Od ponad dekady nikt nie zaczął roku tak dobrze jak Lech
Weszło

Od ponad dekady nikt nie zaczął roku tak dobrze jak Lech

Do przełomowego wydarzenia doszło w ostatnim spotkaniu Lecha Poznań. Drużyna, która 2017 roku jest postrachem ligi, w końcu – wliczając PP dopiero w szóstym meczu – straciła gola. Przy czym sama bez większego problemu strzeliła aż cztery bramki, potwierdzając wybitną formę. Robi ona wrażenie do tego stopnia, że prowadzi nawet do sytuacji w teorii absurdalnych – Michał Probierz, trener lidera Ekstraklasy, już pogratulował Kolejorzowi dubletu. To oczywiście przede wszystkim kolejna bitwa w wojnie psychologicznej, ale również wyraz uznania. Uzasadniony, bo już na pierwszy rzut oka wydaje się, że jesteśmy świadkami czegoś szczególnego. 

Postanowiliśmy trochę pogrzebać w archiwach i sprawdzić, jak bardzo szczególnego. To znaczy – poszukać drużyn, które zaczynały rok w lidze jeszcze lepiej. A że od razu wiadomo, że o takie ciężko, bo Lech Bjelicy jest praktycznie bezbłędny, to przynajmniej odkopać te, które wystartowały z bloków w zbliżony sposób.

O komplet punktów w pierwszych pięciu meczach długo było bardzo trudno…

2017: Lech Poznań – 5-0-0, bramki 14-1
2016: Legia Warszawa – 4-0-1, bramki 11-5 (mistrzostwo)
2015: Zawisza Bydgoszcz – 3-2-0, bramki 4-0
2014: Ruch Chorzów – 4-0-1, bramki 7-5
2013: Lech Poznań – 3-1-1, bramki 7-1
2012: Korona Kielce – 4-1-0, bramki 7-1
2011: Wisła Kraków – 4-1-0, bramki 10-3 (mistrzostwo)
2010: Zagłębie Lubin – 4-1-0, bramki 10-2
2009: Jagiellonia Białystok – 3-1-1, bramki 10-3
2008: Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski – 4-1-0, bramki 12-1
2007: GKS Bełchatów – 4-0-1, bramki 15-3
2006: Legia Warszawa – 5-0-0, bramki 14-1 (mistrzostwo)

Jedenaście lat temu byliśmy świadkami równie mocnego startu. Prowadzona przez Dariusza Wdowczyka Legia, w której składzie byli m.in. Jacek Magiera i Aleksandar Vuković, nie miała sobie równych w lidze (ale w pożegnała się z Pucharem Polski po dwumeczu z Koroną). Udało się rozbić Cracovię i Dyskobolię, w pozostałych spotkaniach decydowały bramki w końcówkach. Do rundy rewanżowej – podobnie jak teraz Lech – Legia nie przystępowała wtedy z pozycji lidera, była punkt za plecami Wisły. Różnicę zrobiły w dużej mierze transfery – w przerwie zimowej kontrakty z klubem podpisali m.in. Roger, Edson i Grzegorz Bronowicki.

Na pewno to pozytywny przykład dla Lecha, bo tak świetnie rozpoczęta wiosna zakończyła się zdobyciem mistrzostwa Polski.

Cofając się jeszcze dalej, na podobne przypadki świetnych startów można natrafić dość często. W samym XXI wieku znaleźć możemy jeszcze aż trzy…

2005: Górnik Zabrze – 4-1-0, bramki 7-2
2004: Legia Warszawa – 5-0-0, bramki 16-3
2003: Odra Wodzisław Śląski – 5-0-0, bramki 16-3
2002: Legia Warszawa – 4-1-0, bramki 9-5 (mistrzostwo)
2001: GKS Katowice – 3-2-0, bramki 11-5
2000: Polonia Warszawa – 5-0-0, bramki 8-0 (mistrzostwo)

Legia pod wodzą Dariusza Kubickiego po wznowieniu rozgrywek była bardzo efektowna, kibice do dziś mogą pamiętać np. wygrane 7-2 derby z Polonią Warszawa. Jednak wyniki z dalszej części rundy sprawiły, że Wisła Kraków jeszcze powiększyła przewagę, którą miała na półmetku rozgrywek. Rok wcześniej rundę kapitalnie zaczęła Odra Wodzisław, która po jesieni była czwartą ekipą ligi z pięcioma punktami straty do lidera. Świetna seria, obfita w gole duetu Chałbiński-Ziarkowski, pozwoliła wskoczyć na pozycję wicelidera po 20. kolejkach, ale dalsza część sezonu była rozczarowująca. Odra finiszowała jako piąta drużyna z dużą startą do mistrzowskiej Wisły. Z kolei przypadek Polonii z przełomu wieków skończył się mistrzostwem – Czarne Koszule szybko łyknęły w tabeli Ruch Chorzów, który spędził na tronie zimę i całą ligę wygrały z dużą przewagą.

Nie ma się co oszukiwać – dołki jeszcze przed Lechem, bo po prostu są one nieuniknione na takim dystansie, tę drużynę poznamy pod tym jak szybko z nich będzie wychodzi. Jednak kapitał wypracowany na początku tej rundy, odrobienie sześciu punktów straty do lidera, może okazać się kluczowy.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lebowski

Przykłady Zawiszy w 2015, Ruchu w 2014 czy Korony w 2012 pokazują, że początek ważny, jednak nie decydujący w zajęciu czołowego miejsca. Tym bardziej w formule ESA37. Bjelica studzi głowy mówiąc: nic jeszcze nie wygralismy. Ma rację. Nie da sie zaprzeczyć, że w tym momencie Lech gra najładniejszą i najskuteczniejszą piłkę w lidzę. Jednak z racji układu tabeli, formuły oraz nieprzewidywalnosci ligi sprawa mistrzostwa jest otwarta. Legia ma najwieksze doswiadczenie, Jaga fantazje i najmniejsza presję, zaś Lechia twierdzę Gdańsk.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sailor
Lech Poznań

Z tym każdym to pojechałeś. Ja tam Kownackiego na Radovica na pewno bym nie zamienił. Zresztą w Białymstoku też mają ostatnio taki rozmach w ofensywie, że Rado im do szczęścia raczej nie byłby potrzebny (przynajmniej póki mają Vassiljeva).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

33letni Radović marzeniem każdego klubu w Ekstraklasie? Nie każdy jest tak naiwny jak Legia, żeby zaoferować mu lukratywną emeryturę do 2019. O Magierze przeganiającym sukcesami Nowaka jako trenera to szkoda nawet wspominać, wątpię żebyś samemu w to wierzył gdy to pisałeś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Adaś Miauczyński
Lech Poznań

Przypomnieliście zespół Odry Wodzisław. Poszukałem gdzie to bywają obecnie i znalazłem tabelę ligi okręgowej po jesieni http://www.90minut.pl/liga/0/liga8938.html czy ktoś wie, co to za kombinacje, że Dwie Odry Wodzisław grają w jednej lidze i która jest która?

Joker90

Tych kombinacji nie da się wytłumaczyć , w Wodzisławiu jest konflikt na linii miasto-kibice. Miasto ma klub MKP Centrum Odra Wodzisław, a APN Odra Wodzisław to klub który kibice traktują jako kontynuatora tradycji Odry Wodzisław z czasów Ekstraklasy. Generalnie od spadku z Ekstraklasy działo się bardzo dużo złego z Odrą Wodzisław, był start od C klasy, później połączenie ze Startem Bogdanowice i gra w III lidze, następnie konflikt z ŚZPN o grę w Śląskich strukturach bo po połączeniu Odra należała od Opolskiego ZPN. Generalnie nie za ciekawa historia, teraz jest paradoks i w tym sezonie doszło to absurdalnych derbów w Wodzisławiu gdzie APN Odra zagrała z MKP .

Adaś Miauczyński
Lech Poznań

Jakby tak zjednoczyli siły, ogarnęli razem temat to mogliby na poziom centralny wrócić, taki klub skrojony na 2 ligę. Ale zgoda w Polsce to nie łatwa rzecz 😉

Joker90

Są rozmowy w Urzędzie Miasta w których uczestniczą wszystkie strony oraz mediatorzy ale na dzień dzisiejszy daleko do zjednoczenia sił. Kibice chcą jednej Odry w Wodzisławiu ale ludzie na górze już chyba nie. Szkoda bo jednak Odra była 14 lat na Ekstraklasowej mapie Polski i potrafiła nie raz napsuć krwi Legi, Wiśle czy Lechowi :)

Adaś Miauczyński
Lech Poznań

A też ze względu na tą historie mam pewien sentyment do nich, w ekstraklasie to raczej wolałbym drużyny z większych miast, ale na poziom centralny mogliby wejść. Może ta historia przemówi ludziom do rozsądku i podążą wspólną ścieżką.

Joker90

Wiadomo że duże miasto to większe pieniądze oraz pełne duże stadiony :) Może się uda jeszcze kiedyś do tej II ligi dostać.

Bonobo

Piłka uwielbia gdybanie

Matinho88

Polska ekstraklasa jest tak wyrównana że wygranie 5 meczów z rzędu graniczy z cudem

Prawy_Kacper

Zapomnieliście dodać, że Mistrzostwo w 2006 było bardzo nieczyste podobnie jak mistrzostwo Zagłębia Lubin.

FC Bazuka Bolencin

Przy obecnym systemie to i tak decydujące mecze będą dopiero w maju. Kto wtedy odstawi resztę jak Lech obecnie to zostanie mistrzem. Zdarzyć się może wszystko, bo tak jak ktoś już wcześniej zauważył dla naszych klubów wygranie z 5 meczów z rzędu (jak Legia pod koniec 2016 i Lech obecnie) graniczy z cudem a większość wyników danej kolejki można dowolnie losować jak cyfry w totolotku.

wpDiscuz