Miało być święto, znów jest tylko gigantyczny strach…
Weszło

Miało być święto, znów jest tylko gigantyczny strach…

Za często, zdecydowanie za często w ostatnich latach mamy do czynienia z takimi informacjami i – co martwi szczególnie – coraz częściej jesteśmy zmuszeni je podawać przy okazji wydarzeń sportowych. Przed autokarem Borussii Dortmund przejeżdżającej na swój stadion na mecz z AS Monaco miała miejsce eksplozja. Niemieckie media mówią o trzech ładunkach wybuchowych, które miały roznieść szyby autokaru, na szczęście piłkarzom nic się nie stało – jedynie Marc Bartra został przewieziony do szpitala z rozciętą ręką.

Na razie nie wiadomo nic – ani o przyczynach eksplozji, ani o tym, co stanie się dalej. O 20.30 ma zostać podjęta decyzja, czy mecz się odbędzie – naszym zdaniem nie ma na to szans. To, co wiemy już teraz za sprawą Twittera Tomka Włodarczyka z „Przeglądu Sportowego” – poza Bartrą wszyscy piłkarze są cali i zdrowi.

A i Bartra zapewne obrażeń doznał nie w wyniku wybuchu, ale właśnie od wybitej szyby.

Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z czymś bezprecedensowym. Jeśli potwierdza się pierwsze hipotezy, że eksplozje nie były przypadkowe a całość okaże się kolejnym atakiem… Wolimy nawet o tym nie myśleć. Tak jak i o tym, co stałoby się, gdyby wybuch miał miejsce bliżej piłkarzy. Na stadionie na razie prośby o cierpliwość i oficjalne komunikaty, którym towarzyszą śpiewy kibiców Monaco: „Dortmund, Dortmund”. W niemieckich oficjalnych kanałach, czy to klubowych, czy policyjnych – prośba o powstrzymanie się od komentarzy i spokojne oczekiwanie na ustalenia służb.

Czekamy na dalsze informacje.

AKTUALIZACJA

Według Michała Pola mecz przełożony na jutro, na 1845, ale to wciąż nieoficjalne informacje, które jeszcze nie zostały przekazane kibicom. Tu z kolei śpiewy kibiców Monaco z trybun stadionu w Dortmundzie.

AKTUALIZACJA

Nadal nie ma oficjalnych informacji o przyczynach, sprawcach i tym podobnych kwestiach wokół wybuchu, więc i my nie będziemy spekulować na ten temat. Wiadomo za to, że ładunki z pewnością nie zadziałały w sposób, w jaki życzyliby sobie ci, którzy je podłożyli. Początkowo pisano o rozbitych szybach, tymczasem na zdjęciach Bilda już widać, że to zaledwie wgniecenie dwóch z nich. Uszkodzenia autokaru nie są wielkie, piłkarze uspokajają sytuację poprzez kontakty ze znajomymi dziennikarzami, Bartra z kolei opuścił już szpital.