Rybus coraz lepiej poznaje ławkę rezerwowych – warto się już martwić?
Weszło

Rybus coraz lepiej poznaje ławkę rezerwowych – warto się już martwić?

Zawsze to wkurzające, gdy polskie media bez powodu biją na alarm – Lewandowski nie strzeli gola w dwóch meczach, to zaraz jakiś portal czy gazeta wjedzie z tytułem, że Robert jest już w kryzysie. Dlatego dalecy jesteśmy od absurdalnego pisania, że łapiący coraz mniej minut w Ligue 1 Maciej Rybus już powinien pakować walizki i szukać szczęścia na wypożyczeniu gdzieś w – bez urazy – Wiśle Płock. Na razie chcemy tylko zadać pytanie: czy jest się o co martwić?

– Sytuacja wygląda raczej średnio. Ustawienie, w którym gra teraz OL nie jest dla niego. Rybus parę miesięcy temu w wywiadzie dla L’Équipe mówił, że jemu bardziej pasuje ustawienie 3-5-2. I rzeczywiście, Olympique tak grał, zdaje się, że pierwszy raz w meczu z Dinamem Zagrzeb w Lidze Mistrzów. Oni to Dinamo pokonali wysoko i wtedy zarówno Rybus, jak i Rafael po drugiej stronie wypadli dobrze w roli wahadłowych. Jednak to ustawienie było krótko w użyciu, pięć-sześć meczów, bo OL przytrafiły się słabsze spotkania i trener Bruno Genesio wrócił do taktyki z czwórką obrońców. Rybus jeszcze grał, ale było mu trudniej, bo wtedy ma więcej zadań defensywnych, a tego nie lubi – tłumaczy Dominik Guziak, komentator Ligue 1 w Eleven.

Rola Rybusa w zespole zaczęła być marginalizowana, w tym roku po ligowych boiskach biegał przez 22 minuty, w ostatnich pięciu spotkaniach dostał tylko pięć minut przeciwko Nancy. Jednym z jego ostatnich meczów  w pierwszym składzie OL było to w Pucharze Ligi przeciwko Guingamp i być może tam należy szukać przyczyn, dlaczego Genesio zaczął patrzeć na niego spode łba. Wiadomo, szkoleniowiec zdawał sobie sprawę z braków w defensywie Polaka, ale takie zachowania po prostu nie przystoją na tym poziomie, Rybus chcąc wybijać, podał rywalowi piłkę pod nogi:

To mogło przelać czarę goryczy i ostatecznie przekonać trenera, by stawiać na Morela. – On więcej gra w destrukcji, ale mniej do przodu. Kiedyś była taka statystyka, ile bramek traci OL przy Rybusie a ile przy Morelu na lewej stronie, no i Francuz jest w niej lepszy, przy nim tych bramek jest mniej. Genesio uważa, że gdy gra Morel, który może nie zapewni fajerwerków, to Olympique jest wtedy spokojniejszy z tyłu. A Rybusowi zdarza się nie wracać, trzeba asekurować jego stronę. Tym bardziej, że obrona OL radzi sobie słabo, bo Yanga-Mbiwa jest bez formy, Diakhaby był kontuzjowany. Więc jeśli jeszcze byłby Rybus, obok takiej tykającej bomby jak Yanga-Mbiwa, to już nie byłoby wesoło. We Francji nie uznaje się Morela za jakiegoś specjalnie dobrego defensora, ale Genesio chyba wybiera mniejsze zło – mówi Guziak.

Może byłoby inaczej, gdyby Rybus sprawniej maskował swoje wady w defensywie liczbami z przodu, ale tych również nie ma. Dość powiedzieć, że defensywnie usposobiony Morel ma więcej asyst niż on, notując dwa ostatnie podania przy jednym Polaka. Też kiedy to było – Rybus swoją pierwszą i jedyną asystę zaliczył dawno, 21 września. Trudno się więc dziwić Genesio, że dzisiaj wyżej ceni Morela, co jest dość dołujące, bo to żaden wielki piłkarz. Owszem, doświadczony (ponad 300 meczów w Ligue 1), ale chyba spodziewaliśmy się, że to on będzie zmiennikiem Rybusa, nie zaś odwrotnie.

Pytanie – co dalej? Przy tym trenerze i tym ustawieniu trudno znaleźć dla Rybusa odpowiedź, bo raczej wykluczone są jego przenosiny na lewe skrzydło. – Z Depayem w ogóle nie ma szans, spokojnie można o tym zapomnieć, tym bardziej, że Holender fajnie się wprowadził w zespół. Mało grał u Mourinho i też mówiło się o tym, że Genesio chce mu się dać tutaj rozegrać – mówi Guziak. A przecież jest jeszcze mogący grać w tym miejscu Valbuena, teraz kontuzjowany, lecz gdy tylko wróci jeszcze umocni konkurencję na lewej flance. Trudno sobie wyobrazić, że Polak wygra rywalizację z nim i Depayem, jednym z najdroższych piłkarzy w historii klubu.

Zapędził się Rybus trochę w kozi róg i niestety, ale wygląda na to, że najjaśniejszym światełkiem w tunelu byłaby dla niego zmiana trenera. A ta jest możliwa. – By budżet OL był płynny i kasa się zgadzała, Olympique musi grać w Lidze Mistrzów i ten awans to jest plan minimum. W Ligue 1 dwa zespoły wchodzą bezpośrednio, trzeci gra w eliminacjach i Nicea pokrzyżowała plany OL, bo 13 punktów straty do nich tak grający Olympique nie odrobi. Więc tylko Liga Europy może uratować Genesio, ale bądźmy szczerzy – raczej tego trofeum nie zdobędą, to jest mało prawdopodobne. Rybus musi czekać na to, co się stanie z Genesio i to jest jego jedyna nadzieja. Lecz jeżeli Francuz dalej będzie trenerem i nagle OL zacznie iść, to będzie problem, Rybus grać nie będzie. Ewentualnie co jakiś czas wejdzie z ławki – kończy Guziak.

Wygląda to niezbyt dobrze. Chcieliśmy zacząć spokojnie i tylko zastanowić się, czy o Rybusa warto się już dziś martwić. Niestety, wygląda na to, że trzeba.

PP

KOMENTARZE (16)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
szemrany
Legia

To co nadszedł czas powrotu :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

Dokładnie, wystarczy sobie przypomnieć mecz z Kazachstanem, żeby wyciągnąć wnioski. Niestety dla Rybusa Lyon to za wysokie progi, na grę na lewej obronie zbyt słabo broni, z kolei lewoskrzydłowym na miarę tego klubu też na pewno nie jest, wystarczy zobaczyć kto tam gra na skrzydłach – gdzie Maćkowi do Fekira, Depaya czy Valbueny. Mógłby się złapać gdzieś w coraz słabszej Serie A, aczkolwiek nie wiem czy będzie do tego skłonny, lata spędzone w Rosji mogły go rozpieścić pod względem finansowym.

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Jak Legia nie wkroczy szybko do akcji, zostanie Lechia…

szemrany
Legia

Na Rybusa to chyba ich nie stać.

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa

Na dziś ani jednych, ani drugich. Jeszcze z pół roku grzania ławy i będzie w zasięgu Legii

czesław michniewicz 711 telefonów do fryzjera
czesław michniewicz 711 telefonów do fryzjera

Ja bym go nauczył grania w defensywie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fuska

To zostaje prawe skrzydło

carlfrost

Jędrzejczyk i tak gra lepiej w kadrze,

Yung Pablo
Legia

Niech poszuka wypożyczenia do słabszego klubu. Ryba zawsze był mocno średnim grajkiem

szaser

Lyon wziął Rybusa, bo był za darmo.

Wacław Grzdyl

Nie o ustawienie i nie o trenera tutaj chodzi. Rybus w każdym ustawieniu grał słabo lub przeciętnie, brak mu było pewności siebie na boisku, także kwestią czasu było dla mnie, kiedy straci miejsce w podstawowym składzie. Maciek po prostu nie gra na miarę swoich możliwości. Dopóki nie uwierzy w siebie, dopóty nie zaistnieje w tak poważnym klubie. O ile w przypadku Stępińskiego byłem przekonany, że to trener się myli, co Stępiński na szczęście wczoraj dobitnie udowodnił, tak w przypadku Rybusa niestety to trener ma rację.

gregoriusmax
Los Blancos...

No racja,chyba nie da rady w OL..a tak na marginesie Ligue1 to najbardziej chyba niedoceniana liga
w Polsce a ona jest coraz lepsza….kto jest dobry w Ligue 1 to droga otwarta wszędzie a gwiazdy hmm… wygląda na to,że już tak nie wyjeżdżają chętnie chyba,że do topowych klubów….

typyisco
typyisco

http://iberobet24.blogspot.com/ Kupon kurs 69 z wczoraj trafiony i skan juz dodali na blogu ! codziennie wchodzą im kupony i potwierdzają skanami! polecam bo gram od kilku dni z nimi!

Handlarz Miras

Po pierwsze, Genesio jest do wyjebania! Aulas na ostatniej konferencji powiedział że Genesio jest nie do ruszenia ale to po wygranej nad ogórami z Nancy. My kibice O’L od dłuższego czasu domagamy się by Alaus dogadał się z Blanckiem, bo ekipa za Genesio nic nie gra, Maciek jest tego też przykładem. On po prostu nie nadaję sie do ustawienia jakim gra teraz trener Genesio i ja bym dał mu szanse odbudować forme w takiej toulose albo rennes, gdzie teraz brakuje im winngera

wpDiscuz