Roma chciała iść dalej, ale zabrakło jej skuteczności i sił
Weszło

Roma chciała iść dalej, ale zabrakło jej skuteczności i sił

Sporo starć miała dla nas dzisiaj Liga Europy, ale zdecydowanie najciekawiej zapowiadało się to w Rzymie, gdzie Roma podejmowała Olympique Lyon. Gdyby taki mecz odbywał się piętro wyżej – już w europejskiej elicie – nikt nie byłby specjalnie zdziwiony, więc oczekiwania co do tej rywalizacji były spore. Miały być bramki, emocje, czyli wypisz wymaluj powtórka sprzed tygodnia. No i znów nikt, kto zawierzył półtorej godziny obu ekipom, nie mógł czuć się zawiedziony.

Roma od razu zaatakowała tak, żeby nikt nie mógł jej zarzucić kunktatorstwa, próby odrabiania dwubramkowej straty na odczepnego. Gospodarze nacierali z rozmachem – choćby w jednej akcji, już w szóstej minucie, Rudiger walnął w poprzeczkę i po prawdzie jesteśmy zdziwieni, że jej nie złamał, a zaraz potem główkę Salaha z trudem odbił Lopes. Chwila króciutkiego oddechu dla OL i znów kolejna akcja, jednak po raz kolejny pojedynek z bramkarzem przegrał Salah.

W końcu jednak musiało wpaść i wpadło, Strootman wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i w dość przedziwny sposób pokonał Lopesa, bo puścił piłkę w kozioł uderzeniem piętą. Naprawdę, Roma już do przerwy mogła odrobić straty, bo swoją szansę znów miał Strooman czy Nainggolan, ale… obie ekipy schodziły do szatni przy wyniku 1:1. Gol Belga był bowiem jedynie wyrównujący, jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi. Przeciętnie grający Lyon raz wrzucił w pole karne, dobrze główkował Diakhaby i siadło. Oj, nie uczą się Rzymianie na błędach – w pierwszym meczu dostali bramkę w podobny sposób, zresztą też piłkę do siatki wpakował Diakhaby.

Roma znów musiała więc podnieść rękawicę, ale ta stawała się z każdą minutą coraz cięższa, przecież OL to żadne ogórki, by cisnąć ich ot tak, bez narastającego zmęczenia. Do niego z kolei dochodziła frustracja, bo nieźle dysponowany był Lopes, czego dał dowód w drugiej połowie po raz kolejnej, w świetny sposób wyjmując uderzenie Nainggolana. Jednak nadzieja była, przyniósł ją konkretnie El Shaarawy już minutę po wejściu na boisko, kiedy zmusił do samobójczego trafienia Tousarta. Później Włoch miał jeszcze świetną okazję, ale po dobrym dryblingu nie wcelował w bramkę.

Po trafieniu Shaarawy’ego zaczęła się gra o wszystko – albo oni nam, albo my im. OL kontratakowało, raz wyszło nawet 3 na 2, ale Cornet przegrał jak junior starcie z Allisonem. Z kolei Roma oddychała już rękawami, ale starała się zadać ten upragniony dla nich cios, wszedł by pomóc nawet Totti, tak wielkie parcie na sukces mieli gospodarze. Nic jednak nie wpadło i trudno nie odnieść wrażenia, że Roma sama siebie pozbawiła awansu – raz, tracąc gola w 93. minucie tydzień temu i dwa, dzisiaj dając sobie strzelić w tak frajerski sposób.

*

United w końcu wymęczyło Rostów 1:0 i nie ma co ukrywać, o tym dwumeczu piłkarski świat zapomni najpóźniej jutro do obiadu. Bo skoro najciekawszym obrazkiem jest Rojo jedzący banana…

*

Dwie sceny, które trzeba zapamiętać z meczu Moenchegladbach przeciwko Schalke.

1) Ten cudowny gol:

2) Ten kuriozalny gol kontaktowy:

Do tego dochodzi karny z dupy, podyktowany przez Clattenburga i efekt jest jeden: awansowało Schalke, choć po pierwszej połowie nic na to nie wskazywało.

*

Awansował również Anderlecht, po golu Acheamponga, który na boisko wszedł ledwie minutę wcześniej. Teodorczyk grał 75 minut, ale dziś bez bramki.

*

Komplet wyników:

Besiktas – Olympiakos 4:1 Awans: Besiktas

Aboubakar 10’, Babel 22’ 75’. Tosun 84’ – Elyounoussi 31’

Genk – Gent 1:1 Awans: Genk

Castagne 20’ – Verstraete 84’

Krasnodar – Celta Vigo 0:2 Awans: Celta

Mallo 52’, Aspas 80’

Ajax – Kopenhaga 2:0 Awans: Ajax

Traore 23’, Dolberg 45 + 3’

Anderlecht – APOEL 1:0 Awans: Anderlecht

Acheampong 65’

Roma – Lyon 2:1 Awans: Lyon

Strootman 17’, Tousart 60’ – Diakhaby 16’

Manchester United – Rostów 1:0 Awans: United

Mata 70’

Moenchengladbach – Schalke 2:2 Awans: Schalke

Christensen 26’, Dahoud 45+2’ – Goretzka 54’, Bentaleb 68’

KOMENTARZE (14)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
CletoReyes

Szkoda mi Gladbach.Nie zasłużyło sobie na odpadnięcie w tak pechowy sposób.
Minimalnym faworytem LE jest dla mnie Lyon. Manchester prezentuje obraz nędzy i rozpaczy.Biorąc pod uwagę wartość rynkową zespołu,to nie zasługuje by być dalej w tym turnieju.

gregoriusmax
Los Blancos...

Ale oni W LE grają na 50% jak dobrze wylosują(nie Lyon) bo z kim maja odpaść…
To potem od 1/2 finału będą grać o to trofeum..Na razie nadal priorytetem jest
pierwsza $ka w EPL i Champions League…

CletoReyes

Oni nie dają sobie rady,nawet gdy grają na 100% . Wyniki w lidze mówią same za siebie.Z taką grą o pierwszej czwórce mogą tylko pomarzyć.

gregoriusmax
Los Blancos...

Żeby było jasne ja nie przepadam za United.. w ogóle wolę La liga i jestem za Realem..ale United to jest w Brytanii tzw. ‚massive club’…Oni odpuścili chyba FA Cup)
tam konkurencja za duża a poza tym Chelsea u siebie to fatalne losowanie…
Tak jak mówię dla nich liczy się Champions…i tu zrobią wszystko…bedzie bardzo trudno bo Chelsea jest,Spurs na 99% pewne dalej Man City będzię zwłaszcza po odpadnięciu(choć pewnie mieli wkalkulowane,ze raczej w tym roku CL nie zdobędą)
będzie chciało na maksa…Liverpool tu szansa bo oni czasem potrafią ‚spieprzyć coś totalnie’ Arsenal teoretycznie rozbity ale oni do tej $ki jak magnez zawsze się dostają.
Zależy od sytuacji..niestety Angole nadal LE uważają jako ‚zło konieczne’ jednak dla Mourinho to może być jakieś tam trofeum jednak…a Man Utd czasem gra lepiej jak dzisiaj,sądząc po wyniku meczu nie widziałem…nie kręci mnie zbytnio EL…okay
w każdym razie tam jest masa przeciętnych drużyn i Lyon(żałuję,ze nie Roma)
więc jeśli szybko nie trafia na Lyon tylko np. na Genk to już potem pójdą po ten puchar..styl nie ważny może byc po 1-0 i 0-0…tak mi się wydaje…Zawsze to tam
jakiś splendor tym bardziej,że drużyny z EPL zawodzą w Champions…

Janusz Ekspert

podpowiem Ci, od niedawna zwycięstwo w LE nagradzane jest udziałem w LM w następnym sezonie, dlatego dla Mou nie będzie to „jakieś tam trofeum jednak” tylko prawdopodobnie jedyna szansa na grę w Champions League, bo jak sam zauważyłeś konkurencja w Premiership jest duża i wcale nie muszą się załapać do top4.

gregoriusmax
Los Blancos...

AHHH….no racja!!!!zapomniałem

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Czyli wychodzi na to, że nie wiesz co piszesz. Tylko bronisz Manchesteru pod swoją ideologię. Ale swoją drogą to nie rozumiem dlaczego Manchester miałby być za słaby na zwycięstwo w LE?? Rostov to świetnie zorganizowana drużyna w defensywie, męczyło się z nim Atletico, przegrał Bayern – na jakiej zasadzie ManU miał obowiązek ich rozjechać?? W lidze ostatni raz przegrali 5 miesięcy temu!! Sporo remisują ale mają stabilną formę, czego nie można powiedzieć o Arsenalu, Liverpoolu czy Manchesterze City. Lyon to faktycznie chyba jedyny zespół, który może zagrozić Manchesterowi w tych rozgrywkach, bo ma bardzo ambitny zespół potrafiący grać do przodu. Natomiast bez dwóch zdań to Czerwone Diabły są faworytem rozgrywek, a twierdzenie, że nie traktują ich poważnie jest nonsensem oderwanym od rzeczywistości. Przez ile lat jeszcze ta głupia wymówka będzie chronić angielskiego kluby?? Liverpool przegrał w tamtym roku finał z Sevillą bo grał na 50% co nie?? Po co się będą wysilać na jakąś tam LE…

gregoriusmax
Los Blancos...

No nie rozumiem..teraz kiedy przypomniał mi Janusz Ekspert,że to najprostsza droga do CL to będą walczyć o ten puchar na pewno..losowanie w miarę Anderlecht…
A Mourinho to taki facet,który zdobywa trofea to wiemy…Że to ten Manchester Utd
co za czasów Fergie to też wiemy więc o co chodzi…chyba to nie do mnie jest skierowane…Mnie bardziej martwi losowanie Realu.Teoria kulek padła…

zamocny

biorac pod uwage uwielbienie dla remisow manu chyba liga europy zostaje najsensowniejsza droga do lm w przyszlym sezonie…

Rudy z UE

Kulki Monaco i real juz czekają podgrzane.

Juri

Mourinho dosłownie WSZYSTKICH Anglików posadził na ławie wczoraj…smutno patrzyło się na ten Manchester który aż tak męczy bułę…albo sie ogarną albo wylecą z hukiem w następnej rundzie niestety

derlis

Widzieliście bramkę Traore? Co za amatorszczyzna w defensywie, nawet nie próbowali mu przeszkadzać.. z kolei Dahoud miód uderzenie :)

Bede Go Zjad

A może Man Utd, jak zwykły już robić inne drużyny, męczy bułe specjalnie żeby jak najdalej przejechać w LE na niskich obrotach i bez wypruwania sobie żył? Ile już było takich przypadków…Na razie nie trafili na nikogo kto mógłby im realnie zagrozić przy ich olewackiej postawie. Każdy chyba widzi, że w PL mają momenty naprawdę dobrej gry na 100% a w LE raczej na 50-60%. Jeden jedyny Lyon ma takie doświadczenie w pucharach jak Man Utd więc sądzę, że będą grać jak lamusy dopóki nie trafią na nich.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

BTW, Ajax osiągnął ćwierćfinał europejskich pucharów pierwszy raz od 14 lat. Moim zdaniem, jeżeli nie trafią na Manchester ani Lyon, mogą zagrać nawet w finale. Ale weszlo nadal uważa, że Ajax De Boera, który nie wychodził z grupy LE kosztem Molde był silniejszy od tego prowadzonego przez Bosza :) No bo przecież nie ma już Milika… no i De Boer był lepszym piłkarzem niż Bosz :)

wpDiscuz

INNE SPORTY