Kilka miesięcy temu byśmy nie uwierzyli – beznadziejne Zagłębie poza ósemką!
Weszło

Kilka miesięcy temu byśmy nie uwierzyli – beznadziejne Zagłębie poza ósemką!

Rozejrzycie się wokół albo po prostu wyobraźcie sobie osobę, która spędziła dwa dni przy świątecznym stole, zjadając w tym czasie beczkę żurku, wytłaczankę jajek i blachę ciasta. Już? Nie jest wcale wykluczone, że taki osobnik po podniesieniu się z krzesła stworzyłby dziś mniejsze zagrożenie pod bramką Wisły Kraków niż piłkarze Zagłębia Lubin. Nie wiemy, co to było, ale wyglądało trochę jak jakiś protest w wykonaniu Miedziowych. No a umówmy się – etap rozgrywek i sytuacja w tabeli raczej nie sprzyjają takim zagrywkom, bo konsekwencje mogą być opłakane. 

W pierwszej połowie drużyna Stokowca nie oddała celnego strzału na bramkę Załuski. W drugiej golkiper Białej Gwiazdy został zatrudniony w dwóch sytuacjach, ale generalnie Zagłębie tak bardzo nie zasługiwało na strzelenie bramki, że gdyby wpadł jakiś farfocel, to Miedziowi w geście fair-play powinni wbić sobie samobója. Coś bardzo złego dzieje się z brązowymi medalistami z poprzedniego sezonu. I naprawdę nie jesteśmy zwolennikami sprowadzania wszystkiego do obniżki formy u Filipa Starzyńskiego względem pierwszych wiosennych meczów. Jasne – „Figo” jest najważniejszym elementem w tej układance, ale musimy przypomnieć, że Lubin to takie miejsce na piłkarskiej mapie Polski, w którym dobrym piłkarzom płaci się dobre pieniądze za dobrą grę. Ostatnio ten układ nie funkcjonuje.

Jasne – fajnie zagrało Zagłębie tydzień temu z Jagiellonią, ale suche fakty są takie, że dziś Miedziowi przegrali po raz czwarty z rzędu. A to przy pozostałych wynikach oznacza dopiero 10. miejsce w tabeli kolejkę przed zakończeniem rundy zasadniczej. I całkiem prawdopodobny brak awansu do grupy mistrzowskiej, bo w sobotę trzeba nie tylko osiągnąć korzystny rezultat w derbach ze Śląskiem, ale też liczyć na to, że na innych stadionach wszystko ułoży się po myśli.

Powiedzmy wprost – SENSACJA. A zaryzykować możemy jeszcze inne stwierdzenie: przy takiej grze jak dzisiaj Zagłębie mogłoby – idąc tropem złotych myśli Smudy – włączyć się do walki o spadek. Niemożliwe? Oj, nie tak dawno w Lubinie przekonali się, że możliwe.

Z kolei Wisłę po dzisiejszym meczu wypada w zasadzie tylko chwalić. Pewnie trochę lepsza powinna być skuteczność w drużynie Kiko Ramireza, ale strzelenie jednej bramki też wystarczyło. Dobrze się złożyło, że jej autorem został Patryk Małecki, nikt inny aż tak nie zasłużył, by coś mu wpadło. Naliczyliśmy ze cztery dobre okazje wypracowane innym Wiślakom przez skrzydłowego. Najlepszą w pierwszej połowie miał Boguski, który miał tyle miejsca i przestrzeni, by strzelić bramkę Poalckowi, że tylko zaćmienie tłumaczy to, że zdecydował się na strzał piętą. Trafił prosto w bramkarza, a dobitka przeleciała nad bramką. Jedyna bramka padła w 62. minucie, gdy Małecki dobił strzał w poprzeczkę Stilicia po dobrej akcji Cywki (udany mecz prawego obrońcy).

Napisaliśmy to niedawno i zdania po tym meczu nie zmieniamy – jeśli poza pierwszą czwórką jest ktoś, kto może namieszać w walce o puchary, to na dziś najpoważniejszym kandydatem jest właśnie Wisła.

ei898ba

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
serek
Zagłębie Lubin

Kurwa, jak jedyny pomysł na grę to milion dośrodkowań (wykonywanych beznadziejnie) to się przegrywa. Zagłębie dziś nie było blisko strzelenia gola, może szkoda, że nie przegraliśmy 3 lub 4 do zera (bo mogło tak być) to dałoby niektórym do pomyślenia. Ja długo byłem zwolennikiem pozostawienia Stokowca, ale trzeba przyznać, że chłop nie daje teraz żadnych argumentów za pozostawieniem go na stanowisku.

maticz911

Dla mnie Llonch obok Małeckiego najlepszy w Wiśle, nie rozumiem waszej oceny.

antek1021

Hajto krytykował za granie do tyłu, więc są podstawy

KUBA97

Jesli słuchasz opinii Hajty to gratuluje.Pieprzy bzdury non stop.

antek1021

Ciężko wyrazić ironię coś pisząc, więc napiszę wprost, że wcześniejsze stwierdzenie, było ironiczne

PawelMikolajuw

LLONCH 5 XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Marold

Jebnij więcej tych D po X to Twój komentarz będzie bardziej śmieszny. Sprawdzona metoda.

konrados1906

Załuska taka sama nota jak Polacek? Bez jaj, dzisiaj Załuska przynajmniej notę albo dwie wyżej. Co do innych ocen to też, niektóre „z dupy” szczególnie nota Lloncha – chyba że sluchaliscie transmisji w radiu

Antonio S

Myślę, że ocena dla Lloncha o jeden za niska. Zgubił raz (może dwa) krycie przy stałym fragmencie, ale zaliczył znów wiele odbiorów i przechwytow. Do tego dobrze podłączał się do ofensywy. Jak na razie najlepszy zimowy transfer Wisły.
Brawa dla trenera Ramireza za odzyskanie Cywki. Tomasz wyrasta na jednego z lepszych bocznych defensoròw w lidze. Co raz lepiej wygląda podłączanie się do ataku, a w grze obronnej jest bardziej pewny niż Jovic.
Dobry mecz Małeckiego, fajnie, że to on strzelił tego gola. Może warto byłoby go sprawdzić w kadrze zamiast Peszki?
Dużym atutem Wisły jest też forma Sadloka. Pewny w obronie i przydatny w ataku. Boki obrony Białej Gwiazdy obecnie wyglądają najlepiej ze wszystkich w eklasie.
Ciekawe jak Wisła zaprezentuje się w mistrzowskiej ósemce. Może napsuć krwi Jagielloni i trójce na L, ale piąte miejsce to chyba szczyt możliwości Wiślaków w tym sezonie. Co i tak, po letnich i wczesnojesiennych perypetiach w klubie, należy uważać za spory sukces.

ulame21

myślę że miejsce premiowane możliwością gry w kwalifikacjach do europejskich pucharów spokojnie jest w zasięgu Wisły. Po podziale punktów róznice będą tak nieznaczne że właściwie każdy scenariusz jest możliwy.

Krzysztof.Reperowicz

Jak Lechia nie wygra z Pogonią i zajmie 4. miejsce,. 5 drużyna gra z 4. u siebie i tu jest szansa. Lechia gra słabo na wyjazdach. Jak to będzie Lech to mimo wszystko te 5p. grając 4 mecze wyjazdowe będzie bardzo ciężko Wiśle odrobić.

keptna

Dobra gdzie ten Redaktorzyna co pisal ze przyjscie Maleckiego do Wisly to najwieksza porazka w tamtym roku? Gdzie ci redaktorzy weszlo co pisali ze Wisla w tym sezonie jest pretedentem do spadku, a jesli nie spadnie czysto sportowo, to przez problemy z finansami nie dostana licencji na nastepny rok? No gdzie wy jestescie?
Chuja sie znacie a do pisania idiotyzmu jestescie pierwsi.

Wacław Grzdyl

Gdzie są ci co chcieli Starzyńskiego na Czarnogórę 😀

ulame21

Llonch 5 ? Oglądacie wy w ogóle te mecze czy tak wystawiacie oceny na pałę ? Pol moim zdaniem zasłużył na jeszcze lepszą ocenę od Małeckiego, w 1 połowie podstawa defensywy a w 2 pokazał że w ofensywie też sporo potrafi min. 2-3 razy ładnie kiwnął na skrzydle !! Biegający pitbull, pełno przechwytów, odbiorów… nie wiem jak można mu dać za dzisiejszy mecz 5…. 7 to minimum !

Piotr Szkudlarek
Warta Poznań

Powiedzmy sobie szczerze. Zachwyty nad Stokowcem stanowczo byly przesadzone. Sprzedaz jednego Dabrowskiego zabila zespol…

Janusz Kibol

A Lloncha kto oceniał? Tomek Hajto? Ja bym mu 7 dał. Zgodziłbym się ewentualnie na 6… Chłopak zapierdalał jak motorówka. Nie jest to jakiś szczególnie kreatywny gościu. Jednak biega jak pojebany i jest strasznie nieprzyjemny, agresywny. Chwila nieuwagi i sprząta ci piłeczkę sprzed nosa. Dzisiaj z grą do przodu było u niego całkiem dobrze, był aktywny, stąd moja wysoka ocena. Wydaje mi się, że Hiszpan czasem jeszcze boi się podejmować większe ryzyko, bo nie do końca zna siłę ekstraklasowych rywali. Wybiera z reguły bezpieczne warianty i jest to rozsądne. Przecież dopiero co występował w 4 lidze… Zanim zacznie kombinować, musi najpierw okrzepnąć na wyższym poziomie rozgrywkowym. Wadą tego zawodnika jest niski wzrost. W walce o górne piłki wygląda słabo.

Krystian B.

Llonch w każdym meczu notuje sporo odbiorów i przechwytów. Gość ma motorek w dupie, zapierdziela 90 minut i wykonuje masę pożyteczniej czarnej roboty. Dzisiaj dołożył jeszcze kilka fajnych podłączeń ofensywnych. Do tego jest całkiem dobry technicznie co w naszych realiach jest rzadko spotykane.
Ale taki Kosowski będzie gadał, że nie jest lepszy od Urygi.

Janusz Kibol

Jedyne w czym Uryga jest lepszy od Lloncha, to jebnięcie ze łba. I to tylko z racji warunków fizycznych, nie czystych umiejętności. W czerwcu Alanowi kończy się kontrakt. Całkiem możliwe, że w przyszłym sezonie zamiast w Wiśle będzie występował w ekipie Młodych Wilków. Podejmie tam rywalizacje o miejsce w składzie z niejakim Radosławem. On też umie jebnąć ze łba. Ale to już trener Zbigniew będzie decydował…. :-)

Krzysztof.Reperowicz

P. hajto strasznie irytuje. te jego wypowiedzi w takim tonie jak by wszystko wiedział najlepiej, połowe zagrań musi skrytykowac, np. sadlok wybija piłkę w samej końcówce na aut a ten czemu nie nabił. Niby hajto grał w Niemczech ale takią głupote zrobić przy dobrym wyniki i zamiast bezpiecznie w aut to nabijać a każdy już widział milion razy jak piłka rykoszetem odbija się i przeciwnik wychodzi na czysta pozycję. Wtedy by powiedział e błąd powinien bezpiecznie w aut. Kolejna teoria to Wisła nie straci gola w końcówce bo wypracowała to sobie w czasie meczu. LOL Niech mu ktoś przypomni taki finał LM, Bayern MU, do 90min. było 1:0 a skończyło się 1:2 i też Bayern „wypracował” sobie w 90min. kilka dogodnych sytuacji na zamknięcie meczu.
Kolejny jego tekst to Małecki złamał piłkę.
To nie jest komentarz, to marudzenie połączone z pyszałkowatością.

A co do Zagłębie to nikt chyba nie spodziewał się takiego dołka na koniec. Trochę późno ten kryzys pucharowy ich złapał. jak wszyskie 3 ekipy co w poprzednim roku walczyły w el LE teraz będą w dolnej 8. to można mówić o kompletnej przypadkowości w polskiej lidze.

Janusz Kibol

Hajto już tak ma, że jak się czegoś uczepi, to się będzie tego trzymał do końca, choćby wydarzenia boiskowe temu przeczyły. A w meczach przecież często mamy zwroty akcji. I tak zobaczył kilka zagrań Lloncha wszerz i się przypierdolił, że nie umie zagrać do przodu. Ok. można skrytykować, ale po chuj wałkować to samo przez całą transmisję? Zwłaszcza, że Hiszpan miał całkiem sporo dobrych zagrań do przodu… Ale wtedy Pan Tomasz milczał, udawał, że tego nie widzi, bo to nie pasowałoby do jego tezy wyjściowej. Podobnie gościu miał z komentowaniem wolnych Lewandowskiego. Lewy nie umie ich strzelać i chuj! A jak strzeli to jest to zasługa Hajty, bo Robert chce mu zrobić na złość i ma większą motywację. :-)

Krzysztof.Reperowicz

Wracając do Sadloka i wybicia w aut. Niech sobie Hajto zobaczy co zrobił Konczkowski w meczu z Koroną, tez tak było w końcówce i zamiast bezpiecznie na aut to chyba był na wykladzie u Hajty i skończyło sie przebitką i zwycięstwem Korony. A Llonch dobrze pracował w środku pola i to chyba jest jego zadanie jako defensywny pomocnik. Wisla wygrała, Zagłębie nie pograło to chyba środek pola wywiązał się z zadań.

konrados1906

Wydaje mi się że to Uryga wybił na aut, i wtedy sie Hajto [email protected]ł

kyrre_sk

O ile mi się nie przesłyszało Hajto powiedział, że Małecki zerżnął piłkę przy bramce 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

werseo

5 dla Llnocha to jak plucie mu w twarz. Był najlepszy obok Małeckiego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jebson

SPADNIJ LUBIŃSKA KU*WO, SPADNIJ !!!!!

stefandobry

Weszlo, wy chyba nie oglądacie tych meczów, wszyscy skupiliście się na derbach Trójmiasta, a oceny bierzecie ze skrótu 😉 Załuska – przez większość meczu niewidoczny, ale obronił strzał z METRA! , ale lepiej napisać, że nie miał nic do roboty 😉 Llonch i 5, to jest KRYMINAŁ. Koleś zapierdala po całym boisku, masa odbiorów z których idą kontry, to on uruchomił Małego na skrzydle przy zmarnowanej setce Bogusia, to on w drugiej połowie, po wejściu Urygi grał na 10 i parę razy objechał piłkarzy Zagłebia jak chciał. Z drugiej strony, uważam, że Mały za wysoko oceniony i powinien mieć 7, w pierwszej połowie zagrał słabo, widać, że jest w lekkim kryzysie (tak, piszę to mimo jego dobrego meczu), nadrabia na szczęście wszystko ambicją i strzela te cudowne bramki, mimo wszystko pan piłkarz z III ligi hiszpańskiej był według mnie najlepszym piłkarzem meczu 😉

BaronVonTrockhy

Uwaga podaję skład na kluczowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław: Polacek – Todorovski, Guldan, Tosik, Cotra – Piątek, Kubicki – Woźniak, Starzyński, Janoszka – Buksa. Na tydzień przed meczem jestem w stanie iść o zakład co do naszej wyjściowej jedenastki. Tak moi mili, kontynuujemy zwycięski-inaczej kurs z dwójką defensywnych w środku, skrzydłowymi bez skrzydeł i samotnym białym żaglem z przodu. Zagłębie Stokowca trzyma stałą i powtarzalną formę, po czym obiera kurs na pierwszą ligę. Kilka spostrzeżeń po meczu z Wisłą: brak ruchu z przodu był wręcz zatrważający (mistrzowie grania na stojąco), przy kilku akcjach wyglądaliśmy jakby nigdy nie było żadnego schematu/zawodnicy widzieli się pierwszy raz w życiu/zawodnicy widzieli się drugi raz w życiu (niepotrzebne skreślić), pod koniec meczu mieliśmy niezłego „Gianfranco Obsranco” czytaj strach w oczach widać na odległość = zawodnicy wybierają najbardziej paniczne rozwiązania kierując się rozpaczliwą nadzieją na strzelenie bramki. Zaczyna się dramat. Słowo na temat antybohatera meczu. Mr. Dodre Cotra. To był sabotaż przez duże S. Nie wiem co się dzieje z Dziwnielem ale podejrzewam, że mając tylko jedną nogę zagrałby lepiej.

v. Lynden

Jest jakaś sprawiedliwość i „konsekwencja” dziejowa w sukcesie Wisły Kraków. Klub, który był na krawędzi bankructwa wstał z kolan, a głównymi architektami tego powstania są Hiszpanie. Od dyrektora sportowego począwszy, przez przedstawianego jako bawidamka i lekkoducha Gonzaleza (który miał swoje 5 minut na wysokim poziomie w La Liga, ale wypadł z obiegu), anonimowego Lloncha i wreszcie po uznawanego za „królika wyciągniętego z kapelusza” trenera Ramireza.

Jak to ironicznie wygląda w kontekście tej całej quasi-debaty publicznej zapoczatkowanej przez red. Krzysztofa Stanowskiego nt. sensownosci zatrudniania zagranicznych trenerow z nizszych lig w Polsce. Trener z czwartej ligi hiszpanskiej, przychodzi do jednego z najwiekszych polskich klubow, z piekna karta w dziejach europejskiego futbolu. Przy rozpoczeciu dyskusji zaklada sie oczywiscie jedyna i „sluszna” teze, ze taki trener bedzie mial problem ze zbudowaniem sobie autorytetu, chocby z tego powodu, ze jednym z liderow szatni jest Patryk Malecki, znany z pytania ludzi „kim ty kurwa jestes”?

I nagle okazuje sie, ze ten trener w krotkim czasie buduje sobie swietne, niemal kolezenskie relacje z calym wislackim otoczeniem. Na czele z wymienionym przeze mnie Patrykiem Małeckim, którego nie sposób uznać za człowieka przystępnego i łatwego w obejściu.

Trener z niższej ligi z drugiego zakątka Europy, w kraju, w którym mówi się trudnym językiem i w kraju z innego kręgu kulturowego, przychodzi do klubu-instytucji i odmienia jego grę. Wisła czyni znaczący awans w tabeli. Kosztem min. Termalici Bruk-Bet Nieciecza, będącej autorskim projektem znanego z bycia rzekomym taktycznym magiem Czesławem Michniewiczem.

W mysl retoryki Krzysztofa Stanowskiego zapytam (nieco retorycznie) – jak sadzicie czy mlody trener z polskiej czwartej ligi byloby stac na osiagniecie dobrego rezultatu w Hiszpanii na poziomie moze nie Primera Division, ale Segunda Division?

A moze bardziej brutalnie zapytam – jak sadzicie czy Czeslawa Michniewicza stac byloby na osiagniecie dobrego rezultatu w Segunda Division?

Przyklad Jana Urbana dowodzi, ze niekoniecznie.

P.S.
Inna kwestia godna poruszenia sa transfery Hiszpanow do Ekstraklasy, ktorych w ostatnich latach bylo calkiem duzo. Po fiasku transferow zawodnikow typu Arruabarena czy Descarga i gremialnemu odpuszczeniu kierunku hiszpanskiego przez ekstraklasowe kluby, zwiastunem lepszej passy Hiszpanow w kraju nad Wisla byla swietna gra Daniego Quintany dla Jagiellonii. Pozniej, juz po jego odejsciu pojawil sie Airam Cabrera.

Obecnie wsrod kontynuatorow schedy po Quintanie i Cabrerze mamy chocby Gonzaleza i Lloncha w Wisle czy Palance w Koronie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krystian B.

Jak na razie. Kiko zasługuje na wysokie oceny, ale poczekajmy co będzie jak Wisła wpadnie w dołek. Czy będzie umiał wyprowadzić zespół na prostą.
Termalica zaczęła sezon bardzo dobrze, ale jak wpadli w kryzys Michniewicz nie potrafił wyprowadzić ich z dolka.
Nie wiemy czy gdyby CM został w Niecieczy to nie wrociliby na właściwe tory.
Wisła Płock też byla w kryzysie, ale trener potrafił ich z niego wyciągnąć chociaż topór juz wisiał nad jego głową. Zarząd jednak wytrzymał ciśnienie.
Czy Michniewicz poradziłby sobie w Segunda Division? Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy. Zatrudnienie Polskiego trenera w w Hiszpanii byłoby całkowicie nielogiczne (nie liczyć znanego tam Urbana). Podobnie jak zatrudnienie trenera z 3 ligi hiszpanskiej w Polsce. Jak na razie, ta nielogicznosc w Wiśle sie sprawdza, może podobnie byłoby w Hiszpanii.

Bartek Baran
Wisła Kraków

Llonch za nisko oceniony – to pewne. Załuska miał 2 fajne interwencje i jednak zero z tyłu, więc też IMO zasługuje na notę wyższą niż Polacek. Marciniak – potwierdzam, dla mnie wzorowy mecz, choć bez większych kontrowersji do rozstrzygnięcia.
Nie pompujcie tak Wisły, chyba że planujecie ją zmieszać z błotem po najbliższej porażce. Krok po kroku, prawdziwa gra zacznie się się od 31 kolejki, wtedy zobaczymy kto jest kto.

W oparach absurdu

O ile Mąka często ma u Was swoisty „star bonus”, o tyle oceny Lloncha są tutaj permanentnie zaniżane… Naprawdę? Facet który potrafi przez 90 minut skakać przeciwnikom do gardeł w lidze o tak niskiej intensywności jest przez Was niezauważalny? A, no tak, trzecioligowe sombrero :)

Zenon Zawodowiec

Llonch naprawdę mi imponuje, wydawało się, że będzie szrotem z czeluści Hiszpanii, a gość jest płucami Wisły, ktoś z takim motorkiem w dupie i tak zapieprzający z brudną robotą zasługuje na uznanie. A tu się okazuje, że musiałby chyba wsadzić z połowy boiska z przewrotki, żeby się go doczekać.
Ogólnie, Wisła w tym sezonie i jej perypetie są jednym z najciekawszych według mnie aspektów Ekstraklasy. Fatalny początek, potem odrodzenie, wyniesienie się trenera z powodów pozasportowych, eksperyment z Sobolem, wreszcie ściągnięcie Kiko i doczłapanie się do czołówki, naprawdę miodzio. A to wszystko w cieniu sprawy przejęcia klubu i z widmem bankructwa w tle. Według mnie, stać ich obecnie na wyprzedzenie Lechii, ale zobaczymy, naprawdę ciekawie zapowiada się ta grupa mistrzowska.
A tak w dalszej perspektywie, ciekawe kogo w letnim okienku wyciągną z Wisły, oraz kogo jeszcze Kiko odnajdzie chuj wie gdzie.
A Hajto jest powodem, przez który mecze oglądam z zagranicznym komentarzem albo bez głosu. Jest tak skurwysyńsko denerwujący, że to przechodzi ludzkie pojęcie.

KUBA97

Powtorze to kolejny raz:OGLĄDACIE W OGOLE TE MECZE??!!! Llonch conajmniej 8-mnostwo odbiorow,rzucał się jak pies na każdą piłkę,ganiał niezmordowany za zawodnikami z Lubina przez cały czas.Świetny,waleczny zawodnik-koles z 3 ligi hiszpanskiej.Ma Junco nosa do transferów.

pantiktak

Drugi sezon finalista pp nie ma awansu do ligi Europy, więc jeśli Lech wygra z arka, a Lechia spuchnie w lidze to do Krakowa wrócą puchary. I to mie się podoba.

michalszostak
Premier League

To w końcu Mały tę piłkę ” splunął ” czy ” zerżnął „? Bo nie wiem…

A wracając do Wisły, to dla mnie taki Brożek jest symbolem niestety ale marazmu młodych chłopaków w Krakowie oraz ogólnej beznadzieji w tym kkubie. Gość już od kilkunastu lat zajmuje miejsce w pierwszej jedenastce, gdy w normalnie działającej drużynie z akademia, powinno przewinac się już z 5 takich Brożkow w tym czasie, dając paliwo do reprezentacji. Podobna patologia jest Boguski.

DrMabuse
Wisła Kraków

Zanizone noty dla Lloncha są potrzebne, aby na koniec sezonu przedstawiciel Weszlo mogl napisać „no, ok, moze trochę przesadzilismy z wysmiewaniem transferow Hiszpanów do Wisły, ale nie znowu tak bardzo, spojrzcie na noty…”

baran

Stoki może już się pakować. A z nim cały zaciag z Polonii. Boki obrony to dramat. Dojenie kghm jeszcze trwa, ale inni też by chcieli się podłączyć.

dupa

Fartowne dośrodkowanie na oślep, strzał głową a’la farfocel, po którym piłka odbija się od poprzeczki i spada pod nogi Małeckiego, który wali również na oślep ile sił w nodze. Piłka ląduje w bramce. Esencja poziomu polskiej ekstraklasy. Większością meczów rządzi przypadek. Przypadkowy gol daje zwycięstwo Wiśle. Przypadkowy gol daje zwycięstwo Lechii.
Równie dobrze można monetą rzucać. Orzeł – gol, reszka – pudło.

wpDiscuz