się przegrany, bo nie ich reprezentacja dostaje w tyłek, a zawsze fajnei jest podpiać się pod czyjś sukces. Dlatego Cionka można rozmnożyć i zrobić z niego całą 11, a reprezentaacja i tak będzie ok jeśli wygra.

N.

Biegle mówić w języku polskim? Przecież gość został przywieziony przez menago do Polski z Nigerii, Engele pociągnęły go za uszy do kadry, a dzięki temu Polonia zarobiła na jego transferze ( czyli min. Engele). Ani urodzony w Polsce, ani wychowany, ani w języku nie mówiący. U innych selekcjonerów nie grał , więc nie zależało mu na reprezentowaniu nowej ojczyzny(?).

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

Irek Jelen za to zajebiscie mowi po polsku, normalnie kurwa Miodek

zreszta nie oszukujmy sie, wiekszosc pilkarzy mowi podobnie po polsku i w innych jezykach, znaja magiczne slowo YYYYYYYYYYYYYYYY

Penis Biodro vel Dżanis Biedroń
Legia Warszawa

Waligóra to miał pecha, że wtedy grał. Dziś to nie do pomyślenia by król strzelców ekstraklasy, który wykręca dwucyfrowe wyniki w kolejnych sezonach nie zadebiutował w seniorskiej kadrze.

N.

Chyba wina selekcji trenerów kadry – wtedy był Juskowiak, Kosecki, Kowalczyk (choć chyba już końcówka jego gry), z Polski np. Trzeciak,

wPunkt
Celtic FC

Trochę wstyd

Raskolnikov74

Jebudu, ale perełka, super artykuł. Czytam go już dwie godziny, a zabieram się dopiero za Dembińskiego :-) Przy każdym z nazwisk youtube i wspomnienia. Świetnie, myślę że dwa piwa wystarczą na pierwszą dziesiątkę

Adam78

kibice siadali przed telewizorami, by sprawdzić jak poradzi sobie Niedzielan w NEC Nijmegen – ta hehe na pewno

Phelek

Mi tam się parę razy zdarzyło.
Wtedy więcej się oglądało szkockiej czy holenderskiej niż tych najlepszych, bo Polsat Sport miał prawa do transmisji i wybierali mecze z Polakami.

DivyathFyr
Iskra Samoklęski Duże

nie pamietam dokladnie ale chyba wtedy byla tez „wizja sport” i tam tez holenderska puszczali, pamietam jednak ze Niedzielan dupy nie urywal, jak cale NEC

Raskolnikov74

Dziennikarski popis Szaranowicza w dzienniku telewizyjnym przy bramce Warzychy to jakieś kurwa kuriozum. Z telewizji osiedlowej by go wyjebali w połowie trzeciego zdania. Pomyśleć, że taki Szaranowicz i prezentujący identyczny poziom dyrektorują od lat redakcji sportowej TVP. Ręce i nogi mi opadły jak to znów usłyszałem. Narzekamy dziś na Misiewiczów, a Szpaczkiewicz, Zydorkiewicz i Szaranowicz zabetonowali się na newralgicznych pozycjach na dziesięciolecia.

PS. Szaranowicz wciąż jest chyba dyrektorem redakcji sportowej Telewizji Narodowej hehe

Raskolnikov74

Paweł Paczul nie wstawił Olisadebe bo się boi wpierdolu na dzielni. Chłoptasiu, spierdoliłeś ranking z powodu rasizmu, jebaj się. Jam nie lewak, ale tobie podobnych zesranych ze strachu prawilnych pajaców mam w głębokim poważaniu.

PS. Kilku zawodników z twojego rankingu ma łemkowskie korzenie, a jeden to Hucuł – popraw ranking, przyjacielu. Albo wte albo we wte. Jak żeś taki waść rasista, to ja jako Prawdziwy Polak wypraszam sobie tu kurwa brudnych Łemków i Hucuła

ein

Pamiętam wielu z nich, ale największe wrażenie (poza liczbami Warzychy) robią dwie Wasze wrzutki:
RASIAK oraz JELEŃ.
Grzegorz z jakiejś bezsensownej kopaniny jak w III Lidze zrobił sobie sytuację, gdzie nawinął dwóch obrońców, bramkarza, a na deser dwóch innych stoi i patrzy.
Irek strzelił coś, czego strzelić się nie dało.

Coraz lepiej w Ekstraklasie i Reprezentacji wychodzą koronkowe akcje, szybkie kontry… nie brak odwagi, bramki wpadają, ale brakuje mi takich cudów jak wyżej wspomniane.
Stary nie jestem, może się doczekam.
Bo przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak… futbolu 😉

Porucznik Borewicz

Nie wiem dlaczego w tym rankingu śmierdzą autorowi gole autorstwa Jana Urbana :)

N.

Urban raczej druga połowa latach 80-tych, mały początek lat 90-tych. Ja sam nie pamiętam za bardzo Urbana, a pamiętam od sezonu 93-94 wiele meczy…

FC Bazuka Bolencin

Tego typu rankingi są zwykle wyjątkowo subiektywne. Od punktu widzenia i różnych aspektów zależy kto jest wyżej a kto niżej a kto zupełnie poza rankingiem.
Brakuje mi jak wielu przedmówcom Emmanuela Olisadebe. Fakt, gość urodził się w Nigerii ale zestawianie go poniekąd w jednej linii z ludźmi typu Boenisch albo Polanski trąci hipokryzją i jest bardzo dla niego krzywdzące.
Aha i jeszcze jedno – co robi tutaj w tej klasyfikacji Piotr Włodarczyk??? Bo żywię głęboką nadzieję że jest tylko do „zapchania” rankingu żeby się sztuka zgadzała, a nie za rzeczywiste – bardzo wątpliwe zresztą zasługi. Bo w takim wypadku równie dobrze na jego miejscu mógłby być: Tomasz Żelazowski, Daniel Dubicki, Krzysztof Piskuła, Krzysztof Gajtkowski, Tomasz Moskała albo ktoś im podobny…

N.

Boenisch czy Polański są dziećmi polskich emigrantów w Niemczech, mówiący lepiej, czy gorzej w języku polskim. Tego o Olim, sprowadzonym do Polski przez menago w wieku chyba 23 lat (a wielce możliwe, że miał przebite papiery jak niemieckie Golfy liczniki), dostał obywatelstwo po 3 latach gry w Polonii, w kadrze grał tylko za Engela (potem chyba epizody za Janasa i Bońka). Słyszał kiedyś wywiad udzielony w języku polskim przez niego? Co do Włodarczyka – trochę goli w lidze strzelił, trafił też kilka raz w kadrze, nie tylko ogórkom typu Wyspy Owcze. Jednak od Gajtkowskiego czy Moskały wyższy level.

FC Bazuka Bolencin

Do mnie „Nędza” jakoś nigdy nie przemawiał. Napastnik jakich wiele było w różnych klubach, niczym specjalnie się niewyróżniający. A to że goli strzelił? Cóż, może dlatego że grał w Legii – było nie było zespole czołowym gdzie o strzelanie o wiele łatwiej w takim zespole który na mecz stwarza sobie powiedzmy z 6-7 dogodnych sytuacji a nie np. dwie.
Olisadebe jednak strzelał te gole w ważnych meczach i dał trochę radości na niwie reprezentacyjnej a nie tylko klubowej. I to w okresie posuchy zawodników ofensywnych. Powinien się znaleźć w tej 30-tce, a za Włodarczyka mógłby być np. Łukasz Sosin którego cenię znacznie wyżej. Ale mówię – takie rankingi zwykle mają podejście bardzo subiektywne, zależące w dużej mierze od punktu widzenia.

N.

W Ruchu, czy Widzewie też strzelał (o zgrozo także Legii). Choć grający w parze z Saganem tworzyli dobry duet. Wirtuozem nie był, ale strzelił przeszło 90 bramek w lidze. Taki wywołany w dyskusji miał połowę tego wyniku.

FC Bazuka Bolencin

A to widzisz, o Ruchu wiedziałem, natomiast w ogóle sobie zapomniałem że kopał w Widzewie. Sosin ma mało goli bo najwięcej strzelał na Cyprze gdzie zostawał królem strzelców (Cypryjczycy klubowo nigdy dla nas jakimiś Bogami futbolowymi nie byli aż w końcu przyszedł czas że się nimi stali – wtopy Wisły z Apoelem i Jagiellonii z Omonią).

N.

90minut.pl do sprawdzenia polecam. Kopalnia wiedzy o danych zawodnikach. Polecam.

FC Bazuka Bolencin

Wiem wiem, właściwie jedyny tak rzeczowy portal piłkarski. Podoba mi się zwłaszcza „Analiza pucharowa” na bieżąco aktualizowana pod koniec sezonu :)

czleniubocieczolgrozjedzie

Niedzielan jest, a nie ma Jana Urbana? Autor się, kurwa, skompromitował tym rankingiem.

mbb88

Zdecydowanie brakuje mi Marka Citko, widze że głównie gówno burza w komentarzach dotyczy
Olisadebe, który również de facto dla mnie nie powinien zostać ujęty w rankingu.
Za to Citko powinien, mimo bardzo krótkiej kariery przez kontuzje to na prawdę był to kurwa topowy napastnik, który gdyby nie ten feralny mecz mógłby być legendą zaraz na drugim miejscu w tym rankingu za Lewym

N.

Tyle, że Citko miał dosłownie jeden dobry sezon, potem niestety bardzo ciężka kontuzja…

JajoWasz

Dobrze, że nie ma RadoMatu, choć głowę daję, że jeśli miałby się pojawić to i tak byłby przed Olisadebe, Teodorczykiem i Sosinem 😉

Alku86

nie no Panowie. Co w tym rankingu robi Włodarczyk? jak ktoś pisał nawet Teodorczyk go nakrywa czapką. Co on osiągnął? jedną bramkę z Szachtarem? Gdzie Citko? Sypniewski? Sosin? nawet Matusiak? Citko nie był klasyczną „9”, ale połowa z wymienionych w artykule również nie (mam wrażenie, jakby to był ranking wszystkich napastników, a nie klasycznych 9).

Alku86

aha jeszcze jedno- jeżeli Kuźba kojarzy się z sytuacją z Lazio, to gwiazdor Gilewicz kojarzy się z zjebaną setką z Anglią, za co solidnie jebał go Hajto.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona