Tak wygląda najlepszy piłkarz Lechii początku rundy
Weszło

Tak wygląda najlepszy piłkarz Lechii początku rundy

Jeszcze kilka tygodni temu można było się zastanawiać – Kuciak czy Milković-Savić? A to dlatego, że forma Słowaka była jednym wielkim znakiem zapytania, bo przecież przez okrągły rok praktycznie w ogóle nie grał w piłkę. Wystarczyły jednak trzy kolejki nowej rundy, by zrozumieć, że Dusan nie zapomniał, jak się broni. Przeciwnie, on sprawia wrażenie, jakby czas się dla niego zatrzymał, a rocznej przerwy w występach w ogóle nie było. Wyjeżdżał jako czołowy bramkarz ligi i powrócił także jako jeden z najlepszych.

Patrząc po notach Weszło, forma Kuciaka systematycznie rośnie. W meczu z Jagiellonią – gdzie zachował czyste konto, ale praktycznie nie miał nic do roboty – zapracował sobie na szóstkę. W Niecieczy – mimo że został pokonany w doliczonym czasie gry z jedenastu metrów – swoimi interwencjami długo ratował Lechii wynik i zasłużył na siódemkę. Wczoraj natomiast, kiedy napastnicy Cracovii wchodzili w obronę gdańszczan jak w masło, zatrzymywali się właśnie na Kuciaku. Co prawda gościom udało się strzelić dwa gole, ale gdyby nie świetnie dysponowany golkiper, tych trafień byłoby przynajmniej dwa razy więcej. Za mecz przeciwko „Pasom” Kuciak otrzymał od nas ósemkę.

I chyba nie ma wątpliwości, że dziś to najlepszy i najrówniej grający piłkarz drużyny Piotra Nowaka. Wydaje się też, że właśnie kogoś takiego Lechii brakowało – bramkarza, który potrafiłby zapewnić spokój w tyłach, i przy którym wszyscy obrońcy czuliby się pewniej. Milinković-Savić, mimo że podobno w swojej kategorii wiekowej nie ma sobie równych, nigdy nie dawał drużynie takiej stabilizacji. Przeciwnie, w prostych sytuacjach zdarzało mu się popełniać kompromitujące błędy i nieustannie wyglądał na gościa, który w każdej chwili może coś odwalić.

Jakkolwiek spojrzeć, świetna dyspozycja Kuciaka praktycznie od swoich pierwszych minut w bluzie Lechii ma dosyć ciekawe konsekwencje. Najprawdopodobniej oznacza bowiem, że Milinković-Savić pójdzie podbijać ligę włoską po półrocznym siedzeniu na ławie. Działacze Torino próbowali uniknąć jak ognia takiej sytuacji, i właśnie dlatego specjalnie zostawili swojego nowego bramkarza w Gdańsku jeszcze na sześć miesięcy – by ten cały czas pozostawał w rytmie meczowym. Tymczasem najprawdopodobniej dostaną gościa prosto z ławki, któremu w dodatku miejsce w szeregu zostało wskazane przez, do niedawna, głębokiego rezerwowego Hull.

I w ogóle z tym brakiem gry Kuciaka w Anglii to naprawdę ciekawa sprawa. Jak widać, Słowak cały czas był gotowy do gry, bo właśnie pokazuje w Gdańsku umiejętności, przez które działacze Hull kiedyś się nim zainteresowali. W naszej lidze często obserwujemy sytuacje, w których wracający z zagranicznych wojaży zawodnik prezentuje się dramatycznie, przez co od razu pozwala zrozumieć, dlaczego miesiącami grzał ławę. Z Kuciakiem jest jednak inaczej, bo ewidentnie widać, że wcale nie spuścił z tonu. Innymi słowy, mieliśmy tu do czynienia z transferem zrobionym do nieodpowiedniego miejsca i w nieodpowiednim czasie. W większym stopniu, niż sportowa dyspozycja bramkarza, zaszkodziła mu niezbyt przemyślana decyzja przy wyborze klubu.

Kuciaka trzeba jednak pochwalić, że szybko wyciągnął wnioski ze swojej sytuacji i postanowił coś zmienić. Nie czekał – śladem swojego rodaka Jana Muchy – trzech lat przyspawany do ławki w Premier League, ale błyskawicznie podjął walkę o odbudowanie kariery. Jego przeprowadzka do Lechii zapowiada się na świetne posunięcie, bo – ech, chciałoby się użyć klasycznego zwrotu – korzystają na tym wszystkie strony. Gdańszczanie wreszcie mają bramkarza, który – tak jak z Cracovią – potrafi uratować im punkty, natomiast sam Kuciak bardzo szybko odbudował formę. Co więcej, w ostatnim czasie broni na tyle efektownie, że na miejscu działaczy Lechii już teraz usiedlibyśmy z nim do rozmów o nowej umowie. Przypomnijmy, obecna wygasa już w czerwcu, więc na dziś wciąż jest całkiem prawdopodobne, że Słowak opuści drużynę Piotra Nowaka w tym samym momencie, co Milinković-Savić.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (31)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Borysiuk może i na lige wystarczy, ale jeśli mysli sie o pucharach w innych kategoriach anizeli „szybki wpierdol i do domu” to bazowanie na takich grajkach bez atutów jest conajmniej śmieszne.

Michal Geldon

Legia, która poradziła sobie w pucharach więcej niż dobrze, bazowała na Kopczyńskim, który przy Borysiuku w Warszawie murawę jedynie wąchał, dlatego nie mogę się z Tobą zgodzić.

Michal Geldon

Żeby nie być źle zrozumianym, nie chcę niczego Legii czy Kopczyńskiemu ujmować. Tylko mówię :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Geldon

Naprawdę? Awans do Ligi Mistrzów po 20 latach posuchy oraz wyjście z 3 miejsca do fazy pucharowej, wyprzedzając Sporting i określenie tego więcej niż dobrze uważać za kontrowersyjne? Można nie mieć sympatii do jakiegoś klubu, ale nie można być ślepym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

TY wybierajac robote masz wywalone na pieniadze. etat w „szlachta nie pracuje” w koncu do czegos zobowiazuje

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

NA pewno nie jestem Twoim synkiem, więc sobie daruj. Nie wiem czemu nie miał prawa uważać, że nie będzie grał. Nie wiem , ile zarabiał w Hull, ale mogę się domyślać, że Hull płacił mu dużo lepiej niż Legia. Szacunkiem kibiców się nie opłaci rachunków.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

O ile sie nie myle to Szkocja nie jest potega pilkarska. Hull Twoim zdaniem majac do wyboru : 1. rozpalic forsa w kominku 2. wsadzic psu pod ogon. 3 kupic Kuciaka wybralo opcje nr.3 /kto bogatemu zabron/i. Kluby z angielskiego 2 poziomu wyciagaja czolowych pilkarzy z polskich czolowych ekip a nie na odwrot, wiec mysle ze Kuciak zarobil duzo wiecej. W kazdym klubie zdarzaja sie sytuacje , ze jakis zapchaj dziura wyrasta na gwiazde i wypiera kogos mocniejszego. Domyslam sie z w L nie gral za frytki, ale kariera pilkarza trwa kilkanascie lat i co wtedy zarobisz, ma Ci starczyc na reszte zycia, wiec ma znaczenie ile zarobisz. Rozumiem, ze wg. Ciebie kazdy slowak marzy o grze w czolowych druzynach e-klapy z L na czele?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

1. wielki Gl. Rangers, na pewno nie poza Szkocją:) 2. Nie mowie, ze mial pewny plac, ale szanse wywalczenia tak. 3. Domyslam sie , ze Kuciak wiedzial lepiej ode mnie i Ciebie , jakie ma perspektywy 4. Czy Hull zrobil swietny deal? Placenie gosciowi za nic, chyba nie jest swietnym dealem.?. 5 Nie wiem ile mu dali ale na pewno lepiej niz w L i nawet wziawszy pod uwage koszty zycia z pewnoscia zarobil 6Coz nie mial propozycji z Chin, ani od szejkow, a koniec kariery sie zblizal, wiec i chec zabepzieczneia sie na zycie po zakonczeniu kariery. W-wa tez nie nalezy do cudownych miast 7. Mogl grac w LM? faktycznie polskie kluby to stali bywalcy tych rozgrywek. 8. A co bys powiedzial jakby grajac w L doznal ciezkiej kontuzji? 9. Owszem zdarza sie po czasie zalowac dezyzji, ale nie zawsze w chwili podjecia byly one zlymi decyzjami

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

m1025

1. co najwyzej europejski przecietniak, dla nas łódzkie kluby też sa wielkie
2. Twoim zdaniem m oze tak, czy zdaniem Kuciaka? A co jezeli by wywalczyl?
3. Prawie kazdy z nas podjal decyzje w zyciu , ktora po jakims czasie okazala sie bledna , a w momencie jej podejmowania nie bylo to takie oczywiste
4. nie byl jedynym wolnym pilkarzem, a mysle , ze znalazlo by sie paru bramkarzy podobnej klasy, ktorych kluby chetnie by rozwiazaly z nimi kontrakt
5. sam wie lepiej czy pod wzgledem finnasowym to byla dobra decyzja. Zmiany miejsca pobytu w zawodzie pilarza sa norma, wczesniej gral w Rumunii , potem w RP
6. nie mowie, ze nie
7. latwiej nie znaczy ze awans by przyszedl Dobra gra na wyspach tez jest dobrym oknem wystawowym
8.ale bedac kontuzjowanym w Hull by lepiej zarabial ,a do tego mial lepsza opieke medyczna
9. Myslę, ze tez analizowal , a mial wiecej danych od Ciebie.

poza tym , jezeli teraz zdobedzie z Lechia Mistrza to sie zapisze w historii Lechii, jako ktos kto zdobyl pierwszy tytuł. Dla Legii to norma, wtedy by sie okazalo, ze az tak bardzo sportowo nie stracil, a finansowo zyskal

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anton aus Tirol

Ale legia zostala z dwoma starymi parodystami ahahah

711CM
711CM

spoko, komisja ligi rozwiaze kontrakt Kuciaka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

El Pistolero
Mariental

Klasyczne WIN-WIN-WIN

711CM
711CM

absolutna klasyka

Mnietek

Po pierwsze – Kuciak nie jest wypożyczony z Hull do Lechii. To był wolny transfer, a kontrakt został podpisany na pół roku.
Po drugie – według transfermarkt (wiem, to mało wiarygodne źródło) do Lechii mogą trafić: Adam Szalai, Paweł Olkowski, Matthias Ostrzolek i co moim zdaniem jest zupełnie nieprawdopodobne Maciej Rybus.

dario armando

Jeden z najlepszych w lidze to jest wielki eufemizm,bo to jest i był w Polsce zdecydowanie najlepszy bramkarz ligi,Jeśli się jeszcze trochę poprawi to na logikę znamy już mistrza Polski,ale to jest najciekawsza liga świata i nigdy nic nie jest gwarantowane.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Habanero
Las Palmas

„Milinković-Savić, mimo że podobno w swojej kategorii wiekowej nie ma sobie równych” bez żartów to jest tak absurdalne, że nawet nie będę wspominał bramkarza Milanu

sailor
Lech Poznań

Takie tam gadanie, że „przez okrągły rok praktycznie w ogóle nie grał w piłkę”. Przecież większość rezerwowych bramkarzy ma ten problem, a jednak kiedy w końcu dostają szansę, to dają radę i jakoś nie wyglądają na zapuszczonych. Było oczywiste, że jeśli Kuciak jest w rytmie treningowym, to nie powinien mieć problemu ze wskoczeniem na swój normalny (wysoki) poziom od pierwszego meczu.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Sprzedanie Melchiora Wańkowicza za sporą kasę do Włoch, to majstersztyk! Zdziwię się jeśli zbrobi jakąś karierę. Jasne, pewnie się rozwinie, ale kocich ruchów Kuciaka czy Putnockiego nie można się nauczyć – to talent.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emigrant

Zamiana Vanji na Kuciaka i przytulenie za pierwszego 2,5 banki ojro to jakis kosmiczny deal Lechii. Jak van Kessel porzadnie odpali, to bedzie za co go kupic. No i przede wszystkim Mandziara musi teraz stanac na rzesach, by zatrzymac Dusana na dluzej.

wpDiscuz