Jest nad czym myśleć… Niezły kwadrans to zdecydowanie za mało
Weszło

Jest nad czym myśleć… Niezły kwadrans to zdecydowanie za mało

Traciliśmy bardzo mało goli. Potrafiliśmy wygrywać lub remisować spotkania, w których mierzyliśmy się z rywalami o wyższej piłkarskiej klasie. Wyglądaliśmy nad wyraz solidnie, by nie powiedzieć: obiecująco. Reprezentacja do lat 21 jeszcze w ubiegłym tygodniu jawiła się nam jako jedna z najlepszych młodzieżówek, jaką mieliśmy od lat. I choć dwa spotkania towarzyskie nie powinny radykalnie zmieniać optyki, to ziarno niepewności zostało zasiane. Po porażce z Włochami, 1:2 dostaje się nam także od Czechów.

Daleko nam do spisywania kadry Marcina Dorny na straty. Nie będziemy twierdzić, że na czekającym nas Euro na pewno trzy razy zbierzemy w cymbał i że szczęśliwie przynajmniej za bilety powrotne do kraju nie trzeba będzie płacić, bo w końcu jesteśmy gospodarzami. Ale prawda jest taka, że gdybyśmy mieli ferować wyroki na podstawie tylko tych dwóch spotkań, puszczając w niepamięć wcześniejsze występy, właśnie tak trzeba by było postąpić.

Póki Czesi nie objęli prowadzenia, jeszcze nie było najgorzej. Niestety, niewidoczny wcześniej Cerny nie namyślał się wiele i pięć minut po zmianie stron huknął z dystansu. Szczęśliwie dla niego, piłkę podbił Jan Bednarek, czym kompletnie zmylił Wrąbla. W naszym zespole pojawiło się pęknięcie, które rywale szybko zmienili w sporych rozmiarów szczelinę. Zaczęli się przedostawać pod naszą bramkę z dziecinną łatwością, obili słupek, zaliczyli też dwie setki, gdy raz na refleks po strzale Havla interweniował Wrąbel, a za drugim głową nieznacznie pomylił się Sacek.

Wcześniej nasi rywale mieli ogromny problem z wyjściem spod naszego krycia. Gdy tylko zawodnik w czerwonej koszulce przyjmował piłkę, już miał na plecach któregoś z naszych. Gdy tylko składał się do strzału – ktoś automatycznie ruszał go blokować. Po golu Cernego – kompletnie tego zabrakło.

Na domiar złego, nawet gdy wciąż nie brakowało konsekwencji w obronie, nie towarzyszyła jej choćby szczypta nieprzewidywalnej kreatywności w ataku. Najlepszym podsumowaniem pierwszej połowy była statystyka strzałów – 3 niecelne, 0 celnych. Zresztą gdybyśmy mieli bardziej szczegółowo pisać o pierwszych 45 minutach, byłoby nam żal klawiatury. Powiedzieć, że gra była prowadzona w spacerowym tempie, to nic nie powiedzieć. Brakowało tylko piwa i leżaków.

Tak naprawdę jedyną sytuację, która dała nam szansę na zrobienie krzywdy Czechom, zanim oni zrobią to nam, miał Mariusz Stępiński na samym początku drugiej części meczu. Łasicki może i nie zagrał do niego perfekcyjnie, ale mocno pomógł mu Luftner za krótko odgrywając do swojego bramkarza. Napastnik Nantes załadował jednak prosto w Zimę.

Po jego pudle i golu Cernego nie pozbieraliśmy się aż do chwili, gdy Marcin Dorna wtłoczył do słabnącego organizmu trochę świeżej krwi. I kto wie, czy nie dał wygrać miejsca w składzie na Euro Jarosławowi Niezgodzie, który w 25 minut zrobił kilka razy więcej niż którykolwiek kolega. Podsumujmy bowiem występ napastnika Ruchu:

– przyjęcie piłki po rykoszecie po strzale Piątka i umieszczenie jej w siatce Zimy
– podanie do Frankowskiego, którego w ostatniej chwili zablokował jeden z Czechów
– zagranie po przeciągniętym rzucie rożnym do Dawidowicza, zakończone celnym strzałem
– zgranie do Frankowskiego, który minimalnie chybił z dystansu

Niech najlepiej o jego występie świadczy, że gdybyście chcieli podsumowanie dobrych momentów całej naszej jedenastki, poradzilibyśmy wam kopiuj-wklej czterech powyższych myślników.

Niestety, nawet po trafieniu Niezgody, nie udało nam się utrzymać jakkolwiek korzystnego wyniku. Znów naiwnie daliśmy masę przestrzeni Czechom, a niczego nie nauczyła nas pierwsza akcja po wznowieniu, gdy – nie wiadomo, jakim cudem – ci wyszli natychmiast czterech na trzech na naszych obrońców. Wtedy jeszcze gola nie zdobyli. Poczekali do 92. minuty, kiedy strata drugiej bramki zabolała jeszcze bardziej.

Kto wie jednak, czy jeszcze im za to trafienie nie podziękujemy. Remis zaciemniłby bowiem obraz i dałby jakiekolwiek powody do zadowolenia. Druga z rzędu porażka, w dodatku poniesiona po golu w doliczonym czasie gry, może otrzeźwić kadrowiczów Dorny, którzy poza mniej niż kwadransem dobrej gry z Czechami, na resztę zgrupowania najwidoczniej nie dojechali.

Oby dojechali w czerwcu, gdy tę próbę generalną, ostatni mecz towarzyski przed Euro, będziemy mogli wspominać jako złe miłego początki. Bo niestety, ale dziś oczy bolały od patrzenia.

KOMENTARZE (15)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
szemrany
Legia

Dorna jest po prostu przeciętnym trenerem, pompowanym przez PZPN i Polsat.

Kolejosz

To wbrew pozorom bardzo dobra wiadomość. Nie ma co nakładać na tych chłopaków wielkiej presji. To nie są piłkarze europejskiego formatu i cokolwiek ponad wyjście z grupy powinno być traktowane jako ogromny sukces. A mam wrażenie, że od dłuższego czasu robi się z tej reprezentacji super drużynę, która wystąpi na Euro w roli faworyta.
Po kolei: Olimpia Grudziądz – Cracovia, ława w Carpi (Serie B), Lech, Lech – Ruch, Vfl Bochum (2.Bundesliga) – ława w Zagłębiu, rezerwy Leicester (poziom ligowy nieklasyfikowalny), Lech – ława w Nantes. No sami sobie oceńcie…
A tak na marginesie. Częstym tematem football-fiction jest kwestia gry seniorskiej reprezentacji, gdyby zabrakło w niej Lewego. Otóż wyglądałoby to mniej więcej tak jak w dzisiejszym meczu młodzieżówki. Bo U21 to jest drużyna bez lidera niestety.
… Teraz tak doczytałem końcówkę artykułu („złe miłego początki”) no i niestety niektórych to można walić obuchem po głowie cały dzień, a i tak nic do nich nie dotrze.

gryf01

Nareszcie rozsądny komentarz o naszej reprezentacji młodzieżowej. Nic dodać nic ująć.

Janusz Ekspert

bez przesady, równie dobrze mogłoby to wyglądać tak:
Fiorentina – Bochum, Carpi/Lech, Birmingham, Cracovia- Sampdoria, Napoli, Leicester- Lech, Nantes, Napoli.
Do tego z ławki Lipski, Niezgoda czy Frankowski. Inna sprawa, że trener powinien wiedzieć odpowiednio wcześniej kogo będzie miał do dyspozycji i z nich układać optymalną jedenastkę, skoro ten turniej rozgrywany jest u nas, a balonik jest tak mocno napompowany. Poza tym tak naprawdę przynależność klubowa nie gra, równie dobrze Kownacki może się okazać lepszym wyborem niż Milik, albo Niezgoda lepszym niż Stępiński.

szaser

Od skrajności w skrajność. Ten zespół nie jest wcale gorszy od Czechów (bo z nimi przegrali), ani lepszy od Niemców (bo z nimi wygrali). Najwierniej rzeczywistość oddaje chyba to 1-2 z Włochami. Różnica jednej klasy do czołówki. Róznica jak między podstawowymi zawodnikami Lecha, a Torino czy Fiorentiny. Dziś mam wrażenie chłopaki za bardzo się spinali, aby wygrać i pokazać się z dobrej strony. Masa nerwów i niedokładności, a trzeba pamiętać, że Czechy U21 to nie są żadne ogóry – powiedziałbym, że nawet mocniejsi od Szwedów, nie mówiąc o Słowakach.
Wnioski na gorąco:
1. To samo, co w przypadku kadry A: przy 3 pomocnikach robi się tłok, a w nim gra idzie nam słabo. Chyba wariant bardziej bezpośredni, tzn. 4-4-2 podpasowałby nam lepiej.
2. Jeśli Stępień nie zacznie grać w klubie to w reprze też ławeczka.
3. Za niego oczywiście Niezgoda + Kownacki, który nie umie grać na skrzydle. Przerabialiśmy to już w Lechu.
4. Powołać Bielika

FunFutbolu

Może mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi Dornie. Czy on nie zna się na piłce czy zwariował?

1.Będący w życiowej formie potwornie utalentowany Kownacki w drugim kolejnym meczu zarzynany na skrzydle zamiast na pozycji nr 9.
2. Najlepszy obok Wasilieva piłkarz lidera Ekstraklasy Frankowski, klasyczny prawoskrzydłowy na ławie a w składzie na tej pozycji rezerwowy środkowy napastnik Zagłębia.
3. Będący kompletnie bez formy, do tego znacznie słabszy niż Kownacki i Niezgoda Stępiński ciągnięty za uszy znowu w składzie.

Zero wyciągniętych wniosków po meczu z Włochami.

Powiedzmy sobie szczerze-nie mamy czego na tych mistrzostwach szukać. Nie mamy trenera.

Optymalny skład na EURO, przy założeniu że da się namówić Linettego i Zielińskiego-bo Milik wysyła wyraźne sygnały że nie chce to.

Wrąbel-Kędziora Bielik Bednarek Jaroszyński-Linetty Dawidowicz-Frankowski Zieliński Kapustka-Kownacki

Trzeba postawić na Bielika to w ciągu 3 lat będzie obrońca klasy światowej.

KUBA97

Dokladnie!Jak mozna Kownackiego dawac na prawej pomocy?! Buksa na lewej stronie?! A Frankowski siedzi- pewnie,skrzydłowy mało się przyda w meczu..
jak Dorna się nie ogarnie to przegramy te mistrzstwa z kretesem-nikt nie wygra bez trenera,taka prawda.Jest co poprawiac,może dojscie Zielinskiego czy Milika(wątpie bardzo,by zagrał) lub Linettego poprawi sytuację.Oby do przodu.

Kikkhull

Może Dorna ma spóźniony zapłon i potrzebuje czasu na ocknięcie się albo będzie jak za Smudy

pep pep

Jeśli uważasz, że Wrąbel (kilka klas niżej od Drągowskiego) na bramce to optymalny skład , to nie mam więcej pytań.
Wrąbla w przerwie zimowej ocenili w Śląsku niżej od Pawełka i nie zarządzili powrotu, a Drągowski w sezonie 14/15 był piłkarzem nr 1-2 całej Ekstraklasy.
A Dorna? To trener stawiający na zgranie i wyuczenie schematów gry defensywnej. Przy desancie z kadry A nie będzie żadnego zgrania, a wieloletnie przygotowania to zatem haslo lipa. Nadto nie potrafił nawet zgrywać tych części co mógł (pomijanie wcześniej Bednarka, sekowanie Bielika (przy równoczesnym ciąganiu Bochniewicza który w Grenadzie nigdy nie zbliżył się do pozycji którą Bielik szybko osiągnął w Arsenalu) , skandaliczne sekowanie Drągowskiego), brak antycypacji rozwoju młodych , dalsze ciąganie starych którzy już nie rokują itp.

Pamiętajmy że to jest trener który prowadząc kadrę rocznika 94 nie widział w jej szerokim składzie Milika (!) będącego już wtedy lokalną gwiazdą. Zaś prowadząc kadrę 95 zdobył sztucznie medal bazując na zgraniu i motoryce, a pominął wtedy w jej składzie: Miazgę ,Dawidowicza,Frankowskiego,Dźwigałę ,Niezgodę,Piątka i rok młodszego Kapustkę.
Ba, tego ostatniego – zanim powołał go Nawałka – to też prawie widział
też w tej młodzieżówce.

A poziom naszej kadry U-21 przy porównaniu optymalnych składów. jest wyraźnie niższy od wielkiej europejskiej szóstki, ale o 7 miejsce mogli by – konkurować. Jednak jest to taki poziom potencjału, który jest wyższy niż poziom poprzedniej szwedzkiej młodzieżowki , która wygrała MME w 2015
Co ciekawe najmocniejsza na świecie na papierze byłaby teraz Francja, ale … ta w ogóle nie awansowała do finałów.
Wyniki w tej kategorii bywają bowiem przypadkowe, bardziej niż w niższych kategoriach wiekowych.
Co ciekawe strasznie mocną kadrę w tej kategorii miałoby Kosowo- potencjał top 12 w Europie

PhoenixLk
Legia Warszawa

ciekawa wypowiedź… z Bielikiem jest jeden problem – niektórzy mogli mu nie zapomnieć, że ośmielił się postawić wyżej walkę o skład Arsenalu niż – mało ważne, ale jednak – zgrupowanie kadry…

Co do reszty – nie wiedziałem. Dzięki za info

pep pep

Z Kapustką to chodziło, że Dorna wcześniej zasadniczo nie widział go w tej młodzieżówce.

RoanVars

Bravo Dorna. Gdzie ten pseudotrener zostal znaleziony. Chyba sam Majewsk to zrobil. No a te zmiany w koncowce meczu to kryminal. Zeby na 6 zmian zabraklo zawodnika w miejsce kontuzjowanego , to kryminal. Brawo Czesi I czeski trener.

lakolako

http://betsforplayers.blogspot.com/ znowu wszystko trafili i kurs 50 nawet ! na dzis juz maja kolejne kupony ! polecam ich ! sam gram i trafiam

sztrasburger

Kompletnie nie rozumiem pompowania tej kadry i nadawania jej tytulu „najlepszej mlodziezowki od lat”. Chyba perspektywa zostala skrzywiona przez dobre wyniki kadr A i brak mozliwosci zebrania w cymbal w eliminacjach skoro euro mamy u siebie.
W tej kadrze jest potqorny problem z obsadą niemal wszystkich pozycji w pomocy (moim zdaniem tylko Frankowski gra na odpowiednim poziomie ale nie wiedziec czemu mimo bycia hedynym skrzydlowym w kadrze grywa ogony). Kubicki Murawski to zawodnicy wyjątkowo przecietni a zmiennikow nie widac. Dlaczego ta mlodziezowka jest najlepsza od lat skoro ledwie 3-4 lata temu kadra u21 prezentowala sie w porownaniu do obecnej naprawde kozacko:
Janicki kaminski dawidowicz kedziora bereszynski milik stepinski Furman linetty zielinski chrapek wolski steblecki wszolek zyro pawlowski. Wszyscy utrzymali sie przynajmniej na poziomie ekstraklasy. I to W wiekszoscijako wyrozniqjacy sie zawodnicy. Przy tych nazwiskach obecne brzmią naprawde marnie.

Pan Wiesio
(L)egia

1. Gramy 4-4-2
2. Drągowski na bramkę
3. Kownacki na 9
4. Niezgoda od 1 minuty (Stępiński na ławkę)
5. Bielik do składu
6. Frankowski na skrzydło
7. ? pomóżcie szwagrowie…

wpDiscuz