Image and video hosting by TinyPic
LIVE: Czy Lechia wreszcie pojedzie na jakiś mecz wyjazdowy?
Live

LIVE: Czy Lechia wreszcie pojedzie na jakiś mecz wyjazdowy?

Ostatni mecz w ubiegłym roku przerżnęli 0:5, przez zimę niewiele się właściwie zmieniło, pierwszego meczu nie zagrali z uwagi na warunki atmosferyczne. W tabeli betonowaliby dno, gdyby nie karne punkty dla Ruchu Chorzów. Czy może istnieć lepszy rywal dla podrażnionego porażką w meczu na szczycie wicelidera z Białegostoku? Jagiellonia mierzy się dzisiaj z Górnikiem Łęczna i wszyscy oczekują spektakularnego odbicia się po ubiegłotygodniowej wtopie. Później zaś – Lechia i jej demon, czyli mecz na dalekim wyjeździe. Jeśli gdańszczanie chcą potwierdzić mistrzowskie aspiracje – muszą wygrywać nie tylko na własnym terenie, ale i w polu. Także polu uprawnym. Dwa całkiem interesujące mecze, czyli warto spędzić wieczór z Ekstraklasą. I oczywiście z naszą relacją live. Ruszamy!

22:36 Koniec relacji!

Ależ wkurwiony Piotr Nowak. Idziemy to obejrzeć, dzięki za uwagę, widzimy się jutro. Trzymajcie się!

22:30

22:30 Koniec meczu!

Bruk-Bet zasłużył na remis – za niepodyktowanego karnego, za te świetne 25 minut w drugiej połowie, no i za gapiostwo Malocy. Lechia? Przede wszystkim zawód. W pierwszej połowie – bezradne bicie głową w mur. W drugiej – duże problemy i gol tak naprawdę po wybiciu na uwolnienie. Z takim potencjałem jeśli nie mieli argumentów by wypracować atakiem pozycyjnym gola, powinni chociaż utrzymać to szczęśliwie wywalczone prowadzenie.

Lechia tym samym utrzymuje fotel lidera, ale ma tylko punkt przewagi nad Jagiellonią.

22:26 GOL! 1:1!

Ha! Ale jaja! W gruncie rzeczy nieszczególnie groźne dośrodkowanie ląduje między głową a ręką Malocy. Obrońca Lechii próbuje powstrzymać to dogranie na tyle nieudolnie, że sędzia asystent nie ma wątpliwości. Przywołuje głównego, opisuje sytuację – i pach, jest rzut karny. Gutkovskis pewnie w róg i w 95. minucie, gdy wydawało się, że jest już po meczu – Bruk-Bet wyrywa Lechii punkt. Niesamowita końcówka.

22:20

Bruk-Bet wie, my wiemy, wszyscy wiedzą – czas gospodarzy był po przerwie, praktycznie aż do gola Peszki. Setka ze setką, groźne strzały, wysoki pressing. Jeśli wtedy, gdy Lechia była zaskoczona i przytłoczona tempem niecieczan, się nie udało – raczej nie uda się i teraz. Że nie wierzymy w to my – pół biedy. Ale przed momentem po dośrodkowaniu Osyry udowodnił, że nie wierzy także Dawid Nowak. Pewnie przy 0:0 poszedłby na tę piłkę, zaatakował choćby klatką piersiową. Tym razem odpuścił.

Laga na Dawidka nie pomogła, a to przecież tzw. ostatnia instancja.

22:04 GOL! 1:0!

No tak, kto może zrobić różnicę w takim meczu, jeśli nie urodzony łowca i killer. Sławomir Peszko biegnie nieco anemicznie, wydaje się, że zmarnuje okazję do udanej kontry, ba, daje się dogonić obrońcom. Ale potem jest już bez zarzutu. Zejście z delikatnym zwodem. Głowa w górę. Strzał. Pilarz, do tej pory bezbłędny, jest wobec Peszki bezradny. Lechia wreszcie wciska, jest 1:0.

21:57

6-7 zawodników Niecieczy zakłada pressing już na połowie Lechii. Widzimy dwa rozwiązania: albo coś przejmą od Vitorii i strzelą na 1:0, albo Lechia wyprowadzi kontrę i ich skarci.

Oczywiście za każdym razem gdy dajemy dwa wyjścia, piłkarze znajdują trzecie a potem czwarte, na razie jednak spróbujemy pomędrkować – jeśli Nieciecza dalej będzie próbować odbioru tak daleko od własnej bramki, mecz nie skończy się bezbramkowym remisem.

21:53

Mecz powoli zamienia się w starcie Kuciak kontra Pilarz. Najpierw wyśmienita sytuacja Niecieczy, piłka z głębi pola ląduje między dwoma atakującymi zawodnikami gospodarzy, których kompletnie olała defensywa gdańszczan. Zanim jednak podopieczni Czesława Michniewicza zdążyli wybrać, którą modlitwą chcą podziękować Bogu za ten dar z nieba, wmieszał się we wszystko Kuciak odbierając im piłkę.

Pod drugą bramką – spalonego Flavio Paixao nie zauważa sędzia, ani sam zawodnik Lechii. Mając do wyboru prawie osiemnaście metrów kwadratowych bramki postanowił uderzyć w Pilarza. Nie był to wybór najlepszy – Pilarz wbrew pozorom nie okazał się strachliwy i nie uciekł przed zmierzającą w niego piłką. A nawet ją złapał.

21:45

Po pierwsze – nie podejrzewaliśmy, że Guba potrafi strzelać.
Po drugie – nie podejrzewaliśmy, że potrafi strzelać zewniakiem.
Po trzecie – nie podejrzewaliśmy, że ktoś może być aż tak nieżyczliwym i złym człowiekiem, by tak cudne i mierzone uderzenie zewnętrzną częścią stopy w wykonaniu Guby parować nad poprzeczkę.

A jednak. Guba strzelił, Kuciak wyjął. Jak dotychczas – nie było lepszej sytuacji. Ani ładniejszego strzału. Lechia trochę przymroczona po trzech mocnych gongach gospodarzy. Chyba nie spodziewali się, że Bruk-Bet jeszcze zaryzykuje w tym meczu opusczenie własnego pola karnego. Tymczasem oni od pewnego czasu nie schodzą z „szesnastki” Lechii…

21:40

No i to jest tempo! Trzy minuty, trzy sytuacje – dwie wyjmuje bardzo ładnymi interwencjami Dusan Kuciak, jedną marnuje Peszko uderzając w boczną siatkę. Wreszcie coś się dzieje. Naszym zdaniem – głównie dlatego, że gospodarze się otworzyli.

21:32

Na przerwę polecamy nasz tekst po porażce Górnika Łęczna. Całość W TYM MIEJSCU, niżej część.

Wszystkie dwie osoby, które po zatrudnieniu Smudy myślały „Super ruch, Franek wszystkim pokaże jak się goli frajerów!”, właśnie wpadły w lekką konsternację. Jedyne, za co póki co można pochwalić Górnik Łęczna a’la Smuda, to za żelazną konsekwencję: 0:5 w czapkę z Legią, 0:5 z Jagiellonią. No, ale przynajmniej jak w kolejnej kolejce Smuda przegra 1:6, będzie mógł powiedzieć: „Jest progres!”.

Górnik Łęczna wyglądał w Białymstoku, jakby możliwość zagrania meczu z Jagiellonią wygrał w czipsach, względnie w dożynkowej loterii. Wiedzieliśmy, że zestawienie defensywy prezentuje się dosyć – pomóżmy sobie eufemizmem – oryginalnie, ale i tak rzeczywistość przerosła oczekiwania. Popełniali błędy, których nie przystoi popełniać dziesięciolatkom z sekcji juniorskiej gminnego LZS-u. Pamiętacie, że kiedyś Sasin tylko przez gapiostwo działacza nie trafił podczas deadline day do Premier League? Dziś Sasin przypomniał, że to zdarzyło się bite dziesięć lat temu, a czasu nie oszukasz. Szmatiuk chyba sam nie wie jak to możliwe, że wciąż gra w Ekstraklasie. Tymiński ma pewnie najpokaźniejszy w Ekstraklasie wachlarz niebezpiecznych dla zdrowia wślizgów, ale widzieliśmy lepsze piłkarsko i taktycznie pachołki treningowe. Komor natomiast boleśnie przekonał się, że nie można nadrobić wszystkiego zaangażowaniem. Ciężka praca to dużo, ale nie wszystko. To jak podarował bramkę Cernychowi… brak słów. Po takim zagraniu powinien zostać relegowany do trampkarzy, ale przecież kim ten Smuda będzie grał? Maserem? A zresztą, istnieje szansa, że maser wiele gorzej nie zagra. Przecież momentami to była zwyczajna parodia. Gol Jagi po rozegraniu rzutu wolnego, gdzie wszyscy łęcznianie stoją i się przyglądają… a szkoda gadać. Drzewa umierają stojąc. I szkoda tylko Prusaka, bo robił co mógł.

21:29

A tu oryginalne zaproszenie na mecze Cracovii. Ale przede wszystkim – kawał kina od Marcina Budzińskiego. Duet detektywów (?) ze Szczepaniakiem zresztą też na duży plus.

21:27

Przypominamy sobie mecz Bruk-Betu z Lechem Poznań. Lechii przydałby się:

– Darko Jevtić
– Wojciech Kędziora
– Radosław Majewski

Albo Krasić. Jest jak jest. 0:0.

21:22 Koniec pierwszej połowy!

Posiadanie piłki 25:75, celne strzały 0:3, ale w golach powinno być chyba 1:0. Rzut karny po faulu Wawrzyniaka byłby okazją, by jedyny raz w tych 45 minutach zawodnik drużyny atakującej mógł z czystym sumieniem szepnąć pod nosem: powinienem strzelić. Do tej pory bowiem – rąbanka. Bruk-Bet wystawił zasieki, na których kaleczą się i Wolski, i bracia Paixao, i obaj gdańscy skrzydłowi. Nieliczne przyspieszenia nie zamaskują ogólnego wrażenia – długich, zdecydowanie za długich fragmentów, podczas których piłka krążyła w ofensywnym tercecie Wawrzyniak-Kuciak-Maloca.

Przydałoby się tutaj trochę finezji znanej z defensywy Górnika Łęczna. Mecz by nabrał tempa.

21:18

Ależ klasa Jakuba Wawrzyniaka. Sam z siebie, bez sugestii – sędzia popełnił błąd. Faulowałem, powinien być tam chyba rzut karny. Jakby jeszcze przyznał się tuż po przewinieniu to chyba… Nie no, nie wymagajmy zbyt wiele.

21:16

Znamienne – najlepsza sytuacja Lechii miała miejsce, gdy Wolski był opatrywany za linią, a cofnięty głęboko Flavio Paixao zagrał w obrońcę Bruk-Betu. Rykoszet sprawił, że do strzału doszedł na wślizgu Haraslin – uderzył jednak ponad bramką.

21:10

Posiadanie piłki:

Bruk-Bet 15%
Atak i pomoc Lechii Gdańsk 15%
Defensywa Lechii Gdańsk 1945%

21:08

Warto podkreślić – na razie nie widać, że w Bruk-Becie brakuje Putiwcewa. Za to widać, że w Lechii brakuje Krasicia.

20:58

Należał się tutaj gospodarzom rzut karny! Dynamiczne wejście z boku w pole karne i… lechistów ratuje chyba jedynie niecodzienne wykonanie wślizgu przez Wawrzyniaka, tą w teorii dalszą nogą, mniej odpowiednią w tej konkretnej sytuacji. Dzięki temu sędzia nie mógł uwierzyć, że wślizg sięgnął stopy szarżującego Guby i nie chwycił za gwizdek.

Choć oczywiście powinien, podcięcie na powtórkach widać jak na dłoni. Duże szczęście podopiecznych Piotra Nowaka.

20:55

Mamy wrażenie, że gdzie Lechii potrzeba dwudziestu podań, czterech zmian pozycji i sześciu sztuczek technicznych, tam Bruk-Betowi wystarczy jeden sprint i dłuższa piłka. Jedni w bardzo finezyjny i uporządkowany sposób podchodzą pod bramkę rywala po czym oddają piłkę rywalom, drudzy banalnie i bez fajerwerków podbiegają pod szesnastkę gości i… oddają piłkę rywalom.

Mięsa w tym nie ma. Widać po liczbie okazji Lechii w porównaniu do posiadania piłki. Posiadanie na poziomie ponad 70 procent, klarowne okazje… Może na upartego jedna. Złożona z czterech „ćwiartek”.


Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (18)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
margines społeczny
Legia Warszawa

jagiellonia 2-1 łęczna
termalica 1-3 lechia
korona 2-0 płock
śląsk 1-2 wisła
piast 0-2 lech
cracovia 1-2 pogoń
legia 3-0 ruch
zagłębie 1-0 arka

Janusz Ekspert

Cracovia-Pogoń i Termalica-Lechia remisy

711CM
711CM

cracovia-pogon over 2,5
termalica-lechia under 2,5

Egon Olsen

Emocje jak na grzybach.

walgierz

Najlepszy obrazek to Probierz kręcący głową po bramce na 3-0, jakby nie mógł uwierzyć że to się udało. Niby był taki schemat, ale piłka pewnie miała poruszać się 3x szybciej 😀

Warka

Jak opisywaliście defensywę Górnika Łęczna myślałem, że dzisiaj się odwróci karta. Ale ci kolesie są naprawdę jak z innej galaktyki. Są jak ci bramkarze w Fifie 2000, którzy potrafili ni z gruchy ni z pietruchy odwrócić się w kierunku własnej bramki i strzelić do własnej bramki. Tylko tamci wirtualni bramkarze nie robili tego 5 razy w jednym meczu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Odra Opole, LFC

hej Weszlo nadmiar reklam w relacji live mnie tak po ludzku po prostu wkurwia

FC Bazuka Bolencin

Karny jak byk dla Termaliki. Mecz na razie cienki jak sik pająka.

Buncol

Czy ktoś moze mi wytłumaczyć dlaczego w kolejny meczu w tym sezonie Lechia wygrywa dzięki sędziom?
W niewydrukowanej tabeli sa na trzecim miejscu. Dlaczego klub jest tak bezczelnie ciagnięty za uszy.
Dlaczego nikt o tym głośno nie mówi?

Gniewny pomruk anusa
7egła wszawa

kurwa, kibic legły mówi o pomocy sedziow. swiat oszalał

Buncol

Czyli pomocy sędziów nie było w tym meczu?
Rozumiem że jak wydrukowana tabela pokazywała pomyłki na korzyść Legii to była cacy, ale jak pokazuje ze Lechia jest bez sędziów poza podium to już ci debilku przez gardło nie przejdzie?
Zadałem trzy pytania na żadne nie odpowiedziałeś więc idź szczekać do budy

Aerth

Zdjęcie profilowe dyniaNEW
Gdyby to tak działało to w chwili obecnej kibic ŻADNEGO klubu Ekstraklasy nie mógłby się odzywać w kwestii pomyłek sędziowskich, bo nie ma takiego zespołu, któremu arbiter by chociaż raz kiedyś nie pomógł.

Aerth

Ciekawy kontrast w porównaniu z komentrzami pod Live z wczoraj, prawda? :)

711CM
711CM

za tydzien nieciecza z legia, odkuja sie w koncu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Wiara tych, którzy do samego końca i całym sercem wierzyli w dobry wynik dla Termalicy została nagrodzona, bo wiele może modlitwa sprawiedliwego.
A tu było ich aż dwóch: Dębiński i Węgrzyn…

Egon Olsen

Nowak to był na ławce czy w barze na piwie. „Byliśmy lepsi”, „Nie przesadzajmy z tymi karnymi” . Kurwa ja chyba jakiś inny mecz oglądałem!

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona