Image and video hosting by TinyPic
Djoum, Aboubakar i Broos na tronie – Kamerun wygrywa PNA!
Weszło

Djoum, Aboubakar i Broos na tronie – Kamerun wygrywa PNA!

Puchar Narodów Afryki może nie jest najbardziej prestiżowym turniejem, ale też nie warto go przesadnie lekceważyć, parę ciekawych historii nam przecież dostarczył. Był 44-letni bramkarz z Egiptu broniący dwa karne w półfinale, szybkie pożegnanie faworyzowanych Algierczyków, odkurzyliśmy też kilka starych znajomości, śledząc postępy piłkarzy grających niegdyś w Ekstraklasie. Dziś jednak skończono ten rozdział finałem pomiędzy Kamerunem a Egiptem i ostatnią kropkę postawili ci pierwsi, koronowani na królów afrykańskiego kontynentu.

Bramka, która zadecydowała o złotym medalu, była na pewno godna kruszcu tego krążka – Aboubakar przyjął piłkę, błyskawicznie przerzucił ją nad obrońcą i zaraz uderzył z woleja, puszczając futbolówkę w kozioł. Bramkarz mógł tylko obserwować to show z nadzieją na cud, w postaci jakiegoś słupka czy niecelnego strzału, ale nic takiego się nie stało. Piłka zatrzepotała w siatce, a że zegar wskazywał 88. minutę, Egipcjanie znaleźli się w zbyt dużych tarapatach na swoje siły.

Lecz gdyby ktoś chciał pomyśleć, że wszystko w tym spotkaniu tak lekko przychodziło Kamerunowi, to byłby w błędzie. Oczywiście, jeśli mielibyśmy wskazać ekipę, która przeważała, to na pewno palec powędrowałby na podopiecznych Broosa – to Kamerun starał się prowadzić grę i narzucić temu spotkaniu własne reguły. Długo jednak brakowało konkretów, Egipt był bardzo mądrze ustawiony i tak też się bronił. Dobry przykład: Bassogog gna skrzydłem, mija jednego, drugiego rywala i kiedy myśli, że może już elegancko obsłużyć kolegę podaniem, to jak spod ziemi wyrasta trzeci rywal i jego próbę blokuje.

Egipcjanie szybko trafili i chyba wyszli z założenia, że teraz poczekają na ruch przeciwnika, odbijając jego ataki i kontrując do końca spotkania. Punkt pierwszy się udał – przeprowadzili ładną akcję z prawej strony, którą wykończył Elneny. Uderzenie piłkarza Arsenalu było mierzone co do centymetra, ale to nie zmienia faktu, że bramkarz jednak powinien zachować się lepiej. Dostał przecież po krótkim rogu, a to powinna być jego świętość, której krzywdy zrobić nie pozwoli. Stało się inaczej.

Kamerun długo bił głową w mur, ale ostatecznie tę małą dziurę wykruszył i doprowadził do remisu, kiedy z lewej strony dośrodkował Moukandjo, a głową trafił N’koulou. Ironia losu – tego drugiego mogło w ogóle nie być na boisku, wszedł, bo na ławce musiał usiąść kontuzjowany Teikeu. A nie jest powiedziane, że ten miałby na tyle instynktu, by znaleźć się w tamtym miejscu i czasie. Jednak wiadomo, to ostatnia rzecz, jaka będzie interesować Kamerun tej nocy.

Po golu Aboubakara Egipt miał jeszcze swoją szansę z rzutu wolnego, ale rozegrał go koszmarnie – podopieczni Cupera kombinowali przed uderzeniem jak koń pod górę, a potem Elneny kopnął w buraki. I to by było na tyle, Kamerun wygrywa PNA, po raz pierwszy od 2002 roku. Wśród wygranych Arnaud Djoum i Robert Ndip Tambe, nie tak dawno zawodnik LZS-u Piotrówki – czyż to nie są urocze zawody?

Kamerun – Egipt 2:1

(N’Koulou 60′, Aboubakar 88′ – Elneny 22′)

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
fioot

niezle murzyn jebnol

dyniaNEW

a dlaczego chupachups nie gra u murzynow?

Dariusz Szpakowski

Elnenio już witał się z gąską a teraz się przywita z kozą. Z bambusowa ,żegna państwa Włodzimierz Lubański i Dariusz Szpakowski , halo Warszawa

Borsi

Warto dodać, że kolejna edycja PNA odbędzie się właśnie w Kamerunie.

Gaweł Bezbeczny
Gaweł Bezbeczny

Dobry ten blablacar

Joy Division

Elneny… Arsenal… To przeznaczenie… zeby cos osiągnąć trzeba uciekać z Arsenalu!!!

Uszaty Kamil
Uszaty Kamil

LZS Piotrówka, jeden z ostatnich powiewów dzikich lat 90-tych i oldschoolowego klimatu ówczesnej piłki :)

Fort Czerniakowski
Legia

swoją droga występ Tambe to niezłe świadectwo dla polskich „skautów”. Zastanawiam się czy w Polsce w ogóle istnieje coś takiego jak skauting, bo wygląda an to, że liczy się kto zawodnika przywozi do klubu, a takie pierdoły jak obserwacja niższych lig nikogo nie obchodzi

Giovanni

Miał po dobrej rundzie oferte z Górnika Zabrze, ale chcieli go dostać za czapke gruszek. Prezes Piotrówki chciał do gruszek pół kilo kartofli ale Górnikowi było żal. Pewnie teraz też im żal…Mógł być nowy Prezes…

Anusiak

Arnaud Djoum, to ten co się w Lechu nie przebił?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

W Lechu grał średnio z tendencją do słabo. Widać było jakiś potencjał, ale to, że gra teraz w kadrze Kamerunu, świadczy raczej o słabości Lwów. To nie Geremi, Olembe czy Foe…

Anusiak

Drużyny polskiej ekstraklasy są pełne przypadków odstrzelonych zawodników, którzy odpalili gdzie indziej. No ale fakt, to już nie ten sam Kamerun co jeszcze kilka lat temu. Niemniej wygrali Puchar więc też nie są tacy w ciemię bici

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY