Oto czarny koń rozgrywek? Monaco rozprawia się z City w naprawdę świetnym stylu
Weszło

Oto czarny koń rozgrywek? Monaco rozprawia się z City w naprawdę świetnym stylu

Miał być Pep Guardiola kimś w rodzaju polisy gwarantującej Manchesterowi City wejściówkę na światowe salony. Oczywiście, Anglicy szósty rok z kolei występują na najbardziej uroczystym bankiecie, ale to nie do nich należy parkiet. Rok temu historyczny sukces mieli na wyciągnięcie ręki – już byli w półfinale Ligi Mistrzów – ale zamiast iść za ciosem, pozwolili odezwać się demonom z przeszłości. 2014 rok i 1/8 finału. 2015 rok i 1/8 finału. 2017 rok i 1/8 finału. O ile wcześniej odpadali z Barceloną, o tyle teraz musieli uznać wyższość tylko (tylko?) Monaco.

Wiedzieliśmy, że zespół Leonardo Jardima ma ogromny potencjał, że nie ma przypadku w tym, że wciągają nosem ligę francuską, wygrali grupę LM z Tottenhamem czy Bayerem i zawiesili wysoko poprzeczkę w pierwszym meczu. City przegrywało już 1:2, 2:3, ale podkręciło tempo na tyle, by mieć dwa gole przewagi. Przekaz był dość oczywisty: ktoś, kto traci pięć bramek i nie nadąża za zbyt szybkimi atakami rywala, nie dojdzie na szczyt. Piłkarzom Monaco brakowało już przecież sił, przegrali psychicznie, no i nie posiadało na tym poziomie zbytniego doświadczenia…

Znów zobaczyliśmy więc zespół o dwóch twarzach. Jak w pierwszym meczu Francuzi długo zachwycali, tak w ostatnie pół godziny stracili wypracowany dorobek. Dziś znów zaczęli wyśmienicie – Bakayoko uruchomił Mbappe, którego strzał odbił na rzut rożny Caballero. Po kornerze zatrzymany został Mendy, poprawił Bernardo Silva, dogrywając w środek, a Mbappe już się nie pomylił. To była 8. minuta gry i połowa strat odrobiona. Po niespełna pół godzinie – Monaco było już w ćwierćfinale. Znów trafił Mbappe, ale z pozycji spalonej, więc po wyprowadzonej kontrze przez świetnego 18-latka i podaniu Mendy’ego do siatki trafił Fabinho. Piłkarze City zachowali się w tej akcji jak statyści, po jej wykończeniu stali zamurowani.

Powiedzmy sobie wprost: podopieczni Pepa Guardioli do przerwy nie istnieli. Przegrywali środek pola, nie byli w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Subasicia, nie oddali ani jednego strzału. Nie uskrzydlali akcji, angażując przy tym bocznych obrońców, De Bruyne był senny, a Raggi nakrywał czapką Aguero. Nie było widać tu ręki Guardioli, nie było tu widać nic sensownego. Gościom po 45 minutach nie zostawało nic z przewagi, którą wypracowali sobie w Manchesterze.

Po przerwie role zaczęły się jednak odwracać. Monaco, mimo korzystnego rezultatu w dwumeczu, długo utrzymywało piłkę blisko pola karnego rywali, ale nagle się wycofało. Czy gracze Jardima poczuli już taki spokój, że wszystko kontrolują i nic złego im się nie może wydarzyć? Być może. Czy znów poczuli zmęczenie, zdając sobie sprawę, że na tak wysokiej intensywności ciężko rozegrać półtorej godziny? Chyba tak. I zaczęli ponosić tego konsekwencje – po dograniu Sterlinga w ostatnim momencie piłkę sprzed nosa Aguero sprząta Raggi. Aguero pudłuje w dogodnej sytuacji (pierwszy strzał, choć jeszcze niecelny, w 62. minucie!), Aguero przegrywa pojedynek z Subasiciem, Sane z ostrego kąta uderza niecelnie. Aż wreszcie Sane – po tym, jak Subasić odbija do boku strzał Sterlinga – i piłka ląduje w siatce. Wszystko to miało miejsce na przestrzeni kilku minut.

Monaco nie wyglądało z pewnością na zespół, który może się szybko podnieść. Druga połowa to były coraz groźniejsze ataki przeciwnika, z których zatrzymaniem znów były problemy. Gospodarze wystąpili dziś osłabieni brakiem Glika i Falcao, świetnie grający Raggi doznał urazu, a i znów – tych sił było mniej. Wystarczył jednak rzut wolny, po którym Kolarov minął się z piłką, a Bakayoko trafił głową.

I co? I 3:1, mimo 3:5 w pierwszego meczu. Monaco w ćwierćfinale! Do najlepszej ósemki w Europie wskakuje jednak zasłużenie – mnóstwo pochwał zgarnęli w Manchesterze, lepsi byli dziś. No i co tu ukrywać: naprawdę przyjemnie patrzy się na tych młodych, ambitnych, zdeterminowanych i kreatywnych chłopaków. Być może latem ta drużyna zostanie rozsprzedana, ale póki co ta historia jest znakomita. Czyżby Glik i spółka mieli być czarnym koniem tych rozgrywek?

KOMENTARZE (85)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Raczej wie, że w LM to Allah Madryt ma niebywałe „szczęście” w losowaniach. Coś jak Wałęsa wygrywający w totka za komuny :)

gregoriusmax
Los Blancos...

Dobre,brawo :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KleszczRex

Oezu, każdy kto oglądał mecz widział, że od początku drugiej połowy do gola na 3:1 Monaco zaczęło grać jak PSG na Camp Nou, mega wycofani i bez pomysłu na parę podań. :V

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mateusus

Monaco to taka trochę reprezentacja Polski. Tak samo świetna pierwsza połowa, a potem obrona Częstochowy w drugiej. Jak widać, nie tylko flaga nas z nimi łączy.

Blizbor

Tak trochę jednak. Monaco dużo groźniejsze w ataku i gdy trzeba było odrabiać, od razu przyspieszyli. My wyglądaliśmy bezradnie w obu dogrywkach i drugich połowach.

gregoriusmax
Los Blancos...

Piłkarsko jednak trochę lepsi…

DerbyMakinka

pamiętaj ze grali bez Falco. Tak to by pewnie już do przerwy było pozamiatane:-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Znaffca

ehh piłka uczy pokory…
dobra 3-1 dla Barcy, nie ma sensu oglądać
Monaco z ManCity??? eee najmniejszych szans

….i człowiek łapie się tylko na końcówki z dogrywką.

Clint

Wczoraj czarny koń, dzisiaj też…
Fajna sprawa, że Monaco gra dalej. Guardiola przegrał ten mecz taktycznie.

CletoReyes

Jak ja się cieszę,że tego wirtuoza nie ma już w Bayernie.

derlis

Zobaczymy co będziesz mówił w następnym sezonie, jak Ancelotti już będzie miał zajechane wszystkich najlepszych zawodników i nic nie ugrają 😀

michalszostak
Premier League

Myśleli, że zatrudnią „najlepszego trenera świata”, i cała Europa ich… a tu zonk. 😉 Pewnie kiedyś tę LM wygrają, tak jak Chelsea, po wielu latach pompowania milionów przez Ruska. No ale do tego czasu mam z nich bekę.
Podobnie jak z piłkarzy, którzy diamentowe kible sobie montują.

FC Bazuka Bolencin

I paradoksalnie wygrali tą ligę mistrzów w sezonie gdy mieli trenera z łapanki, przeciętny (na tle całej ery ruska) skład i grali praktycznie największy piach pod względem wizualnym.
Piłkarze na najwyższym poziomie mają takie zarobki że nie dziwne że raz na jakiś czas któremu coś zdrowo odjebie.

michalszostak
Premier League

Dokładnie. Grali taka padake, ale mieli kupę farta, że nawiązując tylko do finału wspomnę o totalnej dominacji Bayernu, karnym Robbena w dogrywce no i geniuszu Drogby w 90 min. To trochę jak z awansem Legii, udało się wtedy kiedy nie powinno się udać.

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

O ile wczoraj Sewilla odpadła bo nie miała farta o tyle City pożegnało się z Ligą Mistrzów w dość frajerski sposób. Chyba myśleli, że te 2 gole przewagi z domu same się dowiozą do końca.

gregoriusmax
Los Blancos...

Sorki ale się nie zgodzę..Leicester ich wypunktowało,jeszcze mogli zagrać na karnego.Ch.Fuchs w polu karnym popychany,chciał strzelić czystego gola..
Wystarczyło się wyłożyć a potem Vardy 100tka i mogło być 3-0,4-0…
Pamiętasz jak pisałem,że Sevilli wysoko nie widzę a raczej Atletico bo to
jednak już doświadczony i ograny zespół…

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Właśnie o to ogranie i doświadczenie chodzi. Na Nervion spokojnie mogli lisy rozjechać, ale odpuścili plus ten gol LC 2-1 na wyjeździe miał duże znaczenie, więc na lajciku zagrali w domu i los ich skarcił. Oprócz braku wykończenia dobrych akcji w 1 połowie to brakło farta bo przecież ta petarda Escudero gdyby zamiast poprzeczki wpadła w siatę to byłby to pretendent do gola tej edycji LM. Wtedy też mielibyśmy 1-1 i to Lisy musiałyby cisnąć jak wściekłe. Do tego ten spieprzony karny N’Zonziego dopełniła nieszczęścia i dupa blada.
Niedosyt jest, ale przecież to 1 sezon nowego trenera, duża przebudowa drużyny i relatywnie wielu młodziaków, którzy muszą się otrzaskać z turniejami :)

derlis

Debiutując w Sevilli od razu sprawił, ze ta nareszcie wyszła z grupy i w końcu będzie inny zwycięzca Ligi Europy :)
W lidze też jestesmy już poza półmetkiem, a oni dalej dzielnie dotrzymują kroku najlepszym.. nikt tego odpadnięcia na pewno nie ma za złe, tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę okoliczności które wymieniłeś, bo to nie było tak, że Sevilla nie miała żadnych wypracowanych okazji.. :)

Blizbor

Pellegrini z prawie tym samym zespołem (i człapiącym Yayą) doszedł do 1/2. Latem z City odeszli tylko jacyś juniorzy oraz Dżeko z Joveticiem, ale oni w tamtym sezonie byli wypożyczeni.
Pep latem wydał 150 mln funtów, kupił sobie obrońcę za 50 milionów funtów, skrzydłowego za 50 mln €, Nolito kosztował 18 mln €, bramkarz marzeń też 18 mln € i Gundogan za 30 mln. Do tego jeszcze Gabriel Jesus za 35 mln €, więc w sumie blisko 200 mln €. I co? Chuja grają. Wszyscy już wiedzą, jak się na Guardiolę w pucharach ustawiać. Latem znowu wydadzą dwie setki, kupią bocznych obrońców i chuja będą grać, bo nie ma samograja.

Dzisiaj jedną zmianę cały mecz zrobił, nieporozumienie. De Bruyne i Sterling jedną dobrą akcję zrobli, zero reakcji.

gregoriusmax
Los Blancos...

Zawiedli ale 3 setki zmarnowali..bałem się,że Monaco odpadnie…wszystko na to wskazywało po bramce na 2-1..ale Uff…i fajnie,że jest Monaco i Leicester…mała zmiana…A Guardiola
nie rozpaczał on wie,że jeszcze 400 mln funtów i dopiero będzie drużyna…On dopiero
może rozpaczać jak do Champions nie wejdą a tam w Anglii jeszcze 5 kandydatów…
Chelsea nie liczę,wiadomo…

derlis

Zobacz jak grali Gundogan i Gabriel Jesus przed kontuzjami.. pierwszy robił Guardioli całą grę, a drugi był już przymierzany do zastąpienia Aguero w wyjściowym składzie.. no i pech, obydwaj doznali kontuzji, nic na to nie poradzisz.. gdyby do tej pory grali (i to najlepiej razem na boisku), to City na pewno miałoby się lepiej.. nie wiadomo też jak grałby Kompany, gdyby był regularnie dostępny.. uważam, że takie rzeczy mimo wszystko należy brać pod uwagę, każdy trener ma zagwozdkę jak mu najlepsi gracze odpadną, i to na kilka miesięcy.. :) Weź taką Romę, byliby w kompletnej d… jak taki Džeko nie mógłby nagle grać.. albo Strootman, bo odkąd znowu gra regularnie to Roma gra super.. a Napoli i kontuzje chociażby dwóch piłkarzy z tercetu Insigne-Mertens-Callejon? Ofensywa już by niemal nie istniała..
Metody szkoleniowe to jedno, ale zrządzenia losu typu kontuzje najlepszych graczy to drugie.. choć fakt, że kupi się obrońcę za 50 baniek który gra zachowawczo i nawet przy takiej grze wypada blado.. no stawia to w złym świetle niestety trenera.. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No ten mecz akurat tak, ale ja starałem się zilustrować cały sezon 😀

facemob

Czy taktycznie? Przecież ile sytuacji spierdolili Aguero z ekipą, to już nie wina taktyki tylko właśnie psychiki i umiejętności. ALe i tak dobrze, że Monaco awansowało

Bring_ Back _The _90s

Opowiem Wam dowcip.
Pep Guardiola…LOL…

Blizbor

Nie ma to jak szukać czarnego konia rozgrywek, gdy już 24 zespoły odpadły.

ek0n0m

Hehe, dokładnie :)

Lluc93

To co Real woli? Leicester czy Monaco? Może, żeby jednak nie było, że każde losowanie od lat najłatwiejsze to może dla niepoznaki BVB? W nic innego nie wierzę.

derlis

Bez przesady, z tak grającym w tym sezonie Monaco to i Real by się męczył.. a i tak w półfinale na pewno trafią na kogoś z czwórki Barcelona-Atletico-Bayern-Juventus.. jest przepych dobrych ekip i któryś z tych rywali w 1/2 jest nieunikniony :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

W latach 2012, 2013 i 2015 UEFA miała ku temu jak nietrudno policzyć 3 okazje.. czemu tego nie zrobili? :)
Co za głupie gadanie, jedyne co jest pewne to to, że do finału dojdzie ten, kto wyeliminuje wszystkich przeciwników po drodze..

gregoriusmax
Los Blancos...

Sprawiedliwości stało się zadość…mamy zespół z Francji-Monaco(ok księstwo) ale Ligue1
i mamy jednak z Anglii…A to,że sporo osób myślało,że nawet nie na odwrót tylko,że jednak
City i Sevilla…A tu mamy Leicester i teraz Monaco,choć Man City mógł tu awansować uważam
(ten brak skuteczności…) nie sądzę,że to będą łatwi rywale..Wczoraj Gigi Buffon powiedział
‚chcę zagrać z wszystkimi byleby nie z Leicester..oni nie maja nic do stracenia a dla nas porażka
z nimi to byłaby katastrofa’..a Monaco to słabe nie jest i oni tutaj przed nikim nie klekną…
Leicester ma ograniczenia większe..oni byliby bezradni z tzw. mega konsekwentnymi ekipami..
Dortmund,Bayern,Atleticio…oni woleliby kogoś kto zaatakuje,dobrze bronią,mogą strzelić
z kontry i graja na zero z tyłu…i Casper Schmeichel do tego…Ograli piłkarsko lepszą Sevillę
tak właśnie..jeszcze jakby Fuchs zanurkował to byłby karny na 3-0..ale on grał..nauczą się
teraz i ‚nurkować’ stawka rośnie..w prowokacji już okay..patrz Vardy-Nasri….Są outseiderami
to fakt ale zobaczymy..natomiast Monaco to może jeszcze coś ugrać….
Ok..dołączę do zabawy moje typy na 1/4….

Bayern-Atletico…
Dortmund-Barcelona..
Juventus-Monaco…
Leicester-Real:) można chyba u buka zagrać te parę…

Šćepan Šćekić
Warta Poznań

Guardiola dostał raz kiedyś katalonskiego samograja i jedzie na opinii.

gregoriusmax
Los Blancos...

A u Szekspira tragedii nie zagrano…raczej przyjemnie :)

ek0n0m

Nie raz, w Monachium też miał to samo, dopiero teraz BPL zweryfikowało jego „magiczny” potencjał. I na razie nie pyka…

derlis

To Ancelotti na czym jedzie jak całą karierę miał same samograje? 😀
Ludzie, kiedy wy zrozumiecie że im lepsza drużyna, tym trudniej się ją prowadzi.. same gwiazdy, niekiedy ich humorki, presja na ciągłe tytuły.. to właśnie prowadzenie ogórów grających o nic nie jest wyzwaniem, bo takie drużyny nie mają nic do stracenia.. ilu to już trenerów „awansujących” ze słabych do dobrych drużyn nie podołało.. Gerardo Martino i Andre Villas-Boas, pierwsze przykłady z brzegu..

Wacław Grzdyl

Człowiek przynajmniej trochę języków liźnie dzieki tej lidze mistrzów, raz się oglada po rusku, raz po portugalsku…

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

włoskie i francuskie strony też nieźle śmigają. A ruskich jakoś unikam :)

Wacław Grzdyl

A ja jednak ruski komentarz sobie cenię, sympatycznie mówią o polskich piłkarzach, za co ich lubię :)

derlis

Znasz rosyjski? Ja wiem tylko, że „udar” to strzał :D:D

Wacław Grzdyl

i „padacza” to dośrodkowanie :) nie, znać to nie znam, ale ci komentatorzy, których często słucham dużo mówią o Polakach, na przykład chwalą Zielińskiego za zagrania, („harosza” zawsze człowiek wychwyci :), a o Miliku ciagle coś słyszę, nawet jak go nie ma na boisku :)
W sieci gdzieś kiedyś znalazłem nagranie jak Lewandowski strzelał te 5 bramek w 9 minut z ruskim komentarzem, po piątej bramce komentator darł się „Boże moj, eta futbolove cuda!!” , także idzie się coś tam dorozumieć, trochę na podobnym słownictwie, trochę na intuicji

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

CletoReyes

Na rosyjskich i arabskich mały przepych. Ja tam oglądam niemieckie albo amerykański Fox Sport .

gregoriusmax
Los Blancos...

We all fear Foxes! Real boss Zidane admits he doesn’t fancy playing England’s only club left in the Champions League….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JajoWasz

Tu chodzi bardziej o to, że ewentualne odpadnięcie z Leicester będzie najbardziej bolesne i szykanowane. Odpaść z Bayernem, Barceloną, Atletico w derbach czy Juventusem to nie wstyd. Monaco i BVB to również niewygodni rywale, drużyny z potencjałem na finał. Leicester jest tu niemal przez przypadek, bo grupę mieli najsłabszą, w lidze walczą o utrzymanie a Sevillę przeszli przede wszystkim determinacją i jeszcze na fali ostatnich zmian. Odpaść albo męczyć się z Leicester będzie dla tych największych po prostu wstydem.

gregoriusmax
Los Blancos...

Słowa Zidane’a nie moje w podobnym tonie wypowiedział się Buffon,,,
Nie wiem czemu…mówią,ze z ‚Lisami’ odpadnięcie to byłoby niewybaczalne
a Leicester teraz gra lepiej po prostu nie chcą ich…no comments..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kulturalny Komentator

Sprawdź definicję „czarnego konia”. Juve za takiego nie uchodził chyba dla nikogo przy wylosowaniu bo od początku notował wysokie szanse. Monaco i Leverkusen za to skazywano na lanie.

DerbyMakinka

Juventus tradycyjnie w cwierfinale zagra z Bayernem:-)

M.S.

Jak można uważać gościa za najlepszego trenera, skoro uznał on, że Bravo jest lepszym bramkarzem na ligę angielską niż Hart. To przecież dzieciak interesujący się odrobinę piłką wiedział, że granie nogami bramkarza w lidze hiszpańskiej, a angielskiej, to dwa różne światy.
To sympatyczny człowiek, profesjonalista. Jednak zrobiono z niego cudotwórcę. Facet trafił na super ekipę w Barcelonie, dobrze to poukładał i były wyniki. Wiedziałem, że Bayern to zweryfikuje, a jeszcze bardziej liga angielska. A już jego wypowiedź, że liga niemiecka i hiszpańska są bardziej intensywne, niż angielska, jest bardzo dziwna, chyba też świadczy, że słabe ma jednak rozeznanie.
Ciekawą sprawą jest też to, że obecny trener Barcelony, również osiąga sukcesy, a jednak mówi się o nim, że jest słabym trenerem, że ma tylko dobry skład, jest Messi. A Pepowi przypisuje się wszystkie osiągnięcia tego klubu.
Szczerze powiem, że jak popatrzyłem na te nieudolne próby wyprowadzania piłki od bramkarza, to aż mi się żal zrobiło. Guardiola chyba sam swoją taktyką stłamsił drużynę, która ma przecież ogromny potencjał.

derlis

Jest równie wiele dobrych opinii na temat Enrique (w tym moja), zdziwiłbyś się.. :)
Wiadomo, że takie drużyny jak Barcelona, Real czy Bayern w pewnym stopniu grają same, ale tylko w pewnym stopniu.. same to one grają z outsiderami ligi, a klucz polega na tym, że trener musi mieć jajo żeby zmotywować, krzyknąć, czy też zmienić coś, gdy drużynie nie idzie, i to głównie w meczach z najlepszymi.. niby takie banalne, a jednak wielu już nie udźwignęło presji.. :)

M.S.

Jednak przewaga negatywnych. Czasami tak bywa w futbolu, jak w życiu, że ktoś jest gorszy, a ma dobrą opinię, a dobry, jest źle postrzegany.
Oczywiście, co nie znaczy, że Pep jest złym trenerem. Jednak zrobiono z niego cudotwórcę, co nie jest prawdą. Dobry pijar i bardzo dużo osób, które nie znają się na piłce w to wierzy.

derlis

Jedyne cudotwórstwo za jakie jest odpowiedzialny to w sumie tiki-taka, która nawet i teraz zdaje egzamin, oczywiście w nieco usprawnionej formie :)
No właśnie, wiele osób uważa także, że to zły trener, a do takich sukcesów do jakich doprowadził min. Barcelonę to by jej nawet na konsoli nie doprowadzili.. 😀
Można oczywiście uważać, że jest nieco przereklamowany, ale mówienie, że jest trenerem słabym.. no to już jest trochę beka..

M.S.

Jest bardzo dobrym trenerem, ale przereklamowanym.

michal kotowski

Wszystko fajnie, ale uważam że wypadałoby tu wspomnieć, iż kibice Bayernu do dziś z rozrzewnieniem i tęsknotą wspominają niezapomniany styl gry który wpoił Bayernowi im sam Pep G.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Myślę, że z jeszcze większym rozrzewnieniem i tęsknotą wspominają czasy kiedy Bayern zdobył potrójną koronę :)

mariopiekario

Jako wieloletni fan City mam nadzieję że przygoda trenerskiego dyzmy z tym klubem skończy się jak najszybciej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinnie
Pogoń Szczecin

Guardiola skompromitował się absolutnie, coś jak ten cieć z PSG. Fajne jest to, że dwa chore twory budowane za arabską ropę odpadły z rozgrywek w stylu porażającym muzułmańską głupotą.

FC Bazuka Bolencin

W ćwierćfinałach:
Leicester-Real
Monaco-Barcelona
lub w odwrotnej konfiguracji, przy czym Leicester i Monaco pierwsze mecze u siebie co by za łatwo nie mieli haha
Można stawiać wszelkie pieniądze że tak będzie.
Para np. Real-Barcelona na tym etapie byłaby sprzeczna z istotą rywalizacji o ten niesamowity pucharek

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

W ćwierćfinałach współczynniki nie są już chyba istotne, ale w to że niektóre kulki będą cieplejsze od innych to nie śmiem wątpić:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Obrona City to jakieś kompletne nieporozumienie, ten klub potrzebuje totalnej rewolucji na tej pozycji.. chyba żaden z obecnie grających tam piłkarzy nie nadaje się na taki poziom rozgrywek.. nie mają typowego lidera defensywy.. w Barcelonie takim liderem był Puyol, w Bayernie takim liderem jest Boateng, a w City? Kompany, który w ogóle nie gra bo ma wiecznie kontuzje, to nawet nie ma sensu go wliczać.. o ile ofensywa „Obywateli” nie wygląda źle, grają typową dla Guardioli piłkę, tak obrona to totalna porażka.. co z tego, że potrafią strzelić 5 goli w meczu, jak tracą 3? Bramkarz to tam kit, w tamtejszej Barcelonie Valdes też nie był jeszcze taki świetny.. najlepszym środkowym obroncą City wydaje się być gość, który nawet nie jest środkowym obrońcą, mowa oczywiście o Kolarovie..
Taki zimny prysznic albo da im pozytywnego kopa i pójdą „chociaż” po ligę, albo totalnie się rozsypią i nie ugrają nawet LM.. zespoły Guardioli zawsze były słabsze defensywnie, jednak nadrabiały to genialną ofensywą i utrzymywaniem się przy piłce.. a tutaj z utrzymaniem się przy piłce jest dobrze do momentu, gdy znajdzie się ona w formacji defensywnej.. wtedy Stones zachowawczo odda piłkę bramkarzowi, który wybijając ją na oślep prezentuje ją przeciwnikowi.. wczoraj mieliśmy tego perfekcyjny przykład.. ofensywa niemal z miejsca zaczęła grać w stylu Pepa, to powinien popracować nad defensywą, bo niedługo może być za późno, o ile już nie jest..

Wróżka Weszława

Jak się ma Messiego i sędziów w składzie to z każdym można wygrać i budować swoją „legendę”. Jak Messiego brakuje to nagle się okazuje że ‚król jest nagi’.

derlis

Chętnie posłucham o legendach Tito Vilanovy i Gerardo Martino 😀

facemob

Vilanova jak wiesz nie popracował za wiele…

derlis

Czy to że zmarł sprawia że nie mogę podyskutować o jego pracy? Dyskusja nie jest o tym jakim był człowiekiem, bo za upór w walce z chorobą to tylko chylić czoła, a o tym jakim był trenerem, a trenerem był niestety słabym.

AVOCADO

Jak się ma Messiego i posiadanie piłki na poziomie 75% to istnieje ok. trzykrotnie większa szansa na zdobycie karnego z kapelusza.
Niestety, przeciwnicy zazwyczaj bywają rzadkimi gośćmi na połowie Barcelony i prezentów nie dostają. Czysta logika.
Tak czy inaczej, te żale z dupy to należy kierować do sędziów, a nie redakcji weszło i piłkarzy.

pep

Cieszę się, że MC odpadło, naprawdę ale….przy pierwszej bramce dla ASM nie było spalonego? W drugiej połowie nie powinno być karnego dla MC?

derlis

Mbappe nie był na spalonym w momencie dogrania piłki przez Bernardo Silvę, jak najbardziej prawidłowa bramka :)

BeastMode

okulary posiadasz?
Spalonego nie było na pewno, a sytuacji z rzekomym karnym nawet nie pamiętam..

pep

Akurat posiadam :). Wyluzuj, strzelec nie był, ale kilku jego kolegów z drużyny owszem. Wg mnie, absorbowali bramkarza.

Hefajstos

Kibicowałem Monaco i nie zawiedli mnie, City to strasznie bezpłciowy klub z workiem pieniędzy. Monaco chciało wygrać i do tego doprowadzili.

DerbyMakinka

spokojnie z tym czarnym koniem:-) Trafia na Bayern albo Real i będzie pozamiatane.
fajnie graja ale żeby awansować dalej musieliby chyba wylosować Leicester:-)

Wicher

Guardiola pokazał ile mu brakuje do świetnego trenera którym obwołano go w Barcelonie czy Bayernie. W City zwyczajnie zawiódł i jak nie zajmie minimum 4 miejsca to go na taczkach wywiozą , tyle zostanie z tego trenerskiego Boga. W Anglii miał mieć najłatwiej a tu kicha.

wpDiscuz