post Avatar

Opublikowane 04.04.2017 10:06 przez

Kamil Gapinski

Wielki mistrz wraca na ring! – czytam na Twitterze i jako że mam naprawdę bujną wyobraźnię myślę sobie: czyżby Witalij Kliczko?! Pełen entuzjazmu klikam w link i niestety nie widzę choć słowa o Ukraińcu. Zamiast tego dowiaduję się, że między liny znowu wejdzie jeden z moich ulubionych bokserów, Tomasz Adamek. Skoro żywię do niego sympatię, comeback Górala powinien mnie cieszyć, prawda? Niestety, nie czuję radości ani entuzjazmu. Po głowie chodzi inna myśl: po cóż mu kolejna walka?

Gdyby Adamek był bankrutem – ok, zrozumiałbym jego decyzję. Facet po czterdziestce ma na utrzymaniu rodzinę, więc ryzykując własne zdrowie znów staje do walki po, to by zarobić na bliskich. Piękna, wzruszająca historia.

Tyle że stworzona tylko na potrzeby tego tekstu. Bo Tomek jako biznesmen radzi sobie dobrze, nie potrzebuje więc do funkcjonowania na przyzwoitym poziomie kolejnych pieniędzy z boksu.

Gdyby Adamek starzał się tak ładnie, jak wspomniany Kliczko (niepokonany przez dziewięć ostatnich lat kariery), również popierałbym jego chęć sprawdzenia się w ringu. Wygrałby dwa razy, a potem kto wie, może znowu dostałby walkę o pas? „Po latach Polak znowu został mistrzem świata” – ależ to by się klikało, szczególnie gdyby został pierwszym polskim ciężkim z mistrzowskim pasem! Po takiej akcji Tomek miałby zagwarantowane miejsce w trójce najlepszych sportowców plebiscytu Przeglądu Sportowego.

Niestety, nie trzeba być światowej sławy ekspertem od pięściarstwa, by zauważyć, że wraz z upływem lat Góral stracił swoje atuty. Wystarczy spojrzeć w jego bilans – przegrał trzy z czterech ostatnich walk. Jedyną wygraną zanotował z Przemysławem Saletą, czyli owszem bardzo sympatycznym chłopem, ale jednak facetem, którego – delikatnie rzecz biorąc – ciężko uważać za boksera z górnej półki. A przecież z takimi Adamek rozprawiał się nie raz, prawda? Do dziś lubię czasem pooglądać w necie jego epickie boje z Paulem Briggsem czy Stevem Cunninghamem. Po tamtych zwycięstwach Polak stał się w moich oczach bohaterem. Gościem, który nigdy nie odpuszcza. Który prędzej padnie w ringu, kiedy straci za dużo krwi, niż da się w nim pokonać największemu mistrzowi.

Wstawanie na walki takiego kozaka było absolutnie jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie młody człowiek może robić nocą. Za to oglądanie Adamka w ostatnich latach sprawiało mi mniej więcej taką radość, jak patrzenie na wczorajszy mecz Ruchu Chorzów z Piastem Gliwice. Gdyby ktoś nie wiedział: piłkarze obu drużyn nie oddali choćby jednego celnego strzału. Ich męczarnie wzbudzały we mnie jedno pytanie: dlaczego nie zmieniam kanału? Niestety, ale ostatnie boje Tomka rodziły we mnie dokładnie te same refleksje. Dlatego nie zamierzam obserwować jego czerwcowej walki. Nie chcę być świadkiem tego, jak Góral obija po pysku jakiegoś kelnera. Albo dostaje po twarzy od przeciętnego w skali świata boksera. Oba te scenariusze uważam za niegodne wielkiego mistrza.

Oczywiście – wiem, że Adamek znowu „się sprzeda”. Polski kibic nadal pamięta go z najlepszych lat, więc chętnie zapłaci za to, by popatrzeć, w jakiej formie jest obecnie Tomek. Dlatego absolutnie rozumiem pomysł Mateusza Borka, debiutującego w roli promotora (powodzenia!), który chciał mieć swojego kolegę na gali Polsat Boxing Night. Rozumiem też, dlaczego Góral ma ochotę znowu się bić: żona w pracy, dzieci dorastają, biznes się kręci, więc człowiek się nudzi, chciałby znów poczuć adrenalinę. Mam jednak wrażenie, że w jego przypadku chęć przeżycia wielkich emocji jest tak olbrzymia, że wyłącza logiczne myślenie. Skoro Tomek ich szuka, powinien np. zacząć skakać ze spadochronem. Albo poświęcić czas na naukę ekstremalnej jazdy na nartach, zwanej też freeridem. Mistrzu, każda z tych czynności jest lepsza niż rozmienianie się na drobne…

KAMIL GAPIŃSKI

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 04.04.2017 10:06 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 33
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dambibi
dambibi

BYŁ dobrym bokserem

DerbyMakinka
DerbyMakinka

ktoś jeszcze oglada w ogole to gówno?

me_how
me_how

Wystarczyło napisać, że Adamek wraca na ring, żeby pomóc Mateuszowi Borkowi… Szkoda czasu na ten artykuł.

michal kotowski
michal kotowski

A czy pudzian rozmienia się na drobne w ringu? Początkowo tak to wyglądało, a teraz ogląda się jego postępy i traktuje jako freakfight. Tomka teraz też już tak traktuję jako freakfight, bo jak inaczej traktować walki z gołotą lub saletą?

me_how
me_how

A ja traktuję Adamka jako człowieka bez honoru, który nie potrafi dotrzymać słowa. Ile razy jeszcze będzie sprzedawać swoją „ostatnią” walkę? Jeśli tak bardzo chciał walczyć, to mógł nie kończyć kariery, walczyć do 50-tki i wylecieć z ringu jak Hopkins.

Stanislav Levy
Stanislav Levy

Co do Adamka, zgoda. To jest góral, a nie ma drugich ludzi tak łasych na hajs, jak górale.
Jednak Hopkinsa proszę szanować. Dostał w łeb, ale w walce o pas. I to z gościem, który rozjebał Fonfarę (rzekomo jednego z naszych najlepszych bokserów PfP) w pierwszej rundzie.

me_how
me_how

Co za różnica w jakiej walce. Hopkins powinien zakończyć karierę 12 lat temu jako mistrz, a nie jako worek treningowy dla młodych bokserów. Poza tym nie patrz na długość walki. Równie dobrze Smith mógł mieć przykaz, żeby nie kończyć zbyt wcześnie Hopkinsa, żeby walka wyglądała poważnie. W miarę poważnie.

Stanislav Levy
Stanislav Levy

B-Hop był workiem treningowym dla młodych bokserów? 😮 Jeden typ go znokautował. I zdarzyło się to raz w całej karierze. Kowaliow to top5 bokserów PfP. To wstyd z nim przegrać? To trochę tak, jakby piłkarz kończył karierę z powodu bycia gorszym od Zlatana.
Powinien zakończyć karierę 12 lat temu jako mistrz? Mistrzem był również w 2014. I miał wtedy 49 lat. Kto jak kto, ale Hopkins (jak na razie) zakończył karierę na bardzo wysokim poziomie.
A jest paru dawnych mistrzów, którzy chałturzą tak paskudnie, że aż się serce kraje. Taki Roy Jones Junior na przykład.

me_how
me_how

Wyleciał z ringu, więc zakończył na dość niskim poziomie… Właśnie o to mi chodzi, że niektórzy zapamiętają Hopkinsa jako starego dziadka, który na koniec nie potrafił utrzymać się w ringu. Ok, może nie był workiem treningowym, ale rywale „wozili się” na jego nazwisku. Podobnie będzie z Adamkiem. Nie zostanie zapamiętany jako wielki bokser, tylko jako sportowiec, który 17 razy kończył karierę

N.
N.

Adamek walczy tylko i wyłącznie dla siebie. Nikt nie każe Ci go oglądać, nie pobiera też żadnych publicznych dotacji, więc to jego sprawa, ile walk jeszcze stoczy. Lubi walczyć w ringu – niech walczy. Forma i zdrowie już nie mistrzowskie, ale ja go z chęcią obejrzę.

me_how
me_how

Tak, dla siebie. A poza tym walczy też dla promotorów, menedżerów, reklamodawców, trenerów…

SYNIO
SYNIO

Proszę o podanie przykładu boksera, który nie walczy dla promotorów, reklamodawców, trenerów…blablabla

michal kotowski
michal kotowski

tyle razy ile ktoś będzie chciał za to płacić i to oglądać. Jeżeli płacą za popka i nejmana za Tomka też za płacą.

me_how
me_how

Naiwnych w tym kraju nie brakuje.

SYNIO
SYNIO

Może raczy pan podać przykład takowego boksera?

me_how
me_how

Gdybyś uważnie przeczytał mój komentarz, to byś wiedział, że moim zdaniem żaden bokser nie walczy wyłącznie dla siebie. Pierwsze zdanie to była oczywiście ironia.

Stanislav Levy
Stanislav Levy

Żydzi się nawracają, fałszywy prorok przemawia do ludu, plagi egipskie spadają na ziemię, po niebie krążą Czterej Jeźdźcy Apokalipsy, Kamil Gapiński w końcu napisał w miarę dobry tekst. Ja pierdolę, czas umierać.
P.S. No dobra, może poza babolem z „liczbą krwi” i tekstem, „Albo dostaje po twarzy od przeciętnego w skali świata boksera”. Będzie walczył z Masternakiem. To nie jest Top w CW, ale wciąż dobry zawodnik, który trochę pogubił się przez decyzje przy wyborze promotorów.

koniec świata.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

addam23
addam23

Dla pieniędzy. Jego prawo.
A że ‚zniszczy’ sobie nazwisko? Jego nazwisko, jego zdrowie, jego pieniądze, jego sprawa.
Lubiłem Adamka i ze smutkiem będę to oglądał, ale…
Konfrontację Adamka z kilkoma polskimi bokserami chętnie bym zobaczył

emperor
emperor

borek zaczął podnosić poziom polskiego boksu? #hihi

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Największym chyba atutem Adamka była szybkość, wątpię żeby nadal ją miał, więc szykuje się wpierdol, chyba że mu dadzą jakiegoś Popka. Ale ogólnie i tak hajs się z walki będzie zgadzać, bo nazwisko przyciągnie przed telewizory takich Gapińskich, żądnych epickich walk do utraty zbyt dużej liczby krwi u gościa, który umiał boksować x lat temu.

Roman Kolton
Roman Kolton

Matti to znaczy ja powiem tak . Kolejny powrot Adamka to juz jest kabareton

SYNIO
SYNIO

Jeśli to pan we własnej osobie zapomniał pan dodać yyyyy….jakby….yyyyyy….jakby. Pozdrawiam wielce szanowny panie Romanie.

N.
N.

„Adamek wraca na ring. Pytanie: po co?” Odpowiadam – poboksować w ringu, bo to lubi.

Bring_ Back _The _90s
Bring_ Back _The _90s

po to zeby Borek(jebana paroowa) mogl poudawac promotorka.

PawelBezPiotra
PawelBezPiotra

„było absolutnie jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie młody człowiek może robić nocą” – Panie Kamilu widzę, że jeszcze dużo może Pana w życiu zaskoczyć 😉

Kulturalny Komentator
Kulturalny Komentator

Drogi Kamilu, powinieneś np. zacząć skakać ze spadochronem. Albo poświęcić czas na naukę ekstremalnej jazdy na nartach, zwanej też freeridem. Mistrzu, każda z tych czynności jest lepsza niż rozmienianie się na drobne z każdym kolejnym tekstem. Zabrakło również wzmianki o jakiejś ślicznotce do poderwania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GryfusPL
GryfusPL

Jak to po co wraca? Leo już kiedyś wyjaśniał. For money, for money!

Adamek zawsze był z tych bardziej pazernych na kasę, więc nie dziwi, że wraca. Ktoś tam sobie wyliczył, że jest jeszcze na tyle popularny, że jego comeback się sprzeda i jest.

Że nie ma to większego sensu sportowego, to każdy wie. Byle średniak obije Adamka, któremu wiek odebrał atuty. Ale tu nie chodzi o ambicje Adamka, że może jeszcze się łudzi, że dostanie walkę o pas (chyba Polsatu). To jest chałtura i chodzi tylko i wyłącznie o szmal.

Takie mamy czasy. Janusze i Grażyny wykupują PPV, żeby oglądać jakichś Popków czy innych celebrytów, więc tv potrafi wszystko sprzedać. A Adamek w odróżnieniu od nich coś osiągnął i uprawiał ten sport na poziomie przez wiele lat. Więc niech sobie odcina kupony. Jego prawo.

Janusz Kibol
Janusz Kibol

A tam takie pierdolenie… Tak samo jak wmawianie przez Weszło, że ostatni mecz Ruchu z Piastem był najgorszym w sezonie, bo zabrakło celnych strzałów, bla, bla, bla… Tylko, że ja widziałem całkiem sporą część tego widowiska i wcale nie było ono takie złe. Zwłaszcza w końcówce nie brakowało emocji i dogodnych sytuacji. Odnoszę wrażenie, że piszący o tym spotkaniu wcale go nie oglądali i oparli się jedynie na statystykach,

W tekście o Adamku autor też jakby przeoczył dość istotny szczegół. Gdyby ostatnim pojedynkiem Górala był ten z Saletą, zgodziłbym się z wieloma stwierdzeniami Pana Gapińskiego. Mi również się wydawało, że stary mistrz nie jest już w stanie pokazać nic specjalnego. Jednak później wydarzyła się jeszcze walka z Moliną i była zaskakująco dobra. Tomek przegrał przed czasem ale prowadził na punkty i niewiele brakło aby to on trzymał rękę w górze po końcowym gongu. Mierzył się nie z jakimś kelnerem a z gościem z szerokiej światowej czołówki. Pokazał tym samym, że potrafi jeszcze wykrzesać z siebie coś fajnego.

Jeżeli więc mówi Pan Panie Kamilu, że nie ma sensu oglądać kolejnego pojedynku Tomka (zakładam, że przeciwnikiem nie będzie ktoś pokroju Salety), to znaczy że ma Pan głęboko w dupie polski boks i w zasadzie nie wiadomo po co zabiera Pan głos. Prawda jest bowiem taka, że starcie Adamka z niezłym rywalem to na naszym podwórku spore wydarzenie. Mimo zaawansowanego wieku, na tle pozostałych polskich pięściarzy wagi ciężkiej Góral nadal może zaliczać się do grona najlepszych. To wciąż półka wyżej niż Zimnochy, Rekowskie, Wawrzyki czy nawet Wachy. Jeżeli chodzi o widowisko, aspekt finansowy a także czysto sportowy, występy w ringu starego Adamka mają większy sens, niż wszystkich wymienionych przed chwilą panów. Mówię oczywiście o Tomaszu dobrze przygotowanym, tak jak na Molinę a nie o gościu, który jest utuczony obiadkami mamusi…

Co do finansów, wiadomo, facet nie jest bankrutem. Jednak nie wiadomo jakim krezusem też nie jest i dodatkowy zastrzyk sporej gotówki na pewno się przyda. Sportowy samochód, dobre wakacje, domek nad jeziorem, dom dla córki? Na pewno dzięki kolejnej walce Adamek będzie mógł zrealizować jakiś swój kolejny plan, czy zachciankę.

Adrenalina? Niebezpieczeństwo? Możliwość utraty zdrowia to najważniejszy argument przeciw powrotowi na ring. Z drugiej strony Tomek ryzykował całe życie a teraz jest dorosłym facetem i to jego świadomy wybór. Pewnie nawet bardziej świadomy niż kiedykolwiek wcześniej. Sugerowanie, że odjęło mu nagle rozum jest nie na miejscu. Są po prostu ludzie lubiący żyć po swojemu. Taki był na przykład śp. Paweł Zarzeczny. Wiedział, że nie powinien tyle żreć i żłopać piwska, bo go to kiedyś zabije. Postanowił jednak mieć to głęboko w dupie. A Skacząc na spadochronie też można zginąć…

Ogólnie rzecz biorąc, nie za bardzo rozumiem ból dupy redaktora Gapińskiego związany z powrotem Górala. Ale nie wszystko muszę rozumieć… Do Tomka mam tylko jedną pretensję. Mianowicie, że odpierdala cyrk, ciągle organizując walki pożegnalne… Niech powie ludziom jak jest, zamiast mydlić oczy: „Na chwilę obecną kończę. Jak mnie najdzie ochota to wrócę. Żegnam się. Nie wiem czy po raz ostatni.” I sytuacja byłaby czysta,

SYNIO
SYNIO

Tekst w sumie dobry. Tylko szkoda się było produkować. Tytuł oddaje wszystko. Pozdrowienie dla autora.

WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Marek Jóźwiak: „Czasem mam ochotę wywalić gościa w powietrze”

Z Markiem Jóźwiakiem, dyrektorem sportowym Wisły Płock, rozmawiamy o dwóch tygodniach na OIOM-ie, gdzie pierwszy raz zobaczył śmierć. O Robercie Lewandowskim w czasach Legii Warszawa. Występach w LZS-ie Siemiątkowo, boiskowej rywalizacji PGR-ów i nostalgii do niższych lig. Pięciu tonach mocznika, które wylano na boisko Legii przed meczem z Panathinaikosem, a od czego wyzdychały wszystkie szczury […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Warta wykorzysta potknięcie Stali? Obstaw 1. ligę w Totolotku!

Warta Poznań staje przed wielką szansą. Jeśli Poznaniacy wygrają dziś z Olimpią Grudziądz, ich przewaga nad trzecią w tabeli Stalą Mielec wzrośnie do czterech punktów. Natomiast grudziądzanie chcieliby skorzystać z okazji na przeskoczenie Miedzi Legnica i ponowne zawitanie w czołowej szóstce. Obydwie drużyny miały już przetarcie w boju, które lepiej wspominają gospodarze. Kto będzie lepszym […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Powiedz Mario Götze, co poszło źle? Złoty chłopiec opuszcza Dortmund

25 maja 2013 roku Bayern Monachium w finale Ligi Mistrzów pokonał 2:1 Borussię Dortmund, dodając tym samym dość przykrą puentę do bardzo pięknej opowieści, jaką w latach 2010 – 2013 napisali podopieczni Juergena Kloppa. Zarówno na krajowym, jak i europejskim podwórku. Charyzmatyczny szkoleniowiec BVB pozostał wprawdzie na Signal Iduna Park jeszcze przez dwa sezony, pierwszy […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

PRASA. „Teraz jest dobry moment na wybicie się. Ekstraklasę ogląda wielu ludzi”

W sobotniej prasie nietypowy wywiad z Rafałem Boguskim, rozmowy z Jesusem Imazem i Domagojem Antoliciem, sylwetka Jadona Sancho, tekst o kolejnych problemach w Barcelonie i o zawodnikach, którzy mają imiona od wielkich piłkarzy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Nietypowy wywiad z pomocnikiem Wisły Kraków, Rafałem Boguskim. Pytania zadawali mu byli i obecni koledzy z Wisły Kraków oraz trenerzy. […]
06.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stokowiec Time. Na meczach Lechii nie sposób się nudzić

82. minuta derbów Trójmiasta – Arka po karnym Vejinovicia wychodzi na 3:2. A jednak kończy się na 4:3 dla Lechii. 79. minuta meczu z Górnikiem – zabrzanie prowadzą 2:0. A jednak kończy się na 2:2. Można mówić wiele o defensywie gdańszczan. W trzech ostatnich meczach Lechia straciła dziewięć bramek i to mimo Kuciaka w bramce. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Hejt Park z Panasem!

Trwa Hejt Park z Januszem Panasewiczem – legendą polskiej muzyki i wielkim fanem piłki. Odpalajcie!
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Karol Fila na wakacjach 

Z wywiadów polskich ligowców w ostatnim czasie można było wyczytać stęsknienie za ligą. A skoro tęsknią – znaczy, że będą zasuwać jak nigdy. Karol Fila zmęczył się jednak już w drugim meczu po odmrożeniu. W spotkaniu Górnik – Lechia zaprezentował klasyczne trałkowanie. Zastanawialiście się, jakim cudem Erik Jirka miał przy pierwszej bramce tak dużo wolnej […]
05.06.2020
Inne sporty
05.06.2020

Półtorej dekady dominacji. 15 lat temu Nadal wygrał French Open po raz pierwszy

Kiedy po raz pierwszy zjawił się w Paryżu, by wystąpić w seniorskim turnieju na kortach imienia Rolanda Garrosa, był już jednym z faworytów do zwycięstwa. Wcześniej triumfował w Monte Carlo, Barcelonie i Rzymie, roznosząc na mączce kolejnych rywali, w tym światową czołówkę. Nic dziwnego, że i na paryskiej okazał się najlepszy. Od meczu, który decydował […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Trener Radomiaka wsypał Leandro z kartką, PZPN wszczyna postępowanie

Celowe wykartkowanie się jest w piłce zjawiskiem tyleż powszechnym, co niepotwierdzonym oficjalnie. W zasadzie nie zdarza się, żeby ktoś przyznał wprost, iż świadomie zapracował na żółtą kartkę, żeby odpocząć sobie w mniej ważnym meczu albo nieco wcześniej mieć wakacje. Nie przez przypadek najwięcej takich sytuacji mamy pod koniec danej rundy. Czasami inicjują to sami piłkarze, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Korona postraszyła Piasta, ale Żubrowski miał na ten wieczór inne plany

Dziś w Kielcach zapachniało europejskimi pucharami. Co prawda tylko przez chwilę, co prawda nie przez to, że Korona z Piastem zagrały na poziomie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale zawsze. Konkretnie ze względu na to, że Frantiskowi Plachowi przypomniały się letnie miesiące, w trakcie których zawalał gole z BATE czy FC Riga. Różnica jest tylko taka, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020