post Avatar

Opublikowane 13.04.2017 12:19 przez

redakcja

Często hit Ekstraklasy był tylko hitem malowanym. Opakowanym doskonale w telewizji. Z nakręcaną skutecznie od wielu dni atmosferą, z wynalezionym tysiącem barwnych podtekstów. Z poważną stawką, z przynajmniej kilkoma zawodnikami, których wstydzić się przed Europą nie trzeba. A potem zaczynał się mecz. I, na przykład, miałem okazję napisać tekst „Jak zasnąłem na hicie Ekstraklasy. Szlagier za dwa złote”.

Pacjent umarł przed operacją. Druga notatka, po około dwóch kwadransach, okazała się prorocza i na resztę starcia:

Spójrzmy prawdzie w oczy. Paskudny mecz.

Podekscytowanie zastąpiło zmęczenie. Byłem autentycznie wyczerpany w przerwie. Są takie spotkania, które mamy nadzieję, że nigdy się nie skończą; ja miałem nadzieje, że to nigdy się z powrotem nie zacznie. Nie wiem, zginą piłki, sędzia zamknie się w kiblu, coś wydłuży przerwę o choć kilka minut. Da mi trochę świętego spokoju więcej.

W drugiej połowie było nieco lepiej, bo zmęczenie zastąpił śmiech, taki z politowaniem, ale jednak. Ten śmiech, który włącza ci się, gdy oglądasz film o tornadzie pełnym rekinów, a które bohater wysadza laskami dynamitu, ratując dzień (pozdrawiamy widzów „Sharknado”). Jakie to głupie, myślisz. Jakie dramatycznie słabe. I jakie śmieszne przez to.

Myślałem, jak to ogląda mecz pół Polski, jak to zjechali się na Legię skauci z całej Europy. I oni wszyscy nie mają przed oczami ani jednego ciekawego zawodnika. Jakiś Ojamaa się szarpie, Linetty gdzieś statystuje. Co to ma być? Ci wszyscy ludzie nie zobaczyli żadnego fajnego zagrania, tylko chaos, przypadek, kopaninę.

Zawsze do ligowych hitów podchodzę – cytując klasyka – z jakąś taką nieśmiałością. Zwykle są tak napompowane oczekiwaniami, że tak po prawdzie, będąc uczciwym, dorównać tym oczekiwaniom niezmiernie trudno.

Ale niedzielnemu Lech – Legia udało się w całej rozciągłości. To było znakomite spotkanie, nie tylko jak na Ekstraklasę. Jeśli faktycznie na ten mecz zjechali skauci Barcelony, Houston Rockets, Trentino Volley i kanadyjskiej kadry curlingowej, to wydaje mi się, że nie spędzili wieczoru zapatrzeni w drinka i tacę z oliwkami. W końcówce każdy musiał dać się porwać.

Ale dobry scenariusz można napisać nawet słabiutkim jakościowo starciem, także zwroty akcji w ostatnich minutach są osobnym tematem. To, co naprawdę mi imponuje, to że Lech i Legia potrafiły wcześniej zaprezentować sztukę trudniejszą: emocjonujące 0:0. Tempo znakomite, zaangażowania pod dostatkiem, jakości piłkarskiej też naprawdę sporo. Widać było po boisku, że to nie jest normalny mecz, a także widać było, że spotkały się dwie mocne drużyny. Mocne na Polskę, ale i takie, które można pokazać w Europie.

Pisałem to już kiedyś, ale przy tej okazji muszę się powtórzyć: wreszcie trwa zdrowy wyścig o mistrzostwo Polski. Wygra najlepszy, a nie najmniej słaby. Takie hity jeszcze do niedawna były festiwalami człapania, które rozstrzygały szkolne błędy. Teraz nie ma o tym mowy. W Poznaniu oczywiście żałoba, ale zalecam umiar: Kolejorz zagrał dobre spotkanie. Zdziwiła mnie szczerze mówiąc zmiana Tetteha, bo jak prowadzisz 1:0, to najlepszą obroną jest przytrzymanie piłki, a do tego znacznie bardziej nadaje się Jevtić. Który przecież nie jest też zawodnikiem obdarzonym pressingiem Riquelme.

Zdecydowały o wyniku detale, ale tak naprawdę jedni i drudzy mogą sobie pogratulować. Kibice Lecha wystarczy, że przypomną sobie jaką wylęgarnią problemów była ta drużyna – dziś to niebo a ziemia. W kontekście Legii absolutnie imponuje długość ławki. Nie ma nikogo na ataku? Necid i Chukwu nie wiadomo gdzie? Trudno, wchodzi Hamalainen i też sobie radzi. Myślę, że tak jak różnice pierwszych jedenastek w czołowej czwórce ligi są stosunkowo nieznaczne i potrafi je zniwelować dyspozycja dnia, tak na ławce Legia ma dużą przewagę.

***

W ogóle zeszły weekend był demonstracją siły Ekstraklasy. Bywało, że sam siadałem w piątek do meczów, była piękna pogoda na dworze, a potem ciut się zastanawiałem: czy na pewno wyciskam z tego dnia maksimum możliwości? Czasami odpowiedź była – delikatnie mówiąc – negatywna. Ale tym razem na im więcej meczów się człowiek załapał, tym lepszym rollercoasterem pojechał.

Zagłębie – Jagiellonia 3:4: bez komentarza. Zwyczajnie cieszy, że Jaga dzisiaj jeśli sprowadza obcokrajowców, to takich na poziomie Sheridana i Runje. Powiecie, że nie jest to ani Robbie Keane, ani Nesta, niemniej kiedyś zazdrościliśmy takich zawodników lidze cypryjskiej czy greckiej. Dzisiaj przyjeżdża do nas coraz mniej Stratonów, a coraz więcej piłkarzy z prawdziwego zdarzenia.

W Lublinie raptem 2614 widzów obejrzało mecz Górnika z Wisłą Płock – strata nieobecnych. Od 2:0 do 2:3, Pitry to powołujący się do jedenastki FIFA, to później przypominający sobie, że stoperem jest w sumie od niedawna. Potem Pogoń rozstrzeliwująca Arkę, na koniec kolejny spektakl od Termaliki i Wisły Kraków. Nawet najsłabsze w kolejce Korona – Ruch miało przynajmniej potężny walor komediowy, bo akcję Przybeckiego widzieli ponoć nawet mieszkańcy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

A przecież sezon dopiero wchodzi w kluczową fazę. To może być – musi być? – najciekawszy finisz od lat. Nie widzę ani zdecydowanego faworyta do mistrzostwa, nie widzę też zdecydowanego kandydata do spadku. Każdy ma coś w arsenale, każdy ma sporo paliwa w baku i nikt nie złoży broni.

***

Juventusowi nie kibicuję w Serie A, bo ich dominacja jest zwyczajnie nudna. Natomiast jak najbardziej kibicuję im w Lidze Mistrzów, bo za często w ostatnich latach czołówka była zabetonowana. To jak Stara Dama sprała Barcelonę najlepiej obrazuje fakt, że dzień po meczu wartość akcji Juve na giełdzie wzrosła o 5.7%.

Myślę, że o tyle samo powinny wzrosnąć w dniu, w którym Dybala podpisał kontrakt do 2021. Nie mam wątpliwości, że to jest zawodnik dla przyszłości Starej Damy kluczowy. Nie uważam go za dominatora pokroju Messiego czy Ronaldo, ale bezsprzecznie jest to zawodnik obdarzony iskrą Bożą, potrafiący wyczarować coś z niczego, wziąć w trudnym momencie mecz na plecy. Na pewno chętnie wyciągnęliby go do siebie albo angielscy bogacze, względnie PSG, Barcelona, Real czy Bayern. Największym testem dla dzisiejszej kondycji Juventusu będzie właśnie to, czy dadzą radę go u siebie zatrzymać.

Nie wierzę, że Barcelona odrobi. Tak, futbolowi bogowie to straszne zgrywusy, ale Buffon, Chiellini i Bonucci nie znają się na żartach.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 13.04.2017 12:19 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 23
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
bastion79

I co floot myślisz, że jesteś zabawny? Smutny jesteś i żałosny jak całe twoje wegatacyjne życie! Czepiasz się o karne z dupy? Nie masz racji bo karne można gwizdać przeciwko drużynie która nie spełnia wymagań narzuconych przez prawdziwych fanów futbolu. Podpowiem: tiki taka, kiwka sriwka, symulka. To jest prawdziwa gała do oglądania na Camp Nou a kiedy drużyna nie stosuję się – karny. Ps. Nieprawda, że dach przeciekał bo nie padało.

romulus
romulus

Leszek dobry tekst. Niestety jeden z bardzo niewielu ostatnio na weszlo.com.

czleniubocieczolgrozjedzie
czleniubocieczolgrozjedzie

Dybala jest mocno przereklamowany. Solidny grajek i tyle.

Kulturalny Komentator
Kulturalny Komentator

Wiesz, że można tak powiedzieć o ABSOLUTNIE każdym piłkarzu, który się wybija ponad przeciętność? Dybala ma jakość, która się broni – do tego w meczach o duże stawki. Jeżeli to tylko solidność, aż ciężko pomyśleć co by było, gdyby wszyscy byli zaledwie solidni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czleniubocieczolgrozjedzie
czleniubocieczolgrozjedzie

za przereklamowanego Pogbę zapłacili stówę. I co to zmienia? Dalej jest przereklamowany. Za przehajpowanego Dele Allego pewnie Real wyłoży 100mln, za Mbappe to samo. Dybala solidny, dobry piłkarz, ale szum nieadekwatny do talentu.

michalszostak
michalszostak

W dzisiejszych czasach to nie są zadne pieniądze. Taki kretyn na diamentowym kiblu jak Sterling kosztował 49 mln… I to funtów. Nasz drewniany Krychowiak 30.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czleniubocieczolgrozjedzie
czleniubocieczolgrozjedzie

jest teraz hipsterem na twitterze. gada tylko o taktyce i tolerancji dla islamistów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czleniubocieczolgrozjedzie
czleniubocieczolgrozjedzie

juz nie. Podlizuje sie Wydawnictwu Kopalnia czyli Piotrowi Żelaznemu.
I jeszcze elevenowcom sie podlizuje bardzo. Ale nie wezmą go do studia, bo ma pysk niewyjściowy, chyba żeby brodziszcze zapuścił.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Grandal

Wybacz Leszku, ale pisząc ten tekst dalej byłeś zmęczony. Wiele Twoich „dzieł” było zdecydowanie lepszych, a nawet lepszych niż zdecydowanie lepszych.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Musiał być faktycznie dobry hit bo zawsze taki jest jak nie oglądam. Poprzednio z hitów oglądałem: Lech-Lechia, Legia-Wisła i Wisła-Lech i to co działo się na boisku dupy nie urywało.
Zaskoczony byłem piątkową wymianą ciosów w Lubinie – świetne rozpoczęcie kolejki. W Lublinie na meczu Łęcznej pewnie też było ciekawie, w Niecieczy też.
A w Turynie pewnie do tej pory strzelają korki od szampanów po tym jak sprzedali smotrucha z wzorkami na głowie za kwotę ok.4-5 razy większą niż jego rzeczywista wartość.
Następnym w kolejce jak to ktoś słusznie zauważył – mniejszy smotruch którego Real chce za 100 baniek (co z tego że ma talent i umiejętności jak głowę ma do wymiany bo się „gotuje” i gwiazdorzy w co drugim meczu)

baran
baran

Oglądaliśmy te same mecze. Wrażenia podobne. Co do wniosków można podyskutować. …. Zagłębiu Lubin przydałoby się trochę powalczyć w dolnej ósemce o ligowy byt, bo chyba zaczyna się niektórym w głowach przewracać.

Cuba_huba
Cuba_huba

Fajnie by było, gdyby w finale znalazło się jakiś kopciuszek albo Juve – wg mnie przez wielu niedoceniane. Dobry tekst, dzięki!

bastion79
bastion79

Poniosło, zdarza się. Raz. Obie drużyny mogą być zadowolone czy jak to ująłeś mogą sobie pogratulować. Lech to średnio bo kilka minut przed końcem prowadzi i ma trzy punkty, po końcowym gwizdku – punktów zero, znaczy porażka. Nie wiem czego gratulować. Równie dobrze można gratulować Bayernowi, że z Utd prowadził do 90min w finale ligi miszczów. Dwa. Jakość ligi zobaczymy w lipcu i sierpniu. Jeśli nie powtórzy się sędziowski kryminał jak w Słowacji to nie pogramy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mixu
Mixu

Leszku czy uważasz że te emocje związane z ostatnią kolejką (kolejkami?) mają związek z reformą ESA 37? Jesteś ZA czy PRZECIW temu systemowi rozgrywek? Pozdrawiam.

vincent van cock
vincent van cock

Podobno nie zaczyna się zdania od słowa ” który”ale może to nieaktualne , w końcu za komuny tak w podstawówkach uczyli. Kłóciłbym się też z tezą o długości ławki Legii , bywało lepiej , to ,że nie grają Necid , Chukwu czy Kazaiszwili świadczy tylko o tym ,że te transfery nie wypaliły a nie ,że ławka jest mocna . Żaden z nich przecież nawet bramki nie strzelił, ani nie pokazał nic lepszego od Kucharczyka , to nie świadczy za bardzo o sile ławki.

elshaitan
elshaitan

„(…) które bohater wysadza laskami dynamitu, ratując dzień”

Łamiąca wiadomość! Bohater wydmuchał rekiny w górę dynamitem i uratował dzień! Ludzie Ognia pracują naokoło zegara aby odłożyć pożary na zewnątrz.

Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Poręba: „Trener powiedział mi: talentem nie będziesz grał”

Łukasz Poręba to kolejny młody zdolny z akademii Zagłębia Lubin. Debiutował w lidze jako osiemnastolatek, ale młodzieżowiec z rocznika 2000 dopiero w tym sezonie zaczął grać bardzo dużo – środkowy pomocnik w lidze zagrał dwadzieścia sześć razy, z czego blisko połowę meczów od pierwszej minuty. Dlaczego nowe pokolenie polskich piłkarzy nie ma kompleksów wobec rówieśników […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

1997 – ten rocznik to kłopoty

Przed sezonem mieliśmy szereg obaw w związku z nadchodzącym przepisem o młodzieżowcu, ale dziś trzeba stwierdzić, że przyniósł on polskiej piłce wiele dobrego. Gdyby nie przymus, pewnie nie ujrzelibyśmy kilku ciekawych chłopaków, a polskie kluby nie liczyłyby gotówki ze sprzedaży swoich talentów, która nastąpi wkrótce. Jest jednak jeszcze druga strona medalu – dla wielu chłopaków […]
13.07.2020
Kanał Sportowy
13.07.2020

Pazdan: „Nie chciałbym grać w drugiej lidze tureckiej”

– Mam tak skonstruowaną umowę, że mogę ją rozwiązać w wypadku degradacji. Nie chciałbym grać w drugiej lidze tureckiej, umówmy się. Chciałbym jednak zostać w Turcji. Odpowiada mi ta liga, przyzwyczaiłem się do niej, mam wyrobione nazwisko. Nie powinno być problemu – powiedział w programie „Misja Futbol” Michał Pazdan, obrońca reprezentacji Polski i tureckiego MKE […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Szok i niedowierzanie – City jednak zagra w pucharach. Zasady FFP skompromitowane

Niby człowiek wiedział, a jednak się trochę łudził. Manchester City nie zostanie wykluczony z gry w europejskich pucharach. Ani na dwa lata, ani na rok, ani wcale. Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie (CAS) zasądził „Obywatelom” wyłącznie grzywnę, na dodatek zredukowaną do zaledwie 10 milionów euro. To tyle na temat Finansowego Fair Play. I […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Pompka odpalona, bo Slisz pokazał, że może wzmocnić Legię

– Ostatni transfer wyniósł nas 1,5 mln euro i w przypadku Bartosza Slisza są to najlepiej wydane pieniądze w historii klubu. Najtańszy transfer, jaki można by sobie wyobrazić. Jestem w 100% przekonany, że wszyscy już niebawem to zobaczą – powiedział na konferencji prasowej po zdobyciu tytułu Aleksandar Vuković. Jest to wypowiedź, w której bez trudu […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Premierowe gole Piszczka i Wilczka, kolejna asysta „Grosika”. Jak grali stranieri?

Co tam słychać w Europie, a konkretniej tam, gdzie mamy swoich przedstawicieli? Choć w sumie już nie tylko w Europie, bo do grania wrócili nawet w USA. Tyle że za wielką wodą nasi stranieri jeszcze nie błysnęli, dlatego w biało-czerwonym raporcie skupiamy się głównie na Anglii, Turcji oraz Włoszech. Tam było najlepiej, głównie za sprawą […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Dariusz Mioduski: Mistrzostwo to dopiero początek

Poniedziałkowa prasa to przede wszystkim echa mistrzostwa Legii. Duża rozmowa z Dariuszem Mioduskim, analiza jej gry, pucharowe nadzieje. Inne tematy? Coraz gorzej dzieje się w Zagłębiu Sosnowiec.  PRZEGLĄD SPORTOWY Aleksandar Vuković cieszy się z tytułu dla Legii, ale też zdaje sobie sprawę, że drużyna wymaga pilnych wzmocnień. Szkoleniowiec Legii doskonale wie, że będzie rozliczany nie […]
13.07.2020
Włochy
12.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Neapolitańczycy na trzy punkty po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. Ale cóż – muszą się zadowolić remisem. Milan potwierdził reputację drużyny, która nigdy nie odpuszcza. Stuprocentowa skuteczność […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020