post Avatar

Opublikowane 30.03.2017 12:55 przez

Kamil Gapinski

Lubi wspominać, że jednym z najlepszych filmów jakie widział był „Wielki błękit” Luca Bessona. To od niego zaczęła się jego pasja do nurkowania. Film opowiadał historię słynnego Jacquesa Mayola, pierwszego nurka na świecie, który na wstrzymanym oddechu zszedł na głębokość 100 metrów. Stephane Antiga w swojej krótkiej karierze trenerskiej też rzucał się na bardzo głęboką wodę. Kiedy sensacyjnie powierzono mu reprezentację Polski, przeszedł w niej drogę od bohatera narodowego do głównego winowajcy porażki, którego szybko utopiono. Teraz polski Francuz raz jeszcze schodzi w głębiny – wiadomo już, że od nowego sezonu poprowadzi nie tylko reprezentację Kanady, ale jednocześnie ONICO AZS Politechnikę Warszawską w PlusLidze. I wygląda na to, że ten sezon w końcu powie nam, jakim naprawdę jest trenerem. Bo z Antigą problem jest taki, że mimo tytułu mistrza świata wciąż trudno stwierdzić, jakie jest jego trenerskie DNA. 

Jerzy Matlak, były trener kadry siatkarek, chwilę po nominacji Antigi na selekcjonera, dla sport.tvp.pl: – Został wykonany taki krok rozpaczy, w myśl zasady „a nuż się uda”. Oczywiście, są szanse, że pomysł wypali, ale raczej niewielkie. Jak się spojrzy na inne federacje, które mają pieniądze, tradycję i zawodników, nikt takich dziwnych ruchów nie robi. Nikt nagle nie nurkuje na 1000 metrów, kiedy nie ma odpowiedniego sprzętu, bo to przeważnie kończy się utopieniem.

Władimir Alekno, były trener reprezentacji Rosji po mistrzostwach świata w Polsce: – Nie wierzę w trenerski geniusz Antigi. Niedawno był zawodnikiem, a od razu stał się wielkim trenerem… Decydujące były dwie rzeczy. Przede wszystkim publiczność i własna hala. Nie musiał specjalnie motywować swoich graczy. To kibice dali Polakom ogromny zastrzyk adrenaliny, czegoś takiego trener nie może zrobić. Druga sprawa, sztab trenerski. Nie tylko pierwszy trener, ale cały sztab.

Zbigniew Zarzycki, mistrz świata z 1974 r. i mistrz olimpijski z 1976 r. po przegranych przez Polaków igrzyskach w Rio, dla „Super Expressu”: – Czas na zmiany. Dwa lata bez sukcesu wystarczą. Jak medyk nie umie mnie wyleczyć, to nie idę ponownie do tego samego lekarza. Uważam, że trener jest też od tego, żeby ostro dyscyplinować graczy. Tymczasem u nas siatkarze są traktowani za miękko, bezkrytycznie, a zagraniczni szkoleniowcy nie znają ich mentalności. Zamiast opieprzyć, to się ich usprawiedliwia i mówi, że forma rośnie.

***

To zaledwie kilka przykładów, jak przez dwa lata pracy z reprezentacją Polski często podkopywane były trenerskie kompetencje Stephana Antigi. Oczywiście z przerwą na klepanie go po plecach i upajanie się mistrzostwem świata, które niespodziewanie zdobył w 2014 r. na polskiej ziemi. Wtedy wielu biło się w piersi, przepraszało za przedwczesnej biczowanie szkoleniowca. Chociaż nie brakowało też takich, którzy lansowali teorię, że Antiga dawał tylko twarz, bo większy wypływ na drużynę miał jego asystent Philippe Blain. Tak czy inaczej, po miodowym roku, pierwsze „a nie mówiłem” jego krytycy powiedzieli po Pucharze Świata w Japonii, kiedy reprezentacja – chociaż grała bardzo dobrze wygrywając aż 10 z 11 meczów – nie zdołała wywalczyć olimpijskiej kwalifikacji. Potem były jeszcze przerżnięte mistrzostwa Europy we Włoszech i Bułgarii, gdzie kadra dostała w ćwierćfinale nieoczekiwany oklep od Słowenii, balansowanie na granicy odpadnięcia z kwalifikacji olimpijskich i wreszcie rozczarowujący ćwierćfinał igrzysk w Rio de Janeiro.

Medialne grillowanie Francuza trochę trwało. Zarzucano mu przede wszystkim, że nie panował nad grupą i podejmował złe decyzje personalne, przez co drużyna się „rozjechała”. W pewnym momencie brykietu do ognia dorzucali już nawet sami zawodnicy, jak chociażby Fabian Drzyzga mówiący, że w drużynie „coś się wypaliło”, dlatego czas na zmiany. Kwas po reprezentacji pozostał jeszcze do dziś. Kiedy poprosiliśmy o ocenę warsztatu trenerskiego Antigi jednego z jego byłych podopiecznych, ten powiedział nam tak: – Już wyprzedzając pana pytania, ja na temat trenera Stephana Antigi nie będę się wypowiadał. Nie znam go na tyle dobrze, żeby dokonywać ocen, a jeżeli chodzi o relacje, które były między nami w reprezentacji, nie powinienem o nich mówić i ugryzę się w język. Proszę zapytać o niego może kolegów z boiska, jego grupę wsparcia.

Dlatego też, gdyby chciało się rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, jakim naprawdę trenerem jest Antiga, byłby z tym problem. Z jednej strony mamy bowiem gościa, który w swojej pierwszej pracy na ławce umiejętnie układa grę reprezentacji i prowadzi ją wspólnie z Philippem Blainem do mistrzostwa świata, a z drugiej człowieka, który później miota się w decyzjach i nie jest w stanie zjednać sobie szatni. Z jednej strony widzimy osobę, która daje polskiej siatkówce największy sukces od czasów Huberta Wagnera, a z drugiej kogoś, kto zdaniem siatkarskich działaczy nie daje absolutnie żadnych nadziei na lepszą przyszłość po przegranych igrzyskach olimpijskich.

WARSZAWA 10.01.2015 GALA - 80. PLEBISCYT PRZEGLADU SPORTOWEGO --- POLISH SPORTS AWARDS OF PRZEGLAD SPORTOWY IN WARSAW STEPHANE ANTIGA MARIUSZ WLAZLY FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Kurs Warszawa-Kanada

Ale wygląda na to, że sezon 2017/18 w końcu pozwoli jednak odpowiedzieć na pytanie o jego trenerskie DNA. Francuza czeka trudne zadanie, bo będzie musiał umiejętnie połączyć pracę w reprezentacji Kanady (jego celem jest przygotowanie zespołu do igrzysk w Tokio) z robotą w ONICO AZS Politechnice Warszawskiej, gdzie – jak już zapowiedziano – po sezonie wejdzie w buty Jakuba Bednaruka.

Na stanowisku trenera kadry Kanady zastąpił Glenna Hoag’a, który prowadził reprezentację od 2006 r. i zrezygnował z funkcji po igrzyskach w Rio, gdzie jego drużyna dotarła do ćwierćfinału (przegrała go z Rosją). Dla reprezentacji klonowego liścia ten wynik i tak był jednak sukcesem. Mówi się zresztą, że to on ściągnął Antigę za ocean, bo panowie bardzo dobrze znają się jeszcze z czasów w Paris Volley, kiedy klub w 2001 r. pod wodzą Hoag’a wgrywał nawet Ligę Mistrzów, a Antiga był jednym z jego czołowych graczy. Francuz obejmuje reprezentację Klonowego Liścia w momencie, kiedy ta zajmuje 8. miejsce w rankingu FIVB (czyli wyższe niż m.in. Francja, Serbia i Niemcy). Co ciekawe, w tegorocznej Lidze Światowej jednym z przeciwników Kanady będzie reprezentacja Polski. Smaczków będzie aż nadto.      

Smak pracy z drużyną narodową już zna, a jak będzie w klubie? Na pewno niełatwo. Obejmie wprawdzie solidny zespół, ale ostatnio wprost przyspawany do środka tabeli PlusLigi: 2016/17 – aktualnie 10. miejsce, 2015/16 – 8., 2014/15 – 8., 2013/14 – 6.

Jerzy Mielewski, dziennikarz Polsatu Sport: – Brawa dla niego, że jako trener mistrzów świata podejmuje się takiej pracy, chociaż nie będzie miał tutaj budżetu z najwyższej, nawet krajowej półki. Ale na pewno będzie miał szansę wspólnie z Pawłem Zagumnym – który zostanie dyrektorem sportowym – stworzyć ciekawy zespół. Zaprocentować może tutaj dobry przegląd zawodników, jaki ma Stephane Antiga, bo to człowiek, który zna nie tylko polski rynek, ale też te zagraniczne. Myślę, że możemy spodziewać się ciekawych nazwisk, chociaż może niekoniecznie u nas bardzo znanych. To ciekawy test, na pewno trudny, ale on lubi wyzwania. Zobaczymy jak wypadnie w cotygodniowej pracy trenerskiej, bo wiadomo, że prowadzenie reprezentacji to jednak trochę inny system. Praca w Politechnice była mu jednak bardzo na rękę, bo przez to, że mieszka w Warszawie i tutaj ma rodzinę, nie musiał dewastować swojego życia prywatnego.

I dodaje: – Dla zawodników Politechniki, a pewnie pojawi się tam trochę młodych siatkarzy, na pewno będzie autorytetem. Pamiętam jak był jeszcze zawodnikiem Delecty Bydgoszcz, którą prowadził wtedy Piotr Makowski. I mówił krótko: „Stephane robi mi w zasadzie całą robotę”. Po prostu miał bardzo duży wpływ na innych graczy. Jak rozciągał się po treningu, to od razu wszyscy zawodnicy się rozciągali. Jak sięgał po napój izotoniczny, to za chwilę wszyscy chcieli pić ten sam. To duży autorytet i profesjonalista. Sam potrafił się świetnie prowadzić, dlatego jego kariera trwała tak długo. Na koniec – już po ogłoszonej nominacji na trenera – zdobył przecież jeszcze mistrzostwo Polski ze Skrą Bełchatów, będąc jej podstawowym zawodnikiem. 

Z mistrzowskiej drużyny został tylko szyld

Zdaniem Ryszarda Boska, mistrza olimpijskiego i świata z drużyny Huberta Wagnera, ten sezon będzie prawdziwą weryfikacją jego umiejętności. Bo jak mówi, za nieudany okres reprezentacji po mistrzostwach świata w 2014 r. nie można jednoznacznie obwiniać tylko i wyłącznie Francuza. – Zdecydowanie za bardzo przejaskrawiono to, co zostało nam po mistrzostwach. Z mojego punktu widzenia ten sukces w pewnym sensie ciążył później na zespole, bo pamiętajmy, że z tamtej drużyny od razu odeszło kilku podstawowych zawodników, przez co kadra może i miała szyld „mistrz świata”, ale personalnie była inna. Nie było już Mariusza Wlazłego, Pawła Zagumnego, Michała Winiarskiego, ale wielka odpowiedzialność i ogromne oczekiwania pozostały. Trochę za szybko nadmuchaliśmy tamten balonik.

Jerzy Mielewski: – Ten ostatni rok z kadrą był dziwny, trudny, zespół się rozjechał, ale jest tak, kiedy nie ma wyniku. Wydaje mi się, że potężnym ciosem był przede wszystkim Puchar Świata, gdzie w ostatnim meczu straciliśmy szanse na bezpośredni awans na igrzyska olimpijskie. Wprawdzie później ostatecznie udało się na nie pojechać, ale to właśnie na PŚ nastąpiło to potężne uderzenie w tę grupę ludzi. Zawsze będę jednak gratulował mu złotego medalu mistrzostw świata, tego nikt mu już nie zabierze.

Kto wie, może ponowny skok na głęboką wodę tym razem zakończy się dla Antigi lepiej? Luc Besson po ogromnym sukcesie „Wielkiego błękitu”, też po kilku latach doczekał się w końcu „Leona zawodowca”… 

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. FotoPyk

Opublikowane 30.03.2017 12:55 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pan Wiesio
Pan Wiesio

Prawdziwy wysyp artykułów na Weszło! Ale uczta, jak nigdy! 🙂

KatarzynaProstata
KatarzynaProstata

Taka „weszło wysypka”

Pan Wiesio
Pan Wiesio

Rzeżączka. Zmiany widać.

Rockatansky
Rockatansky

Buzie? Serio? Jesteśmy w IIIb? Brzmi jak tytuł wypracowania Jasia Kowalskiego. A przecież można było napisać ostro „Zamknie mordy” albo grzecznie „uciszy”.

Weszło
20.01.2021

Fortuna Bayernu kołem się toczy

W tym sezonie Bayern wszedł w dziwaczny taniec z losem. Żaden to wyćwiczony foxtrot, żaden walc wiedeński, żadne pasodoble. To zwykłe igranie z losem. Bo tak jak podopieczni Hansiego Flicka mieli szczęście remisując z Lipskiem, tak jak sprzyjała im fortuna, kiedy Robert Lewandowski w ostatniej sekundzie meczu odwracał historię spotkania z Bayerem Leverkusen, tak wszystko […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zieliński z superpucharem, United obronią fotel lidera?

Ligi Mistrzów nie ma, ale też jest… fajnie. Parafrazując słynny cytat. W środę kibice będą zadowoleni, bo czekają nas hitowe spotkania we Włoszech i w Anglii. Na południu Europy o Superpuchar Włoch powalczą Juventus oraz Napoli. Natomiast na drugim końcu Starego Kontynentu Manchester United spróbuje utrzymać się na szczycie Premier League. Na jakie typy warto […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Polak bramkarzem wszech czasów szwedzkiego klubu. Szacuneczek

Polacy doceniani za granicą? Coraz częściej spotykany przypadek. Ale ilu z nich zapisało się na kartach danego klubu do tego stopnia, by trafić do jedenastki wszech czasów? No właśnie, to już trudniejsza sprawa. Ale tak wyróżniony został Ryszard Jankowski, były bramkarz Lecha Poznań, który spędził pół dekady lat dziewięćdziesiątych w Trelleborgu, a gdzie pomógł zezłomować […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zagraniczny inwestor w Radomiaku? Trwają rozmowy

W najbliższym czasie może dojść do niespodziewanej współpracy na zapleczu Ekstraklasy. Z naszych ustaleń wynika, że Radomiak Radom prowadzi rozmowy z zagranicznym inwestorem. Dzięki temu wsparciu klub chciałby odważniej włączyć się w walkę o awans z pierwszej ligi. Na czym ta współpraca miałaby polegać? Tu robi się ciekawie, bo niekoniecznie chodzi o przejęcie części akcji […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Zmierzch ery Juventusu? Pirlo przytłoczony problemami

– Lata lecą. Staramy się, jak możemy, ale podtrzymanie naszej passy i zdobycie 10. mistrzostwa z rzędu byłoby czymś nieprawdopodobnym. Nie jest łatwo, dajemy z siebie wszystko, ale mamy za sobą dwa ‚black-outy’, za które zapłaciliśmy bolesnymi porażkami z Fiorentiną i Interem – te słowa Giorgio Chielliniego, jednego z symboli Juventusu, wstrząsnęły włoskimi mediami. Dlaczego? Bo dopatrzono […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Jon Flanagan jednak nie dla Jagiellonii. I całe szczęście

Od kilku dni media belgijskie oraz polskie grzały temat transferu Jona Flanagana do Jagiellonii. Angielski lewy obrońca miał trafić do Białegostoku po kompletnie nieudanej przygodzie w Charleroi. Ostatecznie jednak nie wyszło, 28-latek nie przeszedł testów medycznych i z transakcji nici. Wbrew obiecującym początkom kariery tego piłkarza, możemy śmiało powiedzieć: całe szczęście.  W 2014 roku był […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Klauzula „anty-Włochy” wstrzymuje Milika

Arkadiusz Milik wciąż czeka na finalizację przejścia do Olympique Marsylia. Z klubem już się porozumiał, ale cały transfer wstrzymuje oczywiście Napoli. Kwota transferu nie jest problemem, więc co nim jest? Napoli chciałoby skonstruować transakcję w ten sposób, że Milik miałby zostać wypożyczony z Napoli do Olympique na pół roku z przymusowym wykupem przez francuski klub […]
20.01.2021
Blogi i felietony
20.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wszystko było już zaplanowane, w maju Aleksander Łukaszenko uświetnia swoją obecnością imprezę otwarcia, potem lansuje się wśród błysków fleszy aż do finałowego meczu. Zapalony fan hokeja, który nawet w szczycie pandemii chętnie udzielał wywiadów prosto z lodowiska, tegoroczne Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie będzie musiał jednak obejrzeć w telewizji. Białoruś, a konkretnie Mińsk, a jeszcze […]
20.01.2021
Francja
20.01.2021

Powrót na tron w najmniej spodziewanym momencie, czyli ostatni tytuł Marsylii

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Marsylia była jedną z największych piłkarskich potęg Starego Kontynentu. Na Stade Velodrome wręcz roiło się od czołowych postaci światowego futbolu, takich jak choćby Jean-Pierre Papin, Abedi Pele, Rudi Voeller czy Chris Waddle. Zespół regularnie sięgał po mistrzowskie tytuły we Francji, dokładając też do tego znaczące sukcesy na kontynentalnej arenie. […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Problemy w klubie Polaków. Derby nie płaci, a szejk czeka na zielone światło

Derby od miesiąca nie płaci swoim piłkarzom pensji. Nad klubem wisi wizja bankructwa, a w tle trwają przeciągające się rozmowy z szejkiem, który ma przejąć klub. Kibiców próbuje uspokajać Wayne Rooney, który ma być gwarantem lepszej przyszłości Derby. Tymczasem ligowe władze sprawdzają, czy Derby trafi we właściwie ręce.  Widać było po graczach Derby dużą ulgę […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

GKS Bełchatów wybrał nowego prezesa

Pierwszoligowy GKS Bełchatów niedawno ogłosił konkurs na stanowisko nowego prezesa klubu. Nowy sternik przejmie stanowisko po Wiktorze Rydzu, który zrezygnował w grudniu ubiegłego roku. Jak udało nam się ustalić, zostanie nim Wojciech Zając, w przeszłości związany m.in. z Resovią Rzeszów. Zając to osoba, która jest współtwórcą sukcesu rzeszowian. To on był prezesem klubu kiedy Resovia […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Dali kilka powodów, by walnąć whisky. XI dekady Jagiellonii

Dwa srebrne medale. Jeden brązowy. Finał Pucharu Polski. Kilka grubych transferów. I miano ligowej czołówki przez kilka lat. Bez dwóch zdań to najlepsza dekada w historii Jagiellonii Białystok, która w 2020 roku obchodziła stulecie swojego istnienia. Wybraliśmy najlepszą XI minionego dziesięciolecia. Z góry uprzedzamy – może pojawić się element kontrowersji. Na kilku pozycjach mieliśmy sporą […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Niezły Numer – Jak Brzęczek marnował najlepszego napastnika świata?

W zasadzie mamy pewne wątpliwości, czy aby na pewno liczba bramek Roberta Lewandowskiego za kadencji Jerzego Brzęczka to „Niezły Numer”. Bo przecież mówimy o najlepszym piłkarzu na świecie. Drugim najlepszym strzelcu w pięciu topowych ligach w Europie. Pięciokrotnym królu strzelców Bundesligi. Gościu, który coraz bardziej zagraża rekordowi Gerda Müllera. I ten oto gość przez dwa […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Podmianka selekcjonera niedługo przed wielkim turniejem? To się już zdarzało

Jak nietrudno się domyślić – historia futbolu, również ta najnowsza, zna takie przypadki, gdy działacze krajowej federacji decydowali się na zmianę selekcjonera na kilka miesięcy przed startem wielkiego turnieju. Nie zdarza się to może zbyt często, no ale od czasu do czasu ktoś postanawia wykonać ten ryzykowny, nieco zalatujący desperacją ruch. W związku z niespodziewanym […]
20.01.2021
Anglia
20.01.2021

Najlepszy napastnik Manchesteru City? Phil Foden

Nie Sergio Aguero. Nie Gabriel Jesus, a tym bardziej Liam Delap. To może Riyad Mahrez albo Kevin de Bruyne? Znowu błędna odpowiedź. Najlepszym strzelcem Manchesteru City w tym sezonie są Raheem Sterling i Phil Foden, kolejny genialny piłkarz w układance Pepa Guardioli. Swoją karierę na The Etihad rozpoczął już trzy sezony temu, ale nigdy tak […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

Puchar nie w pełni świętowany. Bilbao wciąż czeka na „La Gabarrę”

– Moim zdaniem ten tytuł zasługuje na barkę – czytamy we wpisie na forum kibiców Athletiku. – Bardziej niż poprzedni. Wygrana Superpucharu w ramach przygotowań do sezonu to nic. Teraz graliśmy w środku rozgrywek, kiedy każdy zespół jest w formie. I pokonaliśmy Real oraz Barcelonę. Wiem, że obostrzenia związane z pandemią nie są po to, […]
20.01.2021
Weszło Extra
20.01.2021

Trenerzy a życie rodzinne. Czy to już zawód tylko dla piłkarskich nerdów?

Pracoholik. Skrajny perfekcjonista. Fanatyk. Obsesjonat. Jeżeli ktoś jest opisywany w ten sposób, budzi raczej negatywne skojarzenia, ale akurat nie dotyczy to trenerów piłkarskich. Chwilami można odnieść wrażenie, że niektórzy wręcz oczekują od nich, że będą żyli futbolem 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku i nic innego w ich egzystencji liczyć się nie […]
20.01.2021
Weszło
20.01.2021

„Boniek pokazał twarz jednowładcy, który nie liczy się z nikim”

– Akcja ze zwolnieniem Brzęczka ma jeszcze inny wymiar – demaskuje prezesa Bońka jako jedynowładcę. Jasne, nie pierwszy raz, ale do tej pory w kluczowych kwestiach starał się przynajmniej dbać o pozory. Pod tym względem o trzy długości wyprzedził Latę, który jednak decyzję w sprawie kandydatów konsultował z zaufanymi ludźmi, jakoś tam liczył się ze […]
20.01.2021