Szamoobrona
Pozytywy limitu obcokrajowców? Zdecydowanie lepsza selekcja
Weszło

Pozytywy limitu obcokrajowców? Zdecydowanie lepsza selekcja

Obowiązujący u nas limit obcokrajowców to – wydawałoby się – temat, o którym powiedziano i napisano już wszystko. Na przykład to, że nasze przepisy są najostrzejsze w całej Europie. Wrażenie okazało się jednak mylne, bo ciosy uderzające w uchwałę PZPN spadają nieustannie, i to praktycznie z każdej strony. W ostatnich dniach wyglądało to następująco:

– Najpierw okazało się, że nawet najwięksi zwolennicy obowiązujących przepisów z Lecha Poznań mają z nimi problem. Doszło do zupełnego absurdu, bo trener Bjelica publicznie zaczął rozważać, czy nie trzymać na ławce dwóch rezerwowych bramkarzy.

– Później okazało się, że limity w niczym nie przeszkadzają takiej Koronie, by na mecz z Wisłą wyjść mając w pierwszej jedenastce dziewięciu obcokrajowców.

– Następnie jeszcze ciekawiej zrobiło się w Poznaniu, gdzie zgłoszono do rozgrywek 21-letniego i podobno utalentowanego Víctora Gutiérreza z Kolumbii, który jest czwartym piłkarzem spoza Unii w kadrze Lecha. Tak sobie myślimy, że poznańscy działacze powinni teraz usiąść ze swoim piłkarzem i na spokojnie mu wytłumaczyć, dlaczego limity są dobre. Coś nam podpowiada, że chłopak może tego nie rozumieć.

I tak to się właśnie kręci – obowiązujące przepisy obijane są z każdej strony. I to na tyle dotkliwie, że aż postanowiliśmy zmobilizować się i poszukać jakichś pozytywów płynących z tych regulacji. Co nam z tego wyszło?

Jedną rzecz udało się za pośrednictwem limitów osiągnąć. Otóż kluby zaczęły lepiej selekcjonować zawodników spoza Unii. Obecnie – łącznie z takimi piłkarzami, jak Víctor Gutiérrez z Lecha czy Sadam Sulley z Legii – mamy w lidze 40 piłkarzy bez paszportu UE. I spośród tej grupy da się stworzyć naprawdę silną jedenastkę, na przykład taką:

W bramce mamy Milinkovicia-Savicia, na którym Lechia właśnie zarobiła 2,5 miliona euro (plus procent od kolejnego transferu), dalej Kostewycza, czyli piłkarza z naprawdę dużym potencjałem, który dopiero wita się z ekstraklasą. Obok niego Putiwcew, który w 2016 roku grał jeszcze w reprezentacji Ukrainy oraz Hebert, czyli w zeszłym sezonie lider defensywy rewelacyjnego Piasta Gliwice. Linię obrony zamyka Deleu, który od lat wyróżnia się na tle innych bocznych obrońców z naszej ligi.

W środku pomocy strzelający na potęgę Covilo oraz Tetteh (chociaż równie dobrze mógłby tu być Romanczuk lub Jovanović). Przed nimi Semir Stilić, który nieraz już udowadniał, że w ekstraklasie czuje się jak ryba w wodzie (dlatego stawiamy na niego, a nie na przykład na Moriokę), a na skrzydłach bardzo ważni piłkarze bijących się o mistrza Legii i Lechii, czyli Guilherme i Krasić. Teoretycznie największy problem był z obsadą ataku, gdzie jako fałszywą dziewiątkę ustawiliśmy Kaziszwilego, który generalnie zawodzi, ale był przecież topowym graczem ligi holenderskiej, a po zimie zdążył już pokazać oznaki lepszej gry. Chociaż nie wykluczamy, że niedługo Gruzina zluzuje tu niedawno sprowadzony do Legii Chukwu. Tak czy inaczej – cała jedenastka prezentuje się naprawdę nieźle, a tak zestawiona drużyna mogłaby się bić w lidze o najwyższe cele. A dodajmy też, że nie uwzględniliśmy tu Miroslava Radovicia, który przecież także przychodził do Polski jako gracz spoza Unii, ale dziś – jako posiadacz naszego paszportu – nie musi się przejmować żadnymi limitami.

No dobra, to teraz porównajmy ten skład z jedenastką obcokrajowców, którzy posiadają paszporty unijne lub paszporty krajów EFTA i Szwajcarii (czyli obcokrajowców, których nie dotykają limity PZPN). Tu wybieraliśmy z wielokrotnie liczniejszej grupy, więc – na logikę – sporo silniejsza powinna być też stworzona przez nas drużyna. Zestawiliśmy taki oto skład:

A żeby porównanie było pełne, dodajmy jeszcze jedenastkę złożoną z Polaków występujących w naszej lidze. Tu nie będziemy udawać mądrzejszych od Adama Nawałki, także posłużymy się piłkarzami, których w ostatnim czasie selekcjonerowi zdarzyło się powoływać. Jedynym wyjątkiem jest tu Arkadiusz Malarz, bo żaden z ligowych golkiperów nie znajduje się nawet blisko drużyny narodowej:

Jakie wnioski płyną z tego porównania? Wydaje się, że siła wszystkich trzech jedenastek jest do siebie zbliżona, a w każdej trochę inaczej rozłożone są akcenty. Wychodzi więc na to, że ograniczenie liczby obcokrajowców spoza Unii nie przełożyło się na mniejszą jakość piłkarską tychże zawodników, a wręcz przeciwnie. Wydaje się więc, że obowiązujące u nas przepisy wypadałoby uzupełnić o takie, które na podobnej zasadzie oddziaływałyby na obcokrajowców z unijnym paszportem – zmniejszyłyby ich liczbę bez straty jakości. Rozwiązania mogące doprowadzić do takiego stanu rzeczy to chociażby wysokie bonusy od ligi za grę zawodnikami polskimi lub młodzieżowymi (tak jak funkcjonuje to w Austrii) lub ustawienie wysokiej płacy minimalnej dla piłkarzy spoza kraju. Z całą pewnością istnieje wiele zgodnych z unijnym prawem rozwiązań, które mogłyby odwrócić niepokojące tendencje, jakie wciąż obserwujemy chociażby w Kielcach.

***

Na koniec oddajemy głos wam. Która jedenastka jest według was najsilniejsza – ta złożona z obcokrajowców spoza UE, złożona z obcokrajowców z UE czy złożona z Polaków?


create free polls | comment on this

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (28)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kaziks

„Polska” jedenastka wypada zdecydowanie słabiej niż te dwie złożone z obcokrajowców, wystarczy spojrzeć na statystyki tych piłkarzy, jest to bardzo zły omen.

Jojne Zimmerman
Jojne Zimmerman

Kostewycz ma kartę Polaka, więc jest traktowany jako UE (coś jak Jevtic, który jest Szwajcarem)

Surówa
Legia

Karta Polaka? Cos jak obywatelstwo? Bo podczas ostatniego meczu Lecha doszlo do paniki z powodu Burica, Tetteha i Kostewycza wlasnie.

Tomek Jankowski
Amika

Banderowiec ma kartę Polaka? Świat oszalał.

alfredo40

Nie ma karty Polaka. A nawet gdyby miał, to nic to by nie zmieniło i dalej byłby traktowany jak zawodnik spoza UE.

Jojne Zimmerman
Jojne Zimmerman

Ma. Nie jest traktowany jako spoza UE. Poczytaj sobie orzecznictwo i później się wypowiadaj

Jajko_Pawiana

Karta Polaka nie jest dokumentem dającym możliwość przebywania na terenie Polski i podjęcia zarobkowego zajęcia (może ale na określonych zasadach). Posrało ci się pewnie z Kartą Pobytu. A z resztą, co ja będę się produkował – na Wikipedię marsz …

„Przyznanie Karty Polaka nie oznacza nabycia polskiego obywatelstwa ani stwierdzenia polskiego pochodzenia. Karta Polaka nie jest też dokumentem uprawniającym do przekraczania granicy ani do osiedlenia się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”

Kamil1996

Myśle że srodek z Jevticiem, Moulin, Vadisem, Vassiljewem i z przodu z Marco to jakis zupełnie inny poziom porównując dwie pozostałe jedenastki.

Damiano_L

Kompletnie kretyński artykuł – albo cholernie tendencyjny. Przecież jak się porównuje jedenastki, tj. dobiera najlepszych piłkarzy z wszystkich 16 drużyn, to oczywiste jest, że nie pokaże to wady limitów. Widać to po klubach, z których dobrani są piłkarze – jedenastka spoza Unii zawiera piłkarzy z 7 klubów, czyli tylu, co dwie pozostałe.

Krótko mówiąc najlepsze drużyny skupiają najlepszych piłkarzy – z wyjątkiem tych spoza Unii, bo ich skupić nie mogą. Następuje równanie poziomu w dół. To, że najlepsze jedenastki mają porównywalną siłę, jest zwykłym zakłamaniem obrazu, bo przy wyborze tej jedenastki można było wybierać z całej ligi, a klub może wybrać tylko dwóch.

Poza tym nie uwzględniono Radovicia – kolejny kretyński pomysł. Rado, jako obywatel Unii, powinien wzmocnić jedenastkę obcokrajowców unijnych. Paszport ma polski, ale de facto jest stranierim, który uzyskał prawo do bycia liczonym poza limitem. Dzięki temu Legia może go zatrudnić nie tracąc miejsca na obcokrajowca nieunijnego. Jak zestawimy linię pomocy Moulin-Vadis-Vassiljev-Jevtić-Radović, to mamy prawdziwy ligowy dream team, do którego nie ma startu żadna inna jedenastka. To jest siła braku limitów.

No i na koniec perełka – „Wychodzi więc na to, że ograniczenie liczby obcokrajowców spoza Unii nie przełożyło się na mniejszą jakość piłkarską tychże zawodników, a wręcz przeciwnie.” Potocznie bywa to nazywane atakowaniem chochoła – czyli argumentu, którego nikt nie wysunął. Nikt nie mówił, że obcokrajowcy będą gorsi z powodu limitów. Natomiast drużyny będą gorsze, bo tych dobrych obcokrajowców będą mogły wystawić mniej. Radović kolejny raz to potwierdza – gdyby nie miał polskiego paszportu to by nie grał, bo nawet by do Legii nie przyszedł, gdyż był sporą niewiadomą. I każdy niech sobie wyobrazi, ile Legia by na tym straciła.

Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

Przecież Boniek przekonywał w Stanie Futbolu, że obcokrajowcy spoza Unii to sam szrot i żaden nie wyróżnia się pozytywnie.

szesc
Klub Kokosa

Co ja czytam? Poproszę jeszcze o jedenastki
-piłkarzy urodzonych w lutym
-piłkarzy nie lubiących bigosu
-piłkarzy lubiących bigos (dla porównania)

I jeszcze jakiś argument dla Prezesa Bońka aby wprowadzić limit maksymalnie dwóch piłkarzy nie wymawiających ‚er’ na ławce rezerwowych

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Jestem za każdą zmianą w Ekstraklasie, jeżeli wpłynie na :
-zwiększenie liczby widzów
-zwiększenie wpływu z transmisji i reklam
-podniesienie poziomu sportowego
-podniesienie poziomu szkolenia młodzieży
dla wszystkich klubów, oczywiście

Jeżeli wyjdziemy z założenia, że klub chcący zatrudnić cudzoziemca i tak to zrobi, zatrudniając zamiast Brazylijczyka, Słowaka, to można śmiało powiedzieć, że ograniczenie cudzoziemców wpływa negatywnie na pierwsze trzy, jest neutralne do ostatniego czynnika.
Czyli strzał w kolano polskiej Ekstraklasie

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Porównanie bez sensu, zresztą tak samo jak przepis – tu nie o najlepszych chodzi, a o najgorszych. Jeśli zabroni się ściągać szrot z Brazylii czy Afryki, to zacznie się sprowadzać szrot ze Słowacji, Czech i Łotwy. Jeśli nie będzie można zatrudniać obcokrajowców, to pojawi się w Eklapie więcej szrotu, który teraz gra poziom niżej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amber Mozart

Polacy są za drodzy w stosunku do posiadanych umiejętności. Sprowadzenie Węgra czy Łotysza kosztuje mniej, niż sprowadzenie Polaka z drugiego czy trzeciego poziomu rozgrywkowego o tych samych umiejętnościach. Kluby w niższych ligach mogą nie mieć pieniędzy na rachunek za wodę, ale jak się zgłosi do nich klub z ekstraklasy to od razu wołają za grajka trzy razy wiecej, niż jest warty. Mogą go nie potrzebować i wsadzić do rezerw czy klubu kokosa, byle tylko zrobić innym na złość.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amber Mozart

Ci obcokrajowcy którzy przychodzą też są słabi, więc ten argument nie przemawia ani za nimi, ani za Polakami.
Większość klubów nie potrafiła się rpzestawić do nowej rzeczywistości. O ile prywatny biznes po zmianie ustroju ruszył, o tyle kluby sportowe ciągle traktowane były jaka własność publiczna i jako takie są zarządzane. A widzimy jak w Polsce wygląda zarządzanie publicznymi pieniędzmi. Każdy na nie paczy jako na niczyje, jak na coś, co poprostu jest, więc nie rozporządza się nimi z głową. Silne są też nepotyzm i tzw. kolesiostwo. To jest tym bardziej widoczne im klub mniejszy i grający w niższej lidze.

Amber Mozart

Przede wszystkim nazywajmy rzeczy po imieniu: w polskiej lidze NIE MA limitu obcokrajowców. Jest limit zawodników bez unijnego paszportu. Obcokrajowców mozna wypuścić cała jedenastkę + rezerwowych i nikt nie będzie się mógł przyczepić. Określenie „limit obcokrajowców” to tylko zabieg marketingowy, który ma ładnie brzmieć i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

dario armando

Najlepsza -obcokrajowcy UE ,najsłabsza -Polacy i bardzo wkurwiające jest to przychylniejsze spojrzenie na rodzimych piłkarzy ,bo przecież od ładnych paru lat to generalnie OBCOKRAJOWCY nadają ton w najlepszych polskich klubach ,a u was permanentne szukanie kwadratury koła.Po co pisać takie bzdury , ja od ładnych paru lat piszę ,że w drużynach grających w pucharach Polacy powinni być jedynie uzupełnieniem składu -takie są fakty

Ks3nocyd

Kolejny tendencyjny, stronniczy artykuł na zamówienie kolegów-agentów piłkarskich.
Kolejny po ostatnim pełnym krytyki tekście o Mioduskim (którego autor z zakolami nie miał nawet jaj żeby prowadzić SF w którym Mioduski był gościem), no ale kolega prezes koralik się ucieszył.

Jojne Zimmerman
Jojne Zimmerman

Spokojnie, Krzysio spierdolił jak tchórz (czyli jak zwykle) bo by zmieciony został merytorycznie. Ale za to będzie kozakiem 25go jak poprowadzi, a gościem będzie albo leśnodorski albo wandzel. W takim sytuacjach (albo prze Twitter) to krzysio jest kozak nad kozaki

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

To czemu Warszawa odmawia paszportu Buricovi przez tyle lat?
Czy z tego samego powodu, co Bednarkowi podrzuca wirusa ospy podczas podpuszczonej wizyty tamże?
Paszporty dla legionistow PO i WSI zalatwiało jakoś błyskawicznie…

wojtek1611

A Milinković-Savić nie ma przypadkiem hiszpańskiego obywatelstwa?

Bonus Burdenski
1. FC Köln

>Wydaje się więc, że obowiązujące u nas przepisy wypadałoby uzupełnić o takie, które na podobnej zasadzie oddziaływałyby na obcokrajowców z unijnym paszportem – zmniejszyłyby ich liczbę bez straty jakości. Rozwiązania mogące doprowadzić do takiego stanu rzeczy to chociażby wysokie bonusy od ligi za grę zawodnikami polskimi lub młodzieżowymi (tak jak funkcjonuje to w Austrii) lub ustawienie wysokiej płacy minimalnej dla piłkarzy spoza kraju.

Też się nad tym zastanawiałem. Czy jest jakiś dobry przykład do naśladowania, aby czasem nie podchodziło to pod dyskryminację według prawa (czy tam widzimisię) UE?

Taiczo

Jakim cudem Rado nie załapał się do żadnej z 11-stek, choć w każdej mógłby być????
Ograniczenie liczby dla graczy spoza UE to cios dla naszych klubów i tyle, a Boniek i jego pzpn zrobił to nazłość ekstrakalsie. Z pana Bońka wyszedł typowy cebulak, który rzucił fochem bo kto mu udowodnił, ze nie ma po prostu racji.

Omega1995

Od razu było wiadome, że te limity nie mają żadnego sensu. Tak wielce zachwalane przez Weszło. Jaki sens ma to, gdy np. w zespole gra Brazylijczyk i 2 Ukraińców, dlaczego oni mają cierpieć przez jakieś chore limity? Dlatego, że ich państwa nie należą do UE? A co to zmienia czy są narodowości przykładowo ukraińskiej, serbskiej czy niemieckiej? Sztuczne regulacje nie wnoszące nic dobrego i sensownego.

Znawca94
Lech Poznań

Jakby nie ta cała UE to można by traktować każdego obcokrajowca tak samo i wprowadzić limit(bez podziałów na graczy z UE i spoza UE).Z korzyścią dla Polskich piłkarzy.
Bo przez to zamiast kolejnego np.Nakoulme z Burkina Faso przychodzą hiszpanie z 3 ligi.

W obecnym systemie wystarczyło by podnieść limit piłkarzy spoza Unii do 3,4 i po problemie.

iksis

Ja chcę Polaków w polskiej lidze. Obcych pogonić, niech wracają do siebie. Powrócić do normalności z lat 80-tych.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

tennis-agnieszka-radwanska-australian-open_3406817
15 sierpnia, 21:54
Szamoobrona