Oficjalnie: Węgrzy mogą budować drużynę na Euro 2020
Weszło

Oficjalnie: Węgrzy mogą budować drużynę na Euro 2020

Ten mecz miał od pierwszej do ostatniej minuty dokładnie takie oblicze, jakie chcieli mu nadać Portugalczycy. Gdyby Fernando Santos miał rozpisać scenariusz gry jego drużyny – taki, by wygrać, a jednocześnie taki, by za bardzo się przy tym nie zmęczyć – zgadzał się on z obrazem gry od A do Z. Cristiano Ronaldo i spółka mogą już się właściwie skupiać tylko na gonieniu w tabeli grupy Szwajcarów, bowiem peleton pozostawili dzisiejszym zrywem daleko, daleko w tyle. 

Przebudowa. Gdyby spytać węgierskich kibiców o jedno słowo najlepiej opisujące stan drużyny narodowej, pewnie 99% udzieliłoby właśnie takiej odpowiedzi. Kiraly, Guzmics, Juhasz, Elek, Lovrencsics, Pinter. Oni zagrali w pierwszym składzie w ostatnim, zremisowanym 3:3 meczu z Portugalią zaledwie kilka miesięcy temu podczas francuskiego Euro, ich dziś zabrakło w wyjściowej jedenastce bratanków. Bernd Storck musiał lepić drużynę praktycznie od nowa, w dodatku zaczynając od formacji, w której zgranie jest przecież rzeczą absolutnie elementarną. Od defensywy, gdzie w porównaniu z tamtym spotkaniem zgadzali się tylko: Korhut i Lang na bokach. Stoperzy i bramkarz – kompletnie inni niż wtedy.

Znacznie większą różnicę było jednak – wbrew pozorom – widać z przodu. Tak jak wtedy, tak i dziś defensywa nie okazała się być murem nie do przebicia, ale w przeciwieństwie do czerwcowego starcia, w ataku kompletnie nic nie szło. Szalai nie poszalał, bo Fonte i Pepe nakryli go czapką, owinęli szalikiem. A potem wpakowali do szafy, zamknęli na klucz i wyrzucili go do Dunaju. Pozostali? Gdyby próbować wypisać komplementy pod adresem Bese, Gyurcso, Gery, Dzsudzszaka oraz wchodzących na zmianę Lovrencsicsa, Pintera i Kalmara na podstawie tylko tego dzisiejszego spotkania, byłaby to lista krótsza niż ta ze składnikami potrzebnymi do zrobienia jajecznicy. Bez szynki, pomidorów i szczypiorku.

Portugalia zaś po prostu grała swoje. Cristiano Ronaldo miał skupiać na sobie uwagę więcej niż jednego rywala, robiąc jednocześnie miejsce partnerom – i to też przy pierwszej bramce zrobił. Rozprowadził piłkę do wolnego na lewej flance Guerreiro, ten zagrał na pustaka do Andre Silvy, a megatalent z FC Porto pomylić się nie mógł. Drugie trafienie dołożył już sam CR7, po asyście Silvy, dającego kolejny dowód na ogromny potencjał, o którym trąbi się w Portugalii na lewo i prawo. Zgranie piętką do największego gwiazdora Portugalczyków tak, by ten mógł natychmiast złożyć się do strzału to był jeden z najwyższych poziomów technicznego wtajemniczenia.

W drugiej połowie Ronaldo zostało tylko dopełnić dzieła, gdy Węgrzy nieśmiało zgłaszali chęć przejęcia inicjatywy. Odmierzył tradycyjnie kilka kroków i rozegrał rzut wolny z narożnika pola karnego dokładnie tak, jak wymyślił to sobie pewnie na treningach stałych fragmentów gry Fernando Santos. Strzał nad głowami kolegów przedłużających mur po długim słupku, gdzie Gulacsi przy takiej precyzji uderzenia nie miał absolutnie prawa zdążyć.

Jedynym pozytywem płynącym z tego meczu dla Węgrów – choć oni z pewnością tak tego nie postrzegają – jest to, że teraz można już bez większej presji układać klocki od nowa. Już pod kątem eliminacji Euro 2020, bo obecne po 0:3 w Lizbonie są już zdecydowanie nie do odratowania.

***

W pozostałych spotkaniach godny uwagi jest na pewno remis Belgów z Grekami, który oznacza zakończenie niesamowitej serii wygranych Belgów, którzy przed tą serią mogli się pochwalić bilansem bramkowym 21:1. Z kolei pogromcą Holendrów okazał się być… Spas Delew. Piłkarz Pogoni wystąpił na szpicy i zawstydził swojego vis-a-vis Basa Dosta. Jednocześnie mocno komplikując sytuację Oranje, którzy zlecieli na czwarte miejsce w grupie. Za Francją (wygrana z Luksemburgiem), Szwecją (wygrana z Białorusią) i… Bułgarią właśnie. Czyżby powtórka z eliminacji Euro 2016?

***

Komplet wyników:

Belgia – Grecja 1:1
Bułgaria – Holandia 2:0
Cypr – Estonia 0:0
Szwajcaria – Łotwa 1:0
Portugalia – Węgry 3:0
Luksemburg – Francja 1:3
Bośnia i Hercegowina – Gibraltar 5:0
Andora – Wyspy Owcze 0:0
Szwecja – Białoruś 4:0

KOMENTARZE (21)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Po lewej na zdjęciu typowy Gulasz.

Matthew

Gdyby nie ten remis z Wyspami Owczymi na początku eliminacji, ich sytuacja wyglądałaby trochę lepiej.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że Owce wyjebały się na Andorze… 0-0, gdzie w drugiej połowie Andora mogła spokojnie pyknąć dwie bramki… Chociaż nie wiem czy smutniejszą rzeczą jest fakt, że ja ten mecz oglądałem od deski do deski na jakims streamie…

romulus

To drugie i zastanawiające co Cie do tego skłoniło. A może to jakiś rodzaj kary był?

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Chciałem zobaczyć drugie z rzędu zwycięstwo Andory, po oklepaniu San Marino. Sądziłem, że zastanę tam poziom zbliżony chociaż do III ligowych wojaży Widzewa, niestety – 90 min z życia wyjętych…Nie ma co liczyć na postęp u outsiderów – Wyspy Owcze to jednak zdrowe ogórki…

romulus

Ej no naszym obu łódzkim ogorom żadne owce czy inne pandorry nigdy nie dorownaja 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matthew

Z piłki reprezentacyjnej wszystko warto czasem obejrzeć 😀

romulus

A ja jednak myślę że to był jedyny stream który mu działał. Innej opcji nie ma.

Czesio Michniewicz 711 telefonów do fryzjera

Też to oglądałem ale tylko z tęsknoty za poziomem naszej ekstraklasy.

Anonim1212

Cudowne belgijskie pokolenie kolejny raz rozkłada się na pierwszej poważniejszej przeszkodzie.

Andrzej Dudziarz

Po 5. kolejkach wg Weszło:
Węgry – 7 punktów, 3. miejsce w tabeli – koniec, zaorane, patałachy, wracajcie do domu
Holandia – 7 punktów, 4. miejsce w tabeli – oj, tylko troszkę sobie skomplikowali sytuację :)

szaser

Jak sprawdzisz tabelę i stratę do zespołu nr 2 oraz porównasz potencjał zespołów to zrozumiesz. Izrael ma 9 punktów i jest trzeci, a mimo to jego sytuacja jest gorsza od Turcji zajmującej 4 miejsce z 8 punktami. Proste :)

Andrzej Dudziarz

Proste jest to, że Holandia już przegrała eliminacje, bo nie ma drużyny. I zaklinanie tej rzeczywistości nic nie zmieni.

szaser

A dla mnie to wciąż faworyt do baraży z tej grupy. Bułgarię i Szwecję podejmują u siebie w rewanżach, a piłkarsko są znacznie lepsi. Mają bardzo dobrą i głęboką kadrę, a ich problemem jest brak takiego geniusza, który przechylałby korzyść w takich meczach – takiego Lewego, który raz strzeli 3 bramki, a później zwycięską w 90 minucie. Ten zespół nie był mocniejszy w 2010 czy 2014, ale wtedy mieli takiego Robbena czy Snejdera, którzy robili taką różnicę.

szaser

Gratki dla Weszło za tekst z węgierskiego punktu widzenia, a nie tysięczny artykuł o Portugalii i CR7. Gimbofani będą zawiedzeni :)

kocurrrek

kolory wam siadły #takihint

Rogal

Kurva euro 2020 Tak nie fajnie trochę

Buncol

ogólnie obecne eliminacje dobitnie pokazują że Węgry to były i nadal są zwykłymi ogórkami. Mieli moment chwały gdy na Euro wycisneli maks przy jednoczesnej słabości i przemęczeniu rywali na Euro 2016. Teraz jak na dłoni widać że to był jednorazowy wyskok a teraz wszystko wraca do normy, czyli kolejne 30 lat bez dużej imprezy. Przykre o lubię Węgrów, ale piłkarsko to ekipa dwa poziom niżej niż Polska

werseo

Gdyby takie bramki jak wczoraj CR7 zdobył Messi to byłby orgazm, ale cóż. Brawo Cris.

wpDiscuz