post Avatar

Opublikowane 01.03.2017 22:50 przez

redakcja

Doprowadził Barcelonę do wygranej w Lidze Mistrzów, zdobył z nią dwa kolejne mistrzostwa, dwa kolejne krajowe puchary, posadził ją na tronie dla najlepszej klubowej drużyny świata. Dziś, w przededniu kluczowych dla Barcelony spotkań mówi: „Potrzebuję odpoczynku. Po sezonie nie będę już szkoleniowcem FC Barcelona.”

Mecz ze Sportingiem Gijon większych emocji nie dostarczył, bo i dostarczyć ich nie miał. Dał jednak Luisowi Enrique szansę, by swoją decyzję ogłosić jako bezapelacyjny zwycięzca. Po 6:1, gdy kibice raz za razem odwijali jeszcze w myślach piękne trafienia Neymara, Messiego czy Suareza, gdy przecierali jeszcze oczy po bramce Alcacera, on odpalił prawdziwą bombę. Na którą od jakiegoś czasu się zanosiło, to prawda, ale jednak nikt nie spodziewał się, że wybuchnie już dziś.

– Wykorzystam konferencję prasową, by zasygnalizować, że po tym sezonie nie pozostanę szkoleniowcem FC Barcelona. To była trudna decyzja, ale i przemyślana. Nie zmienię jej. Potrzebuję odpoczynku.

Enrique nie przedłuży więc wygasającego z końcem sezonu kontraktu, co do czego nie było zresztą stuprocentowego przekonania również od strony klubu. Tak jak jego „Blaugrana” w premierowym sezonie hiszpańskiego szkoleniowca zachwycała i pędziła po trofea jak TGV na linii Paryż-Lyon, tak obecnie coraz częściej – mówiąc kolokwialnie – męczyła bułę. O oczach kibiców nie wspominając.

W Barcelonie idzie więc nowe. Kończy się pewien cykl, można wręcz powiedzieć, że epoka, bo w ekipie z Katalonii zmiany – nie tylko na stanowisku trenera – są i nieodzowne, i coraz głośniej zapowiadane. Pytanie brzmi jedynie, czy kolejny po Enrique budowniczy przejmie drużynę, która jednak coś wygrała (La Liga, bo że Champions League nie jest jeszcze stracona wierzą chyba tylko najbardziej szaleni optymiści), czy tę, kompletnie przegraną, której jedyną zdobyczą w tym sezonie będzie ewentualnie Copa del Rey. Trofeum, które wygląda ładnie jako ukoronowanie dubletu czy trypletu, ale sam w sobie – tym bardziej po finale, któremu rangi za nic nie dodaje rywal, Deportivo Alaves – jawi się jako niewiele bardziej znaczące niż Puchar Weszło.

Opublikowane 01.03.2017 22:50 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 33
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Termalica Hooligans
Termalica Hooligans

Co się u łysolka dzisiaj będzie działo jaki się utrzyma wynik realu XD flaga znowu załopocze na balkonie tym razem nawet kij od szczoty nie bedzie potrzebny XD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Termalica Hooligans
Termalica Hooligans

Za zakola i uszy usuwaja XD

WieslawYeahbuny
WieslawYeahbuny

Nowym trenerem ma zostać mający polskie korzenie – rodowity kutalończyk Krzysztof Stanouski !

WieslawYeahbuny
WieslawYeahbuny

Poza tym dzisiaj Krzysio nie pije bo mama do barcelony przyleciała i by krzyczała jakby przeszarżował z winem tesco value. Na szczęście potężny zapas pierogów, bigosu i smalcu dotarł bez przeszkód !

milosh
milosh

absolutnie najgorszy trolling.

WieslawYeahbuny
WieslawYeahbuny

Twój, racja. Pizdziaweczko

Mroczny Mariusz
Mroczny Mariusz

Zostaw, nie umiesz.

WieslawYeahbuny
WieslawYeahbuny

Liż mi arszlocha

Mroczny Mariusz
Mroczny Mariusz

twoja matka ci codziennie liże, jeszcze ci mało rumunie?

Kikkhull
Kikkhull

Boże sami gimby

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Phelek
Phelek

Czekam na artykuł pt. „Jak zabić komentarze”. Duma cię Stano musi rozpierać, co?

Al Koholik
Al Koholik

Dobrze wie, ze szukaja nowego trenera, to sam „rezygnuje”…. oby tylko dotrwal do konca sezonu…

ughx
ughx

odpalili go , co bylo oczywiste … a , ze zdobyl troche zelastwa do gablotek , pozwolili mu na ” odejscie ” wg jego zasad

Joy Division
Joy Division

Byle nie Wenger!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik

Coś wam się literówka wkradła w tytuł. Bo widzicie, to nie jest koniec cyklu, tylko koniec cyrku! Ten Enrique to była i jest pipa grochowa. Pamiętam go jeszcze z Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Stała taka miernota, to powiedziałem Łapińskiemu „Łapa! To jest ich najsłabsze ogniwo! Dawaj na niego!”. Tomek do niego podszedł, powiedział że po meczu pod prysznicem zrobi mu dziecko i było po chłopaku, frajerzyna na pięć minut przed meczem błagał tego swojego trenera żeby go nie wystawiał. A w meczu grał to, co zwykle gra mały Jasio na szkolnych przedstawieniach- krzaka. Chociaż tamten srebrny medal już od 25 lat jest największym sukcesem polskiej piłki, sami Hiszpanie mówią, że gdyby nie fartowna bramka w 90 minucie, to by w dogrywce spuchli, i wtedy pojechalibyśmy ich piątką.
Co się tyczy samego wakatu na ławce trenerskiej Barcelony- gdyby nie to że jestem już po słowie ze znacznie poważniejszym klubem, którego nazwy nie mogę podać, to bym się zastanowił.

adrian92
adrian92

W razie gdyby tamto nie wypaliło i zdecydowałby się Pan na FCB, podpowiadam:
óssos colorits,
Senyors, salsitxes amunt! Afaitar plançons!
President, Aquí no hi ha necessitat d’entrenar. Aquí cal trucar!
Pozdrawiam 🙂

Janusz Wójcik
Janusz Wójcik

Moltes gràcies. Conec tots els idiomes en el món.

YanuszYoyko
YanuszYoyko

W tej barcelonie to sami zmęczeni, żądni odpoczynku trenerzy. Chyba w żadnej innej drużynie w europie nie zdarza się tak często tak zwany syndrom wypalenia. Wszyscy (Martino, Guardiola Enrique) odchodzili sami z tej drużyny, tłumacząc się że „muszą odpocząć”. Jakby mieli po 60 lat to rozumiem, ale Pep, Luis, przecież to młode chłopaki jeszcze. Nie liczę tu Tito bo to niestety osobny i smutny przypadek.

Michal Sz
Michal Sz

Widocznie ciśnienie jest tam tak duże, że ciężko te kilka lat wytrzymać. Cały czas trzeba dumać nad taktyką, oglądać przeciwników, pilnować by zawodnicy mieli formę, żeby nie strzelali fochów i jeszcze sto tysięcy innych rzeczy, a porażek nikt nie toleruje. Trudna robota, choć wielu ludziom się wydaje, że prowadzenie takich wielkich klubów i wygrywanie z nimi trofeów to pryszcz.

YanuszYoyko
YanuszYoyko

Ok rozumiem, ale tylko w Barcelonie trenerzy nie są zwalniani przez zarząd tylko sami odchodzą jak tylko zacznie im trochę gorzej iść, tłumacząc że są zmęczeni. Ten właśnie fakt zastanawia, i nieco irytuje ( trąci jakimś egoizmem trenerów). Jakoś w lidze angielskiej, włoskiej, niemieckiej nie słychać by trener zostawiał drużynę bo jest zmęczony, a presja i intensywność przynajmniej w lidze angielskiej na pewno dużo większa niż la liga.

Michal Sz
Michal Sz

Presja dużo większa niż w La Liga? Nie powiedziałbym. Taka Barcelona zawsze musi być wyżej nad Realem, jak jest niżej to już klęska. Do tego dochodzą też inne rozgrywki, choćby Liga Mistrzów, w których każde inne rozstrzygnięcie niż ich wygrana także będzie porażką. Podobna presja jak tam może być chyba tylko w Realu i Bayernie, nigdzie indziej. Zobacz ile pracują trenerzy w takich klubach, nikt tam nie wytrzymuje 10 lat, co najwyżej kilka sezonów. Guardiola z Bayernu też przecież odszedł, bo chciał, nie zwolnili go stamtąd.

Najczęściej trenerzy są oczywiście zwalniani, ale jeśli tak się nie dzieje i odniosą sukces, to potem już czują, jak trudno go powtórzyć, że jest o to coraz ciężej i pora szukać czegoś nowego. Myślę, że to stąd bierze się to wypalenie i konieczność odpoczynku. Tak samo jest z zawodnikami – duża część z nich po wygraniu ważnego trofeum też traci motywację i mało komu udaje się grać na takim samym poziomie dalej.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

To jest bardziej kwestia wzajemnej gonitwy dwóch klubików. Zmiany trenerskie są więc nieodzowne a niezdobycie któregoś trofeum jest idealnym pretekstem. To już nie jest piłka tylko cyrk. Ludzie potem jarają się już takimi rzeczami jak to ile czasu Pique goli klatę a ile Krisztianu nakłada żel na włosy, to jest chore. La Liga to jest tak – „dwie jedynie słuszne frakcje” + ambitni z umiejętnościami ale którzy krzywdę wspomnianym „frakcjom” zrobią jedynie w pojedynczych meczach (Atletico, Sevilla, Villarreal, Sociedad, Celta) + pionki służące najczęściej za mięso armatnie. Przy czym mecze ambitni vs. ktoś z pionków są zazwyczaj dużo ciekawsze niż „frakcje” vs pionki.. Nie mówię że nie lubię La Ligi, poziom jest wysoki, piłkarze dobrze wyszkoleni, ale jarać się w obecnych czasach Realem albo Barceloną to mogą chyba tylko gimbusy nie znające realiów.

Michal Sz
Michal Sz

Bez sensu takie gadanie – Sevillą, Celtą czy Villarreal jarają się tylko intelektualiści z kilkoma fakultetami? Normalni ludzie lubiący piłkę chcą ją oglądać na najwyższym poziomie, a Barcelona czy Real im to dostarczają., Tyle, nie trzeba tu dorabiać jakiś teorii o „gimbusach” czy czymś tam innym.

YanuszYoyko
YanuszYoyko

Guardiola z Bayernu odszedł bo już miał klepniętą umowy z City. Chodziło mi o ten mityczny odpoczynek, jak powód odejścia. Od piłkarzy oczekujemy szczerości w wypowiedziach, typu „zagrałem totalny piach, nie umiem przyjąć piłki by mi nie odskoczyła od piszczela na 5 metrów, stąd moja frustracja i wjechanie sankami w tego gościa”. Trenerzy też powinni mieć jaja i powiedzieć „sorry nie mam pomysłu na poprawę naszej gry, nie umiem dotrzeć do zawodników i ich odpowiednio zmotywować, itp” anie się odpoczynkiem tłumaczyć. To tak drażni.
Natomiast z LaLiga to niestety już problem jaki zauważa się w wielu ligach, czyli powstanie jednego może dwóch hegemonów, wyrastających ponad resztę stawki i od 10 lat bijących się albo o jak najwyższą przewagę w lidze i święty spokój, albo biją się miedzy sobą. Wygranie ligi jest obsesją, bo są do tego przyzwyczajeni od lat.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Tylko że te obecne kluby z tymi co grali Kluivert, Rivaldo, Zidane, Morientes czy Redondo nie mają nic wspólnego. To cyrk który ma się SPRZEDAĆ, dlatego są wyjazdy do skośnych na tournee i sprzedawanie się za kasę (np usunięcie krzyża z herbu Realu). Nie mówię że Bayerny, Chelsea, Juventus na tournee nie jeżdżą ale dla mnie Real i Barcelona są synonimem odarcia futbolu i sportu z tego co jest jego istotą. Bo choć piłkarzy mają może i obecnie lepszych niż kiedyś i grają na najwyższym poziomie to nie jest to już sport tylko cyrk. Ludzie którzy pamiętają Real czy Barcę sprzed 20 lat to doskonale wiedzą co mam na myśli.

Michal Sz
Michal Sz

Takie mamy czasy, że aby rywalizować na najwyższym poziomie trzeba zdobywać coraz większe pieniądze. Kiedyś kasa do tego potrzebna była mniejsza, bo też i np. w piłkę nie inwestowali szejkowie czy bogaci Rosjanie. Nie było też internetu, więc kluby docierały do mniejszej liczby ludzi. Ot globalizacja, co poradzić.

Ja pamiętam co było 20 lat temu, więc widzę tę różnicę o której mówisz. Ale mi już to wisi, piłkę oglądam dla przyjemności od czasu do czasu, a otoczka ma dla mnie coraz mniejsze znaczenie. Niech sobie te kluby zarabiają, zmieniają herby – co mi do tego, przecież nie mam na to wpływu ani żadnych z tego materialnych korzyści. Przyjemność sprawia mi teraz oglądanie Messiego, Ronaldo czy innych graczy, którzy coś faktycznie potrafią, a nie gości kopiących się po czole. Z takich mogę się co najwyżej pośmiać, jak sobie włączę 8 Ligę Mistrzów, tyle mi wystarczy.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

No właśnie, niestety w złą stronę to wszystko zmierza.
Gdy w czymś jest przesyt, gdy czego jest za dużo to traci to swoją magię, powszednieje. Mi chyba Real i Barca spowszedniały co nie znaczy jednak że nie uważam takiego Messi’ego za piłkarskiego fenomena naszych czasów.

Michal Sz
Michal Sz

W złą jak złą, różnie na to można patrzeć. Kluby mają dzisiaj większe możliwości zarabiania pieniędzy niż kiedyś, dziwne by było gdyby z tego nie korzystały, w końcu to przedsiębiorstwa, jak by na to nie spojrzeć. Mimo wszystko nie można jednak mówić, że sport nie ma tu znaczenia, bez niego przecież cała ta otoczka marketingowa sama w sobie by nie istniała, to do niego jest dorobiona.

Termalica Hooligans
Termalica Hooligans

stara mądrość mówi, że dużo ciężej utrzymać się na szczycie niż na niego wejść, a w takim klubie każde drugie miejsce to porażka, kwestia presji otoczenia, taki dziadek Wenger pewnie bezczelnie przedłuży kontrakt, no ale w sumie trudno się dziwić jak klub ma w pompie osiągnięcia i kibiców

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Powrót Grosika, show Linettego, 10 goli Polaków. Świetny tydzień stranierich!

Polscy piłkarze w minionym tygodniu gościli na okładkach gazet w całej Europie. Nie ma w tym cienia przesady, bo nasi stranieri dawali kapitalne popisy. Tu dublecik, tam dublecik, tu gol i asysta, tam wyciągnięty rzut karny… Ciężko było znaleźć zakątek świata, w którym nasi nie daliby popisu. Aż przyjemnie zasiąść po takim tygodniu do zestawienia […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

PRASA. Sikorski: Kołakowski obiecywał mi transfer do Legii Warszawa

– W ogóle obcokrajowcom trudno trafić do Hiszpanii w niższych ligach, mają tam mnóstwo swoich zawodników. Jako polskiemu Austriakowi lub austriackiemu Polakowi udało mi się tam wcisnąć i zobaczyć to z bliska. Przeanalizowałem, że w polskiej ekstraklasie jest coraz więcej Hiszpanów. Carlitos, Dani Ramirez czy Jesus Imaz grali w niższych ligach, przenieśli się do Polski […]
06.07.2020
Włochy
05.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020