post Avatar

Opublikowane 29.03.2017 10:03 przez

redakcja

Pięć dni to sporo. Wydawało mi się, że nie będzie większego problemu, by w środę otworzyć laptopa i napisać coś o niemocy Holendrów oraz wpływie na tę niemoc coraz bardziej międzynarodowych szkółek piłkarskich w Amsterdamie, Rotterdamie czy Eindhoven. Ale nie, jednak nie. Choć widziałem Pawła może z pięć razy w życiu, choć pewnie nawet nie wiedział, że dwa dni po jego felietonie idzie na stronę moja nieporadna próba zmierzenia się z tym formatem – piąty dzień nie potrafię się pogodzić z tym co się stało.

Uznałem, że zamieszczenie tutaj czegokolwiek, co nie jest hołdem dla jednego z moich największych mistrzów będzie idiotyzmem. Dlatego też wklejam, co skreśliłem w niedzielę, dzień po tym, jak Paweł Zarzeczny zszedł do szatni. W sobotę pożegnałem go tekstem prosto z serca, rozpoczętym hasłem, które będzie mi towarzyszyć ilekroć wspomnę Pawła – „zawsze był najlepszy”. Potem były wielokrotnie lepsze, osobiste wspomnienia jego wychowanków i przyjaciół. I choć z nich wszystkich ja mam najmniejsze prawo, by w ogóle się o Zarzecznym wypowiadać – też chcę się z wami podzielić moimi doświadczeniami z jego twórczością.

***

Gdy tylko Krzysiek powiedział mi przez telefon o tym, co się stało, od razu pomyślałem: zawsze był najlepszy. To tragicznie egoistyczne i jest mi wstyd przed samym sobą, ale kolejną myślą było: wreszcie inni docenią tak, jak my go docenialiśmy. Mateusz Święcicki, kilku stałych czytelników, Marcin Borzęcki, ja. Wielbiciele, miłośnicy, by nie powiedzieć wręcz: wyznawcy.

Miałem o tyle łatwiej, że moje kontakty z Pawłem nie były obarczone tym całym ciężarem anegdot i kłótni, które ma 3/4 środowiska dziennikarskiego. Ich wspomnienia dotyczą głównie osobistych relacji z wesołym, bezczelnym i cholernie błyskotliwym człowiekiem, z którym tysiąc razy pili, tysiąc razy się kłócili i tysiąc razy serdecznie śmiali. Nie widziałem się z Pawłem na grillu w Nowym Mieście Lubawskim, nie byliśmy razem w Białymstoku na poszukiwaniach żubrów, nie poszliśmy nigdy na żaden mecz. Nigdy nie pokreślił mi żadnego mojego tekstu, nie wymieniliśmy ani jednego maila, nie rozmawialiśmy w programie. Nie. Ja Pawła znam przede wszystkim z tekstów, gdy wraz z innymi czytelnikami wołałem w poniedziałek rano: „gdzie jest świniak!?”. Po czym szukałem w całym felietonie tego jednego zdania, które mógł sformułować tylko ktoś z taką wiedzą, taką historią, taką zdolnością kojarzenia faktów i ujmowania w sześciu słowach sześciu tysięcy godzin przemyśleń.

I znajdowałem. Prawie zawsze, nawet gdy mu się nie chciało i musieliśmy poprawiać dziesiątki literówek w niedbale skleconym na kolanie tekście.

Pierwszy raz rozmawialiśmy przez telefon. To była rozmowa do czasopisma „To my kibice”. Zapytałem chyba o zamykanie stadionów, po pięciu minutach monologu doszliśmy wspólnie do wniosku, ze Kosowo jest serbskie, a cała wojna na Bałkanach to przede wszystkim starcie agencji marketingowych sprzedających ten tragiczny konflikt i cierpienie tysięcy niewinnych ofiar na zewnątrz. Powiedziałem coś w stylu: „ale wróćmy do tematu”, na co on zripostował od razu: „musisz kontrolować rozmówcę”.

Ta, jakby ktokolwiek w Polsce to potrafił.

Gdy poznaliśmy się już na żywo, w knajpie, od razu zaczął gawędę. Mniej więcej po kwadransie doszedł do występu Zbigniewa Bońka na śniegu w finale Superpucharu Europy, gdy sprytnie założył dłuższe kołki, dzięki którym dominował na murawie. Uśpił moją i Pawła Muzyki czujność i wypalił: a kiedy to było, co? Młodzi? Nie wiecie, wy nic nie wiecie… – załamał ręce wyraźnie rozczarowany, nigdy się nie dowiem, czy bardziej na pokaz, czy jednak jak najbardziej szczerze.

Odpowiedzieliśmy czerwonymi policzkami i zawstydzonym spojrzeniem. Wiedzą zresztą i za 70 lat żaden z nas nie dojdzie do poziomu Zarzecznego, choćbyśmy tak jak on w trudnym dzieciństwie zakopali się w książkach na długie tygodnie.

Ale wracając do tematu – siebie jest mi kontrolować łatwiej – znałem go z jego dzieł, nie ze wspólnych melanży. I dlatego właśnie uważam, że zawsze był najlepszy.

Już kilka lat temu na Twitterze napisałem, że mając swoje „jak co środę” obok poniedziałkowego Zarzecznego czuję się jak w finale Ligi Mistrzów. Prawdopodobnie nigdy nie osiągnę więcej, niż ten obrazek z wewnętrznej rozpiski.

Zdjęcie użytkownika Jakub Olkiewicz.

Nazwisko obok nazwiska. Jutro poniedziałek. Nie będzie felietonu dnia. Jeszcze nie wiem, jak sobie z tym wszyscy poradzimy.

***

Paweł nie przestanie figlować jeszcze długo. Na razie numer wywinął mnie. Pewnie pierwszy i ostatni raz w życiu wydrę się, ile sił w płucach śpiewając razem z innymi „Sen o Warszawie”. Resztę szczegółów dotyczących pogrzebu podał Krzysiek, jeśli jakimś cudem ominęliście: tutaj.

Do zobaczenia w piątek.

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Konrad1948
Konrad1948

Kuba, wybierasz się w barwach ?

Jakub Olkiewicz
Jakub Olkiewicz

Jeszcze nie zdecydowałem, ale podobno Paweł nie przepadał za ŁKS-em. 🙂

Konrad1948
Konrad1948

Kurcze, myślałem, że oprócz mnie ktoś będzie w innych niż (L). Tyle, że ja z byłej zgody, to może miał choć trochę sentymentu 🙂 No i ja już parę razy „Sen…” śpiewałem 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

v. Lynden
v. Lynden

Widzisz, trzeba było kibicować Widzewowi, a PZ byłby bardziej życzliwy 🙂

Tak czy inaczej – morda nie szklanka, ŁKS Limanka.

PhoenixLk
PhoenixLk

sądzę, że będzie jak na Pielgrzymce Kibiców lub na Marszu Niepodległości…

Lepiej przyjść w barwach swojego klubu, niż w barwach klubów z Katalonii, Madrytu czy Monachium…

Poza tym…

„Mam, tak samo jak ty,
miasto moje, a w nim
najpiękniejszy mój świat,
najpiękniejsze dni,
zostawiłem tam kolorowe sny.”

Każdy ma swoje miejsce na świecie, swoje miasto, które dla Jego mieszkańca jest tym najpiękniejszym…

A że śpiewamy tą pieśń przed każdym meczem? Najpierw była piosenka Niemena, dopiero potem ją przyjęliśmy…

PawelGRZ
PawelGRZ

Panie Jakubie a czy nie bardziej pasującym do Pawła określeniem niż zejście do szatni nie byłoby coś w stylu zmiany redakcji z ziemskiej na niebiańską

brodson3
brodson3

Mam podobnie, znałem Pawła z internetu. Widziałem na żywo tylko raz podczas finału pucharu polski w zeszłym roku. OMS i „jak co poniedziałek” zawsze obowiązkowo. Ogromna szkoda.

Bul Głowy
Bul Głowy

Zygac mi się chce jak widzę te wszystkie komentarze dzienikarzy na Twitterze
Człowiek dwa dni po śmierci stał się inspirację dla dzienikarzy sportowo pudelkowych
Kur…..
Krzysiu Stanowski ma żal do czytelników hejterow
Tylko mam bardzo duże przekonie ze hejterami byliście wy dzienikarze tzw przyjaciele od potrzeb
W piątek jak będziecie szli w pierwszym rzędzie spróbujcie się chociaż raz uderzyć sie pierś

Ps Geniusz

Bul Głowy
Bul Głowy

Głównie miałem na myśli twitta od Pana Bońka
Pracy to nikt mu nie dał
Oprócz weszlo
Wypowiedź Krzysia Stanowskiego spotkania z nim tylko przez przypadek
Dlatego mam wrażenie że tzw hejterami mogli również być dzienikarZe którzy chcieli się na nim odegrać

mistico
mistico

zdrówka, piątka!

spirit83
spirit83

hejter napisze – piąty dzień grzejecie temat Pawła dla clicków, choć on już dawno zimny, jak jego ulubiona Warka.

ja napiszę, że człowieka poznajesz po tym, jak kończy… Rudzki, Stanowski, chłopaki z Orange – każdy coś osiągnął – nie dzięki Zarzecznemu, ale dzięki temu, że ich zainspirował kopniakami w tyłek, albo uwagami… i tu już właściwie można przestać pisać, bo hejter znowu napiszę, że świniak pijakiem był i basta, a ja napiszę – że czasem warto spotkać odpowiednią osobę w swoim życiu… i dla wielu PZ był najodpowiedniejszy, więc te ochy i achy z ich strony są zupełnie na miejscu.

swoją drogą – jego życie to gotowy scenariusz na książkę/film, barwa i niejednoznaczna postać, takie są najlepsze 🙂

JanekMartinez
JanekMartinez

Dzięki za teks Kuba:-) mam prośbę :wydrzyj się proszę jeszcze mocniej jak będziesz śpiewał” sen o Warszawie”.za mnie też, ja nie mogę być z Wami i Pawłem w piątek…
Z góry dzięki.
I oczywiście teraz lecą mi łzy.juz chyba dwudziesty raz.pozdro

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Majico81
Majico81

Zawsze miło się czyta to, co piszesz.

aviaswidniczanka
aviaswidniczanka

Widzisz Kuba ja Pawła w życiu na oczy nie widziałem na żywo ale od soboty jest mi porostu źle! Brakuje mi OMS choć oglądałem średnio raz w tygodniu i ta świadomość że już nie będzie przyprawia mnie o takie nostalgiczne uczucie. Dzięki za ten wpis. Pozdrawiam!

kreha_pl
kreha_pl

Czy jest dostepny jakiś zbiór felietonów nie tylko tych z weszło?

Bul Głowy
Bul Głowy
kreha_pl
kreha_pl

Dzięki wielkie jelo jeszcze ma ktoś dostęp piszczie

Bul Głowy
Bul Głowy

Ja zaczynam oglądać jeszcze bul głowy na you tube naprawdę warto lub wywiad z chuliganem

kreha_pl
kreha_pl

Jest jeszcze program „nie poważnie ” z tvp info

RobertBorowski
RobertBorowski

Jak widzę tę koszulkę to zaraz mam uprzedzenie, ale przyznam – Olkiewicz, naprawdę ładnie napisałeś tekst. I czuć szczerość.

JanekMartinez
JanekMartinez

A ja jak widzę koszulkę to na wstępie jest wielki ➕ b

Ludwik_Dlugi
Ludwik_Dlugi

Krótkie pożegnanie, ale chyba tyle wystarczy, skoro osobiście się nie znaliście. O Pawle Zarzecznym tyle już napisano, że chyba nic nowego nie da się powiedzieć. Po prostu był osobowością.
Do zobaczenia w piątek

RobGrand
RobGrand

Proponuje by na weszlo nigdy juz nie bylo felietonow „jak co poniedzialek”.

kreha_pl
kreha_pl

Ciekawy pomysł ja bym podawał zuplenie inna rzecz. Natomiast pon wolny od felietonow

dario armando
dario armando

Dawno ,dawno temu Paweł Zarzeczny był świetny ,ale dla mnie nigdy nie był najlepszy – to miano miał u mnie Janusz Atlas ,a przynajmniej Roman Hurkowski był na podobnym poziomie .Na tomiast tu na Weszło ,to Stanowski ,Ćwiąkała i przede wszystkim Milewski dużo lepsze na mnie wrażenie robili swą twórczością.Był niewątpliwie bardzo inteligentny ,ale olewał swoją pracę,więc Cześć Jego pamięci ,ale gloryfikowanie sporo przesadzone.

Weszło
30.03.2020

Piłkarze Barcelony obniżają pensje i… atakują zarząd klubu

Który to już odcinek konfliktu na linii piłkarze – zarząd w Barcelonie? Tym razem poszło o obniżki wynagrodzeń w związku z koronawirusem. Zawodnicy Blaugrany pozostawali jedyną sekcją klubu, która nie dogadała się z szefami odnośnie cięć pensji. Jak się okazuje nie było to jednak spowodowane bezduszną chęcią wyrwania każdego grosza, a z bierności w klubowych gabinetach. Skąd […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Simone Barone – zapomniany mistrz świata, który biegł jak Forrest Gump

22 czerwca 2006 roku, trwają decydujące o awansie mecze grupy E niemieckiego mundialu. Włosi prowadzą 1:0 z Czechami, ale sytuacja jest nerwowa, bo ich rywale wciąż mogą odrobić straty i awansować. Wtedy jednak Simone Perotta posłał podanie do Filippo Inzaghiego, który pomknął przez pół boiska, ograł Petra Cecha i zdobył gola na 2:0. Radość, euforia, […]
30.03.2020
Bukmacherka
30.03.2020

Zakłady specjalne na CS:GO w eWinner!

Kto z nas nie lubi sobie czasem zagrać w strzelankę? Counter Strike to bodaj najpopularniejsza z gier tego typu na świecie. Z biegiem lat stała się też jedną z głównych gałęzi e-sportu. Legalny polski bukmacher eWinner chętnie z tego korzysta, oferując graczom „Combo Dnia” i „Pojedynki Dnia” w popularnym CS’ie! Czym są zakłady spod znaku Combo […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Zarząd Lechii obcina swoje pensje. Skruszy lód w sercach piłkarzy?

Dotychczas kiedy słyszeliśmy o finansach w Lechii, zawsze kłopoty dotykały piłkarzy. Szeregowi pracownicy mieli akurat płacone na czas, może jeden-dwa dni opóźnienia, ale to tyle. Natomiast zawodnicy? O rany, z tych wiadomości można ułożyć serial. Ale dzisiejsza informacja nie jest o tym. To zarząd uciął sobie wynagrodzenia. Miły gest, ale też nie ma co ukrywać: […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Drechsler: Im słabsza liga, tym powrót do stanu sprzed epidemii będzie trudniejszy

Paweł Drechsler to jedna z najważniejszych postaci w Akademii ŁKS-u Łódź i Szkole Marcina Gortata, człowiek odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne 300 dzieciaków skupionych w tych projektach. Poza tym to trener IV-ligowych rezerw, który pomaga również w przygotowaniu motorycznym pierwszego zespołu. O tym jak funkcjonuje w okresie epidemii jedna z najpopularniejszych szkół sportowych, jak zachować ciągłość […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Oliver Kapo powiedział: – Leo, strasznie ciężka ta liga

– Obcokrajowiec będzie miał problem z adaptacją, jak nie szanuje tego, gdzie trafił. Musi szanować ligę, musi szanować klub, musi szanować kraj, musi szanować każdego człowieka. Jak ktoś tego nie robi, to bardzo słabe zachowanie. Jak możesz nie szanować miejsca, która daje ci chleb? Aklimatyzacja w wielkim stopniu zależy od podejścia samego zawodnika – Leandro, […]
30.03.2020
Weszło Extra
30.03.2020

Prowadzę kolorowe, niepodporządkowane opinii innych życie

Gdy Jakub Kosecki wyjechał po mnie klubowym Passatem, pomyślałem sobie, że w jego życiu chyba sporo się zmieniło. No bo jak to tak – Kosa w Passacie? A nie w Panamerze czy innej drogiej furze? I rzeczywiście. Sam mówi o sobie, że dojrzał. Jak to ładnie nazywa – zmienił priorytety. Rozmawiamy o Turcji, do której […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Norwescy piłkarze na bezrobociu? Nie do końca. Zawiły świat Eliteserien

Dlaczego wielu piłkarzom norweskiej Eliteserien pensje wypłaca norweski rząd? Czy zostali odesłani na zasiłek? Dlaczego kluby podpisały ze sobą dżentelmeńską umowę o nie podbieraniu sobie zawodników? Liga norweska zmaga się z podobnym co Ekstraklasa problemem dotyczącym kontraktów, ale ze względów prawnych i struktury ekonomicznych rozwiązania i dylematy są zupełnie inne. *** Paweł Tanona: – Liga […]
30.03.2020
Weszło
30.03.2020

Boniek: Komunikat ESA to niepotrzebny wymysł kilku młodych adwokatów

— Dokument Ekstraklasy nie ma żadnego znaczenia. Został napisany szybko, bez zastanowienia, w nerwowej sytuacji, by ułatwić prezesom negocjacje z piłkarzami. Ale tylko je utrudni, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Z pracownikami nie rozmawia się z pozycji siły, ale mądrości, troski i dbałości. Uważam ten dokument za niepotrzebny wymysł kilku młodych, ambitnych adwokatów, którzy mówią, […]
30.03.2020

LIGA MINUS. Quiz wiedzy o Ekstraklasie – Kowal prowadzącym!

29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Pięciu rywali, z którymi Marcin Najman miałby szansę

Marcin Najman dostał wczoraj w trąbę. Nie jest to informacja sensacyjna, sensacją byłoby to, gdyby w trąbę nie dostał. W każdym razie Najman przemówił następującymi słowami: – Jeżeli zrobicie mi jakieś ładne pożegnanie, to być może jeszcze raz się skuszę. Trzeba tylko będzie zrobić odpowiedni matchmaking, żeby ten rywal nie był tak silny, jak „Bestia”. […]
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

500 zł dodatkowego bonusu w BETFANIE! Zgarnij Extra Siano

Legalny polski bukmacher BETFAN przygotował dla graczy specjalną promocję. Dzięki niej możemy zyskać aż do 500 zł dodatkowego bonusu. Jak odebrać dodatkową kasę i na czym dokładnie polega ta promocja? Wyjaśniamy. Do końca marca gracze BETFANA mogą zyskać naprawdę solidny bonus. Extra Siano to dodatkowy bonus 100% od depozytu aż do 500 zł. Warunki otrzymania bonusu […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Koniec kawioru i szampana, czas na suchy chleb dla konia. Angielski futbol w potrzasku.

Legendarny menedżer Liverpoolu mawiał: “Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia i śmierci. Jestem rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, że to coś o wiele ważniejszego”. Choć przez lata te słowa były dla miłośników futbolu swoistym credo wyrytym w głębi serc, dziś stały się tylko groteskowym wspomnieniem czasów minionych. Powiedzenie Billa Shankly’ego to jednak […]
29.03.2020
Inne sporty
29.03.2020

O, to jest ten Olejniczak – miło się na niego patrzy!

Kibic polskiej piłki ręcznej zachwycał się retro meczami dużo wcześniej niż kibic piłki nożnej, zmuszony od kilku tygodni do oglądania powtórek w związku z koronawirusem. Od MŚ 2017 nasz handball dołuje, więc niedługo później można było wejść we wspominkowy tryb pt. „Kiedyś to było”. Jeśli mielibyśmy wytypować jednego szczypiornistę, który może sprawić, że przestaniemy żyć […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

KOWAL MANAGER 10 | Czy NAPRAWDĘ nie zakwalifikujemy się na EURO 2020?!

Ostatni odcinek skończyliśmy typowym cliffhangerem – 0:2 z Izraelem, druga połowa, jedna bramka od wylotu z Euro 2020 (w grze nie ma wirusa, chociaż tam). Czy uda się dowieźć ten cudowny rezultat? Podpowiedzi szukajcie w miniaturce u góry. Ale przede wszystkim – oglądajcie! 
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

Dlaczego nieszanowani przez kluby mogą nie zgodzić się na obniżkę pensji?

Wyobraź sobie, że pracodawca nie ma szacunku do twojej pracy i przez wiele miesięcy nie wypłaca ci regularnie pensji. Tłumaczenia są różne – bo trzeba czekać na pieniądze od miasta, bo jeszcze nie teraz, bo potem, bo jutro, które jutro zastępuje nowe jutro, bo jeszcze pierdyliard różnych rzeczy. Człowiek długo zaciska zęby, czasami ubiega się […]
29.03.2020
Bukmacherka
29.03.2020

Egzotyczne pojedynki w eWinner – wysokie kursy na Nikaraguę!

Co tam panie w egzotyce? Nikaragua wciąż kopie, a my korzystamy z atrakcyjnej oferty eWinnera na tę ligę! Dzięki niej obstawimy pojedynki między poszczególnymi drużynami po bardzo korzystnych kursach. Na czym spróbujemy dziś zarobić? Sprawdźcie naszą analizę! Pojedynek: Juventus FC – Chinandega FC Jedne z najgorszych wyjazdowych drużyn w lidze w korespondencyjnym pojedynku? Brzmi jak […]
29.03.2020
Weszło
29.03.2020

„Bez dystansu człowiek nie poradzi sobie w zawodzie sędziego”

– Jak ktoś chce być sędzią, musi wyłączyć potrzebę bycia docenionym. To może zabrzmi dziwnie, ale naprawdę rzadko docenia się nas za cokolwiek. Albo przechodzimy niezauważeni, albo się nas krytykuje. Jeśli ktoś sobie z tym nie radzi, jeśli ktoś nie ma dystansu do tego co się wydarzyło, jaką decyzję podjął, jak przeprowadził zawody, przepadnie – […]
29.03.2020