Image and video hosting by TinyPic
Nic dwa razy się nie zdarza – Juventus to zły materiał na frajera
Blogi i felietony

Nic dwa razy się nie zdarza – Juventus to zły materiał na frajera

Potrafię sobie wyobrazić – bo nie jest to specjalnie trudne – co będzie dziać się w hiszpańskiej prasie, a przynajmniej w tej części sprzyjającej Barcelonie, gdy wskazówka odmierzająca czas do rewanżu zacznie zbliżać się do celu. Dziennikarze wrócą z polowania na analogie, pozytywne przykłady z przeszłości, wszystko to, co miałoby wlać nieco optymizmu w serca kibiców, zmierzających z duszą na ramieniu oglądać starcie z Juventusem na Camp Nou. I co najlepsze, prasa z tego polowania nie wróci z pustymi rękami, bo przykładów stojących za „Blaugraną” jest rzeczywiście sporo.

Choćby historia Allegrego, który już niegdyś z Katalończykami wypracował sobie solidną zaliczkę, by w rewanżu ją spektakularnie roztrwonić. Mowa tu oczywiście o Milanie i 2:0 oraz 0:4 – rywalizacji od której ja przypominam sobie boom na słowo „remontada”, nie wiedzieć czemu tak znienawidzone. Poza tym, były jeszcze choćby niesamowity mecz w Monachium sezon temu, kiedy jego Juventus prowadząc 2:0 z Bayernem przegrał 4:2 i starcia z Arsenalem, znów za kadencji w Milanie, kiedy po wygranej 4:0 u siebie, ekipa Wengera potrafiła dojść do Milanu na 4:3 w dwumeczu.

Wniosek – ekipy Allegrego da się zaskoczyć i powalczyć o odrobienie strat. A kto miałby to zrobić, jak nie Barcelona, która niedawno dokonała w futbolu epokowego odkrycia, pokazując światu, że można wyjść obronną ręką z 0:4. Tak pewnie będzie chciała kreować rzeczywistość część osób związana z Barceloną – ci, którzy miłość do klubu przedkładają nad realizm oraz ci na nich zarabiający i podkładający pod nos takie, a nie inne dane, fakty, wyliczenia.

Bo można powiedzieć, że Allegri ma jakiś problem z rewanżami, ale można też spojrzeć na tamte wyniki szerzej. Przypomnijmy skład Milanu z rewanżu na Camp Nou: Abbiati – Abate, Zapata, Mexes, Constant – Boateng, Flamini, Montolivo, Ambrosini, El Sharaawy – Niang. Cokolwiek powiedzieć, w jak najbardziej przyjazne dla tej ekipy słowa to ubrać, nie wychodziła ona poza solidność. Tak, Abbiati bronił dobrze, Sharaawy nieźle się zapowiadał, z Boatenga miało być jeszcze coś większego, ale dajcie spokój, gdzie to się ma do dzisiejszego Juventusu.

Jego nie zawsze udane przygody w Milanie trzeba więc oddzielić od Starej Damy, bo wówczas Włoch prowadził zespół już coraz bardziej wątły, idący w kierunku marazmu, a nie wielkiej przyszłości. Nawet solidna drużyna to co najwyżej solidne wyniki, więc trudno się dziwić, że czasem przydarzyła się taka Barcelona czy Arsenal. I jeśli zapomnimy o Rossonerich, to i zeszłoroczny przykład z Bayernem nie ma sensu. Stara Dama przegrała 4:2 po dogrywce – fakt, ale trudno z jednego wyniku doszukiwać się cholera wie czego. To było rok temu, futbolowa prehistoria.

Dziś Juventus to genialna machina i wiele rzeczy mogę sobie wyobrazić, ale jakoś nie to, że doświadczeni ludzie pokroju Buffona, Chielliniego, Bonucciego, Alvesa, wspierani przez geniusza Dybalę, otoczeni innymi świetnymi piłkarzami są w stanie wypuścić z rąk taką zaliczkę. Ta ekipa straciła w tej edycji Ligi Mistrzów dwa gole, a zaraz, w jedne 90 minut, miałaby stracić minimum trzy? No, nie wydaje się. Messi musiałby przejść samego siebie i to dwa razy, bo nigdy nie pokonał Buffona.

I choć ostatnie zdanie to też zabawa statystyczna, nazwisko Buffona jest kolejnym argumentem, że tego spieprzyć się nie da. Moim zdaniem to też różni Juventus i Barceloną – Włosi na dziś mają u siebie genialnego bramkarza, Hiszpanie (jeszcze?) nie i jak na dłoni było to widać wczoraj. Buffon wyjął setę Iniesty, parędziesiąt sekund Niemiec puścił strzał po krótkim rogu, który raczej powinien wyjąć, a właściwie wiadomo, że vis-a-vis by wyjął.

Wszystko się więc zgadza – jest znakomity bramkarz i obrona, w ofensywie geniusz, na ławce świetny taktyk. Co może pójść nie tak? No, są oczywiście podejrzenia, że Barcelonie pomoże sędzia – niby ludzie, którzy opowiadają podobne dyrdymały ubierają to w żart, ale chyba wewnętrznie rzeczywiście się tego boją, wskazując na postać Deniza Aytekina. Więc po raz wtóry: to nie arbiter przekręcił PSG, tylko paryżanie sami siebie, decydując się na taktykę „wszystkie ręce na pokład”, gdzie pokładem była własna szesnastka. A skoro 90 % meczu toczyło się na połowie PSG, to wiadomo, że sędzia mający słaby dzień, najwięcej błędów popełniał właśnie tam. Emery wybrał futbolowe samobójstwo, Allegri tak nie zagra i sędzia nie będzie miał większego znaczenia.

Barcelona jest zbyt chimeryczna w tym sezonie i zakończy swój udział w Lidze Mistrzów na ćwierćfinale – nie można tracić trzech goli w Manchesterze, potem czterech w Paryżu, trzech w Turynie i na końcu liczyć, że dostanie się wejściówki do czwórki najlepszych zespołów na kontynencie. Tam wchodzi elita, a „Blaugrana” w tym sezonie do niej nie należy. Bo abstrahując od wszystkiego, która elita wzięłaby w swoje szeregi Andre Gomesa.

Paweł Paczul

KOMENTARZE (73)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
KatarzynaProstata

„za kadencji w Milanie, kiedy po wygranej 4:0 u siebie, ekipa Wengera potrafiła dojść do Turyńczyków na 4:3 w dwumeczu”…… brawo! AC Milan z siedzibą w Turynie! Amica z Lechem by się nie powstydziły!

Grzesiek_K

Sebix pisze dla sebixów, tak więc trudno było się spodziewać po nim fachowości.

wij

A ty gnojku umiesz liczyć?

keptna

Frajerzy z Barcelony I Paryza kosztowali mnie 4tys zl…

Radko

Wiec jedynym frajerem jesteś tutaj ty misiu xD

keptna

ale mi dowaliles

wij

Nie dowalił ci, tylko stwierdził fakt. Masz lat 12?

keptna

Wy jestescie serio tak zjebani czy tylko udajecie tutaj w komentarzach?

podgor5

czyli po 4-0 w pierwszym miejscu postawiłes 3000 na awans PSG po jakimś marnym kursie typu 1,20?
to ty jednak frajer jesteś xD

keptna

podgor5, postawilem kombinacyjny, awans bvb, rM, atletico, bayern, psg + strzeli bramke na camp nou. Postawilem 1200zl moglem 3900 wygrac,

wij

To jednak jesteś frajerem

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

To straciłeś 1200 zł a nie 4tys. Hehe, nawet nie wiesz ile straciłeś 😀 Jeszcze w celach edukacyjnych dopowiem – gdyby ci zakład wszedł, to byś zarobił 2700 a nie 4tys.

wij

Nie trać czasu, on tego nie pojmie

wij

A ty gnojku umiesz liczyć?

keptna

a co ty sie prujesz kurwo jebana.? Cos ci zrobilem

Dysk Dzokej

„No, są oczywiście podejrzenia, że Barcelonie pomoże sędzia – niby ludzie, którzy opowiadają podobne dyrdymały ubierają to w żart”
Drogi autorze, może po prostu ci ludzie pamiętają czerwoną kartkę w rewanżu z Interem, pamiętają czerwoną kartkę w rewanżu z Chelsea, pamiętają czerwoną kartkę w rewanżu z Arsenalem.

Lluc93

Ta czerwona Motty za drugą żółtą, która należała mu się za sam zamach nawet gdyby Busquetsa nie dotknął? A z Chelsea to czerwona dla Abidala za to, że sie Anelka na piłce wywrocil?

derlis

Powiedziałbym inaczej: „Może to po prostu ludzie, którzy widzą tylko to co chcą widzieć, bo to pasuje do teorii hejtowania danego zespołu?”
No chyba mi nie powiesz, że czerwona kartka się Terry’emu za chamskie kopnięcie kolanem Alexisa nie należała? Zresztą co to zmienia czy w 10 czy w 11, jak i tak całym składem stoisz w polu karnym i wykopujesz na oślep, aby daleko od bramki? Ostatecznie udało im się to spotkanie nawet zremisować, tym bardziej nie wiem w czym problem..
Chyba, że mówisz o roku 2009 i bezpodstawnej czerwonej kartce dla Abidala, wtedy OK :)
Czerwona kartka Motty nie została przypadkiem anulowana?
Jeśli chodzi o Arsenal, to z tego co pamiętam, van Persie i tak powinien wówczas wylecieć z boiska za nadmierną ostrość.. możliwe, że sędzia uznał, że te kilka dotychczasowych fauli + wykopanie piłki po gwizdku wspólnie złożą się na czerwoną kartkę? Kto to wie.. poza tym Arsenal mógł zagrać jak Chelsea rok później, czyli po prostu wybronić korzystny wynik, przepisy tego nie zabraniają.. mówi się o tym tylko dlatego, że Barcelona awansowała, i że to czerwona kartka van Persiego, a nie trzy gole Barcelony, które sama wypracowała, zadecydowały o awansie.. ludzie, poważnie? O czerwonej kartce Terry’ego nikt praktycznie nie mówi. Czemu? Pewnie temu, że koniec końców Chelsea awansowała do finału, który zresztą wygrała.. nawet o żałosnym stylu w jakim wygrali LM już nikt nie mówi, bo tego się zwyczajnie nie rozpamiętuje.. mówi się głównie o samym fakcie, o tym, że to się stało.. no, chyba że to dotyczy Barcelony bądź Realu Madryt, to wtedy trzeba dodać to i owo, a to sędzia, a to autostrada do finału.. szkoda, że nikt tak nie nagłaśnia dwumeczu z Interem, gdzie to właśnie Barcelona została okradziona z awansu, a jedyne, co ludzie zaprogramowani na hejtowanie Barcelony mają odnośnie tego dwumeczu do powiedzenia, to „karma wraca”, albo oczywiście wytknięcie sytuacji z Busquetsem.. oni nie widzą bramek Milito ze spalonego, nie widzą faulu Sneijdera.. tzn. nie chcą widzieć :)
To jest żałosne, i ja to mówię nawet nie jako kibic Barcelony, którym nie jestem, a jako zwykły sympatyk piłki nożnej.. ludzie, bądźcie konsekwentni i patrzcie na dwie strony.. wiadomo, że są sytuacje, w których sędzia przepchnie tę drużynę albo inną, ale to jest nieodzowny element piłki nożnej.. to nie tylko Barcelona, to cały futbol.. ludzie się nie zastanowią na chłodno jak to jest oceniać poszczególne sytuacje z płyty boiskowej, a decyzje muszą być podejmowane w ciągu sekund, tylko od razu zaczną mieszać drużyny z błotem, bo tak przecież łatwiej i modniej.. takich sędziów jak Szymon Marciniak jest coraz mniej, a nawet on nie jest nieomylny, bo nieomylnego nie będzie.. arbiter będzie się notorycznie mylił dopóty, dopóki nie będzie wyposażony w odpowiednie narzędzia umożliwiające mu podjęcie słusznej decyzji w kontrowersyjnych sytuacjach, jak np. system VAR.. posłuchajcie sobie w tym temacie zresztą opinii ogarniętych i trzeźwo myslących ludzi typu Tomasz Smokowski. Jak taki Aytekin ma nie gwizdnąć faulu na Suarezie, jak będąc Z TYŁU widzi rekę Marquinhosa na szyi Suareza, i to w dodatku gdy PSG stoi całą drużyną w polu karnym i pierwszym co przychodzi do głowy, jest to, że w takim tłoku na pewno ktoś go zahaczył? Gdyby w tamtym meczu były powtórki video, tego karnego na pewno by nie było, bo jego być nie powinno i z tym się jak najbardziej zgadzam. Niby jest tam jeszcze jakaś gadka o zahaczeniu nóg Suareza, ale to gest Urugwajczyka łapiącego się za szyję (oczywiście żałośnie wyolbrzymiony, ale to świadczy już o nim samym) wskazał która sytuacja była „głównym winowajcą”. Zmierzam jednak do tego, że ten karny to właśnie ocena sytuacji w ułamku sekundy, gwiżdżę to co widzę, a widzę Marquinhosa dającego mi pretekst do podyktowania jedenastki. Nie mam możliwości ponownej oceny sytuacji, więc decyzji nie zmienię.. przecież to jest aż nadto oczywiste i nie wymaga uzycia mózgu.. tak samo Cakir i słynna czerwona kartka Naniego.. pierwsze co gość widzi, to bezpardonowy wjazd z buta w przeciwnika.. no przecież to jest kurwa logiczne, że pierwsze co mu przyjdzie do głowy, to pokazanie czerwonej kartki, a że również nie ma możliwości ponownej oceny sytuacji, to decyzji również nie zmieni..

ElTomas

#shugz nie jesteś kibicem Barcelony powiadasz? Ten fakt dodałeś po to żeby dodać twojemu komentarzowi wiarygodności? Bo śmierdzi totalnym bullshitem.

Ciężko mi bowiem uwierzyć, że jakikolwiek obiektywny kibic odwołując się do roku 2009, wspomniał tylko o niesłusznej kartce Abidala (sam Abidal mówił w wywiadzie, że czerwo zasłużone-moim zdaniem, jako sympatyka angielskiego futbolu również naciągane) a jakimś cudem zapomniał o niepodyktowaniu 5 ewidentnych karnych :)

Co więcej, nawet normalni kibice Barcelony potrafią przyznać, że wtedy Chelsea została przekręcona, potrafią przyznać, że wyrzucenie Van Persiego było nieśmiesznym żartem.

derlis

Kto powiedział że o tym zapomniałem? Ja o niczym nie zapomniałem. Po prostu jak ktoś dla popisu pisze o jednej stronie, ja dla kontrastu piszę o drugiej :)
Po dziś dzień nie wiadomo dlaczego Ovrebo nie odgwizdał ręki Pique, Aytekin nie odgwizdał faulu Mascherano, Clattenburg nie odgwizdał spalonego Ramosa, Benquerenca nie odgwizdał faulu Sneijdera.. nie wiemy i nie dowiemy się dlaczego, ale to jest po prostu piłka nożna, każdy zespół został kiedyś zapewne okradziony z korzystnego wyniku, ale każdy zapewne został też nagrodzony, a ludzie robią dymy tylko Barcelonie i Realowi.. w ogóle dlaczego robić dymy klubom, a nie samym sędziom, bądź zwyczajnie powiedzieć wprost, że bez powtórek ta gra dalej będzie bazowała na symulacjach i wymuszaniu fauli, i to niezależnie od tego kto gra, gdzie gra, i przeciwko komu gra? Pewnie dlatego, że 80% fanów tego sportu mówi to, co reszta równych myśleniem chce usłyszeć, zamiast chłodno spojrzeć na sytuację.. są sytuacje niewytłumaczalne, owszem, chociażby te które wymieniłem wyżej.. ale nawet one nie znaczą, że ktoś kogoś faworyzuje..
Co z tego, że Abidal przyznał? Awansowali, to pewnie szumu niepotrzebnego nie chciał robić, kto go tam wie.. bo skoro mówimy już o obiektywizmie, to też nie sądzę, że on sam uważał, że faulował kogoś, kogo nawet nie dotknął.. Mascherano też przyznał, że karny na di Marii powinien zostać podyktowany, ale co to zmienia? W wywiadzie pomeczowym można sobie już mówić co się rzewnie podoba, bo to i tak niczego nie cofnie.. no jak sędzia może być kupiony, skoro piłkarz drużyny na której korzyść sędziował, jawnie kpi sobie z jego decyzji w wywiadzie po meczu? Przecież to nie ma sensu.. powtórki, powtórki, jeszcze raz powtórki, inaczej dalej będziemy świadkami teatralnych upadków, dziecinnego machania łapami i symulowania gdy tylko akcja przeniesie się pod pole karne.. bo piłkarze się po prostu wycwanili i będą wykorzystywać tę bierność we wprowadzaniu powtórek, co, owszem, jest żenujące, ale jednocześnie nie powinno chyba zbytnio dziwić..

JanekSport

5 ewidentnych? Ja słyszałem już o sześciu, dwóch, trzech, dziesięciu, piętnastu itd. 😀

facemob

Zdjęcie profilowe derlis – widać że fanem barcy jesteś, nie rozpisuj się tyle bo się pogrążasz… a z Van Persie’m to żeś kurwa dał teraz buahahaha, nadmierna ostrość hahahahah

derlis

W oczach kogoś, kto potrafi jedynie odpowiedzieć „buahahahaha” to może i faktycznie się pogrążam :)
Nie muszę udowadniać tego, że nie kibicuję Barcelonie, tym bardziej komuś takiemu :)
Każdy, kto nie podąża ślepo za gimbami i nie wytyka wyłącznie błędów które pomagaą Barcelonie, ale także te, które jej nie pomagają, jest od razu jej kibicem.. nieźle :)

facemob

spoko, ja nie chcę byś cokolwiek udowadniał :) ale ostatnio kumpel fan barcy przesłał mi filmik, który miał poakzać że w meczu z PSG wszystko było super ze strony sędziego. Patrze kto stworzył filmik? Fan FCB. No sory. Prawda jest taka, że sędzie nie odgwizdał ręki piłkarza barcy w swoim polu karnym nie dlatego, że tak mówią przepisy tylko dlatego, że grali w Barcelonie. Oczywiście, PSG zjebało totalnie ten mecz bo się zwyczajnie zesrali w majty. ALe nie zmienia to faktu, że sędzia się strasznie mylił i nie mówię że tylko na korzyść FCB. NA korzyść PSG również.

derlis

To, że w większości przypadków bronię Barcelony nie oznacza, że jej nie ganię. Każdy zespół w piłce nożnej znaczy dla mnie tyle samo – nic. Przecież napisałem wyżej że według mnie karny na Suarezie się nie należał.. jak widać to nie wystarczy..
A właśnie takie gadanie typu „nie gwizdnął bo oni z Barcelony”.. to rozumiem, że Marciniak nie gwizdał w Paryżu fauli na Messim i nie gwizdnął ręki Chielliniego, bo jest za PSG i Juventusem, a wczoraj w Dortmundzie Mbappe strzelił sobie ze spalonego, bo arbiter liniowy jest za Monaco? W przypadku innych drużyn nie ma o tym słowa, że sędzia za tymi i za tymi, tylko zawsze w przypadku Barcelony.. zero konsekwencji i ślepe podążanie za gimbowymi trendami..
Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że sędzia się mylił w obie strony, ale moje powyższe wywody powinny ci chyba dobitnie zilustrować moje stanowisko w sprawie prowadzenia meczów..

rekin

ten śmieć van persie prawie połamał nogę messiemu i nie zobaczyl nawet żółtej kartki, taki jest widok wasz hejterzy barcelony

facemob

Jak to nie zobaczył jak zobaczył, a za wybicie piłki dostał drugą…

blazej przybylowicz

świat dzieli się na dwie połowy: tych, którzy twierdzą, że Barcelona zasłużenie awansowała (a przez to ignorujących żenujące pomyłki tylko w jedną stronę) oraz tych, którzy doceniając jej kunszt wiedzą, że gdyby nie sędzia w ogóle nie byłoby mowy o remontadzie.

jakim cudem w weszlo pracują tylko ludzie z tej pierwszej połowy.

podobnie jest z casusem Thiago Cionka. Polowie Polaków nie przeszkadza Brazylijczyk mówiący biegle po polsku, z polskim dziadkiem i paszportem. Ale ta połowa nie przebrnie nigdy rozmowy kwalifikacyjnej do weszło.

Trochę szkoda.

Skoro nie jesteście obiektywni to fajnie by było, gdybyście byli subiektywni w różne strony.

Michal Sz

Specjalista od połów się znalazł. Poza dwiema wymienionymi grupami ludzi są jeszcze tacy, którzy nie mają klapek na oczach i mimo że zdają sobie sprawę z błędów sędziego w tamtym meczu, to rozumieją, że przy normalnej grze PSG błędy sędziego nie miałyby znaczenia i PSG samo sobie winne. Ostatnia bramka dająca Barcelonie awans była prawidłowa – można było jej uniknąć i awansować? Można, wystarczyło wypieprzyć piłkę byle dalej od pola karnego i byłby koniec meczu. Tyle na ten temat.

„Połowie Polaków nie przeszkadza Brazylijczyk”. Daj jakieś wiarygodne dane statystyczne na ten temat.

Następny, któremu się wydaje, że obiektywizm jest wtedy, kiedy ktoś ma takie samo zdanie jak on, pełno tu takich.

blazej przybylowicz

„Połowa” to skrót myślowy mający za zadanie opisać, że jednak obydwa przeciwstawne poglądy są popularne. Widac to choćby po konentarzach na weszlo gdzie dosyć często wraca beka z zacietrzewienia portalu względem Cionka.
No ale zamiast skomentować sens wypowiedzi lepiej sie przyjebać do formy/zwrotu.
PSG dało ciała w końcówce, ale jeśli ktoś decyduje się komentować mecz ignorując żenujące wielbłądy sędziego to jest to na poziomie liceum.
Czyli Twoim. Ale zgoda w jednym: pełno tu takich.

Amber Mozart

Weszło to strona prywatna i jej właściciel ma prawo zatrudniać kogo chce. Chce tylko takich, którzy się z nim zgadzają, to tylko takich zatrudnia. Mi czy panu nie musi się to podobać, ale nie możemy Stanowskiemu tego zabronić. A ponieważ portal radzi sobie doskonale finansowo, to nie ma powodów by zmieniał swoje podejście. Zresztą bądźmy szczerzy – wszędzie w mediach czy to cyfrowych, czy drukowanych, jest jakass linia, którą wyznacza naczelny i której trzeba się trzymać.Weszło nie jest wyjątkiem ani w jedną ani w drugą stronę.

derlis

Michał, już nie tyle samo sędziowanie jest problemem, co utożsamianie z tym zespołów.
Ktoś gwizdnie coś bezpodstawnego na czyjąś korzyść, co się przecież zdarza, bo arbiter to tylko człowiek – od razu jest UEFAxxxx (w miejsce xxxx oczywiście dany zespół), wszystko kupione, wszystko sprzedane, wszystko ustawione.. to jest w tym największy problem, właśnie takie głupie gadanie..

Michal Sz

Bo ja wiem czy to głupie gadanie to jakiś problem? Koniec końców nic z niego nie wynika, poza tym, że paru frustratów zostawi swoje kozie bobki i podniesie ciśnienie innym frustratom. Normalny człowiek przecież takimi pierdołami się nie przejmuje.

derlis

Ja tam się tym też na ogół tak średnio przejmuję, ale przykro się na to patrzy :)

belzebub

STOP dyrdymalom!!! barcelona sama ogolila psg, a zamach na pilkarzy borussi przeprowadzili ANTYFASZYSCI. koniec kropka

eneene5

„Więc po raz wtóry: to nie arbiter przekręcił PSG”. Paweł Paczul to jakiś czopek Stanowskiego? Kiedyś jarałem się Bayernem, jak Stanowski dzisiaj Barceloną. Z tą różnicą, że ja miałem wtedy 15 lat, a Stanowski ma 35 lat… Mecz Barcelona:PSG dla mnie (po komentarzach widzę, że nie tylko) był anty-reklamą futbolu. Pomimo niesamowitej końcówki, wyniku i fakcie odpadnięcia paryżan z taką zaliczką oglądało się to z niesmakiem.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Tu nie ma co liczyć na piłkarzy tutaj trzeba dzwonić do Colliny i załatwić jakiegoś ananasa do sędziowania rewanżu.

michalszostak
Premier League

Ale wiesz, takiego uczciwego co jak mu się zapłaci za 4:0 to będzie 4:0. Bez żadnych przekretow.

FC Bazuka Bolencin

Stężenie słowa „remątada” od weekendu do środy wieczór będzie zapewne wręcz nieznośne.
Ciekawe czy uefa to przeżyje że (jak się Bayern postara w dwumeczu) 2 najbardziej medialne kluby odpadną im przed półfinałami? :)

Michal Sz

Przeżyje, nie martw się, przeżyła już choćby finał Porto-Monaco. Bayern i Juventus to też nie są osiedlowe marki.

derlis

Ludzie, co wy pieprzycie.. gdyby UEFA naprawdę tego chciała, miałaby już trzy finały Barcelona – Real w ciągu ostatnich 5 lat.. 2012, 2013 i 2015, obie drużyny były w półfinale – co stało na przeszkodzie? Czemu do finałów dochodziły Dortmund i Atletico, które jeśli chodzi o marketing są w porównaniu do Barcy i Realu zerami? I to dochodziły kosztem właśnie Barcelony i Realu, z czego Barcelona odpadała dwukrotnie właśnie w cwierćfinale? Wypisujecie rzeczy, które w ogóle nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.. płacą wam za to czy co?

Michal Sz

Właśnie w tym rzecz, że nie płacą, plotą głupoty za darmo, co jest jeszcze gorsze.

FC Bazuka Bolencin

Czy Wy tak serio potraficie się jeszcze jarać obecnym Realem albo Barceloną? No to gratuluję poczucia estetyki, z futbolem ma to niewiele wspólnego. Na szczęście Bayern na razie na niewiele pozwala Realowi. Ta edycja LM może być naprawdę piękna :)

Berserker

Przecież kutalonia odpadła w 1/8.

Filip Piotr Skóra

No szlag mnie trafi zaraz, naprawdę!

Juventus wczoraj pozamiatał wczoraj Barceloną murawę. Czytam tu i ówdzie, że w drugiej połowie Barca była lepsza. No to może przewińmy taśmę do momentu przed bramką Chielliniego, która padła z różnego, ten zaś wynikł ze skutecznego wysokiego presingu Juve pod polem karnym Katalończyków. Potem były choćby okazje Cuadrado (prawidłowo strzelony gol) czy Higuaina (to, jak skleił piłę na klacie i strzelił -mistrzostwo). Do tego dochodzą drobne błędy Marciniaka na korzyść FCB (nie doszukuję się tendencji, ot, pomyłki). Juventus zagrał wybitny mecz, a wszyscy piszą o Barcelonie.

Jak mamy przywracać normalność do futbolu, kiedy nie potrafimy po prostu zachwycić się świetnie grającą drużyną?

Barcelona jest świetną ekipą, ma genialnych piłkarzy, potrafi pokonać każdego. Wczoraj zagrała solidnie. Tym większy szacunek dla Juventusu, który ją zdominował i całkowicie kontrolował mecz.

Tak grający Juventus nie tylko nie przegra rewanżu, ale weźmie puchar.

Pytanie – czy dalej będzie tak grać?

Tymczasem – brawo, Juve! Bravo, Allegri! Brawo, Buffon!

Maryla ostra jak na Euro

świetny tekst, pisanie, że Barcelona na pewno nie odrobi, a za argumenty podawanie meczy, w których rywale Allegriego właśnie odrabiali, i to Bayern przed rokiem „futbolowa prehistoria”, miodne
Juve miało farta, że nie straciło wczoraj dwóch bramek, a powinno. Ta genialna machina, może zostać wyjaśniona w półfinale.

kyrre_sk

„Ta ekipa straciła w tej edycji Ligi Mistrzów dwa gole, a zaraz, w jedne 90 minut, miałaby stracić minimum trzy?”

To żaden argument. Lech od początku roku stracił jedną bramkę, a z Legią dwie w ciągu ostatnich sześciu minut.

Miszcz Joda

Jest różnica w sezonie (edycja LM) a w 6 tygodnii. Lech w tej edycji Eklapy dwa gole to stracił w niejednym meczu.

Grzesiek_K

Wy się w tym weszlo kurwa modlicie o awans Barcelony. Z ironicznego serwisu zamieniliście się na prymitywną witrynę dla sebixów w trykotach katalońskiej ekipy. Do porzygania.

vincent van cock

z jednej strony piejecie nad historyczną remontadą , drugiej lansujecie niewydrukowaną tabelę gdzie ten wynik byście zweryfikowali na niedający awansu ,albo albo, zdecydujcie sie

Wscieklybajpas

„Więc po raz wtóry: to nie arbiter przekręcił PSG, tylko paryżanie sami siebie, decydując się na taktykę „wszystkie ręce na pokład”, gdzie pokładem była własna szesnastka.”

Nie pierdol, Panie Paczul, bo gdyby nie sędzia, to Barcelona chuja by ugrała. Pewnie zdołaliby wygrać, może te 3:1 czy 4:1, ale nie byłoby mowy o awansie. To sędzia przekręcił PSG, bo gdyby nie żenujące, szalenie jednostronne sędziowanie, to Barcelona prawdopodobnie nie strzeliłaby odpowiedniej liczby bramek. Jasne, że PSG też zjebało sprawę, bo zanim się obudzili ze snu o 1/4, to już Barcelona wespół z sędzią dobrali im się do dup, ale trzeba być zaślepiona spierdoliną, aby nie widzieć że to sędzia rozdawał karty w tym meczu.

vincent van cock

nie wiem czemu i ty piszesz ,że psg zjebalo sprawę , gdyby nie sędzia awansowaliby , w.kiepskim stylu ale zawsze , dużo takich awansów widzimy i nikt nie pisze ,że zjebali , zastosowali defensywna taktykę i przyniosło to efekt , to znaczy przyniosłoby

kibicu

A ja będę kontrowersyjny i napiszę że Barcelona awansuje dalej. Oglądam mecze od maja 86 roku i wiem co piszę.. krótko i sprawnie.Na własnym terenie zobaczymy taką Barcelonę że co niektórym gały z oczów powychodzą..

Miszcz Joda

12 zawodnik Barcy będzie dla niepoznaki przebrany w dres arbitra głównego.

HustonMamyProblem

od maja 86r.? Niesamowita dokładność, pozazdrościć pamięci.

Selevan

Ziomek, już raz się skompromitowałeś upewniając nas przed meczem, jak to Barcelona zweryfikuje siłę włoskiej ligi. Serio chcesz być aż tak żałosny, że po takim wpierdolu dalej idziesz w zaparte?

Tej chujowej drużyny nie powinno nawet być wczoraj w Turynie. Mam tylko nadzieję, że w rewanżu nie wyjdą w czternastu na boisko.

gryf01

Kibicu, ja też bym jeszcze nie skreślał Barcelony. Przy takiej trójce ofensywnej mają potworną siłę rażenia. Sam Messi może strzelić trzy gole jak będzie miał dzień konia. Barcelona ostatnio przeplata dobre mecze z tragicznymi. Sevilli wbili trzy gole w parę minut niedawno – zwyczajnie wgnietli ich w ziemię, widziałem co tam się działo. Jeżeli nic nie stracą do przerwy a jeszcze coś strzelą to druga połowa zrobi się ciekawa. Szanse mają małe, wiadomo – Juve -ale tak zupełnie to bym ich nie skreślał.

Na tych co snują spiskowe teorie w związku z sędziami na meczach Barcy, Realu, Bayernu czy innych silnych drużyn nie ma co zwracać uwagi. To normalne – spytajcie jakiegoś kibica Napoli czy sędziowie pomagają Juventusowi :) Takie jest piękno futbolu, zawsze można winić sędziego.

DarekLwo

Można tez powiedzieć, że Barcelonie nie leży sędzia Marciniak. W tym sezonie sędziował PSG-Barca 4-0 i wczoraj Juve-Barca 3-0 , chyba powinni zgłosić, że nie chcą go nigdy więcej na sędziego :)

emperor

Zakolasty redaktor pakuje walizkę przed wyjazdem do Barcelony. Flaga Katalonii opuszczona do połowy na tarasie w modnej części Wilanowa, ukraińska sprzątaczka od dawna wie, by tego wiadra akurat nie ruszać. To będzie długa i smutna podróż mercedesem przez całą Europę. Nie tak, oj nie tak, miał wyglądać ten wojaż i triumfalny przejazd przez Madryt. Ręka Chiellinniego jak z najstraszniejszego koszmaru.

W odległej Barcelonie Gerard Pique już wie: On wrócił. Jeszcze bardziej wkurwiony niż zwykle.

KatalonskiPIES

jeszcze tylko rewanz i futbol nigdy juz nie zaoferuje mi nic wiecej . barca-juve 0;2 polecam zw juve kurs 6

Matsen
FC Barcelona

Nie poddamy się bez walki. Każdy kibic który zasiądzie na trybunach Camp Nou będzie wierzył w awans. Tylko Barcelona jest w stanie odrobić taką stratę. Każdy inny klub byłby już na straconej pozycji ale jednak nie Barcelona. To pokazuje że ludzie podświadomie obawiają się tej drużyny i wiedzą że jest zdolna do wielkich rzeczy. Camp Nou jest niczym wyrocznia.

Selevan

Nie. Ludzie podświadomie obawiają się kolejnego żałosnego wałka sędziego, a nie tej drużyny.

snicket

Odwróćmy sytuację z wtorkowego spotkania. Ostateczny wynik 3:0 dla FCB, a autorem wślizgu, który zablokował strzał nie jest piłkarz Juve, a strzelającym piłkarz Barcelony. Jestem pewien, że większość z Was pisałaby: MARCINIAK POMÓGŁ UEFALONA… Nikt nie pominąłby tej sytuacji. Ręka celowa czy nie, ale była. Sędzia nie podyktował jedenastki i koniec. Nikt tutaj się teraz nad tym nie rozwodzi, bo Chiellini nie gra w klubie z Hiszpanii tylko z Włoch. Nie twierdzę, że podyktowanie karnego wiele by zmieniło, bo karnego trzeba zamienić na bramkę a gol Cuadrado powinien być uznany. Zwracam tu uwagę raczej na fakt, że sędziowie, jak to ludzie mają w zwyczaju, popełniają błędy i to w dwie strony.
To tak apropos OBIEKTYWIZMU czy też jego braku, który jest tutaj wytykany w komentarzach.

Selevan

Pierdolisz głupoty. Ludzie mają teraz uczulenie na błędy „na korzyść” barcelony po tym co stało się w meczu przeciw PSG. Chyba nikt wiecej nie chce oglądać takiej żenady, pomijając może kibiców barcelony.

derlis

Wreszcie głos zdrowego rozsądku..

logon

….słowo „remontada”, nie wiedzieć czemu tak znienawidzone

Może dlatego że nadużywane, lansowane przez Was na siłę, na bezkrytycznej fali zachłyśnięcia się sukcesami FCB i wszystkim co z tym związane, wreszcie; dla mnie brzmiące po prostu obciachowo, żeby nie powiedzieć wieśniacko…

Pozniej wymysle nick

dokladnie, chcialem strugac wielkie elaboraty ale logon ujal to w pigulce. Dodalbym jedynie, ze we mnie dodatkowo budzace skojarzenia z marnymi polaczkami czujacymi sie katalonczykami praktycznie pelna piersia, od Radomia po Rzeszow.

Juventino

To, ze 90% gry bedzie na polowie Juventusu to mnie nie zdziwi ani zadnego innego kibica Juve:) Stara Dama uwielbia zamulac przeciwnika dajac im falszywe poczucie robienia czegos dobrego:)) Jak dla Juve sie chce to przez 10 minut przeciwnik pilki nie dotknie. Wczoraj Messi dopiero po 8 minutach gry dostal pilke, bo sie po nia wrocil na swoja polowe. Balem sie szczerze o Dani Alvesa, obawialem sie ze Neymar zrobi z nim to co Bale uczynil z Maiconem jak Tottenham gral z Interem, ale Alves doskonale wiedzial co robi „podgryzajac” Neymara. Alex Sandro to jest priorytet aby go zatrzymac, chyba najlepszy lewy obronca swiata na ta chwile. Higuain mnie martwi jesli chodzi o strzelanie w waznych meczach, nie zawsze bedzie Dybala mial dzien konia. Mandzukic to nie jest techniczny maestro ale zostawia serducho na boisku i za to jest uwielbiany w Turynie. Chiellini jak jest niepewny w swoich interwencjach w meczach ligowych tak w lidze mistrzow gra jak mistrz:)
O rewanz jestem spokojny, nie widze nawet w czarnych scenariuszach opcji aby Barcelona potrafila strzelic 4 gole druzynie, ktora dotychczas stracila 2 w calym rozgrywkach. Barca pewnie wbije na poczatku, strzeli drugiego okolo 30 minuty, ale potem dostanie przed przerwa gonga i sie skonczy babci sranie:) Dziekuje!

podgor5

w rewanżu karny dla FCB, czerwo dla Chielliniego i doliczone 6 minut 😉

meeyoo72

Oj tam, wczoraj nie było Busquetsa, nie było środka. Tyle. Juventus szału nie zrobił, grali słabiej od PSG w Paryżu. Niestety Enrique przeszarżował z Mattieu, wyjście 4 obrońcami z francuzem na boku zapaliło u mnie czerwone światełko, Iniesta sam nie jest w stanie już nic wykreować, zamknięty Neymar. Rewanż będzie pasjonujący. 3-4-3. No i bez czerwieni dla Juve się nie obejdzie jak sądzę 😀

No i bez jaj: Buffon nie wyjął sety Iniesty tylko Iniesta koncertowo to spieprzył, strzelił lżej niż 10 letnie dziecko to i Buffon zdążył zareagować.

dario armando

Jako sympatyk Barcelony i trochę mniejszy Juventusu napiszę tak – jest po ptokach.Jakaś sprawiedliwość w futbolu istnieje i na najważniejszy klubowy laur na świecie Barcelona w tym sezonie zwyczajnie nie zasługuje .A jeśli Wojtek Szczęsny w przyszłym sezonie nie będzie bronił na Camp Nou, to będzie bardzo poważny błąd transferowy Dumy Katalonii.

Moshe Ohayon
Legia Warszawa

Z okazji tego artykułu i nadchodzącej remulady pozwoliłem sobie dodać słówko do mojego cosobotniego programu.

meeyoo72

Rozumowanie w artykule jest oto takie: Barca nie zasługuje na awans bo Juventus jest genialny. Drogi autorze, argumenty z d…, tytuły zdobywa się tylko i wyłącznie z powodu większej liczby zdobytych bramek w konkretnych spotkaniach (mecz i rewanż). Cała reszta to dorabianie ideologii do banalnej dyscypliny sportowej jaką jest piłka nożna. Jak słyszę „nie zasługuje” to wyłączam. To nie jest łyżwiarstwo figurowe, zasady są proste. Blaugrana nie należy do elity? Sprawiedliwość sportowa? WTF? No głupszego zdania już dawno nie czytałem. Otóż drogi Autorze: obaj wiemy, że jeżeli ktoś może odrobić straty to TYLKO Barca? Wszystkie drużyny na tym etapie to ELITA. Decydują centymetry, dosłownie, w konkretnym przypadku na boisku. I możliwy jest każdy wynik. W obie strony.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

tennis-agnieszka-radwanska-australian-open_3406817
15 sierpnia, 21:54