Co z Legii chciałaby Lechia? Czego z Lechii brakuje w Legii?
Weszło

Co z Legii chciałaby Lechia? Czego z Lechii brakuje w Legii?

Przy okazji meczu Lechii z Legią – czyli dwóch z trzech największych obecnie polskich firm, bo tak już trzeba mówić o gdańskim klubie – pobawiliśmy się w małe wróżenie z fusów. Co z Lechii Gdańsk wzięłyby władze Legii, gdyby tylko mogły bezkarnie coś sobie przywłaszczyć? Co z kolei w zamian zażyczyłaby sobie Lechia? Jak to Polacy – pogdybajmy. 

CZEGO Z LECHII BRAKUJE W LEGII?

1) MARCO PAIXAO

Choć na pozór wydaje się, że to nie ten rozmiar kapelusza, w tej rundzie Legia przyjęłaby takiego Marco z pocałowaniem ręki. Powód jest prosty: Legia – jeśli na boisku przebywa Necid – gra ustawieniem 4-2-3-0. Za fałszywego snajpera robi obecnie Radović, ale wiadomo, że do gry na ścianę czy przepychania się z obrońcami jest stworzony mniej więcej tak, jak wspomniany Marco do roli drużynowego smutasa. Jasne, Necid nie jest kolesiem wziętym z pierwszej łapanki, przekreślanie go już teraz byłoby tak rozsądne, jak czytanie książki do góry nogami. Fakty są jednak nieubłagane – póki co nie jest w stanie zapewnić przyzwoitej liczby bramek. Marco jest.

2) GŁODU SUKCESU

Nie chcemy napisać, że piłkarzy Legii dopadło samozadowolenie, ale to jednak zupełnie inny rodzaj determinacji, gdy grasz o któregoś mistrza z kolei, a gdy grasz o pierwszy tytuł w życiu. Znacznie więcej piłkarzy mogących mieć spory głód sukcesu widzimy w Lechii. Powód jest banalny – większość kadry Legii to gracze, którzy ukończyli sezon na czele tabeli choćby nieco ponad pół roku temu.

Kto w Legii jeszcze nie wie jak to jest podnosić trofeum za mistrzostwo obojętnie w jakiej lidze (bierzemy pod uwagę tylko tych w miarę regularnie grających)?

– Jakub Czerwiński
– Maciej Dąbrowski
– Thibault Moulin
– Vadis Odjidja-Ofoe

Sami przyznacie – nie jest to lista, która przytłacza swoim ogromem. A jak to wygląda w Lechii?

– Vanja Milinković-Savić
– Rafał Janicki
– Joao Nunes
– Mario Maloca
– Paweł Stolarski
– Michał Chrapek
– Flavio Paixao
– Marco Paixao
– Lukas Haraslin
– Michał Mak
– Rafał Wolski
– Grzegorz Kuświk

O, ta wygląda już trochę okazalej. Wśród nich bracia Paixao czy Grzegorz Kuświk muszą mieć poczucie, że być może to ich ostatnia szansa na mistrza w karierze. Tak łatwo nie odpuszczą.

3) TERMINARZA

Może nie świadczy to najlepiej o Lechii, że ze wszystkich atrybutów jakie posiada Legii przydałby się akurat terminarz, ale taka jest prawda – gdańszczanie do momentu podziału punktów mają znacznie łatwiejszą drogę. Legię czeka:

a) wyjazd do Poznania, którego nie trzeba szerzej komentować,
b) mecz u siebie z Koroną, dla której może to być decydujący mecz w kontekście dostania się do ósemki
c) wyjazd na Cracovię, która zaczyna właśnie walkę o utrzymanie,
d) no i łatwy mecz u siebie z Pogonią.

Nie jest to bynajmniej zestaw, z którym trzeba w ciemno kalkulować 12 punktów, bez większego stresu mogą podejść w zasadzie tylko do meczu z Pogonią. Droga lechistów jest o wiele łatwiejsza – przyjmą u siebie słabe Zagłębie i równie lichą Arkę, oprócz tego pojadą do Gliwic i Szczecina. Jakkolwiek spojrzeć, kandydat do mistrza Polski z takich meczów powinien wycisnąć maksa.

WARSZAWA 23.08.2015 MECZ 6. KOLEJKA EKSTRAKLASA SEZON 2015/16 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - KORONA KIELCE MACIEJ WANDZEL BOGUSLAW LESNODORSKI DARIUSZ MIODUSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

CO Z LEGII CHCIAŁABY LECHIA? 

1) UKŁAD NERWOWY JACKA MAGIERY

Mecz z Lechem Poznań pokazał nam, jak ogromne ciśnienie na mistrzostwo jest w Gdańsku. Z głów lechistów dymiło tak, że opary było widać podobno aż pod Rzeszowem. Brały się one z prostego powodu – gdańscy piłkarze nie wytrzymali presji. Piotr Nowak to fachowiec pierwszej klasy, ale mamy wrażenie, że piłkarzom Lechii nie zaszkodziłaby dawka spokoju Jacka Magiery. Ich ławka jest szeroka, ale jeśli dalej będą tak reagować na ogrom oczekiwań, nie będą mieli kim grać.

2) JESZCZE WIĘCEJ EXLEGIONISTÓW

Chcesz grać jak Legia, to kup jak najwięcej jej byłych piłkarzy – jest to jakaś logika. Swego czasu wyłożył się na niej Józef Wojciechowski, który naściągał do Polonii w jednym okienku paru piłkarzy Górnika Zabrze i – o dziwo – Polonia zaczęła grać jak Górnik Zabrze. Rafał Wolski, Jakub Wawrzyniak, Dusan Kuciak, Ariel Borysiuk, wcześniej jeszcze Jakub Kosecki i Daniel Łukasik. Powoli staje się to utartą ścieżką kariery: Legia – mniej lub bardziej udana próba na zachodzie (z naciskiem na mniej) – Lechia. Na exlegionistach Lechia wychodzi póki co całkiem nieźle (może poza Wolskim, który nie może odpalić) i w Gdańsku pewnie już wypatrują piłkarzy, którzy odeszli niedawno z Legii i w lepszej lidze nie radzą sobie tak jak powinni bądź po prostu chcą wrócić do Polski. Tylko kogo wypatrzą? Prijovicia? Żyrę? Znów Koseckiego?

3) ŻYŁKĘ DO BIZNESU 

Zdanie najczęściej powtarzane przez właścicieli polskich klubów? „Na piłce w naszym kraju się nie zarabia”. Niby fakty pokazują, że trzeba przyznać im rację, ale ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że to bardzo zgrabna wymówka. Znowu na minusie? A na co liczyłeś, że w Polsce będziesz zbijał z piłki kokosy?! Władze Legii pokazały w ostatnich latach coś innego – jednak się zarabia. I nie, nie jest to 0,2 miliona euro na plusie wyliczone tylko dlatego, że księgowa kreatywnie poukładała klocki w Excelu. Kiedyś przygotowaliśmy taką jedenastkę, która dość dobrze oddaje żyłkę handlarzy, jaką mają przy Łazienkowskiej:

mDTppeP

Gdyby stworzyć podobne zestawienie w Lechii, w ogóle nawet nie starczyłoby nam piłkarzy. No bo kto odszedł za kasę w ostatnich latach? Okazale wygląda w zasadzie tylko transfer Pawła Dawidowicza za 2,5 bańki do Benfiki. Poza tym bida z nędzą, żaden ruch od 2007 nie przekroczył nawet miliona euro. Najbliżej byli Ariel Borysiuk do Legii (800 tys. euro), Wojciech Pawłowski do Udinese (500 tys. euro) i powracający do Japonii Daisuke Matsui (400 tys. euro). Zdolnych chłopaków jak Przemysław Frankowski Lechia potrafiła wypuścić za mniej niż 100 tys. euro. Mi-ze-ria.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

37 komentarzy do "Co z Legii chciałaby Lechia? Czego z Lechii brakuje w Legii?"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janko Buszewska

Gdzie dwóch się bije… (oferuję różne zakończenia)

Marek Kaczynski

Tam korzysta Amica.

Janko Buszewska

Ciepło, ciepło…
Nagle zapomniałam, ale kojarzy mi sie jedno:
„Gdzie dwóch się bije *W MOIM IMIENIU*, tam Ja jestem!”
(Ewangelija wg. Szatana, wydana przez Agore, 1968 z komentarzem SZECH…NIKA)

Frenk

Na twoją matke mówili Amica

JacekPlacek

A trzeci się wmiesza to dostanie bęcki od obu

Janko Buszewska

Gdzie dwóch sie bije… tam nie ma co jeść!

Izabella Łykalska-Puszczalska

Gdzie dwóch się bije, tam Jakub rucha im matki.

Bartek BAchorski

Nie jestem pewien czy posiadanie dużej ilości piłkarzy, którzy nigdy nie wygrali mistrzostwa to zaleta i czy Legia akurat ma czego Lechii w tej kwestii zazdrościć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Jakoś śmiem twierdzić, że wole potencjał 30 latków z 3 mistrzostwami niż 30 latków bez mistrzostwa. Nie wiem czy głód zdobycia mistrzostwa jest większym motywatorem niż presja związana z wpadką i nie zdobyciem go. To pierwsze mają wszyscy w lidze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Harley Earl

Ten „głód sukcesu”, jeżeli w ogóle istnieje, to Lechię póki co bardziej paraliżuje niż dodaje skrzydeł. Samozadowolenie to też raczej cecha piłkarzy Lechii – wystarczy odpalić występ Peszki w lidze+.
Czy przypadkiem Maciej Dąbrowski nie powinien być skreślony z powyższej listy? W sezonie 2014/15 wygrał z Zagłębiem (jako piłkarz wypożyczony z Pogoni) I ligę, czyli spełnia warunek, aby „podnosić trofeum za mistrzostwo obojętnie w jakiej lidze”.

Loginszlo

„Jakkolwiek spojrzeć, kandydat do mistrza Polski z takich meczów powinien wycisnąć maksa.” – Powinien, ale nie w polskiej lidze. :)

Janko Buszewska

Mistrz Polski…. gra w polskiej lidze, jakbyś nie wiedział 😉

Peter

d) Łatwy mecz u siebie z Pogonią . No to jest ciekawe ze Legia ma łatwe mecze u siebie takie jak np z Ruchem , Bruk Betem czy Wisłą Płock .. faktycznie kurwa twierdza jak chuj . Wszyscy srają jak tam jadą

Janko Buszewska

Najbardziej sędziowie z… PZPN, bo sporo mogą o sobie usłyszeć, ba, nawet poznać swoje nazwisko…. a chyba tego nie lubią… (więc…)
Zasadniczo też, same przepisy nie zezwalają, ba, nie przewidują, by arbiter mógł się w czasie meczu otpier****, a tym bardziej powiesić!

Aerth

No popatrz, a Twoja Wisełka przyjechała tydzień temu i zebrała w papę.

Peter

no faktycznie okropne

Sebastian Ro(L)ewski

Wiadomo Necid to dno i rzyg, ale z tym gloryfikowaniem formy Paixao to bym nie przesadzał. W ostatnich 9 kolejkach strzelił 4 bramki.

Thomas von Danzig

Legia zarabia na transferach? Papiery pokazane przez Mioduskiego nieco temu przeczą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Frenk

Najlepszy pomysł na 7egła miała Borussia jak przyjechała

Kunta Kinte

Do Ciebie kiedyś przyjechała…?!

Frenk

Gdyby miała przyjezdzac po 0-6 to lepiej zeby w ogóle nie przyjezdzała

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emigrant

Ja tu tylko gwoli ostatnich zdan. Lechia puscila Vanje za 2,5 mln euro, autor niedoinformowany, czy co?

DerbyMakinka

jasne Legia nie ma głodu sukcesu za to taki Bayern, Real czy Ajax ma co roku:-)

JacekPlacek

Nie sądzę by Legia potrzebowała kogoś lub czegoś z Lechii.
Jeśli sami sobie nie staną na drodze bedą po raz kolejny mistrzami Polski.

DerbyMakinka

i wtedy się obudziłeś…

JacekPlacek

Chyba ty się właśnie obudziłeś. Amica straciła 2 punkty

JacekPlacek

Po meczu w Gdańsku obudziłeś się chyba na dobre?
Jak samopoczucie?

DerbyMakinka

tej placek przestan się rzucac jak pchła na kołnierzu
dostaniesz mentalnego plaskacza 9.04 to się uspokoisz w koncu

JacekPlacek

Może dostanę, może nie.
Ty już dostałeś

DerbyMakinka

marzyciel:-)

JacekPlacek

Pozdrawiam

Michal Sz

„Póki co nie jest w stanie zapewnić przyzwoitej liczby bramek”. Zgrabny eufemizm, doceniam, ktoś może pomyśleć, że Necid jednak coś w ogóle strzela.

A co do tych kwot za transfery Legii z ostatnich 10 lat – łącznie wychodzi około 30 mln euro, a więc 3 mln na sezon…to już nie chodzi o czepianie się Legii, tylko to po prostu mówi wszystko o skali naszej ligi. Takie pieniądze zarabiają europejskie średniaki za jednego-dwóch graczy. Ajax wziął więcej za samego Milika. Naprawdę nie ma się czym podniecać i mówić coś o jakiejś żyłce do biznesu. Sufit naszych klubów dla poważnych firm jest podłogą. Co to jest w dzisiejszych czasach 4 mln euro za piłkarza? Za tyle kupuje się zapchajdziury albo młode talenty, jeśli uda się trafić dobrą okazję. Trochę się przez lata polska piłka zmieniła, ale finansowo jest wciąż podobnie jak w tym 2007 roku, a więc dalej nędznie.

wpDiscuz
Image and video hosting by TinyPic