Advertisement

Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Nie ma się co czarować, przyczynkiem tego tekstu jest mecz Lech Poznań – Lechia Gdańsk. Chciałbym jednak, abyśmy na chwilę zapomnieli kto grał, kto sędziował, kto jaką kartkę zobaczył. Porozmawiajmy – że tak się wyrażę – o generaliach. Drużyny się bowiem zmieniają, winowajcy też, zawodnicy przychodzą i odchodzą, a pewne zjawiska pozostają niezmienne.

– Sędzia nie zapanował nad nerwami zawodników – mówią komentatorzy.

– Sędzia powinien wcześniej uspokoić zawodników, aby emocje nie wzięły góry – twierdzą.

– Sędzia nie powinien dopuścić do takiej sytuacji na boisku, wymknęła mu się spod kontroli – dodają.

Tego typu regułek jest cała masa, w różnych konfiguracjach wygłaszane są tydzień w tydzień, mecz w mecz. Zawsze słucham ich ze zdumieniem. Potem ze zdumieniem czytam to samo w gazetach bądź w internecie. Ludzie kochani – arbiter wkuwa na pamięć przepisy piłkarskie, a potem je stosuje: gwiżdżąc bądź nawet wyciągając kartki. Nie jest jego rolą dbać o stan psychiczny zawodników, od tego jest podczas meczu trener, a w tygodniu – psycholog. Mało tego – uważam, że sędzia zaczynający dbać o stan psychiczny zawodników jest nieuczciwy. I zaraz wytłumaczę, dlaczego…

Do piłki nożnej trzeba mieć głowę – prawda to stara jak świat. Zbigniew Boniek zwykł mawiać, że grać w piłkę od szyi w dół umie bardzo wielu, ale od szyi w górę – nieliczni. Odporność na stres jest takim samym elementem futbolu jak odporność na ból. Kiedyś Czesław Michniewicz o jednym zawodniku Jagiellonii – zdaje się, że o Erminie Seratliciu – powiedział, że ma „odporność na ból na poziomie strzepywania łupieżu”. Jest dla wszystkich jasne, że ktoś z takim mankamentem nie zrobi wielkiej kariery. Gdy jednak mowa o głowie, a nie o nogach, wtedy zaczynają się usprawiedliwienia lub nawet odpowiedzialność za niedziałającą łepetynę spada na sędziego.

Idealny sędzia dla mnie jest robotem, który po prostu obserwuje i wydaje sprawiedliwe wyroki. Jako że robotów-arbitrów jeszcze nie ma, to oczywiście czasami wyrok będzie niesprawiedliwy. Natomiast zupełnie nie rozumiem, dlaczego miałbym wymagać od sędziego, by starał się tonować emocje u zawodnika, który nie wytrzymuje napięcia. Takiemu zawodnikowi nie należy przeszkadzać – jeśli korba odkręci mu się jeszcze bardziej, to po prostu trzeba go wyrzucić z boiska. Wtedy jest uczciwie – kto nie wytrzymał napięcia, schodzi. Ci, którzy napięcie wytrzymywali od pierwszej do ostatniej minuty, wygrywają, sięgają po tytuły, zmieniają kluby na lepsze, zarabiają coraz więcej. Sędzia, przesadnie dbając o nastrój zawodników i o to, by się czasem nie zdenerwowali, występuje w obronie tych, którzy mentalnie do futbolu nie dorośli – albo mają po prostu gorszy dzień i z tego względu zasługują na porażkę. Dokładnie na tej samej zasadzie nie lubię, gdy sędzia rozdziela zawodników – ależ chcecie się lać po mordach? Bardzo proszę, ja postoję obok i na koniec zdecyduję, kto zostaje na boisku, a kto wylatuje. Bo jeśli ktoś jest aż takim idiotą, że podczas meczu piłkarskiego chce pobić rywala, to nie wypada się wtrącać. Powstrzymanie delikwenta i w efekcie niepokazanie mu czerwonej kartki jest właśnie nieuczciwością.

– Sędzia ustalił sobie poziom agresji na takim poziomie, że w pierwszej połowie nie pokazywał kartek – mówią też komentatorzy.

I znowu – moim zdaniem sędzia nie jest od tego, by ustalać jakikolwiek dozwolony poziom agresji. W przepisach ma czarno na białym napisane, kiedy zagwizdać, kiedy pokazać kartkę itd. Nie cierpię wyciągania żółtych kartek na początku za byle co, byle tylko „pokazać piłkarzom, jaki dziś poziom agresji jest dozwolony”. Tak samo nie cierpię ciągłego wstrzymywania się z kartkami, na zasadzie: „co to będzie jak teraz mu pokażę żółtą, przecież wtedy będę musiał pokazać 15 żółtych podczas meczu”. No to trudno, będziesz musiał, drogi kolego. Nie jesteś bowiem od tworzenia przepisów, a jedynie masz je egzekwować. Faul na żółtą kartkę jest faulem na żółtą kartkę tak samo w pierwszej, jak i sześćdziesiątej pierwszej minucie. Przepisy nie zmieniają się wraz z długością gry. Kiedy więc kiedyś sędzia Pskit w meczu Korony Kielce pokazał 17 żółtych i 3 czerwone kartki, broniłem go. Od pierwszej minuty jedynie reagował na to, co robią piłkarze gospodarzy. To nie on im podał szaleju na obiad.

Zdarza się jednak, że sędzia długo nie pokazuje żółtej kartki, a potem na boisku dzieje się coś niedobrego, lecą czerwone, i wtedy ktoś twierdzi: – Gdyby sędzia wcześniej pokazał żółtą, nie doszłoby do tej awantury… Zdaje mi się, że to robienie głupków z piłkarzy. Przesadnych. Nikt przecież nie jest aż takim kretynem, by sądzić, że skoro sędzia „pozwala grać”, to pozwala też kopać czy uderzać bez piłki, prawda?

Kiedy więc na boisku wybuchają awantury, zapomnijmy o sędzim jako tym, który miał do nich nie dopuścić, zapomnijmy też o nim jako tym, który ma je przerwać. Niech wydaje wyroki – ty do futbolu nie dorosłeś, więc się żegnamy, ty na boisku jeszcze możesz zostać, zapraszam, tam jest piłka, gramy. Koniec. Zapomnijmy o tym całym „zarządzaniu meczem”, „zarządzaniu emocjami”, „kontrolowaniu nastrojów”. Bla, bla, bla. Każdy piłkarz sam zarządza własnymi emocjami i sam kontroluje własny nastrój.

* * *

Zauważam od pewnego czasu, że coraz mniej jest decyzji sędziowskich w polskiej lidze, których piłkarze by nie obśmiali, nie oprotestowali, nie wyszydzili. Młody chłopak dostaje żółtą kartkę, dość oczywistą – i co robi? Oczywiście podbiega, łapie się za głowę, śmieje, wręcz rży. Potem rękoma zwraca się do kibiców, potem znowu do sędziego, potem w końcu odbiega, ale ciągle kręcąc głową, no i oczywiście się śmiejąc.

Aż chciałoby się zapytać: – Z czego się, durniu, śmiejesz?

Oczywiście nie zawsze mamy aż taki teatrzyk. Czasami po prostu zawodnik dyskutuje, mówi: – Jaki faul? Albo: – Pierwszy faul w meczu! Jakby to miało znaczenie, który… W każdym razie zanika umiejętność zaakceptowania decyzji arbitra i ustawienia się na swojej pozycji. Jakby to jakaś ujma była.

Piłkarze na całym świecie reagują emocjonalnie, są tacy, którzy inaczej po prostu nie potrafią. Ale w naszej lidze chyba doszliśmy do ściany – tutaj podważana jest niemal każda, nawet najdrobniejsza decyzja arbitra. Nie ma takiej, które byle piłkarz – nawet wchodzący do drużyny junior – by nie obśmiał. Młodzi podglądają starszych, naśladują, nakręca się spirala głupoty i braku manier.

Tak sobie myślę, że to jednak rola trenerów, by swoich piłkarzy edukować nie tylko w zakresie techniki i taktyki, ale także zachowania wobec sędziów. Bo na sam koniec może się zdarzyć tak, że owe zachowanie zdecyduje o miejscu w tabeli – i nie chodzi mi tylko o ewentualne kartki za protesty, ale o zwyczajną niechęć arbitrów do niektórych zawodników czy drużyn. Bo chociaż sędzia – wiadomo – powinien być ponad to, to jednak na sam koniec jest tylko człowiekiem i czasami też się zwyczajnie wnerwia.

A poza tym ile można patrzeć na te żałosne gestykulacje. Grajcie w piłkę, zamiast robić za błaznów.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

157 komentarzy do "Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Termalica Hooligans

łysiejący redaktor znowu wypowiada się z pozycji eksperta o czymś o czym nie ma pojęcia, może ty się jeszcze hodowlą jedwabników zajmiesz? chyba że zapomniałeś się pochwalić się swoją karierą sędziowską, ale wątpię bo wtedy byś nie pisał takich głupot, o których mówi się i tłumaczy na szkoleniach nawet nie dla sędziów, ale na szkoleniach dla kandydatów na sędziów

m1025

trzepie kase z portalu , wiec sie zna, o czym swiadczy poswiecenie przez Ciebie swojego czasu na czytanie tekstu i komentarz, ktory to swiadczy o tym, ze jedyna kasa jak potrafisz trzepac to mama daj

m1025

trzepie kase z portalu , wiec sie zna, o czym swiadczy poswiecenie przez Ciebie swojego czasu na czytanie tekstu i komentarz, ktory to swiadczy o tym, ze jedyna kasa jaka potrafisz trzepac to mama daj

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrusPan

Nie trzeba się znać, żeby mieć własne zdanie na temat sędziowania. Ja nie jestem sędzią, a też mnie denerwuje machanie rękami w kierunku sędziego i robienie głupich min po ewidentnym faulu. Albo kretyńskie wypowiedzi Peszki po meczu z Lechem

Benua

Na ale z który fragmentem powyższego tekstu się nie zgadzasz bo nie łapię o co kaman? Jak do tej pory zapamietalem cię tylko z obrazania ludzi więc proponuję koledze pawulon

Zawisza Czarnecki

On nie wie z czym się nie zgadza, hejtuje, bo jest hejterem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dysk Dzokej

Merytoryczny komentarz Janisa. To znak, że nowe komentarze na weszło są tragiczne

stasiekl

Przepisy są precyzyjne, jednak interpretacja jest często trudna (jak np przy intencyjności zagrania ręką). Ostatnio w Lidze+ekstra ekspert (Stepniewski)twierdził, że reka powinna być odgwizdana, a pilkarz (Mielcarski), że nie. I moim zdaniem to pilkarz (lepiej czujący ducha gry) mial rację, gdyż zawodnik tuż przed zagrywającym reka glową i zaslaniał piłke i mógł zasugerować inny lot piłki. Jednoczesnie uważam, że pan Slawek często podejmuje dwie rózne postawy w tych samych sytuacjach(niemal zawsze na korzyść sędziego). Natomiast irytuja mnie bledy sprawozdawców, ktorzy niemal co tydzien wałkują sprawe umyslności zagrania podczas meczu (chyba ostatni Twarowski w jakimś meczu ligi angielskie) przy mocnym strzale z 2 metrów twierdzi, że reka ewidentna (choc w rzeczywistości 100 nabita).

Bzdurox

No fajnie fajnie, zgadzam się. A teraz podstaw LaLiga w miejsce Ekstraklasy. Nie ma za co

dzrtr-cbr

W drugiej części strzał w dziesiątkę. Od trampkarzy powinno się wymagać – zero dyskusji z arbitrem. Ale tego właśnie powinni uczyć trenerzy i opiekunowie.

zdyrman

trenerzy powiadasz? oni od tego zaczynają – nie pamiętasz „braku 3 ałtów”, „pier…ciu whyski” etc

Uśmiech Koali

Dopoki mozna cos ugrac na wywieraniu presji na arbitrze, dopoty pilkarze beda z tego korzystac i tylko jakis niepelnosprytny trener bedzie karal swoich zawodnikow za wykorzystywanie tej luki.

Sosnowski

Ma Pan rację pisząc, że sędzia nie jest od dbania o stan psychiczny zawodników. Ale sędzia ma jednakowo traktować wszystkich zawodników, tymczasem w tym meczu tak nie było. I to było powodem, że komuś puściły nerwy – nie zamierzam usprawiedliwiać, bo takiego Peszki to nie trawię, ale sędzia już wcześniej powinien upomnieć kartonikami Trałkę i Tetteha i byłby spokój.

magiera

moze powinien a moze nie, ale to sedzia o tym decyduje, a nie peszko. Ale ogolnie to chyba nasza cecha narodowa – wszyscy najmadrzejsi, wszyscy sie kurwa znaja na wszystkim. Taksowkarz, baba na targu i peszko – znaja sie na sedziowaniu meczow i na polityce zagranicznej nowej zelandii.

Zawisza Czarnecki

Tetteh żółć w 55, Trałka w 58; czerwone dla lechistów: 76, 77, 78 minuta – coś kulawa twoja teoria.

Janko Buszewska

Jak by nie patrzeć, Marciniakowi ten mecz wybitnie nie wyszedł, ba, można mówić też o małej kompromitacji i bezradności.
Kolejnej zresztą…
Z drugiej strony, swoje *zadanie* wykonał znakomicie, a jego dzieło będą w następnych kolejkach kontynuować inni… też zdolni.

Janko Buszewska

Najbardziej jednak pogrąża Marciniaka brak czerwieni dla Wilusza, co omal nie zabił Kostewycza – widomy znak sympatyzowania z Lechem

m1025

pamietam w l. 90 byl mecz Stal SW – Olimpia , wktorym sedzia pokazal 4 czerwa, w tv byl skrot i krytykowali sedziego, ze tyle pokazal chcial byc glowna postacia etc. , potem gadalismy z kumplami i wszyscy sie zgodzili, ze kartki te byly jak najbardziej sluszne

Quotsa

To ja pozwolę sobie, jako komentarz, wkleić, to co już raz napisałem:

Lechia
Ilość fauli w sezonie 322 – Ilość kartek 63
Lech
Ilość fauli w sezonie 312 – Ilość kartek 35

Teraz można przystąpić do analizy zachowania piłkarzy.

dane dzięki – http://ekstrastats.pl/

Termalica Hooligans

suche statystyki gówno pokazują, bo faul polegający na sankach w nogi od tył, a faul w walce o piłkę jest tak samo liczony

Quotsa

To prawda. Lechia, to znani rzeźnicy, a sanki od tyłu, to ich ulubiona sposób gry…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki

Jak być może zauważyłeś, Peszko i tan bramkarzyna, nie dostali kartek tylko za faule, wyszczególnij kartki za faule, to będziesz bardziej wiarygodny.

dario armando

Te faule w walce o piłkę to też powinny być co najmniej co piąty karany kartką .Atak swoją drogą to ten niedzielny hit uświadomił mi ,że świetnie się stanie jak najszybciej będą wprowadzone kary minutowe za faule , to powinno mocno zmienić obraz meczu ,gdzie fauli jest prawie zawsze więcej niż strzałów,a przecież powinno być dokładnie odwrotnie.

dario armando

Ja też powtórzę – 5 na 16 najmniej faulujący zespół a w kartkach 16 ,jak tak patrzę na to wszystko to zaczyna mi śmierdzieć ,że cholernie może kogoś boleć fakt ,że Lechia jest liderem i nie daj Boże zostanie mistrzem.Ale akurat ja mam taki charakter i tego typu kombinacje reaguję następująco – jeszcze mocniej niż do tej pory życzę im zagrania na nosie wszystkim ewentualnym chujozom próbującym ustawiać rozgrywki

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

BO co .Bo niewydrukowana tabela tak mówi.I to jest dla ciebie długoletniego kibica futbolu wiarygodne żródło?Cenię cię wyżej niż neptków z tej strony ,ale skoro to dla ciebie autorytety ,to nic nie poradzę .Ja akurat mam tak ,że logicznie rozumuje i 5 od 16 jest u mnie cholernie daleko ,a trochę za długo w futbolu jestem ,żeby nie przypuścić ,ze to może mocno śmierdzieć ta dziwna statystyka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

alfredo40

No rzeczywiście, sędziowie tak „krzywdzą” Lechię, że według niewydrukowanej tabeli to ona najwięcej w tym sezonie skorzystała na błędach sędziowskich. Hehe

Kikkhull

Należy dodac że faule drwali Teteh Trałka nie odwizduje sie bo są elementem gry. gdyby grali w innej druzynie to by w coi 2 meczu czerwień wylapywali.

sailor

Trałka grał przed Lechem w sześciu klubach i w ŻADNYM nie złapał czerwonej kartki (można to bez problemu sprawdzić). Zatem nie wypowiadaj się o sprawach, o których nie masz pojęcia.

Janko Buszewska

No rzeczywiscie! Lech opiera swoją dobrą grę na…. sile fizycznej i walce, pressingu.
Kazdy kto widzial ostatnie 4 mecze (poza tym jednym) musi przyznac, że Lech po prostu gra dzentelmensko, acz fakt, Trałka ma duzo sympatii u sędziów, natomiast, nazywanie T&T drwalami, może powiedziec ktos, kto jest uprzedzony.
Dla porównania, ta super Legia z zeszłej jesieni, oprócz urody ich ataku, w obronie robiła z przeciwników fizyczną masakrę, na co sędziowie masowo przymykali oczy.

m1025

generalnie uwazam, ze jakakolwiek gestykulacja , dyskusje z sedzia zawodnikow innych niz kpt , otaczanie etc. winna byc karana kartka

Damiano_L

To, o czym mowa w ostatnim akapicie, już dawno się dzieje. Trener Probierz i jego drużyny są właśnie takimi „ulubieńcami” i sami sobie na to zapracowali.

kitenga

Abstrahując od meczu LECH-LECHIA, Jestem sędzią koszykówki i w przepisach jedno z pierwszych artykułów brzmi: Sędzia PROWADZI spotkanie. Pod pojęciem PROWADZI rozumie się m.in. panowanie nad meczem, aby na głównym planie był wyłącznie sport w najczystszej postaci. Podejrzewam, że podobnie sprawa ma się w piłce nożnej. Nie tylko sędziowie odgwizdują to co mają odgwizdać, ale mają również wpływ na odbiór meczu, jego przebieg i stworzenie optymalnych warunków, aby właśnie sport był na tapecie. Oczywiście nie zawsze się to udaje i absolutnie nie mówię, że akurat w tym meczu MARCINIAK nie ‚prowadził’ tego spotkania dobrze. Czasami jakiś nieodgwizdany faul, nie danie słownej reprymendy, upomnienia, niepotrzebna żółta kartka ma wpływ na późniejsze zachowanie zawodników.

Marc1984

Na szczęście piłka nożna to nie koszykówka. Sytuacje stykowe są powszechne w piłce i czasem dochodzi do przepychanek. I właśnie po to wymyślono czerwone kartki, żeby je wówczas pokazać. O tym pisze Stano. Zdecydowanie wolę sędziego, który daje pograć, niż takiego który od początku gwizda każdy kontakt.

Miszcz Joda

Koszykówka to sport stricte kontaktowy w którym spornych sytuacji masz z 30 w meczu. Takie muśnięcie przy rzucie czy zmiana pozycji w ostatniej chwili w obronie.
A w hokeju to dopiero dramat. Można zawodnika wgnieść w bandę ale tylko z ótkiego rozbiegi.

MAURITIUS

Stanowski, nie czytam twoich wypocin od dawna. Dojrzałem tylko dwa słowa z ostatniego akapitu: „żałosny” oraz „błazen”. Wnioskuję więc, że dzisiejszy felieton poświęciłeś swojej „skromnej” osobie.

Vincent Vega

Tak głupiego teksu dawno nie czytałem, a jestem na weszło od początku… Stanowski to już zeżarł wszystkie rozumy, to że się wypowiada to jeszcze nic, ale on naucza wszystkich, na temat wszystkiego.
Sędzia robot, podejmuje decyzje i reaguje tylko na to co miało już miejsce nie przewidując tego co się może wydarzyć – no brawo, takiego idiotyzmu jeszcze nie słyszałem. Na dowód może szybka wrzutka z wywiadu z Marciniakiem:
Pyt.: Podczas meczu jest czas, by pogadać z piłkarzami?
Odp.: Bardzo często, tym bardziej że jestem typem sędziego-kolegi. Podpowiadam zawodnikom, mówiąc na przykład: „nie łap w ten sposób, bo dajesz mi powód do podyktowania karnego. Jak chcesz, to wyblokuj go ciałem”.

No i drugi wywiad z Weszło!!!!:

Pyt.:Powiedzmy sobie wprost: ty w ten sposób zabezpieczasz również swoje interesy. Jak powiesz zawodnikowi, by nie trzymał bez sensu rywala w polu karnym, to nie będziesz musiał odgwizdać jedenastki, którą uzna się za kontrowersyjną.

ODP.:
Po co nam rzut karny, po którym pada pytanie: trzymał go zbyt mocno czy w granicach akceptacji? Sędzia, zwracając w porę uwagę, sobie pomaga. Nie dlatego, że bardziej lubi tych w żółtych koszulkach, tylko chce uniknąć kontrowersji. Dlatego musimy szukać sposobów, by ułatwić sobie zadanie. Zawodnikom się podoba, kiedy w ferworze walki zapominają o pewnych rzeczach, a usłyszą z boku głos rozsądku

A potem wchodzi Stano cały na biało i naucza!

Najgorsze że ten tekst jest teoretycznie przemyślany…
Na dokładkę link do opisu jednego z meczów sędziowanego przez Marciniaka, przepraszam PROWADZONEGO – tak się jakoś składa że art. z Weszło:

http://weszlo.com/2016/06/14/bardziej-prowadzil-niz-sedziowal-udany-debiut-marciniaka/

Fakt że artykuł jest Tomka Ćwiąkały więc dziennikarza do poziomu którego autor tego artykułu nie dojdzie i za 1000 lat..

skiba

Myślę, że Stanowskiego trochę wkurwiło to biadolenie, z którego wynika, że sędzia odpowiada bardziej za głowę piłkarza i jego czyny niż on sam, i potem trochę już popłynął.

Vincent Vega

Wiesz popłynął nie popłynął – mecz, który był przyczyną tego felietonu był w niedzielę, dzisiaj jest wtorek było sporo czasu żeby to przemyśleć i uważam, tak jak zresztą napisałem, że teks jest raczej przemyślany. Wówczas opcje są dwie albo został napisany po to żeby być na maksa kontrowersyjny (po ilości komentarzy można uznać że jest) tak żeby było jak najwięcej wejść albo autor faktycznie myśli to co napisał. Obie opcje wg mnie nie stawiają autora w dobrym świetle.
A na końcu to i tak portal KS więc może pisać nawet o arbitrach robotach czy co tam jeszcze uważa za słuszne, a my czytelnicy mamy prawo komentować i tak to się kręci.
No i dostanie minusa od samego KS bezcenne!

skiba

Mecz był w niedzielę, ale komentarze, do których się Stanowski odnosił, pojawiły się w poniedziałek i dzisiaj. Stanowski ma po prostu taką idee fixe (światopogląd, czy jak zwał), że często i chętnie kwestionuje poprawność polityczną i schematy myślenia, które inni bezmyślnie powielają. Moim zdaniem ma tutaj do pewnego stopnia rację, o czym pisałem wcześniej, ale wnioski idą za daleko, bo całkowicie rozgrzeszają sędziego z braku myślenia na boisku. I akurat wcale nie uważam, że to jest przypadek Marciniaka w tym meczu. On moim zdaniem kombinował aż za dużo, zamiast trzymać się przepisów. Niezależnie od tego, dużo jest gorzej sędziowanych meczów w polskiej ekstraklasie, które nie wzbudzają takich emocji, mimo, że wpływ sędziego na wynik jest w nich znacząco większy niż to miało miejsce w niedzielę.

Janusz Ekspert

John Travolta dobrze to ujął, dla mnie Stano często na siłę naciąga argumenty pod swoją (nierzadko błędnie postawioną) tezę i w tym wypadku się trochę ośmieszył, Każdy kto grał kiedyś w piłkę wie, że rola sędziego często polega na mediacji, czy załagodzeniu spornych sytuacji. Trzeba być niesamowicie naiwnym, żeby od każdego z tysięcy piłkarzy wymagać, by był wyrachowany niczym stary wyga Lewy i nie zagrzał się nigdy po różnych chwytach rywala, często poniżej pasa (dosłownie i w przenośni). Muszę jeszcze dodać, że wyzywanie kopaczy w tym tekście od durniów czy błaznów świadczy o jakimś kompleksie autora. Zabawne byłoby, gdyby uważał siebie za lepszego od nich, niech pamięta że to on żyje dzięki nim – nie odwrotnie.

Miszcz Joda

Myślę jakby tak ktoś Panu KS zaaplikował kciuka w dupala, nastąpił korkiem na jądra, przykręcił wora i parę razy przymierzył łokciem a na końcu stwierdził, że w sumie to od zawsze uwielbiał saneczkarstwo to by się optyka zmieniła.

Sędzia prowadzi spotkanie i ma ogarnąć zawodników żeby nie doszło do mordobicia. Marciniak dał dupy po całości w tym meczu.

PolskaMyslSzkoleniowa

Krzychu, jeśli sędzia ma być robotem, to nie powinieneś bronić Marciniaka bo idąc Twoim tokiem myślenia to powinien Lechitom już w pierwszej połowie pokazać co najmniej 1 żółtą kartkę.

stamp

Tak, przyznaję rację nie powinno się dyskutować z sędzią, latać co rusz do niego z płaczem. Tak samo jak zwijac się w konwulsjach po musnieciu palcem koło nosa. To są mężczyźni? Jako kibic Lechii zawsze to mówię, grać szybciej, szybciej oddawać piłkę, nie wiklac się w jakąś walkę z czterema obrońcami no i nie płakać. Robić swoje a mścić się strzelając bramki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79

Z jednym zgoda – dwóch facetów da sobie po pysku i winić za to trzeciego to głupota i przesada. Reszta tekstu strasznie słaba, oderwana od realnego życia, jakaś utopia – stek farmazonów. Trenerzy uczą od juniora jak zachowywać się w stosunku do sędziego, czyli: oszukiwać (naciągać na faule), nie przyznawać się do przewinienia, autów, kwestionować jego decyzję tym samym wywierać presję. Zdziwiłby się pan ile można tym ugrać jak sędzie jest niedoświadczony lub zwykły gamoń. Kto tego nie wie ten zna piłkę tylko z tv lub PS.

Quotsa

„dwóch facetów da sobie po pysku i winić za to trzeciego to głupota i przesada”

Teraz napiszmy:

„dwóch piłkarzy da sobie po pysku i winić za to sędziego to głupota i przesada”

No już nie jest tak jednoznaczne. Prawda ?

bastion79

Miałem na mysli taką sytuację jak piszesz. Nie wiedziałem, że na portalu piłkarskim pod feliotonem na temat sędziowania muszę być tak precyzyjny, żeby ktoś sobie nie pomyslał, że chodzi o bójkę w remizie.

Quotsa

Czyli co ? Nie można winić sędziego, że dopuścił do bijatyki ? Moim zdaniem można, a nawet (w niektórych przypadkach trzeba) trzeba…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Quotsa

Normalnie. Usunąć ich z boiska.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79

Czyli co? Mecz Legia-Ruch sedzia winny, że Jędza klepaka dostał? Zastanów się

gryf01

Jeszcze kilka dni temu napisał pan artykuł o zupełnie odwrotnej treści. O tym, że sędzia musi nie tylko zobaczyć rękę, co jest często samo w sobie wyzwaniem, ale jeszcze w ułamku sekundy dokonać analizy intencji piłkarza. Chwalił pan te przepisy, dzięki którym widzimy obrońców broniących rękami w każdym meczu a sędziowie na wszelki wypadek nie gwiżdżą, bo cholera wie jakie mieli intencje – może chcieli dobrze? A teraz sędzia robot?
Taktyka Lecha to faul za każdym razem jak piłkarz Lechii ma piłkę na ich połowie. Normalny sędzia przerwałby to żółtą kartką na początku i mielibyśmy normalny mecz.
BTW – Suarez ma zwyczaj wkładania obrońcom palca w dupę żeby ich zdenerwować. Nie jest to zagranie niebezpieczne, sędzia robot zazwyczaj przechodzi nad tym do porządku dziennego. Za to piękny sposób żeby pozbyć się osobników o słabych nerwach. Piękno futbolu.

Trollosiewicz

Odnośnie wyśmiewania pod nosem decyzji sędziego czy kłócenia się z nim o wszystko. Prawda jest taka, że piłkarze, ci z Ekstraklasy, a tym bardziej ci młodzi czy z niższych lig sami nie ogarniają przepisów. To, że ktoś umie kopnąć prosto piłkę, nie oznacza, że wie czy coś było zgodnie z przepisami czy nie. Takim młodym wychuchanym szczawikom z akademii proponuję wręcz nakazywać sędziowanie meczów, niech poczują jak to jest być po tej drugiej stronie gdy przy niemal każdej decyzji są pretensje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kirku

W NBA poradzili sobie z agresja zawodników, w piłce tez by mogli, wystarczyło by by odezwanie się do sędziego skutkowało żółtą kartką, pewnie kilka meczów by sie skończyło przed czasem, według mnie niska cena za spokój na boisku

wojsal

Ciekawy tekst. Tylko czy technokracja sprawdzi się w miejscu, gdzie rządzą emocje? Czy nie lepiej jednak jeśli sędzia będzie studził zbytnie emocje? Oczywiście nie kosztem przepisów.

BeastMode

Z tymi dyskusjami i obsmiewaniem decyzji sędziów bedzie jeszcze gorzej.
Wystarczy sobie pojsc na mecze trampkarzy i posluchac co tam rodzice sobą reprezentują.

strus

W teorii niby wszystko się zgadza. Tylko gdyby sędziowie każdy faul oceniali zgodnie z przepisami to prawie każdy mecz kończył by się ubytkami, a gdzieś tak co trzeci walkowerem. Często sędzia daje kartkę za faul dlatego, że zawodnik robi to na przykład po raz trzeci. I często jest tak, że te dwa poprzednie faule bardziej na tę kartkę zasługiwały. W takim razie taki zawodnik już tego trzeciego faulu nie powinien mieć szansy popełnić. Według mnie jest też rolą sędziego rozładowywanie napięcia na boisku. Nie chcę nikogo bronić (tzn. zawodników Lechii) ale w ostatnim meczu w Poznaniu, sędziowanie byłoby zdecydowanie ze wskazaniem na gospodarzy. A jeśli widzisz, że sędzia pozwala na ich ostrą grę to i samemu zaczynasz tracić głowę.

zdyrman

„sędzi nie jest od studzenia emocji” – ciekawe czy tak samo Pan napisze, gdy jakiś rzeźnik zakończy karierę jakiegoś młodego-zdolnego etc. Czerwona kartka i po sprawie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Loginszlo

Jeżeli rządzący krajem nie respektują wyroków sądów, to czego się spodziewać od zwykłego, prostego kopacza piłki?

stasiekl

Ci o ktorych piszesz już nie rządza…..

ZbychuKielichu

Co do drugiej cześci, rzadko oglądam inne sporty ale jakiś czas temu zdarzyło mi się oglądnąć finały NBA.Co mnie uderzyło i czego im od razu pozazdrościłem to tej postawy zawodników do sędziego.Sport bardzo kontaktowy,szybki i mnóstwo sytuacji stykowych w których naprawdę nie miałem pojęcia czy faul ofensywny czy defensywny(pewnie duża w tym kwestia laickiego oka ale jednak). A tu do sędziego nikt nie nawet nie podskoczy. I nie chodzi tu o jakąś przewagę kultury tymi rzucającymi do kosza nad tymi co piłkę kopią ale zwykłych przepisów bo tam podważanie decyzji kończy się faulem technicznym. I oni po prostu mają już wpojone do podświadomości że z sędzią się nie dyskutuje.
No i w piłce czegoś takiego brakuje,niby można dać kartkę ale wiadomo nie będzie się karało za każdą pyskówkę bo jakieś 95% meczy kończyło by się przed upływem pierwszej połowy. Ale mimo wszystko zaostrzanie przepisów w tym względzie jest konieczne. Czasami aż podziwiam tych sędziów za zachowanie spokoju,jak słyszałem te materiały z sedzia na podsłuchu jak większość z tych piłkarzyn potrafi mękolić i narzekać na każdą decyzję to ja bym chyba potroił liczbę wlepianych kartek w stosunku do tego co oni rozdali
Stęmpniewski w L+ Extra często używa sformułowania „zalecenia UEFA” dotyczące jakichś tam nadużyć przepisów. Niby reguły na piśmie się nie zmieniają,ale wchodzą zalecenia że na coś bardziej zwracamy uwagę,coś cześciej karzemy. Oczywiście przed sezonami wszystkie zainteresowane drużyny są edukowane w tej kwestii.
No i w tym kierunku trzeba iść moim zdaniem,rok po roku zmniejszać tolerancję na takie buractwo. Nie da się tego zrobić jednorazowo bezboleśnie,ale możliwe jest stopniowe wpływanie na mentalność kopaczy.Oczywiście konsekwencją będzie większa ilość kartek no ale to naturalne

kirku

Jak ta zasade z technicznym wprowadzali w nba to tez pojawialy sie glosy ze w cczczwarych kwartach bedzie mecz 4 na 3 albo gorzej a nic takiego nie mialo miejsca, dwa trzy walkowery by byly a potem telewizje dalby by kluba ultimatum ze albo mecze beda sie konczyc albo nie bedzie kasy z praw tv…

Wacław Grzdyl

Tylko pamiętaj o jednej rzeczy, piłkarz jak się wymacha rękami i wygada to trochę spuszcza z siebie ciśnienie, gdyby nagle nie mógł nic zrobić to by wzbierał, wzbierał, wzbierał aż w końcu z tego wkurwienia połamałby komuś nogi. Myślę, że byłoby więcej brutalnych fauli po w[prowadzeniu takich restrykcji bo gdzieś to ciśnienie musiałoby znaleźć ujście.

kirku

NBA pokazuje ze nic takiego nie ma miejsca jak kumulacja wkurwy…

Wacław Grzdyl

ale czy w koszu dyskusje z arbitrem czy podważanie jego decyzji to jest az taka nagminność jak w piłce?

kirku

Byla, zawodnicy bili sie calymi druzynami na boisku

Wacław Grzdyl

ale w europie jest ten przepis co w NBA?

kirku

Nie wiem ale tez nie słyszałem o bojkach na pakietach europejskich…

kirku

Wiem ze atak na zawodnika a nie na pilke to faul niesportowy/tecniczny

stasiekl

Porównywanie koszykówki z piłka to tak jak porównywanie hokeja z siatkówką. Inna dynamika, inne kończyny, gry bardziej i mniej kontaktowe. W piłce i w hokeju zawodnicy szybciej sie pobiją niż w tych 2 halowych sportach.

kirku

Dyskusja jest o agresji a nie o dynamice, a futbol amerykański lub rugby można porównać? Tam nie ma dyskusji z sędzią ani agresji

stasiekl

Znasz jakiegoś sędziego futbolu amerykańskiego ( i zawodnika). Bo ja tak. Sędzia – inicjały JP. Zawodnik inicjały OHMS (wchodzi na murawę tylko po to, żeby przeciwnikowi zrobić kuku….

kirku

Według mnie to jest odwrotnie, pilarz moze duzo na boisku to sobie pozwala i nie trzyma nerwow na wodzy, spójrz na ccycywilizowane społeczeństwa, ludzie sie wkurwiaja na różne rzeczy ale do rekoczynow dochodzi rzadko bo jest to karane i przez większość uważane za złe..

stasiekl

????????/

kirku

?????

stasiekl

Rozśmieszyło mnie określenie cywilizowane społeczeństwa i że tam ludzie niby sie opanowuja…..

kirku

Ile jest pobić dziennie w takiej na przykład Hiszpani? Dwiescie, tysiac? A obywateli 45milionow okolo….

stasiekl

Ile jest napadów z bronia w ręku w najbardziej cywilizowanym kraju Swiata USA? Hiszpania to kraj cywilizowany bardziej od jakiego? ETA to była w niecywilizowanej Rumunii, czy w Hiszpanni?

kirku

Co chcesz udowodnic?

stasiekl

Bezsebsowność wiązania piłki nożnej z cywilizacją…..

kirku

Szkoda ze sport to wymysl cywilizacji…. a napisałem o cywilizowanych krajach bo w nich obowiazuja jakieś zasady…

stasiekl

Wpadnij do tych najstarszych cywilizacji Swiata (np Iran), wróć do Polski i mi coś o tym opowiedz.

kirku

Haha, też się uśmiałem:) sam sobie pojedź na wycieczke:)

KatarzynaProstata

Panie Stanowski, a może powie Pan coś o wyczynach sędziowskich w Serie A (np. w Milan – Chievo)? A przepraszam, Weszło nie zajmuje się marginalnymi ligami. Tylko Hiszpania, Anglia, Niemcy, Boliwia, Chiny i Magdziński w Angoli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Quotsa

Ciekawa kompilacja z meczu Lech – Lechia.

Z przewrotki w sam winkiel

Tralka po prostu nie zdążył nogi odstawić, aahahahah,brawo Weszlo

strus

Wszyscy się zachwycają tym Lechem (niektórzy Amiką), a oni po prostu grają brutalnie bo sędziowie im pozwalają. Sytuacja jak z Polonią w sezonie 99/2000. I jakim prawem Trałka dotrwał do końca meczu?????

SyFowy Przemek

Tendencyjny filmik, gdzie połowa zdarzeń to nawet nie są faule.
Jedynie Tralka przesadzal ze strony Lecha.

Z przewrotki w sam winkiel

Lech wiekszosc neczu zdecydiwanie nie gral w pilke,czy to do nich ten ostatni akapit,czy tylko do Lechii?

SyFowy Przemek

Felieton nic nie wznoszący, przeminie jak mokry jesienny liść wśród ulic polskich miast.
Naprawdę nie ma ciekawszych tematów?

Verpakovskis

Przepisy nie zmieniają się wraz z długością gry? zmieniają się. 4min w meczu Jaga-Pogoń i Fojut dostaje zolta.jakby to byla 30min bylaby czerwona.nie mowiac juz gdyby byla to 70min.Teraz po 15min Roman zaliczyl maly hattrick(3 razy odrzucil pilke po gwizdku) bez kartki.Ale racja co do tekstu.Piłkarzom i trenerom pomylily sie role.Ładnie zostal przez pana opedzlowany Bednarek w jednym akapicie.Chłop fauluje ewidentnie i sie megadziwi.Zachowal sie jakby nie znal kompletnie przepisow gry w pn.i Probierz: 92min minuta niedzielnego meczu a ten z mordą do sedziego.kurwa,jest 4-1,zaraz koniec a trener zamiast siedziec cicho(obiecal to!)to z byle powodu jedzie z sedziami.Moze warto skupic sie nad tym jak grac skutecznie na wyjazdach?…Trenerzy, piłkarze, to Wy chcecie sedziow a nie oni Was.Dlaczego sa sedziowie?Bo Wy nie potraficie roztrzygnac sporow boiskowych…Wiadomo,ze czasem sedzia strzela babola niesamowitego i idzie sie wkurzyc ale te sytuacje naleza do rzadkosci (modne w niektorych meczach Jagi,np 1 kolejka tego sezonu).

Benua

Coś mi się wydaje że Lechia ostatnio nie wytrzymuje ciśnienia, rola lidera i faworyta im nie służy. Piłkarze Lecha bądź Legii lepiej radzą sobie w elektrycznych sytuacjach, pewnie wynika to z tego że częściej grają o wysoką stawkę.

Pascior
dario armando

Trałka w ciągu minuty 3 razy fauluje a kumpel CO?oczywiście nic .No prze zajebista reklama polskiego futbolu.

Quotsa

Szczęsny rozsmarował Marciniaka po mistrzowsku. Z konkretnymi przykładami…

Pascior

Weszło zrobiło swoją analizę i wyszło, że 95% to „nieistotne zdarzenie”.

Wacław Grzdyl

Ja czekam w piłce na takiego kozaka, co dostanie kopa w piszczele, ale mimo tego nie przewróci się, pobiegnie dalej i strzeli bramkę, a po tym wszystkim rozmasuje sobie nogę chciałbym wtedy widzieć minę tego obrońcy

Miszcz Joda

Lewy miał dwie takie akcje w Bundeslidze. Raz jeszcze w Borussi D. a drugą kojarzę w Bayernie jak mu kolo w nogi wjechał a ten dał radę wcisnąć a potem krzyknął do gościa mało parlamentarny przekaz :)

stasiekl

Dziwi mnie holowanie niektorych sędziów. Zawsze łapałem sie za głowę, gdy holowany przez UEFA był sedzia Webb (oglądając go w lidze angielskiej w każdym meczu popisywał sie kardynalnymi błędami). Podobnie jest z sędzią Clattenburgiem. A w Polsce, niestety, z sędzia Marciniakiem. W ostatnim meczu jeden z zawodników dostał kartkę za to, że….. Peszko wytargał go za ucho. Jakaś paranoja. Suma kartek w tym momencie sie zgadzal (dwie żółte). Jednak powinna być jedna czerwona dla świra Peszki.

michalszostak

Czy ktoś widział jakieś kłótnie z sędzią w hokeju? albo ręcznej?

Zawisza Czarnecki

Też marzę o sędziach-robotach, zarówno tych na boisku jak i w sądach. Lechii natomiast przyda się taka lekcja, bo jesli chcą pograć w europejskich pucharach w jedenastu, to muszą się tego nauczyć. Póki co na błędach… Życzę powodzenia!

Kozlik

Cieszę się Stano, że o tym napisałeś i mam nadzieję, że wiele uznanych ekspertów jak np. Borek zrozumie, że sędzie nie jest od czytania/przewidywania emocji. Co więcej, sędzia nie powinien tego robić! Za to powinien podejmować chłodne decyzje zgodne z regulaminem.

Taka mała dygresja nawiązująca do ostatniego kitu ekstraklasy: oglądając w akcji takich „prawdziwków” jak ten cały Peszko, a następnie słuchając tych jego żałosnych utyskiwań jaki to on był biedny i jaki to sędzia jest niesprawiedliwy chuj (bo dał mu od razu czerwień, a nie drugie żółtko), mam coraz większe wrażenie, że piłka nożna to sport jakichś totalnie zidiociałych zwierzaków, bez krzty odruchów ludzkich, którym wydaje się, że grają w tej przaśnej lidze o jakiej „złote kalesony”. Bo inaczej nie potrafię wytłumaczyć takiego zachowania. To uczucie niestety pogłębia się gdy dociera do mnie, że tacy „artyści” (szkoda, że nie artyści) znajdują miejsce w kadrze (czyżby głównie ze względu na bliską relację z Lewym?)

Thomas von Danzig

Pierdu pierdu „promocja płynnej gry” https://youtu.be/HN5nXK_v8jI

pszy

Jeśli chodzi o machanie łapami i narzekanie na decyzję to tu poważnie mamy problem, nawet w sytuacjach gdzie chodzi o aut /różny są pretensje w tak jasnych sprawach a piłkarz?… debil musi wiedzieć że wybił piłkę bo sytuacja jest oczywista i że no i tak decyzji nie zmieni

skiba

Dokładnie, ale co zrobić, jeśli trener, tak jak Piotr Nowak, jest pod tym względem nawet głupszy od własnych piłkarzy i sam ich podburza do kretyńskich zachowań wobec sędziego oraz pielęgnuje w nich poczucie niczym nie uzasadnionej krzywdy i ogólną manię prześladowczą?

Janko Buszewska

Oczywiście, to tylko koincydencyja,że taki grad kartek i wykluczeń, spotyka Lechię i Lecha tuż przed ich potyczkami z niejaką Legią.
Oczywiście, każdy wiedział, że takie sędziowanie nastąpi, ale nie żeby aż tak szybko i „w biały dzień, w białych rękawiczkach”…
Oj będzie się działo, oj będzie, zwł. w ostatnich 7miu meczach.
Będzie też i do śmiechu, jak Marciniak będzie sędziował Legii, i zrozumiawszy swój błąd szafowania kartkami, nie wyciągnie tam żadnej, acz może Kopczynski powinien mieć się na baczności. :)

skiba

Sorry, ale pierdzielisz głupoty, właściwie powinienem napisać, jak zwykle. Lech z Legią gra za miesiąc w 28 kolejce, więc albo nie masz pojęcia o czymkolwiek, skoro tego nie wiesz, albo po prostu trollujesz.
Ja już się trochę gubię, w tym wszystkich domysłach o Marciniaku. Jedni mówią, że skrzywdził Lechię, bo było za mało kartek dla Lecha. Za chwilę ci sami piszą, że dawał za dużo kartek, żeby pomóc Legii w meczach z tymi drużynami, bo to taki spisek był. Szkoda gadać. Ktokolwiek widział mecz, nie może powiedzieć, że poszczególne kartki, może z wyjątkiem jednej – Janickiego były wątpliwe. Gdyby Marciniak chciał jeszcze dopiec Lechii to spokojnie mógł dać Kuświkowi od razu czerwoną i byłyby 3 mecze zawieszenia. Tego nie zrobił, ulitował się, moim zdaniem niesłusznie, bo faul był na czerwoną i jeśli dojdzie do jakichś protestów ze strony Lechii, to komisja ligi powinna się temu też przyjrzeć i kartkę oraz karę odpowiednio zweryfikować.

Janko Buszewska

Fakt, trochę mi się ten terminorz poprzesuwał w wyobraźni.
Co do Komisji Ligii to jakoś, jak każdy, w nią mało wierzę, a weryfikacje to ma raczej takie zatwierdzające.
Co ciekawe, ogólnie masz rację, ale co jeszcze dziwniejsze, nie zmienia to mej oceny Marciniaka jako prolegijnego drukarza sprawdzonego od lat.
Kartki uzasadnione (Kędziory i Bednarka też?) tyle że, można było ich uniknąć, choć w części, gdyby na początku nie „podwyższał europejsko poprzeczki” i od razu reagował.
Nie wiem np, na co czekał z Peszką….
Mam też dziwne wrażenie, że przed każdym meczem „właściwi” sędziowie, wiedzą dokładnie kto ma 3 albo 7 kartek i… NIGDY SIE NIE MYLĄ.
Tak jak kiedys z Covillo przed meczem z Legią, po prostu bezczelnie wykasowany na ten mecz.

skiba

Ja tam nie wiem, nie znam się, ale Kędziora coś pyszczył do Peszki, więc może jednak jemu też się należała.
Jak już mówimy, że wcześniej powinien sięgnąć po kartki, to Trałce też by się nie upiekło w 1 połowie. Co do Peszki, to moim zdaniem to „przyjacielskie” targanie za ucho nie kwalifikowało się na czerwoną, innych sytuacji nie pamiętam.
Dla mnie Marciniak pozwolił Lechowi na odrobinę za dużo w 1 połowie, ale ja generalnie nie wierzę w prolegijny spisek, więc zganię to na gorszą dyspozycję i fakt, że zawodnicy Lechii mają tendencję do symulowania fauli.
To napisałem Ja – Jarząbek, kibic Kolejorza.

Janko Buszewska

Na początku meczu, Marciniak również przymykał oczy na kilkakrotne przewracanie Majewskiego…
Zgadzając się z tym, że tym razem Lech sporo faulował, wspomnę, że z niewymienianych tu fauli Lechii możnaby zrobić ładny filmik.

Rysieq

„Pierwszy faul w meczu! Jakby to miało znaczenie, który…” – należy pamiętać, że ilość fauli może determinować pokazanie kartki, myślę że w spornych sytuacjach sędziowie często biorą to pod uwagę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Abstrahując już od tego jaką chamotę odstawiła w drugiej połowie Lechia, chciałem zauważyć że nietrudno jest dostać szewskiej pasji jako zawodnik gdy od początku bardzo ważnego meczu sędzia gwiżdże w jedną stronę – a to niestety miało miejsce bo co najmniej dwóch gości z Lecha kwalifikowało się także do opuszczenia boiska i to jeszcze przy stanie 0-0 za zbyt ostre zagrania. Tym bardziej że dwóm gościom – panom T. zdarza się taka gra notorycznie i jest tolerowana, wyjątkiem był mecz w Kielcach jak chyba sędzia Lasyk wyrzucił tego ciemniejszego z boiska za faul taktyczny na początku meczu.
Marciniaka przerosło to spotkanie i nie ma go co tutaj bronić. Lech w pełni wykorzystał to że sędziemu zabrakło „jajec” od początku meczu a Lechia się frustrowała z minuty na minutę coraz bardziej aż wybuchnęło.
Panie redaktorze jeszcze jedna kwestia, wszędzie Pan pisze że co najmniej 90% piłkarzy to raczej niezbyt inteligentni ludzie, można powiedzieć imbecyle – nie polemizuję z tym bo mam podobne zdanie i wiele kibiców też, ale tutaj mi Pan wyjeżdża z:
” …Gdyby sędzia wcześniej pokazał żółtą, nie doszłoby do tej awantury… Zdaje mi się, że to robienie głupków z piłkarzy. Przesadnych. Nikt przecież nie jest aż takim kretynem, by sądzić, że skoro sędzia „pozwala grać”, to pozwala też kopać czy uderzać bez piłki, prawda?…”
No to weźmy się zdecydujmy, albo coś jest czarne albo białe.
Aha, jeszcze mam pytanie do zorientowanych – czy uefa obserwuje swoich sędziów z niszowych krajów jak sędziują mecze w swoich ligach czy opiera się tylko na zdaniu poszczególnych związków a oceny wystawia na podstawie meczów pucharowych i międzynarodowych? Bo to kolejny mecz ligowy który Pan Marciniak – który powinien być przykładem dla reszty – dokumentnie zawala. To nie powinno tak wyglądać. Chyba że już na tyle obrósł w piórka że zwyczajnie olewa mecze ligowe i stawia tylko na rozgrywki międzynarodowe? Ale wtedy świadczyło by to źle o jego profesjonalizmie.

sailor

Tzn. kto kwalifikował się do opuszczenia boiska przy stanie 0:0? Kędziora powinien dostać drugą żółtą, ale faul na Wolskim był już przy stanie 1:0. Co do Trałki i Tetteha to w ich wypadku jedyny błąd jaki popełnił Marciniak polegał na tym, że nie dał im kartki już w pierwszej połowie. Wtedy by się trochę uspokoili.

KoStUcHy

Marność i oczywistość… jak można pisać tak bezpłciowo? Mega mecz, klasyk… ale dziennikarstwo żenada poziom, co artykuł to większa masakra, Cycu wracaj z eleven, bo prócz Zarzecznego to tu gniot goni gniota… Czy ktoś czyta to chociaż raz? Anegdoty Michniewicza.. wtf? Idealny sędzia dla mnie jest robotem… wtf? „Grajcie w piłkę, zamiast robić za błaznów”- charyzma misia uszatka… Stano weź się w garść, proszę Cię.. stać Cię na więcej…

Jarek1965

„Bo chociaż sędzia – wiadomo – powinien być ponad to, to jednak na sam koniec jest tylko człowiekiem i czasami też się zwyczajnie wnerwia.”

Przecież piłkarze to też tylko ludzie – Działa to niestety w obie strony. Trener ma uczulać piłkarzy na sposób prowadzenia meczu przez sędziego ?

„Tak sobie myślę, że to jednak rola trenerów, by swoich piłkarzy edukować nie tylko w zakresie techniki i taktyki, ale także zachowania wobec sędziów.”

Kto ma w takim razie edukować sędziego ? Nikt ! Jeśli wierzyć temu zdaniu w powyższym artykule :

„W przepisach ma czarno na białym napisane, kiedy zagwizdać, kiedy pokazać kartkę itd.”

Nikt nie powinien , edukować sędziego i w takim przypadku sędziemu nie wolno pozostać tylko człowiekiem , sędzia musi przez 90 minut pozostać sędzią i nie może sobie pozwolić na niechęć lub sympatie do poszczególnych zawodników czy drużyn

Oraz bardzo proszę o komentarz do filmu załączonego do mojego posta.

skil

Do grona durnych piłkarzy dołączyłbym durnych komentatorów, którzy na wizji potrafią wygłaszać uwagi typu: „teraz powinien sfaulować”, „bardzo dobrze, faul taktyczny”. Uczmy piłkarzyny faulowania, udawania, symulowania, to niebawem nic już nie zostanie z piękna piłki nożnej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bonus

Przypomina mi to mecz Portugalia – Holandia w 1/8 finału MŚ 2006. Cztery czerwone kartki i jeszcze więcej żółtych, za co oberwało się rosyjskiemu sędziemu, a tak naprawdę nikt nie miałby prawa narzekać, gdyby jeszcze znacznie więcej kopaczy wtedy wyleciało z boiska.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY