Image and video hosting by TinyPic
Betsafe NBA Raport. Na Giannisie do play-offów!
Bukmacherka

Betsafe NBA Raport. Na Giannisie do play-offów!

22 lata, 211 centymetrów, niezliczona ilość punktów, asyst, wsadów, zwodów i wszystkiego, co tylko w koszykówce najlepsze. Gdy kilka tygodni temu Giannis Antetokounmpo wykonywał wsad praktycznie z linii rzutów wolnych po kontrze, w której przez całe boisko przebiegł w dosłownie kilka sekund – trochę żałowaliśmy, że już wkrótce play-offy, w których Bucksów z pewnością zabraknie. No właśnie. Zabraknie? Giannis poprowadził ich przed momentem do pięciu zwycięstw z rzędu, zespół wyprzedził Chicago Bull i Miami Heat i aktualnie zajmuje lokatę, która gwarantuje wydłużenie możliwości podziwiania magii greckiego koszykarza o przynajmniej cztery mecze już po zakończeniu sezonu zasadniczego. 

14445692_1300128500006340_1236805338_n

MILWAUKEE BUCKS
Ostatnie pięć meczów: ZZZZZ
Miejsce w tabeli konferencji: 8.
Najbliższy rywal: Minnesota Timberwolves (niedziela, 02:00)
Przewidywania: zwycięstwo

Milwaukee Bucks to taki klub, który przez bez mała 50 lat swojej historii w lidze tylko trzy razy wystąpił w finałach, tylko jeden, jedyny raz zdobywając mistrzostwo. Bucks w ostatnich 25 latach tylko 9 razy grali w play-offach, w dodatku tylko raz przeszli pierwszą rundę, w pozostałych przypadkach odpadali już na pierwszej przeszkodzie. To nie jest pierwszy wybór każdego dzieciaka w gimnazjum, który zastanawia się, czy lepiej wygląda w czapce Knicks, Bulls czy Cavs. To nie jest rozgrzewający do czerwoności łącza od Chin po Hiszpanię klub pełen gwiazd. A jednak – to, co aktualnie wyczynia tworzy historię. Pięć zwycięstw z rzędu, brawurowy rajd w górę tabeli konferencji, minięcie w kluczowym momencie sezonu najpoważniejszych rywali do miejsca w ósemce – Chicago Bulls i Miami Heat. Wszystko za sprawą jednego człowieka, w dodatku nieco patykowatego, w dodatku z Grecji, która przecież nie ma jakichś szalonych tradycji koszykarskich, dzięki którym koszykarze z Hellady wymiataliby na amerykańskich parkietach.

Gdy biegnie, można odnieść wrażenie, że zaraz się połamie.

Zdecydowanie mniej atletyczny od tego, do czego przyzwyczaiło nas NBA. Zdecydowanie mniej ekstrawagancki, mniej medialny, z nazwiskiem, na którym można sobie połamać zęby. A jednak, 211-centymetrowy Giannis Antetokounmpo coraz mocniej pożera ligę, stanowiąc serce, płuca, głowę i nienaturalnie długie łapska drużyny z Milwaukee. Skrzydłowy, który mógłby walczyć pod koszem z najlepszymi centrami. Błyskotliwy dunker, który pakuje piłkę do kosza z łatwością charakterystyczną dla uczestników konkursu wsadów z ASG. Celne podanie. Drybling. Finezja. „Greek Freak” jest wybrykiem natury, bez dwóch zdań, co potwierdzają liczby: w ostatnich 5 grach niemal 25 punktów na mecz z niespełna 9 zbiórkami i 6 asystami. Regularnie jest najlepiej punktującym zawodnikiem Bucks, najlepiej zbierającym i najlepiej asystującym ze wszystkich koszykarzy Milwaukee. Na przestrzeni całego sezonu do dorobku punkty/zbiórki/asysty dokłada też 1,9 bloku na mecz oraz 1,8 przechwytu na mecz. 15 miejsce w lidze wśród strzelców, 18 miejsce wśród zbierających, 24 wśród asystujących, 5 wśród blokujących, 8 wśród przechwytujących w całej lidze. We wszystkich tych kategoriach łapie się do TOP5 ligi wśród SF.

Konkluzja z tego hymnu? Giannis jest w takim gazie, że nie zdziwi nas obecność Bucks w play-offach. A już na pewno – zwycięstwo tej nocy nad Timberwolves. Tym bardziej, że do formy wraca też Middleton – 21 pkt z Pacers.

Kurs na zwycięstwo Bucks w Betsafe: 1,74

14445692_1300128500006340_1236805338_n
DALLAS MAVERICKS
Ostatnie pięć meczów: 
ZZZZP
Miejsce w tabeli konferencji: 10.
Najbliższy rywal: Phoenix Suns (niedziela, 03:00)
Przewidywania: kolejne zwycięstwo

Dallas mieli ostatnio łatwiej – do jubileuszu 30 tysięcy punktów, granicy, którą przekroczyło przed nim tylko pięciu graczy, zbliżał się Dirk Nowitzki. Cały skład łaził więc jak nakręcony, oczekując aż Niemiec postawi kropkę nad i. Oczywiście można to traktować jako żart, ale zwyżka formy Mavericks faktycznie zbiegła się z wielkimi chwilami ich szefa od kilkunastu ładnych lat. Dallas ograli Memphis i Oklahomę City Thunder, a wielki dzień Dirka przypadł na starcie z Lakersami. 25 punktów, 11 zbiórek, miejsce w historii ligi, gratulacje od LeBrona Jamesa i trzecie zwycięstwo z rzędu. Co ważne – Nowitzki i spółka wcale wtedy nie wyhamowali, wręcz przeciwnie, po chwili rozbili też Brooklyn Nets. Przed nimi zaś – Phoenix Suns. Nie da się ukryć – poza tym, że w Dallas panuje świetna atmosfera związana z imprezami towarzyszącymi rekordowi, mają też wyjątkowo prosty terminarz. Ogranie Suns idealnie dopnie planowane 3 zwycięstwa w 3 kolejnych meczach z nieco słabszymi zespołami (Lakers-Nets-Suns). Doliczając do tego wcześniejsze dwa zwycięstwa nad Thunders i Grizzlies – mamy całkiem fajną serię, która może ponownie zbliżyć Dallas do ósmego w tabeli Denver Nuggets.

Kurs na zwycięstwo Dallas w Betsafe: 1,38

14445692_1300128500006340_1236805338_n

MIAMI HEAT
Ostatnie pięć meczów: ZZZPZ
Miejsce w tabeli konferencji: 10.
Najbliższy rywal: Toronto Raptors (niedziela, 02:00)
Przewidywania: do przodu

Byłoby bardzo niesprawiedliwie, gdyby na dorobku Heat w tym sezonie zaważyły głupie porażki z Orlando Magic, ale fakty są takie, że pomimo niezłego wyniku 7 zwycięstw w 9 ostatnich meczach, to właśnie te dwie przegrane są największym cierniem w sercach kibiców zespołu z Miami. Orlando dla większości drużyn w tym sezonie stanowi przeszkodę na wysokości kobiecego płotka dla uczestnika konkursu wsadów. Miami tymczasem tylko w ostatnich tygodniach przegrało z nimi dwukrotnie, bardzo komplikując swoją sytuację w tabeli. Dość powiedzieć, że z tymi dwoma zwycięstwami, Miami miałoby bilans 0,508 z identycznym stosunkiem zwycięstw/porażek jak Indiana Pacers. A tak? Cóż, pozostaje liczyć na kolejne wygrane w meczach z silniejszymi rywalami – Toronto i Indianą właśnie. Dodatkowa przeszkoda? Z polskiej perspektywy oba mecze rozgrywane są tego samego dnia – pierwszy w niedzielę 0 2.00 nad ranem, drugi o 23.00. Inna sprawa, że tak jak Miami rozczarowało w dwumeczu z Orlando, tak też w dwumeczu z Cleveland dwukrotnie wygrało, przy świetnej grze tercetu Waiters-Whiteside-Dragić.

Kurs na zwycięstwo Heat w Betsafe: 1,49

lpeHzEj

MEMPHIS GRIZZLIES
Ostatnie pięć meczów: PPPPZ
Miejsce w tabeli konferencji: 6.
Najbliższy rywal: Atlanta Hawks (niedziela, 03.00)
Przewidywania: przełamanie

Grizzlies, dość pewnie dryfujące sobie w stronę play-offów, wygrywając ze słabszymi i przegrywając z mocniejszymi, nagle przeżyło jakąś niesamowitą zapaść. O ile porażki z Dallas Mavericks czy Houston Rockets to jeszcze żaden powód do paniki, o tyle wtopa z Brooklyn Nets będzie się kładła cieniem jeszcze długo – dla Nets było to dopiero 11 zwycięstwo w sezonie. Co się właściwie stało zespołowi z Memphis? Trudno wyrokować, ale najmocniej obrywa Parsons, który został nawet wygwizdany przez swoich kibiców. Czy to może dziwić, skoro po piętach depcze im już Oklahoma City Thunders? Jedno jest pewne – jeśli Grizzlies nie przełamią się w meczu z Hawks, może ich czekać dłuższa seria bez zwycięstwa – przed nimi bowiem najpierw rozpędzeni Bucks, a potem dwa wyjazdy na wschód, do Chicago i Atlanty…

Kurs na zwycięstwo Grizzlies: 1,48

lpeHzEj

NEW YORK KNICKS
Ostatnie pięć meczów: PZPPZ
Miejsce w tabeli konferencji: 12.
Najbliższy rywal: Detroit Pistons (sobota, 23.00)
Przewidywania: porażka

Właściwie do formy Knicksów wypadało się przyzwyczaić już wcześniej, ale gdy tak cenieni gracze jak Porzingis, Rose i Anthony przegrywają z Philadelphią… Coś się zaczyna dziać. Co gorsza – próżno szukać gdzieś jakiegoś światełka w tunelu – ani Rose, ani Melo nie grają na poziomie, który mógłby uprawniać kibiców z Nowego Jorku do snucia marzeń o awansie w tabeli konferencji. Teraz wyjeżdżają do Detroit, gdzie Pistons zagrają uskrzydleni świeżym zwycięstwem nad liderem konferencji z Cleveland. Każdy inny scenariusz niż wysokie zwycięstwo gospodarzy będzie potężnym zaskoczeniem.

Kurs na zwycięstwo Pistons: 1,36

lpeHzEj

SACRAMENTO KINGS
Ostatnie pięć meczów: PPPPP
Miejsce w tabeli konferencji: 12.
Najbliższy rywal: Denver Nuggets (niedziela, 04:30)
Przewidywania: porażka

Tydzień temu pisaliśmy tak:

Pelicans z Cousinsem w składzie radzą sobie na razie bardzo średnio – we wszystkich czterech meczach, w których wziął udział, przegrali, przerywając czarną serię tylko na spotkanie z Detroit, które „Boogie” opuścił. W Sacramento w teorii mogliby się gorzko uśmiechnąć, gdyby nie fakt, że i oni radzą sobie fatalnie. Choć Kings po niezłym pierwszym meczu po transferze Cousinsa przekonywali, że celem nadal są play-offy, trzy kolejne spotkania chyba wybiły im z głowy tego typu śmiałe marzenia. Ich atutem na przełomie lutego i marca miał być terminarz – trzy z rzędu mecze z ligowym dołem, najpierw z Hornets i Timberwolves, pozycje 11-12 w swoich konferencjach, a potem z Brooklyn Nets, najsłabszym zespołem ligi, który przegrał 50 z 60 rozegranych spotkań, na wyjazdach zaś wygrał od początku sezonu… dwa razy.

Sytuacja nie uległa zmianie. Po niezłym okresie tuż po transferze, po tych pełnych nadziei wywiadach, Sacramento jest coraz mocniej wbijane w glebę. Jak nie porażka, to… porażka, z tym że po dogrywce, jeszcze bardziej bolesna, męcząca, zostawiająca psychiczne i fizyczne rany. Odbić się w takiej sytuacji, gdy w tabeli zlatuje się niżej i niżej (już 12. miejsce, gdzie te play-offy!?) jest cholernie ciężko. A gdy przyjeżdżają do nich Nuggets, tuż po ograniu 20 punktami Bostonu Celtics… Jeszcze ciężej.

Kurs na zwycięstwo Nuggets: 1,37

***

Wyjątkowa oferta od Betsafe! TYPUJ, DOPÓKI NIE WYGRASZ: wpłacasz w Betsafe 60 złotych i otrzymujesz darmowy zakład o tej wartości. Jeśli nie wejdzie – za tydzień znów dostajesz zakład o wartości 60 złotych. Trwać to będzie aż do końca marca, lub momentu, w którym wygrasz!

KOMENTARZE (3)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
sebapanas

„(…)niedługo do duetu dołączy też powracający po kontuzji Jabari Parker.” Ponowne zerwanie ACL i minimum roczna przerwa to raczej nie jest „niedługo”.

sebapanas

Widzę że już poprawione. Nie ma za co 😉

Devorious

Milwakuee dzisiaj przegrywa. Jak już piszecie to napiszcie o przeciwniku. Timberwolves to mieszanka młodych utalentowanych gości i na 100% zepną się na drużynę również młodych perspektywicznych.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona