Największe comebacki w historii sportu
Inne sporty

Największe comebacki w historii sportu

Barcelona dokonała wczoraj czegoś niewyobrażalnego, przesunęła granicę tego, co wydaje się niewykonalne w futbolu. Bez względu na sympatie klubowe i błędy sędziego, trzeba uznać to za jeden z kilku najwspanialszych powrotów w historii sportu. Jakie były inne spektakularne comebacki?

Siatkówka: Liga Światowa 2005, igrzyska olimpijskie 2012

Podobnie jak wczoraj fani PSG 12 lat temu czuli się kibice reprezentacji Polski. Nasi siatkarze po raz pierwszy w historii awansowali do Final Four Ligi Światowej. W Belgradzie, w meczu z gospodarzami turnieju, biało-czerwoni wygrali dwa pierwsze sety, a w trzecim prowadzili 23:17. Nie da się tego spieprzyć? Da się! 23:25, a potem dwie kolejne partie dla Serbii i Czarnogóry i zamiast wielkiego finału – tylko czwarte miejsce.

1 rosja

Podobnej szansy nie wykorzystali Brazylijczycy w finale igrzysk olimpijskich w Londynie. Wygrali dwa sety z Rosjanami, a w trzecim prowadzili 22:19, by potem mieć dwie piłki meczowe. Zadziałała stara zasada „jeśli nie wygrywasz w trzech, to przegrywasz w pięciu” i złoty medal wywalczyła Sborna.

Tenis: Roland Garros 1995, Wimbledon 1927

Jak duża musi być przewaga, żeby nie dało się jej roztrwonić? Spytajcie Janę Novotną. W 3. rundzie Rolanda Garrosa prowadziła w decydującym secie z Chandą Rubin 5:0 i 40-0. Wyżej w tenisie się nie da. Miała dziewięć piłek meczowych, a jednak – przegrała!

2 cochet
Jeszcze boleśniejszą porażkę – bo w jednym z najważniejszych meczów w karierze – zanotował Bill Tilden. W finale Wimbledonu 1927 prowadził z Henrim Cochetem już 6:2, 6:4 i 5:1. Francuz w niewiarygodnym stylu zdołał jednak odrobić straty i wygrać turniej!

Piłka nożna: PNA 2010, Liga Mistrzów 2005

O odrabianiu strat coś mogą powiedzieć także piłkarze Mali. W 78. minucie meczu fazy grupowej PNA w Angoli przegrywali z gospodarzami turnieju 0:4. Gol Keity dał im cień nadziei, po bramce Kanoute w 88. minucie rzucili się do szturmu. Opłaciło się. 93. i 94. minuta i nagle z 0:4 zrobił się remis! Gdyby sędzia doliczył jeszcze kilkadziesiąt sekund…

Dogrywki i karnych potrzebowali piłkarze Liverpoolu, którzy wygrali Ligę Mistrzów w 2005 roku, choć do przerwy przegrywali 0:3 z Milanem. Jeszcze bardziej spektakularnie, choć na dużo niższym poziomie, było w Second Division 60 lat temu w meczu Charlton – Huddersfield. Gospodarze od 17. minuty grali w dziesiątkę i na niespełna pół godziny przed końcem meczu przegrywali 1:5, a mimo to zdołali wygrać 7:6.

Lekkoatletyka: igrzyska olimpijskie 1972

3 viren

W finale biegu na 10 kilometrów doszło do nietypowego zdarzenia. Mniej więcej w połowie dystansu Lasse Viren potknął się i upadł na bieżnię. O niego z kolei wywrócił się Mohammed Gammouidi. Fin jednak się nie poddał i ruszył w pogoń za rywalami. Udało się? I to jak! Nie dość, że wywalczył złoty medal, to jeszcze pobił rekord świata.

Hokej na lodzie: NHL 2010

Najbardziej spektakularny powrót w historii hokeja miał miejsce w 2010 roku. W półfinale Konferencji Wschodniej Philadelphia Flyers mierzyli się z Boston Bruins. W serii do 4 zwycięstw ci drudzy prowadzili już 3:0. Flyers wygrali kolejny mecz (po dogrywce), a potem jeszcze dwa, doprowadzając do decydującego spotkania. Mecz w Bostonie zaczęli najgorzej, jak to możliwe: po niespełna kwadransie było już 0:3. A jednak, ostatecznie to goście cieszyli się ze zwycięstwa 4:3 i awansu do finału!

Futbol amerykański: NFL 2017, 1993

4 super bowl

Tegoroczny finał ligi NFL przeszedł do historii właśnie za sprawą niesamowitego powrotu. New England Patriots fatalnie zaczęli mecz z Atlantą Falcons. Dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty przegrywali aż 3:28. Do tej pory rekordem Super Bowl było odrobienie 10 punktów. Tymczasem Patriots, prowadzeni przez niesamowitego Toma Bardy’ego, nie tylko zniwelowali 25-punktową stratę, ale jeszcze zapewnili sobie zwycięstwo 34:28.

Niesamowite spotkanie zobaczyli także kibice w Nowym Jorku w 1993. Buffalo Bills podejmowali Houston Oilers. Poprzedni mecz zakończył się wynikiem 3:27. W tym, w trzeciej kwarcie było 3:35. Buffalo jednak odrobili straty, doprowadzili go dogrywki, w której zdobyli decydujące punkty. W USA o tym meczu mówi się po prostu „The Comeback”.

Piłka ręczna: Liga Mistrzów 2016, mistrzostwa świata 2009

5 vive

Najważniejszy mecz w historii klubu, gigantyczne oczekiwania i fatalnie układająca się gra. Tak wyglądał finał Ligi Mistrzów dla Vive Kielce. Na szczęście tylko do czasu, choć w 46. minucie przegrywali z MKB Veszprem już 9 bramkami! Polacy jednak zawsze walczą do końca. Doprowadzili do dogrywki, potem do karnych, w których zapewnili sobie triumf w najważniejszych klubowych rozgrywkach.

O walce piłkarzy ręcznych do końca coś wie także Bogdan Wenta. Aby awansować do półfinału mistrzostw świata, biało-czerwoni musieli wygrać z Norwegami. 15 sekund przed końcem był remis, rywale mieli piłkę. – Spokojnie, mamy dużo czasu – oznajmił trener Wenta. I rzeczywiście. Artur Siódmiak przejął piłkę, rzucił przez całe boisko do pustej bramki i zapewnił naszym awans.

Żeglarstwo: America’s Cup 2013

6americas

America’s Cup to żeglarski odpowiednik finału mistrzostw świata. Dwie najlepsze załogi na dwóch najbardziej zaawansowanych technicznie jachtach walczą o prestiżowy tytuł. W 2013 właśnie tam, na szczycie żeglarskiego świata, doszło do spektakularnego powrotu. Puchar wygrywa załoga, która jako pierwsza wygra dziewięć wyścigów. Tymczasem broniący tytułu Oracle Team USA przegrywał z Emirates Team New Zealand już 1:8. Każdy przegrany wyścig amerykańskiej załogi oznaczał koniec zawodów. Ale nie było więcej porażek! Oracle Team USA wygrali osiem kolejnych wyścigów i cały finał 9:8!

Koszykówka: NBA 1996, 2004

Dziewięć minut przed końcem trzeciej kwarty koszykarze Utah Jazz przegrywali z Denver Nuggets 41:74. Szalona pogoń przyniosła efekt. Mecz zakończył się wynikiem 107:103 dla Jazz.

O niewiarygodne emocje w końcówce postarał się także Tracy McGrady z Houston Rockets. W ostatnich 33 sekundach meczu z San Antonio Spurs (w 2004 roku) zdobył 13 punktów, zapewniając swojej drużynie wygraną 81:80!

Snooker: mistrzostwa świata 1985, 1992

Grający o czwarty tytuł lider rankingu Steve Davis wygrał z notowanym dziesięć miejsc niżej Dennisem Taylorem w finale mistrzostw świata ósmego frejma 121:0. W meczu prowadził już 8-0, ale tytułu nie zdobył. Po fenomenalnej pogoni Taylor zwyciężył 18-17! Do historii przeszła też końcówka meczu, rozgrywana długo na czarnej bili. O tym starciu fani snookera mówią „Black Ball Final”.

Równie widowiskowo było w finale siedem lat później. Tam Jimmy White prowadził ze Stephenem Hendrym już 14-8 i był o krok od tytułu. Ten drugi wyszarpał jednak mistrzostwo, wygrywając 10 kolejnych frejmów!

JAN CIOSEK

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

18 komentarzy do "Największe comebacki w historii sportu"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
werseo

Przyrównywać graczy Vive czy naszych siatkarzy, piłkarzy ręcznych do tych obrzydliwych nurków z barcelony… panie rekatorze, ja powiem tak, weź się pan pierdolnij czymś ciężkim w łeb.

Wacław Grzdyl

Jak jest Angola-Mali to dla nas Europejczyków bardziej interesujący przykład byłby chyba Niemcy – Szwecja od 4-0 do 4-4, a i Wisła- Real Saragossa też był niezły. 1-4 w Saragossie i 0-1 do przerwy w Krakowie, a jednak awans

beppe

Powrót Wisły rzeczywiście był imponujący. Minimalnie mniej spektakularny, choć bardzo podobny powrót w europejskich pucharach, jak Wisła w meczu z Saragossą, zanotował jednak także Widzew w roku 1999 (notabene zastępując Wisłę w eliminacjach do LM – sprawa „noża w głowie Dino Baggio” 😉 ). Też przegrał na wyjeździe 1:4, by u siebie wygrać 4:1 i zwyciężyć w karnych. Rywal był pewnie nieco mniej wymagający (Litex Łowecz, choć to ówczesny mistrz Bułgarii) i do przerwy w rewanżu nie było 0:1, a 1:1 (pierwszy gola strzelił Dariusz Gęsior). Dodatkowo dla podkręcenia emocji chyba w karnych Widzewiacy też wówczas zafundowali horror, przestrzelili dwa pierwsze i w pewnym momencie Bułgarzy prowadzili 2:0 (choć mieli wówczas jedną próbę więcej) , a mimo to Widzew wygrał jeszcze w podstawowej serii.

Wacław Grzdyl

Pamietam, choć samego meczu nie oglądałem, Pamiętam tylko urywki z telewizji z zadowolonym Grzesiem Lato, który był wtedy trenerem :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wpozo96

A Polska-Szwecja w piłce ręcznej? Po pierwszej połowie przegrywaliśmy 11:22 a mecz zakończył się 33:33 więc to też jest dobry przykład 😉

skejd

Jeśli chodzi o piłkę ręczną to warto przytoczyć inny mecz naszej reprezentacji. Mistrzostwa Europy 2012 mecz Polska – Szwecja, do przerwy przegrywaliśmy różnicą 11 bramek, 9:20, by ostatecznie zremisować 29:29, a z tego co pamiętam mieliśmy jeszcze w ostatniej akcji okazje by zdobyć zwycięską bramkę.

m1025

pamietam, ze latach 80, chuba 86? Polacy przegrywali w hokeja /grupa b/ z Austria po I-szej tercji 1-4 i ostatecznie wygrali 6-4

Janusz Ekspert

napisać taki artykuł i nie wspomnieć o zeszłorocznym finale NBA, to trzeba się naprawdę postarać.

Jakkaz

A co w tym wybitnego? Od 1-3 do 4-3 to dosyć częsty comeback w NBA, musieliby ich wiele przytoczyć, a że ten był w finale to co innego, te wymienione są dużo bardziej spektakularne

ostatni worek cementu

W finale nba żadnej ekipie nie udało się odrobić takiej straty. Więc chyba to nie taki częsty comeback. Znawco

Jakkaz

Jest różnica między „w NBA”, a „w finale NBA”, czego nie napisałem, znawco. Chodziło mi o to, że te powyższe są po prostu bardziej spektakularne i cięższe do wykonania.

joe

Obsmarkałem się.

Nedi81

Piłem bimber z wujasem. Dorosły facet, rocznik 47. Chlaliśmy z piątku na sobotę. Dobra deptucha. Tego jak On powrócił do żywych o 3.50, nie rozumiem kurwa do teraz !

Transilvanian Nosferatoo

Byl taki mecz w Ligue 1 z 10 lat temu. 0:4 do przerwy, by wygrac 5:4

beppe

Chyba Marsylia z Montpellier – o ile pamięć mnie nie myli.

Jakkaz

Jestem pozytywnie zaskoczony, że niektóre rzeczy się tu pojawiły, ale mimo wszystko rozgrywający Patriots to Brady 😛

SzalonyWladek

A Manchester Utd vs Bayern z 1999r. ?

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Image and video hosting by TinyPic